Gość: ivonne
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.06.08, 12:09
Kiedyś wydawało mi się, że ludzie nie mają pracy, ponieważ nie
potrafią jej szukać. Teraz ja, od dwóch miesięcy szukam i nic.
Wysłałam ok. 150 CV , byłam na kilku rozmowach, ale nic z tego nie
wynika, przechodzę do kolejnych etapów i czekam. Ostatnio ponad 7
tygodni, aby na końcu dostać informację „że bardzo dziękujemy, była
Pani bardzo dobrym kandydatem, którego rozważaliśmy do samego końca
rekrutacji, ale zdecydowaliśmy się zatrudnić kogoś innego”
Cały czas jestem bezrobotna i coraz bardziej zdołowana. Wydaje mi
się, że nikogo nie obchodzą moje kwalifikacje, doświadczenie,
osiągnięcia z wcześniejszej firmy (została zlikwidowana). Czuję się
tak, jakby mnie nie było. Nie wiem jak sobie z tym radzić. Pieniądze
powoli mi się kończą, a końca mojego bezrobocia nie widać. Jak
radzicie sobie z brakiem pracy, a właściwie pieniędzy? Ja wprawdzie
mam duże oparcie w mężu, ale widzę, że on już też powoli jest coraz
bardziej zdenerwowany tą sytuacją, Nie stać nas na życie z jednej
pensji. Próbuję sobie tłumaczyć, że dzięki temu, że jestem w domu
mogę więcej czasu poświęcić maleństwu (ma 12 miesięcy) i że to jest
bardzo ważny okres w jej życiu itd. no ale to na długo nie pomaga i
nie opłacę dzięki temu rachunków.