Gość: zdezorientowana
IP: 212.106.176.*
05.04.07, 12:50
witam was wszystkich.
od 02.04. br. mam prace, pierwsza zreszta. Skonczylam germanistyke i pracuje
na wyzszej uczelni (nazwy nie chce podawac). Jestem na okresie probnym, ale
sadze, ze nie wylece po 3 miesiacach, tak mi przynajmniej powiedziano. jest
kilka znaczacych plusow tej pracy, tj. zaklad panstwowy, mozliwosc zajscia w
ciaze, bez obaw, ze po powrocie z urlopu maciezynskiego ktos mnie oddeleguje
do domu. kolejny plus, to pewnosc, ze sa odprowadane wszelkie skladki i ze
raczej mialabym ta prace po wieczne czasy.
jednak mimo to mam watpliwosci, czy to moje miejsce. po pierwsze uczelnia na
ktorej pracuje, nie ma nic wspolnego z filologia germanska, nie mam
mozliwosi wykorzystania swoich umiejetnosci jezykowych pracowania w zawodzie
chocby spokrewnionym z wyuczonym.
nie sadze, zebym kiedys awansowala,abstrahujac juz od mozliwosci rozwoju
zawodowego, czy spelnienia sie w jakis sposob.
jednym slowem czuje sie niedowartosciowana.
nadal szukam czegos innego, ale wiecie jak jest ciezko.
powiedzcie mi co myslicie. wiem, ze to dopiero poczatek, moze sie cos zmieni,
w co watpie.
pozdrawiam i dziekuje z opinie