Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.centertel.pl 10.06.08, 16:38
    praca po psychologii? dobrze by była żeby była jakakolwiek! pracy nie ma a jak
    już jest to za marne pieniądze i "kilka etatów w jednym"
    zostać psychoterapeutą to całkowity koszt ok 50 tysięcy a i to pracy nie
    gwarantuje, ciągłe doszkalanie, harówka, a studenci wciąż oblegają, nie wiedzą
    biedni co ich czeka, gdybym mogła cofnąć się o te 17 lat na pewno nie
    zostałabym psychologiem bo tu i pasja nie wystarcza gdy brakuje do pierwszego
    Obserwuj wątek
      • Gość: psck Re: Psycholog IP: 81.219.211.* 31.07.08, 07:41
        Całkowicie Cię popieram.Gdybym wiedział co mnie czeka też nie
        zostałbym psychologiem. Pensja żadna i to ciągłe poczucie, że się
        wszystkim naokoło przeszkadza.
        • Gość: Norma Re: Psycholog IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 09:36
          Mądry Polak po szkodzie, sama zaczynam potrzebować pomocy psychologa, mimo wielkich ambicji, psychologia mnie ZAŁATWIŁA na rynku pracy. Po psychologii, z kilkoma innymi dyplomami zostałam gospodynią domową w silnej depresji.
      • bystra_26 na co tyle pieniędzy? 31.07.08, 08:53
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > zostać psychoterapeutą to całkowity koszt ok 50 tysięcy a i to
        >pracy nie.gwarantuje, ciągłe doszkalanie, harówka,

        Co wliczasz w te 50 tys PLN?
      • Gość: kowianeczka redaktor nie wie, który mamy rok IP: *.lodz.msk.pl 01.08.08, 01:47
        Cytuję: "Przygotowana już ustawa o zawodzie psychologa, która wejdzie w życie dopiero w 2006 r., przewiduje, że..."

        Drogi redaktorze, mamy już rok 2008, a nie "dopiero" 2006.
        • Gość: ja Re: redaktor nie wie, który mamy rok IP: *.icpnet.pl 01.08.08, 17:03
          Zgadzam się z powyższym,zarobki masakryczne,koszt psychoterapii
          obłędny-i nikt nie zagwarantuje Ci że zwróci Ci się.masakra!!!
      • Gość: psycholog Co za bzdurny artykuł, same kłamstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 14:50
        Jestem psychologiem i zarabiam niecałe 1200 zł ale to i tak duzo na
        przyklad w porownaniu z moimi kolezankami ktore pracuja w szkole za
        niecaly 1000zł. A i tak ciagle sie od nas wymaga rzeczy
        niemozliwych,jakbysmy byly jasnowidzami. Poza tym to etatów dla
        psychologów jest jak na lekarstwo a bedzie jeszcze mniej bo
        wiekszosc pracodawców chce już psychologa tylko na zlecenie jak beda
        potrzebować to wezwią.Beznadziejny zawod, niedlugo koncze studia
        podyplomowe i uciekam jak najdalej od psychologii.
        • Gość: psycholog Re: IP: 46.112.230.* 03.11.10, 17:10
          Dziwię się tym psychologom, którzy mówią, że zarabiają 1200 zł. Ludzie co z wa za psycholodzy skoro nie potraficie zarobić więcej? W jaki sposób chcesz człowieku doradzać innym jeśli sam nie potrafisz się ustawić? Ja dopiero zaczynam karierę psychologiczną, bo się przekwalifikowałem - byłem pedagogiem. Po ukończeniu studiów dostałem tyle propozycji, że musiałem wybierać, bo mi doby nie starczyło. Zarabiam na dzień dzisiejszy 3000 zł na rękę, a to dopiero początek, mam już plany na własny biznes w tej branży i wiem, że pasja przerodzi się w kasę. Poza tym co to za psycholog jak narzeka, że nie może sobie poradzić. Osoba która napisała poprzednio i stwierdziła, że robi podyplomówkę i ucieka z zawodu - dobrze robi - bo się do tej roboty nie nadaje - zostawcie pracę tym, którzy to czują.
          • Gość: oburzona Re: IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.12, 20:33
            Zupełnie się z tobą zgodzę. Jak się siedzi w domu i narzeka to na pewno się pracy nie znajdzie. Ja w tym roku kończę studia i dostałam już propozycję pracy od września. Dużo jest tu głosów o dostawaniu pracy przez znajomości. Oczywiście, że tak jest, ale na znajomości trzeba sobie ciężką pracą zasłużyć. Nikt Ci nie poleci jak będzie wiedział, że siedzisz i narzekasz. Ja od pierwszego roku studiów robię wolontariat w kilku instytucjach. Jestem też współzałożycielem Fundacji prężnie działającej na terenie miasta w którym mieszkam. Jestem też członkiem kilku stowarzyszeń. Wiele osób mnie zna i uważa za osobę godną polecenia. Trzeba sobie zapracować na zaufanie kogoś kto Cie poleca. Nie poleca się byle kogo. A znajomości może mieć każdy. Więc nie narzekajcie, że ich nie macie, bo każdy ma to na co sobie zapracował.
      • Gość: gość Psycholog IP: *.radom.pilicka.pl 01.09.08, 15:24
        jestem psychologiem i jestem z tego dumna. może rzeczywiscie nie
        bardzo jesteśmy"na rękę" wielu osobom, ale też wielu nas ceni.
        możliwe także, że jeszcze nie mam doświadczenia w narzekaniu na
        zwód, bo pracuję dopiero rok w zawodzie. ale zarabiam nieźle-choć
        też miałam epizod ze szkołą i też zarabiałam marne grosze. ale grunt
        to od czegoś zacząć. przeraża mnie, że psycholog może tak narzekać.
        ludzie mamy fach w rękach, tylko jeszcze potrzeba optymizmu w
        głowie...
      • Gość: Gość Psycholog IP: *.chello.pl 13.09.08, 19:05
        buuuhahaha! 3-6 tys. w przychodni?? chciałbym wiedzieć w której... bo 1200 to jest standard w NFZ! Od razu widać, że autor o edukacji i pracy psychologa wie tylko z teorii...
        • Gość: psychiatra Re: Psycholog IP: *.e-wro.net.pl 13.09.08, 19:19
          ale kilkanaście tysięcy jako doradca zawodowy, a kiedyś nawet
          kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie miał taki doradca (według
          artykułu).
          Ciekawe komu i co on doradzał?

          Ja kiedyś latałem , było fajnie.
          • zasad_selekta Re: Psycholog 26.11.08, 15:01
            Gość portalu: psychiatra napisał(a):
            > ale kilkanaście tysięcy jako doradca zawodowy, a kiedyś nawet
            > kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie miał taki doradca (według
            > artykułu).
            > Ciekawe komu i co on doradzał?

            Podejrzewam, że w gre wchodzi doradca zawodowy pracujący przy kilku
            projektach unijnych jednocześnie...
            Jedyne miejsce gdzie biorąc pod uwage moja wiedze można przypuszczać
            taki górny pułap.

            A generalnie - psychologia wyposaża w szereg umiejętności i wiedzy
            która można aplikowac na różnych stanowiskach pracy - czasami
            baaardzooo baaardzoo oddalonych od zawodu "psycholog".

            [mam dyplom, prawie rok stażu oraz ponad rok na etacie w zawodzie
            wyuczonym - psycholog, doradca zawodowy]
            • zasad_selekta Re: Psycholog 26.11.08, 15:03
              zasad_selekta napisał:
              > Gość portalu: psychiatra napisał(a):
              > > ale kilkanaście tysięcy jako doradca zawodowy, a kiedyś nawet
              > > kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie miał taki doradca (według
              > > artykułu).
              >
              > Podejrzewam, że w gre wchodzi doradca zawodowy pracujący przy
              kilku

              A!
              Juz doczytałem.
              Doradca zawodowy jw. ale tekst mówi o doradcach personalnych a to
              juz całkiem inna para kaloszy.
      • Gość: Biedronka Psycholog IP: *.116.232.137.wegrow232.tnp.pl 17.10.08, 08:08
        a ja tak zastanawiam się nad studiami psychologicznymi, jednak
        patrząc na Wasze wypowiedzi jeste przerażona, cóż jeszcze to
        przemyśle. Chciałabym w przyszłości pracować z osobami z ED. Dlatego
        myślę nad psychologią
        • Gość: tez psycholog Re: Psycholog IP: 88.156.166.* 13.11.08, 00:35
          Ja mam ukończoną podyplomowa psychoterapię.Koszt,niestety b.wysoki
          poniewaz do ceny za 4 lata nauki dolicza się superwizje,własną
          terapię,konferencje naukowe i inne obowiazujace uczestnictwa.też
          nikt nie potrzebuje moich umiejetności poza....pacjentami.Pracuje
          więc samodzielnie,bez umowy z NFZ.Jest to praca na tyle trudna
          psychicznie,że bez kontaktu z innymi osobami w branzy mozna się
          wykończyć.No,ale coś za coś.Pomaga poczucie kompetencji,które nabywa
          sie z czasem.
          Jesli przyda sie moja rada:nie garnijcie sie do psychoterapii.Jest
          najtrudniejszą działką wśród możliwości w tym zawodzie.Próbuję teraz
          czegoś z psychologii pracy/proste,dochodowe,nie wymaga wysiłku
          intelektualnego,nie wymusza konfrontacji z własną niedoskonałością i
          klient jest zawsze bo go zmuszają przepisy/.
          Pozdrawiam
          Ściskam wszystkich naiwnych.
          • Gość: agni Re: Psycholog IP: *.echostar.pl 16.07.09, 21:15
            a ja wlasnie doradzam garnięcie się do psychoterapii:) uwielbiam to:) nie mozesz
            sie tym znudzic, bo co pacjent to nowa przygoda, a jak sie pracuje prywatnie, to
            da sie na tym zarobic, ja przynajmniej nie narzekam:))
      • Gość: deVries Re: Psycholog IP: *.icpnet.pl 13.11.08, 22:54
        Zarabiam 3200 netto jako psycholog na 1 etacie, bez pracy dodatkowej (jeszcze;)
        w państwowej placówce. Mimo tego wybierajac ponownie studia nigdy nie poszlabym
        ponownie na psychologie - wybralabym informatyke albo grafike na ASP - konkretne
        umiejetnosci.
        • Gość: kowianeczka Re: Psycholog IP: *.lodz.msk.pl 17.11.08, 19:32
          Gość portalu: deVries napisał(a):

          > Zarabiam 3200 netto jako psycholog na 1 etacie, bez pracy dodatkowej (jeszcze;)
          > w państwowej placówce.

          Naprawdę w budżetówce tyle płacą psychologom? Ja mam inne informacje.
        • Gość: psycholog Re: Psycholog IP: *.ip.netia.com.pl 09.04.10, 10:42
          Tak, tyle zarabiasz? A może powiesz uczciwie, jak dostałaś tę pracę?
          Poszłaś z ulicy i ją Ci dali? Złożyłaś CV i już? Wątpię. Nie
          sprzedawaj bajek ludziom, bo to jest naiwne. Może i dali Ci tyle
          pieniędzy, ale pytanie: jak tę pracę dostałaś? Było ogłoszenie i
          tak, zwyczajnie, po prostu? Ja mam kilkuletnie doświadczenie, wiele
          szkoleń, rekomendacje i wiesz, ile zarabiam na oddziale
          psychiatrycznym? 2000 zł netto i jestem najlepiej zarabiającym
          psychologiem w moim szpitalu. Koleżanki dostają po 1400 zł netto i
          doskonale wiem, jak znajduje się taką pracę. Jeśli dostałaś ją
          uczciwie, podaj adres pracodawcy, przecież wtedy nic nie tracisz.
          • Gość: oburzona Re: Psycholog IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.12, 20:42
            Jak na co dzień takim jadem rzucasz to się nie dziwie, że nikt nie uważa Cię za osobę godną polecenia. Nikt nie chce współpracować z zawistnymi narzekającymi, sfrustrowanymi kobietami. Uważam, że nie poleca się byle kogo. Na znajomości trzeba sobie zapracować. Nie ma nic złego w dostaniu pracy z czyjegoś polecenia. Bo nikt byle kogo nie poleci. Trzeba być wiarygodnym i sumiennym w tym co się robi oraz otwartym na ludzi. Prędzej czy później ktoś Cię zauważy i poleci komuś bądź zechce z tobą współpracować. Co jest według mnie równoznaczne z obdarzeniem zaufaniem.
      • Gość: Daguś Psycholog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 22:22
        Pięknie wszystko napisane, ale jak ktoś wybierze kiepska uczelnie
        jak ja, a posiadam predyspozycje do tego zawodu to nic z tego nie
        bedzie!
        • Gość: x Re: Psycholog IP: 88.156.166.* 09.01.09, 22:13
          Nie ma żadnych predyspozycji.Jest bardzo,bardzo konkretna WIEDZA!I w zależności
          od tego,co robisz w zawodzie,zmienia się jej zakres.To dlatego właśnie tak
          strasznie dużo kosztuje kształcenie w psychoterapii.Musisz umieć więcej niż
          lekarz,rozumieć dunamikę zaburzeń zdrowia,przystosowania itp.Płacisz za to nie
          tylko pieniędzmi ale jakością życia/choć nie wszyscy to wiedzą/.
          Tym bardziej szlag trafia,gdy nie przekłada sie to na dochody.

      • Gość: psycholog Re: Psycholog IP: *.chello.pl 26.11.08, 13:34
        jestem psychologiem i coraz bardziej beznadziejnie się z tym czuję.

        Od paru miesięcy bezskutecznie szukam pracy w zawodzie. W mieście,
        którego nie znoszę, zimnym, rozwlekłym i rozkopanym jak radzieckie
        okopy. owszem, mam za sobą dwa wolontariaty i jakiś
        progr.profilaktyki w szkołach. Jeden wolontariat to było typowe
        mydlenie oczu ("po miesiącu zatrudnimy"), drugi - jeszcze bardziej
        urokliwy, w klinice (szkoda pisać). papiery składałam
        wszędzie,chodziłam, dzwoniłam, wysyłałam maile. Wszędzie słyszę, że
        nie ma etatów, albo że ja nie mam szkoleń i doświadczenia (a
        ciekawe, skąd wezmę).
        kończą mi się pomysły....pomocy!!!
        Jako, że nie mam (absolwent) prawa do zasiłku, moim "źródłem
        utrzymania" jest partner:(.Niestety, do miasta jestem uwiązana ze
        względu na jego zatrudnienie. w związku też narastają konflikty,
        gdyż nie potrafię "znaleźć sobie pracy".
        Ostatnio przestałam sobie radzić. Przestałam wierzyć we własne
        możliwości i w to, czy w ogóle jest sens dalej szukać. załamuję
        się.ostatecznie do d... z psychologiem, który sobie nie radzi,
        prawda?
        pozdrawiam. h.
        • Gość: kowianeczka Re: Psycholog IP: *.lodz.msk.pl 01.12.08, 18:12
          Jak tak ci źle na utrzymaniu partnera, to poszukaj sobie pracy w innym zawodzie, skoro w zawodzie psychologa nie możesz znaleźć.
        • Gość: Hania Re: Psycholog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 11:49
          Witaj,gdzie mieszkasz ? Powiem Ci że przejrzałam się w twoim poście mam
          dokładnie takie samo doświadczenie. Napisz mi na siebie namiar jak możesz
      • mik80 Re: Psycholog 02.12.08, 04:29
        Dziennikarstwo? ;->
      • Gość: czarownik Re: Psycholog IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 08:39
        Psycholog=szaman.
        • zasad_selekta Re: Psycholog 02.12.08, 10:35
          Gość portalu: czarownik napisał(a):

          > Psycholog=szaman.

          Jasne.

          Lekarz = znachor a kapłan to zatem kto?

          Posługujesz sie kalką skąd natomiast czerpiesz wyobrażenie o
          psychologii? Z gazet kolorowych, gazet codziennych, popularnych
          portali czy publikacji fachowych?

          Pozdrawiam.
          • Gość: czarownik Re: Psycholog IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 10:48
            No faktycznie szamani mogli by się poczuć obrażeni więc psycholog=oszust,
            naciągacz. A wyobrażenie o psychologii mam z życia codziennego i kontaktu z
            kolegami psychologami.
            Też pozdrawiam i miłego dzionka życzę.
            • zasad_selekta Re: Psycholog 02.12.08, 11:25
              Gość portalu: czarownik napisał(a):
              > ...więc psycholog=oszust,naciągacz.
              > A wyobrażenie o psychologii mam z życia codziennego i kontaktu z
              > kolegami psychologami.

              No to masz sympatycznych kolegów.

              Nie bede szermierzem bo w każdym środowisku znajdą sie oszusci i
              naciągacze a brak ustawy ułatwia pewne machlojki, ale generalizujesz
              i obrażasz rzesze osób które dochrapały sie dyplomu, dokształcały
              się, doskonalą sie wciąż i pracuja w zawodzie starając sie zwiększyć
              komfort zycia swoich klientów - żeby nie wspomniec tych którzy z
              dyplomem w kieszeni sumiennie wykonuja inne zadania zawodowe
              korzystając z wiedzy zdobytej na studiach.

              Pzdr+
      • Gość: Ktośka Psycholog IP: *.olsztyn.mm.pl 04.12.08, 20:54
        Nie ma co narzekać. Jeżeli się Wam nie podoba, nikt nie przymusza do
        pracy w zawodzie. Mozecie iść na budowę.
        Bardzo mi przykro czytać takie słowa od psychologów. Zapewne w
        placówce nfz-towskiej nie macie kokosów, ale też nie zarabiacie
        mniej od innych. Zobaczcie, za jakie pensje żyją ludzie w Polsce i
        dopasujcie do tego swoje wymagania.
        Szanuję zawód psychologa. Ten, kto żałuje, że znalazł się w tym
        zawodzie, niech lepiej go zmieni. Bo zapewne nie będzie mógł pomóc
        swojemu pacjentowi, jeśli to będzie robił "bo musi".
        Oprócz tego możecie sobie dorabiać, takiej możliwości nie ma wiele
        osób. Ja za 1 wizytę u psychologa płacę 120zł. Co tydzień. Średnio
        480zł miesięcznie. Za 1 pacjenta. Nigdzie nie rejestrowane. To Mało?
        Powinniście najpierw sami przejść dobrą psychoterapię. Wsłuchajcie
        się w to, co mówicie do swoich pacjentów. Może to Wam pomoże.
        • Gość: agni Re: Psycholog IP: *.echostar.pl 16.07.09, 21:21
          hihih dobre:)
      • Gość: Indoctrine Re: Psycholog IP: *.5.waw.pl 09.12.08, 13:14
        Jestem psychologiem, doświadczenie mam głównie w badaniu rynku (branża trochę
        nietypowa, transport kolejowy), choć skończyłem kliniczną. Nie pracuję w
        zawodzie, bo nigdzie nie chcą :) Pracy owszem, jest sporo. McDonald, Pizza Hut,
        roznoszenie ulotek :)
        • Gość: P... Re: Psycholog IP: 94.254.208.* 16.06.09, 15:02
          Witam.Jestem psychologiem mam doświadczenie w zawodzie i od ponad pół roku nie mogę znaleść pracy...
          • Gość: jogi Re: Psycholog IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.09, 16:52
            "znaleźć"
            • Gość: esk Re: Psycholog IP: 195.154.58.* 18.06.09, 12:16
              "Dużą popularnością cieszy się również specjalność terapii psychologicznej,
              która konkuruje z psychiatrią. Zmieniają się jej techniki: już dawno psycholodzy
              odeszli od klasyki, czyli od rozumienia i mówienia. Pracuje się w grupach
              (terapia grupowa) podzielonych na różne tematy." Ten fragment mnie rozbroił :))
              Po pierwsze kwestia konkurowania z psychiatrami. To smutne, że tak widzi
              sytuację autor a zatem można się spodziewać, że nie tylko on. Psycholog czy
              psychoterapeuta jest tak samo członkiem zespołu terapeutycznego jak lekarz z tą
              różnicą, że dzięki swojemu specyficznemu wykształceniu i kompetencjom oddziałuje
              na pacjenta na innym poziomie. Są przypadki, gdzie psychoterapia nie odniesie
              efektu, są i takie gdzie farmakoterapia jest bezużyteczna. Najczęściej jednak
              leczenie powinno składać się z jednego i drugiego, by mogło być skuteczne.
              Dlatego powinno paść raczej sformułowanie uzupełnia się a nie konkuruje z
              psychiatrią.Istnieją też oczywiście psychiatrzy psychoterapeuci ale myślę, że
              oni tym bardziej nie konkurują sami ze sobą. Po drugie kwestia odejścia od
              klasyki czyli rozumienia i mówienia. Pierwszy raz o tym słyszę, nie wyobrażam
              sobie psychologa, który nie próbuje zrozumieć pacjenta mimo, że zależnie od
              podejścia może różnić się sposób tego rozumienia. Bez mówienia (oczywiście w
              odpowiednich proporcjach) też trudno byłoby prowadzić terapię nawet grupową.
              Natomiast podział na tematy kojarzy mi się bardziej z treningami
              psychologicznymi niż z psychoterapią. Grupy psychoterapeutyczne mogą być
              dobierane według wieku, rodzaju zaburzeń czy przeżytych traumatyzmów ale o
              narzucaniu tematu pierwsze słyszę...
              • Gość: magda Re: Psycholog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 14:50
                paranoja, tez jestem po klinicznej i siedze w domu jak burak i
                wysyłam wysyłam
                wysylam.nic.nic........................niiiiiiiiccccccccccccccc......
                .. a w poniedzialek ide na romowe i bede sprzedawac okulary w
                optyku..hehe. a wcześniej...hmmmmmm..rekrutowali mnie 4 misiące do
                jednego ze szpitali w warszawie po czym jak zatrudnili to
                powiedzieli ze nie mogą mi przedluzyć umowy........super.
      • magda-magda25 Re: Psycholog 02.07.09, 16:43
        ja jestem po psychologii i patrząc na to jak ,za co pracuja znajomi odpuscilam
        sobie po kilku miesiacach, plus poznalam srodowisko w trakcie wieluu stazy i
        praktyk, pensje komicznie smieszne( znajomy psycholog, zajmujący sie calym
        osrodkiem, od terapii po wywiady srodowiskowe zarabia PONIZEJ 1000 w miescie
        pow. 500 tys mieszkancow(sic!), skrajnosc? pewnie i tak ale sam fakt jej
        istnienia duzo mowi, podobnych przykladow mam duzo wiecej( znajomi w osrodkach
        interwencji, przychodniach, znanych skadinad szpitaalch, niezly przekroj, czesto
        szansa jest na malą czesc etatu. To zawod dla pasjonatow, ktorym nie
        przeszkadza zycie ponizej pewnego(wcale nie wysokiego) poziomu, lub tez ciagną
        po 3, 4 etaty, co powszechne. Co kto lubi.

        aah pisze tu o dzialce klinicznej! po kursie psychoterapii, zarobki sa lepsze o
        ile ma sie wlasna praktyke. To jakis sposob.
        Da sie ale sporym kosztem, ja po prostu nie moglam sobie pozwolic na kilka lat
        pracy za glodowa pensje bo ani meza bogatego nie mam ani rodzicow;)), ale jak
        ktos ma srodki to moze sie podoksztalcac za spora kase i wyjdzie na swoje:)
        • Gość: ds Re: Psycholog IP: *.chello.pl 16.07.09, 21:46
          "paranoja, tez jestem po klinicznej i siedze w domu jak burak i
          wysyłam wysyłam
          wysylam.nic.nic........................niiiiiiiiccccccccccccccc......

          .. a w poniedzialek ide na romowe i bede sprzedawac okulary w
          optyku"

          bo jest was za dużo na rynku , czeka was zagłada
          • Gość: REX Re: Psycholog IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.07.09, 13:05
            Za dużo na rynku psychologów???Byc może...ale najlepsi i najbardziej
            obrotni zawsze sobie poradzą. Piszecie o szkoleniach,kilkuletnich
            kursach psychoterapii i innym bardzo kosztownym dokształcaniu.Co
            stoi jednak na przeszkodzie,by psycholog po studiach lub z
            kilkuletnim doświadczeniem zawodowym robił PRYWATNIE to,co robi w
            instytucjach państwowych typu szkoły, poradnie, szpitale za ZUPEŁNIE
            INNĄ, większą kasę???NIC...ZUPEŁNIE NIC,wystarczy tylko trochę wiary
            w siebie, w swoją wiedzę i umiejętności.Pozdrawiam!
            • Gość: psycholog Re: Psycholog IP: *.ip.netia.com.pl 09.04.10, 10:52
              spójrz realnie na sytuację na rynku pracy, wtedy może to zrozumiesz.
              W dużych miastach ludzie patrzą na certyfikat, a żeby go zdobyć,
              potrzeba pieniędzy, dużo pieniędzy, a skąd je wziąć. Własna
              działalność to wydatki, bardzo duże, potrzebna jest superwizja, a to
              też kosztuje. Trzeba mieć bogatych rodziców lub kasę na koncie, ale
              myślę, że nie o tym piszą tu ludzie. Ja jestem doświadczonym
              psychologiem po wielu szkoleniach, pracuje na oddziale, mam
              rekomendacje za swoję pracę i wiesz, jak jest? Słyszę od ludzi, jak
              im idą gabinety, mówią, że tak, ale pod warunkiem, że ma się gdzieś
              etat. Pisz o realbnosci, a nie o tym, jak Ci sie wydaje.
          • Gość: uka Re: Psycholog IP: *.jjs-isp.pl 24.09.09, 00:21
            uhhhh... ja tez juz nie wiem, co robic. Mam podyplomowe
            specjalizacyjne plus stopien master psychology zrobione za granica,
            jezyki, ble ble ble... jestem w polowie doktoratu (zreszta poradzono
            mi, ze mam to ukrywac piszac CV...). doswiadczenie "wszechstronne"
            ;), bo jak mam miec tylko w mojej dzialce, skoro nawet na staz
            trudno sie dostac? albo wrecz jest to niemozliwe (ostatnio wyslalam
            4 prosby o przyjecie na staz, zero odpowiedzi)... myslalam o
            psychoterapii, o tak, ale nie stac mnie na te wszystkie szkoly.
            swoja droga, psycholog/psychoterapeuta to najbardziej uregulowane
            "nieuregulowane" zawody... skad sie wziely te wszystkie warunki,
            jakie mamy spelnic, poza studiami i praktyka, aby moc pracowac?
            wiem, skad... dorwali sie do zloba 20, 30 lat temu i teraz zeruja na
            mlodzszych, wymyslajac obwarowania, ktore przeskoczyc mozna nie
            pasja i praca, ale tlustym kontem bankowym... to samo, jesli chodzi
            o prace jako trener, mam jeszcze konczyc szkole dla trenerow za
            ciezkie pieniadze? to po co w ogole kierunek studiow psychologia,
            skoro wydaje sie, ze sie tam niczego nie uczymy... czy mam sie
            przekwalifikowac? tak mi szkoda, wymarzony zawod, tyle checi do
            pracy... ale mam dosyc tej szamotaniny :(((
            • Gość: psycholog Re: Psycholog IP: *.ip.netia.com.pl 09.04.10, 10:59
              Całkowicie się z Tobą zgadzam. Wydałem już tak wiele pieniędzy na
              szkolenia i tak dalej, mam doświadczenie terapeutyczne, rekomendacje
              specjalistycznego szpitala psychiatrycznego...i co? Nic. Wymagania,
              wymagania i wymagania...a potem znowu wymagania.
              Pewien człowiek, któregom bardzo cenię, certyfikowany
              psychoterapeuta,jak zakładali kiedyś PTP-psychologiczny i
              dyskutowali nad wymaganiami niezbędnymi w naszym zawodzie, po
              dyskusji i tych ustaleniach, spytał się wszystkich: a teraz
              sprawdzmi sami, czy my też posiadamy takie kwalifikacje? Wszyscy
              zmienili temat.
              Dorwali się do zawodu, jak tego jeszcze nie było w Polsce i tworza
              teraz wymagania dla innych, sami ich nie spełniając.
      • Gość: psycholożka Psycholog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 19:38
        Ale za co się dalej kształcić, jak się zarabia 1500 zł na rękę i trzeba
        połowe wydać na mieszkanie?
        • Gość: sprawiedliwy Re: Psycholog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 17:07
          Wszystkiemu winne są prywatne szkoły, kształcące psychologów i nie
          tylko psychologów, gdyby ich nie było w Polsce byłaby sprawiedliwość,
          najzdolniejsi dostawaliby się na studia a że na państwowych uczelniach
          ilość miejsc jest ograniczona to nie mieliby później problemów ze
          znalezieniem pracy. A tak zdolni ludzi bez znajomości po studiach
          państwowych pracują w sklepie z warzywami, a obiboki co mają bogatych
          tatusiów po prywatnej uczelni grzeją najlepsze posadki
          • Gość: mj Re: Psycholog IP: *.chello.pl 10.09.09, 19:58
            zgadza się prywatne uczelnie psują rynek pracy
            • sotu Re: Psycholog 24.09.09, 10:09
              To prawda, że prywatne uczelnie robią czasem niezłą lipę, ale w sumie absolwent
              każdej uczelni staje przed problemem na rynku pracy
              Polecam też dyskusje tutaj
              charaktery.eu/nowe-forum/temat/1537/Psychologia-wedlug-nas/
      • Gość: well Psycholog IP: 83.238.70.* 01.06.10, 19:33
        To jest dopiero zajęcie.Warto się uczyć.Przez cały mój pobyt w ośrodku
        przy szpitalu powiatowym w człuchowie ani razu gabinet psychologa nie
        był otwarty.Za co oni biorą pieniądze nie wiem.Szok jak tak będą
        wszyscy pracować to po polsce.
      • siwywiesiek1 Psycholog 01.06.10, 19:42
        To jest dopiero zajęcie.Podczas pobytu w ośrodku przy szpitalu w
        człuchowie ani razu gabinet nie był otwarty.Psycholog etatowy ponoć
        tylko na ten oddział.Nie starcza do pierwszego?Co ma mówić człowiek
        który zarabia 700zł.i ma rodzinę na utrzymaniu.No tak ale,on jest nie
        wykształcony znaczy głupi.
      • siwywiesiek1 Psycholog 01.06.10, 19:42
        To jest dopiero zajęcie.Podczas pobytu w ośrodku przy szpitalu w
        człuchowie ani razu gabinet nie był otwarty.Psycholog etatowy ponoć
        tylko na ten oddział.Nie starcza do pierwszego?Co ma mówić człowiek
        który zarabia 700zł.i ma rodzinę na utrzymaniu.No tak ale,on jest nie
        wykształcony znaczy głupi.
      • Gość: su Re: Psycholog IP: 178.73.49.* 03.11.10, 18:30
        Jestem po psychologii i niestety nie pracuję w zawodzie. Chciałabym, nie ukrywam, jednak nie za 1200zł. Jakoś trzeba żyć.
      • Gość: gosia Re: Psycholog IP: *.choszczno.vectranet.pl 09.10.11, 21:00
        Ja skończyłam psychologie 12 lat temu i na oferty pracy nie narzekam, często muszę odmawiać , bo doba ma tylko 24 h. Prócz psychologii skończyłam: promocje zdrowia, zarządzanie zasobami ludzkimi , uprawnienia instruktora terapii uzależnień , od 3 lat szkole się w psychoterapii. Nie narzekam ani na finanse ani na prace . Jestem szczęśliwa uprawiając ten zawód i mogąc się dalej rozwijać !
      • Gość: psycholog SWPS Tylko psychologia! A najlepiej na SWPS! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.11, 22:44
        • Gość: Psycholog Re: Tylko psychologia! A najlepiej na SWPS! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.01.12, 23:02
          jebac swps to fabryka studentow, najgorsza uczelnia
          • Gość: psycholog z SWPS SWPS tworzy psychologiczną ELYTĘ!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.12, 23:08

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka