frant3 28.01.08, 08:51 Klient nasz pan. Dojmy go! -- frant.one.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sveni managerskie pierdy IP: *.ericsson.net 28.01.08, 09:58 dorabianie madrych teorii do tego, ze jeden macha lopata a pieciu innych patrzy z boku i doradza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebar i dlatego recesja jest potrzebna by IP: 213.164.91.* 28.01.08, 14:34 takich coachingow zmiatac z rynku jako drogich bajarzy-cwaniaków od wyciagania kasy za przerost formy nad trescia.... .. juz sami nie wiedza co wymyslec, jak szumnie nazwac kolejny bullshit wcisakny firmom :))) Wypie..lbym tych wszystkich cwaniakow idiotow od coachingow, consultingow... Lepiej ich skierowac do budowy autostrad zamiast pozwolic im takie brednie sprzedawac Sebar sebar_rysiu@yahoo.co.uk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sveni precz z kitowciskaczami! IP: *.ericsson.net 28.01.08, 15:15 pierdy, pierdy i nic wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Coaching - turbodoładowanie dla pracownika IP: *.icpnet.pl 28.01.08, 10:12 od razu widać, że komentarz napisany przez tego, co macha łopatą i ma to wszystkim za złe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Negro Coaching - turbodoładowanie dla pracownika IP: *.mokotowplaza.waw.pl 28.01.08, 10:24 Czy ten artykił jest sponsorowany? Niepokoi mnie już od jakiegoś czasu tendencja gazety do powierzchownego tykania sie tematow z dziedziny psychologii, rozwoju zasobow ludzkich, zarzadzania. Z jednej strony to chwalebne, ze poszerzaja sie dziaki temu horyzonty osob, ktore nie mialy wczesniej z tym stycznosci, ale z drugiej, jesli zaufac gazecie i bez wczesniejzego przygotowania praktycznego udac sie na negocajcje z kimkolwiek z plyta o negocjacach w reku to klapa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja co za głupoty dmuchane!!! IP: 193.164.157.* 28.01.08, 13:23 czego to jeszcze nie wymyślą, żeby ogłupić pracodawcę. Pamiętam jak w firmie, w której pracowałem na początku lat 2000, właściciel pozatrudniał różnych takich "specjalistów" od szkoleń, psychologii i komunikacji. Ludzie ci naobiecywali mu różne cuda na patyku, a ten głupiec im wierzył. Gdy zaczął się kryzys i trzeba było zacisnąć pasa, to oczywiście wolał pozwalniać pracowników a nie tych cudaków. Jak łatwo się domyśleć, firma splajtowała. Niedawno spotkałem swojego byłego szefa. Dalej prowadzi działalność gospodarczą - teraz jest taksówkarzem. Podczas kursu ze Śródmieścia na Mokotów miałem dużo satysfakcji wyśmiewając się z jego głupoty :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manager Re: co za głupoty dmuchane!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.08, 14:08 Zaskakujące są tutaj te wypowiedzi. Osobiście zetknąłem się z coachingiem. Coaching miałem wdrożony, po dwuletniej pracy w firmie na stanowisku menedzerskim - w jednej z wiodących firm. Chciałbym powiedzieć, że coaching, to nie "jakieś tam gierki psychologiczne", jest to jedno z porzadnych narzędzi rozwojowych, jakie oferuje firma swoim pracownikom. ponadto mając swój zespół Przedstawicieli sam wdrażam dla nich coaching, po wspólnych wizytach u Klientów. dużo w tym przypadku czerpię z doświadczenia wspólnej pracy z doświadczonym coachem, z ktorym realizowałem mój program coachingowy. Ponadto dodam, że jadąc na spotkania sales'u do centralii - tam coaching osób na stanowiskach menedżerskich jest można by rzecz podstawą. Ogólnie rzecz biorąc, wielu ludzi potrafi wypowiadać się nie znając tematu. Bo w Polsce o coachingu wiadomo tylko tyle, że jest a nie wiadomo z czym się to je. Moim zdaniem tekst jest dobrze napisany, w dobry sposób pokazuje techniki pracy coachingowej i efekty jakie można dzieki temu osiągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: get some Re: co za głupoty dmuchane!!! IP: *.stsa.pl 28.01.08, 14:46 szef decydował, to i szef poniósł konsekwencje ciekawe jakich referencji by udzielił tym kolesiom co mu "doradzali" dobre, że na taryfe zostało Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Konserwa Re: co za głupoty dmuchane!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.08, 19:19 Pracuję w firmie, której właściciel dostał fioła na punkcie "nowych idei". Ciagle wymyśla jakieś dziwactwa, przyjmuje "doradców" od zbijania bąków, a zwalnia ludzi od roboty. Sytuacja jest podobna do opisanej przez Ciebie. Idą ciężkie czasy i wydaje mi się, że mój właściciel będzie miał szczęście jeśli skończy jako taksówkarz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZiomisławPaliblant Re: co za głupoty dmuchane!!! IP: *.e-wro.net.pl 28.01.08, 20:43 Daj spokój... ten człowiek zrobił to pewnie w dobrej wierze, dla swojej firmy, a potem się boleśnie przekonał, od czego są ci wszyscy ściemniacze... lajf Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Coaching - turbodoładowanie dla pracownika 28.01.08, 14:03 W PL to masz bata nad soba Odpowiedz Link Zgłoś
manra Coaching - turbodoładowanie dla pracownika 28.01.08, 14:34 Leo Beenhakker to NIE coach, a trener. Póki co językiem urzędowym jest język polski i naprawdę niepotrzebne jest zastępowanie angielskimi odpowiednikami słów, które w polszczyźnie istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kayo Re: Coaching - turbodoładowanie dla pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.08, 22:53 Jak słyszę/czytam takie anglosaskie wtrety to mnie sciska w żołądku. Coaching, konwergencja i innego typu duperele.... Rzygac sie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
0tdr0 Re: Coaching - turbodoładowanie dla pracownika 28.01.08, 15:07 To tak jak z nauczycielami- moze byc dobry nauczyciel i zly. Sporo tez zalezy od osoby poddawanej treningowi. Jesli kierownik jest betonowy i twardoglowy a przy tym przekonany o swojej nieomylnosci, to nawet najlepsyz specjalista bedzie mial problem z osiagnieciem jakiegokolwiek efektu. Nie zarzucalbym, ze to tylko mydlenie oczu. Tu jest podobnie jak z psychologiem- "pacjent" moze byc nieustannie molestowany i informowany, ze robi cos zle przez wszytkich swoich znajomych/rodzine/pracownikow/zwierzchnikow, ale dopoki nie uslyszy tego od osoby z "zewnatrz", najlepiej dobrze oplacanego specjaliste (bo jaki w potocznym przekonaniu autorytet ma spec za pare groszy?), dopoty pewnych rad nie wezmie pod uwage. Problem z tym, ze zeby prowadzic taka dzialanosc- trzeba miec charyzme i spora wiedze i umiejetnosci psychologiczne oraz zdolnosc myslenia systemowego. Ilu "coachow" takowe ma? Sadze, ze niewielu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrrr niekoniecznie głupoty IP: 213.25.26.* 28.01.08, 15:36 choć w formie przedstawianej tutaj - raczej strata czasu i pieniędzy. Coaching jest wtedy efektywny i skuteczny gdy coachem jest przełożony albo jakiś magik z firmy, który zajmuje się tym w odniesieniu do danego przedsiębiorstwa i zęby zjadł w branży. Wtedy coaching, ewentualnie wspomagany przez jakieś sensowne miękkie szkolenia z zewnątrz, np. techniki negocjacji albo zarzadzania czasem, ma sens i jest świetnym narzędziem rozwoju pracowników. Natomiast wszelkie formy zamawiane u firm szkoleniowych, gdzie trenerzy pompują pracownika motywacyjnie i uczą "pozytywnych emocji" itp. baaardzo potrzebnej wiedzy są idiotyczne i zupełnie zbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: niekoniecznie głupoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.08, 15:59 Niekoniecznie, czasem osoba coachowana, będzie mogła mieć opory w mówieniu o wszystkim, niejoko pracownikowi organizacji. To podobnie, jak znajomy czy obcy psycholog i próba rozwiązania własnego problemu. Wiadomo, że osobie obcej, będziemy mieli tą świadomość, że powiedzieć możamy znacznie więcej i będziemy czuli zdecydowanie większe poczucie bezpieczeństwa (patrząc na to od psychologicznej strony) MK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrrrrrrrr Re: Coaching - turbodoładowanie dla pracownika IP: 213.25.26.* 28.01.08, 15:37 choć w formie przedstawianej tutaj - raczej strata czasu i pieniędzy. Coaching jest wtedy efektywny i skuteczny gdy coachem jest przełożony albo jakiś magik z firmy, który zajmuje się tym w odniesieniu do danego przedsiębiorstwa i zęby zjadł w branży. Wtedy coaching, ewentualnie wspomagany przez jakieś sensowne miękkie szkolenia z zewnątrz, np. techniki negocjacji albo zarzadzania czasem, ma sens i jest świetnym narzędziem rozwoju pracowników. Natomiast wszelkie formy zamawiane u firm szkoleniowych, gdzie trenerzy pompują pracownika motywacyjnie i uczą "pozytywnych emocji" itp. baaardzo potrzebnej wiedzy są idiotyczne i zupełnie zbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukllle Coaching - turbodoładowanie dla pracownika IP: 83.2.112.* 28.01.08, 16:09 A co to za nowość, czyżby nikt nie posiadał już własnych szarych komórek. Aby pracować potrzebny jest ktoś jeszcze, kto uruchomi myślenie pracownika? Nikt już nie potrafi zadawać pytań sobie i szukać na nie odpowiedzi? Podejrzewam że w polskich (kombinatorskich) realiach w w 99 % to się nie sprawdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośćPortalu Coaching - turbodoładowanie dla pracownika IP: 80.51.122.* 28.01.08, 17:50 Myślę że z coachingiem jest jak z doradztwem finansowym - sukces jest zawsze sukcesem doradcy, a porażka jest tylko twoja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Coaching - turbodoładowanie dla pracownika IP: *.osiedle.net.pl 28.01.08, 18:25 Czemu jakis "coaching" a nie trenowanie ? :\ przeciez jest wyrazny odpowiednik slowa "coach" w polskim jezyku, po co te udziwnienia ?;\ Odpowiedz Link Zgłoś
z1234567 pranie mózgu... 28.01.08, 19:43 pranie mózgu... ale ciemny lud to kupuje, potem przychodza do korporacji mlodsi na jego miejsce i nastepuje przebudzenie "debesciaka" tysiace absolwentow psychologi musi miec cos do roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jop Prosta zaleznosc-im nizej, tym latwiej manipulowac IP: 217.116.104.* 28.01.08, 20:07 Coaching jest naprawde dobry dla pracownikow tasmy, sprzedawcow [takze tych co nosza krawaty]... Najslabiej dziala na specjalistow wykonujacych zawody techniczne - tam coaching nie pomoze a jedynie rozdraznia pracownikow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cplus Klijent nas pannnn :) IP: *.e-wro.net.pl 28.01.08, 20:13 Wszystko to obliczone na marketoidów, sprzedaż, ściema, itd. Niech ktoś spróbuje mnie koachować, powiedzmy z programowania w Javie :) Ciekawe, jak szybko by wymiękli :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaroslav Re: Coaching - turbodoładowanie dla pracownika IP: *.wro.vectranet.pl 28.01.08, 20:47 Miałem przyjemność zetknąć się z coachingiem , a raczej z "kołczami". Niestety wątpliwą. Takie rozwiązania może są potrzebne tam gdzie poszukuje się kreatywności w realizacji projektów. W mojej branży (fundusze ue) coaching nie znajduje zastosowania - wolę wydać pieniądze na doszkolenie moich Pracowników (choćby był to benchmarking)i wzbogacenie ich wiedzy/uaktualnienie jej oraz podnieść płacę niż pozwolić "wydobywać" pseudopsychologom "energię" z nich. Wszelkie problemy z którymi się stykałem wynikały z braku zadaniowości realizowanych zleceń. Przy dobrze opracowanych procedurach i przypisanym dokładnie zakresie obowiązków zespół realizuje zadania w sposób efektywny. Gdzie zatem zetknąłem się z coachingiem? Jeden z moich znajomych ma właśnie firmę szkoleniową zajmującą się tym. Cóż prywatne rozmowy bywają bardzo uświadamiające...a lud głupi wszystko kupi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motylek Coaching - turbodoładowanie dla pracownika IP: *.aster.pl 28.01.08, 21:14 Mam koleżankę coacha i uważam, że jest to jeszcze niedoceniona dziedzina. Coaching jest nie tylko dla menedżerów, pracowników, może być dla rodziców, singli, dotyczący wyborów w życiu, kobiecości. Niedługo będzie modny :) Dobry Coach jest tym, czym dobry instruktor jazdy na nartach. Korzystasz z niego, nie dlatego, że nie umiesz jeździć- sam też dajesz sobie radę. Korzystasz, dlatego, gdyż chcesz jeździć lepiej, poprawniej, szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manago Coaching - turbodoładowanie dla pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.08, 22:52 niestety nie jest to narzedzie dla 'prostych' pracowników, którzy na taśmie układają elementy wiekszej całości lub cała ich wiedza to wąska działka softowa (gościu chwalacy się , że żaden coach nie zagnie go na JAVIE ;)) to jest narzedzie dla przyszłych 'manago' z wizją rozwoju własnego i dojscia do czegoś w korporacji / własnym biznesie.. reszta 'prostków' naśmiewajacych się z konceptu zostanie na pensyjce, nawet kilku- kilkunastotysiecznej bo to jest ich LIMIT.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tester kołcz IP: *.eranet.pl 29.01.08, 07:17 Czy jakiś zakichany kołcz może wytłumaczyć akwizytorom wszelkiej maści, że zaczynanie zdania od: "nazywam się jan kowalski" od razu mówi, że będą nam chcieli wcisnąć coś kompletnie zbędnego? I powoduje zamknięcie drzwi przed nosem, rzucenie słuchawki lub w najlepszym wypadku "dziękuję, nie potrzebuję". Odpowiedz Link Zgłoś