Dodaj do ulubionych

candida u dzieci

03.12.08, 13:59
widzę, że jest tu kilka osób, które walczą z candidą u dzieci. moja
córka skończyła 2 lata i walczymy z grzybicą już ponad pół roku.
efekty kuracji są dobre, bo przed rozpoczęciem kuracji u córki
podejrzewano MPD, autyzm, astmę, przebąkiwano coś o padaczce i
różnych chorobach genetycznych. teraz psycholog stwierdził "tylko"
nieharmonijny rozwój psycho-ruchowy i lekkie opóźnienie.
ciekawa jestem, jakie objawy mają wasze dzieciaczki i czy kuracja
rzeczywiście spowodowała jakieś zmiany w ich zachowaniu?
Obserwuj wątek
    • szalicja Re: candida u dzieci 03.12.08, 14:04
      Perlai,
      Jak u Was, młody diagnozowany jest na CZR czyli spektrum autyzmu. Mo
      synek jest wcześniakiem, ma zaburzenia SI, alergię na mleko. W
      VegaMedica stwierdzili mu alergię na gluten, ale mi to jakoś nie
      pasuje. Synek rozwija się nieharmonijnie, ma opóźnienie ok. pół roku
      w plecy. Mam nadzieję, że dieta poprawi jego funkcjonowanie, wpłynie
      pozytywnie na rozwój itp. Po przeczytaniu objawów (głównie zachowań)
      dużo u mojego synka pokrywa się. Więc historia jak u Was, mam
      nadzieję z równie optymistycznym finałem. Synek ma 3 lata i 3
      miesiące a na diecie jestesmy prawie tydzień.
        • szalicja Re: candida u dzieci 03.12.08, 15:32
          I widzicie? Czyli przyczyna takich zachowań u naszych dzieci to
          candida. Owszem, dzieci autystyczne mają candidę, większość z nich,
          ale po za tym jeszcze inne zmiany. Ja liczę, że jak u Perlai te
          trudności i zaburzenia miną, kiedy będziemy na diecie. Teraz bombel
          jest diagnozowany, ale po za niektórymi zachowaniami, autyzm mi nie
          pasuje. Mam nadzieję...Myślę pozytywnie. Diagnozuję, bo liczę na
          terapie w fundacji, jakąś pomoc.
          • perlai Re: candida u dzieci 04.12.08, 07:59
            agnieszka też niby jest wcześniakiem (37 t.), i jest młodszą
            bliźniaczką. piszę "niby", bo gdy zaczęło się z nią dziać coś
            niedobrego, to każdy mówił: spokojnie, u wcześniaków to normalne.
            gdy odpowiadałam, że druga córka tak nie robi, to słyszałam, że
            każde dziecko jest inne. i bądź tu mądrywink
            ja nie wierzyłam, że wszystkiemu jest winna candida.
            mała nigdy nie miała pleśniawek. fakt, że miała różne wysypki, które
            rozdrapywała do krwi, bardzo suchą skórę, ale nie zajmowaliśmy się
            tym w obliczu innych problemów (bardzo mocno obniżone napęcie
            mięsniowe, brak kontaktu ze światem, słaba odporność: obturacyjne
            zapalenie płuc prawie co miesiąc, i nieprzybieranie na wadze).
            drapanie było tłumaczone problemami psychicznymi. nie muszę
            wspominać, że aga była prawie cały czas "karmiona" antybiotykami, a
            w szpitalu czasem dostawała po 2-3 na raz + sterydy, bo lekarze
            zakładali, że to początki astmy. robiliśmy wszystkie możliwe
            badania, łącznie z genetycznymi, i wszystko ok.
            o candidzie słyszałam wcześniej, ale lekarze twierdzili, że to
            napewno nie to. zaczęłam leczyć na własną rękę podając preparaty
            sanum na początku tego roku, gdy córcia już prawie nic nie jadła, a
            co zjadła to zwymiotowała. super efekt był w ciągu kilku dni:
            przestała wymiotować, zaczęła jeść i jakoś tak się uspokoiła.
            znalazłam lekarza pediatrę-homeopatę, który prowadzi nas do dzisiaj.
            agnieszka ma dietę bezglutenową, bezmleczną, bezcukrową, dostaje
            leki sanum (różne kombinacje), suplementy mineralne, ziółka,
            roślinne enzymy trawienne i kropelki na odbudowę śluzówki w
            przełyku.
            efekty: obniżone napięcie zniknęło (na rehabilitację jeszcze
            chodzimy, ale neurolog nie chce nas już widziećwink); o astmie nie ma
            już mowy (wypisali nas z poradni pulmonologiczno-alergologicznej)
            autyzm? pewne zachowania jeszcze zostały, ale mała nawiązuje już
            kontakt wzrokowy, reaguje na to, co się dzieje, często już bawi się
            zabawkami zgodnie z ich przeznaczeniem, naśladuje siostrę. niestety
            jeszcze nie mówi i wydaje bardzo mało dźwiękówsad psychiatra 2 msc
            temu powiedziała, że na pewno nie jest to autyzm, lecz deficyty SI.
            szczerze powiem, że nadal nie chce mi się wierzyć, by candida
            powodowała aż takie zmiany u małych dzieci, ale wszystko na to
            wskazuje. lekarka, która agę prowadzi, też jest zaskoczona efektamismile
            • szalicja Re: candida u dzieci 04.12.08, 10:46
              Perlai, a gdzie mieszkacie? Kto Was prowadzi? My w sprawie autyzmu
              byliśmy już u wielu specjalistów,prywatnie u psychiatry CZD
              (kierownik oddziału psychiatrycznego). Od razu powiedziała, że to
              nie autyzm, że każde dziecko ma cechy. A on przecież jeszcze ma
              zaburzenia SI, które przejawiają się w podobny sposób. Jest
              wcześniakiem, hipotrofikiem z 32 tyg, waga urodzeniowa 1300.
              CZytałam na forum wcześniaków, że nie raz miały już nawet diagnozę
              autyzmu a potem mijało. Byliśmy też i u psychologa, nie jednego
              zresztą. Mati normalnie bawi się zabawkami, jest strasznym
              pieszczochem, polecenia rozumie i wykonuje, apetyt ma i lubi różne
              rzeczy. Nie zamyka się, nie zacina, nie macha rączkami itp. Czasem
              nie reaguje jak się mówi, kiedy np. bawi się albo ogląda TV, czasem
              kręci się wokół własnej osi i obraca przedmioty, bardzo lubi zamykać
              wszelkie drzwi. Tak więc ja jestem dobrej myśli, bo ma cechy, które
              raczej autyzmowi zaprzeczają. I z gadaniem też się ruszy. Wczoraj
              powiedział "popcorn", i po usłyszanych cyfrach 1 i 2 w TV powiedział
              sam "trzy". Liczę, że dieta, terapie i Eye Q jakoś mu pomogą i
              wyjdzie na prostą.
              Co to jedzenia i układu pokarmowego, to nie było sensacji. Jedyne co
              mnie niepokoiło, to że często kupy były luźne. Teraz, na diecie,
              jest zazwyczaj jedna i uformowana.
              • perlai Re: candida u dzieci 04.12.08, 11:20
                mieszkamy w szczecinie i tu mamy lekarkę, jeździmy też co 2-3 msc do
                lekarki z warszawy (ale nie będę tu wymieniać nazwisk). w CZD
                byliśmy tylko w poradniach neurologicznej, metabolicznej i
                genetycznej, bo u agnieszki podejrzewano chorobę metaboliczno-
                genetyczną. neurolog stwierdziła, że to wygląda na MPD i że byłoby
                to najlepsze dla małejindifferent ale jak tam byliśmy to agnieszka była w
                strasznym stanie. miała prawie 1,5 roku a wyglądała na 6 msc i
                zachowywała się jakby miała 3 msc.
                psychologa mamy w szczecinie w OWI, psychiatrę dziecięcego
                (specjalistę od autyzmu) tez na miejscu. psycholog (cykliczne
                spotkania) sugerował autyzm, ale wiele elementów mu nie pasowało.
                skierował nas do psychiatry, a do tego dostaliśmy się dopiero jak
                aga była już 3 msc na kuracji przeciwgrzybicznej i generalnie
                zaczęła się zmieniać na lepsze, pewnie dlatego stwierdził tylko
                deficyty SI.
                u agnieszki normalnością były zatwardzenia. nie robiła kupy po 2-3
                dni. po przejściu na dietę wypróżnienia stały się codzienne,
                regularne, ale bardzo rzadkie. dopiero po podaniu enzymów jest
                normalnie.
                a chodzisz z synkiem na rehabilitację? agnieszkę prowadzam na
                rehabilitację i terapię SI, ale zauważyłam, że to niewiele daje.
                przez pierwszy rok rehabilitacji postępy były żadne. po rozpoczęciu
                kuracji zdarzało nam się opuszczać sesje rehabilitacyjne nawet po
                kilka tygodni (bałam się ryzyka infekcji), a agnieszka robiła
                postępy. ostatnio nie byliśmy 2 miesiące u rahabilitanta i na SI
                (zapalenie płuc, a później unikanie potencjalnych źródeł infekcji,
                awaria ogrzewania w OWi i różne takie zbiegi okolicznościwink), i w
                tym czasie aga zaczęła raczkować i chodzić za jedną rękę i kilka
                jeszcze innych drobnych zmian w zachowaniu na lepsze.
                zawsze przy spadku odporności (infekcja, ząbkowanie) obserwujemy
                pogorszenie zachowania, powrót cech autystycznych (kręcenie się w
                kółko, kręcenie zabawkami, totalny brak reakcji). teraz nauczyliśmy
                się, że przy takim spadku odporności trzeba od razu wchodzić z
                mocniejszymi lekami i większymi dawkami, wówczas pogorszenie nie
                jest takie mocne: występuje tylko jakaś wysypka i pogorszenie
                apetytu, natomiast zachowanie jest w miarę takie samo.
                • szalicja Re: candida u dzieci 04.12.08, 11:49
                  A może mogłabyć mi podać namiary na lekarkę z Warszawy na priv? My
                  jesteśmy z Warszawy.
                  Mati chodził na Bobath do 10 mż, aż zaczął solidnie raczkować.
                  Rozwój fizyczny był super. Mati jest wysoki (97 centyl) z wagą
                  średnią (50 centyl).
                  Jeśli chodzi o SI to chodzi prywatnie od sierpnia dwa razy w
                  tygodniu po godzinie. Dodatkowo psycholog raz w tygodniu oraz
                  logopera w ośrodku pedagogiczno-psychologicznym. Psychiatra jest z
                  CZD, neurolog z IMiD. Chodzimy teraz na diagnozę (chcę mieć pewność
                  i spokój ducha) do środka rehabilitacyjnego, fundacji Krasnal. Oni
                  zajmują się diagnozą oraz terapią autyzmu oraz innych zaburzeń. Może
                  tam załapiemy się na SI, bo powoli koszty leczenia prywatnego nas
                  przerastają (Mati jest w domu z nianią). W fundacji to tylko 50 zł
                  komitetu miesięcznie i 80 zł za wizytę.
                  Jako malec miał dwa razy robione USG przezciemiączkowe i było ok.
                  Chciałam zrobić niedawnoi EEG, ale neurolog powiedział, że nie ma
                  wskazań u niego.
                  Często słyszę od meża, że SI to wywalone pieniądze, że nie ma efetów
                  itp. Ale też wiem, co te zaburzenia wywołują i mimo tego nie chcę
                  rezygnować. Wiem, mogłabym już kupić większe mieszkanie bez
                  problemu, gdyby nie te wydatki na lekarzy, terapie itp. itd. Ale nie
                  chcę sobie potem pluć w brodę, że zaprzepaściłam i zaniedbałam.
                  Często mam wątpliwości, czy tylko nie nabijam komuś kieszeni, ale
                  Mati jest najważniejszy.
                  Myśzlisz, ze to się kiedyś skończy? Ta walka? Że bąki pójdą do szkol
                  i będzie wszystko ok? Chciałabym tylko to wiedzieć.
                  • olivka31 Re: candida u dzieci 04.12.08, 14:58
                    Strasznie Wam współczuję dziewczyny tych wszystkich przeżyć z
                    dziecmi.U mnie nie jest i nie było tak źle ,ale mogłoby być gdybym od
                    razu nie zareagowała.
                    Perła (mogę Cię tak nazywać?)wink Moim zdaniem to może być wina nie
                    tylko candidy ale tez i innych czynników,chocby tego że dziecko jest
                    wcześniakiem...a te antybiotyki o których piszesz ,to aż głowa
                    boli...przecież one dewastują odpornosc i wtedy własnie candida
                    • perlai Re: candida u dzieci 04.12.08, 21:18
                      olivka, zazdroszczę ci tego, że tak szybko zareagowałaś, bo być może
                      w ten sposób ominęły cię większe problemysmile
                      u agnieszki raczej candida jest głównym problemem. ona odziedziczyła
                      ją po mniesad i zaistniało szereg okoliczności, które pozwoliły się
                      jej rozwinąć. w drugim msc agnieszka dostała strasznej wysypki na
                      buzi, lekarz stwierdził trądzik niemowlęcy i zapisał maść z
                      antybiotykiem. to było krótko po szczepieniu. w wkrótce potem
                      dziewczyny złapały rsv i wywiązało się z tego błyskawicznie
                      zapalenie płuc. agnieszka dostała na wejściu 3 antybiotyki, bo stan
                      był ciężki a organizm nie reagował na leki. wyszliśmy ze szpitala i
                      po niecałym miesiącu było kolejne szczepienie. podobno było już
                      bezpiecznie. ale mi się wydaje, że to był ogromny życiowy błąd, po
                      którym wszystko zaczęło się sypać.
                      agnieszka miała wiele symptomów candidy od początku: wysypki,
                      zatwardzenia, leukocytozę, która podobno wg lekarzy jest normalna u
                      niemowląt. później zauważyliśmy, że ona ma takie błęktne
                      podniebienie, i znowu lekarze twierdzili, że jedne dzieci mają
                      różowe podniebienie, a inne nie. (teraz ma bardziej różowe)
                      pleśniawek nie miała nigdy. gdy miała 13 msc i byliśmy kolejny raz w
                      szpitalu na pulmonologii, jej język pokrył się jakimś bordowym
                      nalotem. gdy zwróciłam na to uwagę ordynatorowi, to on prawie mnie
                      opieprzył, że dziecko jest tak poważnie chore a ja mu zawracam głowę
                      jakimś nalotem na języku. agnieszkę obejrzała wówczas jednak
                      laryngolog i przepisała nystatynę. na moje pytanie, czy to grzyby,
                      powiedziała: raczej nie. hmm, to dlaczego nystatyna. po nystatynie
                      aga zaczęła wymiotować, więc stwierdzili, że jej nie toleruje i
                      odstawili...
                      jak sięgam pamięcią, objawów candidy od początku było wiele, tylko
                      nikt tego nie rozpoznał...
                      olivka31 napisała:

                      > Strasznie Wam współczuję dziewczyny tych wszystkich przeżyć z
                      > dziecmi.U mnie nie jest i nie było tak źle ,ale mogłoby być gdybym
                      od
                      > razu nie zareagowała.
                      > Perła (mogę Cię tak nazywać?)wink Moim zdaniem to może być wina nie
                      > tylko candidy ale tez i innych czynników,chocby tego że dziecko
                      jest
                      > wcześniakiem...a te antybiotyki o których piszesz ,to aż głowa
                      > boli...przecież one dewastują odpornosc i wtedy własnie candida
            • eska60 Re: candida u dzieci 07.12.08, 11:17
              Witaj "Perelko" - piszesz:
              zaczęłam leczyć na własną rękę podając preparaty
              > sanum na początku tego roku, gdy córcia już prawie nic nie jadła,

              u nas z jedzeniem to samo, plus jeszcze inne sensacje, czy mogłabyś napisać
              (jeśli nie tu to na priv - eska17@onet.eu) jakie preparaty i dawkowanie
              stosowałaś u swego dziecka?

              "suplementy mineralne, ziółka,
              > roślinne enzymy trawienne i kropelki na odbudowę śluzówki w
              > przełyku. "
              Proszę napisz jakie to suplementy, ziółka i kropelki?
              We wtorek idziemy do lekarza i chciałabym wiedzieć o co go poprosić - bo bez
              tych informacji niczego nie załatwię...no może nystatynę sad
    • corelll Re: candida u dzieci 05.12.08, 16:22
      u mojej małej tez wyszła candida ++.ale tylko w felxie w wa-wie nie wiem czy
      leczyc, alergolog pow zeby nie leczyc bo nie widzi objawów..pediatra zalecila
      homeopatyki ale sama nie wiem czy leczyc czy nie...
      mała ma wysypki od 3 miesiacs zycia i brak apetytu - krzyk na widok butelki
      je głownie we snie
      dla lekarzy to nie sa problemysad
      • szalicja Re: candida u dzieci 05.12.08, 18:21
        Ja bym leczyła. Lepiej teraz niż potem, kiedy się rozlezie paskudztwo. Brak
        apetytu i te wysypki to chyba wystarczający powód. Może być,że szybciutko ją
        przeleczyż.
                    • szalicja Re: candida u dzieci 08.12.08, 09:04
                      Skoro jeszcze cycujesz do dieta by się przydała. Moze się wydawać,
                      że nie jesz glutenu. Jak się zaglębić w etykiety, to gluten też jest
                      w wędlinach, parówkach itp, w przeróżnych produktach. Cukier wogóle
                      odpada, z mięs wieprzowina. Może jak rzeczywiście przejdziesz na
                      pepti, to problem minie, tylko to takie obżydlistwo gorzkie. Moje
                      dziecko nie chciało, nie pił nawet z kaszką czy czymś.
                      • perlai Re: candida u dzieci 08.12.08, 10:19
                        pepti tez niestety zawiera laktozęsad wydaje mi się, że im młodsze
                        dziecko, tym łatwiej przestawić je na dietę bezwęglowodanową.
                        kwestia wyrobienia smaku. aga przeszła na pepti, gdy miała 10 msc i
                        krótko potem zmieniłam jej mleko na nutramigen. czyli pije nutrę już
                        rok. na swoje drugie urodziny dziewczyny miały tort z bitą śmietaną
                        (bardziej pod gości). aga chciała spróbować, więc dałam jej trochę
                        bitej śmietany. jak spróbowała, to zaczęła pluć tą bitą śmietaną
                        dalej niż widzi. a potem jeszcze wycierała sobie język rączką z
                        wyraźnie zniesmaczoną miną tak, jakby miała pretensję do mnie, że
                        dostała coś takiego niedobrego. niebywały widokindifferent za to zajadała się
                        sokiem wyciskanym z plasterka cytryny. ona chyba nie pamięta takiego
                        smaku słodkiego i już go nie akceptuje... tak tylko mogę to
                        wytłumaczyć
                        • corelll Re: candida u dzieci 08.12.08, 12:42
                          kochana - jem deski bezglutenowe - kukurydziane
                          wieprzowina
                          powidała sliwkowe niestety z cukrem
                          kawa z pepti (uwielnbiam pepti - jem tez na suchowink
                          herbata bez cukru
                          ogórek
                          rzodkiewka
                          TO WSZYSTKO CO JEM!
                          Schudłam 30kg
                          • szalicja Re: candida u dzieci 08.12.08, 18:51
                            No, to chociaż jakiś plus wink
                            Herbaty czarnej nie można, nie wiem czemu, ale nie jest zalecana. Wieprz też bo
                            zakwasza. No, a powidła śliwkowe - sama pożywka dla grzybka wink. Daj spokój z
                            cycowaniem, bo padniesz z głodu.
                            Tak jak Perlai napisała, łatwiej będzie przestawić dziecko na dietę, skoro
                            jeszcze jest takie małe.
                                • corelll Re: candida u dzieci 11.12.08, 09:40
                                  ale jakiego specjalisty, oni mowia ze to AZS i maja wszystko w d...
                                  to wygladało tak...od 3-6 miesiecy straszliwe zmieny
                                  potem (chyba zbieg okoliczosci) jak odstawilam u sieie gluten wszystko prawie zeszło
                                  od piatku zaczelo sie pogarszac - wyskoczyly skupiska ostrych, szorstkich
                                  krosteczek, mokrych, po klku dniach robia sie z nich czewrone, suche, szorstkie
                                  plamy - raczki, plecku, cały przód (oprócz nózek i buzki) sad((((((((((((
                                  • perlai Re: candida u dzieci 11.12.08, 11:57
                                    od piatku zaczelo sie pogarszac - wyskoczyly skupiska ostrych,
                                    szorstkich
                                    > krosteczek, mokrych, po klku dniach robia sie z nich czewrone,
                                    suche, szorstkie
                                    > plamy - raczki, plecku, cały przód (oprócz nózek i buzki)

                                    sądząc po opisie, to charakterystyczne wysypki przy candidzie. aga
                                    też miała takie, w różnych miejscach. później (około ro z kawałkiem)
                                    takie wysypki pojawiały się też na buzi i nogachsad
                                    od piątku przybiera księżyc, a to niestety też ma wpływ na
                                    zaostrzanie się wszystkich objawów. za tydzień, dwa tygodnie,
                                    wysypka zejdzie (a na pewno jej większość). do tego czasu smaruj
                                    czymś natłuszczającym skórę dziecku, by nie drapało. u nas najlepiej
                                    sprawdziła się zwykła oliwa z oliwek po kąpieli i rano na dzień...
        • corelll Re: candida u dzieci 11.12.08, 11:41
          nie dam uz rady karmic...odciagam mleko 7 miesiac
          od poczatku jestem na róznych dietach - niestety niegrzybicznych
          nie dam rady dluzej tego ciagnac...
          musze niestety w koncu zadbac tez o siebie bo sie wykoncze
          • corelll Re: candida u dzieci 11.12.08, 13:55
            uczlenie byo na moim melku, na samym pepti jest od 3 dni, czekam jeszcze
            tydzien- jak nie zejdzie tzn ze nie pokarmowasad a moze ta candida
            własniesad((albo cos innego - tylko co?
            • olivka31 Re: candida u dzieci 11.12.08, 14:00
              Ja miałam kiedyś taki sam problem...karmiłam piersią ,jadłam tylko
              ziemniaki,marchew i kurczaka...po nocach nie spałam(z resztą do dziś
              nie spię)i z tych wysypek (możesz się smiać ,ale wyleczył małego
              bioenergoterapeuta)Nie jakiś tam pierwszy z brzegu oszust,tylko taki
              ,którego nawet czasami szpital wzywa do pomocy.3 seanse i jak ręką
              odjąłsmile
                    • szalicja Re:Szalicja 12.12.08, 10:42
                      No to rzeczywiście...Ja jednak powoli ziemniaki wyeliminowałam, choć i tak nie
                      jadał ich w dużej ilości, raczej malutko. Co do soków natrulnych to nawet też bo
                      stawiam bardziej na herbatki a wczoraj podałam mu wodę z sokiem z cytryny
                      posłodzoną ksylitolem. A soki jabłkowe rozrzedzam z wodą 1:1. Co do ryżu, to
                      daję ten naturalny, brązowy a to też tylko przy okazji pomidorówki. Na szczęście
                      mój bombel chętnie je zupy wink Daję tam dużo mięska, pietruszkę, seler a zupa
                      jest na pomidorach, więc zdrowa. Ostatnio też zrobiłam kalafiorową i też chętnie
                      jadł. Dużo też je mięsa a najchętniej ostatnio wędzoną pierś kurczaka. No i
                      jabłka bardzo lubi. Po świętach zrobię badania to akurat będzie miesiąc
                      leczenia. Zobaczę, jakie będą wyniki. Mam nadzieję, że dobre...Staram się
                      podchodzić do tej diety rozsądnie, nie podaję rzeczy zabronionych, choć jak sama
                      widzisz, poglądy są różne. Ja się stosuję do diety przekazanej mi w Vega M i
                      myślę, że wiedzą co robią bo mają przecież efekty wink
                      • olivka31 Re:Szalicja 12.12.08, 11:01
                        Ja myślę,ze do tych wszystkich diet z netu trzeba podchodzić z
                        lekkim dystansem i wyłapać to co dla naszych dzieci najlepsze,wiedza
                        i intuicja niech idą w parze a wszytko będzie gitsmile
                        Powodzenia w leczeniu i juz nie mogę się doczekać Twoich wyników(mam
                        nadzieję ,ze je tutaj ogłosisz?wink
                        U mnie z badaniami jest gorzej, bo tutaj trzeba wieki czekać u nas w
                        okolicy nie ma laboratorium,wszytko wiecznie trwa,bardziej mi się
                        opłaca lecieć do Polski na badaniauncertain Tak więc ja będę dopiero robić
                        małemu na wiosnę..a z racji tego że on mocno zagrzybiony ,to teraz by
                        to i tak nie miało sensu, musimy dłużej popracowaćsmile
                        • corelll Re:Szalicja 12.12.08, 11:29
                          olivka -a ty skąd jestes?
                          a jak to jest z cukrem - mała je teraz pepti?
                          mówia ze lepszy nutramigen
                          ale podobno nie mozna odstawic całkiem cukru niemowlakowi - potrzebny do rozwoju
                          mózgu...?
                          • olivka31 Re:corelll 12.12.08, 14:21
                            Ja jestem z Irlandii a Ty?

                            Czy ja wiem czy cukier jest do czegokolwiek potrzebny?
                            Naturalny owszem ,ale nie taki zwykły biały rafinowany w dodatku(to
                            tylko trucizna)
                            Na dobry rozwój pod czaszką podaję małemu "Eye q" do tego witaminki i
                            nie boję się jakiś tam niedoborów.Poza tym w tym dietetycznym
                            jedzeniu jest mnóstwo witamin.
                            Twoje dziecko az tyle tego wszystkiego nie potrzebuje,wystarczyło by
                            mleko(wypróbuj ten nutramigen)do tego robiłabym jakies soczki
                            naturalne owocowo -warzywne i tyle.Przez jeden miesiąc nic się
                            dziecku nie stanie..jak troche skromniej bedzie jadło.Po miesiącu
                            zaczęłabym wdrażać inne pokarmy i tak co miesiac coś nowego.No i
                            obserwować czy cos nie uczula oczywiscie.
                            Moim zdaniem to mleko uczula,albo wpływa negatywnie na skórę,bo jak
                            dziecko nic innego nie je ,to co?
                            No chyba że ma alergię kontaktową...ale to na tym to ja się juz
                            kompletnie nie znam.
                            • corelll Re:corelll 12.12.08, 15:41
                              fajnie, zazdroszcze ci
                              ja z wrocławia
                              moze i kontaktowa aleegia - wiesz ja juz sama nie wiem
                              podam pepti przez 2 tygodnie moze jak sie nie poprawi to sie zastanowie nad
                              nutramigenem
                              • olivka31 Re:corelll 12.12.08, 15:54
                                No musisz próbowaćsmile
                                A w jakim proszku pierzesz ciuszki małej?Bo ja odkąd mały się urodził
                                i widziałam że ciągle wysypany, to jakoś całą rodzinę przyzwyczaiłam
                                do proszku hypoalergicznego dla dzieci.Nie jest to pierwsza biel, ale
                                zdrowie najważniejszesmile
                                • corelll Re:corelll 12.12.08, 20:49
                                  wszystko prałam w yelpie -> potem w płatkach -> teraz w płynie lovela, zawsze
                                  dodatkowe płukanie...nic nie dajesad
                                  dzisiaj skórka znowu gorsza...o czym to moze swiadczyc/
                                  roznosi sie na nóżkisad
                                  mozna gdzies zdjęcia wam wkleic?
    • marcin_kowall Re: candida u dzieci 07.02.15, 11:23
      Witam, mam do odsprzedania 6 opakowań Kolorexu (terapia 3 miesięczna). Zakupione u dra Janusa (dołączony rachunek, oczywiście odsprzedam z upustem). Ja niestety nie mogę go stosować, bo włączono mi inne leczenie. Kontakt marcin_kowal@vp.pl
      • cytruska1 Re: candida u dzieci 27.03.15, 09:02
        Moje córki 4l i 7l w lipcu 2014 miały winiki: candida obfita ( obie zjadły kilka może nie całkiem potrzebnych antybiotyków, młodsza potwierdzony alergik przez 3 m-ce na wziewach, starsza krótko leczona na alergie, ale chyba póki co alergii nie ma).
        Leczenie dietą i homeopatią trwało 3 m-ce.
        Leczenie przyniosło skutki, ustąpiło mnóstwo objawów!!
        Jednak zaczynam się skłaniać do teorii, że grzybica jest tylko towarzyszem czegoś poważniejszego np.: alergii, pasożytów, lub gdy jest jakieś inne schorzenie.
        Nie mam potwierdzenia tej teorii niestety wink

        Julka: 27.08.2007
        Agatka: 31.08.2010
        • cytruska1 Re: candida u dzieci 27.03.15, 09:05
          Dodam tylko, że młodsza jest alergiekiem pokarmowym, nie może jeść mleka, jajek, kurczaka i uczulona na pierze. W tej chwili skupiam się na leczeniu alergii, jednak nadal nie podaję cukru, jedynie w niewielkich ilościach w owocach. Zastępczo stosuje stewie z inulina.

          Niestety o leczeniu niemowlaków nic nie wiem.
          Sama obawiam się, że grzybice sprzedałam w ciązy, gdyż pod koniec ciąży miałam infekcję, leczoną klasycznie maściami, globulkami, a o diecie nikt nic nie wspomniał..
          • jan440 Re: candida u dzieci 29.03.15, 07:41
            Cytrusko.
            Twoje dzieci już na pewno nie są w wieku niemowlęcym.
            Na pewno musiały mieć wzrost candidy w testach czy objawach po antybiotykach.
            Jednak na pewno nie mają od tylu lat grzybicy.
            To co jest najbardziej prawdopodobne ze względu na wiek to pasożyty.
            Uważam, że na 90% to jest przyczyna problemów bo one właśnie dają bardzo często różne odczyny alergiczne, same zaś bardzo rzadko wychodzą w testach.
            Inulina na pewno nigdy nie będzie zamiennikiem cukru.
            • cytruska1 Re: candida u dzieci 01.04.15, 13:43
              Też tak myślałam, że to przez kolejne antybiotyki, jednak jest jedna rzecz która wskazuję na grzybicę dużo wcześniejszą, a mianowicie uporczywe pleśniawki w okresie niemowlęcym (u obydwóch).
              U młodszej córki leczenie szło bardzo opornie, nystatyna nie chciała działać, a lekarka straszyła, że jeżeli nie pomoże, czeka nas leczenie szpitalne. Potem jakoś te pleśniawki zniknęły, ale ja karmiąc piersią nie dbałam szczególnie o dietę, tzn jadłam jak matki karmiące, już nie pamiętam dobrze. Z tymże nigdy maluchy nie miały kłopotów z kupką i skórą, jedynie ulewały.
              W wieku 1,5 zaczęły się pojawiać zmiany pod kolanami, wtedy to starsza córa zaczęła też chorować na zapalenia oskrzeli i płuc, wzięła z 5-6 antybiotyków w ciągu roku. Stan się poprawił gdy wyjechaliśmy na 3 tyg. nad morze, przestała chorować, dopiero po 3 latach pojawił się problem z grzybicą jamy ustnej - dwukrotnie zapalenie jamy ustnej grzybiczego pochodzenia, leczone nystatyną, bez diety. Potem bóle brzucha, problemy z kupką, częstym siusianiem, dziecko zrobiło się zestresowane, zgrzytało zębami, since pod oczami, choroba lokomocyjna, notoryczny katar i wiele innych.. Sama szukałam rozwiązania.
              Zanim odkryłam grzybicę, była przeleczona w ciemno na pasożyty, leczona krótko na alergie, jednak w tym roku katar się nie pojawił, więc to chyba nie alergia.

              Za to młodszą męczył suchy kaszel, zgrzytanie zębami, brała sterydy na początki astmy spowodowane złym leczeniem (antybiotyki), niestety jej dolegliwości nasililiły się w tym samym czasie co rok temu, więc biorę jednak pod uwagę, że jest alergikiem, zwłaszcza, że obciążenie rodzinne jest ogromne. Jednak po leczeniu na grzybicę suchy kaszel się wyciszył.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka