Gość: eo IP: *.tvk.torun.pl 16.11.06, 15:41 " 8 milionów Polaków pali nałogowo. To 34 proc. osób powyżej 15. roku życia" a 66% osob jest ponizej 15 roku zycia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gość Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.it-net.pl 16.11.06, 15:46 Zakazać należy palenia w pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 16.11.06, 16:38 Zakazać palenia nalezy we wszystkich miejscach publicznych! Jesli ktoś chce sie truć, to prosze bardzo,ale nie przy mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
plaszcz I dzisiaj przypadkowo reklamuje się GW niquitin :) 16.11.06, 18:58 niezłych macie Piarowców i ludzi z marketingu... tak się kase bije hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dssgdfdsgfds Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 09:47 a kto ci kaze stac przy palaczu ? Palacz tez ma prawo do stania pod wiatą na przystanku. Nierozumiem dlaczego uzurpujesz sobie prawo stania na przystanku, odmawiając go innym. A moze zabronilbys także i kobiecie w ciąży (zajmuje dwa razy wiecej miejsca !) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wododo palacz i niepalący nie są równi w tej relacji !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 10:32 Co za socjalistyczne pieprzenie !!! Równe prawa dla palaczy i niepalących ??? Palacze jako dyskryminowana mniejszość ??? NIGDY!!! Niepalący nie szkodzi palaczowi przez swoje "niepalenie". Natomiast palacz w oczywisty sposób swoim paleniem szkodzi niepalącemu. Czy to tak trudno pojąć ? Jeśli ktoś chce szkodzić sobie paląć musi robić to na własny rachunek. Demonizowanie niepalących jako tyranów wyganiających biednych, poszkodowanych palaczy na deszcz i mróz to poważne nadużycie i gwałt na rozumie. Determinacja skłaniająca palaczy do "fajczenia" na deszczu i mrozie świadczy tylko o ich stopniu uzależnienia od nałogu. Sam palę, wiem o szkodliwości swojego nałogu, ale ciągle działa na mnie magia wpływu rozmów przy dymku na rozwój kontaktów międzyludzkich ;P Przy tym nie terroryzuję otoczenia swoim nałogiem, staram się palić na balkonie (czy to w domu czy w pracy). Palenie w toaletach uważam za obleśne (przychodzą tam nie tylko palący) a palenie pod wiatą to po prostu skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: palacz i niepalący nie są równi w tej relacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 11:31 Cieszę się, że jest wiele osób palących myślących jak Ty. Osobiście nie trawię dymu, w związku z tym stoję z dala od wiat (nawet podczas deszczu), na uniwerek wchodzę na wdechu, w pokoju gdzie pracuję proszę o niepalenie (niektórzy traktują mnie jak kosmitkę), do knajp chodzę rzadko, bo nie sprawia mi przyjemności jedzenie z czadem, puby niestety omijam, jakoś funkcjonuję, choć wolałabym więcej swobody. Jednak mam jakiś wybór i staram się omijać ludzi palących. Co mają zrobić małe dzieci, nad którymi pochyla się kopcący prosto w twarz tatuś? Mamusia w ciąży?... To jest dla mnie prawdziwy problem. Odpowiedz Link Zgłoś
nat99 Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga 17.11.06, 11:16 Owszem, nikt mi nie kaze stac przy palaczu, ale jakby kazdy niepalacy mial unikac palacza, to kontakty towarzyskie bylyby co najmniej utrudnione:) Mam 20lat, nigdy nie palilam, nie pale i nie zamierzam palic (ale kto wie co bedzie), jednak czuje, ze palenie bierne mnie mniej lub bardziej zabija. W domu wszyscy pala, towarzystwo (studenci, wiadomo) pali... Uwazam, ze zakaz palenia w miejscu publicznym nie jest wyrazem lamania praw mniejszosci (a raczej wiekszosci!) tylko likwidowaniem niedogodnosci dla osob, ktore nie maja ochoty przebywac w zadymionym pomieszczeniu... Odpowiedz Link Zgłoś
haryjesion Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 16.11.06, 16:53 Wal się.Ja Ci zakażę żuć gumę,pić wodę mineralną i wsuwać żelki czy co tam żresz.Przeszkadza Ci jak sobie palę na palarni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pedro Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.autocom.pl 16.11.06, 17:01 Dlaczego stawiasz znak równości między "w pracy" i "palarnia". Pracujesz w palarni ?? może w koksowni albo kotłowni buhehehheheheh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matka Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 19:36 Język wypowiedzi świadczy że te cudowne papierosy uwędziły i osmoliły Ci już wszystkie szare komórki...he he :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 02:51 Sam się wal. Potem trzeba leczyć takiego kretyna za pieniądze podatników. Byłbym za całkowitym zezwoleniem palenia, gdyby dla palaczy były odpowiednio większe składki zdrowotne. Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 17.11.06, 14:46 Co to zanczy za pieniadze podatnikow. Palacze placa skladki na ubezp. zdrowotne i za te skladki sa leczeni. Poza tym placa wysokie podatki w cenie papierosow. Wiec nie pisz ze sa leczeni za nasze. Nasze to sa wszystkie dzieci. Takie socjalistyczne bzdury :P Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :O( Juz dawno nie czytalem tak bzdurnego tekstu IP: *.server.ntli.net 16.11.06, 21:24 Boze, co za bzdury. Az sie plakac chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biuralistka-tz. Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.core.lanet.net.pl 17.11.06, 08:08 ci na papierosku obgadują tych co w tym czsia pracują -za nich - a ja wolę wyjśc na herbatkę do kuchni ,też mozna spotkać się ze współpracownikami : Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pedro Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.autocom.pl 16.11.06, 15:51 Wtórny analfabetyzm widzę, przetłumaczę Ci: spośród osób powyżej 15 roku życia 34 procent pali Odpowiedz Link Zgłoś
szarex 3 powody, dla których nie warto palić 16.11.06, 16:09 - palenie szkodzi zdrowiu - palenie szkodzi portfelowi - palenie jest niemodne Odpowiedz Link Zgłoś
cezary_muh Re: 3 powody, dla których nie warto palić 16.11.06, 16:21 szarex napisał: > - palenie szkodzi zdrowiu > - palenie szkodzi portfelowi > - palenie jest niemodne Ja sam nie palę, ale taka głupia, infantylna postawa strasznie mnie denerwuje. Z czym do ludzi? Idz czlowieku na pogadanke do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były_palacz Re: 3 powody, dla których nie warto palić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 16:23 "niemodne" ROTFLMAO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Los Angeles Re: 3 powody, dla których nie warto palić IP: *.ventca.adelphia.net 16.11.06, 16:33 jezeli pracodawca ubezpiecza na zdrowie pracownika to ma w pelni prawo zakazac palenie przez pracownkow, gdzybym ja chcial wyjsc na papieroska w celach towarzysko zawodowych pogawedek, zalatwienia czegos podczas pracy to nie spotkalbym bym nikogo . U nas nikt nie pali na 250 pracownikow, ale to jest Pd Kaliforina, ludzie wola dobre wino niz palenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: 3 powody, dla których nie warto palić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 17:33 wow u was w los andżelesie to jest dopiero coś.. w tej keliforny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gangrena Re: 3 powody, dla których nie warto palić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 17:40 no tak bo w kaliforni pijacie kalifornijskie siki. ciężko zrozumieć wytrawnego mocnego węgierskiego tokaja Chateau Pajzos bez papierosa.no ale tu jest europa wschodnia a nie pd kalifornia w której wali bawarską wioską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mati Re: 3 powody, dla których nie warto palić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 19:18 Jak dla mnie wioską wali głównie od palenia, nawet, jeśli z przyzwyczajenia przestajemy do dostrzegać (nikt tak nie śmieci jak przeciętny palacz rzucający gdzie bądź niedopałki, i a w smrodzeniu dowónują palaczom tylko bezdomni). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: 3 powody, dla których nie warto palić IP: *.24.lokis.net.pl 16.11.06, 19:42 nikt tak nei smieci jak palasz rzucajacy niedopalki?!?! Byles moze ostatnio na plazy, w parku, w lesie? nawet palac papierosa za papierosem przez kilka godzin nie dorowna sie sterta reklamowek, pustych butelek, puszek, papierow itd... Mozna by robic badania "co jedza i pija polacy" na podstwie tych smieci... Jak ktos nie smieci, to nie smieci, obojetnie czy palacz czy nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mati Re: 3 powody, dla których nie warto palić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 19:55 Stań na chodniku, ulicy. Gdziekolwiek. I popatrz na ziemię. Dziwne, nie? Nawet przestajemy to zauważać. Tak jak przestajemy zauważać dym itd. Bo przecież to normalne, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
oblesnik Re: 3 powody, dla których nie warto palić 17.11.06, 09:00 W Polsce za to wali sowieckim... przepraszam, kartoflanym, kolchozem. Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk W takim razie zakazać też jeść hamburgery 16.11.06, 17:43 bo to miażdżyca i zawał serca, zakazać jeść cebulę bo pot śmierdzi itp. itd. i puknij się w czoło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: W takim razie zakazać też jeść hamburgery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 19:38 Słusznie !!! ale nie zakazać bo tym nie szkodzisz innym tylko sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Mowa była o ubezpieczeniu praciownika 16.11.06, 20:32 i do tego nawiązuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bre [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 17:54 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ranger Bzdura IP: 65.197.200.* 16.11.06, 21:13 Los Angeles napisal: U nas nikt nie pali na 250 pracownikow, ale to jest Pd > Kaliforina, ludzie wola dobre wino niz palenie Tak sie dziwnie sklada, ze w Los Angeles, przed wiezowiec, w ktorym miesci sie moja firma wychodzi pelno ludzi zapalic... Bdzury piszesz, nie rob rodakom wody z mozgu. Poza tym w L.A. jest mnostwo Ormian w Glendale(L.A. County - jak wiesz ok 80 tys, na Kollywood mnostwo - jako byli miszkancy Sojuza, kopca (no co? to tez Amerykanie, czyzbys nie wiedzia?...Azjaci tez im dorownuja...W Mojej firmie w Sherman Oaks pali Ok. 20%... W ogole bylem zdziwiony, ze tak duzo ludzi tu pali. Jka przyszedlem tu po raz pierwszy do pracy, moj przyszly kumpel rodem z Colorado, zabral mnie na papierosa... Widze, nieszczesny czlowieku, ze samo bycie w L.A. sprawia, ze poczules sie wszystko wiedzacym Bogiem..Wytrzezwiej z oparow californijskiego wina, nie pisz bzdur. Wystraczy , ze Bay Watch juz narobil spustoszena w mozgach Europejczykow. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo W Kalifornii wszystko co fajne, jest zabronione. 16.11.06, 21:52 Akurat znam realia kalifornijskie bardzo dobrze. Jest to chyba największy reżim, z jakim się spotkałem. Niczego tam u was nie wolno! Palenie- zabronione! Sex z 16-latką- zabronione! Hazard- zabronione! Generalnie im coś fajniejsze, tym bardziej zabronione, albo tak horrendalnie drogie, że mało kogo stać. Nic tylko tyrać jak wół i uważać, żeby żony nie wku..ć, bo przy rozwodzie puści nas z torbami. I to ma być ta wymarzona kraina wolności? Dziękuję, postoję! Większa wolność jest w Kaczogrodzie. > ludzie wola dobre wino niz palenie A spróbuj się po tym winie przejechać samochodem, to trafisz do paki na kilka lat (to akurat popieram). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak to buc zawsze mozesz odwalic konia IP: *.hsd1.or.comcast.net 17.11.06, 00:49 palenie jest debilne, nawyk akceptowany od stuleci jednak myslacy ludzie sami powinni z niego rezygnowac, polecam walenie konia, nawyk znany od stuleci ze wspaniala poezja ludowa na ten temat,; " bicie konia wzmacnia krew, czlowiek czuje sie jak lew" natomiast po papierosku czlowiek czuje sie jak smierdzacy buc, roznica jest zasadnicza, chyba ze pali sie te z filtrem, czlowiek wtedy wie ze jest kims, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Re: zawsze mozesz odwalic konia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 23:03 a co mają w takim razie robić kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dasfadsfad Re: 3 powody, dla których nie warto palić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 09:52 > ludzie wola dobre wino Alkoholicy !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szarex Re: 3 powody, dla których nie warto palić 16.11.06, 18:33 > Z czym do ludzi? Idz czlowieku na pogadanke do przedszkola. Spokojnie, ja tylko przedstawiłem swoje zdanie. To teraz rozwinę je jeśli chcesz. > - palenie szkodzi zdrowiu znałem człowieka który zmarł na raka płuc, był nałogowym palaczem - pod koniec życia palił ok 2 paczki dziennie. > - palenie szkodzi portfelowi wiem, ile kosztuje paczka papierosów a taniej raczej nie będzie > palenie jest niemodne To może faktycznie trochę infantylnie zabrzmiało, zgadzam się, ale tak jest A w przedszkolu byłem ostatnio jakieś 16 lat temu, jak dobrze liczę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dupa wolowa Re: 3 powody, dla których nie warto palić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 18:52 jezeli 1/3 spoleczenistwa pali to znaczy,ze jest modne... tak samo jak ubrania sa modne...mimo,ze w danym ubraniu nigdy nie bylo tak takiej "mody" zeby az 1/3 spoleczenstwa w nim chodzilo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: 3 powody, dla których nie warto palić IP: *.24.lokis.net.pl 16.11.06, 19:44 No nie, to raczej znaczy, ze palenie jest uzalezniajace... Popatrz sobie na ciuchy uznawane za modne i ludzi na ulicy... Odpowiedz Link Zgłoś
plaszcz Re: Reklama? 16.11.06, 19:40 szarex napisał: > a tak konkretnie, o co chodzi? > Na głównej stronie gazeta.pl (na górze z prawej strony) jest reklama niquitin środka pomagającego rzucić palenie ! Jak widać ten artykuł nie pojawił się ot tak jako ciekawostka z przypadku :) Ludzie od reklamy nieźle kombinują :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mon.dan Re: Reklama? IP: *.gdynia.mm.pl 16.11.06, 20:12 tia, teoria spiskowa. ta reklama jest od rana i artykul teraz to dlatego, ze dziś jest siatowy dzien rzucania palenia tytoniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mycha Re: 3 powody, dla których nie warto palić IP: *.chello.pl 16.11.06, 21:33 3 x prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: afdasdf Re: 3 powody, dla których nie warto palić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 09:50 I nie masz racji: 1. Nie ma dowodow na to ze palenie szkodzi zdrowiu (juz krzyki feministek są bardziej szkodliwe :-) ) 2. Ależ to moj portfel ! Moje pieniadze moge wydawac na podróż w kosmos albo na papierosy .... to zaden argument 3. Mody jest a potem sie zmienia. To tez zaden argument. Odpowiedz Link Zgłoś
reverie Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 16.11.06, 16:35 Pierwsze słyszę, żeby palacze byli w jakikolwiek sposób dyskryminowani. Równie dobrze możnaby powiedzieć, że niesprzedawanie alkoholu osobie nietrzeźwej jest jej dyskryminacją ze względu na stan upojenia. Kiedy przy wejściu na uczelnię muszę przebijać się na wejściu przez kupę palaczy wstrzymując przy tym oddech, to ja się czuję dyskryminowany. I to podwójnie: po pierwsze oni czerpią korzyść z palenia, ale ja mam od tego tylko zadyszkę na schodach, na których staram się nie oddychać tym syfem. Po drugie: oni sobie stoją, mają nieformalne spotkanie - a ja muszę między nimi lawirować, bo do głowy im nie przyjdzie, że stojąc w przejściu mogą komuś blokować drogę i nie pozwalają szybciej przejść przez tę kurzawę. Ciekawe, czy gdybym zjadał na śniadanie michę grochówki, a potem stał między nimi przez dłuższą chwilę, to chcieliby, żebym sobie poszedł? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spootnik Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 16:45 loodzie a roobta co chceta jedni palą drudzy nie więc po co tutaj rozroozniać ?? mi sie nie podoba ze ktos ma kolczyka w uchu co w tym złego ?? mi sie nie podoba ze koledzy razem poojdą na piwo i mecz co w tym złego ?? mi sie nie podoba ze róża pachnie tak a nie inaczej co w tym złego ?? o co wam chodzi jak ktoś pali niech sobie pali aja nie pale mi to nie przeszkadza... Odpowiedz Link Zgłoś
reverie Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 16.11.06, 16:50 Mi też nie przeszkadza, że ktoś pali w ogóle. Mi przeszkadza, że paląc czynnie zmusza mnie do palenia biernego. Robi to paląc na korytarzu, przed wejściem do budynku, stojąc obok mnie na przystanku. I proszę nie odpowiadać, że w takim razie mogę przejść na bok. Palenie nie jest obowiązkowe, zatem ten, kto pali, zobowiązany jest do takiego praktykowania tego nałogu, żeby nie przeszkadzać tym innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziomek_89 Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.system.szczecin.pl 16.11.06, 17:04 mni9e też nie przeszkadza że ktoś w ogóle pali. ale zgadzam sie z tym że powinny być wydzielone miejsca dla tych co palą. jedni bedą zadowolenie i drudzy (przynajmniej tak myśle:) Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka.latania Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 16.11.06, 17:31 Także mnie irytuje, gdy czuję się zmuszana do biernego palenia, zwłaszcza na ulicy, lecz z drugiej strony chwila spędzona na papierosie relaksuje, co potwierdza też ten wywiad, także dajmy palaczom palić, jeśli to pomaga im rozładować stres :) Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk A mi śmierdzą spaliny samochodów i mnie trują. 16.11.06, 17:47 Resztę sobie dopowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: A mi śmierdzą spaliny samochodów i mnie trują IP: 195.190.143.* 16.11.06, 17:55 to glosuj za wprowadzeniem zakazu uzywania samochodow... Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk40 Re: A mi śmierdzą spaliny samochodów i mnie trują 17.11.06, 08:20 Czy to już w narodzie się przyjęło, że co komu przeszkadza, to stara się zakazać tego innym i to w sposób formalny jakimiś przepisami ? Rośnie w nas egoizm i brak szacunku dla innych : palacz - be, bogatszy od nas - be, zakolczykowany - be, wyznawca czegoś tam - be. Nie jesteśmy sędziami dla innych a tylko towarzyszami niedoli w wędrówce życia. Spróbujmy ułatwiać sobie życie a nie odwrotnie bez oglądania się na tzw. wzorce światowe. Każdy z nas żyje tylko raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mati Re: A mi śmierdzą spaliny samochodów i mnie trują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 19:16 Samochodów nie wpuszcza się do pubów i kawiarni. Nikt nie stoi z rurą wydechową na przystankach. Bo jeśli do autobusu wchodzi palacz, to to czuć, jeśli wchodzi do niego ktoś kto stał pół godziny na przystanku obok ruchliwej drogi, to jakoś nic nie czuć, więc to zupełnie inna skala. Inna rzecz, że samochody/autobusy są potrzebne i na razie nie ma dla nich alternatywy. Palacz się uzależnił, niech palacz cierpi za swój nałóg, zamiast przerzucać odpowiedzialność na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: A mi śmierdzą spaliny samochodów i mnie trują IP: 81.214.194.* 16.11.06, 19:41 Nie, no to jest paradne :) "Nikt nie stoi z rurą wydechową na przystankach" - Ty przystanek autobusowy kiedyś widziałeś? W godzinach szczytu? :) A z tymi pubami to też pojechałeś "Ej! Koleś! Ja tu przyszedłem po marskość wątroby, a nie po raka płuc!" Proponuję także aby zabronić jedzenia grochówki, czosnku, cebuli i ryb! To także czuć. A, że nie czujesz spalin od kogoś będąc w autobusie wypełnionym spalinami to się specjalnie nie dziw... W przetwórni ryb też nie poczujesz, że ktoś właśnie spędził 8 godzin na kutrze (no, ew. poczujesz smar/spaliny). Autobusy i samochody są potrzebne... tia. parę tysięcy lat nie były potrzebne, teraz są. I "nie ma dla nich alternatywy"... A tramwaje i trolejbusy (że o metrze nie wspomnę) to zjawiska fantomowe wynikające z zakłóceń w odbiorze rzeczywistości. Dobry człowieku... Rozumiem, że Ci palacze przeszkadzają. Podobnie jak mi ludzie jedzący czosnek. Ale proszę Cię - wysil się i daj lepsze argumenty, bo jak na razie to wygląda 'zabronić KOMUŚ, bo JA nie lubię'. A... i jeszcze o palaczach 'w drzwiach'. Pozwolę sobie zacytować: "Zakaz palenia obowiązuje w całym budynku". W takich przypadkach proponuję podziękować pracodawcy/właścicielowi budynku za niewydzielenie palarni. Wśród znanych mi palaczy nie ma żadnego, który by wybrał stanie w drzwiach zamiast w wydzielonym miejscu. Pod dachem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mati Re: A mi śmierdzą spaliny samochodów i mnie trują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 20:00 > Nie, no to jest paradne :) "Nikt nie stoi z rurą wydechową na przystankach" - > przystanek autobusowy kiedyś widziałeś? W godzinach szczytu? :) A byłeś kiedyś niepalącym na przystanku obok palaczy i obok ruchliwej drogi? Najwyraźniej nie, skoro nie rozumiesz różnicy. > A z tymi pubami to też pojechałeś "Ej! Koleś! Ja tu przyszedłem po marskość > wątroby, a nie po raka płuc!" Nikt nikomu w pubach piwa na siłę w nikogo nie wlewa, nie pijący czuję się tam równie dobrze co pijący. Głupi argument. > Proponuję także aby zabronić jedzenia grochówki, czosnku, cebuli i ryb! To takż > e > czuć. A, że nie czujesz spalin od kogoś będąc w autobusie wypełnionym spalinami > to się specjalnie nie dziw... W przetwórni ryb też nie poczujesz, że ktoś > właśnie spędził 8 godzin na kutrze (no, ew. poczujesz smar/spaliny). Nie wiem skąd jesteś, ale u mnie w mieście nie ma autobusów wypełnionych spalinami. Zresztą powąchaj kurtkę po wyjściu z autobusu i po wyjściu z pubu. Po co takie głupie, fałszywe argumenty? Palenie to nałóg, który niestety nie pozwala trzeźwo myśleć. Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: A mi śmierdzą spaliny samochodów i mnie trują IP: 81.214.194.* 16.11.06, 20:20 > A byłeś kiedyś niepalącym na przystanku obok palaczy i obok ruchliwej drogi? > Najwyraźniej nie, skoro nie rozumiesz różnicy. No byłem. Przez jakieś 25 lat życia (późno zacząłem palić). > Nikt nikomu w pubach piwa na siłę w nikogo nie wlewa, nie pijący czuję się tam > równie dobrze co pijący. Głupi argument. A nie zastanowiłeś się dlaczego w pubach WOLNO palić? Przecież właściciel lokalu może zabronić palenia. Same zyski prawda? Będzie czyściej, nie będzie śmierdziało, ścian nie trzeba będzie malować tak często. Przecież skoro niepalących jest więcej to bez problemu można zapewnić byt lokalom które wprowadzą zakaz palenia. Niepalący - Głosujcie portfelami! > Nie wiem skąd jesteś, ale u mnie w mieście nie ma autobusów wypełnionych > spalinami. Zresztą powąchaj kurtkę po wyjściu z autobusu i po wyjściu z pubu. Wiesz... generalnie to autobusami się nie poruszam, ale przepraszam bardzo czym wg Ciebie są wypełnione? Górskim powietrzem? Proponuję Ci inny test - wyjedź na miesiąc w głusz (w Polsce to kwalifikują się już chyba tylko Bieszczady), a później stań sobie przy ruchliwej ulicy. > Po co takie głupie, fałszywe argumenty? > Palenie to nałóg, który niestety nie pozwala trzeźwo myśleć. Współczuję. Och... ad personam? tak wcześnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mati Re: A mi śmierdzą spaliny samochodów i mnie trują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 03:55 > A nie zastanowiłeś się dlaczego w pubach WOLNO palić? Przecież właściciel lokal > u > może zabronić palenia. Ponieważ normy społeczne nie dojrzały jeszcze u nas do tego zakazu. Na szczęście powoli na świecie się to zmienia. Póki nie ma zakazu, ja muszę poświęcać swoje zdrowie i samopoczucie ze względu na dobre samopoczucie osób, które uzależniły się od papierosów (a zrobiły to na swoje życzenie). Nie wyłączę się przecież z życia społecznego ze względu na niepalenie. W momencie zakazania palenia w miejscach publicznych sytuacja stanie się wreszcie normalna: to palacze będą musieli zrezygnować ze swojego nałogu w miejscach publicznych, żeby nie zostać poza nawiasem społeczeństwa. Bo odgrażanie się, że jak nie będzie można palić, to przestaną przychodzić do klubów/pubów, to bzudry. Będą przychodzić, tak jak niepalący przychodzą teraz, tylko sytuacja będzie wreszcie zgodna z ogólnymi normami społecznymi, z których palenie się całkiem wyłamuje. > Och... ad personam? tak wcześnie? Owszem. Ad personam wszytskich palaczy. Nic osobistego, zasadniczo. Po prostu fakt stwierdzony po wieeeelu rozmowach z palaczami. Prędzej czy później z każdego wychodzi to samo: niezdolność do niepalenia (nałóg) obudowany tysiącem frazesów (bo samochody też śmierdzą, bo lubię, itp. , itd.) tłumaczących swoje niewolnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mycha Re: A mi śmierdzą spaliny samochodów i mnie trują IP: *.chello.pl 16.11.06, 21:13 A byłeś kiedyś niepalącym na przystanku obok palaczy i obok ruchliwej drogi? Najwyraźniej nie, skoro nie rozumiesz różnicy. ja nie wiem gdzie stoisz na tych przystankach, moze gdzies o 5.00 rano na wsi, gdzie pks dowozi robotnikow do tartaku, bo w normalnych miastach to palacze staraja sie odsunac gdzies na bok, ukryc, zeby wlasnie nie przeszkadzac stojacym na przystanku klientom ztm. bredzisz koles. Odpowiedz Link Zgłoś
oblesnik Re: A mi śmierdzą spaliny samochodów i mnie trują 17.11.06, 09:15 Ja n ie pierdze stojac na przystanku, w windzie albo w autobusie. Ale chyba zaczne, no bo w koncu mnie tez sie nalezy tolerancja od otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Człowieku, na skrzyżowaniach normy sa przekroczone 16.11.06, 20:40 kilkukrotnie. Wystarczy, że przyjadę spod miasta do centrum i czuję jakbym wchodził do kolumny rafinacyjnej. Masz stępiony spalinami węch, nie masz pojęcia nawet jak to cuchnie i dusi. Całe miasto cuchnie i truje. Do czego zmierzam, państwo lubi forsę z akcyzy i w nosie ma spaliny i palaczy. Obie rzeczy szkodzą i nie ma co robić z palaczy kozłów ofiarnych. Sami są raczej ofiarami. P.S. Jestem niepalący co nie znaczy że pieprzony fanatyk zabronienia wszystkim wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: A mi śmierdzą spaliny samochodów i mnie trują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 19:41 To sobie kup rower i innym też to poleć jako alternatywę na miejskie korki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta A 80% ludzi twierdzi ze... IP: *.gs.com 16.11.06, 17:13 .. bezrobocie na poziomie 20% jest akceptowalne. Prowadzacy badania na temat papierosow w Polsce nie mial 15 lat. No tak wynika z tych danych podanych tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
silvik palenie w pracy 16.11.06, 17:23 "Mi przeszkadza, że paląc czynnie zmusza mnie do palenia biernego. Robi to paląc na korytarzu, przed wejściem do budynku, stojąc obok mnie na przystanku" No właśnie...Z tym, ze na przystanku spędzam mało czasu, wejście do budynku to chwila... Najbardziej wkurza mnie palenie w pracy. Pomijam to, że koleżanki z pokoju palą, muszą więc co pewien czas robić sobie przerwę na dymka, wtedy ja muszę za nie odbierać telefony i wykonywać ICH pracę!!! A jak ja wyjdę do toalety, to oczywiście zaraz jestem szukana, bo przecież JA NIE PALĘ!!! A wytłumaczenie, koleżanki są na papierosie wystarczy! Osoba zainteresowana da im święty spokój przez 15 minut, bo przecież są na papierosie!!!(a tam nie wypada przeszkadzać!!!) Gdy nie ma szefa wtedy palą w pokoju a ja mam siedzieć cicho! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matka Re: palenie w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 19:48 Donieś do Inspekcji Pracy bo to chamstwo ale też łamanie przepisów BHP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mycha Re: palenie w pracy IP: *.chello.pl 16.11.06, 21:16 kupuj sobie lizaka i wychodz z nimi polizac na powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
eszka Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 16.11.06, 17:33 mi przeszkadza.. jestem jedyną osobą palącą w biurze.. i wychodzę na dwór.. i nie narzekam.. nie cierpię ataków na palaczy i nie palę przy niepalących.. ale i tak wszyscy mnie pouczają głośno.. czy alkoholik tez jest tak oficjalnie przez społeczeństwo atakowany? czy też wysłuchuje co chwilę ze powinien przestać pić? nie sądzę.. a palacz tak.. coś nie tak.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mati Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 19:25 Zostań niepalącym na rok, to zrozumiesz, jaki koszmar gotują palacze reszcie ludzi. Oczywiście, jest to koszmar, do którego się przyzwyczajasz, bo inaczej funkcjonować możesz tylko jako czubek i outsider. Mam tylko nadzieję, że wreszcie będzie zakaz palenia w miejscach publicznych i będzie normalnie. Bo to co jest (niemożność wyjścia na imprezę/do lokalu bez wdyachania dymu) normalne nie jest. A, bo chyba nie pytasz się na imprezach, czy wszyscy palą i czy nie będzie Twoje palenie komuś przeszkadzać? To a propos, że nie palisz przy niepalących. I oczywiście, że zakazy pomogą. Jak wprowadzano zakazy do kin i środków komunikacji, to też mówiono, że nic nie dadzą, a teraz jakoś można wysiedzieć w kinie i nie zapalić. Uzależniasz się - ponoś konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BógIdiotów Pisać umie ale liczyć juz nie umie, gamoń. IP: *.crowley.pl 16.11.06, 17:40 nuda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.chello.pl 16.11.06, 17:46 to jest dosc rozlegly problem. Ja nie pale nalogowo ale "popalam" bo wlasnie jest to pretekstem do rozmowy w tlumie przed uczelnia. Nie robilabym tego gdyby nikt tam nie stal. Ale nie ma jak tego zmienic. A zreszta w sumie po co? Szkoda ze nie ma czegos innego stymulujacego takie nieformalne konatkty ale NIE MA. A inna sprawa ze powinny byc wydzielone miejsca do palenia, tak, zeby wszyscy mogli bez trudu wejsc i wyjsc z uczelni. Wiec proponuje napisac o tym do dziekana czy jakichs odpowiednich wladz wydzialu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bre [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 18:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alohalo Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.nott.cable.ntl.com 16.11.06, 18:04 Co do tego, że komuś przeszkadza jak ktoś pali w pracy, w biurze, to nie problem w nałogu tylko w braku kultury osoby palącej. W polsce istnieje zakaz palenia w miejscach publicznych i ewentualne problemy wynikajace z nałogu palenia biorą się z nieprzestrzegania prawa, a nie z nałogu jakotakiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hermes33 Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 18:35 Myślę dokładnie tak samo. Większość problemów związanych z palącymi to efekt ich "buractwa". Dodatkowo pozostaje jeszcze problem leczenia palaczy, gdy przypląta im się typowa dolegliwość "odpapieroskowa", każdy palacz powinien mieć zwiększoną skałdkę ubezpieczeniową. Na koniec zostawiam najlepsze: ci ludzie zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, jak strasznie śmierdzą. Ich ubrania są przesiąknięte dymem, o oddechu nie wspomnę. Nic nie jest w stanie zamaskować tego smrodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bre [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 19:18 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrrr Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.24.lokis.net.pl 16.11.06, 19:51 A zauwazyles jaki podatek jest od wypalonych paiperosow? na 15 mld wydanych na fajki 10 zgarnal skarb panstwa... Wiec do mnie argument zwiekszonej skladki nie trafia, skoro tyle kasy zaraba na nalogu panstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hermes33 Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.ie.com.pl 17.11.06, 08:07 Podatek jest ogromny, a będzie jeszcze większy. Jednakże wydaje mi się, że te podatki nie zasilają akurat lecznictwa. Ja miałem na myśli tylko i wyłącznie składkę zdrowotną, która będzie "skonsumowana" na leczenie. A podatek zawarty w papierosach niewątpliwie będzie pomocny przy wypłacaniu rent chorobowych związanych z niezdolonością do wykonywania pracy palacza po przejściach. Odpowiedz Link Zgłoś
nat99 Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 17.11.06, 11:38 pale bo inni pala... geez. a gdzie chocby okruchy asertywnosci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gab Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 18:52 Bardzo drażni mnie stwierdzenie: "kobieta z papierosem w ustach wygląda szczególnie źle". To relikt mentalny i przejaw ukrytej dyskryminacji płci żeńskiej przez mężczyzn, którzy utracili bezpowrotnie model stłamszonej i skrytej petunii. Uwielbiam palić, i fakt że nie jest to do końca poprawne polityczne tylko mnie bawi. I robię to z wielką przyjemnością, zważywszy że jestem skazana na sukces, młoda, niezależna, ładna... Papierosy? W tym całym wyścigu szczurów jakaś przyjemność mi się należy..:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mati Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 19:35 Lubię niezależne kobiety. Nienawidzę palenia. I nie mógłbym się na poważnie spotykać z dziewczyną, która pali, bo wiem, że jest to prawie nie do rzucenia. Zresztą - jaka niezależność może być w nałogu? Co jest niezależnego w tym, że ktoś "musi zapalić"? Bo przecież o to tu chodzi - o przymus, przyjemność jest daleko drugorzędna. Dlatego, owszem, widok palącej dziewczyny działa na mnie odstręczająco. Nie ma to nic wspólnego z żadnymi zaszłościami społecznymi. Nie ma nic romantycznego w śmierdzeniu, truciu i śmieceniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camel [...] IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.11.06, 22:02 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: 84.114.152.* 16.11.06, 22:55 Ty to jesteś jakąś psychopatką, życzę szczęścia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camel Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.06, 01:19 Musisz Kasiu jeszcze poprosic cenzora tego forum o przywrocenie mego (bylo nie bylo) bardzo poprawnego politycznie postu, by wszyscy mogli namacalnie sie przekonac, kto tak naprawde jestem psychopat(k)a Dziekuje za zyczenia. Na brak szczescia nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niepalący Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 18:57 Często pytam palaczy - dlaczego palą i czy sprawia im to przyjemność? Wszyscy palący nałogowo odpowiadają, że palą, bo muszą - są uzależnieni. Że nie jest to dobre, samo palenie nie sprawia im przyjemności, ale niezapalenie w danej chwili papierosa powoduje różne objawy uzależnienia. Wiedzą, że im to szkodzi, ale palą bo są UZALEŻNIENI. Dlaczego palicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bre Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 19:22 Ty kretynie... (jesteś z Wejherowa?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: 81.214.194.* 16.11.06, 19:59 Osobiście palę bo... tu uwaga... LUBIĘ. Uwielbiam tę prostą, mechaniczną czynność. To wyciągnięcie papierosa z paczki, uformowanie go w palcach. Pierwszy haust, wymieszany jeszcze z oparami niedopalonej benzyny, pozostawiający cierpki posmak na języku. Ten moment gdy możesz oderwać się myślami od spraw istotnych i poobserwować smużkę dymu leniwie przesuwającą się ku górze... Wiem, że równie dobrze mógłbym ślepemu o kolorach pisać. Jeśli ktoś nigdy nie palił - nie może zrozumieć. Jeśli ktoś palił nałogowo i przestał - nigdy nie przyzna mi racji. Jeśli o mnie chodzi to równie dobrze mógłbyś spytać "dlaczego pijesz Rieslinga? Przecież to kwaśne, cierpkie, a na drugi dzień ma się niewyobrażalnego kaca". Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camel Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.11.06, 22:11 Gość portalu: nikodem napisał(a): > Osobiście palę bo... tu uwaga... LUBIĘ Terefere, dorobiles sobie ideologie do wlasnej bezsilnosci. Tez to przechodzilem i w podobny sposob sobie tlumaczylem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: 81.214.194.* 16.11.06, 22:46 Wiesz... ciężko mówić o bezsilności. Ja NIE CHCĘ rzucić palenia. Z bezsilnością można mówić, gdy musisz postępować wbrew swojej woli. A moją wolą jest palić. Co jakiś czas trafiam na nawiedzonych, którzy chcę mnie 'zbawić'. Problem tylko w tym, że ja tego nie chcę. Najnormalniej w świecie nie chcę przestać palić. Podobnie jak nie będę sobie odmawiał czerwonego wina. Bo je także lubię. To co - dorabiam sobie teraz 'ideologię' do swojego alkoholizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camel Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.11.06, 23:47 Gość portalu: nikodem napisał(a): > Wiesz... ciężko mówić o bezsilności. Ja NIE CHCĘ rzucić palenia. Z bezsilnością > można mówić, gdy musisz postępować wbrew swojej woli. A moją wolą jest palić. Tak? to zrob prosty test. Od momentu gdy to przeczytasz nie siegnij po papierosa przez najblizszy rok. Jesli to jest tylko twoja wola, to nie powinienes miec z tym najmniejszego problemu. jesli jednak odpowiesz mi, ze moglbys, ale nie chcesz, to znaczy ze oszukujesz sam siebie i dorabiasz ideologie do wlasnej besilnosci wobec nalogu. Juz Hemingway mowil, ze zucenie palenia to nic trudnego; setki razy to robil. > Co jakiś czas trafiam na nawiedzonych, którzy chcę mnie 'zbawić'. Problem tylko > w tym, że ja tego nie chcę. Najnormalniej w świecie nie chcę przestać palić. Nie ma nic gorszego jak nawiedzony. Jestem daleki od tego, by Cie do czegokolwiek namawiac. Jak mowi stare powiedzenie "nie moj cyrk, nie moje malpy" Jestes doroslym czlowiekiem, niewatpliwie wyksztalconym, postepuj wedlug wlasnej woli. Dobrze wiesz, ze nikotyna nie daje Twemu organizmowi zadnych pozytywnych wartosci. A to, ze mniej lub bardziej swiadomie siebie okaleczasz, to jedynie Twoj i Twoich bliskich problem nie moj. Pomijam tu tych wszystkich, ktorzy biernie poniosa skutki Twojego wyboru, zarowno zdrowotne jak li tylko finansowe. > Podobnie jak nie będę sobie odmawiał czerwonego wina. Bo je także lubię. To co > - > dorabiam sobie teraz 'ideologię' do swojego alkoholizmu? Poniewaz Cie nie znam, nie mam pojecia czy jestes juz na etapie alkoholizmu, czy tylko wypijasz lampke czerwonego wina dla czystej przyjemnosci. W przypadku czerwonego wina (jesli tylko nie jestes na etapie uzaleznienia alkoholowego) oprocz negatywnych skutkow spozywania alkoholu, wystepuje rowniez wiele pozytywow i w gestii Twej, w zgodzie z wlasna inteligencja i zdrowym rozsadkiem jest wybor, co dla Ciebie jest lepsze. Przyklad zupelnie nie trafiony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: 81.215.146.* 17.11.06, 00:06 Ależ przykład jest absolutnie adekwatny. Skoro lubię napić się wina i nie mam zamiaru z tego nawyku rezygnować, to wg Twojego poglądu dorabiam sobie ideologię do alkoholizmu. To raz. Dwa - wskaż mi proszę miejsce, gdzie napisałem, że nie jestem uzależniony od papierosów. Problem w tym, że ja ten nałóg LUBIĘ i nie mam zamiaru się go pozbywać. Dla mnie cała otoczka palenia to coś nie do pogardzenia. Chwila odprężenia. Gdy palę, to palę. Nie obchodzą mnie dead-line'y, niekompetentni współpracownicy, czy chore pomysły innych ludzi. To mój sposób na medytację. Nie palę w wiatach, idąc, czy prowadząc dyskusję. Dla mnie takie palenie byłoby bezwartościowe i równie pociągające jak przygodny seks w toalecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camel Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.06, 00:38 Chyba niezbyt dokladnie mnie przeczytales w temacie czerwonego wina, jesli- to jesli chodzi o raz. Jesli chodzi o dwa, to nigdzie nie zakladalem, ze nie jestes uzalezniony od papierosow- wprost przeciwnie. Domyslam sie, ze jestes w szponach nalogu i dlatego dorabiasz sobie ideologie o wlasnym nieprzymuszonym wyborze. Taka parafraza slynnego powiedzenia "Nie muszem, ale chcem" Tak jak juz wczesniej napisalem, jesli Twoj nalog w zaden sposob nie wkracza inwazyjnie w prywatnosc innych osob, to jest to Twoja i Twoich bliskich sprawa. W koncu kazdy ma prawo (przynajmniej nieformalne) dosypac sobie lyzeczke trutki na szczury do wlasnej herbaty. Do szklaneczki sasiada takiego prawa juz nie masz. Ot i wszystko. Caly czs pomijam tu skutki finansowe jakie ponosza wszyscy, by zadoscuczynic Twemu prawu do wlasnego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: 81.215.146.* 17.11.06, 01:53 Chodzi o to, że ja WIEM o tym, że jestem uzależniony. I chodzi o to, że mi z tym uzależnieniem dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk40 Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 17.11.06, 08:37 Camel stwierdził "Caly czs pomijam tu skutki finansowe jakie ponosza wszyscy, by zadoscuczynic Twemu prawu do wlasnego wyboru." Masz na myśli też skutek wzbogacania budżetu państwa akcyzą ? Korzystasz na tym również Ty.To taki dodatkowy podatek od nałogu który służy również niepalącym. Warto i o tym nie zapominać jeśli już dojkonuje się takich "dogłębnych" analiz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camel Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.06, 18:18 Bardzo sie mylisz sceptyku. Koszty spoleczne utrzymywania wielomilionowej armii palacych cherlakow przekraczaja wielokrotnie zyski z akcyzy, ze nie wspomne w tym momencie o uszczerbku na zdrowiu, jaki ponosza normalni ludzie wbrew wlasnej woli, a spowodowany jedynie samolubnym zaspokojeniem zachcianek mniej rozgarnietej czesci spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Njarany staruch Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 06:24 Gość portalu: niepalący napisał(a): > Często pytam palaczy - dlaczego palą i czy sprawia im to przyjemność? > Wszyscy palący nałogowo odpowiadają, że palą, bo muszą - są uzależnieni. Że nie > > jest to dobre, samo palenie nie sprawia im przyjemności, ale niezapalenie w > danej chwili papierosa powoduje różne objawy uzależnienia. > Wiedzą, że im to szkodzi, ale palą bo są UZALEŻNIENI. > Dlaczego palicie? Drogi "niepalący" mam dla ciebie przykrą wiadomość: Osoby z którymi rozmawiasz i którym zadajesz swoje głupie i dręczące pytanie udzielają Ci odpowiedzi wymijajacej czyli takiej która spowoduje że dasz im spokój i pójdziesz swoją drogą. Otóz jako osoba która paliła do lipca tego roku przez 42 lata tj. od 14-tego roku życia, mogę Ci powiedzieć tylko jedno: PALENIE JEST FANTASTYCZNE !!!! Powstaje zatem pytanie dlaczego skończyłem? - Dlatego że wpływ takich dupków żołędnych jak ty i wielu podobnych <b><u>CHWILOWO</u></b> stał się tak duży że prześladowania ludzi palących są nie do wytrzymania. Widzę jednak światełko w tunelu nadciąga KONTRREWOLUCJA - ilość ludzi palących stale rośnie w USA, stolicy poprawności i "zdrowego" stylu życia, również. Jeszcze rok, dwa i znowu będzie można spokojnie sobie zajarać. P.S. Celowo wstawiłem kilka ortów abyście mieli o czym pisać!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tu i teraz Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.11.06, 19:13 Gość portalu: eo napisał(a): > " 8 milionów Polaków pali nałogowo. To 34 proc. osób powyżej 15. roku życia" a > 66% osob jest ponizej 15 roku zycia? Chyba z matmy nie miales najlepszych stopni... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: procent 100% IP: *.kuleuven.ac.be 16.11.06, 19:53 34% osób powyżej 15. roku życia pali, reszta z populacji, o której mowa to 66% osób powyżej 15.roku życia. Nie ma tu pułapki, eo, w 100% w tym przypadku nie wlicza się osób poniżej tego wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
watanabe.miharu dyskryminacja palaczy? śmiechu warte 16.11.06, 19:54 Myślałby kto, jaka dyskryminacja palaczy! Biedulki, muszą wychodzić palić do innego pomieszczenia, no słyszane to rzeczy! Do pracy przychodzi się PRACOWAĆ, a co mnie obchodzi, czy ktoś jest niewolnikiem nałogu? To jego sprawa, niech się leczy albo pali sobie po pracy. To nie jest tak, że kogoś się dyskryminuje ze względu na jakąś jego cechę. Palacz po prostu SZKODZI ZDROWIU - wiec koniecznosć palenia w miejsu, gdzie nikomu nie przeszkadza, nie jest dyskryminacją, tylko ochroną niepalących przed uszczerbkiem na zdrowiu z powodu czyjegoś nałogu. Czy nikt nie umie zrozumiec takiej prostej prawdy? rany.. :/ BTW, teraz raczej niepalący są dyskryminowani, bo ciagle muszą znosić wdychanie dymu - przystanki, na ulicy, normalnie chamstwo. Więc gadanie o palaczach jak o uciśnionych jest po prostu śmieszne. Jest dokładnie na odwrót - palacze robią co chcą i mają innych w d.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: dyskryminacja palaczy? śmiechu warte IP: 81.214.194.* 16.11.06, 20:11 Proszę - odwiedź lotnisko w Monachium. Zobaczysz jak tam wyglądają wydzielone miejsca do palenia. Jestem pewien, że będziesz zachwycony. Przeszklone pomieszczenie wielkości z 2 na 2 metry na środku hallu, zaraz przy bramkach. Tak żebyś paląc miał PEWNOŚĆ, że wszyscy dokładnie Cię widzą. Co więcej - możesz mieć pewność, że spora grupa Cię obserwuje - z jednej prostej przyczyny - krzesła są tak rozstawione, że siedzący tam po prostu skierowani są twarzą w kierunku 'kabiny'. A teraz powiedz mi - jak to nazwać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camel Re: dyskryminacja palaczy? śmiechu warte IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.11.06, 22:25 Gość portalu: nikodem napisał(a): > Proszę - odwiedź lotnisko w Monachium. Zobaczysz jak tam wyglądają wydzielone > miejsca do palenia. Jestem pewien, że będziesz zachwycony. > > Przeszklone pomieszczenie wielkości z 2 na 2 metry na środku hallu, zaraz przy > bramkach. To w tych pomieszczeniach siedza ludzie z lapanki na lotnisku? A to wstretne germance, jeszcze im nie przeszla ochota do figli. > Tak żebyś paląc miał PEWNOŚĆ, że wszyscy dokładnie Cię widzą. To jednak wstydzisz sie swojej slabosci. Podswiadomie wiesz, ze robisz zle i chcialbys to ukryc mieszajac sie w tlumie. Co > więcej - możesz mieć pewność, że spora grupa Cię obserwuje - z jednej prostej > przyczyny - krzesła są tak rozstawione, że siedzący tam po prostu skierowani są > twarzą w kierunku 'kabiny'. I o to chodzi. Normalni, zdrowi ludzie musza miec namacalny dowod szkodliwosci palenia, a Wy chorzy, jakas motywacje do wyjscia z nalogu. Forma moze dla was drastyczna, ale moze okazac sie skuteczna. Alkoholikow tez izoluje sie podczas kuracji i nikt tego nie nazywa dyskryminacja. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: dyskryminacja palaczy? śmiechu warte IP: 81.214.194.* 16.11.06, 23:08 Nie - po prostu nie lubię jak się na mnie gapią obcy ludzie. A fakt - Niemcy mają spore doświadczenie w izolowaniu 'chorych' jednostek. W sumie to mogę Ci (w sumie wam - wojującym niepalącym) pogratulować wzorców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camel Re: dyskryminacja palaczy? śmiechu warte IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.06, 00:13 Ale gapienia sie na Ciebie obcych ludzi w zaden sposob nie jestes w stanie uniknac w tak publicznym miejscu jakim jest lotnisko. Powodem gapienia sie moze byc podswiadome dlubanie w nosie, czy drapanie sie po genitaliach, nie tylko palenie. Z ta slaboscia musisz sobie w jakis sposob czy to sam, czy z pomoca specjalisty poradzic, jesli sprawia Ci to taki dyskomfort. W koncu jesli jestes pewny, ze palenie nie jest czyms wstydliwym, to nie powinienes miec z tym problemu. Nie dramatyzuj. Na calym swiecie ludzi chorych na choroby zakazne izoluje sie dla dobra jednostek zdrowych. Jest to niewatpliwie jakas forma dyskryminacji, ale czy znasz pewniejszy sposob na obrone tych niezainfekowanych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: dyskryminacja palaczy? śmiechu warte IP: 81.215.146.* 17.11.06, 00:22 1. Palenie nie jest jednostką chorobową (przynajmniej o ile mi wiadomo) 2. Palenie nie jest zaraźliwe 3. Wyobraź sobie, że chciałbyś coś zjeść a jedynym miejsce gdzie można to zrobić jest scena teatru podczas premiery. Nie wiem jak Ty ale ja bym się tam czuł nieswojo. Ale pewnie podświadomie uważam jedzenie za coś wstydliwego. 4. Oczywiście, że jest to forma dyskryminacji. I o to mi właśnie chodziło. Bo ponoć to śmiechu warte (patrz pierwszy post w wątku). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camel Re: dyskryminacja palaczy? śmiechu warte IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.06, 00:54 Ad 1, 2 A slyszales cos o biernym paleniu? Nie trzeba tu wielkiej wyobrazni by znalesc analogie. Ad 3 Czlowiek, ktory ma uporzadkowane zycie i zachowuje pewne normy kultury wspolzycia jada o okreslonych porach i w okreslonych miejscach. A odpowiadajac juz bezposrednio na zadane pytanie- Gdyby glod zagrazal memu zyciu czy zdrowiu to tak, zjadlbym nawet na scenie przed pelna widownia i nie czul bym odrobiny wstydu. W kazdej innej sytuacji wstrzymal bym sie z jedzeniem, lub po prostu zrezygnowal ze sztuki, wychodzac do restauracji. Czlowiek musi podejmowac przemyslane decyzje ze wszystkimi jej konsekwencjami. Zostawianie sobie przyjemnosci (palenia), obarczajac jego konsekwencjami innych jest swiadectwem niedojrzalosci osobnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: dyskryminacja palaczy? śmiechu warte IP: 81.215.146.* 17.11.06, 01:43 Sam napisałeś, że powstrzymałbyś się od jedzenia przed salą pełną ludzi - dlaczego? Przecież to nic wstydliwego. Po prostu jesteś głodny i chcesz zjeść. Czyżby jednak przeszkadzał Ci fakt, że oni się w Ciebie wpatrują? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camel Re: dyskryminacja palaczy? śmiechu warte IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.06, 18:24 Nikodem nie pieprz (ze Ci tak nieladnie napisze), przeczytaj jeszcze raz. Tam masz juz wszystko napisane. Czego jeszcze nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camel Ad. 4 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.06, 01:02 Wszystko ladnie, ze o to Tobie chodzilo. Ale nie napisales czy masz jakies inne rozwiazanie, ktore nie bedzie nosilo znamion dyskryminacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikodem Re: Ad. 4 IP: 81.215.146.* 17.11.06, 01:51 Oczywiście. Wystarczyłoby, aby była wydzielona strefa dla palących. Zamknięta. Może być i hermetycznie ;) Ale nie na środku hali odlotów (szkoda, że jeszcze nie na podeście, z mocnym oświetleniem, kamerami i streamingiem do netu). Najśmieszniejsze jest to, że takie palarnie w Monachium BYŁY - wystarczyło przejść kawałek (całkiem spory), wchodziło się za rozsuwane drzwi i już. A obecnie to (w moim odczuciu) chodzi o upokorzenie palących, co (moim zdaniem) już jest mocno niefajne. To co następne? Żeby zapalić będę musiał rozebrać się jak do rosołu, oblać smołą i wytaplać się w pierzu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camel Re: Ad. 4 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.06, 18:29 Byc moze jest to (choc drastyczna) ale jednak forma edukacji nierozsadnych ludzi. Widac metoda marchewki (przemawiania do rozsadku) nie skutkuje, wiec probuja kija? ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha48 Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 16.11.06, 20:05 Cieszę się, że wreszcie mogłam przeczytać jakiś obiektywny artykuł o paleniu. Wszędzie, gdzie tylko pojawia się temat papierosów możemy przeczytać wyłącznie o negatywnych skutkach. A przecież to nie z ich powodów każdego roku wzrasta liczba palaczy. Teksty, które potępiają palenie, nie powiem, mówią prawdę, ale to tylko jedna strona medalu. Przeważnie przesadzają i w efekcie zamiast zniechęcać do palenia, to przechodzą obojętnie, a inteligentnego czytelnika rażą swoją naiwnością i ukrywaniem tych pozytywnych skutków, choć oczywiście nie na tyle istotnych, by zaczynać palić, ale o tym zdecyduje sobie już każdy indywidualnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mon.dan Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.gdynia.mm.pl 16.11.06, 20:07 > " 8 milionów Polaków pali nałogowo. To 34 proc. osób powyżej 15. roku życia" a > 66% osob jest ponizej 15 roku zycia? ta jasne, nie pal tyle.... po prostu wzięto pod uwagę (pisząc o nałogowcach), ludzi tylko pow. 15 roku życia, a znich 34% pali, a 66% nie pali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mag Najpierw nauczcie sie pisać po polsku! IP: *.aster.pl 16.11.06, 20:16 Przysłowiowy papieros.... Czy ktoś może mi podać przysłowie o papierosie? Piszcie porządnie do cholery! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Najarany Re: Najpierw nauczcie sie pisać po polsku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 06:33 > Przysłowiowy papieros.... Czy ktoś może mi podać przysłowie o papierosie? > Piszcie porządnie do cholery! - proszę bardzo: Kto pije i pali - ten nie ma robali! Odpowiedz Link Zgłoś
daimona zakaz palenia na korytarzach w blokach!!! 16.11.06, 20:15 To powinno być od razu wprowadzone w życie. Podobnie jak palenie we wszelkich miejscach publicznych, czy to przystanek autobusowy, czy urząd. Brrr... rzygać mi się chce od papierosowego smrodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mycha Re: zakaz palenia na korytarzach w blokach!!! IP: *.chello.pl 16.11.06, 21:30 a mnie chce sie rzygac jak wejdziesz do autobusu z z obrzydliwie tlustym hamburgerem, ktory smierdzi starym olejem i celula bleeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirandel Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.06, 20:31 To faktycznie niesprawiedliwe. Jak pracowałam w restauracji, to mieliśmy na dzien pracy 20-minutową przerwę. Kierowniczka była nieubłagana, nawet jak nie było klientów nie można było przysiąść i odpocząć, o wyjście do toalety trzeba bylo się pytać jak w przedszkolu, ale wystarczyło, że ktoś rzucił hasło "idę na fajkę" i mógł przez kilka minut siedziec sobie na korytarzu ćmiąc paierosa. Ja takich extra-przerw nie miałam, a wierzcie mi, jeśli cały dzień jest sie na nogach, to takie 5 miniut na siedząco traktuje sie jak zbawienie. I gdzie tu sprawiedliwość? Odpowiedz Link Zgłoś
freckly Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 16.11.06, 21:18 Gość portalu: eo napisał(a): > " 8 milionów Polaków pali nałogowo. To 34 proc. osób powyżej 15. roku życia" a > 66% osob jest ponizej 15 roku zycia? ??? Umiesz czytać? Chodzi o to, że z grupy Polaków pow. 15. roku życia (traktowanej jako 100%) 8 milionów stanowiących 34% tej grupy to palacze. Tak trudno to wykombinować??? Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 16.11.06, 21:38 " poinformowania ludzi, że jak będą palić, to umrą," Taaa! A jak nie będą palić, to z pewnoscią będą żyć wiecznie! Kto, do diabła, formułuje takie wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata z CA Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.appliedbiosystems.com 16.11.06, 21:39 W Kalifornii trudno spotkac kogos kto pali!!! Kiedys i ja palilam ale gdy ktoregos dnia nie znalazlam ani jedej zapalniczki w budynku gdzie pracuje ponad 250 osob - rzucilam palenie. na ulicy gdy spotkasz kogos palacego - jest to albo bezdomny albo....przybysz z europy!!!! Z czego wynika ten dobry zwyczaj? Mysle, ze w pierwszym rzedzie z powodu oszczednosci - papierosy kosztuja od % 5.5 do$8 co jest sporym wydatkiem, z drugiej strony lecznictwo jest tu panicznie drogie , a wiadomo palisz jests narazony na bronchity i inne schorzenia - duzo grozniejsze. po za tym nieladnie pachniesz wlosy, ubranie - ludzie patrza na ciebie jak na zaraze, ktora truje powietrze. Oczywiscie istnieje zakaz palenia niemal wszedzie. ostatnio zakaz objal takze ...PLAZE!!! nad morzem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amb Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 22:24 > 66% osob jest ponizej 15 roku zycia? rotfl :D nie ma to jak czytanie ze zrozumieniem :D Odpowiedz Link Zgłoś
szarex Re: Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? 16.11.06, 22:47 Z artykułu: "wszyscy wyszli na papieroska, to jest taka chwila przerwy, oddechu" Taaa, oddechu - to ciekawe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Palenie szkodzi zdrowiu. a w pracy pomaga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 23:03 słuchajcie to jest chore! jeżeli palenie może komukolwiek pomóc w karierze to tylko zakładom pogrzebowym! PALENIE ZABIJA! i nie myślcie że sobie ze nie mam o paleniu zielonego pojęcia o palę od 4 lat. Jestem rozczarowana, że ktoś mógł tak zinterpretować ten zjawisko palaczy! Moim zdaniem artukuł w pewnym stopniu zachęca do palenia, tym bardziej że każda młoda osoba chce zrobić karierę! Nie... to jest poprostu CHORE! Rozczarowaliście mnie i to bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
paskudaprawdziwa Jesli palenie szkodzi zdrowiu, to w pracy 16.11.06, 23:15 Jesli palenie szkodzi zdrowiu, to w pracy tez nie pomaga. Innej logiki nie ma i nie ma co odkrecac kot ogonem. Palenie szkodzi i koniec i kropka. Odpowiedz Link Zgłoś