Gość: Ola
IP: *.85-237-191.tkchopin.pl
07.01.07, 16:03
Od 2 stycznia mam nową pracę. Samodzielne stanowisko, duża, bogata firma,
etat, pierwsza umowa na pół roku, następna na czas nieokreślony, pensja do
przyjęcia + premia uznaniowa do 100%. W sumie jestem zadowolona.
Mam jednak problemy z komunikacją z szefostwem. Nie wiem komu konkretnie
podlegam, nikt nie ma dla mnie czasu (chodzi o jakieś wprowadzenie czy
podjęcie decyzji, których sama jeszcze podejmować nie mogę), więc sobie siedzę
przed komputerkiem albo chodzę na jakieś niezobowiązujące spotkania.
I czuję w sumie, że nic konkretnego nie robię, boję się że mogą mnie źle
ocenić, a z drugiej strony... to dopiero cztery dni w nowej pracy i chyba nikt
nie wie od razu wszystkiego? Tak się pocieszam przynajmniej.
Mam rację? Jak u Was mijały pierwsze dni/tygodnie w nowej pracy?