Gość: Wścieklica Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: 80.51.181.* 19.05.08, 14:14 A mnie drażni to że robicie podział na bardziej wykształconych , mniej wykształconych i innych. Kulturę albo się ma albo nie i nie zależy to od poziomu wykształcenia. Znam ludzi zdawałoby się (po wyszktałceniu ) że prymitywni i głupi a okazuje się że mają więcej kultury niż ludzie na stanowiskach i z wykształceniem (mgr. MBA itd) wśród których widziałem więcej chamów i prostaków i ludzi bez żadnych skrupułów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: *.cable.ubr02.edin.blueyonder.co.uk 19.05.08, 14:15 Jeden z kierowników w moim byłym miejscu pracy miał prawdopodobnie zaburzenia osobowości. Był osobą bardzo wybuchową, doprowadzał ludzi do łez, poniżał ich. Do tego dochodził problem alkoholowy i problemy z pamięcią (na porządku dziennym było, w jego przypadku, negowanie swoich wcześniejszych decyzji i ustaleń). Generalnie cały nasz zespół, w ciągu 5 lat, ze sobą skłócił a przy okazji doprowadził nadzą "dywizję", swoją niekompetencją i brakiem wiedzy oraz doświadzenia do skraju bankructwa. Drugi przypadek z tego samego miejsca pracy. Kierowniczka, prawie 10 lat na tym samym stołku, którego trzymała się "nogami i rękami". Nie mająca pojęcia o zarządzaniu zespołem. Przyczyniła się do skłódzenia swojego zespołu z resztą naszej "dywizji". Zawistna intrygantka. Do tego doszło donoszenie do zarządu na większość zespołu (w ten sposób załatwiała swoje, jak się okazało, problemy ze współpracownikami). Dużo by jeszcze o niej pisać. Generalnie, sądzę, iż w dużych korporacjach osoby na stanowiskach kierowniczych nie mają koniecznej wiedzy, doświadczenia, obycia biznesowego i zdolności komunikacji z drugim człowiekiem, co niestety nie jest zauważalne przez "górę". Przypomina mi się pewnien kierownik produktów od s... pewnej warszawskiej firmy farmaceutycznej... Koleś po pijanemu rzucał służbowym notebookiem, niszczył ścianki działowe w nowym mieszkaniu, nawet raz wsiadł za kierownicę służbowego autka nie do końca będąc trzeźwym, co skończyło się stłuczką. Takie to, za przeproszeniem, dupki, są naszymi szefami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 14:30 Denerwują Was, bo Wam sie nie chce pracować. Są oficjalni i zdystansowani? Jasne, bo jak szef pozwoli raz sobie pozwoli na spoufałość, to potem to wykorzystujecie przy byle okazji, aby się troche poopier... albo skubnąć go na dodatkową kasę w postaci kilometrowki... Zenada jestescie beznadziejni i potraficie tylko narzekac na swoich szefow - zacznijcie krytykę od siebie... Leserzyyy!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bosy.mnich Re: Co nas denerwuje w naszych szefach? 19.05.08, 14:38 Problem polega na tym, że jak wschodnioeuropejski burak dostanie trochę władzy, to zaraz bąbelki uderzają mu do łba i zaczyna traktować innych jak bydło, a siebie jak cud stowrzenia. Jedynym sposobem uwolnienia się od władzy wschodnieuropejskich burakoszefów jest emigracja do kraju zamieszkałego przez cywilizowanych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do "szefa" Re: Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: *.chello.pl 19.05.08, 15:32 W tym przypadku chyba jednak widać związek z braku wykształcenia i kultury.Języka polska, trudna języka... Odpowiedz Link Zgłoś
pippen64 Co nas denerwuje w naszych szefach? 19.05.08, 14:37 a mnie drazni,kiedy szef przychodzi wkurzony z domu i się wyżywa na pracownikach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektyw brak kultury u polskich szefow to norma IP: *.onlink.net 19.05.08, 14:42 nie potrafie tego zrozumiec dlaczego polscy szefowie swoja wladze pokazuja od pokrzykiwania na pracownikow. Dlaczego im sie wydaje, ze podnoszac glos zyskaja autorytet, dlaczego "gwiazdy" np. dziennikarstwa ciagle opawiadaja jak wrzeszcza, tupia nogami, bluzgaja zeby przeforsowac "swoje cos tam".Dlaczego ponizajac pracownika czuja sie bardzo dowartosciowani. Nie wiem czy to relikt po komunie kiedy to wszyscy na wszystkich pokrzykiwali i czuli sie lepiej jak komus "dowalili". Pamietam jak jasnie pan "sekretyn z komitetu gminnego" wrzeszczal jak opetany na biedna sprzataczke az kobieta zaczela plakac a pozniej ze straszliwa furia wyplul z siebie potok bluznierstw i obelg w stylu "tluk, tlumok, debilka, nieuk" i jaki byl zadowolony z siebie, ze naublizal niewyksztalconej kobiecie. On to wyksztalcenie posiadal byl przciez sekretarzem partii w gminie. I tak to pozostalo do tej pory, ze im wyzsze stanowisko tym wieksze chamisko i do pustego schamialego lba nie dochodzi wcale, ze jest zalosny, smieszny i budzi litosc. Mieszkajac w Kanadzie 25 lat przyzwyczailam sie, ze szef to czlowiek kulturalny do ktorego mozna pojsc z kazdym problemem (nawet ze sraczka swojego dziecka) i sprawa zostanie miedzy nami i nigdy nie zostanie wyciagnieta na swiatlo dzienne. Przyzwyczailam sie do tego,ze szef nie komentuje publicznie zadnych potkniec, niedociagniec a jesli takie sie przytrafia to sa omawiane z pracownikiem cicho, spokojnie i za zamknietymi drzwiami nawet wtedy kiedy trzeba pracownika natychmiast zwolnic. W Polsce pieniactwo, ublizanie i ponizanie pracownika to chyba norma. Zamiast trzasc portkami przed takim bydlakiem nalezaloby cicho i spokojnie, bez zadnych swiadkow przywalic w pysk bydlakowi i pozegnac go z hukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta Krotko: za brak profesjonalizmu IP: 204.153.88.* 19.05.08, 15:08 Profesjonalizm nie jest miezrony wylacznie w kategoriach numerow prezentacyjnych, ale jak sie do nich doszlo. W tym "jak sie do nich doszlo" miesci sie w jaki sposob zespol doszedl do sukcesu a nie jak "pan szef" to zrobil, bo tak naprawde to bez zespolu gowno by zrobil. A tak na marginesie to szefom chamskim mowie co nich mysle i wynosze sie. Prace mozna znalezc wszedzie. Opinia szefe sie malo liczy bo kazda zdrowa firma wie ze szef w poprzedniem moze chceiec zaszkodzic. Poza tym o pozwolenie na kontakt z poprzednia firma musze wyrazic zgode. Tak jest w USA. Acha i do tej pory zdazrylo mi sie tylko raz dac klapsa szefowi przez HR. Rok pozniej pan Dyrektor w amerykanskiej firmie zostal zwolniony. Ludzi chca pracowac szanujac sie wzajemnie. Kazdy jest potrzebny ale nikt nie zaslugiuje na chamstwo i brak profesjonalizmu jakiegos dupka co w zasadzie ma tylko MBA i zadnego praktycznego pojecia o godziwym zarzadzaniu zasobami ludzkimi na projektach. Z New Jersey, pocalujta_wujta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chavezfrias na pal męczarni p...lonych kapitalistów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 15:36 Prędzej czy później nadejdzie rewolucja i wszyscy wyzyzskiwacze na palach skończą!!! Utowarowienie pracy,specjalizacja a co za tym idzie alienacja pracownika to największa choroba współczesności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arabella Ranking chamskich zachowań szefów IP: *.chello.pl 19.05.08, 16:09 1. Na wiadomość o ciąży zamężnej pracownicy: "a kto jest ojcem?" (wersja łagodniejsza zaliczana do śmiesznych - już do innej podwładnej: "jak to się stało?"); 2. W jednym pokoju sekretarka udzielała darmowych korepetycji dziecku szefa po godzinach, w drugim pokoju szef, jego żona i dwóch innych pracowników jedli sobie kolację, nie poczęstowano sekretarki, w międzyczasie zawołano dziecko na posiłek, sekretarka została w swoim pokoju o suchym pysku; 3. Zmuszanie asystentko-sekretarki do odgrzewania zupek szefowi, mycia kibla, sprzątania biura, rozładowywania ciężarówki z meblami, wyprowadzania psa, biegania po wódkę, sprzątania biura po libacji alkoholowej bossa w weekend (impreza była w piątek, sprzątanie w sobotę, teoretycznie wolną); 4. Bicie i wyzywanie pracowników; 5. Robienie zebrania w trakcie przerwy śniadaniowej; 6. Zmuszanie pracowników do zbierania kwitów z marketów celem wliczenia sobie przez pracodawcę zakupów w koszty działalności firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: val Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: *.chello.pl 19.05.08, 17:47 Nie do końca jest prawdą, że tylko szefowie są chamskimi kretynami, itp. Ja jestem od kilku lat kierownikiem zmiany w dużej firmie produkcyjnej i musze powiedzieć, że pomimo iż nie posiadam wykształcenia kierunkowego odnośnie zarządzania, to stale staram się dokształcać w tym kierunku, a ponadto postępuję wg moich zasad - etycznie i kulturalnie. I efekt jest tego taki, że pracownicy zaczęli wykorzystywać to! Prosty przykład: za picie w pracy zabieram premie kwartalną, a Ci dalej pokątnie starają się pić. Najwidoczniej nie jest to bolesne, bo to tylko ok 1000zł i można to jakoś odrobić. Wypadałoby gościa zwolnić, ale jak mam to zrobić jak na innych brygadach piją nagminnie i nikt tego nie widzi:) Ja zwolnię i wtedy wszyscy naskoczą na mnie, że jestem kawał skur... bo zwolniłem ojca 3 dzieci - jedynego żywiciela; związki zawodowe mnie rozszarpią, itd... Wystarczy, że już jednego zwolniłem - do tej pory się na mnie krzywo wszyscy patrzą!!! I mam ciągle dylemat moralny co zrobić? Bo jak jesteś ostry to ŹLE a jak dobry to też ŹLE. Wg mnie zarówno szefowie jak i pracownicy musza się jeszcze wiele nauczyć, a przede wszystkim wyrzec OBŁUDY!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
qba5000 Re: Co nas denerwuje w naszych szefach? 19.05.08, 22:05 Tak mi się skojarzyło: mój ojciec mówił - jak masz miękkie serce to masz twardą dupę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Goof Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: *.icpnet.pl 19.05.08, 18:07 Moja szefowa to prostaczka nie mająca pojęcia o swojej pracy. Irytuje mnie jej nieprofesjonalizm, brak wiedzy (ona nie rozróżnia NIPu od REGONu). Lubi pełnić funkcje reprezentacyjne w swym fotelu. Nic poza tym. "Motywuje" nas przez druzgocącą krytykę, rozpuszcza wici wśród pracowników i słucha wszelkich plotek. Traktuje z góry i lubi, gdy widzi, jak boimy się jej. Gdy nie zauważa oznak strachu, tak długo będzie krążyła nad głową, aż to zobaczy. szukam innej pracy, byle dalej stąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lionka Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: *.rect.uni.torun.pl 19.05.08, 18:19 Mój szef nie przestrzega czasu pracy, a że jestem studentką a ta praca jest moją pierwszą poważną, to niestety nie mam za dużo do powiedzenia.Bywa autorytarny, jak sam czegos nie dopilnuje,to potem wszscy musza biegac i to naprawiać. Nie bywa chamski,ale niesprawiedliwy i ma taki dziwny sposób bycia, bo potrafi powiedziec coś przykrego, a potem udaje ,że nic sie nie stało. Nie umie z nami rozmawiac o sprawach ważnych i zawsze gdy są poruszane takie tematy, to on najduje jakies głupie wymówki i wychodzi. Czasami łapię się na tym ,że go nienawidzę, za to jaki jest. Pracuje w duzej firmie , ale jestesmy osobną jednostką, w sumie mamy okolo 10 pracowników i dlatego to mnie dziwi, bo na początku było milo , a teraz to sie robi piekiełko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: *.lublin.mm.pl 19.05.08, 18:31 Moja szefowa posiada wszystkie wymienione wady. W firmie pracuję od niedawna a już myślę o zmianie. nie wytrzymuję jej zachowania i boję się, że wybuchnę. Mam niecny plan, że gdy złożę rezygnację to wszystko jej wygarnę. Nie znoszę gdy przez 3, 4 dni muszę prosić się o swoją wypłatę która dawno powinna być na koncie( a na de mną wiszą rachunki) Mam wyższe wykształcenie a w firmie muszę robić za sprzątaczkę, tragarza itp, a do tego dobrze wykonywać swoją pracę. Niestety szefowie zapominają o tym, że firmę tworzą jej pracownicy i że to oni zarabiają dla nich pieniądze Odpowiedz Link Zgłoś
dziunia25 Re: Co nas denerwuje w naszych szefach? 19.05.08, 19:25 Mój szef dłubie w nosie i nim publicznie pociąga. Czasem w trakcie jakieś rozmowy potrafi stać z otwartą buzią. Niedawno się dowiedział, że kobiety się w drzwiach puszcza przodem. Nie ma pojęcia, na czym polega moja praca. Jego wiedza i kompetencje to :"dno i pół merta mułu". Niejednokrotnie musiałam się za niego wstydzić, gdy reprezentował firmę na zewnątrz. Nie wspominając o bezszczelnych odzywkach do pracowników. Po mojej szczerej rozmowie z nim na temat organizacji pracy, zachowania w dziale i moich propozycji zmian w dziale, zaczął obgryzać paznokcie. W firmie panuje o nim powiedzenie: Rolnikom w polu nie chce się orać, przyszli tu robić za dyrektora. Odpowiedz Link Zgłoś
stworzenje wziasc sprawe w swoje rece :-) 19.05.08, 19:44 czyli zalozyc wlasna dzialanosc i byc sobie sterem i okretem,a w razie co miec pretensje do siebie :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: wziasc sprawe w swoje rece :-) IP: *.toya.net.pl 19.05.08, 20:11 Chetnie, gdyby płacono mi wiecej, to bym odłożył trochę pieniędzy i poszedł na swoje. Ale od 5 lat nie dostałem podwyżki. Dlaczego? Bo nie - to odpowiedź szefa. Odpowiedz Link Zgłoś
damianbsc Co nas denerwuje w naszych szefach? 19.05.08, 20:21 Mnie irytuje 'szifo' co to pokatnie interes zrobil, jego umysl jest na tyle jasny, by technikum skonczyc na sredniej 3.0 a uwaza, ze jest najmadrzejszy. Przed 'byznesem' napier__lal jak galernik a teraz on sam uwaza, ze tak powinno byc. Na szczescie juz takich bossów nie widzialem od kiedy mieszkam w IE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toja Re: Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: 78.8.137.* 19.05.08, 20:42 Moj szef wyspecjalizowal sie w nie robieniu nic. Tzn chodzi na szkolenia, spotkania, obiady i odbiera mejle (cześć stary, idziemy na obiad?). Musial mnie ostatnio zastępować, bo akurat trafiło mi się szkoelnie, co przez jego łapki nie przechodzi, więc się nie mogł nie zgodzić, i nie poradzil sobie z odpisywaniem na mejle, na ktore odpowiedzi przyszykowalam mu przychodzac godzine wczesniej do racy i zostajac godzine po. Dostalam kilka bardzo niemilych komentarzy na temat swojej pracy w ostatnich dniach - do informacji szefa. Mial tez pilne sprawy załawiac w ciagu dnia, zebym nie miala potem za duzych zaległosci. Pozaznaczal mi co jego zdaniem ważniejsze mejle na czerwono. Dziękuję szefie. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
rosario6 Co nas denerwuje w naszych szefach? 19.05.08, 21:03 O ty,co ustalasz nam gaże O ty,co ustalasz nam stawki O ty - mój przełożony z lewej do prawej nogawki. Ta zapomniana fraszka M Załuckiego pomagała mi w takich sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasza praca Nasza-praca. Opiszcie swoich szefów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 21:13 Witajcie! Długo szukałem dobrej pracy w innym mieście- wiecie co mi najbardziej przeszkadzało? Ano to, ze nic nie wiem o moich przyszłych pracodawcach. Postanowiłem zrobić coś dla ludzi, którzy szukają pracy- załozyłem forum gdzie każdy zupełnie anonimowo i subiektywnie może zostawić wiadomosć o swoim pracodawcy. Jeżeli znajdziecie chwile czasu i odrobinę dobrej woli zostawcie opisy swoich pracodawców na forum: nasza-praca.phorum.pl Szczególnie interesuje nas: -czy pracodawca dobrze wynagradza waszą prace -czy czesto zostajecie po godzinach -czy macie jakieś pakiety socjalne -jak traktuje sie BHP w Waszych firmach -czy dostajecie wynagrodzenie za godziny nadliczbowe -jak wygląda sprawa urlopów i wszystko inne co Wam lezy na sercu! Oczywiście głosy pochwalne też są jak najmilej widziane! Sam zajmuje się zawodowo rynkiem pracy i prawem pracy- dlatego też chcę się podzielić swoją wiedzą- na forum jest też miejsce do zadawania pytań z tematyki pracowniczej! Zapraszam- postaram sie pomóc każdemu! Zapraszam zatem raz jeszcze i licze na Wasz udział- wierzę, że mozna coś zrobić wspólnymi internetowymi siłami! Zapraszam: nasza-praca.phorum.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: *.acn.waw.pl 19.05.08, 21:47 nie ma to jak mieć szefa dyplomatę.. a szczególnie z jakiegoś biednego kraju unii lub latynosa... lepperek ze swoim chamstwem to pikuś... żenada.. ludzie na niby poziomie a połowa z nich to skąpcy i chamy ... Odpowiedz Link Zgłoś
mieczyslawww prostactwo !!! 19.05.08, 22:17 Trzeba zauważyć że emigranci na zachodzie to ludzie nie chcacy pracowac w polsce.Szefowie maja brak kultury osobistej .Woli zatrudnic akocholika bo placi mu mniej niż dobrego pracownika .Przykldy można mnożyć .W marketach trzeba w pracy jeść by miec na opłaty kombinowac narażać sie na zwolnienie.W polsce nie idzie zwyklemu czlowiekowi żyć normalnie .Rząd może krasc i obywatela ma w dupie prawo tylko pod pracodawce .Sam jestem na emigracji,bylem pytac o prace z ciekawosci.Umuwilem się z szefem czekałem 40 minut.Obrut na pięcie i podszedłem precz.Na dzień dobry mnie ktos tak traktuje to co bedzie puźniej.Dlatego jestem na dzień dzisiejszy daleki od pracy w Polsce.Polske kocham tylko na urlopie max 2 tygodnie .Płace podatki w holandii i characz w polsce dlatego tylko ze jestem obywatel polski .characz ten wynosi okolo 2 tys rocznie za nic by darmozjady mogły życ w dostatku.Niech to idzie na dobro obywatela .Polski biznes to polska sarmacja a to niewruży dobrze ludziom . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szeff Re: prostactwo !!! IP: 78.52.224.* 19.05.08, 22:57 mieczyslawww napisał: > Trzeba zauważyć że emigranci na zachodzie to ludzie nie chcacy > pracowac w polsce.Szefowie maja brak kultury osobistej .Woli > zatrudnic akocholika bo placi mu mniej niż dobrego > pracownika .Przykldy można mnożyć .W marketach trzeba w pracy jeść > by miec na opłaty kombinowac narażać sie na zwolnienie. prostactwo to wlasnie ty wlasnie przez takich "pracownikow" firmy maja straty -kobinowac, jesc, podkradac- tak pracuje wiekszosc polskich pracownikow spie-dalaj myc garnki cwoku na zachod bo w polsce tylko umiecie krasc i okradac firmy. jak komus nie pasuje to won a nie okradac innych. zaloz wlasna firme i zatrudnij pracownikow to wtedy zobaczysz jak to jest rozowo, plac wtedy wszystkim po 10000 na reke zeby nie byli tacy nieszczesliwi. ciezko znalesc dobrego pracownika ktory bylby naprawde sumienny, niektorzy u mnie nawet dobrze zarabiaja 4-5 tys a pomimo to kradna, ciagle malo, ciagle nie moga sie nazrec, niektorych juz pozwalnialem a u niektorych pomimo wszystko to toleruje bo zalezy mi na pracownikach bo poza tym sa naprawde wzmocnieniem firmy, jak sobie pomysle o zatrudnianiu nowych to mi sie rzygac chce, pierwsze pytanie to za ile bede pracowal, psia ich mac, bez doswiadczenia bez jako takich kwalifikacji, najwazniejsze ile bede zarabiac a praca ich wogole nie interesuje, najgorsi sa ci mlodzi po szkolach, najlepiej jakby wyjechali myc garnki lub dawac dupy na zachodzie a w polsce zostali tylko ci ktorzy naprawde chca pracowac Odpowiedz Link Zgłoś
edwood1 Re: prostactwo !!! 20.05.08, 00:40 > tak pracuje wiekszosc polskich pracownikow > spie-dalaj myc garnki cwoku na zachod bo w polsce tylko umiecie krasc i okradac > firmy. > jak komus nie pasuje to won a nie okradac innych. wow! co zrobić żeby być takim twardzielem jak ty szeffu?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazio Re: Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 22:18 jeżeli mam wybrać między pochwaleniem swojego szefa a milczeniem, to wolę zamilczeć.;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amigo33 Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: *.stk.vectranet.pl 19.05.08, 23:58 Ja należę do tych co nie wytrzymali , jakiś czas temu pracowałem w pewnej firmie (jestem elektrykiem),poszło tradycyjnie o wypłatę i o stosunek szefa do pracowników, w tym do mnie. Z początku chciałem go strzelić w zęby ale przemyślałem sprawę i tylko mu wygarnąłem co o nim myślę , pozbierałem swoje zabawki i do domu. Teraz pracuje u siebie, nie mam nad sobą żadnego szefa i dobrze mi z tym. najlepszy „szef” to ten na dupie w spodniach Odpowiedz Link Zgłoś
jola_z_dywit_2006a Szefowie sa z S i pokolenia JPII wiec nie nazekac 20.05.08, 06:15 Chcielismy to i mamy Demokratow Opozycyjnych ktorzy zostali szefami. Najlepszy przyklad, super katolik Walesa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacob Re: Szefowie sa z S i pokolenia JPII wiec nie naz IP: *.ols.vectranet.pl 20.05.08, 10:23 Mam szefową "do rany przyłóż".Daje podwyzki jak może,dofinansowuje studia,kursy.W życiu nie słyszałem żeby podniosła głos.Od czasu kiedy pracuje wyleciała 1 osoba i to dlatego,że gość w ciągu 7 m-cy był 4 razy nawalony!!Mało tego dostał wypowiedzenie za porozumieniem stron.Ktoś spotkał takiego szefa/szefową w swoim życiu?Miałem kilku szefów w życiu i kogoś takiego nie spotkałem.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jumm szefowanie za pomocą karykatury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.08, 23:14 W wielkiej firmie pracuję. A mój szef rządzi przy pomocy tablicy ogłoszeń. Na tablicy nie wywiesza komunikatów, lecz ukradkiem prezentuje tam swoją 'twórczość' - jakieś obrazki nieudlonie zretuszowane jakby przez amatora photoshopa, czyli zdjęcia pracowników wmontowane w jakieś inne sytuacje - i komentuje w ten sposób zdarzenia w dziale, opiniuje czyjąś pracę czy zachowanie, chwali podwładnych, promując ich lub też częściej ośmiesza. Swojego kolegę na równoległym stanowisku chciał ośmieszyć wywieszając jego email napisany po angielsku i podkreślając w nim błędy językowe. Koledze, który byl na zwolnieniu lekarskim, szef zasugerował (za plecami, za pomocą rysunku), że pracownik ma lewe zwolenie, drukując jego zdjęcie z głupimi 'dymkami' typu, że tamten na L4 studia też przetrwał, dołączając obok atrykuł o lewych zwolnieniach w Polsce. Kiedy ktoś zrobi coś nie tak, zaraz na tablicy pojawia się "niewiadomo skąd" fotka pracownika taka nibykomiskowa z jakimś infantylnym komentarzem odnośnie byłej sytuacji. Parę osób kiedyś nie zdało egzaminu wewnętrznego - zaraz się pojawiły ich podobizny na tablicy z niby to fajowskimi tekstami. Ale nikomu nie powie wprost, co sądzi, Wygląda na to, że to co go dręczy 'nieoficjalnie', znajduje ujście na tablicy. Szef też uważa, że władza daje mu wyłączność na wiedzę i rację w każdej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reporter Czy ktoś powie to GŁOŚno?? IP: *.aster.pl 29.05.08, 00:28 chce zrobic radiowy material na ten temat...czy ktos z mieszkancow stolicy zgodzi sie, by powiedziec co go drazni w szefie do mikrofonu??? podaje kontakt: ola.mamba@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Co nas denerwuje w naszych szefach? 11.08.08, 16:32 Nieprzystosowanie spoleczne po obu stronach. I pomyslec, ze sa kraje gdzie te uklady sa cywilizowane - bo inaczej jest nieprofesjonalnie i moze zaszkodzic karierom zarowno chamskich szefow jak i chamskich pracownikow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba ze wsi Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: *.master.pl 12.08.08, 00:14 Ci tzw. "starsi menedżerowie" to zwykle tacy, ktorzy wdrapali sie na stolki w czasie najgorszego bezrobocia. Z tamtych czasów zostala im pogarda dla pracowniczego motłochu i przekonanie, że nie ma ludzi niezastąpionych. Nie widzą, że realia się zmieniły - a potem narzekają na fluktuację kadry w fimie... Wiem co mówię - mam taką szefową. I mam zamiar tę pracę zmienic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Co nas denerwuje w naszych szefach? IP: *.pil.vectranet.pl 21.08.08, 17:42 mój szef to furiat i wariat,debil . Odpowiedz Link Zgłoś