Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czym firmy kuszą pracowników?

    IP: *.wszib.poznan.pl 29.10.07, 12:16
    A kogo to interesuje - większość ludzi pracuje albo fizycznie albo w małych
    lub średnich firmach za nieduże pieniądze. Nie każdy mieszka w Warszawie lub
    innym dużym mieście i pracuje w biurze w wielkiej korporacji.
    Obserwuj wątek
      • stanley_fish Czym firmy kuszą pracowników? 29.10.07, 15:12
        Wszystkie opisane tu udogodnienia sprawiają, że praca staje się bardziej ludzka.
        Ze nie stawiamy już gigantycznego muru między pracą a życiem, żyjemy pracą - po
        części i w granicach rozsądku.
        Szkoda tylko, że to garść najlepszych w Polsce firm wprowadza te wszystkie
        nowiny w organizacji pracy. Reszta jest daleko w tyle.
      • raveness1 Re: Czym firmy kuszą pracowników? 29.10.07, 15:22
        Szkoda ze dla wiekszosci szefow takie podejscie do pracy to bajka
        nie z tego swiata. Za trudne do pojecia na ich skaleczone mozczki.
        Oni rozumieja tylko zyski, a zamiast rozmawiac szczekaja jak
        wsciekle psy.
      • Gość: Aśka Avon nie robi nic zeby zatrzymać pracownice IP: 212.76.37.* 29.10.07, 20:20
        Avon nie robi nic zeby zatrzymać pracownice! Podwyżek nie było tu od lat,
        atmosfera jest obozowa, a pracuje się za marne grosze. Firma tlumaczy ze sam
        fakt pracy w miedzynarodowej korporacji powinien wystarczyć za wynagrodzenie!
        Ludzie uciekają z Avonu stadami, a dyrekcja nie robi nic by ich
        zatrzymać.Zastanówcie się dobrze zanim zaczniecie prace w Avonie. Nieliczni
        którzy zaczeli tu pracowac uciekaja po kilku dniach!
        • raveness1 Re: Avon nie robi nic zeby zatrzymać pracownice 29.10.07, 20:32
          > Firma tlumaczy ze sam
          > fakt pracy w miedzynarodowej korporacji powinien wystarczyć za
          wynagrodzenie!

          He, he !! !
          Zabawne sa te nasze szefuncie. Mysle, ze proces dojrzewania ich
          intelektow zatrzymal sie gdzies na poziomie 10, 11-latka.
          • Gość: dobre Re: Avon nie robi nic zeby zatrzymać pracownice IP: *.chello.pl 29.10.07, 20:45
            hahaha, ostatnio niemal w kazdym ogloszeniu pod haslem "Oferujemy:"
            na pierwszym miejscu jest ta "praca w miedzynarodowej korporacji".
            zalosna zagrywka, bo co czlowiek bedzie z tego mial? jak to sie
            przekalda na konkrety? moze jakis pracodafffca nam to wytlumaczy
            • Gość: PracodaFFFca Re: Avon nie robi nic zeby zatrzymać pracownice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 11:43
              Może odpowiem przysłowiem"staropolskim":Wiesz po co są barany?Żeby
              je strzyc.
            • Gość: kleofas Re: Avon nie robi nic zeby zatrzymać pracownice IP: *.icpnet.pl 30.10.07, 20:24
              spokojnie zaraz wypowie się iberia.pl
        • Gość: danka Re: Avon nie robi nic zeby zatrzymać pracownice IP: *.icpnet.pl 30.10.07, 11:57
          Ja to zjawisko obserwuję też w innych dużych firmach, które, powiedzmy szczerze, mogłyby spokojnie więcej inwestować w obecnych pracowników. Jest to tym dziwniejsze, że potem takie firmy muszą wydać naprawdę duże pieniądze na znalezienie kogoś na miejsce pracownika, który odszedł - i temu nowemu często muszą oferować dwukrotnie wyższe wynagrodzenie, żeby go ściągnać. I super jest organizowanie Assesment Center na stanowisko, na którym potem płaci się jakieś śmieszne pieniądze - często taki pracownik zarobi w ciągu roku mniej, niż to AC kosztowało:)
          • Gość: Aggie Re: Avon nie robi nic zeby zatrzymać pracownice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 12:09
            To chyba powszechne, niestety, że jak pracownik odchodzi z powodu
            niewystarczającej pensji, na jego miejsce przyjmuje się kogoś innego i na
            starcie daje mu sie wyższą pensję niż poprzednikowi.
          • coolheaded Re: Avon nie robi nic zeby zatrzymać pracownice 30.10.07, 19:49
            Potwierdzam. Doświadczyłem tego na własnej skórze. Międzynarodowa korporacja,
            szukali pracownika do obsługi rozliczeń. Praca polegała generalnie na copy-paste
            opowiednich formułek praktycznie przez cały dzień.
            Mimo to zorganizowano 5-etapową rekrutację (weryfikacja aplikacji, rozmowa z HR,
            AC, teamleader i boss). Efekt tego był taki, że wydano mnóstwo pieniędzy na
            rekrutacje (która trwa praktycznie cały czas - rotacja), a pracownicy wymieniali
            się grupami co kilka miesięcy.

            Zresztą temat HR to inny wątek. Jak zbiorę obserwacje i przemyślenia, to puszczę
            to forum.
      • yavorius Zmusza Cię ktoś do czytania tego? 30.10.07, 12:29
        To nie marudź.
        • tom_aszek Re: Zmusza Cię ktoś do czytania tego? 30.10.07, 14:06
          yavorius napisał:

          > To nie marudź.

          Yavoriusie, jeśli Polak nie narzeka to umiera.
          Życzysz śmierci bliźniemu?!
          ;)
          • klonpvv Re: Zmusza Cię ktoś do czytania tego? 30.10.07, 18:03
            hehe =====
            no dobre podsumowanie
          • yavorius no racja :D /nt 02.11.07, 17:00

      • Gość: JA POpapraniec?! IP: *.icm.edu.pl 30.10.07, 12:44
        "Ja w ich wieku chciałem budować nowy świat. Chciałem pracować
        kilkanaście godzina na dobę i w ogóle nie przychodziło mi do głowy,
        żeby zainteresować się, co jest w kinie." :-/
      • michalparadowski Czym firmy kuszą pracowników? 30.10.07, 14:14
        A jak już mam własne: laptopa, komórkę i niezły samochód, to czym
        mnie skuszą?
        • Gość: Sonia Re: Czym firmy kuszą pracowników? IP: *.chello.pl 30.10.07, 15:02
          Dobrym słowem, dobrym słowem, bo przecież nie pensją...
        • Gość: petrk Re: Czym firmy kuszą pracowników? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 30.10.07, 20:20
          laską
        • michalparadowski Re: Czym firmy kuszą pracowników? 30.10.07, 20:39
          michalparadowski napisał:

          > A jak już mam własne: laptopa, komórkę i niezły samochód, to czym
          > mnie skuszą?

          O w mordę! Żaden kusiciel nie odpowiedział!
      • Gość: pracownik Ciekawe wnioski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 15:02
        <<Moda na ludzkie traktowanie pracowników przyszła do nas z Zachodu>>

        Jak pracownicy pojechali do Anglii a przed wyjazdem powiedzieli pracodawcom:
        pocałujcie nas w dooupeę i szukajcie innych murzynów do gnojenia
      • Gość: Elea Jeszcze się taki pracodawca nie narodził, co by... IP: *.chello.pl 30.10.07, 15:36
        ...pracownikowi dogodził. Pracowałem przez parę lat (i to w czasach
        największego kryzysu bezrobocia w Polsce) w firmie, która była
        cudownym połączeniem zachodniej korporacji z socjalistyczną
        mentalnością. Korporacyjność polegała na klepaniu po pupkach
        przedstawicieli tzw. managementu poprzez obdarowywanie ich
        komórkami, laptopami, samochodami służbowymi, których to "narzędzi
        pracy" używali głównie do załatwiania prywatnych spraw opieprzając
        się całymi dniami, podczas gdy tzw. plebs wykonywał podstawową i
        niezbędną robotę. Plebs zresztą też nie miał źle, poza tym, że miał
        status plebsu. Otóż, w czasach, gdy kolejki do pośredniaków
        wydłużały się w nieskończoność, w owej firmie istniały tzw. 13-te
        pensje (tu kłaniajmy się kochanej Polsce Ludowej), bony świąteczne
        po 500-600 złotych na łebka, częściowy zwrot nakładów za tzw.
        kulturę czyli szedł delikwent do kina, teatru, a firma to
        refundowała do wysokości kilkuset złotych. Była też bezpłatna opieka
        medyczna dla pracowników, premie świąteczne i kolacje wigilijne w
        ekskluzywnych lokalach. Akcja "urlop pod gruszą" też miała tu swoje
        wielkie powodzenie - można było wyrwać około 500 złotych rocznie,
        warunek - minimum 14-dniowy urlop i firma przelewała na konto
        odpowiednią kwotę. Co roku była podwyżka uwzględniająca inflację.
        Pracownicy z wyższej półki jeździli na zagraniczne szkolenia,
        fundowano im studia i naukę języków obcych w wybranych przez nich
        szkołach. W pewnym momencie cała firma miała naukę języka
        angielskiego za absolutną darmochę. Praca wyglądała tak - 8 godzin,
        w tym 0,5-1 godzina przerwy, panie robiły sobie wyskoki do fryzjera
        i na zakupy, nie było problemu z wzięciem 3-tygodniowego urlopu w
        terminie, który nam najbardziej odpowiadał. Ciągle ktoś miał
        urodziny, imieniny albo inną okazję, z której to stawiał wódkę,
        wino, ciasto i tak potrafiło zlecieć pół dnia. W okresie
        międzyświątecznym "u nasz w biurze" nic się nie działo. Część
        pracowników przedłużała sobie święta o udokumentowane (a kto był
        cwańszy - nieudokumentowane: bo kto sprawdzi, kto i kiedy był
        nieobecny, skoro księgowa co roku jeździła o tej porze w polskie
        góry albo zagranicę) urlopy. Inni przychodzili do pracy po to tylko,
        żeby poczytać sobie gazety (kupowaną na koszt firmy oczywiście)i
        napić się firmowej kawy albo herbaty. Był jeszcze fundusz
        reprezentacyjny, który naruszało się, żeby kupić wódkę i śledzia
        przed Wigilią albo szampana przed Sylwestrem. Obchodziło się
        Wielkanoc (tzw. jajeczko) i Ostatki (ktoś zawsze leciał po pączki,
        na które bynajmniej nie robiło się zrzuty z prywatnej mamony). To
        istny raj i skansen, nie ma chyba wielu takich firm. A mimo to,
        przez kilka lat pracy, prawie bez przerwy słyszałem narzekania na
        szefa, marne zarobki (sprzątaczka za pół etatu brała w 2000 r. około
        1500 złotych, więc można się domyślić, że pozostali startowali
        gdzieś od 3-4 tys. w górę na początek), brak ludzkiego traktowania
        pracowników, nadmiar pracy (a nikt nigdy nie siedział dłużej niż do
        17), uniemożliwianie rozwoju zawodowego i marazm. Z tym ostatnim się
        zgodzę, nadmiar szczęścia sprawił marazm, od którego tym
        wszystkim "pracoholikom i uciemiężonym" w du...ie się przewróciło.
        Trudno uwierzyć, że w czasach, kiedy ludzie bez sprzeciwu łapali w
        Warszawie pracę za 900-1000 złotych i nie narzekali, personel mojej
        eksfirmy ubolewał m.in. nad wzrostem cen paliw - jeżdżąc na paliwie
        służbowym...nie do pojęcia. Jedno, co powiem, zawsze bowiem
        powtarzałem i powtarzam - nic dwa razy się nie zdarza i takiego
        drugiego pracodawcy nie znajdę, choćbym szukał i 100 lat. A i tak
        cały czas słyszę, że pracownicy tej firmy są niezadowoleni ze swojej
        pracy siedząc w ciepełku ogrzewanych podłogowo sal konferencyjnych i
        gabinetów, surfując bez ograniczeń po Internecie i rozmawiając ze
        służbowych telefonów ze znajomymi z zagranicy...
        • Gość: Anonymous Re: Jeszcze się taki pracodawca nie narodził, co IP: 165.72.200.* 30.10.07, 16:28
          To proszę o namiary do tego pracodawcy - nie będę narzekał :-)
        • klonpvv Re: Jeszcze się taki pracodawca nie narodził, co 30.10.07, 18:19
          TO prawda, że znaleźć takich co narzekają nie jest problem. JAkoś w polsce nawet latwiej niż na zachodzie. Roczniki się zmieniają i ludzie się zmieniają. Nowi potrafią już dostrzec zmiany swojego życia na lepsze i nie marudza z byle powodu.
          A co do narzekania w TEJ firmie na to i owo, to jest jeszcze jedna sprawa. jAk masz za dużo czasu wolnego zawsze bedziesz na coś narzekał [vide szukał sobie zajęcia]. Utrzymywanie wysokiego stanu osobowego może się przydać podczas nawału pracy i gwarancji dla zleceniodawcy że zamówienie nigdy nie będzie realizowane dlużej niż jakiś tam czas. Taka firma więcej będzie kosztować, ale może też mieć renomę z tego powodu.
          Tutaj można mieć kontrowersyjną teorię dla szefa. Jeśli masz tymczasowo zbyt dużo ludzi,wyslij ich do domu - wg rotacji. Jesli prawo na to pozwala płać im minimalnie mniej za to, że są w domu i są tylko w pogotowiu [zależy jak prawdopodobne jest, że zostaną wezwani]. Nikt nie będzie siedział w pracy i szukał glupot do zrobnienia, a i nie bedzie przeszkadzał tym co jednak mogliby coś zrobić.
        • ameliawaw Re: Jeszcze się taki pracodawca nie narodził, co 10.03.08, 22:36
          Witaj, Ja tez pracowalam w takiej firmie 7 lat temu i znienilam bo
          bylo mi za dobrze, potem bardzo zalowalam,
      • Gość: wypalony Mnie kuszą 5000 zł miesięcznie do ręki ,ale .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 17:06
        Byle klatka w bloku kosztuje 300 000 zł , nowa Skoda Octavia 2.0
        TDi kosztuje prawie 100 000 zł (nie chcę jeździc szrotem z zachodu
        po Turku) ,podatki wysokie ,ceny paliw wysokie i jak tu życ na
        poziomie ? I to jest ten cud socjalistyczny stworzony przez
        SLD,PO,PiS i Solidarnośc ?
        • Gość: smieszny jestes Re: Mnie kuszą 5000 zł miesięcznie do ręki ,ale . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 17:21
          to nie politycy tworza gospodarke, to spoleczenstwo jest gospodarka.
          pomysl jakoby premier, prezydent czy poslowie mogli w cudowny sposob
          przeprowadzic bezbolesnie transformacje sypiacego sie ustroju
          centralnego planowania na wolny rynek i deregulacje jest typowym
          socjalistycznym belkotem!
          rzad i parlament moze co najwyzej ULATWIAC gospodarce czyli ludziom
          dzialanie:) moze ich nie zadreczac kolejnymi formalnosciami i to
          wszystko!
          plany gospodarcze to sa plany na 10 lat do przodu:) gospodarka
          bardzo wolno reaguje na kazdy dawany jej impuls.
          Jesli Tobie i reszcie narzekaczy nie podoba sie ze zaledwie 15 lat
          potrzebowalismy zeby sie podniesc z totalnego upadku to wspolczuje:)
          kazdy by chcial drugiej Brytanii czy Irlandii, ale nikt nie chce
          sluchac o tym, ze tam kiedys tez bywalo roznie i 10tki lat ludzie w
          tym krajach ciezko pracowali na swoj obecny dobrobyt!
        • Gość: ernesto_che Re: Mnie kuszą 5000 zł miesięcznie do ręki ,ale . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 01:49
          kup sobie Panie wypalony Octavie SKODE za te 100000 pln zamiast "szrotu z zachodu" !!! - zaprawde powiadam poki w Polsce bedą tak ogranicznie ludzi to nie bedzie tu dobrze :-) ...ale i tak tu zostaje!
      • Gość: Pracownik Orange Czym firmy kuszą pracowników? IP: *.cable.ubr09.croy.blueyonder.co.uk 30.10.07, 17:18
        A Orange (Centertel) jest na 11tym miejscu. Od konca. Max czas pracownika to 2
        lata. Potem jest "wypalony" nastepnie jest motywowany za pomoca Gazety,
        dokladnie na stronie (szukam pracy) i slowami przelozonego "zobacz ile ludzi
        szuka pracy. Ty tez mozesz, jak sie nie postarasz"
        • Gość: Geol Re: Czym firmy kuszą pracowników? IP: *.chello.pl 30.10.07, 17:25
          Mobbing to zwyczajne chamstwo, tyle że naukowo opisane. A taki
          przełożony, wymachujący gazetą albo kwitujący wszystko zdaniem "jak
          się nie podoba to wyp..." sam pewnie był ofiarą represji, a teraz
          musi sobie ulżyć.
      • magdalenazwisnia Czym firmy kuszą pracowników? 30.10.07, 20:50
        Mam nadzieję, że więcej firm będzie w ten sposób wodzić pracowników na
        pokuszenie, by dobrze się czuli w pracy.
        Zostawiłam mojego prezesa, który przez czas mojej obecności w firmie pokazywał,
        że nie jestem mu do niczego potrzebna, a w ogóle byłoby mu miło gdybym zostawała
        po godzinach - a wała, nawet za nie nie płacił.
        Trafiłam do firmy, gdzie szefowa widzi w pracownikach również członków rodziny,
        ojców czy mężów. A mój prezio - ech, dzwoni, bo przypomniał sobie jaka mu jestem
        w firmie potrzebna. A wała, za późno chłopie, za późno.
      • sokrates22 Czym firmy kuszą pracowników? 30.10.07, 22:54
        A to zależy- jeżeli murarz to godzin do oporu...,komórka swoja i
        porządanne prawo jazdy....:))))
        Menegment ma inaczej....-full wypas.....max,3/5 etatu,
        odpowiednie premie ,"wczasy".itd...:)
        Raasumując biedny ma zawsze p.......e i dlatego jest biedny...:)))

        PS>
        Każdego mi szkoda...
      • Gość: barnabiszon Mnie tam niczym nie kuszą! IP: *.aster.pl 31.10.07, 09:00
        Bo po 26 latach pracy biurowej zostałem bezrobotnym. Czyli człowiekiem nikomu
        nieprzydatnym, żerującym na podatnikach. Oczywiście nic nie umiem zrobić, jestem
        bez wykształcenia, a co najgorsze nie zamierzam emigrować. Natomiast POLSCY
        PRACODAWCY nie mają dla mnie żadnych propozycji pracy. A może bezrobotnych
        powyżej 45 roku życia poddawać eutanazji ??? Bo przecież nie są już do niczego
        przydatni!
      • Gość: ania Czym firma kusi mnie? IP: 78.149.131.* 31.10.07, 20:27
        pracuje dla globalnej firmy, w dziale IT, jako contractor. Przyznam ze sama
        placa bardzo mi odpowiada, a poza tym mozliwosc pracy z domu od czasu do czasu,
        lub rowniez krotsze godziny pracy, co pozwala mi na robienie moich kursow
        szkoleniowych poza praca. Rzeczy materialne jak telefon czy laptop brzmi okay,
        ale laptop uzywam tylko w pracy, telefonu nie mam i dobrze, bo wtedy jakoby
        czujesz sie zobowiazany odebrac telefon nawet poza swoimi godzinami pracy,
        bonusy kwartalne tez dobra rzecz ;-), pozdrawiam
      • kakaiola Re: Czym firmy kuszą pracowników? 05.11.07, 11:08
        Przeczytałam, ciekawy artykuł :)
        To znaczy że trzeba zmienić firmę ;)
      • Gość: gość Czym firmy kuszą pracowników? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 10:13
        Nie dajcie sie skusiC na pracE w firmie Video World, z obietnic
        pozostaje tylko cieżka nie zapłacona praca

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka