Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pracuj na platformie naftowej

    IP: 167.127.24.* 10.03.08, 14:50
    Nie bądźcie głupi, to zbyt małe pieniądze jak na tak wielkie ryzyko.
    Nie lepiej zostać poławiaczem diamentów? Są tacy u wybrzeży
    Austarlii. Młodzi chłopacy dorabiają się kilkumilionowych fortun w
    ciągu najwyżej dwóch lat pracy. Albo giną podczas nurkowania. Ginie
    ich sporo - to najniebezpieczniejszy zawód na świecie - ale czyni
    Cię bogatym w ciągu 1go roku
    Obserwuj wątek
      • Gość: ss Re: Pracuj na platformie naftowej IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 10.03.08, 16:29
        coz dla mnie z tymi perlami :) musze pogooglowac
      • Gość: asdf Re: Pracuj na platformie naftowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.08, 16:51
        Kurka wodna, informatyk w okularach nie ma szans...
        • Gość: vortex21 Informatyk w okularach nie musi ... IP: *.lutn.cable.ntl.com 10.03.08, 16:56
          latac helikopterem na platforme i tyrac po 12 godzin za tysiac
          miesiecznie. W UK informatyk z kwalifikacjami MCSE zarobi 24-36 tys
          bez narazania wlasnej skory, pracujac normalnie 8 godzin i z
          weekendami. Zatem, nie martw sie, nie jest zle.
          • Gość: Jacco Re: Informatyk w okularach nie musi ... IP: *.ols.vectranet.pl 10.03.08, 17:44
            Poławiacze diamentów?
          • Gość: ofek Re: Informatyk w okularach nie musi ... IP: *.gdynia.mm.pl 05.02.09, 20:06
            Cos ten informatyk w okularach kiepsko liczy, a gazeta, jak zwykle
            cos słyszała, tylko.. troche pomieszała fakty :)
            Zarobki rostabout'a to w granicach 24tys., czyli średnio 2000gbp/mc
            netto. Brutto płaca jest odpowiednio wyższa. M.Północne to nie
            jedyny rejon, gdzie pracuje się na platformach, chociaż rzeczywiście
            zwykle nie są to komfortowe warunki (mowa o "żołnierzach"), bo albo
            zimno i leje, albo gorąco.. a na łbie i tak trzeba mieć kask i
            okulary.
            Pisanie o tym, ze firma oplaci kurs, jesli jest sie doswiadczonym
            fachowcem jest nielogiczne. Aby zdobyc doswiadczenie, trzeba
            najpierw tam popracowac, a jak sie tam pracuje, to wszelkie kursy i
            badania oplacaja firmy nawet rostabout'om. Ponadto o ile BOSIET
            warto zrobic samemu, to juz na badania zwykle wysle firma
            bezposrednio przed pierwszym wyjazdem. Zamiast swiadectwa UKOOA
            (plus na statkach offshorowych ENG1) wystarczy zrobić dowolne
            marynarskie swiadectwo miedzynarodowe, co gwarantuje firmie, ze
            klient "zaliczy" rowniez UKOOA.
            Offshore rzadzi sie swoimi prawami i chocby nie wiem jak dobry
            papier, nie jest on cenny w srodowisku, poki nie jest poparty
            doswiadczeniem konkretnie w tej branzy. Gazeta zapomniala tez
            wspomniec, ze wiekszosc doswiadczonego personelu najwyzszych
            stanowiskach zaczynala wlasnie od rostabout'a a nie w uniwersytetach
            i ze kariera w offshorze przebiega szybciej i nieco inaczej, niz na
            ladzie (nie trzeba czekac, az zwolni sie stolek). Innymi slowy
            kumaty rostabout, ktory zaadoptuje sie w offshorze, ma szanse
            zarabiać wielokrotnie wiecej w ciagu 2..3 lat. Dochody roczne 100k
            gbp to zupelnie realny pulap. Ta prace i offshore da sie lubic i
            wbrew pozorom nie jest to az tak niebezpieczne zajecie. Wypadki
            zdarzaja sie wszedzie, ale nigdzie nie dba sie o bezpieczenstwo
            pracownikow tak jak w offshorze.
            Chciwym na kase polecam raczej zostanie nurkiem w tej branzy.
            Dniowka obecnie ok.1500gbp, praca ok. 4m-ce w roku, no i ryzyko
            znacznie mniejsze, niz u polawiaczy diamentow :)))
      • maciekgr Pracuj na platformie naftowej 10.03.08, 18:37
        Pracuj na platformie naftowej! Po co - wyjeżdżać - u nas też jest
        platforma - ale obywatelska.
      • Gość: ja Pracuj na platformie naftowej IP: *.tpnet.pl 10.03.08, 19:09
        100 tys zł rocznie za 182(dni)x12(godzin pracy) to ok.46zł/h
        a licząc "normalnie" czyli pierwsze 2 nadgodziny +50% kolejne +100% to pensja
        wynosi ok. 37 zł/h czyli 10 euro za godzinę
        g... nie pieniądze to jest np. kiepska praca w Niemczech (trochę powyżej minimum)
        a gdzie dodatek za rozłąke z rodziną? za trudne warunki pracy?
        • damianbsc Re: Pracuj na platformie naftowej 10.03.08, 19:17
          10e/h slabiutko - tyle to w Dublinie w byle kiosku na rogu maja
      • Gość: lulek Re: Pracuj na platformie naftowej IP: *.pools.arcor-ip.net 10.03.08, 20:01
        A jaka tobie roznica frajerze astrologu gdzie ja bede pracowal?
      • Gość: Maliniak Faktycznie slabo.... IP: *.sonsub.co.uk 10.03.08, 20:52
        Glupi jakis jestem bo sie zaciagnalem (nie na platformy, co prawda, ale na statki stawiajace one platformy...)

        Na starcie jako 'trainee' dostaje nedzne 33.000 GBP (tax free in UK)
        Transport, wikt i opierunek podczas rejsu sa za friko...- co daje w przyblizeniu budzet ok 1000PLN/dzien na drobne wydaki gdy bawie sie na 5-cio i pol miesiecznych wakacjach

        Praca jest wyjatkowo przerabana. Jako offshore surveyor (taki morski geodeta) w czasie typowego 5 tytgodniowego rejsu :
        - 1 tydzien spedzamy w portach "na mobilizacji" - wyladunek-zaladunek sprzetu i konstrukcji (cztery ostatnie to: Malta, Limassol, Port Said, Alexandria)
        - 1 tydzien "wowingujemy" (WOW- waiting on weather) - czekamy na poprawe pogody
        - 2 tygodnie monitoruje akcje gosci z ROV (remote operated vehicle), ktorzy niezle kombinuja na dnie morza, stawiajac calkiem zmyslne konstrukcje, co zajmuje mi ok 4-6 godz/shift uwagi i skupienia. Reszte pracy (w tzw pozycji standby) poswiecam na filmy, muze, gry i ksiazki oraz czytanie glupkowatych komentarzy na forach internetowych (like just now)
        Przez reszte czasu "wije sie jak w ukropie" i za to mi placa....

        Nalezy do tego dodac, ze wiekszisc gosci z ktorymi pracuje sa rownie porabani jak ja - (jacys ex-marines, samotni zeglarze, bluesmeni i inni hippie...)

        A tak na koniec to przez 3 lata pracowalem "w offisie" w Londonie : 1 godzina poranne metro, 8 godzin nudy za kompem, 1 godzina wieczorne metro, filmik, papu, siusiu paciorek i spac... Jak to sobie wspominam to zbiera mi sie na torsje...

        Horses for courses jak mawiaja angole....
        • Gość: Maciek Re: Faktycznie slabo.... IP: *.ghnet.pl 10.03.08, 23:06
          Tak trzymac - przybij piatke :)

          I nie przejmuj sie komentarzami. W tym kraju wszyscy porobili
          doktoraty z dziedzin, o ktorych nie maja pojecia, i uwielbiaja sie
          madrzyc. Tylko pracowac nie ma komu :)
        • Gość: klalal Re: Faktycznie slabo.... IP: *.chello.pl 10.03.08, 23:47
          Mam pytanko czy skończyłeś jakies studia z ta robotą związane, jeśli tak to jakie. pozdrawiam i gartuluje
          • Gość: MALINIAK Re: Faktycznie slabo.... IP: *.sonsub.co.uk 11.03.08, 00:41
            Skonczylem geodezje na AGH (ale to dawne dzieje) i troche sie musialem napocic,
            zeby dostac sie do tego biznesu (profi CV+ swobodne gadane po angielsku)

            Osobiscie wszystkim mlodym i zdolnym sugerowal bym studia w UK. (w Plymuth maja
            stosowny Uniwerek..)

            W latach 2000-2005 byl spory zastoj w branzy i wielu doswiadczonych gosci odeszlo…

            Obecnie jest pawdziwy boom i autentycznie ogromne zapotrzebowanie na
            wykwalifikowanych specjalistow nawet z pokrewnych dziedzin (moj przypadek to
            najlepszy przyklad)

            Studia/Licencjat (whatever) w UK to wbrew pozorom, nie taka trudna i kosztowna
            sprawa (choc w tej kwestii opieram sie jedynie na opiniach przygodnie
            spotakanych w UK studentow z PL)
            Trwaja bodajze dwa lata po ktorych powinno sie swobodnie spikac i miec opanowane
            podstawy zawodowego zargonu.

            Ubiegloroczny absolwent, opowiadal mi ze juz na 3 miesiace przed ukonczeniem
            szkoly jakas norweska firma zatrudnila hurtem 10 gosci z jego roku.

            Ten artykul jest nawet dosc konkretny. Choc autor o tym wspomnial, trzeba
            wyraznie podkreslic koniecznosc bardzo dobrego poslugiwania sie “zywym”
            angielskim - bez tego nie ma najmniejszych szans – polskie certyfikaty np. FCE
            to zdecydowanie za malo

            Odradzalbym tez probe robienia kursow na wlasna reke.
            Bardzo kosztowna zabawa (lacznie z przelotem i zakwaterowaniem Survival to ok
            1800GBP), a gwarancje bardzo ulotne.
            Z grupy 30 osób, ktorzy robili je razem ze mna bylo bodajze dwoch takich desprado...

            Obecnie firmy naftowe mocno sie poca by pozyskac odpowiednich ludzi i
            bezproblemu gotowe sa poniesc spore koszty (kursy, training)gdy znajda
            odpowiedniego goscia...

            Gudlak
            • Gość: Nawigator Re: Faktycznie slabo.... IP: 62.73.210.* 11.03.08, 01:41
              Ciekawe czy sie znamy? Ja wlasnie jestem jednym z owych 'desperado'.
              Offshore Survival (aprobowany przez wszystkie trzy federacje czyli
              NOGEPA, OLF i OPITO), badania i swiadectwo zdrowia UKOOA a przede
              wszystkim oba kursy dynamicznego pozycjonowania (basic i advanced)
              robilem za wlasna kase. I powiem Ci, ze byly to najlepiej
              zainwestowane pieniadze w moim zyciu.
            • Gość: ciekaw Re: Faktycznie slabo.... IP: *.acn.waw.pl 28.04.08, 14:08
              Mam prosbe, jestem z warszawy i od jakiegos czasu interesuje sie ta robota. czy
              moglbys mi powiedzic co dokladnie mam zrobic? jaka szkola lub kursy najlepsze
              zeby mnie po nich przyjeli ?? niestety mam 25lat i studia calkiem nieprzydatne:/
              ale za to wydaje mi sie ze dogadam sie bez problemu po angielsku... ale
              chcialbym wiedziec jak najwiecej jak najtanszym kosztem (nie stac mnie na wyjadz
              do anglii i edukacje tam)
              • Gość: aga_0095@wp.pl porada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 21:36
                Siemka bujam sie juz 20 lat nie jest latwo ale warto
                sprobowac.Potrzebne kursy sa organizowane w miastach portowych np.
                Szczecin pare tych kursow trzeba miec oraz komunikatywny
                angielski.Jestem pod meilem jesli chcesz wiecej szczegolow
                pozdrawiam Artur
            • Gość: ofek Re: Faktycznie slabo.... IP: *.gdynia.mm.pl 05.02.09, 20:18
              Cos ty chlopie koloryzujesz z tym angielskim. Powinienes popracowac
              z jakims szkotem lub jankesem na DF'ie, to wybija Ci z glowy FCE i
              podobne duperele. Zasada jest prosta - potrafic sie komunikowac.
              Nikt nie zwraca uwagi na to, czy jest biegle. Jesli potrzebuja do
              pracy, english w wersji "PL" nie przeszkadza :)) Jesli nie
              potrzebuja, to nawet wersja "native" nie pomoze.
      • Gość: Nawigator Re: Pracuj na platformie naftowej IP: 62.73.210.* 11.03.08, 01:35
        Nie narzekam a warunki mam lepsze niz opisane w artykule bo w
        sektorze norweskim pracuje sie w systemie 2/4 tygodnie.
        Kasa dla nawigatora z platformy z wlasnym napedem (tzw.
        Semisubmersible Drilling Rig) tez sie zgadza - ok. 75tys. GBP
        rocznie (oczywiscie netto).
        • Gość: mięcho Re: Pracuj na platformie naftowej IP: *.ghnet.pl 14.03.08, 16:05
          a jakie masz wykształcenie?
          • Gość: Nawigator Re: Pracuj na platformie naftowej IP: 62.73.210.* 15.03.08, 01:14
            Akademia Morska w Gdyni, Wydzial Nawigacyjny.
      • Gość: Kajtek Re: Pracuj na platformie naftowej IP: *.gdynia.mm.pl 04.04.08, 09:17
        A mnie się udało! Świetna kasa, robota lekka, osiem miesięcy urlopu
        w roku. Robota-marzenie.
        • Gość: Nawigator Re: Pracuj na platformie naftowej IP: 62.73.210.* 09.05.08, 01:43
          Gratulacje! Jak sie chce to naprawde mozna. Coraz wiecej chlopakow z
          Polski widze na 'moim' rigu (spawacze, kucharze, mechanicy etc.).
          Wystarczy chciec, zainwestowac kase w kilka kursow i dostep do
          dobrej kasy stoi otworem bo Norwegowie maja problemy ze znalezieniem
          pracownikow u siebie.
          • Gość: Adam Re: Pracuj na platformie naftowej IP: *.gorzow.mm.pl 28.08.08, 01:06
            A powiedz mi, jak ze zdrowiem - okulary jak sie ma (widze w nich normalnie - 0.8
            na lewe i 0.7 na prawe - jak ktos ni ewie co to to to chodzi o linie na tej
            tarczy u okulisty - 80% na lewe i 70 na prawe, przy czym mam okulary o 2
            dioptrie za male).
          • Gość: xxxxkorbaxxxx Re: Pracuj na platformie naftowej IP: *.gprs.plus.pl 04.02.09, 20:37
            czesc jestem piekarzem czeladnikiem pracuje juz w tym zawodzie 5
            lat ,mam takie pytanie jest tam szansa sie dostac bo bardzo mi na
            tym zalezy!!jesli bys cos wiedzial podaje ci moj adres
            emailxxxxkorbaxxxx@vp.plczekam na odp pozdro
      • Gość: borys Re: Pracuj na platformie naftowej IP: *.autocom.pl 10.10.09, 16:22
        Czy jest szansa wyjechania do pracy na platforme bez wczesniejszego
        doswiadczenia ?? Jesli jest prosilbym o jakies blizsze namiary.
        Dzieki i pozdrawiam
      • Gość: DP Operator Re: Pracuj na platformie naftowej IP: 193.160.251.* 02.01.10, 16:47
        Sprobuj Ocean Rig i Odtfjell, aktualnie rekrutuja.
        Powodzenia!
        • Gość: bez szans Re: Pracuj na platformie naftowej IP: *.range86-157.btcentralplus.com 03.01.10, 00:11
          Please note that Ocean Rig requires skilled applicants with previous
          offshore experience. We do not currently offer graduate entry or
          trainee level positions and are unable to assist applicants seeking
          opportunities within Catering.

          Chyba koledze nie chodzilo o taka rekrutacje...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka