Gość: Alika
IP: *.derbynet.pl
27.09.06, 10:30
Witam,
Jestem już po trzech rozmowach w pewnej firmie. Na ostatniej zostały
przedstawione i uzgodnione wszystkie warunki umowy tj. wynagrodzenie, system
pracy, zakres obowiązków itd. Obiecano mi że w ciągu tygodnia odezwą się czy
mam podpisac umowę czy nie, ponieważ jeszcze musi zadecydować szef.Odezwali
się po 1,5 tyg, umówili się na spotkanie , W CELU: OMÓWIENIA JESZCZE JEDNEJ
KWESTII!!!????, po czym tego dnia kiedy miałam to spotkanie, z samego rana
odwołano je, prosząc o cierpliwość i że odezwą się w przyszłym tygodniu.
I w tym momencie czegoś tu nie rozumiem. Czy jest to jedna z technik
manipulacji??? Ze jakby co to Pana Boga za nogi złapałam że w końcu
zdecydowali się podpisac ze mną umowę? Tym bardziej że zapytałam Pana wprost
czy przypadkiem jaj sobie nie robią i że mają już kogoś i tylko uwielbiają
się pastwić psychicznie nad drugą osobą.
Zalezy mi na tej pracy bo jest to jedyna firma która zaproponowała mi
normalną pensję i ogólnie jest w porządku.
Tylko co tu jest grane???