Gość: Pechowiec
IP: *.chello.pl
30.08.06, 16:48
Pracowałem kilka lat w jednej firmie, zarobki nie wielkie, brak mozliwości
rozwoju, z drugiej strony zaś pewna i bezpieczna, miałem tam wyrobiona
pozycję. Diabeł mnie podkusił aby zmienioć pracę na ,,lepszą". co prawda
zarobki nie były znacznie lepsze, ale miałem możliwośc rozwoju w renomowanej
zachodniej korporacji. Zastanawiałem sie czy porzucac bezpieczne gniazko, ale
powiadja - kto nie ryzykuje ten nie zyskuje. Opuścilem stare śmiecie z
przekonaniem , ze szczęście się usmiechnęło i...to był mój największy bład!
Pracuje w okropnej atmosferze, pod presja, że jesli nie osiągnę wyniku to
wylece, tragiczne stosunki międzyludzkie. Codziennie wychodze z pracy z bólem
brzucha w nerwach. W między czasie szukam innej pracy, niestety na razie bez
skutku. Nie potrzebnie ryzykowałem, nie potrzebnie opuscilem bezpieczną
posadę. To był błąd i chyba nie do naprawienia. Czy ktoś z Was też pożałował
zmiany pracy ?