Gość: dez
IP: *.idealan.pl
30.11.08, 12:32
Co o tym myślicie ? Ja mogę to zrozumieć o ile inicjatywa pochodzi od samych
zainteresowanych. Ale organizowane przez działy HR/kierownictwo
pseudodobrowolne spędy to cholerna kradzież czasu. Czy oni myślą że ludzie nie
mają czym się zająć w weekendy albo wieczorami ? No i czy jak A nie lubi B to
po takiej imprezie zapałają do siebie sympatią i produktywność wzrośnie ?
ciekawe czy odnotowano kiedykolwiek takie zjawisko. W dodatku uważają to za
plus posadki i wypisują w ogłoszeniach nieopodal "konkurencyjnego
wynagrodzenia". Oczywiście można nie chodzić ale chcąc uniknąć napiętnowania
trzeba wymyślać jakieś banialuki co jest żenujące.