Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jestem w ciąży - szukam pracy

    09.07.07, 21:37
    Czy kobieta będaca w ciązy ma szanse na prace? W czerwcu skończyłam studia
    kosmetyczne i jestem w pierwszym trymestrze ciązy. Na rozmowach
    kwalifikacyjnych przyznaje sie do tego faktu. Niestety pracodawcy patrzą na
    mnie z politowaniem i szybko kończą rozmowę. Rozumiem, że może moje
    kwalifikacje moga nie spełniać oczekiwań ale co ma do tego mój brzuch i jego
    zawartość.
    Obserwuj wątek
      • utka2 Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 09.07.07, 23:41
        to kobieto, ze w ciąży nie dasz rady z wielkim brzuchem siedzieć po 8-10 godzin
        dziennie, nachylac sie nad klientką, skakać wokół niej, wdychać rózne zapachy,
        gimnastykować się przy depilacji.

        • Gość: Anetta Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.tvk.torun.pl 10.07.07, 07:30
          Niepotrzebnie informujesz potencjalnego pracodawcę o ciąży - jak widzisz
          wszystkich to odstrasza. Jeśli chcesz być uczciwa wobec ewentualnego szefa to
          nie licz, ze zrewanżuje Ci się tym samym. 99% szefów widzi w pracowniku tylko
          kasę jaką może na nim zarobić i nie obchodzi ich nic innego. Nie słyszałaś o
          kobietach, które są niezastąpione, ale do czasu zajścia w ciąże? Wracają z
          macierzyńskiego i dostają kopa. Myśl o sobie a nie o zatrudniającym Cię
          biznesmenie, który ma innych gdzieś. I nie licz na sentymenty.
          • titta Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 26.07.07, 15:33
            Przeciez pracodawca to nie instytucja charytatywna. Nawet najlepszy dba o
            pracownikow tylko po to, zeby ich dobre samopoczucie i lojalnosc wplywaly na
            efektywnosc pracy. Kobieta w ciazy to ryzyko, ze szybko pojdzie na zwolnienie
            (przeciez sie nie przewidzi jak bedzie ciaze znosic), potem na maciezynski,
            potem zwolnienia, bo dziecko chore itp. Wyjatk jest wtedy jesli kwalifikacje
            powoduja, ze mozliwosc zyskow przewysza straty w wyniku ewentualnych
            komplikacji. Znajoma prace dostala w trzecim trymestrze (i to prace zwiazana z
            wyjazdem) urodzila, po tygodniu byla z powrotem na nogach, urlop (roczny) wzial
            maz. W pracy nie byla... 6 dni. Ale pracodawca mogl przewidziec, ze tak bedzie.
            • Gość: g. Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: 80.238.95.* 26.07.07, 19:02
              "po tygodniu byla z powrotem na nogach" - to jakis zart? Pracodawca powinien
              zaplacic kare. Nie mozna rezygnowac z urlopu macierzynskiego ani, tym bardziej
              ,fizycznie byc w robocie teoretycznie bedac na macierzynskim. Ten temat byl
              kiedys poruszany u Drzyzgi w TVN
              • tygrysio_misio Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 04.08.07, 22:27
                tyle,ze macierzynski moze wziac mezczyzna...
            • Gość: Pracodawca Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 22:14
              Droga Pani pewnie znalazłby się jakiś pracodawca który by Panią zatrudnił ale
              jeżeli Pani zachoruje a różnie bywa! to przez 2 tygodnie taki pracodawca ma
              kontrol z ZUSU w związku z takimi praktykami urzędu przypuszczam ze nikt Panią
              nie zatrudni bo po co pracodawcy nękanie przez kontrolerów.
            • Gość: sd Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 13:31
              Ona też nie jest instytucją charytatywną, niepotrzebnie mówi, że jest w ciąży,
              to jej osobista sprawa.
            • ilonaszu Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 10.04.08, 11:23
              A skąd jesteś?
            • Gość: martta Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.04.09, 22:51
              Kobiety w ciąży sa dyskryminowane i tyle.
          • pompompom Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 26.07.07, 19:38
            Różnie z tym bywa. U mnie wygląda to tak. Dwie pracownice (z dość długim stażem
            pracy) zaciążyły prawie w tym samym czasie. Jedna już przed ciążą zbytnio nie
            przykładała się do pracy. Druga lubi to co robi, ciągle się dokształca, serio
            traktuje obowiązki. W czasie ciąży zachowywały sie adekwatnie do stanu sprzed.
            Pierwsza się nie przemęczała, druga tylko trochę zwolniła tempo. Żadna z tych
            ciąż nie była w jakiś szczególny sposób zagrożona. Urodziły zdrowe dzieci.
            Wykorzystały macierzyński i jakieś zaległe urlopy. Pierwsza zaraz po powrocie
            poleciała po podwyżkę (czy druga też tego nie wiem). Odmówiono. Ciąża ciążą,
            ale podwyżka jest za dobre pracowanie, a nie za urodzenie dziecka. Zdrowe
            dziecko zaraz po tym zrobiło się chore. Niegroźnie, ale pretekst do zwolnienia
            już jest. Dziewczyna wie, że nie przyjdzie przez najbliższe 3 miesiące, ale
            kapie zwolnieniami po trochu. Ktoś za nią musi wykonać pracę czyli pracować
            podwójnie za pojedyńczą kasę. Pracodawca nie wie, jak naprawdę wygląda
            sytuacja, myśli, że dziewczyna w każdej chwili może wrócić, choć tajemnicą
            poliszynela jest, że będzie przeciągała zwolnienie jak długo się da. I
            słyszałam, że przy najbliższej okazji podziękują jej za współpracę.
            A dziecko nie jest obłożnie chore i nie wymaga stałej intensywnej opieki i
            spokojnie mogłaby umówić się z pracodawcą np. na późniejsze przyjście lub
            okienko w czasie pracy i pojechanie z dzieciakiem na gimnastykę korekcyjną czy
            nawet wcześniejsze wyjście z pracy. Wszystko się da, ale jej widzocznie nie
            zalezy na pracy, tym bardziej nie będzie zależeć pracodawcy.
            Dodam, że druga wróciła, objęła swoje stanowisko sprzed macierzyńskiego,
            dostała trochę inny zakres obowiązków (poprzednie ktoś musiał przejąć) i nie
            jest to gorszy zakres, a nawet powiedziałabym, że bardziej odpowiedzialny i z
            szerszy. Umówiła się, że będzie wychodzić o tej i o tej, bo ma jeszcze drugie
            dziecko. I nikt nie mówi o zwolnieniu, szef zadowolony, że wróciła, czekali na
            nią. Kolejna też urodziła i to podwójnie, wróciła do pracy, pracuje już prawie
            dwa lata (tj. od macierzyńskiego, przed też pracowała) i nikt nie mówi o
            wyrzucaniu jej. Wróciła na to samo miejsce. Tylko przed rozwiązaniem była
            dobrym i rzetelnym pracownikiem. Żeby nie było, że nie wszystkie dzieci są
            zdrowe i nie wymagają intensywnej opieki, są i takie, których pociechy naprawdę
            chorują. Koleżanka ze swoją małą spędziła już sporo czasu w szpitalach i na
            zwolnieniach, ale zawsze jak wraca do pracy pracuje uczciwie i nie bierze
            zwolnień na byle pierdnięcie malucha.
            Tak na koniec dodam, że nadmierna opieka i ciągłe wkładanie palca za kołnierzyk
            czy aby się nie zgrzało odbija się czkawką w póżniejszym wieku. NMajpierw się
            olewa robotę, bo dziecko musi być przez 24 pod kamerą, a potem pomstuje, że
            zamiast pracować i miec godziwą emeryturę, poświęciło się czas na nadzór. Przy
            okazji wychodowało lenia, wokół którego trzeba wszystko zrobić, bo przecież
            mamusia zawsze to robiła.
            • Gość: malpp Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.spray.net.pl 27.07.07, 12:49
              Słuszne uwagi, zgadzam sie tez z ta koncowa, ale temat forum byl taki, ze
              kobieta nie moze znalezc pracy, bo jest w ciazy. W opisanej przez Ciebie
              sytuacji te panie juz jakis czas pracowaly, to co innego. Zatrudnilbys kogos, o
              kim nie masz pojecia, jak pracuje, a jest w ciazy, wiec potencjalnie moze
              zachowac sie jak ta kobieta, ktora teraz przedluza zwolnienie? Ja mialbym
              obawy, bo nawet przez okres probny mozna sie starac, ale w sumie po to, zeby
              miec potem jakas kase.
              • pompompom Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 14:07
                Pośpieszyłam się i nie napisałam, że odniosłam się do wcześniejszego wpisu, w
                którym mowa, że pracodawca tylko czeka na to, by zaraz po macierzyńskim dać
                kobiecie kopa i wywalić z roboty.
                Co do dziewczyny szukającej pracy to może jakiś staż. Jest zaraz po studiach,
                więc może ta droga (staż mniej płatny, ale jest i ubezpieczenie), albo praca
                tzw. tymczasowa. Wtedy mozna sie umówić np. na tydzień czy dwa. Nie wiem, nie
                chcę się wymądrzać, bo nie spotkałam się z taką sytuacją. Problem chyba polegam
                na tym, że autorka jest zaraz po studiach (brak doswiadczenia, praktyki) i dwa
                jest w ciąży. Mam nadzieję, że znajdzie się rozwiązanie, a dziewczyna jest
                powazna i odpowiedzialna i przyszły pracodawca nie będzie ponosił strat z
                tytułu jej zatrudnienia. Powodzenia
        • Gość: baś Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 14:19
          Myślę, że obie strony stawiają sprawę jasno - ty, że jesteś w ciąży i
          pracodawca, że potrzebuje kogoś na dłużej niż kilka miesięcy, poza tym nie
          możesz pracować dłużej niż 8 godzin dziennie, itd. to może odstraszać, jedyna
          rozsądna propozycja: własna działalność i praca na zlecenie, z tego co wiem,
          przez 2 lata masz niższy zus i możesz tak dorabiać, na temat pracy na umowę o
          pracę - raczej nie masz co liczyć,,,
          • Gość: sd Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 13:30
            Zdaje się, że w Polsce obowiązuje 8h czas pracy??
            • Gość: penelopa Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: 195.117.90.* 31.07.07, 14:58
              kobiety w ciazy nie...
              :) poznaj przepisy a potem sie wymadrzaj.
              • alba.alba Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 31.07.07, 15:42
                Ludzie, myślcie realnie. Autorka wątku pisze, że skończyła "studia kosmetyczne". Z tego co wiem, to porządne 5-letnie studia o kierunku kosmetologia wprowadzono dopiero od niedawna, więc na pewno nie takie autorka wątku skończyła. Ona skończyła jakieś s t u d i u m kosmetyczne, 2-letnie. Czyli magistrem nie jest.

                A jak to się ma do tematu - jeżeli u nas w kraju jest pełno takich kobiet, które mają skończone jakieś studium 2-letnie, a jest nawet pełno kobiet szukających pracy, które skończyły porządne studia 5-letnie i pracy nie mogą znaleźć, to dlaczego pracodawca miałby zatrudniać akurat tą w ciąży? To jego swobodny wybór, kogo zatrudni.

                Według mnie na zatrudnienie w ciąży może liczyć tylko kobieta wyróżniająca się jakimiś szczególnymi kwalifikacjami, których inne kobiety (nie-ciężarne) nie mają, np. doktorat, studia zagraniczne, bogate doświadczenie zawodowe. Wtedy owa ciężarna ma jakąś kartę przetargową - mówi: mam kwalifikacje, których inne kandydatki nie posiadają, dlatego pracodawcy się opłaca ją zatrudnić mimo że jest ciężarna.

                A autorka wątku - skończyła "aż" jakieś prywatne studium kosmetyczne i ma roszczenia - zatrudnijcie mnie bo jestem w ciąży!
        • bogaty_ojciec Nie opłaca się szukać pracy. 28.07.07, 01:23
          Popracujesz dwa, trzy miesiące i bedziesz musiała isc na L4. Nie przeliczaj
          zdrowia na złotówki.
        • Gość: opel1212 Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.020.c68.petrotel.pl 01.08.07, 10:37
          to raz, ze nie jesteś w pełni dyspozycyjna, a po 2-gie, pracodawca ma obowiązek
          finansować zasiłek chorobowy, potem macierzyński, a po co mu to? Wiem że to
          przykre, ale to nie istytucja charytatywna!!
        • Gość: patrycja Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.chello.pl 29.08.07, 14:17
          ciaza to nie choroba!!!sa kobiety ktore harowaly do 9 miesiaca i
          swietnie sie czuly i dawaly rade!ja tez jestem w ciazy i szukam
          pracy,jestem naladowana energia i rozpiera mnie sila a nie mam jak
          tego wykorzystac!
          • Gość: Ania Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.10.08, 11:26
            "sa kobiety ktore harowaly do 9 miesiaca i swietnie sie czuly i
            dawaly rade"

            są w Chinach 8latki które pracują 10 godzin dziennie i świetnie się
            czują i daja radę!!
            • Gość: majkel Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 12.10.08, 21:50
              > są w Chinach 8latki które pracują 10 godzin dziennie i świetnie się
              > czują i daja radę!!

              mam nadzieje ze w ramach protestu nie kupujesz nic chinskiego
      • Gość: A. Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.iiasa.ac.at 10.07.07, 10:18
        Aby bylo ciekawiej jesli zostaniesz zatrudniona w czasie cizy mozesz spodziewac
        sie niewyplacenia macierzynskiego z zus, a pracodawca kontrol.
        zus zaklada, ze zatrudniajac kobiete w ciazy robi sie to fikcyjnie w celu
        wyludzenia swiadczenia.
        Gdzies na forum ktos (pracodawca) opisywal taka wlasnie historie, ze zatrudnil
        ciezarna - bo miala sietne kwalifikacje i deklarowala powrot po macierzynskim
        (co zreszta uczynila), a zus sie czepial.
        Moja znajoma byla w takiej sytuacji. Zmienila prace dwa tygodnie przed slubem, a
        zaraz po slubie zaszla w ciaze (nieplanowana), w dodatku zagrozona (lezala).
        pozniej musiala sie z zusem o zasilek procesowac (wygrala).
        • baba.w.ciazy Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 10.07.07, 13:35
          Absolutnie nie licze na sentymenty. Chce być uczciwa wobec potencjalnego
          pracodawcy. Nie szukam pracy fizycznej w salonie kosmetycznym tylko pracy
          biurowej. Mam wykształcenie kosmetyczne co wiaze sie nie tylko z pracą przy
          fotelu kosmetycznym. Biuro, laboratorium chemiczne, drogeria itd.... Nie licze
          na cud a na prace. Co chyba w naszym społeczeństwie i tak jest cudem........
          • annajustyna Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 10.07.07, 20:40
            W laboratorium nie wolno pracowac, bedac w ciazy...
            • titta Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 26.07.07, 15:25
              Zalezy w jakim laboratorium. Jesli nie ma sie stycznosci z toksycznymi
              chemikaliami to dlaczego by nie.
          • jjaniszewska Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 13:45
            Czesc,
            wiem o czym mowisz, bo sama mam dwojke dzieci i wiem że pracodawcy traktują
            kobiety w ciąży jak trendowate. Obrzydliwe ale prawdziwe.

            Napisz proszę z jakiego jesteś miasta to może będę w stanie Ci pomóc z pracą.

            Pozdrawiam,
            Asia
          • karcia85 Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 31.08.07, 13:22
            Mam wykształcenie kosmetyczne co wiaze sie nie tylko z pracą przy
            > fotelu kosmetycznym. Biuro, laboratorium chemiczne,

            Do pracy w laboratorium chemicznym trzeba miec odpowiednie wyksztalcenie a nie byc kosmetyczką po studium. Nie osmieszaj się. Praca kosmetyczki to raczej jest praca przy fotelu kosmetycznym. Do laboratoium to trzeba było skończyc analitykę medyczną lub chemię i pokrewne kierunki.
            • annajustyna Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 01.09.07, 16:55
              Ta dziewczyna jest po chemii, czytaj caly watek, a nie wybiorczo...
      • fazi_ze_sztazi Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 10.07.07, 19:01
        nie jestem pracodawca, ale gdybym nim byl, to mniej wiecej tak bym podchodzil
        do pracownika:
        3-6 miesiecy na "rozkrecenie" sie, nie spodziewalbym sie zbyt duzych zyskow z
        niego w tym okresie. oczywiscie to zalezy od rodzaju pracy, sprzatczka bedzie w
        stanie pracowac na pelnych obrotach po tygodniu, inzynierowi (zaraz po
        studiach) moze zajac i rok zanim zacznie byc w pelni produktywny.
        w twoim przypadku, moglo by sie tak stac ze zaczniesz byc produktywna i sie
        polozysz. na jak dlugo? pol roku, rok, ....., nikt nie wie. wiec jestes osoba
        wysokiego ryzyka i bedziesz zatrudniona w przypadku gdy nikt inny sie na to
        miejsce nie zglosi, a moze nawet wcale.
        NIE OBRAZ SIE PROSZE, NIE CHCE BYC NIEGRZECZNY.
        to ze mowisz o tym potencjalnemu pracodawcy to bardzo dobrze z twojej strony.
        ktos wspomina o tym zeby nie byc do konca szczerym, ale gwarantuje ci ze brak
        szczerosci owocuje wylacznie problemami.
        pzdr.

        p.s. mialem kiedys pod soba kilku pracownikow i wiem ze nie jest tak latwo
        kazdemu dogodzic. a pamietac nalezy o tym iz wlasciciel interesu patrzy
        wylacznie na zysk a nie na to czy kowalski ma dobre samopoczucie.
      • przypadek Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 17.07.07, 19:42
        Nie rozumiem po co mówisz że jesteś w ciąży. To twoja prywatna sprawa i nie ma
        nic wspólnego z twoimi obowiązkami służbowymi. Gdzie indziej skarżą się ludzie,
        że ich się pyta o chłopaków, o zamiary w kwestii dzieci a ty nie wiedzieć czemu
        sama wprowadzasz ten temat do rozmowy. Nawet jak cię zapyta to możesz
        powiedzieć, że skądże, absolutnie, a później zgrywać, że nie wiedziałaś. To
        naprawdę nie jego sprawa.
        • Gość: Fajka Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.aster.pl 25.07.07, 18:34
          mogą byc problemy. W naszym kraju zatrudnienie ciężarnej równa się z kontrolą z
          zus.Znam kilka firm które zatrudniły dziewczyny w ciąży a potem musiały
          udowadniać że nie chodziło o wyłudzenie świadczeń.
          • przypadek Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 26.07.07, 12:10
            To nie zmienia faktu, że to jej prywatna sprawa.
            • Gość: Anatol Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 09:43
              "To Pani prywatna sprawa" powie jej pracodawca po powrocie z macieżyńskiego
              kiedy wręczy jej wypowiedzienie (zgodnie z prawem) a ona zapyta się za co ma
              teraz utrzymać dziecko
              • przypadek Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 11:49
                Jeśli się kogoś zatrudnia, to znaczy że wykonuje pewne czynności lepiej niż ci
                którzy nie są zatrudnieni. Jeśli pracodawca zwalnia dobrego pracownika tylko
                dlatego, że był w ciąży i ma dziecko, to pomijając fakt że łamie prawo
                (oczywiście trudno udowodnić coś, co pracodawca tylko ma na myśli, ale moralnie
                tak wygląda) pozbywa się dobrych pracowników, w których zainwestował trochę, to
                nie jest najlepszym pracodawcą - to wpływa na samopoczucie i wydajność innych
                pracowników. No i na jego własne przychody, bo nie zatrudnia najlepszych, ale
                tych najlepszych, którzy nie mają dzieci.
                • Gość: Anatol Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 12:43
                  A kto określa, który pracownik jest lepszy?
                  Wydaje mi się, ze ten kto go zatrudnia.
                  Ale niektórzy chcieliby żeby to był minister, jakiś "niedorzecznik",
                  dziennikarze, opinia publiczna, feministki, związkowcy czy bóg wie kto jeszcze.
                  A dany pracodawca ma takie samo prawo do niezatrudnienia danej osoby jak kazdy
                  inny obywatel.
        • Gość: Asia Nie do końca nie jest to sprawa pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 21:21
          W czasie jak ja zaszłam w ciążę (miałam pracę) pracodawca musiał prayjąć
          dodatkową osobę na zastępstwo (zaszły w ciążę jeszcze trzy koleżanki w biurze
          30 osobowym).
          Pozostałe osoby musiały prędzej czy później przejmować nasze obowiązki. Dobry
          pracodawca powinien patrzeć w tym przypadku na dobro "starych" pracowników. Bo
          niby dlaczego ktoś ma pracować za siebie i Ciebie?
          Dodam, że mnie przyjęto po macierzyńskim do pracy z otwartymi ramionami, a
          dziewczyny, które potraktowały ciążę jak chorobę poleciały.
          Niestety jak napisał ktoś z przedmówców za nieszczerość się płaci, a następny
          pracodawca na pewno spojrzy na świadectwo pracy - wypisane są okresy zwolnień i
          przyczyna. Jak to będzie wyglądało (skrajny przypadek pesymistyczny) -
          zatrudniona 6 miesięcy z tego 5 na zwolnieniu.
          Lepiej ciesz się pięknym stanem i korzystaj ze świeżego powietrza. Na pewno
          będzie to lepsze niż tak jak ja siedziałam 8 miesięcy w biurze :)
          Pozdrawiam
          Joanna
        • arieska Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 16.08.07, 14:36
          przypadek napisał:

          > Nie rozumiem po co mówisz że jesteś w ciąży. To twoja prywatna
          sprawa i nie ma
          > nic wspólnego z twoimi obowiązkami służbowymi. Gdzie indziej
          skarżą się ludzie,
          > że ich się pyta o chłopaków, o zamiary w kwestii dzieci a ty nie
          wiedzieć czemu
          > sama wprowadzasz ten temat do rozmowy. Nawet jak cię zapyta to
          możesz
          > powiedzieć, że skądże, absolutnie, a później zgrywać, że nie
          wiedziałaś. To
          > naprawdę nie jego sprawa.


          A wiesz, ze w duzej mierze przez takie kretactwa jest jak jest? Np.
          sporo kobiet z premedytacja od razu po zdobyciu pracy zachodzi w
          ciaze i ma gdzies,ze pracodawca za chwile straci pracownika. Jednak
          takie numery sa na krotki dystans-szef podziekuje za "prace" przy
          pierwszej okazji. Niestety do tego czasu musi utrzymywac taka
          cwaniare, wiec to jak najbardziej jego sprawa. Takie kobiety
          pogarszaja sytuacje tych mniej kombinujacych i powoduja,ze szefowie
          krzywo patrza na ciezarne.
      • Gość: erty Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: 212.160.172.* 26.07.07, 13:22
        A ty byś chciała płacić obcej sobie osobie pieniądze za to że nic nie robi
        tylko siedzi w domu?
        Odpowiedz sobie na to pytanie a będziesz miała odpowiedź na własne.
        • fredka01 Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 26.07.07, 14:24
          a od kiedy macierzyński jest finansowany przez pracodawcę? przeciez to ZUS
          wypłaca zasiłek, więc nie rozumiem dlaczego twierdzisz, że za siedzenie w domu
          płaci pracodawca
          • Gość: tiktak Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 14:32
            ale pracodawca musi zatrudnic kogos na miejsce kobiety na macierzynskim,
            ewentualnie dolozyc pracy pozostalym pracownikom.
            • Gość: gosc Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: 80.238.95.* 26.07.07, 18:58
              Juz bylo napisane, ze zasilek macierzynski placi ZUS, a od niedawna istnieje cos
              takiego jak praca na zastepstwo
              • Gość: Anatol Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 09:24
                Rozumiem,że osoba zatrudniona na zastępstwo ma takie same kwalifikacje jak
                zastępowana.
                Prawda?
                Po co więc zatrudniać kobietę w ciąży a potem szukać dla niej zastępstwa.
                Lepiej od razu zatrudnić na stałe tą osobę która ma być na zastępstwie
                • przypadek Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 11:57
                  Nie ma osób mających takie same kwalifikacje jak ktoś inny. Osoba zatrudniona
                  jest najlepsza na dane stanowisko, osoba ją zastępująca może ją ledwie zastąpić.
                  • Gość: Anatol Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 12:44
                    Słusznie.
                    Czyli zatrudniając kogoś "na zastępstwo" pracodawca ponosi dodatkowy koszt w
                    postaci gorszych kwalifikacji "zastępcy".
      • Gość: naprawdetrzezwy Zatrudnić się, by żyć na cudzy koszt? IP: *.axelspringer.pl 26.07.07, 14:59
        Nieźle.

        Katoliczka?
        • annajustyna Wlasnie dlatego, ze nie chce zyc na cudzy koszt, 26.07.07, 21:40
          szuka pracy...A religia nie ma z tym nic wspolnego, buraku!
          • naprawdetrzezwy "buraku"? matka tak do ciebie mówi? 27.07.07, 12:57
            Wiedz, że da się inaczej, kulturalnie - może na pocżątek zmień matkę?


            A ta osoba podkreśla, że jest w ciąży i szuka pracy.
            Pracodawca musi ją wtedy utrzymywać z własnych pieniędzy.
            Dobrze, że ma tyle uczciwości, by nie kłamać podczas rozmów kwalifikacyjnych.


            Ale pokaż się z dobrej strony (jeszcze nie jest za późno) - zatrudnij ją.
            Śmiało!
            • annajustyna Jestes ignorantem i arogantem. 27.07.07, 20:18
              Twoje wycieczki osobiste odnosnie religii i mojej matki sa ponizej dna.
              Pracodawca za ciezarna nie placi...Sciagales na maturze czy kupiles ja sobie na
              bazarze, ze nie znasz podstaw prawa pracy i prawa socjalnego?
              • slimaczek14 Re: Jestes ignorantem i arogantem. 27.07.07, 22:54
                annajustyna napisała:

                > Twoje wycieczki osobiste odnosnie religii i mojej matki sa ponizej dna.
                > Pracodawca za ciezarna nie placi...Sciagales na maturze czy kupiles ja sobie na
                > bazarze, ze nie znasz podstaw prawa pracy i prawa socjalnego?

                Pracodawca nie płaci, masz rację.
                A kto płaci?????? My wszyscy.
                Dlaczego mamy się zgadzać na to???
                • annajustyna Re: Jestes ignorantem i arogantem. 27.07.07, 22:59
                  Moj drogi, jak spoleczenstwo wymrze, bo przestaniemy sie rozmnazac, to
                  faktycznie wszyscy zaplacimy za nasz egoizm i patrzenie najdalej na czubek
                  wlasnego nosa...
                  • slimaczek14 Re: Jestes ignorantem i arogantem. 27.07.07, 23:02
                    annajustyna napisała:

                    > Moj drogi, jak spoleczenstwo wymrze, bo przestaniemy sie rozmnazac, to
                    > faktycznie wszyscy zaplacimy za nasz egoizm i patrzenie najdalej na czubek
                    > wlasnego nosa...

                    AnnoJustyno, a Ty nie jesteś egoistką????? Hmmmmm dlaczego społeczeństwo miałoby
                    wymrzeć?? Nie wspomniałam nic o zaprzestaniu rozmnażania się...Ale są inne
                    sposoby na to...niekoniecznie posuwanie się do oszustwa...
                    • annajustyna Re: Jestes ignorantem i arogantem. 27.07.07, 23:07
                      mylisz pojecia, a najlepiej napisz do ETS, ze zacheca do oszustwa;))). Jestem
                      egoistka? Jestem, bo ryzykuje bezplodnoscia, a tym samym zyciem mojego dziecka
                      przez fanaberie aktualnego pracodawcy...
                      • annajustyna Re: Jestes ignorantem i arogantem. 27.07.07, 23:08
                        Uwazasz, ze rozmnazac powinny sie tylko gospodynie domowe? Kirche, Küche und
                        Kinder? To chyba troche cofniecie sie cywilyzacyjne???
                        • slimaczek14 Re: Jestes ignorantem i arogantem. 27.07.07, 23:13
                          annajustyna napisała:

                          > Uwazasz, ze rozmnazac powinny sie tylko gospodynie domowe? Kirche, Küche und
                          > Kinder? To chyba troche cofniecie sie cywilyzacyjne???

                          Nic takiego nie powiedziałam. Ale jest wiele kobiet, które doskonale łączą pracę
                          zawodową z wychowywaniem dzieci...Mam koleżankę, która ma troje małych dzieci i
                          pracę. Nikt Jej nie robi wyrzutów z tego powodu, że jest matką. Zresztą ja też
                          nie mogę narzekać..
                          • annajustyna Re: Jestes ignorantem i arogantem. 27.07.07, 23:16
                            Wyszlam z zalozenia, ze o to samo chodzi autorce watku:))). I szczerze
                            powiedziawszy - zazdroszcze jej. tez chcialabym umiec "beztrosko" zajsc w ciaze
                            i martwoc sie po, a nie przed:/.
                            • slimaczek14 Re: Jestes ignorantem i arogantem. 27.07.07, 23:23
                              annajustyna napisała:

                              > Wyszlam z zalozenia, ze o to samo chodzi autorce watku:))). I szczerze
                              > powiedziawszy - zazdroszcze jej. tez chcialabym umiec "beztrosko" zajsc w ciaze
                              > i martwoc sie po, a nie przed:/.

                              Właśnie. Ale czasy w jakich żyjemy nie sprzyjają beztroskiemu zachodzeniu w
                              ciążę...i niestety o pewnych rzeczach należałoby pomyśleć wcześniej.
                              Wiem, że nie jest łatwo być ciąży, nie mieć środków do życia, często spotykam w
                              swojej pracy osoby z podobnymi problemami. Nie można jednak zapomnieć o tym, że
                              dziecko ma dwoje rodziców i nawet jeśli nie będzie wychowywało się w pełnej
                              rodzinie jest coś takiego jak alimenty..zaliczka alimentacyjna itp.
          • slimaczek14 Re: Wlasnie dlatego, ze nie chce zyc na cudzy kos 27.07.07, 22:52
            annajustyna napisała:

            > szuka pracy...A religia nie ma z tym nic wspolnego, buraku!

            Może jestem dziwna i z pewnością posypią się tu na mnie gromy, ale uważam, ze to
            byłoby nieuczciwe wobec pracodawcy...
            Wiem, wiem, wiem....rzekoma polityka prorodzinna itp.
            Sama jestem matką, ale nigdy nie postąpiłabym w ten sposób będąc w
            ciąży...oszukać pracodawcę, żeby za wszelką cenę zdobyć posadę i ubezpieczenie...
            Religia faktycznie może nie ma z tym nic wspólnego, ale etyka, sumienie...
            Z pewnością chciałabyś być traktowana poważnie, ale jeśli będziesz postępować
            nie poważnie i nieuczciwie nikt się z Tobą liczyć nie będzie..Nie wymagaj
            szacunku od innych jeśli Ty ich nie szanujesz..
            A proponowanie autorce wątku, żeby oszukała potencjalnego pracodawcę, ukrywając
            ciążę właśnie ten brak szacunku okazuje...
            • annajustyna Re: Wlasnie dlatego, ze nie chce zyc na cudzy kos 27.07.07, 23:02
              Moja droga (jednak kobieta???), wlasnie otrzymalam 5. przedluzenie umowy i znow
              na czas okreslony (nie w PL). Nie zachodze w ciaze, bo nie chce stracic
              mozliwosci 6. przedluzenia...Zbyt dlugo szukalam aktualnej pracy, aby pozwolic
              sobie na "luksus", jakim byloby dziecko...Mylisz pojecia - nieinformowanie
              pracodawcy o ciazy nie jest oszustwem, gwarantuje nam to tez prawo unijne. Ba
              orzecznictwo ETS wrecz mowi i prawie kobiety do klamstwa w sprawie ciazy w
              pracesie rekrutacji...Moze zaskarz ETS do...ETS?;)))
              • slimaczek14 Re: Wlasnie dlatego, ze nie chce zyc na cudzy kos 27.07.07, 23:10
                Tylko pogratulować.
                Ale sama widzisz...Ty pomyślałaś zanim cokolwiek zrobiłaś..
                Niestety w Polsce bardzo często spotykamy się z podejściem jakoś to będzie..
                Dlaczego autorka wątku się nie zabezpieczyła odpowiednio..
                I słynne powiedzenie Bóg dał, Bóg pomoże wychować....
                Jest coś takiego w Polsce jak pomoc socjalna...może by tak od tego zacząć, a po
                urodzeniu dziecka zająć się poszukiwaniem pracy..
                O trudności w znalezieniu pracy wiem bardzo dużo, bo sama tego doświadczyłam, a
                że mam dobrą pracę i właśnie czekam na kolejną umowę, tym razem trzecią w Polsce
                więc na czas nieokreślony to też nie zachodzę w ciążę.
                • annajustyna Re: Wlasnie dlatego, ze nie chce zyc na cudzy kos 27.07.07, 23:13
                  Al idac Twoim surowym tokiem rozumowania, to jestesmy obie "oszustkami", bo
                  chcemy sie zabezpieczyc solidna umowa, gwarantujaca powrot do pracy po
                  macierzynskim?;)))
                  • slimaczek14 Re: Wlasnie dlatego, ze nie chce zyc na cudzy kos 27.07.07, 23:15
                    annajustyna napisała:

                    > Al idac Twoim surowym tokiem rozumowania, to jestesmy obie "oszustkami", bo
                    > chcemy sie zabezpieczyc solidna umowa, gwarantujaca powrot do pracy po
                    > macierzynskim?;)))
                    Nie kochana, to mi gwarantuje kodeks pracy i każdy pracodawca jest zobowiązany
                    przyjąć kobietę po powrocie z urlopu macierzyńskiego, tudzież wychowawczego.
                    Zwykle dzieje się tak, że taka kobieta dostaje od ręki wypowiedzenie z
                    pracy..Mnie też o dotknęło..Czy z tego powodu powinnam kłamać przy ewentualnej
                    kolejnej ciąży i poszukiwaniu pracy??
                    • annajustyna Re: Wlasnie dlatego, ze nie chce zyc na cudzy kos 27.07.07, 23:20
                      Nie. Mow otwarcie, ze planujesz trojke dzieci, nie stosujesz antykoncepcji i
                      szukasz zaczepienia do macierzynskiego;))). Mylisz pojecia - klamanie, oszustwo
                      etc., a przeciez na rozmowie kwalifikacyjnej licza sie niby tylko umiejetnosci i
                      kwalifikacje;))).
                      • slimaczek14 Re: Wlasnie dlatego, ze nie chce zyc na cudzy kos 27.07.07, 23:26
                        annajustyna napisała:

                        > Nie. Mow otwarcie, ze planujesz trojke dzieci, nie stosujesz antykoncepcji i
                        > szukasz zaczepienia do macierzynskiego;))). Mylisz pojecia - klamanie, oszustwo
                        > etc., a przeciez na rozmowie kwalifikacyjnej licza sie niby tylko umiejetnosci
                        > i
                        > kwalifikacje;))).

                        Właśnie niby...
                        To i wiele innych rzeczy gwarantuje kodeks pracy...pracownik ma nie tylko
                        obowiązki, ale i prawa...tylko czy ktoś tych praw przestrzega????
        • robert.zimnicki Re: Zatrudnić się, by żyć na cudzy koszt? 27.07.07, 11:49
          Gość portalu: naprawdetrzezwy napisał(a):

          > Nieźle.
          >
          > Katoliczka?


          ot typowy polski pracodawca, co to zyje na "swoj koszt", ale jest za tepy, zeby
          zrozumiec, ze pracuja na niego pracownicy i nalezy ich szanowac....


          wedle Ciebie, katoliczka powinna rodzic dzieci i prosic na kolanach pracodawce,
          zeby ja zatrudnil - ale do kiedy polska beda rzadzic czarni kastraci w
          sukienkach, to tak bedzie - ciezarna kobieta bedzie smieciem....jak u muzulmanow
          • naprawdetrzezwy Wg mnie powinna pomyśleć przed zapłodnieniem. 27.07.07, 12:59
            Czy to przypadkiem nie utrudni jej znalezienia pracy.


            Typowe katolickie kombinowanie po, a nie myślenie przed.
            Dobrze, że przynajmniej nie kłamie podczas rozmów kwalifikacyjnych,


            Ale zatrudnij ją - podobno to nie problem, a bynajmniej finansowy... ;>>>
            • annajustyna Re: Wg mnie powinna pomyśleć przed zapłodnieniem. 27.07.07, 20:19
              Oczywiscie. Np. Enerdowka poddalaby sie aborcji, a katoliczka nie...
              • naprawdetrzezwy A gdyby chodziło o pracę, to temat brzmiałby: 05.08.07, 22:03
                Szukam pracy.



                A tu mamy do czynienia z kimś, kto zaszedł w ciążę i (dlatego?) szuka pracy.
                Czyli wg kryteriów ZUS usiłuje wyłudzić świadczenia.
                I dlatego takie, a nie inne odpowiedzi.


                Ale nic nie stoi naprzeszkodzie: zatrudnij ją lub ją utrzymuj.
          • Gość: aniula Re: Zatrudnić się, by żyć na cudzy koszt? IP: *.chello.pl 18.03.09, 21:57
            Kobieta ciężarnia nie jest śmieciem u muzułmanów
      • Gość: mb Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: 193.109.212.* 26.07.07, 15:31
        niech lepiej ojciec dziecka zajmie sie pracą a ty swoim brzuchem. o pracy
        pomysl po porodzie
        • Gość: enatasha Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.chello.pl 26.07.07, 22:38
          Jesteście beznadziejni...ja całą ciąże przesiedziąłam w domu, bo żaden
          pajacowaty pracowdawca by mnie nie zatrudnił, a byłam zdrowa jak ryba i w 5 ms
          ciązy tańczyłam na weselu i potencjalny pracodawca by mial ze mnie naprawdę
          dużą pociechę i zysk. A teraz już nie ejstem w ciązy i mimo super kwalifikacji
          tez jestem marnym kandydatem w Polsce, bo z dzieckiem.Dania od ręki zapłaciła
          by mi min 8 tys Euro zakwaterowała z rodizną i cieszyła by się ze ma
          szczęsliwego produktywnego pracownika.Ale to juz niestety polskie realia i nie
          wiem co bedzie w stanie je zmienić..naprawde nie mam pojęcia...
          • pompompom Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 14:36
            Nie jestesmy beznadziejni, większość z nas tutaj (w tym temacie) to tacy sami
            pracownicy. My tylko opisujemy realia.
            Ja np. mam dość pracy na dwa etaty, bo zastępują koleżankę co jak nie dostała
            podwyżki to zawinęła cztery litery poszła na zwolnienie na dziecko. Pracodawca
            nie chce zatrudnić kogoś nowego, bo za nim się zorientuje w sytuacji, wciągnie
            tamta może wrócić. Dodam, że ja pracuję tylko za swoją jedną pensję, tą z
            drugiego etatu płacą siedzącej w domu. I wiem doskonale, że dzieciak nie jest
            obłożnie chory. Wiem, bo przypadkiem słyszałam rozmowę telefoniczną i to
            dziecko kogos innego wymagało tych zabiegów.
            Nie dziw się, że ani pracodawcy, ani pozostałym pracownikom to się nie podoba.
            A jak w Danii lepiej (myślę, że lepiej, bo przez dziesiątki lat zapracowali
            sobie na lepszy socjal i mogą odcinać kupony) to nic innego tylko jechać.
      • Gość: Fixer Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 16:04
        Naprawdę się dziwisz, że nie chcą Cię zatrudnić? Skoro jest to pierwszy
        trymestr to w najlepszym wypadku popracujesz pół roku. W przypadku
        jakichkolwiek komplikacji może być tak, że za 3 miesiące będzie musiał już
        szukać kogoś innego na to miejsce bo Tobie zaczną się zwolnienia, wizyty u
        lekarza, potem sam poród i dochodzenie do siebie po porodzie, potem urlop
        macierzyński. W momencie gdy się jako taku usamodzielnisz na stanowisku może
        się okazać, że musisz iść na zwolnienie i trzeba będzie szukać kogoś na Twoje
        miejsce i uczyć go od nowa ze świadomością, ze to pewnie tymaczsowo. Pracodawca
        musi patrze na bilans zysków i kosztów a ty jako pracownik możesz generować
        zdecydowanie więcej kosztów niż zysków.
      • Gość: A Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.07.07, 18:26
        Kiedys w Gazecie Praca bylo ogloszenie: zatrudnie kobiety w ciazy, (o ile
        dobrze pamietam) chodzilo o pelny etat :) Bylo to z 2 miesiace temu, ogloszenie
        z woj. slaskiego.
      • roxis Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 26.07.07, 19:11
        jesteś w ciąży? a coś innego oprócz tego potrafisz robić?
        • xiv Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 26.07.07, 19:21

          > jesteś w ciąży? a coś innego oprócz tego potrafisz robić?

          i tak to jest więcej niż ja potrafię - nijak nie potrafię zajść w ciążę :(
        • Gość: realistka Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 22:31
          zwolnić z pracy wszystkie ciężarne, które są zdrowe jednak całą prawie ciąże
          przebywaja na zwolnieniach lekarskich. To nieprawdopodobne, żeby co druga
          ciężarna źle się czuła, poprostu wykorzystują sytuacje nizu demograficznego i
          siedzą na zwolnieniach. Moje dwie kolezanki ciężarne siedzą od 3-go miesiaca na
          zwolnieniu lekarskim, bo mają bardzo dobrą sytuację materialną w rodzinie. Na
          ich miejsce przyjęto dwie młode dziewczyny i założę się ze tamte po powrocie z
          macierzyńskiego i wychowawczego, będa musiały odejść, bo poprostu te nowo
          przyjęte dziewczyny są od nich lepsze., ale tak powinno być. Pne straszyły
          kierownictwo żę odejdą jak tylko zajda w ciążę, dlatego należy to im się należy.
          • Gość: a Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.warszawa.mm.pl 08.05.09, 20:54
            wszystko zalezy od pracy, u mnie zmuszono dziewczyny zeby poszly na zwolnienie
            od konca ciazy, mimo, ze chcialy pracowac. pracodawca wolal zarudnic kogos od
            razu na zastepstwo, a nie martwic sie ze ciezarnym cos sie stanie. jak wrocily
            zatrudnil je na innych stanowiska bo poprzednie byly zajete przez zastepujace
            osoby, ktore juz fajnie sie wdrozyly i szoda byloby takich pracownikow, tamte
            znaja juz firme wiec latwiej im odnalezc sie na innch stanowiskach, a maja
            zwiniete etaty na czas macierzynskiego do polowki (po macierzynskim mozna
            rozwinac do calego).

            i nawet nie zdziwilabym sie, gdyby prace dostala ciezarna, na jakims
            spokojniejszym stanowisku, jesli ktos bylby dobry to woleliby zatrudnic i nie
            szukac kogos gorszego, tylko umowic rozsadne warunki na ktorych skorzystalyby
            obie strony.
        • Gość: Justyna Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.pppoe-dynamic.nl.aliant.net 26.07.07, 22:33
          kretyn
          • Gość: Anatol Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 09:27
            > kretyn
            No właśnie.
            Kretyn.
            Jak można wymagac od kobiety,żeby coś potrafiła.
            Przecież już sam fakt bycia kobietą jest wystarczającym dowodem kwalifikacji.
            A jak się tej kobiety nie zatrudni to najlepszy dowód na dyskryminację
            • delfina77 Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 17:20
              Oj juz nie przesadzaj, wszyscy sie wymadrzacie a skad wiecie, czy tamte nie maja
              podstaw do pojscia na zwolnienie w czasie ciazy? Wiem, ze jest duzo naduzyc, ale
              skoro prawo na to pozwala to nie dziwie sie, ze kobiety korzystaja. Ja sama w
              polowie osmego miesiaca poszlam na L4, nie musialam ale chcialam, bolal mnie juz
              kregoslup i puchly nogi, polozne ze szkoly rodzenia same namawialy, by nie
              chodzic do samego konca do pracy bo to ostatnie chwile wytchnienia przed
              porodem. I mialy racje! Osobiscie siedzenia przez cala ciaze na L4 gdy nic nie
              dolega uwazam za przesade, ale nie jest to wina korzystajacych tylko systemu,
              ktory na to pozwala
              • delfina77 Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 17:22
                A odnoszac sie do glownego watku, ja bym sie przyznala do ciazy gdyby pracodawca
                mnie o to zapytal, ale nie wyskakiwalabym z tym newsem sama
      • Gość: Homo Erectus Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.acn.waw.pl 27.07.07, 00:41
        kiedys taka ciezarna przyjeli do mojej firmy, popracowala ze 3 miesiace i w
        lipcu poszla na zwolnienie a ja za nia musialem zapier... jakby zatrudnili
        panienke w normalnym stanie to wszystko byloby ok. nie psuj komus krwi tak jak
        ta glupia cip... mi zepsula
        • inoxx Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 02:18
          Gość portalu: Homo Erectus napisał(a):

          > kiedys taka ciezarna przyjeli do mojej firmy, popracowala ze 3 miesiace i w
          > lipcu poszla na zwolnienie a ja za nia musialem zapier... jakby zatrudnili
          > panienke w normalnym stanie to wszystko byloby ok. nie psuj komus krwi tak
          jak
          > ta glupia cip... mi zepsula

          No dokladnie o to w tym wszystkim chodzi.
          Pracownik jest przyjmowany do pracy, bo jest potrzebny - jego praca, jego
          umiejetnosci, jego wydajnosc. I za to mu sie placi.
          Kobieta w ciazy, niestety, oznacza w pewnym momencie niekonczacy sie pochod
          zwolnien, zaswiadczen, zastepstw, kontroli w firmie i wszystkich tego typu
          przyjemnosci. Pracy ktora miala wykonywac dalej nie ma kto robic.

          Zaraz oczywiscie odezwa sie glosy o pracodawcach-krwiopijcach i wyzyskiwaczach.
          Skoro tak - zalozcie wlasne firmy. Poczujecie na wlasnej skorze, jak "latwo" w
          naszym chorym kraju prowadzi sie wlasna firme, i ile kosztuje legalnosc. Jak
          koszamrne sa obciazenia podatkowe, zusowskie. Tu nie ma miejsca na kogos, kto
          popracuje 3 miesiace, a nastepny rok bedzie wszystko z jego powodu stawac na
          glowie, a i tak trzeba bedzie szukac kogos, kto jego prace wykona. Minely
          czasy 'czy sie stoi, czy sie lezy...'.

          Jezeli jestes w ciazy - pracuj na wlasna reke, zaloz wlasna firme. Nie, bo nie
          bedzie mial kto jej prowadzic jak urodzisz? No wlasnie.
          • szymis Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 09:58
            inoxx napisała:

            > Gość portalu: Homo Erectus napisał(a):
            >
            > > kiedys taka ciezarna przyjeli do mojej firmy, popracowala ze 3 miesiace i
            > w
            > > lipcu poszla na zwolnienie a ja za nia musialem zapier... jakby zatrudnil
            > i
            > > panienke w normalnym stanie to wszystko byloby ok. nie psuj komus krwi ta
            > k
            > jak
            > > ta glupia cip... mi zepsula
            >
            > No dokladnie o to w tym wszystkim chodzi.
            > Pracownik jest przyjmowany do pracy, bo jest potrzebny - jego praca, jego
            > umiejetnosci, jego wydajnosc. I za to mu sie placi.

            wg mnie sensownym rozwiązaniem w takiej sytuacji, które pewnie byłoby
            akceptowane przez pracodawcę, jest zatrudnienie osoby w ciąży na umowę
            zlecenie (o dzieło w przypadku niektórych prac), pytanie czy można.
            wtedy, gdy osoba w ciąży może pracować, to pracuje i dostaje za to
            stosowne wynagrodzenie, jeżeli nie, to po prostu zastępuje ją ktoś inny,
            nie wykluczone, że zatrudnione na podobnych zasadach.
            wiem, że jest to niekorzystne dla pracownika, ale chyba lepsze to niż nic??
          • Gość: rudy rydz Ciąża, ZUS ... IP: *.ib.pwr.wroc.pl 27.07.07, 10:31
            > Kobieta w ciazy, niestety, oznacza w pewnym momencie niekonczacy sie pochod
            > zwolnien, zaswiadczen, zastepstw, kontroli w firmie i wszystkich tego typu
            > przyjemnosci.

            Niekonicznie. Moja żona pracowała niemal do końca, dopiero na 3-4 tyg. przed
            planowanym porodem ginekolog ją postraszył, żeby poszła na zwolnienie bo urodzi
            przedwcześnie (urodziła 2 tyg. przed terminem ale to oznacza donoszone dziecko).
            Podobnie moja koleżanka z poprzedniej pracy. Dziewczyna poznała wcześniej smak
            bezrobocia i bardzo zależało jej na tej pracy. Gdy zaszłą w ciążę to pracowała
            niemal do porodu.
            Oczywiście pewien odsetek ciąż jest zagrożony.
            Co do kontroli, to w firmie mojej żony niemal jednocześnie 3 dziewczyny zaszły
            a żadenj kontroli z ZUS nie było. Choć słyszałem, że się zdarzają.
            Nie wiem czy i jak ZUS każe pracodawcę za rzekome wyłudzenie, słyszałem tylko
            że odbiera prawo do zasiłku macierzyńskiego kobiecie. Jak ktoś pracuje w ZUS
            albo zna temat niech napisze.
      • Gość: sylwiani Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.07, 09:52
        a czy ktoś pomyślał, że dzięki tym ciężarnym urodzi się ktoś, kto będzie
        pracował na nasze przyszłe emerytury, nawet tych bezdzietnych? tylko nie
        wciskajcie kitu, że teraz każdy pracuje na swoją
        • Gość: misiall Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 10:43
          Czytając niektóre wypowiedzi włos jeży mi się na głowie.Jestem w szóstym
          miesiącu ciązy, niedawno skończyłam studia, z c.v i doświadczeniem zawodowym
          jakie posiadam mogłabym konkurować z innymi na rynku pracy, ale niestety nie
          mogę przez takich ludzi, którzy myślą, że ciąża to choroba przewlekła. Przez
          cztery pierwsze miesiące pracowałam na umowę zlecenie prowadząc zajęcia ze
          studentami i dojezdzając na uczelnie ponad 200 km, pisałam pracę
          magisterską,uczyłam się języka i przygotowywałam do egzaminu końcowego, poza
          tym cieszyłam się swoim stanem. Wszyscy znajomi byli zdziwieni moja aktywnościa
          i zgodnie twierdzili, ze skoro jestem w ciazy to moga sobie odpuscic, z tego
          wynika ze w spoleczenstwie panuje przyzwolenie na przedstawiane przez was
          zachowania.....
        • Gość: Mika Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.zax.pl 31.07.07, 10:32
          Dzidziu,

          Nie liczę na emeryturę, którą będę zawdzięczać przyszłemu pokoleniu - jak
          piszesz!!! Nie liczę nawet na emeryturę z własnych wpłat. Zatrudniam sama
          siebie; mam to szczęście, że znajduję sama zlecenia i staram się część
          pieniędzy inwestować dodatkowo - na własną emeryturę.
          Gdybym była pracodawcą, nie zatrudniałabym kobiet w ciąży, z powodów
          wielokrotnie tu opisanych. Jeżeli ktoś skarży się ustawicznie na swoje ciężkie
          położenie i pracodawcę- wyzyskiwacza, dlaczego - skoro to takie wszystko proste-
          nie założy własnej działalności gospodarczej. Da się! I nie trzeba mieć na to
          majątku. Jeśli chodzi i działalność usługową - trzeba mieć " TYLKO" wiedzę
          (mówię np. o doradztwie). Ale każdy oczekuje, że jemu się należy! A niby
          dlaczego?
          Dlaczego jedni aktywnie starają się poprawić swoje życie, a inni siedzą z
          założonymi rękami, bo "im się należy"? Zawsze mówię, nie narzekaj, załóż
          własną firmę! Tylko wcześniej musisz na czymś się znać! Bo bez tego ani rusz!
      • Gość: igi Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.viamedica.pl 27.07.07, 10:37
        Szanowni Panowie i Panie, ktorym nie jest pisany ten stan fizjologiczny, jakim
        jest ciazy. Nie wiecie jak to jest, kiedy od rana do wieczora wstrzasaja wami
        wymioty, dokucza migrena, jestescie potwornie zmeczeni, spiacy i
        zdekoncentrowani. To naprawde nie sa czynniki sprzyjajace pracy, dlatego tak
        wiele kobiet idzie na zwolnienie nawet jesli ciaza nie jest zagrozona. To
        czesto uczciwsze niz ptzychodzenie do pracy na sile i udawanie swietnego
        pracownika. Troche wyrozumialosci i tolerancji. W koncu bez tych zakał
        społeczenstwa, jakimi sa dla was kobiety w ciazy, nie byloby was na swiecie.
      • Gość: kobieta Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.chello.pl 27.07.07, 12:14
        Sama jestem kobietą, ale niestety nie zatrudnię w swojej firmie kobiet w ciąży,
        czy też kobiet które mogły by najść w najbliższym czasie.

        Dlaczego?

        Po prostu mnie na to nie stać.

        Nie stać mnie na stratę czasu prowadzenia dwóch rekrutacji zamiast jednej. Nie
        stać mnie na kształcenie pracownika przez kilka miesięcy, a potem kształcenie
        następnego. Nie stać mnie na pracownika czasowego, którego będę musiała
        zatrudnić, gdy pracownica w ciąży nie będzie mogła wykonać swoich obowiązków.

        Przykre - ale prawdziwe.

        A kobiety uważam za znacznie lepsze pracownice, niż mężczyzn. Są sumienniejsze i
        zależy im na tym, co robią...
        • Gość: kwiatek Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: 82.210.158.* 27.07.07, 12:46
          Zależy proszę pani od mężczyzny. Mój szef akurat jest obcokrajowcem i ma bardzo tolerancyjne podejście do pracowników. Nie wywyższa się i nie stwarza problemów, bo jego zdaniem nie ma po co. Wątpię czy jakokolwiek kobieta na dyrektorskim stanowisku umiałaby w taki sposób podejść do swoich pracowników. Już nawet z pani postu wynika brak tolerancji i chęci pomocy. Przykre...
        • przypadek Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 13:32
          A stać cię na zatrudnianie gorszych kandydatów i narażanie się z tego powodu na
          straty, tylko dlatego, że są mężczyznami?

          A zdanie
          ">
          > A kobiety uważam za znacznie lepsze pracownice, niż mężczyzn. Są sumienniejsze
          > i
          > zależy im na tym, co robią...
          "

          Jest czystym stereotypem. Na stereotypach nie zbuduje się dobrego
          przedsiębiorstwa...
          • Gość: Ja Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 13:57
            Stereotypy czasami zawierają trochę prawdy bo na czymś się opierają (najczęściej
            na jakiejś średniej) a na pewno porządkują świat. Najlepiej mieć je na uwadze a
            patrzec indywidualnie na każdego człowieka.
      • michalparadowski Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 12:55
        Pytanie:
        Czy kobieta w ciąży ma szansę na pracę?
        Odpowiedź:
        Tak, ale wyłącznie w Radiu Maryja i to do czasu rozwiązania.
        Potem - fora ze dwora!
      • Gość: Maja I widzicie pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 13:35
        Sami sobie jesteście winni takiej sytuacji, sytuacja jest że tak powiem patowa.
        Poniewaz nikogo z was nie obchodzą kwalifikacje, chęc do pracy kobiety tylko to,
        czy ona zaraz zajdzie w ciążę (a może już w niej jest??) i urodzi czy nie, to
        kobiety to UKRYWAJA. I niech im bedzie na zdrowie. Po tym co czytam jestm za tym
        aby kobiety nie mówiły o ciążach. Bo zawsze obraca się to przeciwko nim - z
        nielicznymi wyjątkami. I tak będziecie pracodawcy oszukiwani i bedziecie na tym
        2 razy tracić.
        Bo kobieta może być w ciązy i być dobrym pracownikiem, może pracować do końca
        ciązy - moja koleżanka miala ciążę bliźniaczą i pracowała niemal do ostatnich
        dni i jakoś mogła. Potem z chęcią wróci do pracy gdzie zostałą potraktowana jak
        człowiek i macie wiernego sumiennego pracownika na lata.
        Ale wy nieeee, no to bye.
        • pompompom Re: I widzicie pracodawcy 27.07.07, 14:53
          Myślę, że panie w ciąży powinny przede wszystkim podziękować innym paniom,
          które były lub są w ciąży i przy byle okazji lecą na zwolnienie, a pretekstem
          jest ciąża. Pracodawcy mają przykre doświadczenia i dmuchają na zimne.
          • Gość: igi Re: I widzicie pracodawcy IP: *.viamedica.pl 27.07.07, 15:35
            bo ty oczywiscie wiesz, czy leca pod byle pretekstem i rzeczywiscie nie maja
            powodu; przyjmij sobie do wiadomosci, ze ciaza to stan fizjologiczny odmienny
            od normalnego i mozna sie w nim czuc naprawde fatalnie, nawet jesli ciaza nie
            jest zagrozona.
            • Gość: Maja Re: I widzicie pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 17:09
              A można czuc sie świetnie. A ciąża to 9 miesięcy a nie 9 lat a pracuje się
              zwykle te 30-35 lat! A nikt dziś nie rodzi więcej niż 1-2 dzieci. Ręce i nogi
              opadają.
            • pompompom Re: I widzicie pracodawcy 27.07.07, 19:06
              No nie zaprzeczyłam, że mozna czuć się fatalnie. I nie o takich osobach piszę.
              Jednak jest jakaś grupa kobiet (znam takich kilka), które po prostu zrobiły
              sobie wolne od pracy zwolnieniem lekarskim a nie musiały. To takie osoby źle
              wpływają na wizerunek kobiet w ciąży i ich postrzeganie przez pracodawców i
              innych pracowników.
              Zresztą nie wszystkie przez całą ciążę czują się źle, tak dzień w dzień i wtedy
              można normalnie pracować, oczywiście z zachowaniem pewnych reguł dotyczących
              kobiet w ciąży (Kodeks Pracy) i zdrowego rozsądku.
              Nie mówię o ciążach zagrożonych i innych patologiach tego stanu. Tu
              bezwzględnie należy się oszczędzać. My nie piszemy o uczciwych kobietach w
              ciąży tylko o tych nieuczciwych w tym stanie.
              Kobieta w ciąży = bohaterka narodowa.
              Bohaterką to ona będzie jak wychowa uczciwego i prawego obywatela (nie mylić z
              prawem i sprawiedliwością).
              • Gość: Maja Re: I widzicie pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 02:23
                O a skąd ty o tym wiesz?? Towarzyszyłas im u ginekologa-położnika w gabinecie??
                Może pod stołem siedziałąś?:)
                Jeśli lekarz ma najmniejsze podejrzenia że ciąża może być zagrożona wysyła na
                zwolnienie, ale to dotyczy głównie 1 trymestru ciązy. Potem już poronienia sa
                bardzo rzadkie. Także można pracować do końca, ewentualnie 8 miesiąca - potem
                kobiecie jest już dosyć ciężko i ma zbyt dużo dolegliwości. Ale to też
                indywidualna sprawa.
                Mnie tylko dziwiw CZEMU takiego problemu nie ma w innych krajach? Tylko w tym
                ciemnogrodzie wiecznie coś jest nie tak? Czemu gdzies indziej szanuje się prawa
                kobiet i ich prawo do bycia matką i pracownikiem a tutaj nie?
                • conejito13 w innych krajach 30.07.07, 11:57
                  Mnie tylko dziwiw CZEMU takiego problemu nie ma w innych krajach? Tylko w tym
                  ciemnogrodzie wiecznie coś jest nie tak? Czemu gdzies indziej szanuje się prawa
                  kobiet i ich prawo do bycia matką i pracownikiem a tutaj nie?


                  odpowiadajac na pytanie, jak jest w innych krajach i dlaczego tego
                  problemu 'nie ma'. problem jest. a prawo rozwiazuje go naprawde..po prawemu;)
                  hiszpania. kobieta w ciazy na zwolnieniu przez pierwszych zdaje sie 30.sci dni
                  otrzymuje nie wiecej niz 60% pensji. pozniej przechodzi do 75% i dochodzi do
                  90.sciu (lub cos kolo tego). w zaleznosci jeszcze od zwiazkow zawodowych moze
                  miec jakies do tego dodatki. niewielkie dodam. po zwolnienie nalezy isc CO
                  TYDZIEN i stawic sie u lekarza. nie ma wiec mowy o wyjazdach zagranicznych w
                  czasie rzekomego zlego samopoczucia w ciazy. zadnych zwolnien na dzieci nie ma
                  tutaj, wiec rowniez odpada 'kombinowanie' w tym zakresie. moze wlasnie dlatego
                  pracodawcy nie boja sie zatrudniac kobiet (ogolnie, niekoniecznie bedacych juz
                  w ciazy)... wiedza, ze nawet jesli kobieta bylaby na zwolnieniu, nie bedzie to
                  trwalo wiecznie a zadna nie pojdzie na nie wiedzac, ze dostanie jakies marne
                  grosze.
                  ostatnio mialam wlasnie ten problem, bo moj synek (3 msce) byl w szpitalu przez
                  tydzien, a ja musialam wziac dni wakacyjne, bo nie ma tutaj czegos takiego jak
                  zwolnienie na dziecko. coz... takie prawo;) czy sluszne? no, odpowiedzcie sobie
                  sami na to pytanie.
            • Gość: majkel Re: I widzicie pracodawcy IP: 195.188.191.* 10.10.08, 18:27
              przyjmij sobie do wiadomosci, ze ciaza to stan fizjologiczny
              odmienny
              > od normalnego i mozna sie w nim czuc naprawde fatalnie, nawet
              jesli ciaza nie
              > jest zagrozona.

              dziwne
              pracuje za granica w mojej firmie juz bylo wiele kobiet w ciazy i co
              sie okazuje , zazwyczaj pracuja do 8 miesiaca lub 8,5 miesiaca
              sytuacji zwolnienia od 3miesiaca nie bylo

              masz jakies wytlumaczenie na to ????

              mysle ze to jakies cuda , albo typowa matka polka jaks taka
              chorowita jest
              • Gość: lipa Re: I widzicie pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 08:31
                Może w kraju w którym pracujesz jest lepsza opieka medyczna, lepiej
                zorganizowany transport publiczny, lepsza kultura
                pracy?
          • Gość: Maja Re: I widzicie pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 17:06
            To są obiegowe komunały, kobieta moze wcale nie być w ciązy a chodzić na lewe
            zwolnienia i się obijać. Facet też może nie być w ciązy a kraść, oszukiwac
            pracodawcę i spędzac całe dnie np.. na forum :)) Zamiast w robocie.
            Śmiech na sali. To może w ogóle niech nikt nikogo nie zatrudnia.
            • pompompom Re: I widzicie pracodawcy 27.07.07, 19:13
              Tu akurat rozważamy kwestię kobiet w ciąży i tego czy uczciwie postępują biorąc
              m. in. lewe zwolnienia. Oczywiście, że ciąża nie równa się nieuczciwość, to
              niedorzeczne. Napisałam tylko, że te nieuczciwe jakoś tak nieszczególnie
              wpływają na wizerunke pozostałych kobiet w ciąży. Jak najbardziej uczciwych.
              • Gość: Maja Re: I widzicie pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 02:17
                A nieuczciwi pracodawcy negatywnie wpływają na szczerośc kobiet w ciązy. Gdyby
                nie były zwalniane nie zatajały by ciązy bo nie byłoby takiej potrzeby.
                • pompompom Re: I widzicie pracodawcy 30.07.07, 16:39
                  Tak wina leży pewnie po srodku. Są takie, które chodzą do pracy i ciąża staje
                  się świetnym pretekstem do zrobienia sobie wolnego bez utraty dochodów, a są
                  takie które pracują, a nie chodzą do pracy i jeśli tylko przebieg ciąży na to
                  pozwala to normalnie pracują. Bywa, że dla takich kobiet przymusowe leżenie w
                  łóżku, bo ciąża zagrożona jest najbardziej nie lubianym zajęciem.
                  Pracodawcy mają oczy i widzą kto olewa, a kto serio traktuje obowiązki i nie
                  chodzi o pracę ponad siły 24/24 do samego porodu.
                  Rzecz jasna są i tacy pracodawcy, którzy nie potrafiają docenić dobrego
                  pracownika i po powrocie z macierzyńskiego taka pani musi szukać innego
                  zajęcia. Tych jednak stawiam na równi z paniami na fałszywych L4.
                  I nie zapominaj, że na lewe zwolnienia (jeśli mowa o kobietach w ciąży i zaraz
                  po urodzeniu dziecka) chodzą te, które mogą, dobrze zarabiają, mają dobrze
                  zarabiajcych mężów lub bogatych rodziców i ogólną niechęc do pracy. Słabo
                  zarabiające nie za bardzo mogą sobie na to pozwolić. liczą się z kazdym
                  groszem. Podkreślam na lewe zwolnienia , a nie w ogóle na zwolnienia, które
                  jest wymuszone sytuacją, złym stanem zdrowia kobiety lub dziecka.

                  A sennym to może byc kazdy nie koniecznie bedąc w ciąży.
                  • delfina77 Re: I widzicie pracodawcy 31.07.07, 17:17
                    Te co slabo zarabiaja tez chodza na lewe zwolnienia w ciazy gdyz sa one 100% platne
      • Gość: dada studia kosmetyczne???:)) IP: 81.19.200.* 27.07.07, 13:59
        chyba studium...

        no a w szukaniu pracy.. powodzenia..nikt nie chce placic za matke na
        macierzynskim...ktora nie przepracowala nawet roku.
        • baba.w.ciazy Re: studia kosmetyczne???:)) 27.07.07, 15:44
          Dokładnie 5 letnie studia kosmetologiczne, które nota bene nie mają nic
          wspólnego ze wspominanym studium. Skończyłam kierunek produktów chemii
          kosmetycznej.
          Mam męza, który dobrze zarabia i ja nie muszę pracować. Ale to, że CHCĘ nikogo
          nie przekonuje.
          Utarło sie niestety w naszym kraju, że cieżarna siedzi na L4 i zbija bąki w
          domu.
          • binkaa Re: studia kosmetyczne???:)) 27.07.07, 18:28
            no
            ale żeby miec L4 trzeba byc pracownikiem :)
          • Gość: nadzieja Re: studia kosmetyczne???:)) IP: *.tkdami.net 28.07.07, 10:46
            Pierwsze słyszę, żeby w domu zbijało się bąki! Chyba wtedy jak się ma dwie
            Consuele do pomocy.
          • mujer82 Re: studia kosmetyczne???:)) 13.05.09, 16:33
            baba.w.ciazy napisała:

            > Dokładnie 5 letnie studia kosmetologiczne, które nota bene nie mają nic
            > wspólnego ze wspominanym studium. Skończyłam kierunek produktów chemii
            > kosmetycznej.
            > Mam męza, który dobrze zarabia i ja nie muszę pracować. Ale to, że CHCĘ nikogo
            > nie przekonuje.
            > Utarło sie niestety w naszym kraju, że cieżarna siedzi na L4 i zbija bąki w
            > domu.
            Skoro tak to narazie odpuść sobie szukanie pracy i urodź(zawsze możesz rozpuścić
            wici prze męża-niech mówi często ludziom, z którymi ma kontakt,że żona szuka
            pracy i jakie ma kwalifikacje. Może ktoś się zainteresuje).I zacznij szukać po
            porodzie.Noża na gardle nie masz a prawa nie zmienisz-albo własna firma albo
            szukanie pracy już po porodzie.Wtedy pracodawcy będą cię traktować inaczej.
      • mama_zulika Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 17:36
        Nie jest dla mnie zaskoczeniem, ze pracodawca nie chce zatrudnic kobiety w
        ciazy. Takie sa polskie realia. Ja przed ciaza pracowalam w firmie 4 lata. W
        ciazy poszlam na zwolnienie jakis miesiac przed rozwiazaniem. Od 3 miesiaca
        ciazy nosilam w torebce zastrzyki na podtrzymanie ciazy i raz dziennie byla mi
        aplikowana dawka tego specyfiku, zeby nie bylo poronienia. A ja pracowalam, bo
        traktowalam moja prace bardzo serio (swoja droga teraz wiem, ze glupia
        niezmiernie bylam, bo ryzykowalam swoim zdrowiem, zyciem dziecka, a i tak nikt
        tego nie docenil). Zaraz po macierzynskim wrocilam do pracy. Dostalam rade, aby
        zlozyc szybciutko wniosek o urlop wychowawczy, bo lada dzien bedzie
        wypowiedzenie. Rece mi opady. I szczeka tez. Nie zlozylam tego wniosku. Poszlam
        na urlop wypoczynkowy, bo nawet go nie wykorzystalam po macierzynskim, jak to
        jest w zwyczaju. Kilka dni pozniej poprosil mnie na rozmowe jeden z czlonkow
        zarzadu mojej firmy, zapytal czy jestem na zwolnieniu. Ja na to, ze na urlopie
        wypoczynkowym. Wtedy on zaproponowal mi przejscie do innej, "siostrzanej"
        spolki, w ktorej zarzadzie zasiadal. Jego propozycje przyjelam z radoscia. Tylko
        do dzisiaj nie wiem, dlaczego nie moglam wrocic do mojej poprzedniej pracy.
        Czyzby uprzedzenia?
        • pompompom Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 19:08
          A w Twoim przypadku to trochę przegięłaś z tym chodzeniem do pracy. Ciąża
          zagrożona to zagrożona i tu nie dyskutujemy.
        • Gość: patrucja Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.chello.pl 29.08.07, 14:28
          nie mozna oceniac innych na wlasnym przykladzie.kazdy organizm jest
          inny,siedzac w domu i nic nie robiac mozna miec zagrozona ciaze!moja
          szwagierka wlasnie tak miala!jesli kobieta czuje sie dobrze i ma
          sile to czemu by nie dac jej szansy?jej odpowiedzialnosc,jej zycie!
      • binkaa Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 27.07.07, 18:22
        szczerze mówiąc ja jako pracodawca tez bym sie lekko zdziwiła jakby ciężarna
        przyszła sie zatrudnić w takim stanie
        • Gość: ipp Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.aster.pl 28.07.07, 13:30
          krótko po zmianie pracy okazało się, że jestem w ciąży. w zamian za zaufanie,
          jakim obdarzyła mnie firma, pracowałam prawie do końca i to po 10-12 godzin, na
          zwolnienie poszłam tydzień przed porodem. do pracy chcę wrócić zaraz po
          urodzeniu dziecka, bez wykorzystania zaległego urlopu wypoczynkowego. to
          przykład na to, że jeżeli obie strony zachowują się odpowiedzialnie i poważnie,
          ciąża nie jest aż takim wikelkim problemem. a dobrze potraktowany pracownik
          zrewanżuje sie pracodawcy lojalnością i będzie z niego pożytek na długie lata.
          • kiniox Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 28.07.07, 17:38
            Mojej przyjaciółce wody odeszły w pracy. O taką pracownicę szanownym
            pracodawcom chodzi? Pewnie tak. Pewnie w ogóle najlepiej sprawdziłby się
            cyborg. Nie choruje, nie je, nie śpi, nie miewa dzieci, nie plotkuje, nie
            zaśpi, nie utknie w niespodziewanym korku, nie prosi o podwyżkę, nie miewa
            okresu (a wiadomo przecież, że przed okresem kobiety są niepoczytalne). Trudno
            się pracodawcy dziwić. Żony ze Stepford się kłaniają. Ale w takim razie nie
            należy się także dziwić, że kobiety, którym strzeliło do pustej głowy, żeby
            mieć dziecko (niezrozumiała fanaberia!), tak samo traktują pracodawcę, jak same
            są traktowane.
      • Gość: kipika Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 18:05
        Hej,
        Ja też szukałam pracy będąc w ciązy - poprzednią prace zostawiłam , licząc, że
        dostane sie na studia doktoranckie, a tu okazało się, że wielki guzik i do tego
        jestem w ciąży. Nie załamałam się i zaczęłam szybciutko szukać pracy (
        kwalifikacje miałam dobre - ostatnie 2 lata na stanowisku kierowniczym), też
        biłam się z myślami, czy się przyznac do ciązy, czy nie, ale zdecydowałam, że
        przyznając się do ciąży - nie będe miała szans na znalezienie jakiejkolwiek
        przyzwoicie płatnej pracy. Prace znalazłam szybko, po 1,5 mca przyznałam się
        szefowi, że jestem w ciązy - i co? Awantury nie było - ale przez całą ciążę nie
        wzięłam ani jednego dnia wolnego, czułam się dobrze i wiem, że potrafiono to
        docenić. W piątek jeszcze siedziałam w pracy i pisałam raportu, a w sobote
        pojechalismy z mężem na porodówkę. Teraz jestem na urlopie macierzyńskim i
        czekam, co się zdarzy po powrocie - umowe mam na czas określony i też nie wiem
        czego można się spodziewać, jedno wiem - na pewno na macierzyński pójdzie mąż, a
        ja...jesli nie przedłużą mi umowy...,mysle,m ze szybko znajde kolejną prace -
        trak ciężko jak ze znalezieniem pracy w ciąży na pewno nie będzie.
        Jeżeli twój partner pracuje i tak właściwie nie zależy Ci na pracy , to możesz
        się przyznawać do ciązy, jednak jeżeli musisz pracować, to nie przyznawaj się,
        ale staraj się, aby nikt w firmie twojej ciązy nie odcuł. Powodzenia.
        • Gość: Delfina Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.zaodrze.punkt.pl 28.07.07, 20:26
          Maz moze isc na macierzynski po 14 tygodniach, pierwsze 14 tygodni MUSISZ
          wykorzystac ty - takie sa chyba w chwili obecnej przepisy
      • hieroglif1 Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 29.07.07, 13:35
        oczywiscie, że ma szansę, zarówno na urlop macierzyński jak i na podjecie
        zatrudnienia, powiedz mezowi, żeby nie pisał na forum jakbyś to była ty :).
        Nie ma siły na męza wtracajacego się do wszytskiego i wrzucajacego swoje tam,
        gdzie go w ogóle nie powinno byc, pewnie nie ma.
        • Gość: pracodawca Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.07, 22:16
          Najlepiej zatrudnić się u kogoś będąc w ciąży. Jeżeli w tej chwili będąc w
          ciąży rozpoczniesz działalność gospodarczą i będziesz opłacać składkę na
          ubezpieczenie chorobowe, to jakiekolwiek świadczenie otrzymasz dopiero po 180
          dniach opłacania składek pod warunkiem, że nie spóżnisz się z terminem zapłaty.
          Z tego wynika, że z L4 przed rozwiązaniem raczej nie skorzystasz nawet jeśli
          twoja ciąża będzie zagrożona. Ale składki ZUS musisz płacić, czy zarabiasz czy
          siedzisz w domu z tą zagrożoną ciążą. A co jak jesteś pracodawcą w ciąży
          zatrudniającą pracowników? Wywalasz wszystkich na bruk?
      • Gość: Ma Re: Jestem w ciąży - szukam pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 11:31
        zatrudniłam kiedyś dziewczynę w 5 m-cu. Na dodatek urodziła na przełomie 8 i 9
        m-ca. W związku z tym miałam kontrolę z ZUSu w sprawie tego, czy owej Pani na
        pewno należy się zasiłek macierzyński. Nosiłam do ZUS faksy z jej podpisami i
        wyciąg z korespondencji mejlowej, żeby udowodnić, że naprawdę pracowała. Nie
        mówiąc o takich drobiazgach jak listy płac i sprawdzanie, czy mam kopie
        legitymacji studenckich wszystkich studentów, którzy u mnie pracowali. Musiałam
        opisywać, czym zajmuje się moja firma (a nasz język zawodowy jest dość
        hermetyczny, więc było trudno) czym zajmowała się ciężarna, i dlaczego tak dużo
        jej płacę (dziewczyna po SGHu, dwa dyplomu mgr, 3 języki obce, a pensja na
        poziomie średniej krajowej). Woziłam się z tym prawie miesiąc. Na szczęście mój
        brat miał koleżankę w inspektoracie, która kolegowała się z moją kontrolerką.
        Więc przynajmniej miło mnie traktowano i wierzono na słowo.
        Moja pracownica dostała pierwszy zasiłek 2,5 m-ca po urodzeniu dziecka.
        Powiem tak: dziś postąpiłabym tak samo - też bym ją zatrudniła. Dla zasady. Bo
        nie lubię jak organy państwa chcą nas zrobić w trąbę. Ale pomyślcie o tych,
        którzy nie mają czasu/nerwów/silnych zasad.
      • vivian.darkbloom postaw się w sytuacji pracodawcy! 31.07.07, 14:43
        łatwo potępiać pracodawców i kryzczeć o dyskrymiancji, ale wczujcie się w ich
        sytuację - ja będąc pracodawcą nie zatrudniłabym kobiety, która jest już ciąży.
        Przecież zapoznanie się z firmą, wdrożenie w pracę etc. wymaga trochę czasu, a
        kobieta, która jest już w ciąży popracuje najwyżej kilka miesięcy i pójdzie na
        urlop... Nie oszukujmy się - każda ciąża pracowniczki, długa choroba pracownika
        etc. to jakieś starty dla pracodawcy, zwłaszcza w małych firmach.
        • alba.alba Re: postaw się w sytuacji pracodawcy! 31.07.07, 16:40
          Ludzie, myślcie realnie. Autorka wątku pisze, że skończyła "studia kosmetyczne". Z tego co wiem, to porządne 5-letnie studia o
          kierunku kosmetologia wprowadzono dopiero od niedawna, więc na pewno nie takie autorka wątku skończyła. Ona skończyła jakieś s t u
          d i u m kosmetyczne, 2-letnie. Czyli magistrem nie jest.

          A jak to się ma do tematu - jeżeli u nas w kraju jest pełno takich kobiet, które mają skończone jakieś studium 2-letnie, a jest
          nawet pełno kobiet szukających pracy, które skończyły porządne studia 5-letnie i pracy nie mogą znaleźć, to dlaczego pracodawca
          miałby zatrudniać akurat tą w ciąży? To jego swobodny wybór, kogo zatrudni.

          Według mnie na zatrudnienie w ciąży może liczyć tylko kobieta wyróżniająca się jakimiś szczególnymi kwalifikacjami, których inne
          kobiety (nie-ciężarne) nie mają, np. doktorat, studia zagraniczne, bogate doświadczenie zawodowe. Wtedy owa ciężarna ma jakąś
          kartę przetargową - mówi: mam kwalifikacje, których inne kandydatki nie posiadają, dlatego pracodawcy się opłaca ją zatrudnić mimo
          że jest ciężarna.

          A autorka wątku - skończyła "aż" jakieś prywatne studium kosmetyczne i ma roszczenia - zatrudnijcie mnie bo jestem w ciąży!
          • kiniox Re: postaw się w sytuacji pracodawcy! 31.07.07, 17:02
            Przeczytaj najpierw, co pisze autorka wątku. Skończyła pięcioletnie studia. A
            teraz przeproś i odszczekaj. Potem wypowiedz się co do meritum.
            • alba.alba Re: postaw się w sytuacji pracodawcy! 31.07.07, 17:41
              Nigdzie nie pisze, że 5-letnie. Takie studia kosmetyczne zostały wprowadzone najdalej 2-3 lata temu, więc autorka wątku nie mogła ich skończyć. Za to 2-letnie szkoły powstawały od dawna jak grzyby po deszczu, produkując bezrobotnych.
              • kiniox Re: postaw się w sytuacji pracodawcy! 31.07.07, 17:45
                Widzę, że trzeba za rękę poprowadzić. Oto cytat z autorki wątku:
                "Dokładnie 5 letnie studia kosmetologiczne, które nota bene nie mają nic
                wspólnego ze wspominanym studium. Skończyłam kierunek produktów chemii
                kosmetycznej."
                • alba.alba Re: postaw się w sytuacji pracodawcy! 31.07.07, 18:14
                  Nie tylko ja twierdzę, że to studium, a nie studia - "dada" też. Kosmetologię wprowadzono na akademiach medycznych niedawno. A to o czym mówi autorka wątku, to według mnie studia o kierunku "chemia" lub "technologia chemiczna" (na uniwersytecie lub politechnice), która może miała jakąś tam specjalizację związaną z produktami kosmetycznymi, ale na pewno nazwa tego kierunku nie brzmiała "kosmetologia", bo to wprowadzono od niedawna.

                  Ale mniejsza o to. Nawet gdy przyjmiemy, że autorka ma dyplom magistra to i tak takich osób jest pełno. Pracodawca może sobie wybierać: do wyboru do koloru, dlaczego więc miałby zatrudnić kandydatkę w ciąży, jeżeli nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym spośród innych?
                  • kiniox Re: postaw się w sytuacji pracodawcy! 31.07.07, 19:22
                    Dobrze, załóżmy zatem, że autorka skończyła studia licencjackie na kierunku
                    pokrewnym i uzupełniła je o kosmetologię magisterską w ciągu ostatnich 2-3 lat.
                    Np. na Politechnice Warszawskiej. Nawet jeśli tak było, to Twoja wypowiedź -
                    cytuję: "A autorka wątku - skończyła "aż" jakieś prywatne studium kosmetyczne i
                    ma roszczenia - zatrudnijcie mnie bo jestem w ciąży!" jest co najmniej dwojako
                    nieuprawniona. Po pierwsze mogła to być normalna państwowa uczelnia, a nie
                    Szkoła Wyższa Robienia Ludziom Wody z Mózgu. Po drugie, autorka nigdzie nie
                    napisała "zatrudnijcie mnie BO jestem w ciąży". Napisała za to "zatrudnijcie
                    mnie MIMO, że jestem w ciąży", a to jest jednak różnica. Zwłaszcza, jeśli do
                    komentowania jej wypowiedzi używa się sformułowania "roszczenia".
                    • alba.alba Re: postaw się w sytuacji pracodawcy! 31.07.07, 20:04
                      Użyłam stwierdzenia "Zatrudnijcie mnie, Bo jestem w ciąży" dlatego, że to bardziej pasuje do powszechnie wszystkim znanej sytuacji na rynku pracy, gdzie bezrobocie jest wielkie. Na jednego pracodawcę przypada kilkanaście lub kilkadziesiąt chętnych, a autorka ma jawne/ukryte pretensje, że nie zatrudniają właśnie jej.

                      Jeżeli miałaby jakąś kartę przetargową w postaci jakiś szczególnych kwalifikacji (np. doktorat, studia zagraniczne, bogate doświadczenie zawodowe), których nie posiadają inne kandydatki do pracy, to można by użyć stwierdzenia "Zatrudnijcie mnie, MIMO że jestem w ciąży".

                      Albo gdyby bezrobocie wynosiło mniej niż 5% i pracodawca wolałby mieć wakat na stanowisku niż zatrudnić ciężarną to można by użyć stwierdzenia "Zatrudnijcie mnie, MIMO iż jestem w ciąży".
                    • alba.alba Re: postaw się w sytuacji pracodawcy! 31.07.07, 20:37
                      Jeszcze coś dodam - jeżeli tyle kobiet u nas w kraju ma problem z powrotem do pracy z powodu ciąży, w której przepracowały wiele lat, to czy jest miejsce na zdziwienie, że jakaś kobieta w ciąży szuka pracy i nikt jej nie chce zatrudnić?
                  • annajustyna Re: postaw się w sytuacji pracodawcy! 31.07.07, 20:12
                    Dziewczyno, opamietaj sie. Sa stanowiska na ktore w ogole nie potrzeba
                    studiow...Wiec przestac sie ekscytowac magisterka...
      • stormy1 Re: Jestem w ciąży - szukam pracy 31.07.07, 20:46
        no tak, to moze troche niesprawiedliwe, ale mozna pod pewnymi wzgledami
        zrozumiec takiego pracodawce
        • Gość: mama Najlepiej wszystko poświęcić w imię lojalności IP: *.aster.pl 01.08.07, 13:37
          Najlepiej poświęcić wszystko w imię lojalności dla pracodawcy, a po paru latach
          stwierdzić, że się nie zna własnego dziecka i że jego wychowaniem i
          zaspokajaniem potrzeb zajmują się inni, obcy ludzie. Tak chciałby pracodawca -
          mieć osobę dyspozycyjną, bez zobowiązań. Dotyczy to wszystkich - oprócz żony
          pracodawcy. pozdrawiam
          • arieska Re: Najlepiej wszystko poświęcić w imię lojalnośc 16.08.07, 15:29
            Gość portalu: mama napisał(a):

            > Najlepiej poświęcić wszystko w imię lojalności dla pracodawcy, a
            po paru latach
            >
            > stwierdzić, że się nie zna własnego dziecka i że jego wychowaniem
            i
            > zaspokajaniem potrzeb zajmują się inni, obcy ludzie. Tak chciałby
            pracodawca -
            > mieć osobę dyspozycyjną, bez zobowiązań. Dotyczy to wszystkich -
            oprócz żony
            > pracodawcy. pozdrawiam

            No przykro mi-przy takim "czarno-białym" podejsciu to albo praca
            albo siedzenie w domu z dzieckiem i placz,ze sie nie ma swoich
            pieniedzy. Wiekszosc kobiet jednak udanie to laczy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka