marteusz85
29.06.08, 15:23
Hej,
Postanowiłem gdyż po po głowie chodzi mi pewien pomysł, a mianowicie, żeby
otworzyć coś takiego jak szkoła młodych konstruktorów.
Polegałoby to na tym żeby stworzyć zajęcia dla dzieciaków w granicach 1- 6
klasa szkoły podstawowej, polegające na tym iż wspólnie ze mną budowalibyśmy
roboty z kloców lego, ze specjalnej serii Mindstorm, dają one duże możliwości
i kto się zna wie że to nie jest zwykła zabawka i daje duże możliwości, nawet
organizowane są zawody wśród studentów i licealistów, programowałbym je
później itd., dzieci miałby przyjemność ze składania, konstruowania, przy
okazji powiększałyby swoją edukacje techniczną która ostatnio kuleje w Polsce.
Tłumaczyłbym im różne zagadnienia związane z działaniem tego mechanizmu.
Zastanawiam się czy może zamiast używania klocków lego tworzyć zwykłe
mechanizmy, np każde dziecko mogłoby skonsturować proste radio, wiatrak i inne
proste mechanizmy lub też czasami odtwarzać proste wynalazki sprzed lat.
Co o myślicie o tych dwóch pomysłach? Który z nich wam się bardziej spodobał?
wysłalibyście dziecko na takie zajęcia które kosztowałyby powiedzmy 50- 60 zł
miesięcznie za 4 spotkania po 1,5 godziny. Dodam że miasto 180tyś osób. Czy
pomysł ma szanse na powodzenie
Jestem studentem 5 roku Automatyki i Robotyki, ludzie mówią że mam dobre
podejście do dzieci i umiem organizować im czas i zabawę