Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Molestowanie. Jak się przed nim bronić

    IP: 62.233.214.* 12.12.06, 13:38
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    Obserwuj wątek
      • barbara.pochanke Kościół katolicki przymyka oczy na molestowanie 18.12.06, 08:15
        Polki czują się słabe w kraju katolickim,
        a łóżko wydaje im sie jedyną drogą awansu.

        Wielu ksieży korzysta z tego.

        Tak jest w Polsce.
        • Gość: jan Idz sie zbadaj do lekarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 08:33
          • srpnov Kobiety w kościele katolickim?! 18.12.06, 18:11
            Jaki możesz mieć przykład napastowania w pracy KOBIET? Co innego, seminaria,
            ministranci, słowiki...ale z tymi kobietami przypieprzyłaś jak łysa o beton :)
        • sumienie.lk Te rady uważam za mało skuteczne 18.12.06, 08:34
          W Polsce "przyjęło się", że droga awansu zawodowego i każdego innego jest dla
          kobiety znacznie krótsza, jeżeli prowadzi przez łóżko. Sam wielokrotnie
          obserwowałem podobne kariery zawodowe tyle, że obecne "panie na stanowiskach"
          nie mają chęci przyznać się do tego ile "razy" kosztował je pierwszy awans. Na
          temat tej swoistej waluty (razy) krążył nawet dowcip, że futro jednej pani
          kosztowało tylko 5 razy, a druga przepłaciła bo dała aż 30 razy.
          • Gość: Youzeq Prosty sposób na mobbing i molestowanie: nagrać IP: *.tsi.tychy.pl 18.12.06, 10:04
            Miniaturowy cyfrowy dyktafon można kupić już za kilkadziesiąt zł.
            Trzeba wcześniej przeprowadzić próbę czy nagranie jest odpowiedniej jakości np
            czy dźwięk nie jest zbyt przytłumiony lub wręcz odwrotnie nie jest przesterowany
            i nie trzeba go wytłumić (np chowając głębiej do kieszeni).

            Te wszystkie bzdury typu: "powiedz przełożonemu przełożonego który cię
            molestuje/ mobbinguje". Takie "rady" potrafi tylko napisać ktoś kto zza
            dziennikarskiego biurka nie widzi rzeczywistości..

            Co innego zaprezentować dowód w postaci nagranych wyzwisk lub jednoznacznych
            propozycji.
          • mihau1981 Re: Te rady uważam za mało skuteczne 18.12.06, 13:27
            I właśnie tego typu dowcipy podtrzymują przeświadczenie, że problem można
            bagatelizować. Twój komentarz był dla mnie żenujący i obrzydliwy.
            • Gość: gdaniec Re: Te rady uważam za mało skuteczne IP: *.onlink.net 18.12.06, 14:55
              pierwsza rzecza jaka nalezy zlikwidowac to wszechobecne i chamskie tykanie
              wszystkim pracownikom. W "Twoim Stylu" jakas pseudo dziennikarka napisala ,ze
              w ..... wszyscy mowia sobie po imieniu a nie jakies staromodne czy niemodne
              pan\i. Nie moglam w to uwierzyc,ze chamstwo i prostactwo dziennikarka
              nazywa "przyjaznoscia". W naszym jezyku i w naszej kulturze istnieja slowa
              pan\i i nalezy ich uzywac a ludzi, ktorzy nie zycza sobie tykania nalezy
              szanowac i nie robic glupich ,malpich min. Bo to co mozna powiedziec Krysi tego
              nie mozna, nie wypada powiedziec pani Krysi bo pani Krysia to nie mala
              dziewczynka tylko pani. Zchamialy, prostacki zwyczaj tykania jest tak obecny w
              zyciu, ze ludzie staja sie zdziwieni iz ktos uzywa tych slow.W TV
              bezceremonialnie tyka sie wszystkich (moze za wyjatkiem poslow) zchamiale
              pismaki o osobach publicznych pisza po imieniu. A jakim prawem? Skutki tego
              mamy. Tykanie w pracy to tak powszechne jedzenie chlebka z maslem.. Szef to nie
              tatus. Szef to szef. Zdaje sobie z tego sprawe,ze szef moze powiedziec" ja
              pytalem i ona pawiedziala tak" ale nie o to chodzi bo nie kazdy ma odwage
              powiedziec szefowi "nie". Nie pozwalajmy sobie na tykanie i na familiade w
              pracy. To nie jest miejsce do tego.Nie pozwalajmy sobie na uzywanie slow w
              stylu "panienka" bo to ma wyjatkowo chamskie skojarzenia . W pracy sa wylacznie
              panie i panowie. Te slowa jednak chamuja zapedy niektorych szefow.
              • Gość: Pąki A propos "tykania" - 100 % racji IP: *.hb6.pl 18.12.06, 15:06
                Dlaczego nie przechodzisz ze starszymni osobami na "ty" w pracy? -
                - gdy mnie ktoś tak spyta,
                ZAKU..Ę z laczka i poprawię z kopyta!!!
                I w ten bezpośredni sposób wdrożę praktyczną metodę "edukawania" współczesnego
                bydełka w zakresie podstaw kultury osobistej.
                Dziękuję Państwu.
              • Gość: Delfina Re: Te rady uważam za mało skuteczne IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 15:07
                A ja myślę, że tykanie jest ok, jeśli działa w obie strony, ale nie wtedy, jeśli
                szef mówi do mnie na ty, a ja do niego na pan. W krajach anglojęzycznych nie ma
                w ogóle formy pan/pani, więc wszyscy są na ty, a panuje o wiele większy szacunek
                w relacjach pracodawca-pracownik niż u nas. Więc chyba nie w tym rzecz
                • polska_baba Tykanie nie ma nic wspólnego z molestowaniem 18.12.06, 15:36
                  W ciągu 26 lat pracowałam w kilku firmach. Jedyną, w której nie zauważyłam
                  żadnych przejawów molestowania była firma, gdzie wszyscy włącznie z
                  najgłówniejszym szefem byli na ty. Pracowałam tam 15 lat, musiałabym zauważyć.
                  Pracowałam też w firmie, w której stosowano bardzo oficjalne formy zwracania się
                  do siebie (część pracowników była między sobą na ty), gdzie główny księgowy
                  molestował młode kobiety z jego działu. Dorobił sobie nawet klucz do damskiej
                  ubikacji, zamykał się w jednej z dwóch kabin i podglądał kobiety korzystające z
                  drugiej kabiny. Dyrektor nie reagował na skargi kobiet (może przeprowadzał z nim
                  jakieś rozmowy, ale efektów nie było) do momentu, kiedy pokłócił się z tym
                  księgowym o pieniądze i postanowił go wyrzucić - jako pretekstu użył właśnie
                  skarg o molestowanie. Potem księgowy procesował się z firmą o przywrócenie do
                  pracy czy odszkodowanie, o jakiejkolwiek karze za molestowanie mowy nie było.
                  Działo to się na początku lat 90.
                • Gość: gdaniec Re: Te rady uważam za mało skuteczne IP: *.onlink.net 18.12.06, 16:27
                  problem w tym,ze zaden szef nie proponuje zeby jemu mowiono na ty. On to szef i
                  ma monopol na tatusiowanie czyli tykanie. W krajach anglosaskich wszyscy mowia
                  na ty bo wszyscy chca pokazac jacy sa rowni i jak bardza sa z soba zbratani,
                  zaprzyjaznieni. Wszyscy sie poklepuja po ramieniu i jak jestes potrzebny mowia
                  ci,ze jestes OK. Z chwila kiedy przestajesz byc potrzebny dostajesz kopa,nikt
                  nie mowi,ze jestes OK, wszyscy mowia ,za sa sorry ,udaja ze wszystko jest OK
                  chociaz tylki im sie trzesa ze strachu kto bedzie nastepny. Nastepnym jest
                  zawsze ten najbardziej zbratany, poklepywany czyli odpowiednik
                  naszego "ty".Jest jeszcze jedna sprawa. Na "ty" sa zawsze ci " najnizej
                  zatrudnieni" czyli holota bo na stanowiskach mowi sie "panie
                  mnistrze,prezydencie, premierze" itd. Niech nikt mi nie mowi,ze pracowal w
                  porzadnej firmie gdzie wszyscy mowili sobie po imieniu razem z szefem bo szef
                  mimo,ze szef tez nalezal do "dolow" .Poklepywal przyjaznie po plecach bo mu to
                  bylo wygodne. Tykanie jest forma obrazliwa i forma molestowania. Co sie
                  proponuje tobie tego nie mozna zaproponowac pani\u bo to nie wypada. Zacznijcie
                  sie bumtowac najpierw przeciw brataniu sie czyli tykaniu. Krysiu chodz ze mna
                  do lozka - jakie to latwe. Gorzej jest powiedziec pani Krysiu prosze ze mna do
                  lozka.Poza tym my mamy wlasny jezyk ,wlasna kulture i dlaczego mamy przymowac
                  inne wzorce. Wszak Polacy nie gesi i swoj jezyk maja. ;)
                  • Gość: Delfina Re: Te rady uważam za mało skuteczne IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 16:42
                    Gdy pracowałam w USA, mówiłam do szefa na ty, po imieniu, podobnie jak wszyscy
                    inni zatrudnieni w firmie - sam to zaproponował. Tam to jest naturalne, nie wiem
                    co mówił o mnie za plecami ale tego nie wiem i w Polsce. Nikt mnie nie zwolnił i
                    nie oszukał z wypłatą, co niestety często ma miejsce w PL. Forma pan/pani
                    stwarza pozory szacunku, ale często go mimo tej formy po prostu nie ma.
                    Przypomina mi się przykład ze studiów, gdzie wykładowcy potrafili się do kogoś
                    odezwać "Pani to ma mały mózg chyba", albo "Co za bzdury pan tu opowiada". A to,
                    że szef nas tyka a sam się tykać nie da jest zdecydowanie nie w porządku i wtedy
                    lepiej zachować formę pan/pani dla wszystkich.
                    • gem58 Re: Te rady uważam za mało skuteczne 18.12.06, 21:28
                      W krajach anglojezycznych tez sa formy podkreslenia szacunku do adwersarza: Sir
                      dla Panow i Mem dla Pan. Wiec sie go uzywa w odpowiednich momentach, np. przy
                      pisaniu oficjalnej korespondencji, lub podczas wreczania nagrody Nobla :)
              • Gość: słowo "pani" Re: Te rady uważam za mało skuteczne IP: *.kuleuven.ac.be 18.12.06, 16:23
                Nie zgadzam się z tym, że słowo "pani" ma wpływ na jak to zostało nazwane
                "hamowanie" szefa. Moje doświadczenia pokazują coś dokładnie odwrotnego. Mój
                szefz wraca się do wszystkich per "Pani Kasiu", "Pani Aniu" i to chyba jeszcze
                bardziej go podnieca bo kiedy tylko ma okazję mimochodem się ociera i niby przez
                przypadek maca. Wracając do zwrotów grzecznościowych, ich nieużywanie wcale nie
                oznacza chamstwa. Wszystko zależy od stylu prowadzenia firmy. Można być osobą
                elegancką będąc na Ty ze współpracownikami (i nie tylko)
                • gem58 Re: Te rady uważam za mało skuteczne 18.12.06, 21:31
                  W istocie!
                  Ja nie wyobrazam sobie zeby do swojego szefa (swoja droga obcokrajowca:) zwrocic
                  sie gdzies w przejsciu inaczej niz po imieniu :)

                  Ale co kraj to obyczaj, a co pracodawca, to zwyczaj :)
        • Gość: Marek Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan IP: *.wroc.zigzag.pl 18.12.06, 08:39
          bzdury, mnie molestuje szefowa. zaczęło sie od wyjazdu integracyjnego. najpierw
          jacuzzi potem sauna (bez seksu ale tabu przełamane). teraz przychodzi do mojego
          biurka i coś niby mi pokazuje w komputezrze i tak sie nachyla ze dotka
          policzkiem mojecgo ucha, kładzie ręke na moje dłoni i "pomaga mi" nakierowac
          kursor na ekranie szepcząc mi np że w tym arkuszu excela trzeba "złpac tutaj i
          delikatnie pociągnać" i tym podobne teksty.

          szefowa jest atrakcyjną, 35letnią bizneswoomen a ja mam żone :/
          • barbara.pochanke nie znasz Excela :-O !!!??? 18.12.06, 08:48
            gdzie Ty pracuejsz jesli nei znasz Excela???????????

            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > bzdury, mnie molestuje szefowa. zaczęło sie od wyjazdu integracyjnego. najpierw
            >
            > jacuzzi potem sauna (bez seksu ale tabu przełamane). teraz przychodzi do mojego
            >
            > biurka i coś niby mi pokazuje w komputezrze i tak sie nachyla ze dotka
            > policzkiem mojecgo ucha, kładzie ręke na moje dłoni i "pomaga mi" nakierowac
            > kursor na ekranie szepcząc mi np że w tym arkuszu excela trzeba "złpac tutaj i
            >
            > delikatnie pociągnać" i tym podobne teksty.
            >
            > szefowa jest atrakcyjną, 35letnią bizneswoomen a ja mam żone :/
            • polska_baba To chyba prowokacja. Jak nie, to facet ma problem 18.12.06, 15:47
              Trudno uwierzyć, że to nie jest prowokacja.
            • Gość: Jonnek Basiu, może tobie tez trzeba wytłumaczyć Exela? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 16:04
              No właśnie, wyszło szydło z worka. Molestować kobiet nie należy, nie należy z
              tego żartować itd. Ale jak to dotyczy faceta - to "co ty, nie znasz exela"?

              • polska_baba Uznała to za prowokację 18.12.06, 16:13
                Trudno zresztą to inaczej ocenić - to podkreślanie, że molestuje go 35-letnia
                atrakcyjna business-woman, wygląda jakby chciał wzbudzić zazdrość innych
                mężczyzn. Gdyby napisał, że napastuje go 50-latka o urodzie koczkodana, tobym
                uwierzyła.
                • oktawianc Re: Uznała to za prowokację 18.12.06, 23:01
                  No tak... Ludzie małej wiary... Toć powszechnie wiadomo, że molestują tylko
                  potwory i w zasadzie tylko mężczyźni, reszta opowieści to brednie marzycieli?
                • Gość: carl do baba polsk Re: Uznała to za prowokację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 00:26
                  Ta, jasne. Ty już najlepiej wiesz za co ona to uznała. To co napisała było
                  chamskie i tyle, a pokazało że kobiety wcale nie są lepsze i reagują tak samo
                  jak mężczyźni. Nie mają poprostu okazji się często wykazać bo mężczyźni są
                  rzadziej molestowani.
          • sumienie.lk Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan 18.12.06, 08:54
            A czy żona przeszkadza ci w awansie zawodowym?
            • kapishon74 Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan 18.12.06, 09:56
              A czy Tobie by nie przeszkadzało, jeśli Twoja żona robiłaby w ten sposób
              karierę? Co Ty piszesz...! Właśnie dlatego, że w naszym pochrzanionym kraju
              istnieje prawo przyzwolenia dla takich zachowań, takie padalce jak Łyżwiński
              czują się bezkarni.
              • Gość: LoveExase Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan IP: *.pl 18.12.06, 12:02
                Właśnie dlatego, że w naszym pochrzanionym kraju
                > istnieje prawo przyzwolenia dla takich zachowań, takie padalce jak Łyżwiński

                Otwórz oczy,przeciez ktos na te łazęgi głosował !
                • mihau1981 Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan 18.12.06, 13:31
                  Ty też otwórz oczy, bo na szefów nikt nie głosował, a pracy jak nie było tak nie ma.
                • kapishon74 Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan 18.12.06, 14:50
                  Właśnie dlatego napisałam, że istnieje prawo przyzwolenia. Jeśli głosuje bagno -
                  ma bagno u władzy.
          • polakmoronslayer Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan 18.12.06, 09:03
            A kto to jest bizneswoomen chyba masz na mysli business-woman.
            Pewnie twoj angielski jest tak samo dobry jak znajomosc Excela.
            A jesli jest atrakcyjana "hot and horny" to jestes frajer,ja bym jej nie
            odmowil.
            • Gość: Delfina Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:07
              Mając żonę? Hipokryta
              • polakmoronslayer Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan 18.12.06, 09:13
                Co tam zona.
                • Gość: Delfina Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:22
                  Hipokryta - powiedz jej od razu o swoim podejściu do życia, niech kobieta nie
                  traci z tobą czasu
                  • polakmoronslayer Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan 18.12.06, 09:27
                    Ona juz sie mnie juz pozbyla.Tak,ze jestem rozwiedziony i znowu gotowy do
                    podbojow.Zycie jest piekne!!!!
                    • kapishon74 Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan 18.12.06, 09:57
                      Jesteś pajacem, a nie człowiekiem gotowym do podbojów.
                      • polakmoronslayer Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan 18.12.06, 10:04
                        Nie chce byc ordynarny,ale po co sie wpieprzasz w prywatne dyskusje.Przez
                        takich jak ty ona juz uciekla.Pewnie nawet nie wiesz jak traktowac kobiete.
                        • Gość: heniek jeszce raz ci tlumacze: to nie jest prywtne forum! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 10:19
                          jw.
                        • kapishon74 Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan 18.12.06, 10:22
                          Oooo ty wiesz :) na pewno.. Jestem pod wrażeniem - doprawdy - twoich łowów
                          rotfl
                          • Gość: LooveExtase!! Jedna z drugą pójdzie do kościoła IP: *.pl 18.12.06, 12:14
                            Zacznie molestowac księdza ,a potem krzyk jak to ,po co, dlaczego ! Kamery
                            ,telewizja ,radio
                            to on ,to on ,i pokazują palcem na biednego duchownego .To jego wina ! To on !
                            I miesiąc afery .
                            Ludzie jak tu w tych ganga bang aferach wytrzymać ! Aż umysł się
                            wypacza,wszedzie sex ,pieniądze władza ......Orgiiiaaaaa!
                            • kapishon74 Re: Jedna z drugą pójdzie do kościoła 18.12.06, 14:49
                              Eeeee tam, jak się szuka, to się znajdzie. I tyle.
                        • Gość: Krecik Internet jest jednak pełen odszczepieńców... IP: 69.37.36.* 18.12.06, 12:32
                          Ja rozumiem, że "moron" zobowiązuje, "layer" też... ale miałem nadzieje, że
                          słowo Polak nie musi sie równać kretyn i kłamca... nie bardzo rozumiem ludzi,
                          którzy poniewierają własną narodowością, ale chyba jestem w stanie zrozumieć
                          inne narodowości dlaczego poniewierają Polską...
                          trudno żeby ktoś miał do nas szacunek, jeżeli nie mamy go dla samych siebie...

                          A Ty typowy pieniaczu z tego co widzę znasz jako tako angielski... szkoda
                          tylko, że posługujesz sie w miarę poprawnie kilkoma zwrotami, a zdania składasz
                          używając podstawowych czasów i zdań prostych...

                          P.S. wtajemnicz mnie... co to za satysfakcja podpuszczać ludzi robiąc z siebie
                          durnia ???
                          • skrytyzjadaczparowek Re: Internet jest jednak pełen odszczepieńców... 18.12.06, 13:20
                          • skrytyzjadaczparowek Re: Internet jest jednak pełen odszczepieńców... 18.12.06, 13:26
                            Kreciku kochany tam jest nie "layer" tylko "slayer".A to niesamowita roznica.
                            "Layer" to po prostu warstwa czegos, a "slayer" to zabojca-rzeznik.
                            • Gość: saz Re: Internet jest jednak pełen odszczepieńców... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 01:08
                              heh, zawsze można to odczytać jako polak morons layer ;) co by mogło znaczyć
                              warstwa polskich kretynów (może on jest kumulacją wielu warstw).
                              • oktawianc Re: Internet jest jednak pełen odszczepieńców... 19.12.06, 01:12
                                :)
                                Ta interpretacja wydaje się trafiona :)
                          • gem58 Re: Internet jest jednak pełen odszczepieńców... 18.12.06, 21:37
                            a klamca to "liar" :)

                            bledy jezykowe zapewne sa kamuflazem twojej nieposkromionej ochoty na bycie
                            molestowanym :>
                • luciferia Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan 21.12.06, 12:42
                  polakmoronslayer napisał:

                  > Co tam zona.


                  + innych forumowiczów teksty typu "jesteś frajer, że nie skorzystałeś", "za
                  pięć lat będziesz żałował, że tego nie zrobiłeś"

                  A później ludzie się dziwią, gdy mówię, że samiec to jakiś gorszy gatunek
                  człowieka... O ile człowiekiem można "to" nazwać, skoro umysł i zachowania ma
                  prymitywniejsze niż zwierzątka...

                  Poza tym, tu chyba jasno jest pokazane, że molestowanie kobiet to nic dziwnego,
                  skoro same takie głosy na forum. To znaczy, że skoro taka jest mentalność aż
                  tylu osobników w tym kraju (na świecie ?) to nie ma się co dziwić okazyaniu tej
                  mentalności - innej nie mają.
            • Gość: volandina Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.12.06, 06:48
              I tu jest właśnie przykład prostactwa. Głupie uśmieszki. A ja znam podobny
              przykład i temu facetowi wcale nie jest do śmiechu. Rozumiem go. Tego typu
              idiotyczne uwagi jak Twoje przyzwalają na takie świńskie praktyki.
          • Gość: asd Daj mi do niej numer - please!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 10:17
            Błagam!
          • Gość: facet Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan IP: *.icpnet.pl 18.12.06, 14:13
            Ej kolega, a na co czekasz - przeleć ją i będziesz miał jak w raju :-)
          • Gość: x Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 14:52
            "Idź na całość, idź na całość!"

            serio. a za 5 lat będziesz żałował niewykorzystanej szansy (zwłaszcza że atrakcyjna...)
          • Gość: Andy Re: Chyba się kolego za bardzo napaliłeś IP: 217.153.82.* 18.12.06, 23:17
            przy tym temacie, marzenia cię ogarnęły!
        • Gość: gg no re Inna rada dla molestowanych IP: *.chello.pl 18.12.06, 09:54
          6. Poddaj sie. Gdy utracisz spodziewane przywileje albo sie znudzisz podasz go
          do sadu. Oskarzenia moga byc prawdziwe albo nie. Najlepiej zwroc sie do jakiejs
          duzej gazety. Tak sie robi w nie-katolickim kraju.
        • Gość: Moher75 A co mają cichodajki do Kościoła ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 09:55
          ...bo mi sięjednak wydaje że chęć płacenia tyłkiem jest odwrotnie
          proporcjonalna do wartości "promowanych" przez kościół...

          Co do reszty Twojej "wypowiedzi" to się nie odniosę bo jest ona dla mnie
          niezroumiała...
        • kaskas7 Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan 18.12.06, 12:04
          a co ma kosciol do tego idiotko?
        • Gość: leszek Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 12:31
          jak zwykle w "gazetce" kościół katolicki molestuje
        • Gość: leszek Re: Kościół katolicki przymyka oczy na molestowan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 12:31
          jak zwykle w "gazetce" kościół katolicki molestuje
        • mike-great Źle to tak się czasem pomolestować nawzajem??? 18.12.06, 14:46
          Źle to tak się czasem pomolestować nawzajem???
      • wesoly_siewca_pesymizmu Dobrze, że ktoś zajmuje się tym tematem. 18.12.06, 08:20
        Tylko bez przesady, bo zaraz posypią się lawiny pozwów i skarg, bo kolega
        powiedział mi, że ładnie dzisiaj wyglądam.
        Najpierw nagonka na pedofilów sprawiła, że dorosły człowiek czuje się nieswojo w
        towarzystwie dzieci i omija place zabaw szerokim łukiem, teraz będziemy mieli
        biura pełne cyborgów bez uczuć.
        • Gość: wsopl_siewca_nasie [...] IP: *.camk.edu.pl 18.12.06, 08:58
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • polakmoronslayer Re: Dobrze, że ktoś zajmuje się tym tematem. 18.12.06, 09:12
          Zgadzam sie.Jesli kolega jest na rownorzednym stanowisku to nie jest zadne
          molestowanie,mozna to zakonczyc po prostu"odwal sie".Jesli jest szefem to co
          innego.Tu wystepuje naduzycie sily w relacji szef-podwladny.
        • kapishon74 Re: Dobrze, że ktoś zajmuje się tym tematem. 18.12.06, 10:01
          Tu nie chodzi o to, żeby pracować z cyborgami, tylko żeby szanować innego
          człowieka. Czym innym są żartobliwe relacje między przyjaciółmi w pracy (nawet
          jeśli mają podtekst), a czym innym zaszczucie człowieka, bo jest np. atrakcyjny.
      • Gość: Gość Widziałem to w jednej z dużych polskich firm. IP: 193.109.212.* 18.12.06, 08:25
        Asystentki byly bez żenady klepane po tyłkach przez kierowników i nie wyglądało
        (przynajmniej na pierwszy rzut oka) aby im to w jakikolwiek sposób
        przeszkadzało. Wyglądało mi nato, że to jedynie wierzchołek góry lodowej, bo z
        rozmów między sobą i kierownikó i asystentek wynikało, ze ta zażyłość posuwa
        się nieco dalej. Byłem nawet świadkie takiej rozmowy kierowników: "Jak je tak
        wszyscy będą rżnąć to w końcu zarząd sie wkurzy i nie będzie asystentek tylko
        asystenci - a drugi na to - a i tak dyrektor któregoś wyp....

        Do dzis nie wiem co o tym myśleć?
        • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Widziałem to w jednej z dużych polskich firm. 18.12.06, 08:34
          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > Asystentki byly bez żenady klepane po tyłkach przez kierowników i nie wyglądało
          >
          > (przynajmniej na pierwszy rzut oka) aby im to w jakikolwiek sposó

          Chodzi ci o NBP?
          • Gość: Gość Re: Widziałem to w jednej z dużych polskich firm. IP: 193.109.212.* 18.12.06, 08:42
            Nie. Nie o NBP. W nim akurat pracuję od bardzo niedawna. Swoją drogą byłoby to
            tu mało prawdopodobnie chocby z uwagi na to, że jest tu bardzo niewiele młodych
            kobiet. Wybacz, ale nie mam zamiaru ujawniać nazwy firmy chyłkiem po forach
            internetowych. Mogę opisać szokujące mnie zjawisko, ale skoro nie moge podac
            nazwy firmy głośno, nie będę jej równiez podawał cichcem.
            • sumienie.lk Re: Widziałem to w jednej z dużych polskich firm. 18.12.06, 08:56
              ale nie mów, że nie lubisz popatrzeć na fajne mięsko i że nie marzysz jak to
              miło byłoby je zerżnąć... a tak się zaczyna...
              • Gość: Delfina Re: Widziałem to w jednej z dużych polskich firm. IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:02
                Mięsko? Zerżnąć? O mój Boże. Nie dziwne, że poziom wśród mężczyzn w tym kraju
                jest taki, jaki jest. Dobrze, że jesteśmy w Unii
                • Gość: Delfina Re: Widziałem to w jednej z dużych polskich firm. IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:06
                  Do tej pory trochę żałowałam, że moje środowisko pracy jest sfeminizowane, ale
                  po przeczytaniu tego artykułu cieszę się. A co do molestowania, w Polsce mi się
                  to na szczęście nie przytrafiło, za to miałam taki przypadek w USA - ja, lat 24,
                  on po 50tce. Obrzydlistwo. Najpierw kolesia ignorowałam, na szczęście tam się
                  rozprawiają z takimi krótko, jego przełożeni zauważyli co się święci i tak go
                  op..lili, że trzymał się z dala. Oby u nas też zaczęto działać, a nie tylko mówić
                  • Gość: Gość Re: Widziałem to w jednej z dużych polskich firm. IP: 193.109.212.* 18.12.06, 09:30
                    Spokojnie droga Pani. Niejednokrotnie podobne słownictwo słyszałem w rozmowach
                    kobiet na temata mężczyzn. Seksualizm był jest i będzie i jakkolwiek byśmy się
                    na to nie obruszali to się raczej nie zmieni. A gdyby miało oznaczałoby to
                    powolne wymieranie ludzkiej rasy. Rzucone ad hoc w męskim towarzystwie słowo
                    mięsko czy też tęsknie spojrzenie za ponętną koleżanką w pracy jeszcze
                    przestepstwa nie stanowi. Tak jak nie stanowi go moje marzenie o luksusowym
                    samochodzie prezesa. Przestępstwo stanowi dopiero wykorzystywanie swojej
                    pozycji zawodowej do praktyk w stylu podszczypywanie czy propozycje łóżkowe.
                    Inną sprawą jest, że jest dośc spora grupa kobiet niemal do tego zachecających.
                    Znam przypadek pracownicy, która wręcz wsiadła swojemu szefowi do samochodu
                    tylko w futrze. Nie stanowi to bynajmniej usprawiedliwienia dla mężczyzn,
                    którzy widząc zdecydowany sprzeciw powinni po prostu przestać. Ale trzeba
                    przyznać, ze kobiece gierki bywają wyrafinowane i nawet co bystrzejszym
                    jednostkom może się zakręcić od tego w głowie.
                    • Gość: Delfina Re: Widziałem to w jednej z dużych polskich firm. IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:33
                      Pewnie masz rację, ja nie myślę akurat o sytuacjach, gdzie kobiety sobie
                      pogrywają a potem obracają kota ogonem tylko o przypadkach prawdziwego
                      molestowania. Na szczęście nie mam z tym nic do czynienia a w razie czego mam
                      silnego brata/męża/kolegów, oni mi pomogą:)
                    • polska_baba Mięsko, towar, d.pa - uprzedmiotowienie kobiet 18.12.06, 15:57
                      Zaczyna się od słownictwa.
                      Szanowni Panowie,
                      a gdyby ktoś o Waszych matkach lub córkach mówił: d.upy, mięsko, rury, towar,
                      nie bylibyście oburzeni?
                      Jeżeli nie, to sami nie zasługujecie na odrobinę szacunku.
                      • oktawianc No proszę Cię... 19.12.06, 00:38
                        Kobiety są dokładnie takie same w tej materii. Często nawet bardziej chamskie.
                        To nie kwestia płci, tylko kultury osobistej. Zresztą niektóre określenia
                        straciły pejoratywne wydźwięk. Zdarza mi się pomyśleć o atrakcyjnej kobiecie:
                        ale towar, ale nie znaczy to, że uważam ją za przedmiot a nie podmiot. Z drugiej
                        strony pewne określenia przekraczają wszelkie granice dobrego smaku; na przykład
                        świnie albo suczki, ręce opadają...
                  • Gość: ton Re: Widziałem to w jednej z dużych polskich firm. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 13:33
                    Jesli dla ciebie facet po siędziesiątce jest obrzydlistwem, to czym ty będziesz w tym wieku?
                    • Gość: Delfina Re: Widziałem to w jednej z dużych polskich firm. IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 13:47
                      Obrzydlistwem jest to, że taki facet startuje do kobiety, która mogłaby być jego
                      córką. To miałam na myśli
                      • oktawianc Re: Widziałem to w jednej z dużych polskich firm. 19.12.06, 00:57
                        E tam, droga forumowiczko miłość nie stawia sobie tak błahych ograniczeń jak
                        wiek... Zresztą obrotny młodzieniec może być ojcem w wieku lat kilkunastu a czy
                        taka różnica wieku jest obrzydliwa?
                        To obrzydliwe, tamto wstrętne, jakie to ludzie się delikatne porobiły ;)
      • gocha22222 Zdjęcie artykułu też mnie molestuje 18.12.06, 08:35
        Pani barbara pisze bzdety
      • Gość: ja jakie to proste IP: 62.87.245.* 18.12.06, 08:38
        1. a co zrobic jak molestuje mnie juz "sama gora". Do kogo to zglosic? Sadu pracy?
        2. Setki razy powtarzalam, ze nie zycze sobie podobnych uwag, zachowan? Nic nie
        docieralo. Nadal bylam raczona wulgarnymi propozycjami.
        3. Pracownicy? Niby wiedzieli, ale zaden z pracownikow nie poszedlby do sadu
        zeznawac. Strach przed utrata pracy i w zasadzie ja to rozumialam.

        Teoretycznie widzialam co powinnam zrobic, ale wtedy zostalabym z problemem sama
        i nikt mi nie mogl zagwarantowac, ze pojscie do sadu problem rozwiaze.
        Odeszlam z pracy.
        • winka53 Re: jakie to proste 18.12.06, 08:49
          <tak..najglupsze wyjscie ...po katolicku..ustapic..MEZCZYZNIE...
          zwolnic sie ...i juz..hahahaaaaaaa...ciemny kraj))
          • Gość: Gość A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? IP: 193.109.212.* 18.12.06, 08:50
            Zawsze stawiasz się szefowi kiedy w twoim mniemaniu Cię krzywdzi?
            • Gość: Delfina Re: A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:09
              Czasami taka osoba potrafi do tego stopnia obrzydzić miejsce pracy, że
              zwolnienie wydaje się najlepszym rozwiązaniem, lepszym, niż codzienne patrzenie
              na tę obleśną gębę, nawet gdyby był już ukarany przez sąd
              • polakmoronslayer Re: A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? 18.12.06, 09:25
                A jesli szef jest sexy and very handsome but still married(what about that?).
                Maybe you'll become the "substitute".Come on use your imagination.Women love
                dreaming about rich,handsome bosses.Sounds good,doesn't it?
                • Gość: Delfina Re: A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:28
                  What women? I don't, I decide and choose who I sleep with and nobody else. Poza
                  tym to polskie forum więc nie wygłupiaj się, angielski znam lepiej od ciebie.
                  Jeśli kobieta chce z tobą sypiać to nie jest to molestowanie tylko jej własna
                  chęć. Jednak jeśli jesteś przełożonym to raczej nie jest "chcenie" lecz przymus.
                  Wybierz sobie kogoś na równorzędnym stanowisku, wtedy będziesz miał pewność, że
                  robi to, bo jej się podobasz a nie ze strachu przed utratą pracy.
                  • polakmoronslayer Re: A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? 18.12.06, 09:36
                    And if she comes to me and proposes and I am her boss.How you call that?
                    Is this ABUSE or PROPOSITION?
                    I write in english because this way less people would know that this is our
                    privite war.Oh God, I love it.
                    • Gość: Delfina Re: A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:41
                      Wojna? Kochany, ja bynajmniej z tobą nie walczę, wymieniamy tylko poglądy:) Jak
                      chcesz mi coś powiedzieć a się krępujesz to napisz na moją skrzynkę, czasem
                      sprawdzam. A sytuacja, o której napisałeś, jest analogiczna: jeśli ona jest
                      twoją przełożoną to jest to molestowanie, jeśli twoją koleżanką na równorzędnym
                      stanowisku, wybór należy do ciebie. Możesz ją wyrzucić lub skorzystać z
                      propozycji, it's up to you and your moral standards
                      • Gość: Delfina Re: A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:42
                        Sorry, nie doczytałam. Jeśłi ty jesteś szefem? Hm, nie wiem, zapytaj w sądzie
                        pracy:)
                      • polakmoronslayer Re: A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? 18.12.06, 09:47
                        Don't have any.So,give me your e-mail address,why not.I live in London far away
                        from you.Don't worry I won't molest you.
                        • Gość: Delfina Re: A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:52
                          Skrzynka gazetowa, czyli mój nick+gazeta.pl. Ja też za pól roku wyjeżdżam, ale
                          do IE, i nie sama:) Pozdrawiam
                          • Gość: Delfina Re: A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:58
                            Ups, pomyłka. Mój właściwy nick gazetowy to delfina77
                          • polakmoronslayer Re: A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? 18.12.06, 09:58
                            Dzieki zanotowalem.Rozumiem "nie sama".Sznuje.Ale to nie znaczy,ze nie mozesz z
                            kims wymieniac pogladow na internecie.Chyba??Sprobuje.
                            Im just a soul who's intentions are good,so God please,don't let me be
                            misunderstood.
                            • Gość: Delfina Re: A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:59
                              Nie znaczy, nie znaczy:) Pozdrawiam, lecę do miasta
                            • Gość: wuetend Re: A jak Ty postąpiłbyś na jej miejscu? IP: *.ATRADIUS.com 18.12.06, 11:37
                              ty to ..gosc jestes :))))
                    • Gość: heniek less people <rotfl> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 09:41
                      zalosny jestes ;] jak juz piszesz na forum to raczej nie prowadzisz prywatnej
                      wojny ;] btw skoro twierdzisz ze znasz ang. moze poducz sie znaczenia polskich
                      slowek, takich jak: forum ;]
                      • polakmoronslayer Re: less people <rotfl> 18.12.06, 09:53
                        koles shut up z toba nie dyskutuje.There is a fighting lady on my horizon.
                        • Gość: heniek o boze... co za ziomal... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 09:58
                          spiczuje sobie i mysli ze szpondzi <hahaha> no ale tak tu juz jest z polskimi
                          zamiataczami londynskich ulic, skonczyli technikum, nauczyli sie present simple
                          i mysla ze wielcy z nich mondrale bo mieszkaja w dziesieciu na 30 metrach i po
                          pol roku moga przywiesc do swojej wioski 1000 funtow, czyli tyle ile cala jego
                          rodzinka zabarabia w rok...
                          • polakmoronslayer Re: o boze... co za ziomal... 18.12.06, 10:09
                            Koles,czy ja wysnuwam jakies wnioski dotyczace twojej osoby.Chyba nie.Wiec -
                            just fuck off!!!!
                            • Gość: Love Extase Re: o boze... co za ziomal... IP: *.pl 18.12.06, 12:04
                              > Koles,czy ja wysnuwam jakies wnioski dotyczace twojej osoby.Chyba nie.Wiec -
                              > just fuck off!!!!

                              Poważnie, w 20 na 20 m/2 mieszkacie :) ?
                            • Gość: saz Re: o boze... co za ziomal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 01:23
                              Może i nie wysuwasz wniosków, ale to nie znaczy że nie można robić tego wobec
                              Ciebie. Sam aż prosisz się o to żeby skwitować Twoją żałosną parodie (ten
                              banalny angielski, i przeświadczenie że nikt go nie zrozumie). Swoją drogą to
                              forum, i nie ma że boli, jak się wypowiadasz to licz się z możliwością bycia
                              krytykowanym. O tym na jakim jesteś poziome intelektualnym zapewniłes kilkoma
                              wcześniejszymi postami.
          • Gość: Ma-ryja zarówno kobiety jak i mezczyzni w Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.06, 09:57
            maja poziom obchodzenia sie z soba, ze glowe mozna schowac pod stol i spalic sie
            ze wstydu.
            A co byscie powiedzieli na taka sytuacje: przychodze do grupy kierownikow
            dzialow w jednym z bardzo znanych zagranicznych koncernow. Ludzie mlodzi, niby
            dobrze wyksztalceni i b. dobrze oplacani - 15-20 tys/miesiac.
            Mam zaczynac szkolenie i prosze o calkowite wylaczenie komorek, a na to pani -
            kierownik komunikacji w fimie odpowiada: wibrator, to jej najlepsze narzedzie,
            dajace jej wiele rozkoszy i bez tego sie nie obejdzie. Wszyscy sie smieja i
            bawia wspaniale. Zaniemowilam. Dotknelo mnie to jako kobiete, bo taka glupia
            psuje i mnie opinie.
            Po wielu latach pracy w roznych firmach w Polsce i za granica i nie bez
            atrakcyjnosci osobistej musze stwierdzic, ze nigdy nie mialam problemow z
            molestowaniem. A to dlatego, ze od razu mowilam, na co sobie nie pozwole i
            ludzie nie probowali drugi raz. Jestem przekonana, ze pozwolenie na molestowanie
            ma rowniez do czynienia z brakiem pewnosci siebie oraz niskiej wyobrazni. Jezeli
            dopuszcze do tego, ze pozwole sie szantazowac i od poczatku nie odetne sie od
            zamiarow natreta, to skutki sa z gory zaprogramowane.
            A tak swoja droga - dekolty, obcisla odziez itp wyzywaja mezczyzn, szczegolnie
            polskich, ktorych wyobraznia jest taka jak muzulmanskich. Jako mezczyznie mnaja
            z reguly slaba osobowosc!
            • Gość: heniek Re: zarówno kobiety jak i mezczyzni w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 10:05
              > Dotknelo mnie to jako kobiete, bo taka glupia
              > psuje i mnie opinie.

              a co ty cierpisz za miliony czy jak? co ci do tego jak ta babka sobie zartuje ??

              > A tak swoja droga - dekolty, obcisla odziez itp wyzywaja mezczyzn, szczegolnie
              > polskich, ktorych wyobraznia jest taka jak muzulmanskich. Jako mezczyznie mnaja
              > z reguly slaba osobowosc!

              cholera pewno juz wszystkie kultury zwiedzilas, nawet wiesz jakie stosunki
              panuja w muzulmanskich firmach...

              wydaje mi sie jednak ze takie ubranka wyzywaja wiekszosc mezczyzn na calym
              swiecie, no ale jak w twoim zascianku ukulo sie ze wszystko co zle to made in
              poland to chyba nikt na to juz nic nie poradzi, pzdr600
            • Gość: krzychu Re: zarówno kobiety jak i mezczyzni w Polsce IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 18.12.06, 12:26
              Zgadzam się. Kobiety powinny być bardziej pewne siebie i stawiać sprawę jasno.
              Niekiedy jednak, same są sobie winne. Dlaczego? Tak jak Ma-ryja
              napisała: "...dekolty, obcisła odzież itp, wyzywaja mężczyzn...". O czymś
              takim najpierw należy pomyśleć, a później krzyczeć, że jest się molestowanym.
              Trochę rozsądku, (w sposobie ubioru) więcej pewności siebie i problem napewno
              będzie mniejszy. Nie przeczę, wielu mężczyzn i tak dalej będzie próbować.
              Panie: Nie pozwólcie sobie na to aby traktowano was po chamsku! Nikt na to
              nie zasłużył.
              • Gość: jo Re: zarówno kobiety jak i mezczyzni w Polsce IP: *.tvk.torun.pl 18.12.06, 17:03
                Ok, jak ubierzesz obcisłe dźinsy i ktoś się bez przerwy będzie gapił na twoje
                jaja, to sam jesteś sobie winien. Polakom gratulujemy myślenia. Może zaczniemy,
                jak w krajach muzułmańskich chodzić do pracy w chustach, okutane od stóp do
                głów, bo Zdzisiowi, Sebastianowi, Mareczkowi tylko jedno w głowie i to wina kobiet?
                • oktawianc Re: zarówno kobiety jak i mezczyzni w Polsce 18.12.06, 22:41
                  No Tobie ciężko pogratulować myślenia... Jak ktoś paraduje z biustem na
                  wierzchu, to chyba nie może się dziwić, że przyciąga wzrok panów. Oburzanie się
                  na to, to jak pretensje do wody, że jest mokra a do wiatru, że wieje. Ot siła
                  przyrody... Co innego chamskie uwagi, też mi się to nie podoba, ale nie dajmy
                  się zwariować, mężczyźni jakoś muszą okazać swoje zainteresowanie kobietom, a te
                  nie ubierają się prowokacyjnie, bo to wygodne. Jeśli propozycja pójścia na kawę
                  wobec koleżanki z pracy, lub zerknięcie na jej wydekoltowany biust ma być
                  molestowaniem, to nasza rasa wyginie...
                  • Gość: Europencjusz Re: zarówno kobiety jak i mezczyzni w Polsce IP: 92.1.92.* 23.07.08, 22:47
                    ty debilu. Moja siostra ubiera sie bardzo powsciagliwie i jest
                    bardzo niesmala osoba a taki zboczeniec sie do niej tez chcial
                    dobrac. Popierajac tych zboczencow jestes jednym z nich. Cioto !!
                    Tchorzu zasmarkany. Moze nawet to ty jestes jednym z nich.
          • Gość: ja Re: jakie to proste IP: 62.87.245.* 18.12.06, 12:24
            Jak sie nie bylo w konkretnej sytuacji, to niestety, ale niewiele sie na ten
            temat wie.
            A twoje wnioski sa conajmniej... malo wyszukane, probuj dalej.
        • dziennikustaw Re: jakie to proste 18.12.06, 10:03
          > Odeszlam z pracy.
          I bardzo dobrze. Sam bym cie z checia wyrzucil !
          > nie zycze sobie podobnych uwag, zachowan?
          A co ? Przeszkadzal ci plakat ze zgrabną dziewczyną na scianie ? Masz kompleksy ?
          A ja sobie nie zycze abyś sobie nie zyczyla.

          Dziewczyno ! To przykre ze masz problemy, ale TO TY masz problemy ZE SOBĄ !!
          • Gość: ja Re: jakie to proste IP: 62.87.245.* 18.12.06, 12:28
            hehehehe, co za poziom i coz za pelna analiza psychologiczna. Rozbawiles mnie,
            serio.
          • mihau1981 Re: jakie to proste 18.12.06, 14:08
            Noo ten komentarz kwalifikuje autora na IQ co najmniej 60.
      • Gość: yorek_bearningson molestowanie w pracy IP: *.piekary.net 18.12.06, 08:52
        "...kolega z pokoju zwracał uwagę na to, w co jestem ubrana. Hmm...dziś na
        granatowo!..." Jezeli dla autorki tego tekstu zwracanie uwagi na to w co ubrana
        jest kobieta jest molestowaniem to niech sie leczy. Inna kwestia, ze kobiety
        bardzo czesto wykozystuja swoj sex w pracy, a jak im nie wyjdzie to szantazuja
        mowiac ze sa molestowane. To tez bardzo powszechny problem pokazany w filmie "W
        sieci"
        • Gość: Delfina Re: molestowanie w pracy IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:10
          Co to znaczy, że "wykorzystują swój sex"? :)
          • polakmoronslayer Re: molestowanie w pracy 18.12.06, 09:42
            A co nie wiesz?? Nigdy nie probowalas pokazac jakiemus facetowi,ze jestes nim
            zainteresowana lub wykorzystac dla swojego celu swoje wdzieki(nie mowie o
            pojsciu od razu do lozka)?
            • Gość: Delfina Re: molestowanie w pracy IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:44
              No więc wykorzystuje swoje wdzięki a nie swój sex:):) Wiem oczywiście o co
              chodzi, ubawiło mnie to sformułowanie
              • polakmoronslayer Re: molestowanie w pracy 18.12.06, 09:50
                Sex znaczy tu plec(nie mam polskich znakow niestety)-gender.
                • Gość: Delfina Re: molestowanie w pracy IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:54
                  Ja doskonale o tym wiem, lecz gdy ktoś dosłownie przekłada z języka na język to
                  się niestety nazywa kalka językowa, a to nie jest w dobrym stylu. Zwłaszcza, że
                  polski język jest taki piękny
            • Gość: heniek no ej, jak smiesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 09:47
              kobiety wykorzystuja swoje wdzieki dla osiegniecia swoich celow?? ejjjj nigdy w
              zyciu. to faceci sa zli, pamietaj, kobiety to takie eteryczne stworzenia ktorych
              kupki nawet nie smierdza ;]

              a tak na powaznie, problem molstowania jest szalenie skomplikowany, miedzy
              innymi dlatego ze kobiety, znaczna wiekszasc z nich doskonale potrafi
              wykorzystac swoje atuty i nie rzadko wlasnie mezczyzna jest tutaj na straconej
              pozycji...
      • Gość: arabella8 Molestowanie......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 08:52
        Wydaje mi sie ze wiele kobiet daje na to przyzwolenie, niestety. Zdecydowana
        odpowiedz w stylu odwal sie ......... duzo zalatwia.
      • Gość: Dziki Zdzichu Ja też jestem molestowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 08:57
        Mam w pracy koleżanki. 3/4 z nich gdy są na papierosie lub pracując w jednym
        pomieszczeniu bez przerwy peple o d..ie Maryni, a wszystko to podlewa
        erotyczno-kopulacyjnym sosem. Normalką jest, że szczyt twórczych wynurzeń ma
        miejsce kiedy w pobliżu pojawia się facet. To jest moja czwarta praca, a w
        każdej poprzedniej było tak samo. To jest naprawde męczące. Czy mam się
        zwolnić? A może wytoczyć koleżankom proces?
      • 1warchol warchol 18.12.06, 08:57
        Na biurku stanowisku pracy , portret 1 amanta IV RP oraz jego ochraniarza
        To ostrzeżenie wystarczy dla większości chamów w Polsce a
        może nawet zwróci uwagę na tematy naprawdę ważniejsze .
        otwórz klikajac na czerwone literki Link do pliku: voila.pl/e8w1d/?1
        Pozdrawiam
      • Gość: tutka mam podobne doswiadczenia IP: *.gdynia.mm.pl 18.12.06, 08:59
        Ja miałam szefa, który za kazdym razem kiedy tylko obok mnie przechodził musiał
        mnie dotknąć, otrzec się, poklepac, dotknąc kolana itp, itp. Kilka krotnie
        prosiłam, żeby przestał się tak zachowywać. Zrzucał to na moje problemy
        emocjonalne. Zwolniłam sie, a on przez smsa zaproponowal mi spotkanie przy
        kawie, poniewaz nie zdązył mi podziekować tak jakby sobie tego zyczył.
        Zachowuje jego wszystkie smsy, pierwszy był o treści - mysle o pani.... Nigdy
        nie byłam bezposrednim swiadkiem, ale słyszałam od kolezanek, ze on "rzuca sie
        na wszystko co się rusza". Przepraszam za okreslenie, ale jest on jedyne i
        trafne. Ten człowiek pracuje dalej i jest bezkarny. Myslę, ze nie jednej
        kobiecie mogł zrobić krzywde.
        • Gość: Delfina Re: mam podobne doswiadczenia IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:12
          Dlaczego nie podasz go do sądu? Skoro już tam nie pracujesz to nie masz nic do
          stracenia a gościowi należy się nauczka
          • Gość: tutka Re: mam podobne doswiadczenia IP: *.gdynia.mm.pl 18.12.06, 09:17
            kiedy zrezygnowałam z tej pracy to poczułam ulgę ze juz nie musze jego ogladac,
            sama nie wiele zdziałam, gdyby jednak było nas wiecej to pewno przylaczyłabym
            sie do grupy. Poza tym jego rodzina stanie za nim murem, mino tego, że na pewno
            wiedza o jego problemie. To nie jest prosta sprawa, ale przyznaje, że chodzi mi
            to pogłowie.
            • Gość: Delfina Re: mam podobne doswiadczenia IP: *.zaodrze.punkt.pl 18.12.06, 09:25
              Ale co może jego rodzina? Masz smsy, a więc dowody rzeczowe i to się najbardziej
              liczy. Rodzina zawsze broni nawet najgorszych, coż, ślepa miłość. Rozumiem twoją
              niechęć do problemu ale nie robiąc nic dajemy poniekąd przyzwolenie na takie
              zachowanie - skrzywdził ciebie, skrzywdzi kogoś innego, może słabszego
              psychicznie i zniszczy komuś życie... Ja bym to zrobiła na twoim miejscu,
              przynajmniej dowiedz się w sądzie pracy jakie masz szanse na wygraną
              • Gość: tutka Re: mam podobne doswiadczenia IP: *.gdynia.mm.pl 18.12.06, 09:44
                sprawa warta zastanowienia. Dziekuje:)
                • polakmoronslayer Re: mam podobne doswiadczenia 18.12.06, 10:11
                  Ona juz uciekla.Czy moge ja zastapic?
      • Gość: asdf niestety... IP: *.dnet.pl 18.12.06, 09:06
        molestowanie to wynik działania genów. Każdy samiec w tym mezczyzna jest
        stworzony aby powiększać swój gatunek! I przez molestowanie realizuje nakazy
        natury. To ona przystawia pistolet do głowy i powtarza: zapładniaj,
        zapładniaj.......
        • 1warchol Re: niestety... 18.12.06, 09:14
          Rónie dobrze możena taj gadać kiedy widzisz kasjera wypłacjącego gotówkę
          Zabierz ,zabij ,zabij i zabierz tyle kasy . Na szczęście masz swiadomość że z
          tylu za tbą lub obok jesta strażnik z pistoletem i nie zawach się użyć tego
          narzędzia na bandytów. Kastracja bydlaków i już innego lepszego sposobu nie ma
      • Gość: molestowana majtki w dół spódnica w górę to jak dotąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 09:11
        najlepsza metoda obrony. lepiej tak zrobić niz stracic duzo więcej.
        • 1warchol Re: majtki w dół spódnica w górę to jak dotąd 18.12.06, 09:18
          No ooo , nie wiem zależy to od sytuacji dla jakiegoś małolata praktykanta
          prawiczka to zadziała w sposób oczekiwany , porządany .
      • Gość: newtemida Molestowanie w pracy IP: 129.230.248.* 18.12.06, 09:34
        Ja tez jestem/bylam molestowana w pracy. Gdy pracowalam w biurze moj kierownik
        nie dawal mi spokoju, komplementy, komentarze na temat mojego ubioru to
        normalka, jak juz zaczal mnie zapraszac do meeting room-u jedynie po to aby mi
        powiedziec ze przepieknie wygladam i ze bardzo chetnie by sie ze mna umówil..to
        zaczelo mnie to przerazac, poniewaz zalezalo mi na pracy oraz mam chlopaka
        (którego on zna!). Raz musielismy pojechac razem poza miasto w sprawie waznego
        projektu nad którym pracowalismy i choc mieszkalismy w róznych pokojach w
        hotelu on caly czas u mnie siedzial i zamiast rozmawiac o projekcie wypytywal
        mnie czy jestem szczesliwa w swoim zwiazku, czy mam dokladnie tego czego
        oczekuje od swojego partnera etc...Ostatnio na imprezeie swiatecznej powiedzial
        otwarcie ze mu sie bardzo podobam i zaproponowal sex. Powiedzialam stanowczo
        nie! Dzis mam spotkanie z jego szefem w tej sprawie poniewaz juz nie mam
        zamiaru tego znosic.. Problem w tym ze jego szef to tez facet a na domiar zlego
        kumpel do piwa i na mecz! Czy bede tu jeszcze pracowac po tej rozmowie? nie
        wiem, ale juz i tak za dlugo z tym czekalam!
        • mihau1981 Re: Molestowanie w pracy 18.12.06, 14:32
          A wzięłaś na to spotkanie dyktafon? Napisz coś więcej jak już będziesz po
          spotkaniu. Powodzenia :)
      • Gość: molestowany Molestują , mnie kobiety w pracy IP: *.chello.pl 18.12.06, 09:36
        W pracy zachowują się , prowokacyjnie obcisłe spodnie bluzeczki z dekoldem
        prawie do kolan itd. Rozmawiałem o tym , z niektórymi koleżankami. Wyśmiały
        mnie Według nich twierdzą , że mają prawo: do sexsafilu . Na mnie działa to
        nazbyt prowokująco . W końcu krew , to nie woda . Nie chcę się skarżyć ale
        panie nie są całkowicie bez winy , to wcale nie zanczy że powinne chodzić w
        workach od kartofli i malować twarze węglem lub innym paskudztwem . Lecz kiedy
        sz. panie zuważą zażenowanie uznają , że mają przewagę . Są niestety bezkarne
        i bardzo aroganckie . Co robić , nie chcę wypaść na chama typu A. L . Poza tym
        w domu uczono mnie kurtuazji i szacunku dla płci przeciwnej . Trudno się tak
        przestawić . Chcę spokoju normalności . Zaczynam wątpić z b... to możliwe
        • Gość: kowianeczka Re: Molestują , mnie kobiety w pracy IP: *.lodz.msk.pl 07.05.08, 03:34
          Gość portalu: molestowany napisał(a):

          > W pracy zachowują się , prowokacyjnie obcisłe spodnie bluzeczki z dekoldem
          > prawie do kolan itd. Rozmawiałem o tym , z niektórymi koleżankami. Wyśmiały
          > mnie Według nich twierdzą , że mają prawo: do sexsafilu . Na mnie działa to
          > nazbyt prowokująco .

          To, jak na ciebie działa ubiór tych kobiet w pracy, to twój problem. Najwyższy czas się nauczyć, jak na to nie zwracać uwagi. Równie dobrze możesz zacząć się użalać, że odpięta torebka tych pań czy złota biżuteria prowokuje cię do kradziży.
          • Gość: kowianeczka Re: Molestują , mnie kobiety w pracy IP: *.lodz.msk.pl 07.05.08, 03:35
            "do kradzieży".
      • Gość: niki ja sobie poradziłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 09:37
        miałam podobną sytuację co Pani z części pierwszej. Z początku cierpiałam
        strasznie, nienawidziłam chodzić do pracy a w domu małe dziecko ciężo chore i
        nie było mowy aby nie pracować. Pewnego dnia przy świadku powiedziałam wprost i
        poważnie co o jego zachowaniu myślę. Był jak wryty, że śmiałam to zrobić przy
        świadku i od tamtej pory miałam spokój. Nie zwolnił mnie, nie nagabywał ale
        uznaniowej podwyżki nie dostałam. Od tamtej pory minęly 4 lata , jego w końcu
        wyrzucili a ja jestem nadal. Można z tym wygrać ale trzeba być stanowczym i się
        nie bać.
      • Gość: Zdziwiona Pracuję od 15 lat, obecnie w szóstej już firmie IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 18.12.06, 09:42
        i z racji zawodu przewaga panów w firmie jest zawsze ogromna (a bywałam nawet jedynaczką). Jeśli jednak kolega czy szef mówi mi "ładnie dziś wyglądasz" albo "miło na ciebie popatrzeć, jak jesteś w tej sukience" - to uważam to za normalny, przyjęty w naszej cywilizacji komplement, uśmiecham się, dziękuję i praca toczy się dalej bez żadnych napięć. Jeśli kolega brunet odważył się ubrać czerwoną koszulę w której wygląda zabójczo, też nie zawaham się mu powiedzieć, że ok, jest mu w tym do twarzy. Czasem chodzę z kolegami na piwo. Znam ich żony a oni znają mojego męża. Naprawdę nie każdy i nie każda jest "nieustannie na łowach" i można się traktować normalnie, nie traktując każdego gestu jak aluzję seksualną.
        • Gość: mi Re: Pracuję od 15 lat, obecnie w szóstej już firm IP: *.chello.pl 18.12.06, 09:54
          Masz szczęście lub ,,właściwy wiek ,, O panach i paniach w wieku
          powiedxziałbym młodzieńczym . To nie takie całkiem proste wytrenować w sobie
          opanowanie wręcz aktorską grę . Chormony szaleją a przed tobą leniwie przchodzi
          niby niechcący , z zalotnym uśmieszkiem łania ach , och .
          • Gość: zdziwiona Re: Pracuję od 15 lat, obecnie w szóstej już firm IP: *.gprspla.plusgsm.pl 18.12.06, 10:40
            wiek wynika choćby z 15-letniego stażu pracy. Ale spokój był od początku. Kiedy zaczynałam pracę, panowie zachowywali się wręcz po ojcowsku :-) dzisiaj pewnie by się bali oskarżeń o pedofilię ;-)). Na moim ślubie był dyrektor firmy w której ówcześnie pracowałam, z rodziną, i do dzisiaj wymieniamy kartki na święta.
            Można w pracy opowiadać nawet świńskie dowcipy, wszyscy się śmieją i jest OK, A jeśli hormony rządzą zachowaniem, to wypada tylko współczuć takiego braku opanowania; taki człowiek jest po prostu żałosny.
      • Gość: Moher75 Kiedy skończy się ten ściek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 09:51
        Czy wy naprawdę nie możecie już zmienić tematu ?
      • Gość: klusia molestowanie w szkole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 10:01
        czy zalotne spojrzenia nauczyciela to tez molestownaie ?
        • Gość: Mariusz Całe to molestowanie to wymysł feministek IP: 213.17.136.* 18.12.06, 13:56
          Wzajemny szacunek pomiędzy ludźmi, nawet w pracy, to podstawa prawidłowych
          relacji międzyludzkich. Świat oszalał na punkcie molestowania...czy jeśli facet
          oblizuje łyżeczkę (choć to nieeleganckie) to jest jest to molestowanie czy nie?
          Gdy latem kobiety ubierają się więcej niż oszczędnie to mamy do czynienia z
          przegrzaniem organizmu czy też może z prowokacją. Wystajće stringi i zarys
          pośadków kobiecych to nic innego jak tylko chęć zwrócenia uwagi na siebie jako
          na njaatrakcyjniejszą w stadzie.... Wprowadźmy oddzielne windy, oddzielne
          stołówki, zróbmy getta dla płci, zakończmy odwieczne podchody i zaloty....i
          zabrońmy produkcji lodów, ogórków kiszonych, hodowli bananów,picia z
          butelki...zabrońmy kobietom karmić piersią w miejscach publicznych
          itd....ludzie. Demokracja zachodu, bo to ona jest źródłem wielu nieszczęśliwych
          definicji wprowadzonych w życie jest pełna absurdów, czy musimy bezkrytycznie
          przyjmowac je jako nasze wzorce zachowań?
      • Gość: aaaa Molestowanie. Jak się przed nim bronić IP: *.r.kbt.pl 18.12.06, 10:08
        w takim razie jak podejść do kobiety żeby jej nie "molestować"
        jeżeli po każdym niezręcznym słowie będzie facetowi groził proces sądowy
        to niedługo będą same stare panny
        ludzie myślcie troche, nie trzeba przejmować bezkrytycznie wszystkiego z
        zachodu!!!!
        • Gość: gość Re: Molestowanie. Jak się przed nim bronić IP: *.chello.pl 18.12.06, 10:15
          Po molestowaniu i mobbingu w miejscu pracy,nagraniu rozmowy z pracodawcą,wybrałam się do poradni antymobbingowej i usłyszałam ,że jedno zeznanie to jest stanowczo za mało i muszę poszukać więcej dziewczyn.Niestety inne dziewczyny już nie pracowały i nie mam z nimi kontaktu.Niestety w walce z molestowaniem i mobbingiem jesteśmy na bardzo słabej pozycji.I niestety jedyna droga zmienić pracodawcę.
        • Gość: echtebaby A co z molestowaniem facetów przez szefowe e? IP: *.chello.pl 18.12.06, 10:38
          Myślicie że nie ma problkemu? Jest! Tylkp prino żaden facet się nie przyzna do
          czegoś takiego a secundo zwyklejestmu to nawetna rękę bo ma usprawiedliwienie
          przed samym soba (został zmuszony a trzeba wyżywić rodzinę :D )i trochę
          przyjemności w jednym. Co do kobiet to ja radzę dawać w pysk. Poważnie. Trzeba
          iść z takim na wino jak się zacznie dobierać powiedzieć stanowczo nie jak nie
          przestanie to po mordzie albo w jaja. Powinnozadziałać!
      • Gość: Jonek Pytanko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.12.06, 10:15
        Jeśli w pracy poznam nowa koleżanke i ta mi się spodoba i zacznę ją podrywać to
        czy to jest molestowanie? Moi rodzice poznali sie w pracy. Pracowali razem tata
        zaczął podrywać mame i tak zaczeli się spotykać a potem ślub i ja sie urodziłem.
        Oczywiście ktoś powie że skoro oboje wpadli sobie w oko to nie jest molestowanie
        ale jeśli nie spróbuję to się nie dowiem czy mam szanse u dziewczyny. Czyli jak
        podrywam i sie uda to nie jest molestowanie a jak sie staram ale mi sie nie uda
        to juz molestowanie. Czy tak to wygląda? Bo jesli tak to to całe molestowanie
        jest mocno rozdmuchane i nakręcone. Wiem że niektórzy faceci wykorzystuja
        satanowiska lub nie przyjmują do siebie odmowy od kobiety ale nie wierze że aż
        co druga kobieta w Europie jest molestowana. Bo wychodzi na to że powiedzenie
        koleżance z pracy że ładnie wygląda to juz molestowanie.
      • Gość: asd Idą takie do pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 10:15
        stroją się w mini, ubierają bluzki z dekoltem, eksponują walory swojego ciała
        jak tylko mogą, a potem mają pretensje, że mężczyźni widzą w nich tylko obiekty
        seksualne, i nie zwracają uwagi na ich wnętrze czy inteligencję. Kobiety to
        naprawdę dziwne stworzenia. Czy wyobrażacie sobie, żeby facet przyszedł do pracy
        w biurze szortach po to aby pokazać swoje nogi, albo w bluzce z dekoltem aby
        każda koleżanka mogła podziwiać jego owłosioną klatę? Założę się, że prędzej czy
        później poczuł by się molestowany. Te spojrzenia - te dowcipy! Podejście do
        ubierania się pokazuje według mnie jaka jest różnica między kobietami, a
        mężczyznami. Te pierwsze najczęściej lubią się chwalić swoim ciałem w każdej
        sytuacji, w pracy, po pracy. Chyba podświadomie kobiety uważają swoje ciało za
        swój podstawowy atut skoro tak postępują. Nawet na pogrzebach widzi się kobitki
        w mini. (totalny brak wyczucia). Mężczyźni pozwalają sobie na odrobinę
        ekshibicjonizmu najwyżej na plaży.. Bo wiedzą, że nie ciało jest ich największym
        atutem. U kobiet jest najwyraźniej inaczej.
        Oczywiście potępiam molestowanie. Ale powiedzcie mi - jaki jest powód tego aby
        zamężna kobieta chodziła do pracy w mini i z dekoltem? Przeważają względy
        praktyczne, czy jednak ekshibicjonizm?
        • Gość: kowianeczka Re: Idą takie do pracy... IP: *.lodz.msk.pl 07.05.08, 04:01
          Gość portalu: asd napisał(a):
          > Oczywiście potępiam molestowanie. Ale powiedzcie mi - jaki jest powód tego aby
          > zamężna kobieta chodziła do pracy w mini i z dekoltem? Przeważają względy
          > praktyczne, czy jednak ekshibicjonizm?

          A nie przyszło ci do głowy, że może chodzić o modę? Poza tym to ich sprawa, jak się ubierają. A jak nie umiesz tego stroju ignorować, to szwankuje u ciebie samokontrola. Równie dobrze możesz się zacząć użalać, że otwarta torebka kobiety czy noszenie przez nią złotej biżuterii prowokuje cię do kradzieży.
      • kapitan_stopczyk "Proś o pomoc związki zawodowe" Buhahahahaha !!!!! 18.12.06, 10:32
        Przecież związkowcy siedzą w kieszeni u pana dyrektora, bo w myśl polskiego
        prawa związki zawodowe są opłacane przez pracodawcę!!!!!

        Więc kobiety zapomnijcie o pomocy z tamtej strony.

        Najwyżej związkowcy mogą dyrektorowi pomóc wam DOKOPAĆ!!!!!
      • por1 Molestowanie. Jak się przed nim bronić 18.12.06, 10:39
        Z tym molestowaniem to już komuś odbiło,najpierw była akcja molestowanie
        dzieci, teraz molestowanie kobiet. Kto przeprowadza takie badania-co druga
        kobieta w pracy molestowana-Sodoma. Może ludzie nie wiedzą co to jest
        molestowanie, nie mówię,że nie ma problemu ale to już histeria. Wy wszyscy
        obroncy, dewoty i inne ,mamy byc sztywni ,zimni ,nieufni, wobec innych,a
        uśmiechac też się nie wolno? chcecie powiedzieć,że polowa spoleczeństwa to
        pobratymcy samoobrony? jakoś nie widzę tego wokół siebie.
      • Gość: Szwed A jak z molestowaniem w redakcji GW ?????????????? IP: 62.119.24.* 18.12.06, 10:40
        Co 2 redaktorka GW jest molestowana!!!! HYYYYYPPPPOOOOOKKKKKRRRRRYYYYCCCCCIIII
        GW !!!!!!!!!
        • Gość: delulko Re: A jak z molestowaniem w redakcji GW ????????? IP: *.chello.pl 18.12.06, 10:45
          no coz..zdaje sobie ze molestowanie to bardzo przykra sprawa...ale,

          1. czasami w pracy kolezanki przychodza w takich dekoltach, ze nie jestem w
          stanie zawsze sie kontrolowac ze wzrokiem. po prostu zapominam sie, zamyslam,
          albo 'dziwna' sila kaze mi jeszcze raz spojrzec.

          2. poza tym zgadzam sie z autorem artykulu

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka