Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bezrobocie wśród absolwentów

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 17:18
    No nie dziwne skoro idąc do pracy, w większości przypadków ludzie dopiero się
    uczą co i jak mają robić..Kończę zarządzanie i gdyby nie ojciec, który ma
    własną firmę to w ogóle niewiele bym wiedział. Potrzeba zmiany w programie
    nauczania, niewiele uczelni ma prawdziwych specjalistów.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Never_a Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.aster.pl 13.09.08, 12:26
        To jest racja, że wiele zależy od kadry nauczającej. Z drugiej strony nie zawsze
        w pracy przydają się umiejętności nabyte na uczelni. Bardziej chodzi o rozwój
        umiejętności szerokiego myślenia.
        @Break Słusznie zauważyłeś, że skończenie nawet dobrego kierunku nie gwarantuje
        pracy. Czasami warto zrobić podyplomowe, ale w końcu to dalsza nauka..
        • Gość: dsfssfdsf Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.chello.pl 13.09.08, 15:04
          ale w końcu to dalsza nauka..
          i spore wydatki takie podyplomowe to min . 5 tyś zł do wybulenia a
          i nie wiadomo czy praca po nich bedzie
          • Gość: śrubek Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 22:03
            No tak ale jeśli ktoś jest pasjonatą i ma jakieś papiery to zawsze sie wybije.
            Heh chodzi po sieci filmik niedoodrzucenia.pl/ i tak z początku
            sceptycznie go ogladałem, ale coś w tym jest- firmom naprawdę brakuje
            wykwalifikowanych ludzi, praktycznie po studiach zaczyna się nauka dzięki
            szkoleniom w firmach. Może by zacząć wprowadzać taki materiał w szkołach, który
            jest naprawdę przydatny..
            • Gość: why? Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 10:45
              brakuje porządnie wyszkolonych pracowników. filmik doskonale pokazuje jak duża
              jest potrzeba na specjalistów ściśle określonej dziedzinie. teraz nie potrzebują
              ludzi od wszystkiego, a niestety "boomy" na psychologie, zarządzanie itp. taki
              ludzi kształcą...
              • Gość: ławnik Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 12:15
                a później się dziwią że tych specjalistów nie ma.
                • mijo81 Re: Bezrobocie wśród absolwentów 25.01.09, 14:45
                  Generalnie uczelnie nie mają za zadanie przygotowywać do
                  pracy....robią to firmy
      • krzysztofsf Re: Bezrobocie wśród absolwentów 14.09.08, 10:51
        W Polsce wiele osob idzie na kierunki, na ktorych w "normalnych krajach" wiekszosc stanowia dziedzice rodzinnych biznesow, przyuczajacy sie pod katem pozniejszej pracy w rodzinnej firmie, wzglednie przejecia jej prowadzenia. Znikome zapotrzebowania na specjalistow i kadre zarzadzajaca, bo tym zajmuje sie wlasciciel.
        • justownway Re: Bezrobocie wśród absolwentów 14.09.08, 11:17
          A może to specyfika ludzi, samych studentów? Kto idzie na nowe "ryzykowne"
          kierunki jak choćby taki kształcący ludzi od ERP, czy technik relaksacji dla
          pracowników? Wszystko jest za ogólne, nie da się zrobić specjalisty bez
          specjalizacji!
          • Gość: edee Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.chello.pl 14.09.08, 12:25
            ja proponuje skrócic czas trwania studiów z 5 do 3 lat wtedy osoby
            ktore zle wybrały maja szanse na nowy start . teraz jest tak ze 90%
            osob nie jest swiadoma w jakim bagnie sie znajdzie po skonczonym
            kierunku . z drugiej strony po co 5 lat -taka np politologia? w
            3lata mozna przerobic cały materiał . naprawde szkoda życia na
            wiekszość kierunków tym bardziej ze po ich skonczeniu nastepne 5 to
            szukanie czegokolwiek
          • krzysztofsf Re: Bezrobocie wśród absolwentów 14.09.08, 12:48
            justownway napisała:

            > A może to specyfika ludzi, samych studentów? Kto idzie na nowe "ryzykowne"
            > kierunki jak choćby taki kształcący ludzi od ERP, czy technik relaksacji dla
            > pracowników? Wszystko jest za ogólne, nie da się zrobić specjalisty bez
            > specjalizacji!

            Wystarczy, ze pojdziesz np na jakis studia inzynierskie dajmy na to specjalistyczne chemiczne, liczac na zatrudnienie w duzym zakladzie produkcyjnym w swoim miescie.
            Konczysz, zaklad nie zatrudnia..zachaczasz sie jako przykladowo sprzedawca nawozow sztucznych (to i tak blisko wyksztalcenia, mogla byc spozywka czy ubezpieczenia) i po 5-u latach takiej pracy dyplom mozna tylko powiesic na scianie.
            • krzysztofsf Re: Bezrobocie wśród absolwentów 14.09.08, 12:56
              Praktycznie, o ile ktos nie ma zdolnosci i zaciecia w jakims kierunku juz od dziecka, to wybieranie studiow na zasadzie "a co mi tam, sprobuje" jest wielka loteria i niewiadoma.

              malo jest osob, ktore juz od dziecka rozkrecaja i skladaja cala dostepna elektronike, robiac dizalajace radia z niczego, czy innych pasjonatow, potrafiacych zaplanowac swoj dalszy rozwoj - narzucajacy sie sila rzeczy wobec zdolnosci.
              Cala reszta wybiera na zasadzie "dobrze placa", "latwe studia", "podobno latwo po tym czyms o prace", za wyjatkiem osob, ktore juz z roznych powodow WIEDZA , gdzie beda pracowac po ukonczeniu studiow.
              • szalony88 Re: Bezrobocie wśród absolwentów 14.09.08, 14:18
                W Polsce część kierunków jest kompletnie bezsensowna i nikt w zawodzie nawet
                pracy nie szuka – dajmy na to taka Zootechnika, sam już w kilku firmach
                widziałem sekretarki po tym kierunku...Jeśli chodzi o pracę po studiach to dużo
                zależy od charakteru i kreatywności osoby (pomijam tu znajomości itd.)
                • Gość: . Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: 83.168.106.* 14.09.08, 18:32
                  No może nie wiele, ale trochę ogłoszeń dla zootechników znalazłem na portalach z
                  pracą. Przed chwilką sprawdzałem. Ale to fakt że są kierunki które tak naprawdę
                  istnieją chyba tylko po to by kadra na uczelni miała godziny.
                  • Gość: . Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: 83.168.106.* 14.09.08, 18:33
                    Np. Oceanografia. A ilu studentów rocznie to kończy? Za dużo.
                • krzysztofsf Re: Bezrobocie wśród absolwentów 14.09.08, 19:28
                  szalony88 napisał:

                  > W Polsce część kierunków jest kompletnie bezsensowna i nikt w zawodzie nawet
                  > pracy nie szuka – dajmy na to taka Zootechnika,

                  To jest klasyczny przyklad kierunku, ktory sila rozpedu leci od czasow PRL.
                  Wtedy potrzebny byl "kierownik" od wszystkiego. Od produkcji zwierzecej jak najbardziej rowniez (mimo, ze praktycznie wszedzie jest to najwyzej specjalizacja w ramach ogolnych studiow rolniczych).
                  Teraz toto poobrastalo w profesorow, docentow, wzajemnie sobie obciagaja przewody i habilitacje - i leci pseudonauka i pseudouczeni.

                  >sam już w kilku firmach
                  > widziałem sekretarki po tym kierunku...Jeśli chodzi o pracę po studiach to dużo
                  > zależy od charakteru i kreatywności osoby (pomijam tu znajomości itd.)

                  Dla wieru pracodawcow, ktorzy oferuja w miare prosta prace, wymagajaca i tak przyuczenia do specyfiki firmy, wyzsze studia u kandydata daja gwarancje, ze bedzie raczej "czytaty i pisaty" i bedzie soba reprezentowal pewne minimum intelektualne.
                  • mojekontolalala Re: Bezrobocie wśród absolwentów 15.09.08, 08:54
                    podany przykład chemika mi sie najbardziej podobał

                    jak ja szedłem na moje studia to branża miała sie rozwijać, jak je skończyłem
                    sie likwidowała i redukowała (PKP)
                    ale tu nawet nie chodzi o techniczną branżę czy kierunek wpisany na dyplomie
                    (specjalizacja to 2 lata z 5 studiów)
                    chodzi o to, że osobie bez pleców nikt nie chce dać szansy pokazać co jest warta
                    i tu jest problem, bo można mieć dobre wyniki, można mieć zapał, być rzetelnym a
                    siedzieć na bezrobociu, i wcale nie po oceanografii ale i po politechnice, bo
                    pracodawcy na CV nie raczą odpisać, a jak odpiszą to sie okazuje, ze chodzi o
                    "sprzedaż w regionie"
          • Gość: kubanek Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.nette.pl 16.09.08, 10:25
            problem w tym,że u nas właśnie brakuje szkół gdzie mozna się takich konkretnych
            rzeczy uczyć,sam jakiś czas temu uznałem,ze w kierunku tego typu
            systemów(ogólnie usprawniających zarządzania w firmie, czyli nie tylko erp ale
            także mrp,crm itd.)warto iśc,ale niestety NIE MA GDZIE się tego uczyć, ja
            informatyki nie skończyłem,ale na te systemy troche znam, ide teraz na
            podyplomówke z logistyki, będe szukał pracy gdzie móżna wykorzystywać różne
            moduły tych sytemów,i jeśli będzie gdzie możliwość podszkolenia(ten filmik to
            pewnie reklama jakichś szkoleń własnie)to ide w tym kierunku.
            • Gość: rozczarowana Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 11:02
              to prawda jesteśmy zacofani,ale najbardziej mentalnie. nie tworzy się u nas
              kierunków (np. takie erp) na które poszłaby garstka pasjonatów i później
              odnosiłaby sukcesy. tu na studiach tak jak w mediach panuje efekt masowości i
              później musimy się przebijać przez socjologie, psychologie, zarządzanie itd. a
              później dziwimy się że nie mamy specjalistów.
      • markus.kembi Re: Bezrobocie wśród absolwentów 15.09.08, 11:08
        No jak to? Przecież w Polsce nie ma w ogóle bezrobocia i "brakuje rąk do pracy".
        Przynajmniej tak piszą w artykułach podpiętych do tego forum. A może w
        artykułach są opisywane dwie równoległe Polski - wirtualna i realna? Tylko która
        jest która?
        • mojekontolalala Re: Bezrobocie wśród absolwentów 15.09.08, 12:14
          markus.kembi napisał:

          > No jak to? Przecież w Polsce nie ma w ogóle bezrobocia i "brakuje rąk do pracy"
          > .
          > Przynajmniej tak piszą w artykułach podpiętych do tego forum. A może w
          > artykułach są opisywane dwie równoległe Polski - wirtualna i realna? Tylko któr
          > a
          > jest która?


          ano, redaktory rozdwojenia jaźni dostały albo szchiżofreniji
        • Gość: boba fett Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 16:08
          Znalazłeś robotę??
      • ranita_08 Re: Bezrobocie wśród absolwentów 15.09.08, 13:09
        Nie tylko w tym problem. Moim zdaniem kiepsko u nas jest
        zorganizowany system edukacji. W Polsce w wieku 18 lat 9 po
        maturze) człowiek musi już zdecydować co chce robić przez całe
        życie, a to nie jest najlepszy wiek na tak powazne decyzje.

        Moja przyjaciółka mieszka w stanach i- o ile dobrze ją zrozumiałam-
        tam człowiek po skończeniu szkoły sredniej dewcyzuje się tylko na
        typ uczelni: ściła czy humanistyczna.

        Potem zalicza rówżne przedmioty, różne dziedziny,, szereg
        obowiązkowych praktyk aby na 3 roku wybrać specjalizację- czyli
        zawód.

        A u nas jak się zdecyzujesz na socjologię czy matematykę to amen.
        Możesz jedynie zmienić kierunek i zaczynać od nowa.


        Zgadza się, że wychodząc z uczeli nic się nie wie a dopiero praca
        daje ci doświadczenie i praktyczną wiedzę, jednak to jest naturalne.
        Mało kto -studiując dziennie ma czas aby jeszcze zdowybać
        doświadczenie (zależy od zawodu jaki się chce wykonywać).
        • czarnyespresso Re: Bezrobocie wśród absolwentów 17.09.08, 17:24
          A wg mnie tu głównie zawala program studiów. Po reformie całego systemu edukacji
          miało być bardziej twórczo, na myślenie..może ciut się to ruszyło, ale wciąż
          jest za mało wykwalifikowanej kadry i kierunków, które naprawdę uczą czegoś w
          praktyce.
          • Gość: xxx Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: 82.160.22.* 18.09.08, 12:40
            mi sie wydaje ze brakuje jakis wiekszych konsultacji, spotkan z psychologiem,
            doradca zawodowym w liceum. u mnie nie bylo takich rzeczy. wiekszosc ludzi w
            ciemno idzie na studia i pozniej zaluje wyboru.
            • Gość: strucl Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 09:39
              Gość portalu: xxx napisał(a):

              > mi sie wydaje ze brakuje jakis wiekszych konsultacji, spotkan z
              psychologiem,
              > doradca zawodowym w liceum. u mnie nie bylo takich rzeczy.
              wiekszosc ludzi w
              > ciemno idzie na studia i pozniej zaluje wyboru.

              w naszym miescie spotkania z doradca zawodowym chodzi sie w
              ostatniej klasie gimnazjum i ostatniej klasie liceum. ale prawde
              mówiąc taki doradca, to człowiek po socjologii, który w PUPie dostal
              prace po znajomosci i rzuca takimi ogólnikami, ze szkoda gadac.

              nie ma takich ludzi, a jesli to jest ich bardzo mało, którzy by
              znali programy studiów/kierunkow/specjalnosci i mogli doradzac
              konkretny wybór maturzystom na podstawie ich 'wytycznych' i
              predyspozycji..
            • szalony88 Re: Bezrobocie wśród absolwentów 19.09.08, 14:22
              Najgorsze jest to w naszym systemie edukacji, że zazwyczaj zmiana kierunku
              studiów wiąże się z przerabianiem zarówno nowych przedmiotów jak i tych które
              mieliśmy na starym kierunku (tłumaczą to różnicami programowymi). Z tego co
              widzę to bardzo dużo osób rezygnuje ze studiów na 3 roku, albo zmienia kierunek!
              Ja np. chętnie poszedłbym na Informatykę (jestem na Socjologii), więc można
              powiedzieć że minąłem się z powołaniem. Ale teraz szkoda mi tracić czasu – 4
              lata studiów. Chętnie wybrałbym się później na podyplomowe Zastosowanie
              Informatyki w biznesie, albo wspomniane wcześniej ERP. Daje to wymierne korzyści
              – konkretny zawód za konkretne pieniądze. A tak można być po jakiś studiach i
              praktycznie nic to nie daje.
      • Gość: PL Wymagania pracodawców IP: *.ip.netia.com.pl 19.09.08, 22:15
        Praca w banku po szkole średniej po odbytej praktyce i kontynuacji
        nauki w wyższej szkole na zaocznych, warunki przeważnie umowa o
        pracę 1200zł, umowa zlecenie (na podobnych warunkach) 650zł. I...
        nawet za tą głodową pensję (bo trzeba chodzić w garniturze dojechać
        do centrum) nie przyjmują ludzi. Mało tego często chcą 2-letnie
        doświadczenie i wyższe wykształcenie. Po prostu mam dość, wybrałem w
        końcu dzienne chciałem zacząć wcześniej, ale odłożyłem wizję
        bezrobocia na za 3 lata, może za 5.
      • Gość: prof. dr. hab. Bezrobocie wśród absolwentów IP: 195.117.57.* 19.09.08, 23:15
        Nie ma co się dziwić że nie ma pracy dla magistrów, jeśli w kraju rozwijającym
        się większość osób to studenci a polskie uczelnie stały się przynoszącymi zyski
        fabrykami( największym pracodawcom w Krakowie jest ... UJ ). Pamiętam jak SLD
        parę lat temu przejmowało władzę z hasłami mówiącymi o tym że studia będą dla
        wszystkich ... i tak się stało (jedyna obietnica przedwyborcza którą
        zrealizowano) To wtedy zaczęto obniżać poziom matur i zrezygnowano z egzaminów
        na studia(co spowodowało że dzisiaj na studia się nie dostaje tylko zapisuje)
        Mówi się że mamy nadwyżkę ekonomistów na rynku pracy, tylko kim są ci ekonomiści
        ? Są wytworem polityki jaką stosują polskie rządy wobec szkolnictwa wyższego.
        Nie dziwą mnie już oferty pracy dla domokrążców czy dla sprzedawców gdzie wymaga
        się tytułu magistra, jeśli o przyjęcia na uczelnie prywatne i studia zaoczne
        decyduje kolejność zgłoszeń. Mam nadzieję że obowiązkowa matura z matematyki
        zatrzyma polski boom edukacyjny
        • Gość: juliett Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 13:21
          Coś w tym jest- po studiach wychodzą rzesze ludzi umiejących to samo i mających
          podobną wiedze. Tylko dzięki dodatkowym kursom, podyplowmowym studiom,
          doktoratom da się zrobić i zArobić coś więcej.
      • Gość: marek Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 22:15
        Nie dziwię się , że absolwenci tak dziwnym kierunków jak politologia, socjologia
        i inne modne kierunki nie nadają się do konkretnej , rzetelnej pracy. Studia te
        są tylko do studiowania i mieć wyższe wykształcenie. Wiele lepiej jest
        traktowany absolwent technikum mechanicznego, elektrycznego , ekonomicznego czy
        górniczego.
        • Gość: kubanek Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.nette.pl 21.09.08, 00:22
          nie można wszystkich równać jedną miarą,wszystko zależy od dodatkowego
          doświadczenia, umiejętności, znajomości języków,czasem nawet zainteresowań.Po
          dobrej specjalizacji z nauk politycznych można być świetnie przygotowanym np.
          pracy związanej np. z wymianą z państwami obszaru WNP bądź Azji czy nawet Afryki
          gdzie trzeba co nieco się orientować w tamtejszych realiach.
          Ale faktem jest że po większości kierunków społecznych nawet po uczelniach
          państwowych konieczne jest przekwalifikowywanie lub dokształcanie na studiach
          podyplomowych albo miotanie się od jednego tymczasowego zajęcia do drugiego.
          Cały system edukacyjny jest źle skonstruowany, a poza tym dzisiaj nawet wobec
          absolwentów techników, które wymieniłeś także niepotrzebnie skrócono wymaga się
          przynajmniej inżyniera po 3-letnich studiach.
      • Gość: Studentka Bezrobocie wśród absolwentów IP: 87.204.63.* 21.09.08, 13:50
        Według mnie sprawa wyglada tak: Student-jako osoba po wyzszej
        szkole ,nie zechce pracować za tysiąc złotych(choc podejrzewam 70%
        absolwentów ktorzy maja prace za takie pieniadze pracują) Co z
        resztą??? Ci którzy nie maja pracy, szukają czegoś co dałoby im
        wysoki zarobek, tylko z drugiej strony przegladając oferty pracy w
        których zarobek przekracza 2 tysiące złotych , to nie nie mają one
        małych wymagan- Angielski, kursy, prawo jazdy. A prwada jest jedna.
        NA studiach uczą pierdoł rzeczy w ogole nieprzydatnych, kierunki nie
        są dostosowane do rynku pracy i celem szkoly nie jest zapewnienie
        studentowi pracy-tylko teorii, ktora jest zbędna.


        Przecietny student, przegladajac oferty pracy nie znajdzie czegos co
        by powielalo sie z jego kwalifikacjami.

        Studenci to ciemna masa- teraz papierek może mieć każdy dlatego
        studenci nie mają pracy! Proste i logiczne . Studentem moze byc
        kazdy i prawie kazdy je ma, kiedys o wyzsze wyksztalcenie było
        trzeba sie starac. TEraz to tak jakby " moda " a wlasnie młodziez po
        technikach-ale z zapalem do pracy i umiejetnosciami ma szanse
        osiagnac sukces. !!!


        • Gość: lizak Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 12:24
          tak ot ten filmik na tej stronce podanej przez śrubka to nawet śmieszny jest :D
          • Gość: bykx Re: Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.retsat1.com.pl 08.10.08, 22:53
            Swięta prawda. Im nizsze wykształcenie tym większa szansa pracy. Mój
            sąsiad po zawodówce (budowlaniec) przebiera w ofertach i to on
            stawia warunki. A wszystkie te studia psychologiczno-filozoficzno-
            politologiczno-coś tam to czyste hobby a nie perspektywa pracy (no
            moze jednostki dostaną, a nie setki tysięcy w skali kraju z uczelni
            państwowych i prywatnych). A co najlepsze, to uczelnie prywatne pod
            szyldem "Wyzsza Szkoła.......", co hurtowo kształcą na kierunkach od
            informatyki, po pedagogikę, i dziesiątki innych ile się da. Ja
            osobiście nie chciałbym mieć dyplomu np. informatyka wydanego przez
            jakąś wyższą szkołę pedagogiczną czy inną zakręconą nazwę. Ludzie w
            ogóle nie myślą i zapisuja się w ciemno. Fakt-system edukacji od
            podstawówki po studia jest coraz bardziej chory.
      • aleksis55 Napiszę profesjonalne CV i LM . 29.09.08, 16:57
        Witam, sporządzę indywidualne CV i LM zgodnie z obowiązującymi trendami HR.
        Jestem specjalistą ds. rekrutacji, zatem na co dzień spotykam się z tym tematem.
        Wiem na co zwracają uwagę pracodawcy. Od dobrze napisanych dokumentów
        aplikacyjnych zależy czy pracodawca zainteresuje się Twoja kandydaturą. Nie zwlekaj!

        kontakt: e-mail: Aleksis@mailplus.pl
        • jnp4 Re: Napiszę profesjonalne CV i LM . 08.10.08, 23:34
          Wyp......aj na allegro;]
      • Gość: gość Bezrobocie wśród absolwentów IP: *.csk.pl 24.01.09, 16:51
        Ja jestem po szkole policealnej.praktyki miałam dużo i teorii tez się sporo
        musiałam uczyć,bo to szkoła medyczna.zawód,który posiadłam lub kierunek(technik
        elektroradiolog)ponoć uchodzi za ciekawy i przyszłościowy,ale w swoim mieście za
        nic nie mogę znaleźć konkretnej oferty pracy.Są tylko oferty pracy
        wyjazdowej,nic na miejscu,a i muszę wspomnieć,że pracowałam w swoim zawodzie,ale
        na pól etatu,bo więcej nie chcieli dać ze względu niby na zbyt mała ilość badań
        niestety nie opłaca się pracować.Pozdrawiam wszystkich rozczarowanych.
      • Gość: gfrhgfhg 95% Kierunków to pewne bezrobocie! IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.09, 19:14
        Niestety, ale u nas prawie wszystkie kierunki to ogromna parodia.
        Poczynając od humanistycznych, a kończąc na technicznych. Generalnie
        jest parę scisłych specjalizacji, które w miarę gwarantują zdobycie
        pierwszej pracy, w której absolwent zdobędzie jakiekolwiek papierki
        związany z doświadczeniem. Należą do nich informatyka, bankowość i
        rachunkowość - pozostałe kierunki/specjaliacje albo wymagają
        kosmicznego dla absolwentów doświadczenia albo wogóle nie ma po nich
        pracy. Do pierwszej grupy (doświadczenia) należy zaliczyć kierunki
        techniczne - wielki boom na inżynierów obejmuje tych z
        doświadczeniem > 5 lat...pozostali to pewne bezrobocie. Druga grupa
        dotyczy kierunków huanistycznych - brak konkretnych umiejętności
        i "szerokie" horyzonty ludzi po kierunkch humanistycznych totalnie
        mijają z zapotrzebowaniem pracodawców na specjalistów.
        Natomiast uczelnie też nie są bez winy i nie ma tutaj znaczenia
        kwestia uczelni państwowych, prywatnych, bo wszystie mają ten sam
        denny program. Nawet na kierunkach przyszłościowych 90% programu to
        bzdury:) Uczy się durnej teorii i niczego więcej - absolwent po
        studiach nawet najlepszy nie umie tak naprawdę niczego, na sudiach
        jest coraz mniej cwiczen i laborek. Jeśli porównam program moich
        studiów do wykonywanej pracy - to może 3% się przydaje...z resztą
        spytajcie zaocznych pracujących - im studia wydają się szczególnie
        śmieszne - no ale papierek trzeba mieć....
        Inna sprawa dla mnie nie zrozumiałe jest jak np. biotechnologia czy
        inżynieria biomedyczna są kierunkami zamawianymi - jeśli nie ma po
        nich żadnej pracy bo w tym kraju nie ma takiego przemysłu :D

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka