Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca

    IP: *.customer.vol.cz 22.11.01, 21:14
    czytam posty do watkow `kto ile zarabia` i co raz widze taki: `warszawa, 2
    jezyki, doktorat, swietny dyplom, instytucja panstwowa, 1.5 tysiaca netto`. I
    zadaje sobie pytanie: co Was tam trzyma...

    nie zebym nie rozumial pasjonatow, OK. Rozumiem i podziwiam (i zazdroszcze).
    Ale przeciez nie wszyscy z Was to pasjonaci...

    przeciez w warszawie byle chloptas po studiach startuje do posady za 3-4
    tysiace i uwaza za nieszczescie, jak mu zaproponuja tylko 2...

    PS. zapomnialem dodac, ten gnojek na G co wtraca swoje 3 grosze w kazdy watek
    na tym forum niech tu nie pisze. Tak tak, masz racje, przyznaje ci to z gory.
    Zadowolony? to odpieprz sie.
    Obserwuj wątek
      • Gość: iga Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: 10.129.132.* 22.11.01, 23:52
        Witam.
        Myśle że tam ich nic nie trzyma.Tam się kręci.Jest rotacja i tak naprawde nikt
        tam nie potrzebuje fachowca.
        • Gość: karlin Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: 194.228.34.* 23.11.01, 16:34
          jak to "tam sie kreci"? co to znaczy?

          mam nadzieje ze sie z nikogo nie nabijasz, bo jestem autentycznie ciekawy i
          wcale nie chce pokpiwac sobie z ludzi ktorzy tak pracuja...
        • Gość: rob Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.internetia.pl 08.02.02, 08:19
          POZWOLĘ SOBIE NA WTRĄCENIE TRZECH GROSZY. UKOŃCZYŁEM WYDZIAŁ PRAWA UW, DWA
          KIERUNKI STUDIÓW PODYPLOMOWYCH, POSŁUGUJĘ SIĘ JĘZYKIEM ANGIELSKIM W STOPNIU
          DOBRYM, A PRACUJĘ NA POSADZIE ZA 1,5 TYS. TRZYMA MNIE CHARAKTER PRACY, LUDZIE
          ORAZ FAKT ŻE PRACUJĘ W INTERESUJĄCEJ MNIE DZIEDZINIE.
          POWIEM WIĘCEJ W POPRZEDNIEJ PRACY ZARABIAŁEM WIĘCEJ !!!!!
          ALE NIE NARZEKAM, JEST OK. TO JEST MÓJ WYBÓR I ODPOWIADA MI. I NIE JEST PRAWDĄ,
          ŻE OSOBY DOBRZE WYKSZTAŁCONE, A ZARABIAJĄCE MARANIE TO BANDA NIEUDACZNIKÓW I
          LENI. TAK PO PROSTU JEST W JEDNYCH INTYTUCJACH ZARABIA SIĘ LEPIEJ W INNYCH
          GORZEJ, JEDNE DZIEDZINY SĄ BARDZIEJ UZNANE PRZEZ KLIENTÓW INNE MNIEJ. NATOMIAST
          JEŻELI KTOŚ ZARABIA MAŁO, JEST DOBRZE WYKSZTAŁCONY I NARZEKA TO ZNACZY ŻE JEST
          FRAJEREM, ALBO DOPADŁ GO PRZEROST AMBICJI. CHĘTNIE JESZCZE NA TEN TEMAT
          POGADAM, OCZYWIŚCIE Z PUNKTU WIDZENIA OSOBY ZARABIAJĄCEJ 1,5 TYS.
          POZDRAWIAM.
          • Gość: Michaell Pieprzone snoby !!! IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 08:46
            Co mnie trzyma za 1300 zł netto? To, że nie ma dla mnie innej pracy, szukam od
            roku i nic. Takie to trudne do zrozumienia Ci, co się dziwią to IDIOCI !!!
            • Gość: wooow Re: Pieprzone snoby !!! IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 29.07.02, 01:59
              IDIOCI ale maja znajomosci i pracuja za wieksza stawke...
      • yaa Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca 23.11.01, 16:39
        Dobra. Ya jestem tym, który pracuje w instytucji państwowej w Warszawie, kończe pisać doktorat,
        znam języki, wiem do czego służy komputer i zarabiam niecale 1500 zl
        Dlaczego ? Z paru powodow:
        Po pierwsze prestiż. Może przy tych zarobkach brzmi to ironicznie ale ta praca naprawde daje jaki - taki
        prestiż
        Po drugie: robie to co lubie - zajmuje się legislacją, przygotowaniami do negocjacji z Unią,
        opracowuje i opiniuje akty prawne i umowy międzynarodowe.
        Po trzecie: wcale nie tak łatwo o pracę: pewnie, że mógłbym zarabiac ze 3000 jako akwizytor, ale mam
        ten problem, że jestem zbyt ambitny, żeby się w takie coś ładować.
        Po czwarte: Uważam, że to co robie jest ważne a do tego pozwala mi na rozwój.
        Po piąte: cholernie mnie denerwuje to ile zarabiam i to że jakiś kretyn zamraża mi płace w imię
        oszczędności - chociaż mówi się powszechnie, że urzędnicy powinni dobrze zarabiać (np żeby nie
        było korupcji)
        Po szóste: nie bardzo sobie wyobrażam siebie pracującego u jakiegoś prywaciarza, któremu wystaje
        słoma z butów a jest moim zwierzchnikiem - panem i władcą.
        Pozdrawiam
        Yaa
        PS. Co oczywiście nie znaczy, że mam zamiar pracować za 1500 jeszcze przez 50 lat - a może ktoś
        ma jakąś propozycję ? ;-)))))
        • Gość: tulipank Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.pl 11.12.01, 18:58
          racja....ja nie pisze doktoratu, a tez mnie to denerwuje
        • Gość: asia Mnie trzyma pewnosc dnia jutrzejszego IP: *.lot.pl 23.01.02, 10:14
          Jestem ubiegloroczna absolwentka prawa z Bialegostoku.Podczas studiow uczylam
          anielskiego w gimnazjach i podstawowkach ale ciagle szukalam powazniejszej
          pracy, zwiazanej z zainteresowaniami. Bedac studentka V roku nikt nie chcial
          mnie zatrudnic mimo znajomosci 2 jezykow, komputera, doswiadczenia w pracy
          biurowej, niezlej aparycji:))) itd. A nie chcialam juz uczyc jezyka. 2 lata
          pracy okropnie mnie wycienczyly- moze za bardzo wczuwalam sie w swoja prace. Po
          bezskutecznym szukaniu pracy w rodzinnym Olsztynie postanowilysmy wraz z
          przyjaciolka Agnieszka ,wyruszyc za chlebem do Warszawy. Nie bylo latwo. Pol
          roku przepracowalam na umowe zlecenie w Call Centre Poland S.A, na ul
          Pulawskiej, biurze obslugi klienta Canal/Cyfra+ w uwlaczajacych warunkach, po
          15 h dziennie, niezgodnych z jakimikolwiek przepisami bhp czy prawa pracy. Ale
          coz mialam robic- potrzebowalam pieniedzy na utrzymanie sie. Aga nadal szukala
          pracy. Wreszcie nam sie udalo. Konczylam studia juz jako pracownik jednej z
          linii lotniczych a Agnieszka jako pracownica ksiegowosci jednego z operatorow
          telefonii cyfrowych. Zrabiam 1700 zl miesiecznie + premie, do tego mam darmowy
          jeden przelot w roku naszymi liniamii, po 3 latach pracy bede miala ich 3 w
          roku. Mam umowe o prace na czas niekresony i szanse na awans. Firma podpisala
          ze mna kontrakt na 3,5 roku- przed tym czasem nie moge zmienic pracodawcy. Aga
          zarabia wiecej ale ma umowe zlecenie - za to mozliwosc rozwoju i szkolen. Mam
          pewnosc stalej pracy. Mozliwosc podrozowania - czyli tego co naprawde mnie
          pasjonuje. Pozdrawiam wszystkich internautow _ wierzcie w siebie !
      • Gość: Kuba_Wr Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 17:04
        Jeśli wiesz, o pracę jest w tej chwili coraz trudniej. Fakt, są tacy jak ty, co
        pracują już kilka lat w tej samej firmie w Warszawce i doszli do pensji 5 - 6
        tys. na rękę. Ale w zupełnie innej sytuacji są ci, co w tej chwili pokończyli
        studia, nie mają doświadczenia zawodowego i jedyne, co mogą sobie wpisać do CV
        to studia i ewentualnie języki. A pracodawcy mają w czym przebierać. Skoro tylu
        ludzi pcha się na jedną posadę, płaca musi lecieć w dół. I wierz mi, ludzie się
        cieszą, jak dostają tą robotę za 1,5 tys.

        Pozdro - Kuba (szukam roboty choćby za tyle)
      • caerme Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca 23.11.01, 18:40
        dla wielu owe 1,5 tys na raczke to szczyt zwykle nieosiagalny marzen... ot co
        trzyma, dla wielu naet 1,2 na raczke to radocha [mowie o osobach z niewielkim
        doswiadczeniem tuz po studiach itp]
        sp. warszawa nie jest wszedzie...
        • ancilla Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca 06.02.02, 18:08
          masz racje, w krakowie gelniana wrecz wyplata jest 600 zt czasami brutto, a sam
          czynsz za mieszkanie wynosi 500 heheh
      • Gość: za Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.pressmedia.com.pl 25.11.01, 14:53
        Gość portalu: karlin napisał(a):

        > przeciez w warszawie byle chloptas po studiach startuje do posady za 3-4
        > tysiace i uwaza za nieszczescie, jak mu zaproponuja tylko 2...

        Podaj JEDEN przykład pracodawcy, który zatrudnia takiego chłoptasia po studiach
        za 3-4 tysiące i nie jest to praca typu sprzedawanie ubezpieczeń czy podsuwanie
        łapówek kierownikom stoisk w supermarketach, bo tam płace zależą od umiejętności
        kłamania nie od studiów. Na dodatek podaj też choćby JEDEN przykład pracodawcy,
        który będzie taki bardzo chętny do zatrudnienia panienki po studiach powiedzmy za
        skromne 2 tys. (równouprawnienie się kłania).
        • Gość: kizia Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.pl 11.12.01, 19:00
          Ja tyle dostalam po studiach...pracuje w jednej z firm fonograficznych.
        • Gość: piotrek Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: 212.87.6.* 25.01.02, 14:32
          Gość portalu: za napisał(a):

          ,
          >
          > który będzie taki bardzo chętny do zatrudnienia panienki po studiach powiedzmy
          > za
          > skromne 2 tys. (równouprawnienie się kłania).

          Równouprawnienie się też kłania w drugą stronę - mi już nie raz odmówiono pracy
          biurowej, bo mam nieodpowiednią płeć (facet).
          Piotrek
        • Gość: Jarek22 Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: 213.216.74.* 24.04.02, 07:10
          PwC, Ernst&Young , Deloitte&Touche, Procter&Gamble, Unilever, Johnson&Johnson,
          tylko niektóre przykłady firm, które dadzą Ci to.PwC w Warszawie na dzień dobry
          3500 zł brutto, 2400 netto, a dalej juz tylko więcej lub out.
      • Gość: karlin dzieki i jeszcze IP: *.customer.vol.cz 25.11.01, 21:02
        wielkie dzieki tym, ktorzy odpowiedzieli. Bede wdzieczny za dalsze posty.

        Z powyzszym notek widze, ze doszlo do nieporozumienia: chodzi mi tylko o
        warszawe (do Kuby; chyba wiem, jaka jest przepasc na rynku pracy miedzy
        warszawa a polska) i o ludzi z jakim-takim stazem, nie absolwentow po studiach
        (do caerme).

        do za z pressmedia: chcialbym Ci podac przyklady, ale niestety, jestem zbyt
        tchorzliwy i nie chce sie zdemaskowac. Moge Ci jedynie napisac, ze to branze
        zwiazane z mediami (to chyba Twoja branza?) i prawem. A sasiedni watek o
        placach profesjonalnej sekretarki swiadczy o tym, ze niektore dziewczyny
        dostaja 2 tys na starcie. Generalnie wydaje mi sie, ze watki na tym forum sa
        dosc ciekawe (oczywiscie, jakis odsetek na pewno zmysla na potege) i
        odpowiadaja na Twoje watpliwosci.

        Yaa - wielkie dzieki, to sie nazywa chwycic byka za rogi. Od pierwszego do
        piatego - zgoda i czapki z glow. Co do szostego przesadziles, dyrektor Burak
        jest moim zdaniem rzadkoscia w firmach kontrolowanych przez kapital
        zagraniczny, ktorych teraz w Polsce mnostwo. Info dla rewanzu: ja tez robilem w
        instytucji panstwowej, tez pisalem ministrom przemowienia (okazjonalnie), tez
        lubilem to co robilem. Z powodu dosc drobnego incydentu uznalem ze dosc i po
        3.5 roku najalem sie w tzw. biznesie. Musze Ci powiedziec, ze mimo wszystko nie
        zaluje. PS. Rozumiem, ze jestes bezdzietnym kawalerem?
        • yaa Re: dzieki i jeszcze 26.11.01, 10:29
          Gość portalu: karlin napisał(a):

          > do za z pressmedia: chcialbym Ci podac przyklady, ale niestety, jestem zbyt
          > tchorzliwy i nie chce sie zdemaskowac. Moge Ci jedynie napisac, ze to branze
          > zwiazane z mediami (to chyba Twoja branza?) i prawem.
          Sam znam firmy przyjmujące gówniarzy bez doświadczenia za 3-4 tyś - np. firmy
          doradcze czy duże kancelarie prawnicze, ale ya nie chcial bym pracować- kiedyś
          robiłem jeden projekt dla takich. Oni znają się na prawie jak ya na życiu
          seksualnym dzikich kaczek na Jamajce. Polska legislacja do dla nich najczęściej
          czarna magia - kierownictwo jest z UE albo USA a pracownikami ludzie bez
          doświadczenia.

          >
          > Yaa - wielkie dzieki, to sie nazywa chwycic byka za rogi. PS. Rozumiem, ze
          jestes bezdzietnym kawalerem?

          Nie mam zone-nauczycielke i dziecko - moi znajomi tez zastanawiaja jak my zyjemy
          i za co kupilismy w tym roku samochod (sam sie tez zastanawiam, biorac pod uwage
          ze nie biore lapowek :-) )
          Pozdrawiam
          Yaa


        • Gość: za Re: dzieki i jeszcze IP: *.pressmedia.com.pl 11.12.01, 19:24
          Gość portalu: karlin napisał(a):

          > wielkie dzieki tym, ktorzy odpowiedzieli. Bede wdzieczny za dalsze posty.
          >
          > do za z pressmedia: chcialbym Ci podac przyklady, ale niestety, jestem zbyt
          > tchorzliwy i nie chce sie zdemaskowac.

          Podaj na priv: qwa@gazeta.poczta.pl

          > Moge Ci jedynie napisac, ze to branze zwiazane z mediami (to chyba Twoja
          branza?) i prawem.

          Zgadza się to moja branża i dlatego coś niecoś wiem, przede wszystkim to że nie
          ma tam szans gość z ulicy, musi mieć jakieś wejścia żeby zaistnieć. Co do prawa
          to podejrzewam, że absolwentów innych studiów niż prawnicze tam nie przyjmą, a to
          dość mocno ogranicza zakres.

          > A sasiedni watek o
          > placach profesjonalnej sekretarki swiadczy o tym, ze niektore dziewczyny
          > dostaja 2 tys na starcie.

          Ech, profesjonalizm rzecz względna. Ile z tych dziewczym przechodzi praktyczny
          sprawdzian a nie tylko lustrację wzrokową? To naprawdę zadziwiające, że jeszcze
          nigdy nie zdarzyło mi się spotkać brzydkiej i niezgrabnej sekretarki, a chyba z
          profesjonalizmem niewiele to ma wspólnego.
          • Gość: karlin adres OK? IP: *.telecom.sk 12.12.01, 22:07
            nic Ci sie nie pomylilo z Twoim adresem? Probowalem wyslac Ci poczte z 2
            roznych adresow ale zawsze dostawalem mniej wiecej to:

            When trying to deliver your message, the mail server at poczta.gazeta.pl
            encountered
            permanent problems with the following address:
            For <qwa@gazeta.poczta.pl>, the destination server said:
            <qwa@gazeta.poczta.pl>... User unknown
            • ynwa Re: adres OK? 13.12.01, 14:45
              > For <qwa@gazeta.poczta.pl>, the destination server said:
              > <qwa@gazeta.poczta.pl>... User unknown

              powinno byc: qwa@poczta.gazeta pl :-)))
              • qwa Re: adres OK? 13.12.01, 18:20
                ynwa napisał(a):

                > > For <qwa@gazeta.poczta.pl>, the destination server said:
                > > <qwa@gazeta.poczta.pl>... User unknown
                >
                > powinno byc: qwa@poczta.gazeta pl :-)))

                Dzięki, ale po gazeta jest jescze kropka :)))) więc jest taki:
                qwa@poczta.gazeta.pl
                a jak teraz też cos nie tak, to w końcu powinien działać link :)))
                Czekam z niecierpliwością. Pzdr.


          • Gość: piotrek Re: dzieki i jeszcze IP: 212.87.6.* 25.01.02, 14:46
            Gość portalu: za napisał(a):

            > Gość portalu: karlin napisał(a):
            >
            > > wielkie dzieki tym, ktorzy odpowiedzieli. Bede wdzieczny za dalsze posty.
            > >
            > > do za z pressmedia: chcialbym Ci podac przyklady, ale niestety, jestem zby
            > t
            > > tchorzliwy i nie chce sie zdemaskowac.
            >
            > Podaj na priv: qwa@gazeta.poczta.pl
            >
            Ja też chętnie dostałbym adres do kogoś, kto mnie zatrudni chociaż za 1000
            miesięcznie, bo właśnie znowu straciłem robotę (z nawet niższą stawkę) i nawet
            jeśli żona utrzyma mieszkanie, to sam chciałbym mieć chociaż na siebie.

            monikaipiotrek@wp.pl

            piotrek (ang+komp+dośw.+działalności w samorzadach studenckich itd. - wszystko
            jak sie okazuje o d... rozbić)
          • Gość: joaska Re: dzieki i jeszcze IP: 195.217.253.* 20.03.02, 10:16
            Gość portalu: za napisał(a):

            > > A sasiedni watek o
            > > placach profesjonalnej sekretarki swiadczy o tym, ze niektore dziewczyny
            > > dostaja 2 tys na starcie.
            >
            > Ech, profesjonalizm rzecz względna. Ile z tych dziewczym przechodzi praktyczny
            > sprawdzian a nie tylko lustrację wzrokową? To naprawdę zadziwiające, że jeszcze
            >
            > nigdy nie zdarzyło mi się spotkać brzydkiej i niezgrabnej sekretarki, a chyba z
            >
            > profesjonalizmem niewiele to ma wspólnego.

            Troszke przesadziles. Dlaczego niby sekretarka ma niewiele wspolnego z
            profesjonalizmem. Jestem sekretarka w duzej firmie, mam bardzo duze kwalifikacje,
            miedzy innymi skkonczylam ekonomie na UW z bardzo dobrym wynikiem, znam swietnie
            (ale to swietnie) angielski i mam jeszcze wiele innych zalet, lacznie z tym, ze
            jestem po prostu inteligentna. I denerwuja mnie tacy jak ty, ktorym sie wydaje,
            ze praca sekretarki to takie sobie popluczyny, w zasadzie nic robic nie trzeba,
            tylko ladnie wygladac. To jest absurd. Profesjonalna asystentka to skarb, ktorego
            kazdy szanujacy sie szef szuka. I niezle placi. Dlatego nie zastanawiam sie,
            dlaczego zarabiam tylko 1,5 tys. bo nie musze.
            • Gość: Jarek22 Re: dzieki i jeszcze IP: 213.216.74.* 24.04.02, 07:20
              Asiu masz dużo racji w tym co mówisz, ale powiem Ci jedno kontakt
              zestresowanego szefa z ładną i do tego inteligentną, profesjonalną sekretarką
              to coś bardzo pociągającego dla każdego faceta. Po drugie kontakt bezpośrednio
              z najwyższymi władzami zawsze skutkuje większą kasą, premią i innymi
              przywilejami.Szef widzi i docenia, wie ile trzeba pracować i jak, najważniejszy
              jest tu właśnie bezpośredni kontakt i nie chodzi mi o seks. Trzymaj się Asiu i
              myśl co dalej bo z asystentki nie ma za bardzo gdzie awansować a latka lecą ;)
        • Gość: Ann Re: dzieki i jeszcze IP: 213.17.164.* 08.01.02, 10:22
          Spolka z zagranicznym kapitalem bez prezesa Buraka? Hahahahahaha. Probowales
          kiedykolwiek dogadac sie z ktoryms z "polskich" hipermarketow? Tam sa polscy
          szefowie i co? I w typowy dla Polski sposob naciagaja klientow i maja ich
          centralnie w dupie!
      • Gość: kefas Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.12.01, 19:20
        Mam całe poltora tysiaca powodow...
      • dekris A co trzyma pielegniarki za 500 zl? 12.12.01, 22:14
        No comment
        • Gość: karlin no wlasnie? IP: *.telecom.sk 12.12.01, 22:29
          moja dziewczna do dziecka pracuje 3.5 godziny dziennie, placimy jej 500
          zlotych, i wlasnie chce podwyzke.
          • zlotyrybek Re: no wlasnie? 20.03.02, 11:05
            moje dziewczyna do dziecka pracuje 1,5 godziny dziennie i zarabia 450 i też
            chce podwyżkę. Jest to dla mnie forma nacisku - będę musiała znaleźć nową
            nianię do przyprowdzania dziecki ze szkoły, ani nie chce mi się. Wydaje mi
            się , że tak strasznie źle ta moja niania nie ma, co ?
            Powiedzcie jeśli się mylę...
            Pani do sprzątania (1 raz w tygodniu, ale zaufana) - bierze 400 i nie narzeka.
            Świat jest wielką tajemnicą.
        • Gość: chory Re: A co trzyma pielegniarki za 500 zl? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 22:50
          takie rozne "prezenciki"... tiaaaa.. oczywiscie ze ich nikt nie bierze.... a swinie umieja latac...
      • Gość: hejo Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 17:14
        Sorry, ale Warszawka jest calkiem droga. Ja zarabiam 13 tys. i narzekam, że to
        za mało ( anie mam żony i innych zobowiązań). Ale podstawa, że na piwko
        starczy.
        • dtn Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca 08.01.02, 11:28
          Czemu sie trzymaja - nie wiem - moge powiedziec z wlasnego doswiadczenia.
          Po pierwsze zmiana pracy jesli nie jestes naprawde bardzo duzej klasy
          specjalista albo nie masz znajomosci wlasciwie graniczy z cudem.
          Po drugie nawet gdy dostaje sie propozycje to stajesz przed dylematem - czy
          zostac za 1,5 tys (w moim przypadku troche wiecej) i miec w miare stabilna
          prace czy pchac sie za wieksze kaske do firmy gdzie nie wiadomo co bedzie po
          okresie probnym.
          Pewnie - nie jest to dylemat dla kogos kto jest sam, ale w moim przypadku za
          pol roku bede ojcem i nie moge sobie pozwolic na utrate pracy tylko dlatego ze
          w firmie jest restrukturyzacja albo firma laczy sie z inna firma albo jeszcze
          tysiac innych powodow.
          • wook Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca 08.01.02, 19:37
            Dobrze że maja chociaż te 1.5 tysiąca ja od trzech lat nie mam nawet 0.5
            tysiąca.
            • grog Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca 19.04.02, 17:09
              staram się nie myśleć o tych, którzy zarabiają dwa razy więcej
              • Gość: Gong Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.lebork.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 16:13
                3 mln 260 tys. ludzi w naszym kraju chciałoby tyle zarabiać.Wiem, że każdy
                mierzy według swojej miarki, ale niektórzy przesadzają. Za 1500 zł trzeba
                żyć... i to życie, często uwarunkowane skomplikowanymi relacjami, trzyma nas na
                posadach za 1,5 tys. i mniej.Pozdrawiam.
                • Gość: a Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.acn.waw.pl 24.06.02, 21:26
                  czlowieku!!! czytaj uwaznie!!! w warszawie!!! 1,5zl w wawce to trragedia!!!
                  ja mam rowne 1220 bez zusu i reszty (politechnika sie wycwanila!) i jest wiecej
                  niz kiepsko! sam czynsz za mieszkanie pochlania 500zl a i tak mam szczescie ze
                  je mam! bo inaczej bysmy sie gniezdzili w klitce za cale moje stypendium i
                  modlili sie czy aby nas ktos za miesiac nie wyrzuci!
                  zartko w wawce tez drozsze!
                  komunikacja chyba najdrozsza w kraju!
                  autko tez zre benzyne jak glupie, bo korki robia sie juz calodobowe!
                  ciuchy... coz stadion nie w kazdej firmie przejdzie!
                  i tak dalej i dalej i dalej....
                  co mnie trzyma.... juz nic... zupelnie... wiem ze jak nie dzisiaj to za miesiac
                  zrezygnuje z tej pracy... zostane z dzieckiem w domu i bede sie modlila o to by
                  starczylo od 1 do 1:) policzylam... przedszkole 350zl (spoleczne bo na
                  publiczne nie mamy szans) + benzyna 450zl (tylko dojazdy do centrum!!!) + leki
                  na wrzody zoladka - wyhodowane dzieki tej "niepowtarzalnej atmosferze na
                  studium doktoranckim"(ostatnio 100zl, miesiac temu 150zl) to daje jakies
                  900zl!!! 1220 - 900 = 320zl!!!!! nie stac mnie na taka prace!!!!!!!
                  a swoja droga... ile wynosi zasilek?:)))))))
                  pozdrawiam kolegow "po biedzie" jak i tych ktorym sie udalo:)
                • Gość: a Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.acn.waw.pl 24.06.02, 22:31
                  czlowieku!!! czytaj uwaznie!!! w warszawie!!! 1,5zl w wawce to trragedia!!!
                  ja mam rowne 1220 bez zusu i reszty (politechnika sie wycwanila!) i jest wiecej
                  niz kiepsko! sam czynsz za mieszkanie pochlania 500zl a i tak mam szczescie ze
                  je mam! bo inaczej bysmy sie gniezdzili w klitce za cale moje stypendium i
                  modlili sie czy aby nas ktos za miesiac nie wyrzuci!
                  zartko w wawce tez drozsze!
                  komunikacja chyba najdrozsza w kraju!
                  autko tez zre benzyne jak glupie, bo korki robia sie juz calodobowe!
                  ciuchy... coz stadion nie w kazdej firmie przejdzie!
                  i tak dalej i dalej i dalej....
                  co mnie trzyma.... juz nic... zupelnie... wiem ze jak nie dzisiaj to za miesiac
                  zrezygnuje z tej pracy... zostane z dzieckiem w domu i bede sie modlila o to by
                  starczylo od 1 do 1:) policzylam... przedszkole 350zl (spoleczne bo na
                  publiczne nie mamy szans) + benzyna 450zl (tylko dojazdy do centrum!!!) + leki
                  na wrzody zoladka - wyhodowane dzieki tej "niepowtarzalnej atmosferze na
                  studium doktoranckim"(ostatnio 100zl, miesiac temu 150zl) to daje jakies
                  900zl!!! 1220 - 900 = 320zl!!!!! nie stac mnie na taka prace!!!!!!!
                  a swoja droga... ile wynosi zasilek?:)))))))
                  pozdrawiam kolegow "po biedzie" jak i tych ktorym sie udalo:)
      • Gość: Azon 1500 powodów IP: 194.181.153.* 09.01.02, 18:33
        A każdy jest ważny. Dziś takie czasy, że nawet wysokiej klasy menedżerowie z
        kilkuletnią praktyką w zagranicznych firmach nie mogą znaleźć pracy (w ogóle
        żadnej). Sam znam parę osób, które uciekły z prywatnych firm na państwowe
        posady za tytułowe 1500 PLN bo dziś więcej niż kasa liczy się stabilizacja. Co
        z tego że będę zarabiał 3,4tys. zasuwając po kilkanaście godzin dziennie
        (włączając weekendy) jak po kilku miesiącach powiedzą Ci Papa - że przykro itd.
        ale musimy zakończyć współpracę. Sam znalazłem się w podobnej sytyuacji. Będąc
        na okresie próbnym już po negocjacji nowej umowy ( nie mając jej jeszcze w
        ręku) zostałem wezwany do prezesa w celu jak myślałem finalizacji nowego
        kontraktu. Spotkała mnie niemiła niespodzianka, że niestety nie ma pieniędzy
        i..w skrócie do widzenia. Wspomnieć muszę że było to 6 dni po zakończeniu
        pierwszej umowy. Tak więc 6 dni pracowałem za darmo i nie dano mi szansy na
        znalezienie nowej pracy. Od tego czasu omijam drani z daleka i nauczyłem się że
        nie można nikomu wierzyć i trzeba egzekwować swoje prawa natychmiast. Zaufanie
        do pracodawcy jako instytucji zostało nadszarpnięte. I to jest w tej sprawie
        najgorsze

        Pozdrawiam wszystkich foremniaków

        Azon
        • Gość: kika Re: 1500 powodów IP: 213.76.146.* 17.01.02, 11:27
          a ja bym chciala zarabiac te 1500zl, byleby tylko miec prace. po studiach
          przebieralam, mialam wymagania a potem pierwsze dziecko, drugie dziecko i teraz
          po powrocie z urlopu zwolnili mnie oczywiscie i zamiast dac mi chociaz to co
          mialam kazali mi podpisac umowe/angaz o obnizeniu zarobkow. oczywiscie jest to
          nielegalne jak stad do Ameryki, ale oni uwazaja, ze obowiazuje i wyplacaja mi
          na benzyne do pracy. chcialam podyskutowac (skoro firma biedna to moze chociaz
          1/2 etatu za te same pieniadze) to mnie postarszyli, ze moze sie to dla mnie
          zle skonczyc, bo przeciez podpisalam.
          czy moge potem chamom naslac kontrole z Inspekcji Pracy ?
          • yaa Re: 1500 powodów 17.01.02, 13:21
            Możesz.
            Pozdrawiam
            Yaa
      • Gość: 90210 Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.as1.clonmel1.eircom.net 22.01.02, 13:39

        > przeciez w warszawie byle chloptas po studiach startuje do posady za 3-4
        > tysiace i uwaza za nieszczescie, jak mu zaproponuja tylko 2...

        Taaaak ???? 3-4 tysiace ? za 3 miesiace chyba !
        Moze tobie chodzi o 3-4 tysiace wloskich lirow ? :-)
        • Gość: gryniasi Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.lot.pl 23.01.02, 10:10
          Jestem ubiegloroczna absolwentka prawa z Bialegostoku.Podczas studiow uczylam
          anielskiego w gimnazjach i podstawowkach ale ciagle szukalam powazniejszej
          pracy, zwiazanej z zainteresowaniami. Bedac studentka V roku nikt nie chcial
          mnie zatrudnic mimo znajomosci 2 jezykow, komputera, doswiadczenia w pracy
          biurowej, niezlej aparycji:))) itd. A nie chcialam juz uczyc jezyka. 2 lata
          pracy okropnie mnie wycienczyly- moze za bardzo wczuwalam sie w swoja prace. Po
          bezskutecznym szukaniu pracy w rodzinnym Olsztynie postanowilysmy wraz z
          przyjaciolka Agnieszka ,wyruszyc za chlebem do Warszawy. Nie bylo latwo. Pol
          roku przepracowalam na umowe zlecenie w Call Centre Poland S.A, na ul
          Pulawskiej, biurze obslugi klienta Canal/Cyfra+ w uwlaczajacych warunkach, po
          15 h dziennie, niezgodnych z jakimikolwiek przepisami bhp czy prawa pracy. Ale
          coz mialam robic- potrzebowalam pieniedzy na utrzymanie sie. Aga nadal szukala
          pracy. Wreszcie nam sie udalo. Konczylam studia juz jako pracownik jednej z
          linii lotniczych a Agnieszka jako pracownica ksiegowosci jednego z operatorow
          telefonii cyfrowych. Zrabiam 1700 zl miesiecznie + premie, do tego mam darmowy
          jeden przelot w roku naszymi liniamii, po 3 latach pracy bede miala ich 3 w
          roku. Mam umowe o prace na czas niekresony i szanse na awans. Firma podpisala
          ze mna kontrakt na 3,5 roku- przed tym czasem nie moge zmienic pracodawcy. Aga
          zarabia wiecej ale ma umowe zlecenie - za to mozliwosc rozwoju i szkolen. Mam
          pewnosc stalej pracy. Mozliwosc podrozowania - czyli tego co naprawde mnie
          pasjonuje. Pozdrawiam wszystkich internautow _ wierzcie w siebie !
      • Gość: Tomasz Re: i jak Wam za te 1.5 tysiaca m-nie ? IP: 193.59.192.* 23.01.02, 13:22
        Ja pracuję w renomowanej "zachodniej" firmie i jestem ważną osobą w firmie
        (nie kierownik). Zarabiam 2.250,-pln m-nie netto i nic więcej.
        Żona wychowuje dziecko i nie pracuje. Pomagają nam trochę rodzice i teściowie
        i jest naprawdę ciężko. Czasem pożyczam od firmy z zaliczki i oddaję w
        następnym miesiącu. Pracę tę mam po ogromnych układach i jestem dobry w tym co
        robię i mam tonę papierów (wykształcenie). Jak Wy żyjecie np. rodzina 4 osoby
        za łączny dochód 1.500,-pln netto ???????????????????????????????????????????
      • Gość: łysa Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: 212.244.181.* 24.01.02, 15:43
        chciałam na marginesie dodać, ze na prowincji 1500 zł to szczyt marzeń. jestem
        3 lata po studiach, 2 języki, komputer, stanowisko kierownicze - 1170zł. a i
        tak mi zazdroszczą... takie jest życie
      • Gość: Marta Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: 213.77.47.* 24.01.02, 18:56
        Widać, że ci się dobrze powodzi- Panie Arogancki!!!!!!
      • Gość: beata Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.02, 13:46
        Za 1,5 tys -to marzenie. ja pracuję za połowę tej stawki brutto, a mam męża i
        córeczkę. Mąż zarabia podobnie jak ja i musimy dac radę! Mieszkamy w mieście,
        gdzie bezrobocie sięga 30%, więc nie pozostaje nam nic innego, jak cieszyc się
        z tego co mamy i inni też powinni, a nie tylko narzekania!
        • Gość: dela Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: 213.77.45.* 08.04.02, 08:57
          Zgadzam się, narzekanie nie ma sensu, jeśli nie można na prawdę nic zrobić. Z
          drugiej strony, zauważyłam że ilekroć zaczynałam narzekać na pracę (że za mało
          zarabiam, że wpadłam w rutynę itd) to był dla mnie duży bodziec motywujący
          (chyba nikt nie lubi być zrzędą). Szukałam nowej pracy, mocno wierząc, że mi
          się uda, i do tej pory już 2 razy tak było. I ciągle idę do przodu, zarabki mi
          się poprawiają (bez przesady tak o 30%), uczę się nowych rzeczy, wykorzystuje
          coraz to inne umiejętności.
          Myślę, że to nic złego narzekać jeśli cię to motywuje do zmian, ale fakt faktem
          że trzeba coś w kierunku zmiany zrobić. Myślę, że źródłem postępu jest w
          znacznej części niezadowolenie. Godząc się z góry z tym co masz nic więcej od
          zycia nie dostaniesz. Trzeba wierzyć w siebie, i nie bać się marzyć o więcej.
          Marzenia czasem się spełniają.
          • Gość: Jarek22 Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: 213.216.74.* 24.04.02, 07:30
            Yeah You're right! Bardzo dobre słowa tylko ten świat jest tak popieprzony, że
            wkurwia mnie że tak wielu ludzi po studiach nie ma pracy KURWA KURWA KURWA,
            niech ci jebani politycy zaczną coś robić, a ludzi niech przestaną głosować na
            matołów jak Lepper czy banda z LPR.To są ludzie z początku XX wieku i tam
            powinni pozostać, Lepper jako Dyzma. Trzeba iść do przodu rozwijać kraj, ludzie
            mają mieć pracę i bogacić się a tu kurwa okazuje się że dadzą zasiłki bezpłatne
            prace albo za pół darmo, Co to kurwa jest? Socjalizm? Komunizm? ludzie mają
            pracować a rząd nie przeszkadzać swoim chorym prawem i Urzędami Skarbowymi.
            Gospodarka będzie się rozwijać i będzie praca tylko musi być zmiana
            bezsensownych przepisów, które utrudniają przedsiębiorcom pracę. Dziś trzeba
            być Omnibusem, żeby w małej firmie wszystko zgodnie z Prawem zrobić.
      • Gość: ryszard Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.rawicz.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 13:59
        powiedz jak i gdzie można więcej zarobić, jażeli twój pracodawca ma na to
        powiedzenie "nie widzę przeszkody abyś sobie polepszył" i jak to zrobić w
        mieści niespeła 20000 tysięcznym gdzie wynagrodzenie 1500 to już ogromna kasa.
      • Gość: dorota Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.chello.pl 18.02.02, 12:53
        może mam trochę więcej ale trzyma mnie dziecko bo o ile się orientujesz
        człowiek powietrzem nie żyje
      • Gość: Wojtek Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 13:42
        Witam wszystkich niewolników.
        Żyjemy niestety w głupim kraju.
        Mała rewolucjia by się przydała...
      • Gość: Robercik Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.02, 18:07
        Twoje poglądy to prawdziwe nieszczeście. Może nie wiesz jaka jest sytuacja na
        rynku pracy, to cię uświadomię. Niejeden z 18% bezrobotnych by się cieszył za
        pracę za 600 złotych,gówniarzu.
        • Gość: Szybki Re: Sprawa ekonomiczna. IP: *.proxy.aol.com 04.03.02, 06:52
          Jest to dla mnie bardzo ciezko zrozumiec jak ludzie moga pracowac za 1500
          zlotych,lecz trzeba tez pod uwage wziasc ze Polska stara sie przejsc na rynek
          miedzynarodowy i wolna ekonomie ,wiec to weznie kilka lat.
          Polska niestety byla przez dluzszy czas w komunie i niestety to
          niedoprowadzilo do dobrego.Naturalnie ze bezrobocie doprowadza do niskich
          warunkow platnych lecz azeby warunki sie zmienily to ekonomia musi ruszyc i
          bezrobocie zmniejszyc i wtedy stopa zyciowa sie zwiekszy. Pozd.z Kaliforni.
          • mamosz Re: Sprawa ekonomiczna. 21.03.02, 01:35
            Wiesz co Szybki ty najpierw pocwćwicz sobie polski a potem sie wypowiadaj
            protekcjonalnie na temat zarobków.Każdy chciałby zarabiać dużo wiecej a oprócz
            tego każdy jeszcze chciałby być piękny,młody i zdrowy. Polska rzeczywistość
            jest jaka każdy widzi i to nie jest wina tych którzy tyle zarabiają że takie są
            pensje.Naprawdę tak zarabia większość ludzi w naszym kraju i to wcale nie dla
            tego że są nieudaczni ,żle wykształceni czy głupi,tak się składa,że takie
            pensje mają lekarze,pracownicy naukowi,nauczyciele czyli tzw kwiat
            inteligencji,nie wszystkim się udało załapać w firmach a zresztą wyobraź sobie
            że nie wszyscy by chcieli .I nie kazdy ma możliwosć wyboru.Pytanie jest
            idiotycznie postawione a odpowiedzi na nie adekwatne ....Pozdrawiam z pensją ok
            1900 PLN (też nie kokosy ale kocham tę robotę)
      • mamosz Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca 21.03.02, 01:36
        Nie będzie nam tak bardzo żal jak nas wywalą jak tobie kiedy ciebie zwolnią ,to
        nas trzyma (bez epitetu chociaż sam się ciśnie na usta)
        • Gość: mik Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.unizeto.pl 22.03.02, 17:53
          a ja nie jestem ambitny. 4 lata temu w stanach potrafiłem zarobić duuuuużo
          dolarów na miesiąc. wróciłem i zacząłem pracę w banku za 1500 zł na miesiąc. po
          czterech latach mnie zredukowali i choć żona dopinguje abym szukał pracy w
          zawodzie (bankowym) ja nie będę. już cztery miesiące szukałem i co?
          i nic... jadę tym razem do faderlandu do garów. za o wiele więcej niż 1500
          zł /mies. chromolę. nie będę krawatować
          • hoop1 Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca 23.03.02, 12:04
            zabierz mnie ze soba do tego faderlandu, albo powiedz jak znalesc kontakt,
            wiarygodny by stad wyjechac............
            • Gość: andy Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.lsan03.pacbell.net 05.04.02, 02:21
              Wyjedz do Stanow!!!!
              Zrob tak:
              Idz do Almaturu i dowiedz sie za ile zalatwia Ci wize i pozwolenie do pracy.
              Ja nie wiem dokladnie jak to sie zalatwia poniewaz osobiscie nie mialem
              z tym stycznosci ale slyszalem ...
              Na pewno latwiej bedzie sie dowiedziec w Polsce...
              Prace znajdz w internecie lub skorzystaj z posrednictwa w/w Almaturu.
              Mozesz tez podrzucic im pracodawce o ile sam go znajdziesz, ale nie licz
              ze znajdziesz jakas dobra prace od razu.
              Mnostwo studentow z Polski przyjezdza tutaj sprzatac albo opiekowac sie
              gerontami.
              Wez KAZDA oferte, ktora Ci zaoferuja (mycie garow tez).
              Najlepsze sa obozy letnie.
              Moze nie zarobisz wiele i bedziesz sie musial meczyc przez jakis czas
              ale
              1.dostaniesz sie na teren USA LEGALNIE.
              2.dostaniesz Social Security number valid for employment with INS authorization,
              i To jest najwazniejsze.
              3.Otwozysz sobie konto w banku, wyrobisz dokumenty(prawo jazdy, karty kredytowe)
              4.Bedziesz mial mozliwosc rozejrzec sie tutaj i zaczepic na stale.
              5.Majac wize pracownicza latwiej jest starac sie o jej przedluzenie tutaj na
              miejscu ze wzgledu na nauke, studia kursy jezykowe itp. (Niektore sa za darmo)
              6.Bedac tutaj mozna podlapac kontakt zawodowy z pracodawca w dziedzinie, ktora
              Cie interesuje i zostac.
              To takie proste, konczac,
              Nie musisz tutaj zostawac,
              Zawsze mozesz wrocic,
              Nie wszystkim tutaj sie podoba,
              sam uwazam ze Stany przypominaja czasami Trzeci Swiat,
              Ale co zobaczysz to Twoje!!!!
              Kasy pewnie wielkiej nie zarobisz od razu ale wyrwiesz sie z marazmu i o to
              chodzi!
              Jezeli koniecznie chcesz sie meczyc to przyjedz na wizie turystycznej,
              ale to rozwiazanie odradzam. Tak robia desperaci.
              Zapewniam Cie, ze w perspektywie kilku miesiecy znajdziesz dobrze platna prace
              i bedziesz zadowolony. Chocbys nic nie umial.

              Pozdrawiam.
              Andy

              PS. Zawody najczesciej wykonywane przez Polakow w USA:
              -sprzatanie
              -opieka na niepelnosprawnymi lub starszymi osobami
              -praca na budowie
              Jesli nie chcesz tak pracowac,
              to nie przyjezdzaj na wizie turystycznej!

              Najlatwiej jest inzynierom:
              -budownictwa
              -elektroniki
              -informatyki
              (kolejnosc dowolna)
              Najbardziej (przynajmiej w moim regionie) poszukuja wykwalifikowanych:
              -mechanikow (glownie do samochodow tutejszych ale i BMW, Porche sie tez
              znajdzie.) Zwlaszcza brak specjalistow od Diesli!
              -administratorow sieci i serwerow
              (tych to z pocalowaniem reki....)
              -programistow
              i co ciekawe
              -architektow

              wiecej innym razem....
              • Gość: panjanek Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.icenter.net 05.04.02, 07:49
                Gość portalu: andy napisał(a):

                > Wyjedz do Stanow!!!!
                Nie wyjade do Stanow. Wole w Polsce robic za te 1700 zlotych (plus premie) niz wloczyc sie po Stanach.
                Mialem okazje wyjechac pare lat temu a nie wyjechalem i dobrze zrobilem. Moze te 1700 zloty (plus
                premie) to niewiele ale dla mnie wystarcza. Wystarcza na mieszkanie, wyzywienie, samochod (nie BMW
                lub Porsche, ale Tico) i wczasy (zima na Slowacji, latem na Mazurach). Pare zlotych tez sobie odloze. Nie
                pale, nie pije, nie cpam. I jestem szczesliwy.
                • Gość: andy Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.lsan03.pacbell.net 06.04.02, 03:57
                  De gustibus non disputandum est!

                  Sadze, iz nie odejde zbytnio od prawdy - jesli stwierdze, ze to nie
                  do Pana Szanownego - Panie Janek byla zaadresowana wiadomosc.
                  Osoby z nastawieniem patriotyczno-kontemplacyjnym odsylam do sprawdzonych
                  mediow jak chociazby Radio-Maryja!

                  Natomiast szczegolnie jest mi bliska postawa
                  typu
                  Veni Vidi Vici!!!!


                  Pozdrawiam milosnikow podrozy za 1 dolara,
                  studentow z Polski,
                  absolwentow,
                  wszystkich odwaznych:
                  nurkow,
                  trampow, zeglazy,
                  w tym hoop1@gazeta!!!!
              • Gość: Adia Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 01:16
                GDZIE W INTERNECIE MOŻNA SZUKAĆ PRACY W AMERYCE (NOWY YORK)??? PILNE!!! SIOSTRA
                POJECHAŁA I JUŻ JEST NA NAJLEPSZEJ DRODZE BY ZOSTAC KLOSZARDEM... może coś w
                branży foto- jest w tym dobra... a na kloszarda jest chyba za młoda- choć kto
                to wie?
      • Gość: Kasia Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 21:10
        Jestem nauczycielką. Nie wyobrażam sobie pracy nie w szkole z maluchami. Nawet
        gdyby pensja miała być trzy razy wyższa.
        • Gość: andy Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.lsan03.pacbell.net 08.04.02, 06:03
          Czesc Kasia!

          Jak chcesz pomoc to popracuj sobie za darmo:

          www.campronaldmcdonald.org/goodtimes/Volunteer/index.htm

          Tam sa biedne cierpiace dzieci.
          Chore na raka.

          Trzeba im pomoc.
          Moze dadza tez jakies pieniadze na jedzenie?
          Kto wie?

          Nie gniewaj sie jesli wyda Ci sie to troche cyniczne z mojej strony.

          Pozdrawiam.
          Andy.
          • paw_dady andy od mcdonalda 08.04.02, 23:03
            coz radzisz panie z hameryki? proponujesz pracowac za
            darmo u makdonalda? a moze jeszcze ubrac sie w czerwony
            kubraczek koka koli, zeby fundusz c-c na promocje
            oszczedzic? nie wszyscy chca tak jak ty pracowac za darmo
            u hamerykanow.


            ja sie tam al-kajdzie nie dziwie jak wszyscy w hameryce
            jak ty.

            PS a te dzieci to byc moze chore przez zatruta zywnosc z
            makdonalda.


            > Czesc Kasia!
            >
            > Jak chcesz pomoc to popracuj sobie za darmo:
            >
            >
            www.campronaldmcdonald.org/goodtimes/Volunteer/index.htm</a>
            >
            > Tam sa biedne cierpiace dzieci.
            > Chore na raka.
            >
            • Gość: andy Re: andy od mcdonalda IP: *.lsan03.pacbell.net 09.04.02, 09:13
              A skad!
              W Polsce tez jest mnostwo potrzebujacych!
              Pani Kasia chce dac z siebie cos dzieciom - OK.
              No i daje.
              Ja jej nie bronie. Tylko co ma na to do powiedzenia jej rodzina?
              Ciekawilby mnie wynik aktualnego badania opinii publicznej nt.
              naprzyklad:
              "Czy ty lub ktos z Twoich bliskich rozwaza mozliwosc wyjazdu zarobkowego za
              granice?"

              A McDonald to taki amerykanski Kowalski...
              Mnie sie tak jednoznacznie nie kojarzy. A Twoje szczegolnie negatywne
              nastawienie do nazwy domeny mnie smieszy. To tak jak pies mojego sasiada:
              szczeka i goni za kazdym przejezdzajacym samochodem... Made in USA of course!!!

              Pomagac mozna albo osobiscie, praca za darmo,
              albo przekazujac datek pieniezny...
              Ja wole te druga metode. W sumie dla mnie wygodniejsza.
              Konczac:
              Popatrz sobie na te strone i wyobraz przez chwile taki sam oboz dla
              polskich dzieci powiedzmy ze Slaska (lokalizacja np. na Pomorzu)
              Czy to nie dobra incjatywa?
              I co Ci sie w tym nie podoba: idea czy Ameryka?
              A moze jedno i drugie?
              He?

              A moze ja?
              Co?

              Bywaj!
      • Gość: Leon Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.ums.gov.pl 08.04.02, 14:46
        To, że byle gnojek po studiach dostaje 3-4 tyś. to po prostu wierutna bzdura!
        Lepiej, gdybyś się dokładnie zorientował w sytuacji jaka panuje obecnie na
        rynku pracy (w Warszawie też) a dopiero potem głosił tak absurdalne i
        pozbawione realizmu bzdury.
        Z poważaniem,
        Leon
      • Gość: corleone Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 19:17
        Jestem z Torunia, gdzie znalezienie pracy jest praktycznie niemożliwe, więc
        gdyby ktoś zaoferował mi przcę za 1,5 tyś. zł to bym go po nogach całowała i
        pracowała nawet 80 h tygodniowo. Uważam Twoje pytanie za tendencyjne!
      • Gość: agni Re: co Was trzyma na posadach za 1.5 tysiaca IP: 149.156.62.* 11.04.02, 12:33
        witam :))
        po pierwsze skończyłam biologię na szacownym Uniwersytecie i teraz jestem
        doktorantką nie mniej szacownej Akademii, co już powinno mnie cieszyć i być
        powodem do dumy (jest. dla mojej Mamy..) po drugie pracuję instytucji
        zajmującej się ochroną przyrody (tak jak chciałam zawsze..)i mam możliwość
        rozwijać się i uczyć i poznawać. co mnie również cieszy. bardzo. i naprawdę
        znam dwa języki i naprawdę znam swoją pracę. i zarabiam 800 zł brutto. a zaraz
        po pracy biegnę do drugiej, ponieważ ani Spółdzielnia Mieszkaniowa ani Zakład
        Energetyczny ani TP SA nie interesują hasła
        typu "prestiż", "satysfakcja", "marzenia", "przyszłość"... :) zupełnie nie wiem
        dlaczego.. :) i gdyby nie moi rodzice, ktorych stać bylo kiedyś na kupno
        mieszkania w Krakowie, to pewnie dziś musiałabym wrócic do mojego małego
        miasteczka, gdzie bezrobocie sięga 27 % i .... (absolutnie nie wiem co..)
        i mam tylko nadzieję, że wykorzystam wszystkie możliwości mojej obecnej pracy i
        kiedyś stąd wyjadę i będę mogła spokojnie żyć jak wrócę. i to jest jeden z
        powodów, który mnie trzyma na posadzie za 800 złotych :)) (poza marzeniami,
        satysfakcją, możliwościami, realizacją siebie, prestiżem i nadzieją na
        przyszłość :)
        pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka