Gość: s
IP: 158.75.130.*
06.10.06, 14:28
Odpowiedziałem mailowo na ogłoszenie o pracy, wczoraj zadzwoniła do mnie
pani, poinformowała KONKRETNIE, na czym polegałaby praca, który to etap
rekrutacji, i, o dziwo, podała wysokość zarobków - dość dla mnie atrakcyjne,
godziny pracy itd. Na koniec zapytała, czy to mnie interesuje i kiedy chcę
przyjechać na rozmowę. Byłem w szoku, a tak chyba powinno być zawsze.
Dla kontrastu przedwczoraj zadzwoniła do mnie wieczorem jakaś idiotka i tonem
nieznoszącym sprzeciwu poinformowała mnie, że następnego dnia o 9 rano jest
rozmowa kwalifikacyjna w mieście oddalonym od mojego o 250 km i czy przyjadę.
Oczywiście nic o szczegółach pracy (ogłoszenie było dość ogólnikowe), nic o
zarobkach, który to etap rekrutacji, godzinach pracy itd.