Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pyt. dot. kodeksu pracy

    IP: *.chello.pl 20.11.06, 18:20
    Do tej pory mój pracodawca nie zająknął się o dniu wolnym, który mi (podobno)
    przysługuje za 11 listopada. Poszukałam w necie i wiem, że reguluje to kodeks
    pracy, więc powinien to zrobić. Czy jeśli nic o tym nie powiedział (myśli, że
    ja i koleżanki pracujące w tej firmie nie jesteśmy zbyt mądre w tej kwestii-
    patrz mój wątek poniżej o psuciu rynku pracy), to czy wiąże się to z jakimiś
    matactwami w księgowości?
    Druga sprawa to praca przy komputerze - koleżanka pracuje na b. starych
    monitorach, tzw. bańkach, bez żadnych filtrów, totalnie wypalonych, 8 godzin
    dziennie. W jednym prawie nic nie widać, w drugim jest trochę lepiej, ale
    równiez źle. Pracodawca zbywa jej uwagi mówiąc, że "to jakoś się to kiedyś
    załatwi", a to kiedyś trwa już od kilku miesięcy. Wiem, że kodeks pracy
    wyraźnie mówi, jakie warunki powinien spełniać monitor, ale przecież nie naślę
    na nich inspekcji pracy (zresztą nie wiem nawet, czy bym mogła). Poradźcie -
    jak można to załatwić, to znaczy zmusić pracodawcę do zapewnienia sprzętu
    naprawdę nadającego się do pracy?
    Obserwuj wątek
      • Gość: daria Re: Pyt. dot. kodeksu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 19:58
        Napisałaś: "Do tej pory mój pracodawca nie zająknął się o dniu wolnym, który mi
        (podobno)przysługuje za 11 listopada"
        Owszem przysługuje ale w przypadku gdy 11 listopada (sobota) jest co do zasady
        dniem wolnym od pracy i w tym dniu tj sobota była dniem "czerwonej kartki"
        Należy udzielić dnia wolnego. Termin dnia wolnego zależy jaki jest w firmie
        okres rozliczeniowy _podstawowy to jeden miesiąc ale kodeks pracy dopuszcza 4
        miesiace. Ten dzień może byc oddany w grudniu gdy okres rozliczeniowy jest
        dłuższy niż miesiac. Kochani jest jeszcze jeden problem -odpracowywania jednego
        ze swiąt Bożego narodzenia- ALE MAM NADZIEJĘ ZE NOWELA KODEKSU PRACY WEJDZIE W
        ZYCIE z dniem 30.11.2006r i bedzie problem z głowy
        • Gość: Weronika Re: Pyt. dot. kodeksu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 08:09
          Tyle co ja wiem to wchodzi w życie z dniem 01 grudnia br

          A jesli chodzi o wolny za 11 listopada, to musi byc ten dzien wolny zapisany w
          liscie obecnosci jako "wolny za 11.11.06r.".
          Nie da sie wyegzekwowac od pracodawcy swoich praw jesli on sam niechce - pomc
          moze jedynie PIP (i to nie zawsze), takze warto na spokojnie pogadac, ze 11
          musi miec rozliczony w dokumentach. Pozatym lepiej kupic nowy monitor anizeli
          placic za utrate zdrowia z powodu zlych warunkow pracy. Acha warto powiedziec
          ze jak przyjdzie na kontrol PIP a nie bedzie stanowisko pracy takie jak jest w
          dokumentacji oceny ryzyka zawodowego (ktora powinna byc) tj. kara plus koszty z
          nowym stanowiskiem - co mu si ebardziej oplaca??
          • niger8 Re: Pyt. dot. monitorow 24.11.06, 09:18
            proszenie sie do niczego nie doprowadzi, tylko wzrasta poziom zolci. Proponuje
            inne rozwiazanie. Nalezy "pomoc" monitorom przejsc na emeryture. Na pewno da
            sie to jakos latwo i niepostrzezenie zrobic, proponuje wejsc na forum
            informatykow i poprosic o rade. Niech ten monitor sie przepali albo co. Jesli
            jest wiecej takich monitorow ew firmie to tez da sie -
            odpowiednie "przeciazenie sieci" "burza z piorunami" itp i monitory grupowo
            wysiadaja. Bo pracodawca zmieni je dopiero jak naprawde nie da sie na nich
            pracowac.
            • Gość: tomeczek Re: Pyt. dot. monitorow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 10:09
              niger8 napisała:

              > Nalezy "pomoc" monitorom przejsc na emeryture. Na pewno da
              > sie to jakos latwo i niepostrzezenie zrobic, proponuje wejsc na forum
              > informatykow i poprosic o rade.

              Byle ostrożnie z tą pomocą! Monitor mojej koleżanki w firmie "przeszedł na
              emeryturę" bez udziału pracowników, ale trzeba było dogaszać dokumenty na
              biurku. Monitor był tylko trochę młodszy od węgla kamiennego :)
        • Gość: pracuś Re: Pyt. dot. kodeksu pracy IP: *.man.poznan.pl 27.11.06, 09:38
          > ALE MAM NADZIEJĘ ZE NOWELA KODEKSU PRACY WEJDZIE W ZYCIE z dniem 30.11.2006r i
          bedzie problem z głowy

          Wątpię. Dziś już jest 27 listopada - a Prezydent jak na razie nadal nie podpisał
          nowelizacji... Nawet jeżeli dziś podpisze, to i tak nie zdążą opublikować na czas...
      • andrzejwilczak Re: Pyt. dot. kodeksu pracy 26.11.06, 14:39
        Jeśli pracodawca kombinator, to nawet nie wiesz kiedy podpisałaś, ża zapoznałaś
        się z regulaminem, a w nim ... właśnie, czy wiesz ?

        Co do 8 godzin, u mnie jak pracowałem dla kogoś, było 9 z przerwą. Tylko na
        papierze, bo nikt poza mną nie miał odwagi napisać, że od X do Y jestem na
        przerwie, choć najczęścięj była to poczta - wysyłki "prywatne" tj. z mojej
        firmy, oraz pracodawcy. Ale dużo oczom pomagała.

        Co do inspekcji, są różni pracodawcy, u mnie tego problemu raczej by nie było,
        aby ktoś musiał choć "na skargę". Jednak spotkałem się z pracodawcami (nie u
        nich pracowałem), którzy pociągnęli za sznurki, aby zwolnić dyscyplinarnie
        pracownika, i jego małżonka w innej firmie (pracodawcy dobrze się znali).
        Dyscyplinarne zwolnienie to nie przelewki, można dochodzić w sądzie praw, ale
        trzeba wiedzieć jak, mieć na to czas i pieniądz.

        POWODZENIA w walce
        Jak podwyżki nie mogłem dostać zmieniałem pracę.
        Pracowałem jednak do końca na 110%.
        Może to głupie, ale przez 11 lat byłem na urlopie 21 dni, z czego przez pierwsze
        10 lat 7 dni w firmie państwowej, potem nic, a potem to już u siebie zrobiłem
        sobie wolne.
        Wydaje mi się, że jakbym chciał wrócić, mógłbym do każdej z firm, dla których
        pracowałem poza tymi, które padły.
        Decyzja o odejściu może pomóc w negocjacjach, chyba, ze pracowadca a) będzie
        miał kogoś "tańszego" na Twoje miejsce, albo b) nie będzie go stać.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka