d1963
01.02.09, 22:08
Czy ktoś z Was ma takie doświadczenie?
Jak formalnie się zabezpieczyć/ mieć prawa ubezpieczeniowe dla
siebie i rodziny / kiedy nie daje się rady pracować?
Różne swoje aktywności rozliczałem przez swoją firmę, a ponieważ
wszystko stało się nagle (choroba i depresja jako jej skutek), to
ostatnie faktury wystawiłem na koniec lutego ub.roku.
Potem "zero", zarwane projekty i klienci. Żadnych przychodów już
przez 11 m-cy. Na firmę mam ubezpieczoną żonę i dzieci, więc z
miesiąca na miesiąc przelewałem z oszczędności ZUS, płaciłem Biuro
rachunkowe, itd., nie miałem siły na nic więcej.
Mimo propozycji nie wziąłem żadnego zwolnienia (?) nie wiem czemu
(?) - nigdy z tego nie korzystałem, nie potrafiłem podjąć żadnej
decyji, czekałem aż mnie "szlag trafi", byłem pewny, że to nastąpi
lada moment. Nie będę tego rozwijał, ale powiem tylko, że wiedziałem
o depresji ale nie wyobrażalem sobie jak to poraża i niszczy
człowieka.
Teraz trochę zaczynam porządkować sprawy i wiem, że taki sztuczny
stan nie może trwać. Nie jestem zdolny do walki o klientów.
Psychiatra proponuje mi zwolnienie (nigdy nie korzystałem).
Zastanawiam się czy:
- zawiesić firmę
- zamknąć firmę
- "niby" prowadzić ale korzystać ze zwolnienia i w ten sposób mieć
ubezpieczone dzieci, żonę i siebie (bo żona nie pracuje)
Muszę to uporządkwoać, żeby dzieci miały opiekę lekarską, ew. jakieś
zabezpieczenie rentowe na wypadek przedłużania się mojej złej
dyspozycji.
Nie mówię to o środkach na życie (to inny temat) tylko o tego typu
zabezpieczeniu.
Nie wiem czy żona da radę coś wziąć na siebie i pójść do pracy -
prowadzi dom i opiekuje się 3 dzieci.
Coś możecie doradzić - co system ubezpieczeniowy "oferuje" w takiej
sytuacji?
Psychiatra uznaje mój stan za dosyć ciężki i uniemożliwający pracę.
Jeśli ktoś ma jakąś wiedzę, ew. doświadczenia, znajomość aktualnych
przepisów/możliwości, to proszę o podpowiedź.
Pozdrawiam D