Gość: paveua IP: *.acn.waw.pl 10.12.01, 05:07 Helou! Za 20 minut wychodzę do pracy (patrz na godzinę wysłania postu) - pracuję w audycie w Warszawie... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kto Re: Praca w audycie - wrażenia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.01, 09:35 Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba_Wr Re: Praca w audycie - wrażenia IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 11.12.01, 10:25 Gość portalu: paveua napisał(a): > Helou! > Za 20 minut wychodzę do pracy (patrz na godzinę wysłania postu) - pracuję w > audycie w Warszawie... > > pozdr skąd dojeżdżasz? Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_1970 Re: Praca w audycie - wrażenia 11.12.01, 10:27 Chyba naprawde lubisz wstawac wczesnie (wlasciwie to w srodku nocy) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Praca w audycie - wrażenia IP: 212.160.138.* 11.12.01, 16:04 Ja o 5:15 wstawalem aby dojezdzac do szkoly sredniej. Jechalem rowerem na pociag i pozniej mialem przesiadke. Ze stacji odbieral minie szkolny autobus. Na studiach wstawalem o 4:00 aby popracowac przy odgarnianiu sniegu, a pozniej byly zajecia ... . Traz wstaje o 7:00 ale tylko dlatego ze mam b. dobre polaczenie, kolega ktory siedzi obok wstaje o 5:30. Nie narzekaj, tylko ciesz sie ze masz dobrze platna prace. Zawsze mozesz sie zwolnic, znam wielu takich co sie chetnie zamienia. Podaj tylko namiary. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_1970 Re: Praca w audycie - wrażenia - do Tomasza 11.12.01, 16:21 Gość portalu: Tomasz napisał(a): > Ja o 5:15 wstawalem aby dojezdzac do szkoly sredniej. Jechalem rowerem na > pociag i pozniej mialem przesiadke. Ze stacji odbieral minie szkolny autobus. > Na studiach wstawalem o 4:00 aby popracowac przy odgarnianiu sniegu, a pozniej > byly zajecia ... . Traz wstaje o 7:00 ale tylko dlatego ze mam b. dobre > polaczenie, kolega ktory siedzi obok wstaje o 5:30. Nie narzekaj, tylko ciesz > sie ze masz dobrze platna prace. Zawsze mozesz sie zwolnic, znam wielu takich > co sie chetnie zamienia. Podaj tylko namiary. Mistrzu, zwolnij z tym moralizatorskim tonem. Ok, doceniam ludzi, ktorz potfafia wczesnie zaczac dzien, ma on wtedy inny urok. Ale nie karc mnie na Boga, za to tylko, ze moge sie przechrapac o godzinke dluzej niz Ty. Ja Tobie pracy, a tym bardziej miejsca zamieszkania nie wybieralem. A propos, ja na studiach tez pracowalem, moze nie od 4.00 ( ale czasami do 4.00), jako programista, po za tym, obecnie 3/4 ludzi pracuje na studiach, wiec czy to az taki powod do chwaly ??? Niemniej jednak, pozdrawiam serdecznie wszystkich wczesnie wstajacych (bo daja oni sobie i losowi szanse, wiecej przezyc aktywnie, wiecej doznac, no i takie tam ...) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karlin a propos dojazdow IP: *.telecom.sk 11.12.01, 22:15 czytalem kiedys o gosciu, ktory dojezdzal do pracy w londynie z jakiejs wyspy u wybrzezy kornwalii.Wstawal o jakiejs dzikiej porze, i jechal tak; samochodem do portu promem pociagiem do londynu metrem autobusem i podobno byl zadowolony! Odpowiedz Link Zgłoś
tomek_1970 Re: a propos dojazdow 12.12.01, 09:31 no i o to chodzi, wstajesz pozno --> tos kiep, wstajesz normalnie -->OK, wczesnie rano --> bo tego wymaga to i owo, no ale wszyscy sa zadowoleni´... pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg1906 Re: a propos dojazdow IP: 195.116.219.* 03.01.02, 09:13 Gość portalu: karlin napisał(a): > czytalem kiedys o gosciu, ktory dojezdzal do pracy w londynie z jakiejs wyspy u > > wybrzezy kornwalii.Wstawal o jakiejs dzikiej porze, i jechal tak; > > samochodem do portu > promem > pociagiem do londynu > metrem > autobusem > > i podobno byl zadowolony! Nikt jednak nie przebije głównego bohatera w pierwszych odcinkach serialu "Zmiennicy" !! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: knockout Re: Praca w audycie - wrażenia IP: 19.170.210.* 12.12.01, 10:10 oj stary, czym sie przejmujesz? ja wstaje o 5.45, jade jakies 1h, zaczynam przed osma, wychodze ok. 18-19 i jest ok. Nikt Cie do tegonie zmusza, nie masz obowiazku pracy. Zawsze mozesz nie isc do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mu! Re: Praca w audycie - wrażenia IP: 194.78.73.* 21.12.01, 15:49 Gość portalu: knockout napisał(a): [] > ja wstaje o 5.45, jade jakies 1h, zaczynam przed osma, wychodze ok. 18-19 i > jest ok. Nikt Cie do tegonie zmusza, nie masz obowiazku pracy. Zawsze mozesz > nie isc do pracy. ee to niemozliwe, kto by wstal tak wczesnie? Ja wstaje o 8-8:30 i tak za wczesnie. Tez pracuje do 19-19:30. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aligator Re: Praca w audycie - wrażenia IP: *.monitorek.net.pl / 192.168.5.* 10.07.02, 15:43 siema. jestem ekonomistą, w przyszłym roku będę finansistą. Obecnie wstaję o 4:30 by dojechać do pracy w fabryce (fizycznej rzecz jasna0 i godzę się z tym botakie są realia dzisiekszego życia. Mało tego, pomimo, że pracowałem przez kilka lat po 12-16 godzin na dobę bo firma mnie potrzebowała to w nagrodę otrzymałem podwyżkę o 50% niższą niż pozostali. Tak wygląda wdzięczność w międzynarodowej firmie za mój trud i wkład. Ale co mi tam mam nadzieję, że kiedyś urwę się z tego bagna. Zarobki... w porywach do 1500 netto. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gero1 Re: Praca w audycie - wrażenia 10.07.02, 16:54 chcącemu nie dzieje się krzywda, jak mawiali starożytni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paveua Re: Praca w audycie - wrażenia IP: *.acn.waw.pl 16.12.01, 23:33 Helou znowu! Właśnie wróciłem z projektu, który rozpoczął ten wątek. A jutro o 6:30 wyjazd na następny ;-) Pozdrawiam wcześnie wstających studentów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polo Re: Praca w audycie - wrażenia IP: 1.1.1.* 03.01.02, 09:03 Gość portalu: paveua napisał(a): > Właśnie wróciłem z projektu, który rozpoczął ten wątek. A jutro o 6:30 wyjazd > na następny ;-) "wrocilem z projektu, ktory rozpoczal ten watek" Taaa napisane w pieknym stylu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paveua Re: Praca w audycie - wrażenia IP: *.cu.com.pl 03.01.02, 10:06 Gość portalu: Polo napisał(a): > Gość portalu: paveua napisał(a): > > > Właśnie wróciłem z projektu, który rozpoczął ten wątek. A jutro o 6:30 wyj > azd > > na następny ;-) > > "wrocilem z projektu, ktory rozpoczal ten watek" > Taaa napisane w pieknym stylu :-) > A gdzie noty za styl ;-) ??? Odpowiedz Link Zgłoś
dekris Re: Praca w audycie - wrażenia 04.01.02, 13:01 17.5 18.0 18.5 18.0 18.5 Odrzucajac dwie skrajne noty, wychodzi: 54.5 Ale musisz jeszcze podac dystans, to wyjdzie calosc Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BUKA E&Y - totalna kicha IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 13:16 Moja koleżanka pracuje E&Y - jest zdołowana natłokiem zajęć i godzinami pracy. Nie ma czasu aby się podrapać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: knockout Re: E&Y - totalna kicha IP: 136.8.159.* 04.01.02, 17:01 po raz kolejny mowie - jak sie nie podoba, czuje sie zle, obciazaona nadmiarem pracy, zle czuje sie psychicznie i fizycznie, to niech sie zwolni a nie narzeka. Nie robmy z siebie meczennikow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BUKA Re: E&Y - totalna kicha IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.02, 18:25 Łatwo powiedzieć koleś! Szczególnie w obecnej sytuacji na rynku.... Widac, że jesteś jednym z tych którzy dopiero w wieku ok 60 lat ocknął się, że poza pracą nic w zyciu nie osiągnęli, że nawet nie zauwazyłeś jak dziecko podrosło, jak żona się zestarzała i że życie przeleciało Ci przez palce. Ale w końcu każdy żyje jak chce. W końcu i kasa potrafi dać trochę radości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Knockout Re: E&Y - totalna kicha IP: *.gazeta.pl 08.02.02, 16:56 BUKA ale pierdoly piszesz, nie znasz mnie i oceniasz, w audycie Cie tego nauczyli? Tak sie sklada, ze mam 24 lata, wspaniala kobiete i dobra prace za granica. Po prostu nie lubie jak ludzie robia z siebie meczennikow i tyle. Pracuje bo lubie, siedze w biurze po 10-11 czasem wicej godzin i zasuwam, nie skarze sie na forach, ze sie przepracowuje, bo to lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
paveua Re: Praca w audycie - wrażenia 18.01.02, 04:14 Hej! Tym razem nie jest to audyt, ale porjekt budżetowy - dla mnie jeszcze wczoraj się nie skończyło - może jeszcze zdążę wyjść z pracy przed pierwszymi którzy przyjdą rano... pozdrowienia dla ...ech, zapomniałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x_mate Co to jest audyt? IP: 213.33.69.* 30.01.02, 19:23 Kurde, ja z budownictwa ... nie wiem co to "audyt" to sie nie moge wypowiedziec, ale my betonujemy tez o polnocy i pozniej - i zima czasem nie wadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanys Re: Co to jest audyt? IP: 192.168.2.* 30.01.02, 19:44 to cos takiego, ze siedzisz w biurze u klienta, wpisujesz cyferki w komputer, Twoj szef udaje, ze to rozumie, ty udajesz, ze sie rozwijasz. poza tym niezle Ci placa, delegacje, obiadki itp. Siedzisz w cieple, a wszyscy patrza na Ciebie z zachwytem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paveua Re: Co to jest audyt? IP: *.acn.waw.pl 30.01.02, 19:56 Tylko czasem trzeba wiedzieć jaką cyferkę i kiedy wpisać, a kiedy broń Boże nie wpisywać... A poza tym - wszystko się zgadza - najlepszy jest ten bałwochwalczy zachwyt ze strony zestresowanych groźnymi audytorami pań z biura... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin przesadzasz IP: *.btx.iveco.pl 18.11.02, 17:13 Gość portalu: paveua napisał(a): > Tylko czasem trzeba wiedzieć jaką cyferkę i kiedy wpisać, a kiedy broń Boże nie > > wpisywać... > A poza tym - wszystko się zgadza - najlepszy jest ten bałwochwalczy zachwyt ze > strony zestresowanych groźnymi audytorami pań z biura... Niczego nie sugeruje, sam pracowałem i w audycie i z audytorami, ale ani bałwochwalczego zachwytu nie doświadczyłem, ani nie okazywałem. Co do kompetencji audytorów [zwłaszcza z dawnego Andersena (teraz chyba E&Y)] to się czasem można nieźle pośmiać. Chociaż i w audycie czasemc zdarzają się ludzie kompetentni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paveua Re: przesadzasz IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.11.02, 19:50 > Niczego nie sugeruje, sam pracowałem i w audycie i z audytorami, ale ani > bałwochwalczego zachwytu nie doświadczyłem, ani nie okazywałem. Co do > kompetencji audytorów [zwłaszcza z dawnego Andersena (teraz chyba E&Y)] to się > czasem można nieźle pośmiać. Chociaż i w audycie czasemc zdarzają się ludzie > kompetentni. > Pozdrawiam :) Nie zaglądałem tu już strasznie długo. Na szczęście też mogę się pochwalić stwierdzeniem "pracowałem w audycie" z naciskiem na czas przeszły :) Udało się zakończyć tą jazdę i przejść do klienta, co jest jedną z ciekawszych perspektyw pracy w szeroko pojętym konsultingu. I już nie trzeba rano się zrywać w niedzielę, siedzieć do rana w pracy, ma się swoje biurko (model inny niż hotdesk), a i do bliźniego można się już uśmiechnąć ze szczerej chęci, a nie tylko z zawodowego przymusu. Nikt nie wysyła gdzieś na koniec świata itp. Szkółka była, to fakt. Mięsa armatniego jak na razie nie brakuje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlodek Re: Kolega jezdzi 110 km do pracy.... IP: 10.131.129.* 30.01.02, 19:57 Gość portalu: Hanys napisał(a): > to cos takiego, ze siedzisz w biurze u klienta, wpisujesz cyferki w komputer, > Twoj szef udaje, ze to rozumie, ty udajesz, ze sie rozwijasz. > > poza tym niezle Ci placa, delegacje, obiadki itp. Siedzisz w cieple, a wszyscy > patrza na Ciebie z zachwytem. > A ja mam kolege który ze swojego miasteczka dojeżdża do Oslo około 110 km codziennie ;-) i wcale nie narzeka... No ale norweskie pociagi to bajka... czysto, cicho i w ogole nie trzęsie więc może tak można.... poza tym 110 km jedzie się tylko 1h 20 min..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cent Re: Kolega jezdzi 110 km do pracy.... IP: 3.149.5.* 07.02.02, 16:51 > A ja mam kolege który ze swojego miasteczka dojeżdża do Oslo około 110 km codzi > ennie ;-) i wcale nie narzeka... No ale norweskie pociagi to bajka... czysto, c > icho i w ogole nie trzęsie więc może tak można.... poza tym 110 km jedzie się t > ylko 1h 20 min..... Ja dojeazdzam do pracy 96 km i znienawidzilem PKP jeszcze bardziej (bo tez nigdy ich nie lubilem)... Podroz pociagiem pospiesznym trwa 1,2 h a osobowym 1,4 h. O punktualnosci i brudzie nie wspomne. 80 % pasazerow pierwszej klasy to kolejarze a najczesciej robotnicy kolejowi, ktorzy dojezdzaja do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cpa2002@interia.pl A ja dojezdzam 80km do pracy i studiuje full time IP: *.z36-178-64.customer.algx.net 14.10.02, 22:17 Big deal! Ja dojezdzam godzine samochodem do pracy (miesiecznie okolo 3000 mil) i studiuje full time w tym samym czasie. O tym, ze w korkach stoi sie czasem 2 godz nawet nie wspomne.... Dobrze, ze chociaz weekendy sa wolne! Jezeli chodzi o Audyt.... sam nie wiem, to nie dla mnie (mimo, ze ze znalezieniem pracy w Big 4 nie mialbym problemu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: Co to jest audyt? IP: 10.132.129.* 31.01.02, 09:04 Gość portalu: x_mate napisał(a): > Kurde, ja z budownictwa ... nie wiem co to "audyt" to sie nie moge > wypowiedziec, ale my betonujemy tez o polnocy i pozniej - i zima czasem nie > wadzi. Jak by Ci to wytłumaczyć ? Jak by Ci jakiś fircyk przyszedł i sprawdzał, czy dobrze wlewasz beton, a potem opowiadał różne farmazony o normach i limitach, to audyt to jest ten czas od jego przyjścia do momentu wrzucenia go do betoniarki lub w formę :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: Praca w audycie - wrażenia 08.02.02, 21:32 Zawsze się może spróbować przenieść do taxów - zwykle mniej napięć (byle nie w PIT w sezonie) oraz robota zwykle na miejścu. Odpowiedz Link Zgłoś
klipinski Re: Praca w audycie - wrażenia 06.11.02, 19:49 Kochani, mam do Was prosbe. Orientujecie sie ile mozna dostac brutto miesiecznie w Big 4 w Warszawie? Oczywiscie jako poczatkujacy asystent. Odpowiedz Link Zgłoś