buldog2
23.10.11, 19:19
Najpierw dygresja na temat Bat’ki. Wiadomo, że Bat’ka chciał zająć główne miejsce na Kremlu i jego chęć integracji powiązana była z nadzieją na fotel prezydencki.
Z Łuką braci Kaczyńskich łączy znacznie więcej, w tym poglądy na gospodarkę i chrapka na urząd prezydenta. Choćby te, zawarte deklaracji Ojca Narodu Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego: "Nie uważam długu publicznego za zło samo w sobie"(z
wystąpienia na II posiedzeniu Narodowej Rady Rozwoju, 2 marca 2010).
Z kolei Pan Prezes Kaczyński publicznie powiedział „Przyjrzyjcie się mi, bo patrzycie na Łukaszenkę" - (konwencja PiS, marzec 2006). Zatem w pełni uprawnione jest przypuszczenie, że i on widziałby się w kremlowskim fotelu (a najlepiej - na tronie).
Polityka, jaką Prawo i Sprawiedliwość realizowało w warunkach gospodarczego boomu i konsekwentnie postulowało w warunkach kryzysu, sprowadzała się do rozdawnictwa, powtarzania narodowosocjalistycznych haseł i powiększania przepaści pomiędzy bogatymi i biednymi (np. pomiędzy górnikami i zwykłymi ludźmi, ale i pomiędzy wielkimi posiadaczami, zwolnionymi z wcześniejszych obciążeń). Można śmiało powiedzieć, że w kategoriach gospodarczych poglądy Pana Prezesa są krzyżówką programu prezydentów Łukaszenki i Jelcyna. I jeśli krach strategii gospodarczej ekipy Łuki doprowadzi do utraty niezależności gospodarczej Białorusi i stopniowego wchłaniania jej (ale nie w całości i na prawach oddzielnego podmiotu, jak dawniej, ale gubernia po guberni, jak to się postuluje dziś), być może to samo stoi w tajnych porozumieniach, jakie Pan Prezes realizuje.
Na tę okoliczność spróbujmy rozważyć wariant, w którym Pan Prezes zwycięża w wyborach, następnie utrwalając pozycję Polski jako środkowoeuropejskiego mocarstwa na wzór Łuki doprowadza (stopniowo, najpierw powoli, stopniowo coraz szybciej) do kursu dolara 9-10 tysięcy zł. (tak jak ma zajczik), po czym zwycięsko tworzy Polski Region Autonomiczny w zachodniej części Rosji. W nagrodę rotacyjnie z Łukaszenką zajmuje stanowisko wicepremiera do spraw (no, tu każdy może podać własną propozycję). Na przykład do spraw związków zawodowych (pisał o związkach zawodowych pracę doktorską, wielokrotnie cytował WILa), albo do spraw szkoleń SB (prowadził szkolenia oficerów SB w stanie wojennym).
Przechodzimy do najważniejszej części opowieści. Po okresie intensywnej i efektywnej pracy wicepremier doprowadza Putina do stanu, w którym ten woli odejść na emeryturę, udać się do pustelni czy gdziekolwiek, byle nie mieć do czynienia z przyjacielem Kaczyńskim. Podobnie Łuka. W wyniku mistrzowskiej realizacji swojego Genialnego Planu, Prezes Kaczyński zostaje Prezydentem Rosji.
I tu jest miejsce dla kreatywności forumowiczów. Jakie będą dalsze losy Rosji i Prywislańskiego kraju w szczególności, pod rządami Pana Prezesa. Czy pod jego wpływem Rosjanie pogrążą się otchłani alkoholizmu, czy też – na odwrót – skamieniali z przerażenia przestaną pić w ogóle. A co z prokreacją? Czy Rosjanie (tak jak Polacy w stanie wojennym) oddadzą się uciechom życia rodzinnego i nastąpi urodzeniowy boom, czy wezmą przykład z uciech Pana Prezesa. I...
I jeszcze wiele innych podobnych zagadek i razwiłok. Macie pomysły?
Miłej niedzieli, bez koszmarów sennych, upiorów dziennych i nocnych itd.
bul.