Gość: sturbow
IP: *.chello.pl
20.11.06, 18:20
Do tej pory mój pracodawca nie zająknął się o dniu wolnym, który mi (podobno)
przysługuje za 11 listopada. Poszukałam w necie i wiem, że reguluje to kodeks
pracy, więc powinien to zrobić. Czy jeśli nic o tym nie powiedział (myśli, że
ja i koleżanki pracujące w tej firmie nie jesteśmy zbyt mądre w tej kwestii-
patrz mój wątek poniżej o psuciu rynku pracy), to czy wiąże się to z jakimiś
matactwami w księgowości?
Druga sprawa to praca przy komputerze - koleżanka pracuje na b. starych
monitorach, tzw. bańkach, bez żadnych filtrów, totalnie wypalonych, 8 godzin
dziennie. W jednym prawie nic nie widać, w drugim jest trochę lepiej, ale
równiez źle. Pracodawca zbywa jej uwagi mówiąc, że "to jakoś się to kiedyś
załatwi", a to kiedyś trwa już od kilku miesięcy. Wiem, że kodeks pracy
wyraźnie mówi, jakie warunki powinien spełniać monitor, ale przecież nie naślę
na nich inspekcji pracy (zresztą nie wiem nawet, czy bym mogła). Poradźcie -
jak można to załatwić, to znaczy zmusić pracodawcę do zapewnienia sprzętu
naprawdę nadającego się do pracy?