0tdr0
25.07.07, 08:39
Spotkalem sie jakis czas temu z sytuacja, ze zamiast zatrudniac pracownika do
spraw administracyjnych i rekrutacyjnych- agencja przyjmuje ludzi na darmowe
pseudo-pratyki (bez zadnej umowy z uczelnia/szkola) albo na darmowy staz
(ktory takze jest niezgodny z prawem pracy). Rekrutujacy tlumaczyl, ze jest to
umowa zlecenie na zero zlotych i w ten sposob omijaja prawo pracy.
Tego typu sytuacje zdarzaja sie w Adecco, Trenkwalderze, Manpower.
Czy w Randstad tez?
Jak Pan specjalista sie do tego ustosunkowuje i jak rzeczywiscie wyglada
kwestia takiej rekrutacji i sposobu "zatrudnienia" w swietle polskiego prawa?
Dlaczego agencje notorycznie postepujac w ten sposob radykalnie pogarszaja
standardy swoich uslug? Czy chodzi tylko o oszczednosci?