Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Molestowanie w pracy - co robić?

    29.09.08, 22:57
    Czy są jakieś proste sposoby na uwolnienie się od zaczepek zarówno
    kierownictwa jak i współpracowników? Praktycznie codziennie jestem narażana na
    poklepywanie, sprośne propozycje, zaglądanie w dekolt itp.
    Pracy zmienić nie mogę ze względów finansowych. Doradźcie coś.
    Obserwuj wątek
      • Gość: kobieciarz Re: Molestowanie w pracy - co robić? IP: *.ver.airbites.pl 30.09.08, 09:08
        ubierz golf, szerokie spodnie, na zaczepki odpowiadaj ze z np "z
        takim palantem to nigdy niechodzisz do łóżka", lub "słyszałam ze
        twój fajfus ma tylko 14 centymetrów" itd, jednym słowem ośmieszaj ich
        • krzysztofsf Re: Molestowanie w pracy - co robić? 14.10.08, 09:40
          Gość portalu: kobieciarz napisał(a):

          > ubierz golf, szerokie spodnie,

          Dokladnie.
          Lub bezplciowy zakiet "bizneswoomen" przylizane wlosy - i bedzie spokoj.
          To sa barby ochronne a nie godowe i tak jest najsensowniej w pracy.
      • blq Re: Molestowanie w pracy - co robić? 30.09.08, 19:02
        strzel w pysk jakiegoś leszcza i głośno krzyknij, że każdy następny też dostanie
        jak sobie na zbyt dużo pozwoli.

        a jak masz faceta to mu to opowiedz. sam to rozwiąże, będzie miał z tego frajdę,
        a paru miękkich siusiaków dostanie to, na co zasłużyło.

        PS. współczuję Ci. ale jeszcze bardziej im. biedne, niedowartościowane, małe g...o.
        • monisiulka27.sympatia.onet.pl Re: Molestowanie w pracy - co robić? 01.10.08, 10:21
          Zgłaszałam ten problem ustnie do kierownika, ten obiecał że zajmie się tym od
          ręki. Po kilku dniach sam zaczął robić to co jego podwładni, niby przypadkiem
          ociera się o mój biust w windzie. Czy jedynym sposobem jest zmiana pracy? Oni
          mówią śmiejąc się abym "nie przesadzała" i że "mam się cieszyć że mam takie
          powodzenie"
          • Gość: korwin wytłumaczę to po męsku i inżyniersku IP: 150.254.196.* 01.10.08, 11:35
            Skąd wiesz że to oni cię molestują, a może to ty molestujesz?

            Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy to łapka przesuwa się w stronę biustu,
            czy to biust przesuwa się w stronę łapki. Wszystko zależy od tego, jaki układ
            ruchu przyjmiemy. :)

            P.S. A tak w ogóle, to powinnaś siedzieć w domu przy garach, i problemu by nie
            było, czyż nie?
            • monisiulka27.sympatia.onet.pl Re: wytłumaczę to po męsku i inżyniersku 01.10.08, 12:32
              Ja molestuję? Niby czym...swoim wyglądem?
              Twoje stwierdzenie, że "biust przesuwa się w stronę łapki" brzmi conajmniej tak
              samo jak tłumaczenie się sprawcy po kolizji z latarnią:
              "jechałem.... i nagle latarnia mnie zaatakowała"
              Wysyłania mnie do garów nie skomentuję.
              • Gość: Karol Re: wytłumaczę to po męsku i inżyniersku IP: *.aster.pl 01.10.08, 14:45
                nooo jesli chodzisz z takim dekoldem do pracy to sie nie dziwie ;)
                monisiulka27.sympatia.onet.pl/
                • sutekh1 Re: wytłumaczę to po męsku i inżyniersku 01.10.08, 15:15
                  no więc panno, trzeba się ewakuować, bo widzimy tu ostry atak
                  grupowy, jak cię zaprosi ktoś albo zaproszą na jakąś imprę związaną
                  z firmą i okaże się, że jesteś jedyną kobietą to wiesz,hehe...
                  Jak se tak ostro dają (to wygląda na taki łańcuszek: jeden zaczłą
                  powiedział drugiemu i trzeciemu oni dają w to samo no i przyłączył
                  się kiero), to ciekawym w jakiej branży?
                  No i jak się już zwolnisz to zgłoś do PIP-u, będzie im weselej.
                  • monisiulka27.sympatia.onet.pl Re: wytłumaczę to po męsku i inżyniersku 01.10.08, 15:24
                    U mnie w firmie jest wiele kobiet...
                    Uczepili się mnie...nie wiem dlaczego...?
                    Już kiedyś chciałam odejść ale wyżebrali abym została bo rzekomo
                    nie poradzą sobie...
                    Pracuję w branży odzieżowej, negocjuję kontrakty.
                    • Gość: witek Re: wytłumaczę to po męsku i inżyniersku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 16:07
                      bo wyglądasz na niezbyt rozgarniętą i pewnie uważają że mogą sobie
                      poużywać.
                      może kokietujesz wyglądem, spojrzeniem, rozchylasz usteczka,
                      wysyłasz nieświadomie sygnały - to się psy zerwały z łańcucha.
                    • a.bastardo Charakterystka molestowanych kobiet. 23.10.08, 02:52

                      Na odleglosc trudno zrobic Twoj profil osobowosci ale
                      sprobuje. W pewnym stopniu zachecasz do molestowania.
                      Nie bede pisal rozprawy doktorskiej na ten temat ale
                      zrobie maly szkic. Pewne kobiety zachecaja podswiadomie
                      do molestowania inne nie. I nie ma to zadnego zwiazku
                      kobieca z uroda.

                      Twoj nick na przyklad. Lekko egzaltowany, infantylny,
                      ocierajacy sie o pieszczenie sie "Barbie". Kobiety, ktore
                      wyrazaja sie o sobie pieszczotliwie i egzaltowanie
                      sa podatniejsze na meskie molestowanie meskich durniow.
                      Twoja udana lub rzeczywista bezradnosc tez Tobie nie pomaga.
                      Gdybys przestala sie troche piescic i ciagle dziwic bezradnie
                      a "zupelnie przypadkowo" potknela sie w pracy i "zupelnie
                      przypadkowo" uderzyla kolanem krocze molestujacego Ciebie
                      durnia to po paru potknieciach molestowanie by ustalo.
                      Znam kobiety ktore mezczyzni chetnie by molestowali ale
                      nie odwaza sie. Charakter i profil psychologiczny kobiet
                      do tego nie zacheca.

                      Zacznij wiec raz jeszcze od siebie. Spojrz na siebie krytycznie.
                      Bardzo krytycznie. Najwidoczniej robisz cos zle i zachecajaco.
                      Zatrzymanie molestowania zacznij od siebie i nie dziw sie tak
                      bezradnie z szeroko otwartymi oczami/ustami.

                      Powodzenia,
                      bastardo.
                  • Gość: szyderca Re: IP: 150.254.196.* 02.10.08, 14:06
                    he he . 90% kobiet fantazjuje o seksie grupowym, a nawet gwałcie zbiorowym.
                    przeczytacie to w każdym podręczniku dla studentów kierunków 'okołomedycznych' i
                    'okołopsychologicznych'.
                • emelem1 Re: wytłumaczę to po męsku i inżyniersku 01.10.08, 21:38
                  faktycznie, jeszcze jak sie goscie naoglądają Twoich zdjęć w necie,
                  oraz jak mi sie wydaje jesteś samotna mama, to chca sobie pofiglować
                  • emelem1 np nastepne zdjecie 01.10.08, 21:39
                    monisiulka27.sympatia.onet.pl/23820702,0,3999024,foto.html#e6k65
      • kol.3 Re: Molestowanie w pracy - co robić? 01.10.08, 21:34
        Polska norma,polski standard. Jesteś molestowana, bo sama jesteś
        temu winna. Sfotografowałaś się gdzieś tam w kostiumie kąpielowym,
        widać do pracy też tak chodzisz ubrana. A może to Ty ich
        molestujesz? itd. itd.
        Chwilowo ten kraj jest daleki od norm cywilizacyjnych przyjętych w
        świecie, dlatego radzę Ci byś zmieniła pracę. U nas społeczeństwo
        jest po stronie buhajów ("mężczyzna ma potrzeby"), gwałcicieli.
        Dlatego był taki płacz jak Angole bez cackania się zamknęli Jakuba T
        za gwałt na 25 lat. U nas by go pogłaskali po głowie a o wszystko
        oskarżyli ofiarę.
        • Gość: ewa Re: Molestowanie w pracy - co robić? IP: 83.13.74.* 02.10.08, 18:55
          A ja mam inny, dość zabawny - jak do tej pory przypadek.
          Z facetami w pracy to fajnie żyję, lubię rozmawiać i nawet jak
          żartujemy czy obdarowujemy się komplementami, to oni wiedzą, że mam
          męża i się nie bzykam z innymi. Kłopot mam z biseksualną koleżanką:-
          ))))), która nie ukrywa, że jej się podobam:-)))))), chwali mój
          wygląd, makijaż, kolor szminki, mówi, że marzyła o mnie w nocy,
          zaprasza mnie na kawę, chce buzi na "Do Widzenia".
          Ja jestem kompletnie i 100% heteroseksualna i nie wyobrażam sobie z
          nią niczego. Buuu...Strasznie mi się z jednej strony chce śmiać.
          I jak tu się uwolnić? A poszłabym do PIP, albo do szefa, to by
          przecież z krzesła spadł:-)))))).
          Ale jak koleżanka zacznie przeginać, trudno-pójdę:-)
          • Gość: ech Re: Molestowanie w pracy - co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 00:03
            ja i moja dziewczyna to byśmy byli wniebowzięci, poznając taką laske
            biseksualną. a Ty, no patrz, narzekasz :/


            ale fakt faktem, jak dziewczyna ma głowe na karku i umie z niej korzystać, to
            nawet kretyni napaleńcy omijają ją z daleka. wszystko zależy od tego, czy umie
            "nie kokietować". bo niekore dziewczyny po prostu nie umieją, nauczy się taka w
            wieku 12-16 lat i już jej zostaje na całe życie :/
        • Gość: kobieciarz Re: Molestowanie w pracy - co robić? IP: *.ver.airbites.pl 02.10.08, 19:58
          kol.3 napisała:

          > Polska norma,polski standard. Jesteś molestowana, bo sama jesteś
          > temu winna. Sfotografowałaś się gdzieś tam w kostiumie kąpielowym,
          > widać do pracy też tak chodzisz ubrana. A może to Ty ich
          > molestujesz? itd. itd.

          faktycznie kazdego faceta jakoś się tłumaczy, ale czy te jej zdjęcia
          nie sa prowokacją, wszystkie fotografie z wyjazdów są w stroju
          kapielowym i to nawet z krajów arabskich, czy to niedziwne? Ty tez
          takiezdjecia pokazujesz w internecie?
          • kapitanmo Re: Molestowanie w pracy - co robić? 03.10.08, 06:57
            to powinna zrobić sobie zdjęcia w kożuchu i czapce uszatce?
            zdjęcia jakie by nie były, nie powinny mieć wpływu na to, jak ją traktują w pracy. w końcu jakies obsceniczne czy wulgarne nie są.
          • monisiulka27.sympatia.onet.pl Re: Molestowanie w pracy - co robić? 08.10.08, 18:15
            Przecież kraje arabskie na terenach hotelowych niczym nie różnią się od kurortów
            w Europie czy Karaibach...
            Mam chodzić w worku po kartoflach?
      • samalive Re: Molestowanie w pracy - co robić? 11.10.08, 19:11
        pustostan ma wyimaginowane problemy
      • Gość: E. Re: Molestowanie w pracy - co robić? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.10.08, 11:06
        O molestowaniu to za wiele nie powiem, ale muszę przyznać, że
        prześliczna z Ciebie kobieta.
      • Gość: Leming Re: Molestowanie w pracy - co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 12:19
        E tam, pooglądaj fotki, to sama zrozumiesz. Laska ewidentnie próbuje kokietować,
        a potem się dziwi. Porozbierane to to, na prawie każdej fotce, widać że lubi
        skąpe stroje i że jak ją w nich oglądają. Do roboty chodzi z dekoltem i dziwi
        się, że inni się patrzą. Jak się coś pokazuje, to po to, żeby inni patrzyli,
        czyż nie? A jak jeszcze jeden z drugim kolega jest ordynarny, to nie
        poprzestanie na patrzeniu, tylko coś tam zaproponuje. Normalne prawa natury. Jak
        kotka jest w ruji, to się kocury zbiegają. Jak babka pokazuje: jestem chętna i
        atrakcyjna (to akurat rzecz gustu,jak dla mnie jest za niska, ma za grube uda i
        zbyt kwadratową twarz - ale jak widać na fotkach bardzo wierzy że jest ósmym
        cudem świata), to się zbiega "tłumek adoratorów". Tak jest i będzie. Jedynie
        feministki myślą, że można faceta wcisnąć w gorset pozornej obojętności. A to
        działa na zasadzie bodziec-reakcja.
        Inna sprawa, że Moniczka dobrze kombinuje, jestem przekonany że kontrakty przez
        nią wynegocjowane są bardzo korzystne dla firmy :-) Niczego nie sugeruję, po
        prostu większość facetów ma w głowie dekolt a nie korzystne warunki kontraktu.
        • Gość: zuzia Re: Molestowanie w pracy - co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 19:22
          Porozbierane to to, na prawie każdej fotce, widać że lubi
          > skąpe stroje i że jak ją w nich oglądają.

          Jak ma być ubrana na plażę?
          > Inna sprawa, że Moniczka dobrze kombinuje, jestem przekonany że kontrakty przez
          > nią wynegocjowane są bardzo korzystne dla firmy :-) Niczego nie sugeruję, po
          > prostu większość facetów ma w głowie dekolt a nie korzystne warunki kontraktu.

          hahahaha
          obrażasz swoją płeć
          wszyscy o tym wiedzą, ale i tak żaden nie potwierdzi
          dosadniej bym to ujęła, ale mi się nie chce

          Do roboty chodzi z dekoltem i dziwi
          > się, że inni się patrzą. Jak się coś pokazuje, to po to, żeby inni patrzyli,
          > czyż nie?
          Nie.
          Tego wymaga dobre wychowanie, w pracy też obowiązuje.

          Nic mnie bardziej nie drażni niż, gdy facet rozmawiając ze mną mówi mi do
          piersi. Dekoltów nie noszę.

          Praw natury w to nie mieszaj, z drzew już dawno zeszliśmy.
          • Gość: Leming Re: Molestowanie w pracy - co robić? IP: *.rzeszow.mm.pl 13.10.08, 21:04
            > Porozbierane to to, na prawie każdej fotce, widać że lubi
            > > skąpe stroje i że jak ją w nich oglądają.
            >
            > Jak ma być ubrana na plażę?

            No jak to, może być topless, albo jeszcze lepiej z myszką na wierzchu.
            Wysil mózgownicę.
            Nie chodzi o to, jak paraduje po plaży, tylko jaki wizerunek swojej - jakże
            skromnej - osoby prezentuje ogółowi.


            > > Inna sprawa, że Moniczka dobrze kombinuje, jestem przekonany że kontrakty
            > przez
            > > nią wynegocjowane są bardzo korzystne dla firmy :-) Niczego nie sugeruję,
            > po
            > > prostu większość facetów ma w głowie dekolt a nie korzystne warunki kontr
            > aktu.
            >
            > hahahaha
            > obrażasz swoją płeć
            > wszyscy o tym wiedzą, ale i tak żaden nie potwierdzi
            > dosadniej bym to ujęła, ale mi się nie chce

            E, bez krępacji, śmiało :-)
            Nie obrażam swoje płci, tylko stwierdzam fakty. Jakbym chciał obrażać Twoją
            płeć, to rzekłbym, że większość lasek leci na kasę i nawet nie spojrzy na gościa
            biednego, ale inteligentnego, dyskutującego o filozofii, sztuce, polityce,
            fizyce kwantowej, albo o czymkolwiek ambitniejszym niż muzyka (dyskotekowa) i
            film (komedia reumatyczna). Grunt żeby portfel miał gruby i na imprezę zabrał.
            Nie, nie mówię o sobie i nie jestem sfrustrowany :-]
            Do panienek pretensji o to nie mam, wiadomo, facet mamuta musi przynieść, a żeby
            zechciał to zrobić, trzeba go skusić przynajmniej dekoltem i niedopowiedzianą
            obietnicą, która się z tym wiąże.

            > > się, że inni się patrzą. Jak się coś pokazuje, to po to, żeby inni patrzy
            > li,
            > > czyż nie?
            > Nie.
            > Tego wymaga dobre wychowanie, w pracy też obowiązuje.

            Na cóż, wiadomo, że gwałcić nie wolno, ale i tak raczej odradza się paniom
            samotnych wycieczek, w środku nocy w pobliżu ciemnych bram i chaszczy. Dlaczego?
            A dlatego, że po co kusić, można spotkać "adoratora". Tak samo w pracy. Co
            prawda nikt nie zgwałci (no.. raczej nikt...), ale można się narazić na zaczepki
            i docinki.
            No a jeśli mówimy o dobrym wychowaniu w pracy, to wiąże się ono ze skromnością i
            umiarem w ubiorze.
            Chyba że się w burdelu pracuje.

            > Nic mnie bardziej nie drażni niż, gdy facet rozmawiając ze mną mówi mi do
            > piersi. Dekoltów nie noszę.

            Czasem w poniedziałek facet ma ciężką głowę... nie bierz wszystkiego do siebie...
            Ok, nie jest to kulturalne. Trzeba sobie wypracować sposób koncentrowania wzroku
            na wprost, a widzenia wszystkiego wokół. Zasadniczo nie jest to trudne, choć tak
            angażuje, że rozmowa przestaje się kleić. Panowie, ćwiczcie.

            > Praw natury w to nie mieszaj, z drzew już dawno zeszliśmy.

            Może wy :PPP (Chociaż też w to wątpię).
      • lillalu Re: Molestowanie w pracy - co robić? 14.10.08, 13:31
        Widziałam Cię wcześniej-Twój mąż dawał linka do twojego profilu na
        sympatii i na naszej klasie na forum mężczyzna. Chyba nie jest to do
        końca rozsądne, bo twoi współpracownicy też mogą czytać to forum. Co
        będzie, jak to do nich dojdzie? Wyśmieją Cię. Nie zastanawiałaś się
        nad tym?
      • Gość: hebe Re: Molestowanie w pracy - co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.08, 09:56
        No niestety - nie nosić dekoltów i mini do pracy, nie kokietować,
        nie udostępniać w sieci swoich zdjęć w bikini na fotce, n-k,
        sympatii czy gdzie tam jeszcze... absolutnie nie chodzi o to, że są
        to jakieś wulgarne, prowokujące, nieprzyzwoite zdjęcia (bo nie są),
        ale jednak udostępniajac tego typu zdjęcia publicznie stwarza się
        chcąc nie chcąc pewien obraz swojej osoby. Jako lubiącej kokietować,
        chcącj być podziwianą przez mężczyzn itp. Nie ma w tym nic zlego,
        ale wrażenie jakie robi jest takie trochę...niepoważne. Gdybym ja
        zobaczyła moją szefową na sympatii leżącą w powyginanych pozach i
        skąpym staniku na pościeli, to raczej bym się chyba podśmiała w
        duchu i patrzyłabym na nią jakoś inaczej.

        I absolutnie nie bronię chamstwa tych facetów w pracy, jednak z
        jakichś powodów stwierdzili ze po prostu mogą sobie z Tobą pozwolić
        na takie coś. U mnie w pracy jest naprawdę przepiękna dziewczyna,
        widać że podoba się praktycznie wszystkim facetom, ale nigdy żaden
        nawet nie odważyłby się traktować jej tak jak Ciebie. Chodzi o
        wrażenie jakie robisz po prostu.
        A jeśli chodzi o dekolty, no to zgadzam się z Lemingiem - to taki u
        facetów odruch bezwarunkowy i nie da się z tym walczyć (chyba że
        udawać, że jest ok.) ja w pracy jeśli chcę mieć pewność, że faceci
        będą rozmawiali ze mną a nie z moimi nogami czy dekoltem, to
        zakładam spodnie i golf:)
      • ordinaryrob Re: Molestowanie w pracy - co robić? 23.10.08, 00:50
        Nie pozwól sobie,kobieto.Poinformuj napalonych kolegów,że sobie nie
        zyczysz.Praca to praca,każdy chce się czuć swobodnie.
      • Gość: ale torba Re: Molestowanie w pracy - co robić? IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.08, 02:03
        Co taka gruba krowa jak ty z cycorami obwisłymi do pępka tu robi??

        Zrzuć wiadro sadła to może ktoś cię zacznie molestować, póki co możesz sobie
        pomarzyć, chyba że pracujesz w miejskim szalecie wsiowy pasztecie ;>
      • ordinaryrob Re: Molestowanie w pracy - co robić? 23.10.08, 14:25
        Jak widac nie tylko w pracy dziweczyna nie ma spokoju przed
        zaczepkami.Na forum tez swobodnie sie nie moze czuc

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka