Gość: elak IP: 195.205.223.* 23.01.02, 11:00 prosze o rade. jestem zatrudniona w firmie na umowe o prace na czas okreslony ( 3 m-ce). znalazlam inna i chce zerwac te umowe. ile wczesniej powinnam poinformowac o tym pracodawce ? pozdarwiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Slav Re: umowa o prace - zerwanie IP: 213.77.14.* 25.01.02, 14:49 Jeśli chcesz dosłownie "zerwać", to wystarczy po prostu w jej trakcie nie przyjść do pracy, ale to wtedy kwalifikuje się na dyscyplinarkę w trybie 52kp i kłopoty. Jeśli po prostu nie chcesz jej przedłużyć - nie ma ustawowych terminów które mówią z jakim wyprzedzeniem uprzedzać należy o zamiarze nieprzedłużania umowy. Wystarczy nie przyjść do pracy po jej wygaśnięciu. Oczywiście przyzwoitość wymaga żeby uprzedzić tak na 2 tygodnie wcześniej, ale to tylko przyzwoitość a nie kodeks pracy. Dlatego masa ludzi z dnia na dzień dowiaduje się "sorry, gościu..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elak Re: umowa o prace - zerwanie IP: 195.205.223.* 25.01.02, 16:49 Dzieki za odpowiedz. no chyba chodzi mi jednak o to pierwsze. jest tak. moja umowa konczy sie koncem marca. znalazlam jednak w miedzyczasie atrakcyjniejsza i wstepnie umowilam sie ze ja wezme od poczatku marca. no i teraz musze jakos to zakonczyc w starej pracy. no to mam klapot? a za porozumieniem stron, czy cos takiego - wchodzi w gre? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agulha Re: umowa o prace - zerwanie IP: 10.131.128.* 26.01.02, 12:43 Porozumienie chyba też wchodzi w grę, ale jeśli mówimy o początku marca, to w ogóle o co chodzi - jeśli strony nie postanowiły inaczej [tzn. jeśli nie napisano inaczej w umowie], to zapewne obowiązuje 2-tygodniowy okres wypowiedzenia. Przeszukaj internet pod hasłem typu "wypowiedzenie", to znajdziesz odpowiednią część kodeksu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: umowa o prace - zerwanie 26.01.02, 16:00 Umowa na czas określony zawarta na krócej niż 6 miesięcy nie może być rozwiązana wcześniej - wg kodeksu pracy (chyba że znów sie coś zmieniło) Tzn np w umowie nie może być klauzuli, że strony mogą ją np skrócić w taki a taki sposób, czy z wyprzedzeniem dwu czy jednotygodniowym ją wypowiedzieć. Pozostaje tylko dobra wola pracowdawcy, albo porzucenie - tak sądzę. Z tym art. 52 też bym się specjalnie nie martwiła - powiedzmy 2 miesiące pracy, to nie jest w końcu okres tak znaczący stażowo, żeby się nim chwalić gdziekolwiek - nie musisz spapranego swiadectwa nikomu pokazywać. Te dwa miesiące istotne mogą być w sprawach emerytalnych, a wtedy nic do rzeczy nie ma tryb rozwiązania umowy. Mogą byc też te 2 miesiące potrzebne do wymiaru urlopu, ale wtedy też nowa umowa, która 'zachodzi'na starą właściwie wyjaśnia wszystko. Nowemu pracodawcy, u którego zaczniesz z początkiem marca od razu powiedz jak może to twoje ostatnie świadectwo wyglądać - nie powinie mieć obiekcji, ale wiedzieć powinien zawczasu, żeby potem nie było komentarzy. Ale jak mówię, nie musisz się nigdzie tym dwumiesięcznym okresem zatrudnienia chwalić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś