aprilowa3
12.10.07, 16:54
Mój slub mial odbyc sie we wrzesniu 2007. Odwolalam Go.
Uzgodnilismy z bylym narzeczonym ze kazde z nas informuje
swoją część gosci. Dwa prezenty otrzymalam pocztą- odesalam je.
Zyczenia, ktore przyszly poczta od osob,
ktore byly zawiadomione rowniez odeslalam wraz z bilecikiem
iz dziekuje za zyczenia ale slub zostal odwolany itd...
Obecnie zdarza mi sie spotykac na ulicy znajomych, ktorych nie zawiadamialam o slubie. Są to osoby, do ktorych najwidcozniej
nie dotarly aktualnosci z mojego zycia. Kilka osob gratulowalo mi slubu i wypytywalo o szczegoly...
W takich sytuacjach staram sie dyplomatycznie odpowiadac ze zmienily sie nam plany zyciowe i podjelismy decyzje o odwolaniu slubu i rozstaniu. Liczylam na zrozumienie ludzi ale okazuje sie ze niektorzy sa bardzo bezczelni i wprost pytaja a co,a jak,
a dlaczego, a kiedy..... Odpowiadam, ze to moja pryawatna sprawa. ludzie bywaja jednak bezczelni i draza temat.
Jak ucinac wszelkie dyskusje na temat mojego zycia????
? Prosze o rade.