Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Lans w pracy

    IP: 217.153.205.* 26.10.06, 19:26
    Jakie metody lansowania się w pracy są u Was skuteczne? W naszym biurze
    rekordy popularności bije zostawanie po godzinach, by pokazać szefowi jakim
    to się jest zapracowanym. A że przez cały dzień załatwiało się prywatne
    rzeczy to już inna historia..
    Obserwuj wątek
      • Gość: largecoffee Re: Lans w pracy IP: 217.153.131.* 27.10.06, 10:06
        U mnie wysyła się maila do szefa o 22 ze skrzynki, która jest dostępna tylko z
        biura. Żeby rano zobaczył, jak się poświęcamy.
        • Gość: bober-szczecinek dla mnie wzorem do lansowania jest lans arsmtrong IP: 195.85.229.* 09.11.06, 16:19
          jestem kolarzem :D
          a on byłym mistrzem świata i triumfatorem Toue de Frans kilka razy, eh...
          świetnie sie wyLansował
        • Gość: eduardo Re: Lans w pracy IP: *.gotadsl.co.uk 10.11.06, 18:31
          gdybym byl szefem to bym ci podziekowal za wspolprace

          przepracowany pracownik gorsza ma wydajnosc od tego ktory sie wyspi, zje i
          odpocznie - mysl glowa i lansuj sie dalej ale z glowa, uruchom rozum i kumacje
          a wtedy wszystko wroci do normy

          pozdro
      • alex_koz Re: Lans w pracy 28.10.06, 13:24
        ukladanie na swoim biurku artykulow z obcojezycznych gazet i innych madrych
        ksiazek.
      • Gość: Aggie Re: Lans w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 16:33
        Ja lansuję się w sposób, moim zdaniem uczciwy. Pracuję w biurze podrózy i jesli
        klient jest zadowolony z wycieczki, którą dla niego przygotowałam, to mówię o
        tym szefowi. Dlaczego nie? W końcu jeśli przygotowałam wyjazd od A do Z i
        ludziom odpowiadał hotel, przewodnik oraz ułożony przeze mnie program, to daję
        do zrozumienia, że dobrze wykonałam swoja pracę. Zostawanie po godzinach nie
        pomaga w lansie, bo szefostwo wychodzi punktualnie i guzik ich obchodzi, czy
        wychodze 5 minut, czy 5 godzin później.
      • Gość: lula Re: Lans w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 20:57
        ciekawy wątek, a jak lansują się przedstawiciele handlowi, bo jak wiadomo nie
        tylko wynik świadczy o ich pracy?
        • crazyrabbit Re: Lans w pracy 12.11.06, 21:50
          Pracowałam jako PH, teraz jestem PM (przedstawiciel medyczny). Sposoby lansu
          jakie spotkałam w mojej kilkuletniej karierze? Wydzwanianie do szefa/szefowej
          codziennie, albo kilka razy dziennie, zasypywanie mailami, często bzdurnymi..
          Wymyślanie jakiś kretyńskich akcji promocyjnych, że niby tacy kreatywni są
          ludzie. Zdawanie po parę razy tej samej relacji o działaniach konkurencji,
          natrętne oferowanie swojej pomocy. Na imprezkach firmowych "lizanie tyłka"
          szefostwu.. czasem jakieś bzykanko.. :)) Qzwa, zawsze sie tym brzydziłam :))
          dlatego mój sposób na lans to wyniki+dobre relacje z klientami. I to działa :))
          Pozdrawiam wszystkich Repów :))
          • Gość: Stasiek Re: Lans w pracy IP: *.realestate.net.pl 15.11.06, 21:15
            masz dobre wyniki i relacje z klientami a więc kolego zostaniesz przeniesiony do
            jakiegoś innego gorszego regionu a twoje miejsce dostanie jakiś przydupas
            wyspecjalizowany w lizaniu rowa.
      • Gość: k. Re: Lans w pracy IP: *.chello.pl 05.11.06, 00:00
        zostawanie w pracy po godzinach swiadczy o tym, ze ktos jest nieefektywny i sie
        nie wyrabia
        dlatego u mnie wychodzi sie pol godziny przed czasem, pozniej zapieprza w domu i
        nastepnego dnia kolo poludnia hurtem oddaje robote - ze niby sie tyle tego dnia
        juz zdazylo zrobic
        • hjuston Re: Lans w pracy 09.11.06, 15:25
          u mnie niby tez zostawanie po godzinach. ja nie zostaje, bo wole sobie w domu
          posiedziec. moj szef na przyklad pracuje non stop. nawet w weekend. nie wiem
          czy to swiadczy o nieefektywnosci bo pracy niby ma duzo. ale jak tak podzielic
          jego pensje przez te wszystkie godziny w tygodniu to zarabia cieniutko.

          poza tym zostawanie po godzinach ma miejsce tylko od pon do srody. dzisiaj jest
          czwartek i juz widac, ze wszyscy bardziej wyluzowani bo zbliza sie weekend
          (chociaz dla mojego szefa to bez roznicy). mniej samochodow na parkingu...
          jutro to juz w ogole- wiekszosc przyjdzie o 9.30 a wyjdzie o 14.00.


          houston.blox.pl
        • kicior99 Re: Lans w pracy 12.11.06, 08:47
          Gość portalu: k. napisał(a):

          > zostawanie w pracy po godzinach swiadczy o tym, ze ktos jest nieefektywny i sie
          > nie wyrabia


          zalezy. Jestem planista w firmie transportowej. Jesli na 15 min przrd koncem pracy szlag trafi np. autostrade, wtedy zostaje i pomagam kolegom... a wcale nie musze.
      • Gość: jo Re: Lans w pracy IP: *.pg.com 09.11.06, 15:21
        ja lansuję się poprzez duzy dekolt(mam duze piersi)i mini spodniczke (jestem
        bardzo zgrabna) i wogole jestem ładna nie tak jak te kaszaloty z finansów.
        • Gość: :) Re: Lans w pracy IP: *.pkobp.pl 09.11.06, 15:37
          a masz coś w głowie?
        • wujek_wojtek4 Re: Lans w pracy 09.11.06, 18:48
          Ja się lansuję na forum.gazeta.pl.
        • Gość: krb Re: Lans w pracy IP: *.acn.waw.pl 10.11.06, 00:20
          Firmie Procter & Gamble gratulujemy pracowników.
          • Gość: :) Re: Lans w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 07:47
            dobre hehe
        • Gość: Autorka Re: Lans w pracy IP: *.soletanche.pl 10.11.06, 10:00
          :-)))) niezła prowokacja, ale co do tych kaszalotów z finansów to święta
          prawda. Gdzie bym nie pracowala to w dziale finansów zawsze siedziały twarze
          rodem z filmu 'life goes on' :-))
          • Gość: asdf Re: Lans w pracy IP: *.chello.pl 15.11.06, 15:11
            a ja znam 2 śliczne księgowe :-)
        • Gość: a Re: Lans w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 12:06
          w takim razie chętnie cię wylasuję
          • Gość: przewrotna Re: Lans w pracy IP: 213.25.181.* 10.11.06, 15:07
            a umnie jest tak: im jesteś głupszy -tym lepszy; bo głupim się lepiej rządzi ,
            im jestes bardziej obsr ... tym lepiej, bo takiego łatwo zastraszyć; a co za
            tym idzie łatwiej nim rządzić; im więcej donosisz na kolegów - tym masz większe
            fory ... ale suma sumarum, jak juz będziesz zbyteczny dla firmy to i tak Cię
            wywalą ...
        • Gość: moni Re: Lans w pracy IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.11.06, 14:38
          buahhahaha! dobre!

          Pozdrawiam, milegodnia zycze;)
        • Gość: wuj klemens Re: Lans w pracy IP: *.waw.pl 10.11.06, 16:56
          Czyli "jako dupa, to profesjonalistka, a jako profesjonalistka, to dupa"?
        • mcgoo Re: Lans w pracy 11.11.06, 09:01
          o i taki lans mi sie najbardziej podoba - gdybym mial cos do gadania to bylabys
          w moim zespole :).

          w filmie "Klik i masz co chcesz" byl tekst :"chcesz podwyzke - pokaz myszke"
          idealnie pasuje do Ciebie.
        • Gość: sven Re: Lans w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 09:14
          Gość portalu: jo napisał(a):

          > ja lansuję się poprzez duzy dekolt(mam duze piersi)i mini spodniczke (jestem
          > bardzo zgrabna) i wogole jestem ładna nie tak jak te kaszaloty z finansów.

          JO gratuluję, że będąc taką bezmózgą istotką - rozumiem, że skłądasz sie jednynie z dużych piersi ... i mini spódniczki potrafisz korzystać z internetu, pracujesz jak rozumiem dupą ?
          pozdroweinia z dziąłu finansowego !
        • romekkot Re: Lans w pracy 12.11.06, 13:18
          Ten sposób lansowania się świetnie ujął Sztaudynger - "Jej drabina do kariery
          ma 4 litery".
          • Gość: M Re: Lans w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 14:45
            romekkot napisał:
            > Ten sposób lansowania się świetnie ujął Sztaudynger - "Jej drabina do kariery
            > ma 4 litery".>

            dobre !
            ale się usmiałam :)
            ale do takiej kariery trzeba mieć niezłe przedyspozycje i nie kazdy takowe
            posiada.
        • salsa13 Re: Lans w pracy 15.11.06, 09:19
          jo ja też mam duże piersi i chodzę w mini spódniczkach

          i wiesz co - pracuję w dziale finansów

          - pozdrawiam serdecznie kaszalot!!!
      • Gość: Lajka Re: Lans w pracy IP: 217.153.131.* 09.11.06, 15:25
        Dluzsze zostawanie w pracy jest ozmaka nieefektywnosci jak ktos wczesniej
        wspomnial. Ostatnio byla taka sytuacja ze kolezanka sie podlamal bo szef ja
        skarcil i mowi mu zeby docenil jak sie poswieca, ile dluzej pracuje itd. A on
        jej na to ze zostaje dluzej bo sie nie wyrabia i tyle. Skuteczny lans to efekty
        pracy oraz pogoda ducha. Jesli sprawiasz wrazenie osoby pogodnej, lubiacej
        swoja prace, nie wygladasz na zdenerwowanego, a przy tym jestes efektywny to
        wypada generalnie dobrze. Takie jest moje skromne zdanie.
        • Gość: jozek Re: Lans w pracy IP: *.pkobp.pl 09.11.06, 15:41
          a u mnie chodzą szybko po korytarzu z zamyśloną miną. niby tak na pełnych
          obrotach przez cały dzień
          • Gość: Stasiek Re: Lans w pracy IP: *.realestate.net.pl 15.11.06, 21:20
            a w poprzednie robocie gdzie robiłe w Warszawie to wychodzili na korytarz żeby
            napie..ć przez telefony komórkowe, no taki widok był: ja ide z kibla lub z
            herbatą w garczku a tu kilku obróconych do ściany każdy w swoją stronę i gadają
            jakieś bzdety i bon moty biznesowe.
            • Gość: Stasiek Re: Lans w pracy IP: *.realestate.net.pl 15.11.06, 21:22
              jeszcze żeby pokazać jak jest bardzo zamyślony pracą to jak ty mu mówisz cześć
              to on ci odpowiada szybko cześć cześć!
        • mahadeva Viva l'efektywnosc!!!! 09.11.06, 21:33
          Masz zupelna racje, celem zycia czlowieka, nie jest rozwoj, samorealizacja i
          przyjemnosc czy podobne pierdu.y, tylko STANIE SIE EFEKTYWNA MASZYNA DO PRACY W
          JEDYNIE SLUSZNEJ SPRAWIE, JAKA JEST POLECENIE SZEFA!!!! Nie ma to jak
          zapie.dalac bez przerwy na kawe, zeby tylko sie wyrobic z robota do 17,
          niewazne, ze jest tej roboty tak duzo, ze zaden zrownowazony czlowiek nie daje
          rady tak zapie.rzac...


          Gość portalu: Lajka napisał(a):

          > Dluzsze zostawanie w pracy jest ozmaka nieefektywnosci jak ktos wczesniej
          > wspomnial. Ostatnio byla taka sytuacja ze kolezanka sie podlamal bo szef ja
          > skarcil i mowi mu zeby docenil jak sie poswieca, ile dluzej pracuje itd. A on
          > jej na to ze zostaje dluzej bo sie nie wyrabia i tyle. Skuteczny lans to
          efekty
          >
          > pracy oraz pogoda ducha. Jesli sprawiasz wrazenie osoby pogodnej, lubiacej
          > swoja prace, nie wygladasz na zdenerwowanego, a przy tym jestes efektywny to
          > wypada generalnie dobrze. Takie jest moje skromne zdanie.
          • Gość: Lajka Re: Viva l'efektywnosc!!!! IP: 217.153.131.* 10.11.06, 11:55
            Nie, to Ty masz zupelna racje. Mam wrazenie ze zle mnie zrozumiales. Mowiac ze
            trzeba sie wykazywac pogoda ducha mialem na mysli ze czlowiek powinien byc z
            siebie zadowolony. Czlowiek jest zadowolony z siebie kiedy sie realizuje,
            rozwija, ma czas odpoczac, zrelaksowac itd. Jesli ktos zapiepr.a podczas
            przerwy na kawe, w domu itd. to moze sprawiac wrazenie nieco zmeczonego i
            niezadowolonego z zycia.
          • Gość: cynik Re: Viva l'efektywnosc!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 15:17
            'celem' zycia czlowieka jest smierc... z nadzieja na odpowiedz na kilka
            dreczacych ludzkosc pytan, ale to dla tych z optymistycznym nastawieniem :)

            polecenia pryncypala nie po mysli pracownika? ;)

            a jak egzystencjalizm?
        • Gość: chivo Re: Lans w pracy IP: 80.53.229.* 10.11.06, 09:48
          zgadzam się zgadzam się zgadzam się
      • Gość: gosc Re: Lans w pracy IP: 195.205.147.* 09.11.06, 15:49
        hmm, proponuje tyrać za dwóch, udawać że mam pojecie o wszystkim, w sytuacja
        krytycznych dac prywatnego maila szefowi ( w syt nie cierpiacej zwłoki), u mnie
        ostatnio poskutkowało!
        • Gość: kasia Re: Lans w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 16:00
          a u nas to sie mowi ze jak ktos dlugo pracowac musi to znaczy ze malo zdolny i
          przyjelo sie ze pracujemy jak najkrocej sie da.

          K
          • Gość: Yowi Re: Lans w pracy IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 09.11.06, 17:00
            ja polecam happy meal na biurko naprwde skutkuje
          • mahadeva Re: Lans w pracy 09.11.06, 21:36
            no pewnie, sami sie nakrecacie, zeby stac sie EFEKTYWNYMI MASZYNAMI!
        • Gość: zos Re: Lans w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 23:19
          u mnie to bardziej szef jest przez zespół nękany prywatnymi mailami niż odwrotnie
      • wr50m2 Re: Lans w pracy 09.11.06, 16:01
        Mój kolega który jest programistą wyświetla sobie na ekranie fragment
        skomplikowanego kodu i siedzi zamyślony (śpi z otwartmi oczami, słucha muzy,
        czyta wikipedię). Nikt nie podejdzie, a jeśli już, to tylko spojrzy na te
        literki i wyda z siebie "hmmm" (żeby nie wyjść na durnia). Szefowie trzymają się
        od niego na kilometr, żeby nie było że nic nie jarzą.

        .

        • wr50m2 Re: Lans w pracy 09.11.06, 16:17
          Lans ma sens tylko wtedy, gdy nie wiąże się z przemęczeniem.

          Ten sam osobnik uczestniczył kiedyś w opracowaniu dość skomplikowanego programu.
          Całe szefostwo chodziło podniecone jaki zajefajny soft powstaje w tym projekcie.
          Siedzieli w domach wieczorami męcząc program, a rano podniecali się jakie
          fantastyczne rzeczy udało im się osiągnąć. Chyba nie muszę wspominać, ze pan S
          pisał to w wolnych chwilach od gapienia się w ekran z literkami.

          W pewnym momencie, po burzy mózgów szefostwo doszło do wniosku, że program
          wymaga dodania specjalnego wskaźnika poprawiającego realizm symulacji w
          programie. Niestety wymagało to gruntownego przebudowania algorytmu gotowego już
          niemal(!) programu.

          Minęło wiele dni zanim ktokolwiek z zarządu naszej firmy zorientwał się, że
          dodany przez S wskaźnik był estetycznym gadżetem, bioracym swoje wskazania
          absolutnie z d....py. A ile było narad, zachwytów, analizowania wyników,
          planowania kolejnych modyfikacji!

          • Gość: Michal Re: Lans w pracy IP: 83.238.175.* 10.11.06, 09:44
            Bo to tak jest, jak dyletanci biorą się za programowanie i - w szczególności -
            nadzorowanie tworzenia oprogramowania. Szef sprawujący nadzór nad programistami
            powinien być wcześniej programistą, a w sumie być lepszy lub podobnej klasy, jak
            jego najlepsi ludzie. Inaczej tak to właśnie wygląda, jak opisałeś.

            A ja się w pracy nie lansuję, tylko pracuję sobie po prostu...co to właściwie
            znaczy "lansować"?
        • Gość: ja Re: Lans w pracy IP: *.core.lanet.net.pl 10.11.06, 18:45
          A nie lepiej zrobić "printscreena" z ekranu na którym jest
          otwarty jakiś stary projekt i ustawić go jako wygaszacz
          ekranu?

          wr50m2 napisał:

          > Mój kolega który jest programistą wyświetla sobie na ekranie fragment
          > skomplikowanego kodu i siedzi zamyślony (śpi z otwartmi oczami, słucha muzy,
          > czyta wikipedię). Nikt nie podejdzie, a jeśli już, to tylko spojrzy na te
          > literki i wyda z siebie "hmmm" (żeby nie wyjść na durnia). Szefowie trzymają si
          > ę
          > od niego na kilometr, żeby nie było że nic nie jarzą.
          >
          > .
          >
      • Gość: tolek Sprzedawcy bezpośredni kończcie już tę dyskusję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 16:50
        bo mi się scyzoryk w kieszeni otwiera. DO ROBOTY GNOJSTWO !!!!!!!!!
        • Gość: ozi Re: Sprzedawcy bezpośredni kończcie już tę dysku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 22:47
          sam sie do roboty wez
      • Gość: doktórka na uniwerku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 16:55
        Jak mamy tzw. godziny dyżuru instytutowego, a ja wyrobiłam się z ocenami,
        sprawdzianami, poprawkami itp wcześniej i mogłabym po prostu posiedzieć przy
        kawce, to jednak - by nie podpaść profesorowi, pod którego podlegam - biegam z
        jakąś kartką od sekretariatu do pokoju ksero, potem z powrotem, potem do 3 czy 4
        gabinetów kolegów i pytam czy ktoś tam, np iksiński, jest, potem wpadam do
        gabinetu wrzeszcząc, że mnie studenci wykończą, potem biorę inny papier i robię
        rundkę podobną, tylko zmieniam kolejność gabinetów. W międzyczasie postoję ze
        zmarszczoną miną przed planem i przepnę kilka ogłoszeń. Jak mi się przypomni, to
        złapię cięzki słownik i pretargam go po przekątnej instytutu. I tak zleci trochę
        czasu.
        • Gość: buahaha Re: na uniwerku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 10:34
          bua ha ha...!!!! :-)))
        • Gość: ja Re: na uniwerku IP: *.core.lanet.net.pl 10.11.06, 18:48
          No tak, ale od tego biegania to się można bardziej zmęczyć
          niż od pracy...
      • Gość: wredna Re: Lans w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 16:57
        U mnie wystarczy być w dobrych układach z panią kierownik( czyt. zgdadzać sie z
        poglądami i donosić na wspólpracowników). Sama Cię wówczas wylansuje wyżej, a i
        spraw zadekretowanych na siebie masz mniej, a jak już to najłatwiejsze.
        Firma państwowa, więc wszystko gra, bo od roboty jest masa nieprzyjazna
        • Gość: nauczycielka Re: Lans w pracy IP: *.asta-net.com.pl 09.11.06, 17:04
          U mnie lansuje się włażeniem w d...ę, czego się brzydzę i kablowaniem, czego
          też się brzydzę. Poza tym trzeba robić dużo szumu wokół siebie, a tak naprawdę
          się opieprzać. No i od czasu do czasu zrobić jakiś durny i infantylny apel lub
          konkurs dla dzieci, które mają te imprezy w du...ie. Acha! Nie można być zbyt
          atrakcyjną, a jeśli już los obdarzył kogoś urodą to lepiej nie eksponować tego.
          I jeszcze jedno - nie wolno mieć swojego zdania, a jeśli już się je posiada i
          jest ono odmienne od zdania szefostwa - absolutnie go głośno nie wypowiadać.
          • Gość: lilka Re: Lans w pracy IP: *.aster.pl 09.11.06, 17:08
            o, to tak jak w moim domu kultury
        • Gość: pracowniczka Re: Lans w pracy IP: *.tkdami.net 09.11.06, 17:06
          ok jakie to prawdziwe, choc czasami mam wrażenie, ze wróciłam do
          przedszkola, "proszę pani, bo Jaś to........" i muzyka gra. Nawet NAJWIĘKSZA
          ofiara losu, która na niczym sie nie zna, dostanie awans murowany!
          Powodzenia!!! ale ja donosicieli i nierobów nie znoszę. :)
          • Gość: iwan77 Re: Lans w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 21:41
            W takim razie wyobraźcie sobie jaki lans odchodził w mojej, na szczęście już
            byłej, pracy. Otóż do szefowej działu należało zwracać się per ”MAMUSIU”,
            donosić na innych i poprawiać, co do minuty, czas przyjścia do pracy wpisany
            przez kolegów. Należało także uczestniczyć we wspólnych lunchach i resztę firmy
            (a może i świata) uważać a totalnych idiotów.
            Wierzcie mi nabawiłam się totalnego uczulenia na lizusów i donosicieli.
      • Gość: maa Re: Lans w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 17:02
        LANS???
        Ja chyba żyję w innym świecie......U mnie w pracy się pracuje.
        • Gość: dalton Re: Lans w pracy IP: *.mnc.pl 09.11.06, 18:39
          Tu pracujesz tak jak ja u siebie a połowa sie lansuje jak opisano różnymi
          sposobami:)
          • Gość: agat_d Można pracować i się lansować równocześnie! IP: *.net.upc.cz 10.11.06, 16:18
            Mało tego, że można: każdy i tak to robi! Tylko, że w niektórych przypadkach
            lansowaniem się (oproćz pracy) jest donosicielstwo lub zostawanie po godzinach,
            a w innych - tylko praca. Ale lansowanie pracy nie przeczy!
        • mruufcia Re: Lans w pracy 10.11.06, 20:40
          Gdzie jest ten inny, lepszy świat?
      • Gość: dym zeby sie wylansowac... IP: *.flashnet.pl 09.11.06, 17:07
        ... ustawiam tapete z Ewa Sonet na moim laptopie \o/
        • Gość: ewa_ Re: zeby sie wylansowac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 17:45
          a ja poprostu pracuję i sprzedaż mam powyżej normy :)
          i tak od 13 lat
          • Gość: promoter Re: zeby sie wylansowac... IP: 83.238.236.* 09.11.06, 18:49
            Ja podobnie jak koleżanka powyżej.
            Jestem przystojny, było mi mało to poszedłem na siłownię (w sumie dwa lata
            pakowania ale przestałem bo nie jestem "grubym karkiem"). Ubieram się dobrze i
            pachnę rewelacyjnie. Duża część personelu mojej firmy to kobiety i są
            zachwycone. Ja też.

            W domu natomiast jestem zwykły gość i mam takie zainteresowania, że przestałem
            na ten temat rozmawiać z głąbami w pracy (bez względu na płeć). Oni nawet nie
            wiedzą kto to jest Jerzy Giedroyc.
            • kooopa Re: zeby sie wylansowac... 09.11.06, 20:04
              A włosy w nosie wycinasz? :D
              • Gość: promoter Re: zeby sie wylansowac... IP: 83.238.239.* 09.11.06, 20:09
                Ty kooopa, nie denerwuj mnie bo Ci zrobię warkocze na klacie:)
                • kooopa Re: zeby sie wylansowac... 09.11.06, 20:14
                  OK. Siadam Ci na klate i robisz mi warkocze :D
                  • Gość: promoter Re: zeby sie wylansowac... IP: 83.238.239.* 09.11.06, 20:46
                    Może spróbuj takie rzeczy robić z kobietą:) Chodziłeś do męskiego Technikum?
                    • kooopa Re: zeby sie wylansowac... 10.11.06, 15:36
                      Co to jest Technikum? ...chyba ze chodzilo o technikum - nie nie chodzilem :>
        • pawel.amilo eee tam, lepszy wygaszacz mam 10.11.06, 00:23
          ja sobie ustawilem wygaszasz - Chicas de Aguila

          www.aguila.com.co/minisite_chicas_2006/
          trzeba kliknac w komete a potem pobrac plik ukryty pod zdjeciem gdzie sa
          wszystkie dziewczyny!

          Kobiety, lepiej nie otwierajcie, bo Was zazdrosc zeżre. ha ha ha
      • Gość: do pupy Kur.. nie cierpie tego nowego słowa "LANS" IP: *.chello.pl 09.11.06, 20:40
        podobnie zresztą jak "trendi", "kul" i inny syf
        • Gość: adasko Lans w szkolnictwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 21:03
          U mnie na przykład koleżanki przynoszą masę niepotrzebnych na zajęciach
          książek. Stawiają je oczywiście w najbardziej widocznym miejscu:) Tak, aby
          Profesor mógł je oczywiście zobaczyc:) Raczej nie przynosi to zamierzonych
          rezultatów, ale dziewczyny się starają. Drugi sposób to noszenie w ręku
          segregatora, możliwe jak najbardziej obładowanego papierami.
          • jorge.martinez Re: Lans w szkolnictwie 09.11.06, 21:38
            To się zdaje się nazywa styl oxfordzki (albo harvardzki?). Nosić ze sobą książki
            co by wykładowcy się przyglądali a koledzy podpytywali. Żałosne to, ale chyba
            skuteczne.
            • Gość: tdrk Re: Lans w szkolnictwie IP: 217.97.160.* 11.11.06, 15:39
              Ja sie tak lansowlem na uczelni, ze kolezanki z innych grup niesmialo
              dopytywaly, czy to ja jestem ten gosciu co nie prowadzi zadnych notatek.
        • Gość: gosc1 Re: Kur.. nie cierpie tego nowego słowa "LANS" IP: *.aster.pl 09.11.06, 22:55
          albo jeszcze dżezi, si... i calowania w policzek tez nie cierpie!
        • Gość: ania Re: Kur.. nie cierpie tego nowego słowa "LANS" IP: 85.128.107.* 09.11.06, 23:21
          masz rację !
      • aniabuzuk Re: Lans w pracy 09.11.06, 21:52
        W firmie, gdzie pracuje, adwokaci musza wyrobic rocznie 1800 godzin, za ktore
        zaplaca klienci (daje to 7 godzin dziennie i zeby je wyrobic, trzeba na nie
        drugie tyle pracowac, weekendy wlaczajac), a legion asystentow, sekretarek
        zasuwa razem z nimi. Jakos nikt nie ma czasu na przechadzanie sie z
        segregatorem pod pacha, zeby sie pokazac. Tyle.
      • o90 jakze Wam wspolczuje..... 09.11.06, 22:00
        musicie sie lansowac
        musicie u kogos pracowac
        zgroza
        pewnie wiekszosc z Was pokonczyla studia
        ale tam nie nauczyli jak byc sobie samemu sterem zeglarzem okretem
        jakie to uczucie byc trybikiem ?
        to ciagle tarcie i smarowanie
        az mnie ciarki przechodza....brrrr
      • Gość: adu Re: Lans w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 22:09
        u mnie lans w pracy to zawsze zaaferowana mina, głośne rozmowy przez trelefon
        z wszystkimi do których zwracasz się "panie dyrektorze", opowieści o tym, jak
        bezmiar twojej wiedzy oszołomił kogoś. Do tego dochodzi bardzo głosne smianie
        się z dowcipów szefa, branie nadgodzin z uśmiechem i słowami" no pewnie, że
        zostanę dziś. niepotrzebnie pytasz" itd
      • Gość: mika1238 Re: Lans w pracy IP: *.chello.pl 09.11.06, 22:18
        najlepszym sposobem jest chodzenie na dymka do palarni:
        a) z bezpośrednim przełożonym ( własnym),
        b) bezpośrednim cudzym,
        c) dyrektorem oddziału,
        d) dyrektorem regionu,
        działa, jak bogackiego. Chyba znowu zacznę palić.
      • Gość: stara wyjadaczka Re: Lans w pracy IP: 85.128.107.* 09.11.06, 22:49
        Jak szef jest inteligentny , to ze wszystkich sztuczek swoich podwładnych zdaje
        sobie sprawę , w przeciwnym wypadku ,łapie się na to jak mucha na lep.
        W swojej 30 letniej karierze zawodowej miałam tylko jednego inteligentnego
        szefa, który z powodu wysokiego ilorazu inteligencji został zmuszony do
        odejścia. Pozostali to miernoty . W tej sytuacji nie ma sensu się wysilać - bo
        nie ma przed kim . I tak myślę dotrwać do emerytury.
        • Gość: Lenka Re: Lans w pracy IP: *.chello.pl 09.11.06, 23:23
          Lizanie szefostwu dupy,podlizywanie się,chwalenie sie swoimi
          pseudo-osiągnięciami,donoszenie na kolegów.
          Takie osoby przeważnie są doceniane i awansowane.Niestety.
          • mw35 Re: Lans w pracy 10.11.06, 09:00
            bo są niegroźne.
      • queenbee Re: Lans w pracy 09.11.06, 23:33
        Ja lansuję sie w ten sposób, że odberam telefony od szefa, kiedy dzwoni do mnie
        w sobotę o godz. 19.00.
      • dosia044 Re: Lans w pracy 10.11.06, 01:31
        Moja pracownica jest szczytem LANS-u. Ostatnio na prośbę, żeby klientowi
        dostarczyła ofertę wraz z dokumentami na godz.17.30 odpowiedziała, że dziękuje.
        W godzinach pracy owszem(czyli do 17.00),potem to ona jest już umówiona.
        Pytanie tylko: kiedy przyszła do pracy na 9.00 ???????????????????????????
        • Gość: 111 Banda nierobów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 07:40
          Wynurzenia bandy nierobów, którym przeszkadza fakt, że ktoś pracuje, komuś
          podoba się jego praca, ma efekty, ma o czym porozmawiać z szefem, bo jego
          horyzonty cięgają dalej niż zachwyty nad piosnkami P.Rubika! Skąd ja to znam?
          Chyba z życia... Weźcie się do pracy, bo widać macie za dużo czasu, skoro
          siedzicie na forum gazeta.pl i się... lansujecie!!!
          • Gość: anty Re: Banda nierobów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 08:10
            "...ma o czym porozmawiać z szefem, bo jego
            horyzonty cięgają dalej niż zachwyty nad piosnkami P.Rubika!..." No to zes mnie
            teraz rozwalil/a :) A o czym tu z szefem gadac po godzinach pracy?? Trzeba isc
            do domu, do rodziny (jak ktos ma) albo zajac sie swoimi sprawami, hobby itp. a
            nie o kosmosie czy innych waznych duperelach tzn. sprawach rozmawiac z szefem
            (np. glod na swiecie, katastrofy, polityka, pokaz kolekcji Armaniego, ...). To,
            ze ktos wychodzi z pracy o ustanowionej przez pracodawce godzinie, czy nie
            wchodzi mu w czasie pracy gleboko w d...e to nie znaczy, ze slucha Rubika (lub
            innego badziewia) albo ze nie ma ambicji czy perspektyw. A tak na marginesie to
            111 u ciebie w domu wszyscy zdrowi?
            • Gość: Lola Re: Banda nierobów IP: *.ANLAGENBAU-POLONIA.pl 10.11.06, 08:58
              Zupełnie zgadzam się z powyższą wypowiedzią. A tak na marginesie zostawanie
              pogodzinach w biurze u nas też jest standartem, zwłaszcza u ludzi samotnych
              (bez tak zwanej połówki). Jednocześnie innym zarzucają że wychodzą o 17-stej.
              Ciekawe dlaczego? Sami boją się wyjść o ustalonej godzinie? Zostaje jeden to
              zostaje drugi-syndrom wspólnoty? A może nie mają do kogo wracać? Pusty dom,
              brak znajomych poza biurem, brak hobby. Tylko w pracy czują się potrzebni.
              • Gość: anty Re: Banda nierobów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 09:38
                Ciesze sie, ze ktos sie zgadza:) Jestem przykladem faceta samotnego (bez tzw.
                drugiej polowki, no chyba, ze skoczy sie raz na jakis czas do sklepiku i wypije
                ze szwagrem) i jak zbliza sie godzina 15 to zbieram sie do wyjscia. Czemu? Bo
                mam w umowie o prace, ze pracuje do 15 i finito. Wykonuje dobrze swoja robote i
                jak jest koniec pracy to koniec i juz. Mam zostawac tylko dlatego zeby pokazac
                szefostwu, ze oddaje siebie firmie nawet po pracy? hehe na swietego Dygdy chyba
                tak zrobie. A lansowanie (badziewne slowo swoja droga) sie uwazam za
                niedowartosciowanie czlowieka, wazeliniarstwo i inne pokrewne badziewia. Jak
                najdalej od takich ludzi! Pamietam przypadek, ze byla godzina 15.10 czy cos
                kolo tego i kolega wychodzil z pracy. Na schodach firmy spotkali go prezes i
                wlasciciel i pytaja sie: "Co, juz do domu?" A on na to: "No tak. Wykonalem
                robote co mialem zrobic, jest juz po 15 i pora isc do domu. Do widzenia". I po
                chwili zobaczyli jego kroczaca postac od tylu. Sam bym tak powiedzial gdyby
                mnie to spotkalo. Rozumiem sytuacje, gdy trzeba zostac po pracy bo jest pilna
                robota, cos wyskoczylo naglego (sam tak nieraz mam), ale zostawac tylko dlatego
                zeby pokazac szefostwu, za jestesmy tacy ach, och, naj? Zenada i porazkowatosc
                do kwadratu! Wole pojsc do domu, obejrzec piracki film na kompie, porobic
                angielski, opieprzyc kolezanke na gg niz zostawac w pracy "lansujac" (brrr)
                sie. Wymiekam...
                • Gość: Kierownik Re: Banda nierobów IP: 213.77.31.* 11.11.06, 09:02
                  U mnie w firmie jak kierownik wychodzi po 8 godzinach pracy to szef pyta się
                  czy on tu pracuje na pół etatu.
                  • Gość: tdrk Re: Banda nierobów IP: 217.97.160.* 11.11.06, 15:52
                    Wspolczuje, pewnie pracuje w praktyce na 1,5 etatu a zarabia jak za pol.
          • Gość: moni Re: Banda nierobów IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.11.06, 14:59
            a ty co tu robisz w takim razie? nie czytaj tylko wez sie do roboty!
            • Gość: 111 Re: Banda nierobów IP: 85.219.140.* 10.11.06, 21:48
              Pracuje niunio w godzinach 8-16, a Ty w jakich?
              Pamiętaj, że zagar nie kłamie...
        • yettering Re: Lans w pracy 10.11.06, 10:53
          hahaha genialne;)

          dosia044 napisała:

          > Moja pracownica jest szczytem LANS-u. Ostatnio na prośbę, żeby klientowi
          > dostarczyła ofertę wraz z dokumentami na godz.17.30 odpowiedziała, że dziękuje.
          >
          > W godzinach pracy owszem(czyli do 17.00),potem to ona jest już umówiona.
          > Pytanie tylko: kiedy przyszła do pracy na 9.00 ???????????????????????????
          • Gość: ja Re: Lans w pracy IP: *.core.lanet.net.pl 10.11.06, 18:58
            Może przychodzi na 7 rano?
        • Gość: agat_d Nieważne, o której przychodzi! IP: *.net.upc.cz 10.11.06, 16:24
          Ważne, czy robi to, co do niej należy i się z tym wyrabia. Jeśli ktoś się parę
          minut spóźni, a zdąży wszystko zrobić, to jeszcze nie powód, żeby miał
          rezygnować z wcześniej zaplanowanego, na godziny po pracy, spotkania.
      • Gość: comandor Re: Lans w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 08:30
        u mnie w pracy robienie zakupów przez panie zblizone do stop szefa to RENOMA!im
        wieksze podlizywanie, klepanie po ramieniu szefa i chwalenie go za to jaki to
        on jest CUDOWNY tym u niego wiekszy szacunek.Nie uwierzycie: LUDZIE UCZCIWI
        ( dosłownie)są mocno podejrzani, to im szczegolnie patrzy sie na rece,oskarża o
        rzeczy o ktorych włos staje na dupie.Moj szef kieruje nasza działalnoscia nie
        majac NIC wspolnego z podłożem wiedzy!
      • mw35 Re: Lans w pracy 10.11.06, 09:03
        jak widać większość szefów to pazerne na "głaski" miernoty.żenada
        • Gość: tdrk Re: Lans w pracy IP: 217.97.160.* 11.11.06, 16:02
          Z wypowiedzi wynika, ze albo nie ma porzadnych szefow, albo ich pracownicy ine
          siedza na forum (takze w godzinach pracy).
          ja na szczescie nie narzekam. W swojej krotkiej karierze (pracowalem w rozncych
          miejscach, bywalo ze w 2 czy 3 naraz na czesc etatu). Mialem tylko 2
          kierownikow, ktorych mozna bylo uznac za zlych. Jeden byl tuz przed emerytura,
          wiec mial wszystko w nosie. Rzucal pracopwnikow na gleboka wode bez wsparcia a
          potem sie czepial, ze nie wszystko gra jak nalezy (przy tym sam sie do tego
          swoim tumiwisizmem dokladal). Drugi byl typem wyzyskiwacza, ktory uzawal, ze
          jesli zlecona robota jest niemal czysto mechaniczna, to jest g... warta. Nie
          liczyl sie przy tym z czasem i potrzebami pracownika. Ale po rozmowie "albo
          normy beda realniejsze, albo odchodze" dalo sie z nim dojsc do porozumienia.

          Poza tym bylo (jest jeszcze) 3 i do nich nie mam zadnych zastrzezen. Wymagaja
          profesjonalizmu w obsludze klienta i a reszty roboty na czas, zeby wszystko
          gralo (o co tak ciezko nie jest), a nie bezproduktywngo siedzenia po godzinach
          czy pozorowania roboty. W wolnych chwilach moge sobie latac po necie i czytac
          wiadomosci gospodarcze i spoleczne, bo wiaze sie to z praca, ktora wykonuje i
          jest traktowane jako powiekzsanie swojej wiedzy i kompetencji.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka