Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Supermenki w supermarketach

    01.02.07, 10:19
    Wladza nie ma czasu na inspekcje w marketach. Wladza zajmuje sie tropieniem
    zwyrodnialcow pijacych piwo gdzies w ustronnym kacie. Toz to przestepcy!
    Wsadzic ich do paki!
    A szefostwo z marketow, lazi jak szlachta po wlasnej zagrodzie, lamie
    notorycznie przepisy, pluje wszystkim w twarz i ma gdzies pracownikow, prawo,
    odpowiedzialnosc za swoje niezliczone przekrety itd... A po co sie tym
    przejmowac? Przeciez i tak nikt tego nie kontroluje.
    Obserwuj wątek
      • 0tdr0 Re: Supermenki w supermarketach 03.02.07, 12:52
        Zrzeszenia pracodawcow i cale lobby z nimi zwiazane od lat utrudniaja powstanie
        sprawnych rozwiazan majacych zapobeiegac i karac naduzycia i zwyrodnienia. Bo
        niby dlaczego organy kontrolne maja zwiazane rece, a kompetencje sa rozdzielone
        miedzy kilka instytucji w taki sposob, ze sama wymiana danych i informacji
        miedzy nimi jest bardzo pracochlonna, a wspoldzialanie niemal niemozliwe z
        powodu duzej burokracji?
        • darr.darek 400% normy ? 08.02.07, 12:47
          Cytat:
          "Kasjerka w Biedronce w czasie ośmiogodzinnej zmiany podnosi dziennie ponad 2
          tony produktów (..) - mówiła w czwartek na konferencji prasowej główny
          inspektor pracy Bożena Borys-Szopa. "

          Wychodzi podniesienie 25 kg raz na 6 minut pracy.
          To jak ma się czuć robotnik rozładunkowy, który przerzuca dziennie 8 ton ? Wg
          inspektorki wychodzi mu 400% "wyzysku" ?

          Jeśli kierownik Biedronki mając dosyć cyrków z kobietami, zatrudni za 1300zł
          netto robotnika rozładunkowego, a kobiety na tym stanowisku nadal będą zarabiać
          700zł netto (wg 4-krotnie niższej wydajności powinny byłyby zarabiać 325 zł),
          to wg inspektorki będzie to "dyskryminacja płciowa" ?

          • Gość: gość Re: Supermenki w supermarketach IP: *.zabrze.net.pl 08.02.07, 20:38
            Ten "ćwok" w Twoim wielce czytelnym poście był bardzo potrzebny, nie?

            Tak się składa, że znam temat od podszewki. Jestem kierownikiem działu kas.
            Biedronka, Alberty, Plusy i w ogóle wszelkie dyskonty to miejsce
            najczarniejszego wyzysku, nie ma co dyskutować z faktami. Mam w dziale kobiety,
            które tam pracowały. Staramy się unikać nadgodzin, ale i tak się zdarzają. Po
            prostu czasem jest tak, że nagle wyleci jedna osoba z grafiku i trzeba zostać
            dłużej lub przyjść wcześniej do pracy. Nie ma tego dużo, na 70-osobowy dział,
            raptem 10-15 nadgodzin, wszystko jest płacone. Te kasjerki, które przychodzą z
            Biedronek czy Albertów, są w ciężkim szoku, że dostają pieniądze za nadgodziny.
            Jest duży socjal, spore, w granicach kilkuset złotych, bony na święta, posiłki
            regeneracyjne itd.

            Jasne, zaraz się odezwą głosy wyzywające mnie od pachołków itd...ale jest tak
            jak napisałem.
            • aron2004 Re: Supermenki w supermarketach 09.02.07, 07:32
              jaki znowu wyzyski?

              To pielęgniarki są w tym kraju wyzyskiwane, bo pielęgniarka z wyższym
              wykształćeniiem albo 20-letnim stażem pracy zarabia w szpitalu tyle co kasjerka
              z Biedronki po podstawówce. A lekarze jeżdżą terenówkami i mieszkają w willach.
        • Gość: i jeszcze coś Re: Supermenki w supermarketach IP: *.4web.pl 08.02.07, 14:58
          Gdyby wszystkie te kobiety, które zarabiają grosze nei podjeły tej pracy, to by
          taki jak ty do geby nie miał co włozyc - bo tak się składa, z ekasjerkami sa
          zazwycaj kobiety, które usiłują nei zdechnąć z głodu po wywaleniuz pracy , albo
          na przedemerytalnym. Teraz zatrudniają już emerytów, bo kto mógł wyjechał -
          prawdopodobnie czyścić kible, za sensoweniejsze pieniadze niż polski
          hipermarket.
          • Gość: caterine117 Re: Supermenki w supermarketach IP: *.chello.pl 08.02.07, 16:47
            kasjerkami są dziewczyny próbujące nie zdechnąć z głodu? emerytki-chyba coś ci
            sie w głowie poprzestawiało, jakbyś trochę popracował jako kasjer/ka może nie
            miał byś tyle chęci i energii do wypisywania takich bzdur. Aż przykro czytać, a
            jak podoba ci sie że w USA pakują zakupy do torebek to może się tam
            przeprowadzisz?

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka