Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    przerwa w pracy - 2 lata

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 11:52
    na poczaku swojej zawodowej tzw akriery pracowałam przez 4 lata w
    windykacji potem zrezygnowałam z pracy by skończyc studia -
    zakładałam że poszukam sobie roboty w innej branży bo w tej nie
    chce pracować
    potem jednak był środek bezrobocia i nie mogłam sobie nic znaleźć -
    byłam na różnych stażach w ministerstwach urzędach (studiowałąm
    politologię) wygrałam nawet graż o staz zrobiłam szkolenie kadrowe
    szukałam szukalam ale formwalnie przez niemal dwa lata nie byłam
    nigdzie zatrudniona - był to ciemny ciężki i pozbawiony sukcesów
    okres w moim życiu - jeśli z CV wpiszę tylko lata zatrudnienia to
    wydaje się że przerwy nie było ale jeśli wpiszę także miesiące to
    niestety przerwę widać naprawdę sama zrezygnowałam z windykacji i
    jeśli nie mogłam potem znaleźć pracy to dlatego że nie szukałąm już
    w windykacji
    jak mam tłumaczyć na rozmowach kwalifikacyjnych tę przerwę? ukrywać
    do czasu aż zatrudnią i poproszą o świadectwa pracy?
    obecnie pracują od trzech lat w księgowości z bardzo dobrym
    doświadczeniem i z angielskim ale pracodawcy i tak pytają o
    prfzeszłość i zawsze gdy mówię o przerwie to żednie im mina mimo że
    przecież nie jest tak że zostałam zwolniona i nic potem nie robiłam

    co mam mówić ? cokolwiek powiem wychodzę co najmnije na sierotę
    Obserwuj wątek
      • Gość: pitu Re: przerwa w pracy - 2 lata IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.08, 13:21
        Mów, że pracowałeś na czarno. W Polsce to zjawisko było/jest tak powszechne, że
        nikt normalny nie będzie wnikał a tym bardziej prosił o referencje z z takiej
        "pracy". Możesz też ściemniać, że dorabiałeś za granicą - też na czarno of
        course ;-)
        • Gość: jajaj Re: przerwa w pracy - 2 lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 17:15
          dzięki)
        • snajper55 Re: przerwa w pracy - 2 lata 31.05.08, 17:32
          Gość portalu: pitu napisał(a):

          > Mów, że pracowałeś na czarno. W Polsce to zjawisko było/jest tak powszechne,
          > że nikt normalny nie będzie wnikał

          Lub mów, że samochody kradłaś. W Polsce to zjawisko jest tak powszechne, że nikt
          normalny nie będzie wnikał w szczegóły.

          Nie ma to jak przyznać się potencjalnemu pracodawcy do popełniania
          przestępstw... Etat murowany. ;)))

          S.
          • Gość: betsy Re: przerwa w pracy - 2 lata IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 00:39
            Snajper zejdź na ziemię.
            Szara strefa w naszym kraju to nie jakiś margines.
            Nie rób z pracodawców cnotek. Odłóż pilota od tv i podręcznik z cyklu "Jak się
            sprzedać na interview."
            Wiele osób w naszym kraju pracowało na czarno, bo nie miało wyjścia. Tylko
            hr-owcom, lewiatanom się wydaję, że dla pracowników to hobby.
            Powód do dumy to nie jest, ale takie są fakty z ostatnich 15-tu lat. Te czarne
            plamy w cv u rodaków to z reguły okresy pracy na czarno. Trzeba być hipokrytą,
            żeby udawać, że się tego nie wie.
            Murarz zarabia 3 tys. zł netto, ma umowę o pracę, pracuje 176 godz./miesiąc itd.
            Pracodawcy nie mogą znaleźć pracowników itd. Dodam od siebie: a na płocie było
            napisane d.pa.
            • Gość: gość Re: przerwa w pracy - 2 lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 13:19
              ja nie zatrudniłabym osoby, która beztrosko przyznaje się, że
              pracowała na czarno. Myslałabym, że jest nienormalna!!!Co wy jej
              radzicie?!!!!
      • bystra_26 w cv nie muszą być same umowy o pracę 31.05.08, 22:11
        Przecież coś robiłaś - kończyłaś studia, robiłaś staże. Skąd to błędne
        przekonanie, że pracy bez umowy o pracę się nie wpisuje - staż to przecież też
        dośwuadczenie zawodowe.
        • risteard Re: w cv nie muszą być same umowy o pracę 02.06.08, 13:05
          Sądząc po Twoim opisie kariery zawodowej na pewno w tym okresie nie
          próżnowałeś - pewnie się uczyłeś lub pracowałeś (praca bez umowy to
          też praca, kto powiedział, że należy się jej wstydzić, albo, że
          jest mniej wartościowa?)
      • annajustyna Re: przerwa w pracy - 2 lata 02.06.08, 13:31
        Musisz koneicznie podac tez miesiace, nie same lata w CV. I nie
        wolno pozostawic Ci lukie dwuletniej. Podaj: od do uzupelnianie
        wyksztalcenia (konczylas w tym czasie studia), kursy jezykowe
        (jelösi znasz dobrze choc jeden jezyk. Etc.
        • Gość: aga Re: przerwa w pracy - 2 lata IP: *.171.131.164.crowley.pl 02.06.08, 18:13
          ale powiedz, ze opiekowalas sie kims chorym w rodzinie i nie moglas
          sobie pozwolic na prace na pelen etat, a wolny czas uzywalas na
          szkolenia i staze od czasu do czasu
          • Gość: Gość Re: przerwa w pracy - 2 lata IP: *.debica197.tnp.pl 03.06.08, 14:08
            Masz rację,Aga.To jest rozsądne wytłumaczenie.Nie rozumiem za to
            tych podpowiadaczy co sugerują wpisywanie do cv pracy na czarno.To
            jest przyznanie się do przestępstwa ,a jestem niemal pewien,iż w
            poważnych firmach taki kandydat byłby automatycznie przegrany.
      • Gość: m Re: przerwa w pracy - 2 lata IP: 62.233.165.* 03.06.08, 14:18
        mówo stażach, o każdej akcji jaką podjełas,aby nie być bezrobotną to
        jest duzo lepiej odbierane niż praca na czarno.
        • Gość: betsy Re: przerwa w pracy - 2 lata IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.08, 14:54
          A kto każe wpisywać do cv pracę na czarno? Niby jak? Nazwa firmy, stanowisko i
          dopisek "na czarno"?
          Nie wpisuje się, ale podczas rozmowy kwalifikacyjnej można powiedzieć, iż miało
          się takie epizody w trakcie ostatnich 2 lat. Mus, to mus.
          Szczerze mówiąc, to wolałbym zatrudnić człowieka, który pracował zarobkowo na
          czarno, niż takiego, który był tzw. "wolontariuszem", czyli darmową siłą roboczą
          dla komercyjnych podmiotów.
          Pracuje się po to by m.in. zarabiać, ale jak ktoś wierzy w nową religię
          lansowaną przez "poważne firmy będące liderami w swojej branży", mówiącą o
          samorozwoju, satysfakcji itp. to jego sprawa. Dziwne tylko, że kadra menedżerska
          tych firm tak dba o swoje zarobki. A to przecież tym osobom powinno najbardziej
          zależeć na innych elementach niż kasa, bo tę już dawno mają '-)
          Praca na czarno jest przestępstwem, ale to nie pracownik rozdaje te znaczone
          karty. Zwłaszcza w kraju, w którym przez kilkanaście lat bezrobocie było plagą.
          Pozdrawiam łykaczy hr-owej propagandy. Dużo z was nadal jeszcze wierzy w to, że
          nie wypada podczas rozmowy kwalifikacyjnej pytać pracodawcę o zarobki, bo
          przecież nie one są dla was najważniejsze?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka