Gość: melon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 12:08 Czas pomyśleć o strategii potencjału. Zatrudniać żółtodziobów, kształtować, awansować. Wiem, to ryzykowne i kosztowne, ale za jakiś czas, jedyne możliwe rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ewelinka Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.void.pl 12.03.08, 15:10 Nie dziwie się przebieracie wybieracie a potem macie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambi7 Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.csk.pl 12.03.08, 18:15 ja też się nie dziwię - wysłałem aplikację na jedno ze stanowisk w styczniu, do dzisiaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi ("aplikacja nadal jest oceniana" - tylko tyle wiem) ludzie, którzy często nadają się na dane stanowisko nie wytrzymują już wleczących się tygodniami "rekrutacji" Odpowiedz Link Zgłoś
tekameka szef przeglądając CV wrzuca do kosza połowę bez 13.03.08, 07:56 czytania. "Ci nie mieli szczęścia" - mówi - "a ja nie lubię nieudaczników" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozbawiony Jestem specjalistą i jak idę do firmy na rozmowę IP: *.34.233.72.static.reverse.ltdomains.com 13.03.08, 09:01 to zwykle za głowe się łapię gdy zaczynają padać pytania. Głównie o hobby, zainteresowania , powiesci przeczytane ... problem w tym że jestem inżynierem z wieloletnim stażem i nie ubiegam sie o pracę nauczycielki polskiego :) Najpierw "takim" firmom jak opisane radzę zmienić osobę odpowiedzialną za rekrutację bo najczęsciej to niekompetentna nastolatka zaraz po studiach. A potem dziwy cemu się kandydaci nie zgłaszaja. Miesiąc temu na rozmowie taka panna spytała czy wiem ja się buduje domy? (stanowisko inżynier budownictwa) to chyba nie wymaga komentarzy... :D Jak dochodzimy do płac to zaczynają się kolejne dziwy ale to inna historia. Swoją drogą jak zobaczycie na rekrutantki największych agencji to wszystkie są studentkami i szukają męża lub "przyjaciela" na tych rozmowach niż fachowca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szkot cha cha, ten art to chyba prowokacja IP: *.cable.ubr18.edin.blueyonder.co.uk 13.03.08, 11:05 W Wielkiej Brytanii ze wzgledu na zaawansowanie gospodarki rynek potrebuje WIELOKROTNIE wiecej Spcjalistow, a nie jakichs kierowniczkow sprzedazy 20 osobowego zespolu, i jakos takich artykulikow w gazetach nie ma!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek klarownosc ogloszen tych co szukaja... IP: *.pancentric.net 13.03.08, 11:58 swieta prawda, nie wspomne juz o tym jak wygladaja ogloszenia. Postanowilem sprawdzic jak sie pisze aktualnie oglosznia o prace.. ot na gazetapraca.pl Powinno byc dobre miejsce i link pod reka. Wpisywanie konkretnych umiejetnosci z zakresu informatyki? Wolne zarty. Linux? Sztuk 1, gdzie wymagania to bardzo dobra zajomosci systemu linux/unix. Po prostu swietnie! Czyli co? Nic to nie mowi o poziomie wymaganym. Nie wiem czy mnie to przerosnie czy bede sie nudzil smiertelnie, czy moge wiec liczyc na uczciwy poziom i wynagrodzenie czy tradycyjna polska zgadywanka. Troszke jasnosci byloby niezbedne bo pod haslem administrator juz sa 93 oferty, pewnie jakbym mial sile i czas i ochote rowniez to znalazlbym tam moze cos sensownego, tylko po co? Przeczytam to samo: bardzo dobra znajomosc x oraz y. Mile widziana znajomosc ... Teraz powiedzcie mi czy na podstawie tego cokolwiek potraficie powiedziec co niby macie tam robic? Gdzie te ogloszenia o ktorych pisza jakze jasno: programista zastosowan sieciowych w czym tam jest potrzeba? Moze jestem nie uczciwy bo nie zadalem sobie trudu przeszukania wiekszej ilosci ogloszen i porownania ich, ale wiekszosc ludzi ktory sa juz specjalistami tez ma tyle samo czasu i ochoty na szukanie pracy na chybil - trafil. Pracodawcy! Jestescie niejasni w oczekiwaniach podanych w ogloszeniu? Nie spodziewajcie sie wlasciwych ludzi, chyba ze szukacie specjalisty-wrozki, wtedy to bedzie dobry test. PS. strona totaljobs.com linux: 1124 ogloszenia ze slowem kluczowym linux. Slowo kluczowe systems administrator: 5773. Proporcja czytelnosci wymagan? 5:1 kontra 93:1. To tylko prowokacyjny przyklad tego jaka jest latwosc wyszukiwania pracy dla specjalisty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Efekt mody... IP: *.broker.com.pl 13.03.08, 22:06 ... mody upychania do CV wszystkiego co się komuś w życiu przydarzyło i o ile pamiętam to właśnie gazeta.pl w swoich "poradnikach" promowała taki sposób pisania CV. Nie dziwota, że ktoś wpisuje w doświadczeniu później, że "zrobił w szkole sieć na 4 komputery" A z przedmówcami jak najbardziej się zgodzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziewczyna z UK Re: cha cha, ten art to chyba prowokacja IP: *.aster.pl 13.03.08, 16:21 Zgadzam sie z stu procentach. Ten artykul to przede wszystkim zalosny obraz i polskiego dziennikarstwa, i polskiej kultury pracy. Oburzonego pana dziennikarza informuje, ze w Wielkiej Brytanii nikt nie patrzylby z zenada ani na gospodynie domowa, ani na absolwenta literatury angielskiej aplikujacego o prace w sprzedazy, marketingu, HR czy czymkolwiek innym. Bo tam kazdy rozumie, ze wylapywac nalezy ludzi zdolnych, a nastepnie ich SZKOLIC, a nie zostawiac samym sobie. Polskim specjalistom z odpowiednimi kwalifikacjami i adekwatnym przeszkoleniem tez by sie przydalo przeszkolenie, pracowaliby tylko lepiej. Nigdy nie zastanowiło Was, czemu wydajnosc pracy Polaków jest duzo wyzsza poza granicami, niz w samym kraju? Bo kazdemu trzeba stworzyc odpowiednie warunki. Dbalosc o pracownika, coaching i perspektywy awansu - oto prawdziwe powody, dla ktorych Polacy pracujacy w UK nie chca wracac do Polski, a wcale nie wysokie place, bo te na ogol przy tamtejszym poziomie cen wcale nie sa az tak atrakcyjne, jak sie to ludziom wydaje. A tak na koniec - a propos "bezczelnosci" ludzi, ktorzy aplikuja o prace bez wlasciwego przygotowania czy wyksztalcenia: w UK jednym z najbardziej atrakcyjnych dla pracodawcow kierunkiem studiow jest Classics, czyli FILOLOGIA KLASYCZNA - jej absowlenci sa rozchwytywani, koncza jako bankierzy w City lub odnosza sukcesy w Consultingu. Chyba nie dlatego, ze na studiach uczyli ich ekonomii? Odpowiedz Link Zgłoś
yah_42 Re: cha cha, ten art to chyba prowokacja 13.03.08, 17:32 ja tez czytam art. z watpliwosciami - np. co to jest "...plywajacy na lodziach podwodnych ..." niby wiele to mamy tych lodzi podw. zeby facet mogl plywac na kilku przez lata .... - zreszta jak by sobie wpisal ze uprawial sporty extr. typu podwodne i ze zyje z tego co zinwestowal w rozne walory - by go chetnie przyjeli ale kto pomysli po kiego taki czlek mialby zasuwac 8 - 10 h / dobe za pewnie 500 E - zapewne nie "h-hunter" bo to poza jego (jej) IQ - do tego potrzeba prezesa biznesu lub jeszcze wyzej - bujajcie sie ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leif "niekompetentna nastolatka zaraz po studiach"10/10 IP: *.ericsson.net 13.03.08, 12:42 Odpowiedz Link Zgłoś
julka.4 Re: "niekompetentna nastolatka zaraz po studiach" 13.03.08, 13:56 chyba jakaś geniuszka albo po amerykańskich uniwersytetach po tam takie dziwy bywają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwatorka Re: Jestem specjalistą i jak idę do firmy na rozm IP: *.chello.pl 13.03.08, 14:07 Niekompetentnym młodym tez trzeba dać szansę. Też musza zacząć gdzieś pracować. Każdy z nas tak zaczynał, a szukają tylko z doświadczeniem. Jak doświadczeni to za starzy i tak kółko się zamyka. Nie każdy ma znajomości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Jestem specjalistą i jak idę do firmy na rozm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 17:19 Gość portalu: obserwatorka napisał(a): > Niekompetentnym młodym tez trzeba dać szansę. Też musza zacząć > gdzieś pracować. No i zaczynają jako sprzedawcy, a nie kierownicy 20-osobowego zespołu doświadczonych sprzedawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XMA Re: szef przeglądając CV wrzuca do kosza połowę b IP: *.toya.net.pl 08.04.08, 00:14 szef debil?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poli.exe A w ogłoszeniach pierwszej firmy pisali pewnie, IP: *.121.225.195.static.bait.pl 13.03.08, 09:05 że firma oferuje szerokie możliwości awansu i takie tam dyrdymały. To że nie awansuje się ludzi z własnej firmy świadczy tylko o indolencji "managerów". Wykazuje ewidentne braki pionu HR. Wyławiania najbardziej wartościowych pracowników. Specjaliści nie biorą się z ogłoszenia. W chwili obecnej coraz częściej trzeba ich sobie wyszkolić. Artykuł jest zresztą "jednym jękiem rozpaczy" kogoś związanego z Head Huntingiem. Przed pracodawcami otworzył się nowy ocean niezbadanej wiedzy dotyczącej dbałości o pracownika jego rozwój i awans oraz godziwe wynagrodzenie. Z innej strony jest to kolejny dowód na to, że praktycznie jedyną metodą na poprawę swojego statusu materialnego i zawodowego jest skakanie (jumping) z firmy do firmy... Na awans we własnej raczej nie liczcie. Jak napisano na początku tego artykuliku (inaczej trudno go nazwać), firma szukała raczej kogoś w rodzaju obozowego capo niż prawdziwego przywódcy. Wielu właścicielom firm, przywódca właśnie kojarzy się z takim capo, bucem, burakiem i niekompetentnym chamem (niezależnie od płci). Pozdrawiam wszystkich, którzy wypruwali sobie żyły w pracy a na nowego szefa "przywieźli kogoś w bańce na mleko". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe szukano specjalisty z gazety,no ku... IP: *.homenett.pl 13.03.08, 09:24 To trzeba mieć łeb ... he he . A ogłoszenie między ogłoszeniami: poszukuję sprzątaczki ,a poniżej drugie: szukam murarza . Ho i już z angielskim nie szukają ,tylko z umysłem ścisłym :) Nowość ! To artykuł o Downach pracujących w jakiejś zapyziałej firemce i płaczących że nie ma pracowników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poli.exe Re: szukano specjalisty z gazety,no ku... IP: *.121.225.195.static.bait.pl 13.03.08, 09:41 Raca, racja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szwejk Re: A w ogłoszeniach pierwszej firmy pisali pewni IP: 212.106.17.* 13.03.08, 15:22 "Wielu właścicielom firm, przywódca właśnie kojarzy się z takim capo, bucem, burakiem i niekompetentnym chamem (niezależnie od płci)" Posłusznie melduję, że cham płci żeńskiej zwany jest chamicą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Duże S Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.08, 11:10 I bardzo dobrze pracodawcom! Oni mają w zwyczaju bawić się aplikantami, a teraz nagle sytuacja się zmieniła! Zacznijcie inwestować w tych pracowników, których macie, bo już wkrótce i tych zabraknie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: 213.172.177.* 13.03.08, 09:33 Jestem księgową z dużym doświadczeniem i wiedzą - niestety po wstępnej rozmowie w agencji rekrutacyjnej idę na odstrzał. Jak na główną księgową: jestem zbyt energiczna, mam za duże poczucie humoru ( często się śmieję ), nie jestem wyniosła, nie mam podwładnych a koleżanki ( zawsze mogą na mnie liczyć, zawsze im pomogę i nie chcę stosować metody hamburgera ), nie toleruję cwaniactwa i twardo rozprawiam się z leserami z innych działów. Po szkoleniu menedżerskim prowadzonym przez sympatycznego 30 - latka z renomowanej agencji doradztwa personalnego, moi młodzi szefowie wystawili za moimi plecami zlecenie na moje stanowisko. Inna renomowana agencja doradztwa personalnego zafundowała moim koleżankom wyniosłą szefową o figurze modelki i wiedzy stanowiącej 1/4 wiedzy mojej ,,podwładnej''. No i Pani szybko będzie musiała stać się mniej wyniosła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.microsoft.com 13.03.08, 12:21 Ja bym Pania zatrudnila. Z takimi ludzmi lubie pracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.aster.pl 13.03.08, 14:47 > mam za duże poczucie humoru (często się śmieję) To nie jest bynajmniej tozsame. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Bzdury!!! IP: *.microsoft.com 13.03.08, 12:19 Zalezy o jakiego specjaliste chodzi. Takiego z 10 letnim stazem? Moze i brakuje. Ja mam tylko 2 lata stazu. Tytul mgr na Uniwersytecie, biegly angielski, pracuje w jednej z najwiekszych firm swiata (wyspy) na samodzielnym-specjalistycznym stanowisku. Wyslalam CV do Polski rozejrzec sie za mozliwosciami. I co ? Jedna odpowiedz - na asystentke! Chyba zart! i to pewnie za niecale 2 tys. Jeszcze jak wyslalam im CV 3 dni pozniej to dostalam od firmy niegrzeczna odpowiedz, ze ile to oni maja czekac! I to sie nazywa rynek pracownika? Smiesza mnie takie artykuly Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Bzdury!!! 13.03.08, 12:22 > pracuje w jednej z najwiekszych firm swiata Radze sie zalogowac, bo widac u kogo robisz :D smok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dexter Re: Bzdury!!! IP: *.allianz.pl 13.03.08, 15:08 Ale przecież Microsoft Poland też szuka pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewelinka Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.void.pl 12.03.08, 15:10 Nie dziwie się przebieracie wybieracie a potem macie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Normal Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.wszib.poznan.pl 12.03.08, 15:33 Dajcie kasę to specjaliści się znajdą. Niestety to nie lata 90 ubiegłego wieku żeby pracodawca w ciągu roku mógł zarobić na kilka domów. Przecież równamy do Europy a tam pracodawca musi się liczyć z kosztami wypłat dla pracowników i żaden nie marzy że dorobi się przez kilka lat fortuny, tylko uczciwie harują na zwykły standard. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.ichf.edu.pl 12.03.08, 16:46 I wy wierzycie w te ściemy wyssane z brudnego palucha dziennikarza? Ech, ręce i nogi opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klepauycius34 Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 09:42 Jasne, w 400 tys Franfurcie jest wiecej miliarderow (w Euro) niz w calej Polsce. to tyle na temat biednych pracodawcow z zachodu. W londynie jest ich okolo 90, w calej Polsce 2-4 wg roznych szacunkow. No starsznie duzo u nas wstretnie bogatych ludzi. Kun by sie usmial. Odpowiedz Link Zgłoś
pklimas He, he. Polska to jedyny kraj gdzie na stanowisko 12.03.08, 17:33 kierownicze głownym i podstawowym wymaganiem jest wyzsze wyksztalcenie. NIe wiedza, doswiadczenie czy predyspozycje a jakikolwiek dyplom czesto bardzo słabej uczelni. Niby tyle ludzi bylo na zachodzie i powinno zaczac myslec innymi kategoriami. Niestety w Polsce dalej jest tak ze mgr przed nazwiskiem to wymog konieczny by dac czlowiekowi do reki komputer, ksero czy faks. W Anglii liczy sie przede wszystkim doswiadczenie w branzy, fachowosc i predyspozycje personalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambi7 Re: He, he. Polska to jedyny kraj gdzie na stanow IP: *.csk.pl 12.03.08, 18:59 niby tak, ale.... dzisiaj w Teleexpresie była mowa o tym, jakie błędy w pismach urzędowych robią sami urzędnicy (to chyba było w Krakowie) - a podobno do urzędu zatrudnia się ludzi z bardzo dobrym "obyciem" językowym także wykształcenie też sie powinno w pracach umysłowych liczyć, a nie tylko sama wiedza o przepisach Odpowiedz Link Zgłoś
julka.4 Re: znajomości i dyplom kiepskiej uczelni 13.03.08, 08:44 przebijają wykształcenie na najlepszej uczelni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: He, he. Polska to jedyny kraj gdzie na stanow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 17:27 pklimas napisał: > kierownicze głownym i podstawowym wymaganiem jest wyzsze > wyksztalcenie. Jeśli chodzi o duże wydawnictwo, to co w tym dziwnego? Książka to nie cegła, inny klient, choć oczywiście studia nie są tożsame ze znajomością języków, w tym własnego, literatury, podstawami filozofii i tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 17:35 śmieszą mnie takie artykuły a jeszcze bardziej postawa pracodawców nie przymierzając taka jak 5-10 lat temu. A tu niestety - inne realia. Różne dziwne "firemki" szukają Bóg jeden wie kogo wybierają ...przebierają, oczekiwania nie z tej ziemi - przedsiębiorca zły, gospodyni też. A najlepiej to jakby sie znalazła 20 letnia, z 25 letnim doświadczeniem zawodowym, piękna , mądra, wykształcona i inteligentna, 3 języki biegle..... I zamiast sie skupić na człowieku skupiają sie na papierku. A prawda taka że POTENCJALNY całkiem dobry pracownik przeszedł im koło nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ew Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 17:50 Bo specjalistów - ludzi z doświadczeniem, którzy jednocześnie mają ponad 40 lat, młodzi 30-letni dyrektorzy i kierownicy nie chcą. Za dużo w naszym kraju namnożyło się tej 30-letniej kadry zarządzającej, wyrzucającej na bruk fachowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Midi Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.batory.org.pl 12.03.08, 17:57 Chyba nie masz racji, Anka. Półtora roku temu zmieniałam pracę, miałam znaleźć kogoś na swoje miejsce. Dałam ogłoszenie, zgłosiło się ok. 120 osób. Wymagania były tylko 4: biegła znajomość rosyjskiego, komunikatywna angielskiego, orientacja w realiach społeczno-politycznych WNP i sprawne posługiwanie się pakietem Office. Żadnych info o wykształceniu, wieku, doświadczeniu itp. Dużo? Pewnie nie, za to do tej pracy konieczne. Ze 120 osób te 3 warunki spełniały 4 osoby, z czego żadna nie robiła specjalnie dobrego wrażenia. Podobnie było przy rekrutacji na moje obecne stanowisko - z ponad 130 osób do rozmów zaproszono 3. W uproszczeniu wygląda to tak, że jak szukasz np. tłumacza, to zgłasza się ktoś, kto co prawda nie jest tłumaczem, ale może się nauczyć być, jeśli go zatrudnisz. A jak szukasz np. szwaczki, to zgłasza się ktoś, kto co prawda nigdy nie próbował szyć, ale za to dobrze sobie dawał radę jako kierowca TIRa. Itd. Straszny tupet czasem mają ci poszukujący pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambi7 Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.csk.pl 12.03.08, 19:02 kandydat nie musi robić dobrego wrażenia uśmiechając się jak małpka - on ma pracować i dawać zysk, tylko tyle (i aż tyle)..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.wszib.poznan.pl 13.03.08, 08:26 Jak szukałaś kogoś na swoje miejsce to być może podświadomie chciałaś udowodnić sobie i szefostwu że nikogo tak dobrego jak Ty to nie ma na całym bożym świecie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seth To w końcu ile tych warunków? IP: *.ntlworld.ie 13.03.08, 08:44 3 czy 4? Widzę, że z ciebie "specjalistka" nie byle jaka. Z poczuciem strasznej wyższości też. Idiotka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natkabatka Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: 62.140.211.* 13.03.08, 09:55 Robili kiepskie wrażenie... niezłe ;) Może trzeba było popatrzeć jak pracują a nie jak się uśmiechają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Midi Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.batory.org.pl 13.03.08, 12:45 Jeśli w nagłówku listu motywacyjnego nie potrafią zmienić nazwy firmy, do której się zgłaszają (zostaje z poprzedniej wysyłki), robią błędy ortograficzne, przychodzą na rozmowę spóźnieni o kilkanaście minut, odbierają w trakcie rozmowy telefon ("nie mogę teraz rozmawiać... no później zadzwoń, no... no to na razie..."), a jedna pani pojawia się z niezbyt czystymi włosami i w dżinsach - to chyba raczej trudno liczyć, że sprawdzą się w pracy. Jakiejkolwiek. O różne tego rodzaju wrażenia mi chodzi, a nie szerokość uśmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors 13.03.08, 12:54 W zasadzie moglbym sie z Toba zgodzic co do meritum, jednak z pewnymi zastrzezeniami. > Jeśli w nagłówku listu motywacyjnego nie > potrafią zmienić nazwy firmy, do której się > zgłaszają (zostaje z poprzedniej wysyłki) Jesli w akcie desperacji ludzie wysylaja 10 LM i CV dziennie, to musza sia zdarzyc takie pomylki. Zreszta LM to moim zdanie strata czasu i sensowny pracodawca nie zwraca na to uwagi (sam zrobilem smieszny blad w CV, ale potraktowane to zostalo z przymrozeniem oka). > robią błędy ortograficzne W dobie poprawiajacego bledy Worda to jest faktycznie niestosowne > przychodzą na rozmowę > spóźnieni o kilkanaście minut No coz, z tego co czytam na forum to nie jest to tylko grzech pracownikow, ale tez pracodawcow > odbierają w trakcie rozmowy telefon ("nie mogę > teraz rozmawiać... no później zadzwoń, no... no > to na razie...") A moze czekaja na wazny telefon? Pracodawca nie jest pepkiem swiata. > jedna pani pojawia się z niezbyt czystymi > włosami i w dżinsach Brak higieny osobistej faktycznie dyskwalifikuje na pewnym poziomie. smok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtke Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 17:31 smok_sielski napisał: > > robią błędy ortograficzne > > W dobie poprawiajacego bledy Worda to jest faktycznie niestosowne Na marginesie: Word połowy błędów nie poprawi (zresztą ma własne), nie mówiąc o literówkach w słowach, które same w sobie są poprawne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Specjalista Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 10:17 Obie macie rację, bo ważne są nie tylko kryteria, ale i miejsce poszukiwań. Twoja oferta była taką, jakiej szukam. Bez krygowania się: firma miałaby ze mnie pożytek. I co? Nasze drogi się nie spotkały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregger Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: 91.197.89.* 13.03.08, 21:36 A ile razy ponawialiście rekrutację? Bo ja nie poprzestałem na wysłaniu jednego życiorysu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: 193.91.13.* 14.03.08, 20:18 To jakaś prowokacja? Potencjalni pracownicy mają tupet, bo chcą się zatrudnić i próbują to zrobić?! Bezczelność i zidiocenie HR-owców są zaiste niepojęte. Gdyby wszyscy pracodawcy tak postępowali, wkrótce zabrakłoby pracowników! Każdy pracownik w danym zawodzie kiedyś musiał zacząć w tym zawodzie pracować. A propos przykładu z tłumaczem. Tak się składa że pracuję jako tłumacz, ale kiedy aplikowałem firmy nie interesowało czy z zawodu jestem tłumaczem, tylko czy umiem tłumaczyć (a jest to jedna z głównych firm od tłumaczeń w Polsce). Wysłałem próbkę tłumaczenia i... z miejsca zostałem tłumaczem, choć wcześniej ani nie pracowałem jako tłumacz, ani nie byłem po żadnej filologii. Z jakości moich tłumaczeń firma jest bardzo zadowolona i od pewnego czasu dostaję przede wszystkim teksty trudniejsze. I tak powinno być! Wielu ludzi chce wykonywać konkretny zawód czy podjąć konkretną pracę, bo podświadomie WIEDZĄ, że do tego właśnie się nadają. Ale specjaliści od HR-u nawet nie dają im szansy, bo sami nie mają pojęcia o niczym poza okazywaniem niezadowolenia. I nawet z tego co sama napisałaś wynika, że potencjalnych pracowników jest wciąż za dużo. O czym świadczy to, że do rozmów zaproszono tylko 3 czy 4 osoby? Co najwyżej o lenistwie rekrutera (zwłaszcza w połączeniu ze stwierdzeniem o "tupecie kandydatów"). Bo przecież obie rekrutacje zakończyły się pomyślnie i szybko znaleziono pracownika, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.icpnet.pl 13.03.08, 09:27 dokladnie zgadzam sie z Toba w 100%, jak im tak trudno kogos znalesc mogliby zinwestowac w kogos z mniejszym doswiadzceniem ale inteligentnego, swierzego i otwartego na nowe wyzwania, pewnie lepiej by na tym wyszli niz zatrudniajac jakiegos znudzonego menagera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Artykuł też pisał jakiś kosmita... IP: *.chello.pl 12.03.08, 17:39 "Coraz bardziej powszechniejsze"??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seth Dokładnie tak! IP: *.ntlworld.ie 13.03.08, 08:47 Nie wiem, co za grzybki były brane, ale autor artykułu jest wybitnym "specjalistą" na pewno. Już pierwsze dwa zdania w leadzie są ze sobą sprzeczne. A później jest tylko gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Dokładnie tak! 13.03.08, 11:15 > Już pierwsze dwa zdania w leadzie są ze sobą > sprzeczne. A później jest tylko gorzej. Ale za to na pewno skonczyl dobre studia oraz jest mlody i dynamiczny :D smok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Felix X. Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.plus.com 12.03.08, 17:47 O tym, że ze specjalistami w Polsce krucho, najlepiej świadczy opisane w artykule podejście odpowiedzialnej za rekrutację Moniki. Jeśli poszukując szefa sprzedaży na wstępie wyeliminowała wszystkie osoby bez wyższego wykształcenia, to znaczy, że nie rozumie stanowiska, na które rekrutuje. Od kiedy to sprzedaży można się nauczyć w szkole? Sprzedawcą albo się jest i ma się to we krwi, albo nie, abstrahując już od faktu, że nie wiem, jaki kierunek miałby do sprzedaży przygotowywać. Jak już ktoś wcześniej nadmienił, chore wśród polskich rekrutujących przekonanie, że wyższe wykształcenie cokolwiek gwarantuje, powoduje że nasz rynek pracy tak a nie inaczej wygląda. Dochodzi do takich paradoksów, że wyższe wykształcenie trzeba mieć nawet żeby zostać sekretarką... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur UK Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.cable.ubr13.edin.blueyonder.co.uk 13.03.08, 11:09 Brawo! Swieta prawda! Sprzedawce ma sie we krwi a reszta to szkolenia...Niestety w Polsce wciaz pytaja o wyzsze wyksztalcenia ha ha oj! Tez mam wyzsze wyksztalcenie, jak prezydent Kwasniewski;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.acn.waw.pl 14.03.08, 00:47 Tak się zdarzyło że na przełomie roku zostałem bez pracy. Konflikt z szefem z centrali - osobista sprawa. Więc mam trochę doświadczenia. Powiem w prost pracodawcy patrzą w CV na nazwy firm. Ja osobiście pracowałem w kilku koncernach i teraz widzę jak ci ludzie się spuszczają na te firmy. I słyszę że ma Pan bogate doświadczenie. Korzystam z tego i wybieram sobie która mi się bardziej podoba. Nawet nie ukrywają że mają ciśnienie i są w desperacji. Ale z drugiej strony konkurencja jest zerowa, naprawdę mało kto jest na rynku z doświadczeniem i wiedzą. A co do rekrutacji. To jest gra. Ja się nauczyłem kilku bajek. Raz tylko trafiłem na dosłowne przesłuchanie, miałem chęć wyjść. A panie w firmach rekrutacyjnych trafiają się śmieszne, których wiedza jest zerowa. Według mnie za dużo kombinują i za dużo stosują utarty wzorów. A za mało jest normalnej rozmowy. Ja wielokrotnie przeprowadzałem sam rekrutacje moich podwładnych i wystarczyła mi kilka minut rozmowy by wiedzieć czy dana osoba się nadaję. Ale dosłownie rozmowy, luźniej rozmowy anie przesłuchania. I zawsze wybierałem odpowiednie osoby które chciały pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joka Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 16.03.08, 00:28 MONIKA, samo imie mowi ze jego posiadaczka jest beznadziejna, zarozumiala , falszywa lizuska. Musiala udowodnic ze jest niezastapiona. NIe poszlabym do takiej na rozmowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobrek Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 17:50 > Czas pomyśleć o strategii potencjału. > Zatrudniać żółtodziobów, kształtować, awansować. Tak sie robi w cywilizowanym swiecie. Jak chcesz miec wlasnego dobrego pracownika, to musisz go sobie wyksztalcic. I tutaj kompletnie nie liczy sie doswiadczenie zawodowe, tylko POTENCJAL. Jeden gosc moze miec 10 letnie doswiadczenie, ale jest tepy i uczy sie bardzo wolno. Drugi moze byc zaraz po studiach bez doswiadczenia, ale w miesiac nauczy sie tego, co ten pierwszy opanowywal latami. A jesli potrzebujesz kogos do pracy na krotki termin - to mozesz wynajac wolnego strzelca - ale to duzo kosztuje... A to, ze specjalista czasem zarabia tyle co prezes - czy to cos dziwnego? Jesli praca tego specjalisty jest tyle warta dla firmy, to tyle trzeba placic. Czemu jeszcze pokutuja feudalne zwyczaje w firmach, wg ktorych kierownik ZAWSZE zarabia wiecej od podwladnego? W nowoczesnych modelach zarzadzania projektami "kierownik" juz dawno przestal byc panem i wladca, rest raczej koordynatorem i czesto jest praca jest wyceniana nizej niz praca tych, ktorzy pracuja "pod kierownictwem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takiebuty Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 09:16 Święte słowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natkabatka Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: 62.140.211.* 13.03.08, 10:05 Zgadzam się, prezes nie jest święty. Ostatecznie to wynajęty menedżer do klepania decyzji, które wypracowali swoją specjalistyczną wiedzą inni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambi7 Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.csk.pl 13.03.08, 17:54 niby racja, tyle tylko, że jak w polskiej firmie sie zainwestuje w żółtodzioba to jest ryzyko, że ten po 2-3 latach pryśnie na Zachód - takiego ryzyka na Zachodzie raczej nie ma.... a naprawde rzadko kiedy na tych samych stanowiskach w Polsce i na Zachodzie można zarobić tyle samo... nie mówiąc już o tym, że najczęściej stosunek zarobków wynosi co najmniej 3:1 na korzyść tamtych krajów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregger Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: 91.197.89.* 13.03.08, 21:43 Mnie też najbardziej rozbroiło nieskrywane oburzenie, że nie mogą zaproponować wyższej płacy bo przecież specjalista nie może zarabiać więcej od prezesa. Swoją drogą pewnie to jedna z tych firm które, nie szanują swoich pracowników i dlatego trudno znaleźć nowego pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arletta Pracodawcy sami są sobie winni! IP: *.chello.pl 12.03.08, 17:51 Po pierwsze - oszczędność, oszczędność, oszczędność! Zamieszczanie krótkich i nic nie mówiących ogłoszeń, niekomunikatywność pań odbierających telefon, gdy dzwoni potencjalny kandydat (telefony odbierają przypadkowe osoby, "z łapanki", nie wyznacza się kogoś, kto w rozsądny sposób już na etapie rozmowy telefonicznej wyselekcjonuje najlepszych i zniechęci "kosmitów")głupi rekruterzy, często przypadkowi. Przykład: w mojej firmie na stanowisko recepcjonistki z językiem niemieckim interview przeprowadzał facet z działu zaopatrzenia, a w praktyce - zwykły cieć od zakupów mydła, papieru toaletowego i zamykania/otwierania bramy, który oczywiście nie tylko nie znał obcego języka, ale i we własnym miał spore kłopoty z wysłowieniem się. Inny przykład - stanowisko sekretarki (bez dodatku "asystentka"), pada pytanie o znajomość programu księgowego i umiejętność sporządzania bilansu miesięcznego, pensja - 1200 zł na rękę (w praktyce: zwykła oszczędność na fachowości i próba wymigania się od zatrudnienia księgowej za kilka razy większą stawkę). Pracodawcom zawsze coś nie pasuje - "za brzydka/ki, "tępy wyraz twarzy", "nie, bo nie" (ale nie wiadomo dlaczego), mężatka - źle (zaraz zajdzie w ciążę), wolna - źle, pewnie stara panna i będzie marudzić, rozwódka - "co to za prowadzenie się, pewnie konfliktowa", mężatka z dzieckiem - dzieci chorują=zwolnienia, kawaler - źle (nie zagrzeje długo miejsca, bo mu rodzina nie wisi nad głową), ojciec rodziny - niedobrze (zaraz zapyta o dodatkowy socjal, będzie chciał latem wziąć urlop) itd. Co do kompetencji, to często jest tak, że pracodawca boi się nadmiaru umiejętności przyszłego podwładnego i też nie zatrudnia. Znam przypadek faceta, który nie chciał zatrudnić na kierownczym stanowisku kobiety (nie uznawał bab, "baby są głupie"), słowem: częściej obserwowałam niechęć do ludzi daleką od oceny ich kwalifikacji zawodowych, a wynikającą z ich cech fizycznych, ubioru, sytuacji rodzinnej...czyli czegoś, co w takiej Anglii czy Szwecji nie ma żadnego znaczenia, a u nas budzi takie emocje. Byłam na rozmowie w sprawie pracy w firmie sprawiającej wrażenie wzorca prozachodniego, a okazało się, że pierwsze pytanie było o stan cywilny, drugie o dzieci, a trzeciego nie było, bo "pan się spieszył" i miał "oddzwonić". Polscy pracodawcy i ich "pomagierzy" tak się znają na rekrutacji, jak ja na grze w golfa - raz byłam na minipolu i grałam w wersję dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobrek Re: Pracodawcy sami są sobie winni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 18:07 To wszystko pozostalosci z czasow, gdy naprawde bylo tak, ze zalozenie byle jakiej firmki handlowo-uslugowej to byl niemal gwarantowany sukces. Tylko pod warunkiem, ze sie mialo szerokie znajomosci (najlepiej w bylych "sluzbach"). Wolna konkurencja, wolny rynek nie istnial w Polsce w wielu dzialach gospodarki praktycznie az do wejscia do UE. Interesy zalatwialo sie w kolkach wzajemnej adoracji. Nie wpuszczalo sie nikogo z zewnatrz. Nie mialo zupelnie znaczenia, kogo i po co sie zatrudnia. Jakie to mialo skutki gospodarcze to kazdy widzial. Oczywiscie nie wszedzie tak bylo, ale... Po wejsciu do UE powialo nieco wolnym rynkiem i dobre czasy dla cwaniaczkow sie skonczyly. Najbardziej placza i jecza wlasnie pseudoprzedsiebiorcy, ktory g... wiedza o robieniu interesow. Przez lata funkjonowali tylko dlatego, ze jakis funfel im dawal zlecenia i mowil co i jak maja robic. Teraz normalni biznesmeni jakos dzialaja i maja sie dobrze, pracownikow tez jaks znajduja. I wreszcie moga konkurowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowianeczka Re: Pracodawcy sami są sobie winni! IP: *.lodz.msk.pl 12.03.08, 20:12 Wiesz co, ja już wolę pytania o stan cywilny, dzieci itd. - przynajmniej to jakiś konkret. I ma to związek z wykonywaną pracą, bo jeżeli są dzieci, to istnieje ryzyko częstych zwolnień, więc pracodawca powinien wiedzieć, czy ktoś inny z rodziny będzie się mógł zaopiekować dzieckiem w razie czego. A nie pytania w stylu: Jak wyobraża sobie pani swoje życie za 5/10/15 lat? Albo: W jaki sposób spędza pani wakacje? Bo te pytania są "o wszystkim i o niczym" i żadnego sensu nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alka.modesta Re: Pracodawcy sami są sobie winni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 08:18 jest jeszcze jedna perelka - pierwsze pytanie, ktore pada to: czy moze pani/pan powiedziec cos o sobie? po prostu killer ;-) rece opadaja i czlowiek nie wie od czego zaczac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Pracodawcy sami są sobie winni! IP: *.ists.pl 13.03.08, 08:22 Urodziłem się w Małkinii w drugiej połowie lipca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomeczek Re: Pracodawcy sami są sobie winni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 12:27 Gość portalu: ;) napisał(a): > Urodziłem się w Małkinii w drugiej połowie lipca... i zapewne podobają ci się tylko te piosenki, które znasz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Pracodawcy sami są sobie winni! 13.03.08, 12:33 >> Urodziłem się w Małkinii w drugiej połowie >> lipca... "Inteligentny i wyksztalcony" rekrutujacy pewnie nawet nie zalapalby dowcipu :) smok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomeczek Re: Pracodawcy sami są sobie winni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 12:55 smok_sielski napisał: > >> Urodziłem się w Małkinii w drugiej połowie > >> lipca... > > "Inteligentny i wyksztalcony" rekrutujacy pewnie nawet nie zalapalby dowcipu :) W/w rekrutujący spytałby "No jak to, przecież w CV napisał pan, że urodzony w Warszawie?!" :) Odpowiedz Link Zgłoś
sleepingbyday Re: Pracodawcy sami są sobie winni! 14.03.08, 02:36 takie pytania są sprzeczne z prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krullu Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.28.rev.vline.pl 12.03.08, 18:55 wychodzenie z założenia, że jak ktoś ma papier jest już dobrym kandydatem jest słabo trafione - wiem co mowie bo wlasnie koncze studia a od 3 lat pracuje w zawodzie -studia robie wlasnie po to zeby miec ten zasrany papier i co moge powiedzieć,że w pracy nauczyłem się wiecej nic na całych studiach -owszem nie ukrywam, że studia są ważne, ale stawianie jako 1 z kryterio wykształcenia jest g..warte. znam przypadek szwaczki, ktora prowadzi kawiarenke internetową i swietnie sobie radzi bo...chciała i nabrala czego..DOSWIADCZENIA, czasami jak inni mowili liczy sie potencjał a nie rozmiar miseczek czy opalenizna, takze jezeli szukacie kierownika sprzedazy zacznijcie od swoich ludzi to ONi wiedzą najlepiej co i jak, a jak informatyka (sam nim jestem ) to cudów się nie spodziewajcie -ale jak dacie człowiekowi szanse moze to zaowocowac - sam jestem tego przykładem ci ludzie z doswiadczenie tez gdzies musza to doswiadczenie nabyc, a nie zdobedą go stawiając w siec swojego kompa i kolegi z bloku, czy w komórce albo gdzies indziej tylko w pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Giro Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.aster.pl 12.03.08, 21:26 Z tekstu dość jednoznacznie mi wychodzi, że ta firma szukająca speca od "sieci" to Aster. Ale nie bardzo rozumiem, chodzi o admina Unix/Linux? 12 tys. to prawie tyle ile prezes?? No sorry, ale z tego co wiem, to *dyrektorzy* w takich firmach zarabiają jakieś 20 tys. w gore. 12 tys dla prezesa.... chciałbym to zobaczyć!!! Swoja droga, może lepiej mieć jednego gościa obcykanego, i 3 młodziaków, z których każdy zna inny wycinek całego obszaru? Ktoś specem musi być, ale może stworzyć zespół po prostu? Z pomocnikiem biegłego rewidenta. Jak pomocnik, to ludzie myślą, że tylko pomaga. Może więc nadać wyraźniejszy tytuł: młodszy rewident albo coś w tym guście? Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 szukajcie dalej 12.03.08, 21:27 ""To był szok. Wstępna selekcja, czyli odrzucenie osób bez wyższego wykształcenia, zubożyła naszą stertę podań do 20. "" jakoś brak informacji ze szukają kogoś z wyższym wykształceniem!!!! nastepni co szukają ksiegowej, jest tu na forum taka jedna z 2 fakultetami , szuka właśnie takiego zajęcia , a jakoś nikt jej nie chce zatrudnić ;-) Gość: kowianeczka 07.03.08, 15:46 Odpowiedz Zauważ tylko, że przez to, że ludzie bez wykształcenia jakimś cudem (np. znajomości) zajmują miejsca pracy, to ludzie z wykształceniem nie mają szansy tego doświadczenia zdobyć, bo nie ma dla nich miejsca. Ci, którzy kończą dobre szkoły są bezrobotnymi albo wykonują pracę poniżej kwalifikacji typu akwizycja, a ci bez szkół zajmują stanowiska. Brak elementarnych zasad sprawiedliwości. Kowianeczke zatrudnijcie Odpowiedz Link Zgłoś
julka.4 Re:kierunek Chiny albo Korea albo Papua Nowa Gwine 13.03.08, 08:47 a bo Ukraińcy juz spylaja na zachód wiedza co znaczy polski pracodawca - gorzej jak Szkocja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowianeczka Re: szukajcie dalej IP: *.lodz.msk.pl 13.03.08, 16:54 emelem1 napisał: > nastepni co szukają ksiegowej, jest tu na forum taka jedna z 2 > fakultetami , szuka właśnie takiego zajęcia , a jakoś nikt jej nie > chce zatrudnić ;-) Nie umiesz czytać uważnie, wiesz, że dzwonią ale nie wiesz, w którym kościele. Po pierwsze, nigdzie nie napisałam, że chcę pracować jako księgowa, w końcu nie skończyłam kierunku ściśle z tym związanego. Ja tylko się ustosunkowałam ogólnie do sytuacji opisanej przez autorkę. Po drugie, nie mam dwóch fakultetów jak na razie, tylko jeden. Drugi dopiero w toku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gienek_1968 Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: 81.190.124.* 13.03.08, 07:52 Cóż ktoś tu nieźle miesza w głowach. Jestem fachowcem, z potwierdzonymi odpowiednimi kwalifikacjami certyfikatami i kursami, o doświadczeniu nie wspomnę. Gdy zgłaszam się na rozmowy ( a prawie zawsze dochodzi do wstępnej rozmowy) słyszę, że albo mam za duże wykształcenie, albo za małe...o pensji nie wspominam bo najwyższa, za którą chciano mnie zatrudnić to 2000 zł - praca w innym mieście, bez samochodu służbowego, odpowiedzialność za powierzone mienie i podległych pracowników...otwarłem zatem firmę, mam tak samo 2000 ale sam sobie jestem sterem i żeglarzem. Ps. Takie doświadczenie jak ja mają inni moi koledzy z podobnymi do moich kwalifikacjami i doświadczeniem zawodowym ( transport) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś Re: Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgors IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 07:55 Śmieszne - jak chcieliście kogoś z doświadczeniem to trzeba było przejrzeć CV i wybrać ludzi z doświadczeniem. Pewnie wywaliliście kilka wartościowych ofert od doświadczonych specjalistów bez studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomkowski Przygotuj się na najgorsze IP: *.aster.pl 13.03.08, 07:56 Mieszkam w Warszawie i już drugi rok bezskutecznie szukam pracy, oczywiście biurowej~etatowej, nie związanej z akwizycją. Dotychczas nie dostałem możliwości podjęcia takiej pracy? Wykształcenie: -sprzedawca-magazynier (liceum); -ekonomika pracy płacy i spraw socjalnych (studium policealne); -finanse i bankowość (licencjat); - bankowość i ubezpieczenia (magister). Najwyższy czas zacząć pisać dokładnie jakich pracowników potrzeba, bo jako 50 latek nie przebranżowię się na spawacza lub murarza. Natomiast brak ofert pracy "biurowej" jest zastanawiający. Czyżby nikt nie sporządzał listy płac, nie prowadził kadr, nie ewidencjonował ZUS, nie wydawał sprzętu i materiałów, nie prowadził po sprzedażowej obsługi klientów ? A może to wszystko CZARNA & SZARA STREFA ? Dlaczego tak jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Przygotuj się na najgorsze IP: *.limes.com.pl 13.03.08, 08:12 Mój znajomy, fachowiec w swojej branży, zaczął się zastanawiać nad zmianą pracy. Ponieważ nie ma noża na gardle, wysłał CV i spokojnie czekał. Dostał zaproszenie z dwu firm, co go nie zdziwiło. Pierwsze rozmowy przeszedł śpiewająco. Na drugi etap nie poszedł, bowiem w drugim etapie firma nie chciała się dowiedzieć, co ma zamiar u nich robić, tylko czy umie zagrać w proponowanych przez nich scenkach. Jakiś fachowiec je napisał. Po pierwsze nie miał zamiaru robić z siebie idioty, po drugie nie ma zamiaru pracować w firmie, gdzie najwyraźniej idiotów nie brakuje. Firma dalej zamieszcza ogłoszenia, bo sobie sprawdzamy, i pewnie niedługo "obniży wymagania". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alden Re: Przygotuj się na najgorsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.08, 09:17 Assesment center to fajna zabawa akurat - ja raz byłem i tam rzeczywiście potrafią wyjść z ludzi negatywne lub pozytywne cechy (jedna panna dostała prawie furii kierując "zespołem", więc wyobraźcie sobie co by było normalnie). Ale wracając do pracodawców: nie rozumiem czemu oni nie umieją napisać dobrego ogłoszenia o pracę?? One wszystkie są tak enigmatyczne, że właściwie nic nie mówią pracownikowi. Raz w czasach studenckich poszedłem na rozmowę na stanowisko do call-center PKO B.P.(zero szczegółów) i okazało się, że to ma być stanowisko dla informatyka. Co ciekawe oni zaprosili mnie na rozmowę kwalifikacyjną mimo, że z CV i listu motywacyjnego wynikało jasno, że na komputerze znam się amatorsko a z zawodu jestem prawnikiem. Poza tym dowiedzenie się od pracodawcy o orientacyjne wynagrodzenie jest praktycznie niemożliwe. Nie można tego umieścić w ogłoszeniu o pracę?? Po co marnują mój czas (na wysłanie CV) i ich (na czytanie) skoro okaże się, że chcą mi zapłacić szalone 2000 zł brutto (w ogłoszeniu: wysokie zarobki). Przecież nawet jak przejdę rekrutację i na końcu to wyjdzie to i tak się nie zdecyduję, bo to bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tu-166 Re: Przygotuj się na najgorsze IP: *.chello.pl 13.03.08, 22:57 "Assesment center to fajna zabawa" zależy dla kogo dla potencjalnych (z naciskiem na potencjalnych) pracowników, którzy zazwyczaj za darmo i w większości przypadków nadaremnie tracą swój czas nie za bardzo. Brakuje tylko, żeby podczas "assesment center" potencjalni pracodawcy rzucali orzeszkami w zamian za poprawne odpowiedzi, byłoby jeszcze zabawniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niko Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.08, 08:12 Buhahaha, zatkało kakao?? Nie chcecie płacic to macie samych klakierów, buhahah. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KozA 8 lat by znaleźć w Polsce pracę jako specjalista IP: *.imgw.pl 13.03.08, 08:26 trzeba było mieć rodzine czy znajomości, a teraz pracodawcy się dziwią, że nie ma ludzi z doświadczeniem na rynku. Ze studiów wynosi się wiedzę ogólną i tyle. Ludzie co mają doświadczenie po prostu znają swoją wartość i działają tak samo, jak pracodawcy 3 czy 5 lat temu - wycisnąć ile się da gdy ma się lepszą pozycję. Odpowiedz Link Zgłoś
julka.4 Re: wsciekają się bo za grosze naiwniaki chcieli m 13.03.08, 08:41 ieć specjalistów, a teraz jest rynek pracy pracownika moi panowie niedawno był pracodawcy i mogliście nosem kręcić Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: wsciekają się bo za grosze naiwniaki chcieli 13.03.08, 11:29 > teraz jest rynek pracy pracownika moi panowie > niedawno był pracodawcy i mogliście nosem kręcić Do rynku pracownika jeszcze sporo brakuje, ale idzie w dobra strone. smok Odpowiedz Link Zgłoś
julka.4 Re: w większych miastach już miejscami jest 13.03.08, 13:51 ale naiwni pracodawcy nie wiedza dlaczego pracownicy im uciekaja Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d nie chcemy aby ktos awansowal.... 13.03.08, 08:31 i to ma niby byc motywujace dla pracownikow???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: automatic Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.03.08, 08:47 A co to za ekspert i od czego?? Maksymalna wydajnosc?? Znaczy ze szujkaja glupiego do paskudnej roboty. Zwykly poganiacz i tyle. Kto ma troche oleju w glowie nie pojdzie do takiej roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
julka.4 Re: tak trzymać ludzie nie dajcie robić się w bam 13.03.08, 08:48 buko, trzeba szukac dobrych pracodawców a takim pokazywać gest Kozakiewicza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TomKs Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.tktelekom.pl 13.03.08, 09:17 Korzystajmy z tego! Nareszcie pracodawcy zaczynają się bać! Muszą po prostu zrozumieć, że za wykształcenie, zdolności i zaangażowanie trzeba zapłacić. I to dobrze. Kończą się czasy pracy za 600 zł, a jak ci się coś nie podoba, to wyp... Choć jest jeszcze sporo ludzi, którzy nic nie umieją (przynajmniej nic poszukiwanego na rynku pracy). Ale cóż... Niech się uczą. Odpowiedz Link Zgłoś
julka.4 Re: tylko że wielu nie wie w co tu się gra 13.03.08, 13:53 niestety i mysla że będą pogrywać sobie tak jak dawniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natkabatka Biedni, nieszczęśliwi pracodawcy...;) IP: 62.140.211.* 13.03.08, 09:50 po prostu żal d... ściska kidy się czyta takie dyrdymały... Często mam wrażenie że HR zajmują się niewłaściwe osoby... W ludzi trzeba inwestować, rozwijać ich i o nich dbać, wtedy firma także się rozwija. Skoro od lat pracodawcy zatrudniali tylko specjalistów z doświadczeniem a nie inwestowali i nie dawali szansy "młodym", nie wiem czemu się teraz dziwią? To teraz mają wąskie grona specjalistów którzy chcą odpowiednio zarabiać. A uwaga o sekretarkach, które też chciałyby się rozwijać to już całkowita żenada. Chwała im, że próbują, pomijając, że nie jedna jest mądrzejsza od swojego szefa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.08, 09:50 Odnoszę wrażenie, że artykuł napisała jakaś firma headhunterska, aby pokazać jak nieudolnie przebiega rekrutacja bez ich udziału... Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Szukasz specjalisty? Przygotuj się na najgorsze 13.03.08, 09:55 "Nie był oczywiście bezrobotny, pracuje gdzieś indziej, ale powiedział, że za 12 tys. zł i służbowy samochód, chętnie nam pomoże... Jak tak dalej pójdzie to damy mu prawie tyle, co prezesowi i będziemy go musieli zatrudnić." A czy szanowny Pan Prezes ma takie umiejetnosci i doswiadczenie jak ten facet? Bo jesli nie, to skad oburzenie? smok Odpowiedz Link Zgłoś