Gość: jeszcze pracownik Re: praca w data group IP: *.ujscie.net 05.03.12, 19:42 Daj sobie spokój z tą firmą, to oszuści Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: surykatka Re: praca w data group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 16:39 Witam !! Owszem pracowałam tam kilka ładnych lat, nabijałam swoją naiwnością kieszeń Pana M.W. Mogę powiedzieć tyle, że na początku było dobrze nawet bardzo dobrze, dopóki w/w pan nie wziął do współpracy pana "cwaniaka", który to go nauczył -"jak robić Ludzi w ciula, by zapieprzali i jeszcze się go bali, no i oczywiście nic nie dostali" sorry za rym częstochowski, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy, by określić tą całą ELITĘ. Nie mogłam już tam w tym burdelu wytrzymać, i pożegnałam się z tą MAFIĄ, bo zarobki upadły na pysk, i tyko głupi tam na nich zapieprza. Moim zdaniem ta firma w tym okresie nie powinna istnieć na rynku pracy, Może ktoś z nią zrobi w końcu porządek ,Znam tyko jedną osobę, która się nie boi , ale jak się ostatnio dowiedziałam tez odeszła, ale liczę po cichu, że im zrobi koło d--y. Trzymam, za nią kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S.Sykulski Re: praca w data group IP: *.t-mobile.pl 06.04.12, 20:57 Szanowni Państwo piszący na tym forum. Pracowałem w tej firmie już dość dawno bo w 2007...może wcześniej. Pieniędzy dużych nie zarobiłem. Zastrzeżeń miałem sporo. Tylko kiedy czytam wszyskie te wpisy to się zastanawiam czy może ja żyję w innej rzeczywistości, czy może ludzie, którzy tu piszą generalnie mają jakiś problem. Jedna z rzeczy, która mnie zaintrygowała to to, że jeżeli ktoś miał jakieś zastrzeżenie nie wyjaśnił tego sobie z firmą tylko wywleka to na forum wylewając żale o niegodziwości firmy, nieuczciwości KBH rzucając przy tym nazwiskami, nie zdając sobie sprawy z tego że można za to trafić przed oblicze sądu z powództwa cywilnego. Skoro macie coś do zarzucenia, i jesteście pewni swoich racji jest wiele sposobów na ich dojście, a to forum i te "żale" na nim moim sktomnym zdaniem, świadczą już nie tylko o braku kultury ale przede wszystkim o tym, że zdajecie sobie wszyscy sprawe z tego, że nie zarabialiście tyle ile byście chcieli, ponieważ nie byliście skuteczni. Trzeba tylko stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie - jestem kiepski!. Ja tak zrobiłem i znalazłem pracę która mi odpowiada i w której zarabiam satysfakcjonujące mnie pieniądze. Co do praw, to skoro je macie to z nich korzystajcie. Nie wypisujcie bzdur na forum marnując swoją energie na wymyślanie coraz to nowszych inwektyw pod adresem osób, w których upatrujecie przyczynę swoich niepowodzeń... i miejcie w końcu odwagę podpisać się nazwiskiem bo to i tak nie tajemnica skąd piszecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: co-autor-miał-na-m Re: praca w data group IP: *.toya.net.pl 04.06.12, 00:37 'co-autor-miał-na-myśli' - nie starczyło wolnych znaków w polu 'Autor' :) No i byłem na rozmowie kwalifikacyjnej w łodzi, a opowiem chwilę o sobie, bo przespałem 23 lata - skończyłem szkołę Telekomunikacji Polskiej i znalazłem pracę jako PH w szanującej Firmie. Pytacie jak można sprawdzić te informacje - musicie uwierzyć na słowo i nie dać się porwać. A to właśnie działo się na rozmowie w Data Group! A więc mam doświadczenie telekomunikacyjne - 'jestem naładowany jak żarówka Edisona' - idealny kandydat: doświadczenie kilkuletnie pracy jako PH - i co? I odczułem, jak Pani prowadząca rekrutacje wyssała ze mnie całą wiedzę i przełożyła na swój rozum opowiadając mi tak jakbym słuchał siebie - wszystko to co wiem o sobie, a czego sam nie powiedziałem - opowiedziała mi w żywe oczy i oczekiwała: A) żebym zaprzeczył (mam zaprzeczać swoim słowom?) B) żebym się odezwał (i opowiedział o tym samym?) C) żebym potwierdził (że to było-co? Prawda? Fałsz?) D) żebym się skusił na pracę? Takiego sku...syństwa już dawno nie zaznałem, to tylko ludzie ubodzy w duchu albo otoczenie mogło sprawić, żeby mówić nie o sobie, a o kimś i blokować łącze - i to w TP! Przejrzałem w weekend Internet w poszukiwaniu opinii (Tzw. informacji od Was). I znalazłem forum i życzę Wszystkim, żeby potraktowali to jako praktykę i szanowali każde słowo padające z głów na palce klawiatury! Osób pracujących kilka lat, pracujących krótko, odwiedzających jedynie rekrutację bądź(?) zastanawiających się - czy warto zainteresować się ofertą Data Group. Przejrzałem tych 400-coś komentarzy i straszenie pracowników/kierowników i osób postronnych (obie strony, bo już nie wiem kto tu kogo straszy i broni) którym zależy na energii płynącej z Nas do ich Biura - wytłumaczę to pokrótce: 'DG' powinni się zająć osoby uprawnione do prowadzenia kontroli i skontrolować! Sku...syństwo! - czy ja słyszę przypadkiem 'o szukaniu słów do zaczepki?' - tym właśnie się straszy opinie, przerzucając tylko front na 'podaj nazwisko i miasto z którego piszesz' albo jak ktoś prześledzi cały wątek - stwierdzi sam. Wolne! Opinia o biurze - budynek prawie nieoznakowany - kuleje reklama, a czego się wstydzić skoro jest się PARTNEREM TELEKOMUNIKACJI POLSKIEJ!/ORANGE? Wolne w środku nie-pomontowane urządzenia elektryczne wystające z sufitu (czytaj halogeny, żarówki - czekają pewnie na boom marketingu-szeptanego do podłączenia, bo już w to prędzej uwierzę aniżeli że się nie chce komuś tego zrobić albo wykorzystuje jako wabik?! Pomyślcie przez chwilę o tym! A potem uciekajcie z takich miejsc jak najprędzej! - więc piszę o tym Wam, żebyście nie dali się tak jak ja wykiwać na nieuczciwych osobach. To jest konsekwencja wkładania naszej wiary do przedmiotów. Szufladkowanie nas jako pracowników w kategoriach: - fiut: wali/nie wali; - głowa: zdrowa/chora; - nałogi: narkoman/pijak/palacz. I tak można wymieniać w nieskończoność... Natomiast miejsce rekrutacyjne - wyposażone w sprzęt HiFi (jestem z branży RTV/AGD, więc mogę tak napisać - musicie uwierzyć na słowo, a Tym którym wydaje się że mogą z męskiego imienia (siusiaka) pisać jak kobiety i podawać się za kobiety w Internecie - to mogę jedynie napomknąć o drugi wątek który przez tych naście-postów się przewijał w myślach czytając wypowiedzi)). Więc uważajcie albo jajami pokażcie, że się nadajecie! Siusiak i kulki, to męska rzecz, a kobietom - pewności siebie życzę w przechodzeniu przez rekrutację i jak to się mówi... 'żelaznych nerwów' podczas pracy - JEŻELI jest tak jak opisaliście. Oczywiście standardem okazało się w Łodzi podejście '5 tysięcy złotych' albo 'wypłata-za-ileś-miesięcy'. Straszenie o wypowiadaniu opinii w Internecie, sprawach w sądzie, etc - można się zastanowić np. w moim przypadku miałem zmienne IP/a już nie mam, jednak myślę 'skoro mnie tak okantowali słowem', to czemu nastolatek, którym sam byłem - świeżo po szkole, z marzeniami o uczciwym życiu i pracy ma tam iść i tracić swój CALL na tych ludzi, którzy po rozmowie nawet po schodach w kulturze nie potrafią zejść, blokując człowieka - tak się ciesząc z 'nowych-informacji', że gotowi są zapomnieć o człowieczeństwie. Ale pamiętajcie, że w Polsce o tym CIIII i nasuwa mi się taki film, który widziałem w kinie z wycieczką szkolną - nie pamiętam, w której było to klasie ale film jest dosyć stary: o kobiecie która spała i obudziła się, a dzieci przystosowały dom i otoczenie jakby czas się zatrzymał i nic się nie zmieniło - grając, że obalenia-muru nie było. Może miało to większy wydźwięk gdybym podał tytuł, może gdybym obejrzał ten film raz jeszcze, a może dlatego że scenografia i scenariusz mnie wtedy wciągnęły, a przemyślenia jakie zostają w Nas samych są warte więcej aniżeli cokolwiek się powie. UWAŻAJCIE NA SIEBIE W TAKICH FIRMACH I UFAJCIE SWOJEMU BEHAWIORYZMOWI I UCZUCIOM! Odpowiedz Link Zgłoś