Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pierwsze dni w pracy

    IP: *.85-237-191.tkchopin.pl 07.01.07, 16:03
    Od 2 stycznia mam nową pracę. Samodzielne stanowisko, duża, bogata firma,
    etat, pierwsza umowa na pół roku, następna na czas nieokreślony, pensja do
    przyjęcia + premia uznaniowa do 100%. W sumie jestem zadowolona.
    Mam jednak problemy z komunikacją z szefostwem. Nie wiem komu konkretnie
    podlegam, nikt nie ma dla mnie czasu (chodzi o jakieś wprowadzenie czy
    podjęcie decyzji, których sama jeszcze podejmować nie mogę), więc sobie siedzę
    przed komputerkiem albo chodzę na jakieś niezobowiązujące spotkania.
    I czuję w sumie, że nic konkretnego nie robię, boję się że mogą mnie źle
    ocenić, a z drugiej strony... to dopiero cztery dni w nowej pracy i chyba nikt
    nie wie od razu wszystkiego? Tak się pocieszam przynajmniej.
    Mam rację? Jak u Was mijały pierwsze dni/tygodnie w nowej pracy?
    Obserwuj wątek
      • Gość: bigg Re: Pierwsze dni w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 18:58
        bardzo dużo zależy od współpracowników, dzisiaj to częsta sytuacja, że nowego
        pracownika traktuje się jak intruza, i nie mozna liczyć na uprzejmą pomoc w
        pierwszych tygodniach pracy( nie mówię o robieniu mojej roboty ale o
        wprowadzeniu w sprawy firmy, choć to powinna być normalka w każdej firmie).Co
        do zależności służbowej trzeba zapytać szefa i już, i umiesz liczyć? Licz na
        siebie.Niegłupie to powiedzenie.
        • Gość: Ola Re: Pierwsze dni w pracy IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 08.01.07, 15:45
          Nikt mnie nie traktuje jak intruza bo nikomu nie zagrażam. Mam osobne
          stanowisko, niezależne od innych, ale jednak chciałabym móc kogoś o coś spytać.
          A tu wszyscy "zasuwają". Biegają, dzwonią etc. Ciężko spytać o coś, jeśli
          akurat nie ma przerwy śniadaniowej. A z szefem, to już w ogóle ciężko się
          spotkać.
          No i cały czas towarzyszy mi stres spowodowany tym, że... nic nie robię. Sama
          coś sobie próbuję znaleźć, ale poleceń nikt mi praktycznie nie wydaje. Mam
          nadzieję, że to tylko tak "tymczasowo"....
          • Gość: Monika Re: Pierwsze dni w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 19:03
            Nie chce Ciebie straszyc, ja dokładnie tak miałam. Nikt się mną nie
            interesował, a po 3 miesiącach nie przedłużyli umowy. Tłumaczyli, że niby się
            nie sprawdziłam.
            • Gość: Ola Re: Pierwsze dni w pracy IP: *.85-237-191.tkchopin.pl 08.01.07, 19:05
              Nie strasz! W sumie to łażę za tym szefem i mu mówię, że zrobiłam to i tamto i
              że chciałabym z nim o tym pogadać. To moja wina, że nie ma czasu?
      • Gość: xx Re: Pierwsze dni w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 19:26
        > Mam jednak problemy z komunikacją z szefostwem. Nie wiem komu konkretnie
        > podlegam,
        To może zapytaj najważniejszego szefa, kto jest Twoim bezpośrednim przełożonym?
        Powinnaś również otrzymać zakres czynności (obowiązków).
      • zlotooka Re: Pierwsze dni w pracy 08.01.07, 19:54
        hehe, też myślałam że to tymczasowe. pracuję już ponad rok... nadal nie wiem
        dokładnie, co jest moim obowiązkiem, a co nie (a szefów też wielu). Wg mnie
        świadczy to o organizacji firmy... Radzę Ci jak najszybciej poustalać takie
        kwestie, bo samo się może nie zrobić!
      • Gość: Ania Re: Pierwsze dni w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 17:16
        Witam,ja tez zaczęłam prace tak jak ty, czyli 2.01. Międzynarodowa firma,
        samodzielne stanowisko... Z ta roznica, ze juz pierwszego dnia pracy
        powiedziano mi komu bezpośrednio podlegam, jakie są moje obowiązki i prawa itp.
        itd. Szef zorganizował spotkanie, na ktorym to wszystko zostało wyjasnione i
        przedstawil mnie osobiscie wszystkim w sasiednich dzialach. Pracuję tydzień i
        nie było jeszcze sytuacji, zebym nie wiedziala co mam robic, jesli czegos nie
        wiem to pytam wspolpracownikow albo ide do szefa. To niemozliwe, zeby wszyscy
        byli u ciebie w pracy tak zajeci, by wogole nie zwracac na ciebie uwagi.
        Przeciez wiedza, ze jestes nowa i masz prawo prosic o pomoc i pytac. Sprobuj
        zapytac szefa czego konkretnie oczekuje, bo inaczej bedzie ci poprostu ciezko
        pracowac nie wiedzac czy to, co robisz, robisz z sensem i dobrze.
      • Gość: t Re: Pierwsze dni w pracy IP: *.c160.msk.pl 09.01.07, 18:30
        Najgorsza jest nuda, jednak mozesz z tego wyjsc w ten sposob.
        Spedzaj czas jako aktor snujacy sie po miejscu pracy. Nie zaczepiaj innych zbyt
        czesto, bo wyjdziesz na osobe malo samodzielna, niekumata i ogolnie
        nieprzystosowana. Poruszaj sie szybko, ale pewnie. Zawsze nieodlacznie z
        papierami- im wiecej tym lepiej. Nie musisz z inmi nicezgo robic. Wystarczy, ze
        bedziesz bywc z nimi tam, gdzie sa wspolpracownicy (ksero, korytarze) i
        przelozeni. Badz przygotowana z pezrkonywujaca odpowiedzia gdzie tak pedzisz i
        czym jestes tak zajeta. W razie czyjej prsoby udawac, ze brak Ci czasu, masz
        obowiazki, ale wkrotce pomozesz, jak tylko uporasz sie ze swoja robota. Jako, ze
        nie masz wykazu obowiazkow, to w razie pytan co robisz i co zrobilas mozesz
        podawac ogolniki zwiazane ze swoim stanowiskiem. Od czasu do czasu przystan przy
        bardziej sympatyczncyh osobach i pogadaj. Mozesz z umiarem ponarzekac na pgoode,
        duza ilosc pracy, biurokracje (nigdy na szefostwo czy wspolpracownikow!), rzuc
        jakis dobry zart i prezpraszajac za brak czasu idz dalej. Zachowujac sie tak
        mozesz calkeim daleko zajsc, pod warunkiem ze nie jestes rozliczana z efektow i
        bedziesz CZASAMI uzyteczna osobom, ktorych opinie kierownictwo bierze pod uwage.


        Albo po prostu pogadaj z przelozonym, powiedz ze mimo sporej ilosci biezacych
        prac zbyt czesto zdarza Ci sie pozostawac bezczynna i prosisz o jakies ambitne
        zadanie.
      • Gość: ja Re: Pierwsze dni w pracy IP: *.crowley.pl 09.01.07, 21:07
        Ja natomiast zaczynam od 15.01. Na zupełnie nowym dla mnie stanowisku
        managerskim. Do tej pory pracowałem jako osoba która podlegała managerom.
        Trochę jestem przerażony nową rolą ale mam nadzieję, że wszystko będzie oki....
        Pozdrawiam Wszystkich którzy zaczynają nowy rozdział w nowym roku.....
      • Gość: nan Re: Pierwsze dni w pracy IP: *.chello.pl 09.01.07, 21:28
        tez tak mam. neico zaluje, bo mialam jedna prace na oku, z ktorej zrezygnowalam
        (z pewnych istotnych wzgledów), ale tam mna sie zaopiekowano i czulam sie
        naprawde pewnie po dosyc krotkim czasie(to byl powiedzmy czas probny). w
        drugiej zas(na ktora przystalam) zostawili mnie samopas i czuje sie
        zestresowana i pogubiona. juz mi sie nie podoba, na dodatek szefowa jest neico
        problematyczna, no, ale trudno. to dopiero poczatek pracy, a ja demonizuje
        (umowa na pol roku). zobaczymy. w razie czego.........zrezygnuje.oby nie.
        ps. poza tym jest to moja pierwsza "powazniejsza" praca, a nie takie studenckie
        dorabianie.
      • Gość: Ola Re: Pierwsze dni w pracy IP: *.85-237-191.tkchopin.pl 10.01.07, 07:10
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Jakoś się rozkręcam. Spytałam prezesa do kogo
        mam chodzić ze wszystkimi problemami - już wiem. Tylko że to ten najbardziej
        zapracowany, więc... zaczęłam pisać do niego maile. Coś tam ustalam z
        współpracownikami z zewnątrz naszej firmy, wysyłam maila do szefa (choć ma biuro
        b. blisko) a ten, jak ma chwilę, odbiera i wysyła odpowiedź Tak lub nie. Jak
        czegoś chce ode mnie to... dzwoni. Wczoraj, na 8 godzin pracy przez przynajmniej
        6 ciężko pracowałam.
        Za to miałam kilka wpadek związanych z rozlaniem kawy albo odłożeniem telefonu
        zanim zdążyłam połączyć. Ale ja tylko musiałam zastąpić sekretarkę, a nie jestem
        nią, więc mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone ;)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka