Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co ma na myśli pracodawca

    05.04.08, 16:05
    Pisząc w ogłoszeniu:
    - atrakcyjne warunki wynagrodzenia


    Sotkać można (rzadko) również,
    - bardzo atrakcyjne warunki wynagrodzenia.

    Gdzie się więc zaczynają różnice płacowe między atrakcyjne a bardzo
    atrakcyjne warunki wynagrodzenia? Napewno zależy to od regionu, więc
    jak to wygląda w każdym, oprócz mazowieckiego(gdzie płacą więcej
    ludziom za prace niż w innych rejonach).


    czy pułap wynosi mniej więcej?
    atrakcyjne to do 1500-2000
    b.atrakcyjne - 2000-3000?

    bo przyznam się, że np. prijektant pracujący za 1200, 1500 jest
    spotykany, a jak żąda 2000 już go nie chcą, bo za wiele żąda. A
    zatem co ma na myśli pracodawca pisząc słowo atrakcyjne
    wynagrodzenie w ogłoszeniu, jeśli na rozmowie i tak każdy mówi do
    starającego się o pracę, proszę podać kwotę, ile by pan chciał
    zarabiać....

    Obserwuj wątek
      • taki_i_owaki Re: Co ma na myśli pracodawca 05.04.08, 16:16
        IMHO nic nie ma na mysli, poprostu kazdy tak pisze, a pieniadze czy b.
        atrakcyjne, czy atrakcyjne, nawet jak napisze rewelacyjne to beda za niskie.
        • cmokwyznanie Re: Co ma na myśli pracodawca 05.04.08, 16:42
          Nie.
          Raczej ja widzę po moim regionie, że atrakcyjne to kwota 1500.
          Tak mi się wydaje.
          Najlepiej zarabiają ludzie w pracy fizycznej np na budowie.
          Monterzy, instalatorzy. Jeden się chwalił, że ma 6000 tys...jakoś
          nie bardzo mi się chce w to wierzyć. Chyba że ma 20 lat pracy i
          tylko on tyle dostaje...bo w tej firmie 2 lata temu biurowcy
          dostawali 850 zł..a instalatorzy 1800...;)
      • ing_greg Re: Co ma na myśli pracodawca 05.04.08, 19:42
        cmokwyznanie napisała:

        > Pisząc w ogłoszeniu:
        > - atrakcyjne warunki wynagrodzenia
        >
        >
        > Sotkać można (rzadko) również,
        > - bardzo atrakcyjne warunki wynagrodzenia.
        >
        > Gdzie się więc zaczynają różnice płacowe między atrakcyjne a bardzo
        > atrakcyjne warunki wynagrodzenia? Napewno zależy to od regionu, więc
        > jak to wygląda w każdym, oprócz mazowieckiego(gdzie płacą więcej
        > ludziom za prace niż w innych rejonach).
        >


        Pracodawca może mieć na myśli cokolwiek. Może sobie ot tak napisać, żeby fajnie
        wyglądało, a może rzeczywiście oferuje atrakcyjne wynagrodzenie względem
        podobnych stanowisk w innych firmach w tym samym regionie.


        >
        > czy pułap wynosi mniej więcej?
        > atrakcyjne to do 1500-2000
        > b.atrakcyjne - 2000-3000?
        >
        > bo przyznam się, że np. prijektant pracujący za 1200, 1500 jest
        > spotykany, a jak żąda 2000 już go nie chcą, bo za wiele żąda. A
        > zatem co ma na myśli pracodawca pisząc słowo atrakcyjne
        > wynagrodzenie w ogłoszeniu, jeśli na rozmowie i tak każdy mówi do
        > starającego się o pracę, proszę podać kwotę, ile by pan chciał
        > zarabiać....
        >

        Sumy, które wymieniasz są w euro czy złotówkach ? Jak w złotówkach, to chyba na
        tydzień. Napisz jeszcze jaka branża, bo w mojej inżynier projektant na
        propozycję 2000 na rękę się raczej roześmieje. Mam oczywiście na myśli
        samodzielnego projektanta, nie początkującego kreślarza.

        pozdrawiam
        ing_greg
        • taki_i_owaki Re: Co ma na myśli pracodawca 05.04.08, 23:18
          > Sumy, które wymieniasz są w euro czy złotówkach ? Jak w złotówkach, to chyba na
          > tydzień. Napisz jeszcze jaka branża, bo w mojej inżynier projektant na
          > propozycję 2000 na rękę się raczej roześmieje. Mam oczywiście na myśli
          > samodzielnego projektanta, nie początkującego kreślarza.
          >
          > pozdrawiam
          > ing_greg

          przyjedz do Polski - po roku smiania sie pracodawcom w twarz, nie majac nic do
          wlozenia do garnka zaczniesz inaczej pisac. Wiekszosc ofert na rynku jest za
          grosze nawet te "bardzo atrakcyjne place".
          I nie pomoze ci 25 lat doswiadczenia i Bog wie co jeszcze w CV, im chodzi o jak
          najtansza slie robocza, a zawsze sie trafi ktos przymuszony.
          • crass Re: Co ma na myśli pracodawca 06.04.08, 12:40
            Bez przesady. Projektant czy kierownik budowy (czyli osoby z
            uprawnieniami) mogą liczyć na większe zarobki. Oczywiście znajdzie
            się jeszcze trochę takich firm, które szukają doświadczonych
            pracowników za takie zarobki ale myślę, że nie jest to większość.
            Żeby było jasne - piszę z punktu widzenia osoby żyjącej w jednym z
            najbiedniejszych regionów Polsce. Wydaje mi się jednak, że osoba
            zaczynająca ten temat miała na myśli inżynierów "świeżych"
            absolwentów lub z doświadczeniem niepozwalającym na pełnienie
            samodzielnych funkcji. Tutaj niestety zarobki 1500, 2000 to prawie
            standard. Oczywiście w dużym mieście w centrum lub na zachodzie, w
            dużej firmie zarobki są większe ale nie wszyscy inżynierowie w
            Polsce są w stanie znaleźć tam zatrudnienie, choćby z przyczyn
            fizycznych :). Jeśli chodzi o branżę budowlaną to z tego co wiem
            obecnie już na uczelni profesorowie uczulają studentów, że przez
            pierwszych kilka lat będzie cienko i do czasu zdobycie uprawnień
            trzeba będzie się trochę namęczyć.
          • ing_greg Re: Co ma na myśli pracodawca 06.04.08, 22:34
            taki_i_owaki napisał:

            > > Sumy, które wymieniasz są w euro czy złotówkach ? Jak w złotówkach, to ch
            > yba na
            > > tydzień. Napisz jeszcze jaka branża, bo w mojej inżynier projektant na
            > > propozycję 2000 na rękę się raczej roześmieje. Mam oczywiście na myśli
            > > samodzielnego projektanta, nie początkującego kreślarza.
            > >
            > > pozdrawiam
            > > ing_greg
            >
            > przyjedz do Polski - po roku smiania sie pracodawcom w twarz, nie majac nic do
            > wlozenia do garnka zaczniesz inaczej pisac. Wiekszosc ofert na rynku jest za
            > grosze nawet te "bardzo atrakcyjne place".
            > I nie pomoze ci 25 lat doswiadczenia i Bog wie co jeszcze w CV, im chodzi o jak
            > najtansza slie robocza, a zawsze sie trafi ktos przymuszony.

            Ależ ja mieszkam w Polsce. 2000 zł netto/miesiąc dla doświadczonego
            samodzielnego projektanta lub kierownika budowy to jest śmieszna propozycja.


            pozdrawiam
            ing_greg
            • taki_i_owaki Re: Co ma na myśli pracodawca 07.04.08, 07:12
              ja nie twierdze, ze nie jest - biorac pod uwage doswiadczenie jakie taka osboa
              ma i odpowiedzialnosc jaka ponosi oraz wklad w projekt, ale rzeczywistosc jaka
              widze jest ciut inna.
              • ing_greg Re: Co ma na myśli pracodawca 07.04.08, 08:29
                taki_i_owaki napisał:

                > ja nie twierdze, ze nie jest - biorac pod uwage doswiadczenie jakie taka osboa
                > ma i odpowiedzialnosc jaka ponosi oraz wklad w projekt, ale rzeczywistosc jaka
                > widze jest ciut inna.

                To żeśmy się nie zrozumieli. Ja twierdzę, że jest śmieszna, bo można dostać w
                wielu firmach dużo więcej. To firmom brakuje pracowników, a nie inżynierom ofert
                pracy.
      • kasiulek_nr1 Re: Co ma na myśli pracodawca 06.04.08, 12:07
        W zachodniopomorskim, inżynier po studiach może liczyć na 1500... zł!
        Śmiechu warte.
        Tak, w ogłoszeniu było o atrakcyjnych zarobkach...
        • ing_greg Re: Co ma na myśli pracodawca 06.04.08, 22:35
          kasiulek_nr1 napisała:

          > W zachodniopomorskim, inżynier po studiach może liczyć na 1500... zł!
          > Śmiechu warte.
          > Tak, w ogłoszeniu było o atrakcyjnych zarobkach...

          Wszystko zależy ile ten inżynier umie. Może być mało, może być w sam raz, a może
          być dużo...


          pozdrawiam
          ing_greg
      • cmokwyznanie Re: Co ma na myśli pracodawca 06.04.08, 18:41
        Dziękuje za wypowiedzi. Chciałam rozwinąć dyskusję, ciekawą, jak
        mniemam.

        Faktycznie mnie to zaintrygowało, że są oferty, w których tak pisze;)
        Owszem Ci z uprawnieniami zarabiają więcej. To fakt.
        Ale nie zapominajmy, że wiedzę zdobywa się empirycznie - na
        projektach, student dopiero jak zrobi projekt wie jak i co, lub
        uczymy się, korzystając z zasad projektowania - wiedza nabyta na
        studiach i doświadczenia innych - książki, katalogi, publikacje.
        Zatem wiedzę ma, tylko ją potem "wkłada" w projekt.
        Jest też takie coś, jak dar logiki.
        Np jeden, aby dostać 5 z maty musi rozwiązać każdy typ zadania. A
        drugi zna zasady, wzory, rozumie je, dostaje nienznany mu typ
        zadania, a i tak na sprawdzianie rozwiązuje je bezbłędnie i ma 5,
        czy 6;)

        zapraszam do dalszej dyskusji:)
      • magdalena_czerwinska Re: Co ma na myśli pracodawca 07.04.08, 11:10
        Witam,
        "Atrakcyjne warunki" to pojęcie bardzo subiektywne. Zależy to od
        firmy, stanowiska, regionu, doświadczenia kandydata i wielu jeszcze
        innych "miękkich" wymiarów.
        Zapraszam do zamówienia na naszej stronie www.bdi.com.pl raportu
        płacowego, z którego można się dowiedzieć ile przeciętnie zarabiają
        inżynierowie w danym regionie i branży, zatem łatwiej wysnuwać
        wnioski co oznaczać może słowo "atrakcyjne":).
      • posraldescu Re: Co ma na myśli pracodawca 09.04.08, 21:28
        Sformułowanie "atrakcyjne warunki wynagrodzenia" rozumiałbym w nieco szerszym
        kontekście. Oprócz samej wysokości wynagrodzenia dla mnie liczy się też zasada
        wg. której jestem wynagradzany. Np. moja wypłata mogłaby zależeć od ilości
        wykonanych projektów, ale jestem opłacany wg. przepracowanych godzin i to akurat
        w moim przypadku jest rozwiązanie korzystniejsze.
        Oprócz tego istotny jest system bonusów gdyż w wielu wypadkach ma on kolosalny
        wpływ na dochód. Gdy pracowałem za granicą pracodawca opłacał mi mieszkanie,
        obiady w dni robocze oraz przeloty do kraju (tam i z powrotem) wiec mimo iż na
        rękę dostawałem mniej niż znajomi pracujący np. w Anglii czy Irlandii to na
        czysto na pewno nie wychodziłem gorzej od nich.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka