Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    2. Pobaw się w detektywa

    IP: *.pl / *.net.autocom.pl 19.11.03, 17:57
    Do redakcji:
    "Jeśli przekonasz swojego przyszłego bezpośredniego
    przełożonego, że bez ciebie dalsze funkcjonowanie działu stoi
    pod znakiem zapytania - to połowa sukcesu".- czasem moglibyście
    się zastanowić co piszecie!, Jak człowiek który nigdy nie
    pracował w danej firmie i nie zna realiów, ma w taki sposób
    przekonać przekonać pracodawcę. Potem kandydaci wypisują w
    listach motywacyjnych takie głupstwa, o któych piszecie w
    artykule "jak nie pisać listu motywacyjnego"




    Obserwuj wątek
      • hazart Re: 2. Pobaw się w detektywa 17.02.04, 14:53
        Od tych waszych rad ta az zeby bola.
        Chyba jakis normalny redaktor powinien czytac "te rady " zanim zawisna w sieci
      • Gość: Gigor Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: *.adsl.proxad.net 24.02.04, 20:40
        A to ciekawe rady daja. Zaraz lapie za telefon, dzwonie do jakiejs
        miedzynarodowej korporacji i powiem im, ze jak mnie nie zatrudnia to
        zbankrutuja.
        • Gość: Kandor Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 07:35
          Fajna rada .
          Ale bardziej proste jest przekonanie nieznanej dziewczyny na chodniku ,
          że to ty jesteś jej księciem z bajki ;)
          Jak ktoś to pisał to jestem ciekawy czy , też zdobył obecną prace w ten sposób.
          Ciekawe czy firma będzie funkcjonować bez niego !

          Pozdrowienia dla wszystkich szukających pracy :)
          Nie łamcie sie .
      • Gość: jerem Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: *.siec.pcnet.com.pl 24.02.04, 21:48
        zrobiłem wszystko jak tu jest mądrzee napisane - krok po kroku ale nie
        poskutkowało. - Może to przez moją chora cewkę moczową, przez która z pęcherza
        wydzielił sie mocz , co zaowcowało obfitą plamę na górnej części moich spodni.
        Niestety po dziś dzień nie wiem czy na rozmowie kwalifikacyjnej wykryto ta
        nieprawidłowość w funkcjonowaniu mojego układu moczowego.
      • Gość: Krynia Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: *.rene.com.pl 26.04.04, 22:08
        Ciekawe czy ten co pisał te "dobre rady" próbował z nich skorzystac
      • mike_mike Re: 2. Pobaw się w detektywa 27.04.04, 11:42
        Gość portalu: marc napisał(a):

        > Do redakcji:
        > "Jeśli przekonasz swojego przyszłego bezpośredniego
        > przełożonego, że bez ciebie dalsze funkcjonowanie działu stoi
        > pod znakiem zapytania - to połowa sukcesu"

        No to głupota jest, to jasne. Jesli mój przyszły przełożony uwierzy w takie
        hocopoły, to może nie jest właściwą osoba na kierowniczym stanowisku...

        • losiu4 Re: 2. Pobaw się w detektywa 27.04.04, 11:55
          mike_mike napisał:

          > Gość portalu: marc napisał(a):

          > > Do redakcji:
          > > "Jeśli przekonasz swojego przyszłego bezpośredniego
          > > przełożonego, że bez ciebie dalsze funkcjonowanie działu stoi
          > > pod znakiem zapytania - to połowa sukcesu"

          > No to głupota jest, to jasne. Jesli mój przyszły przełożony uwierzy w takie
          > hocopoły, to może nie jest właściwą osoba na kierowniczym stanowisku...

          ech, oto kwintesencja "doradztwa" całej GW...

          Pozdrawiam

          Losiu
      • marcin.brzezinski Re: 2. Pobaw się w detektywa 13.07.04, 01:07
        Pomysł dobry ale nie tak jak opisano.
        Proponuję celować od dyrektora działu w górę - szczególnie w dużych firmach
        kierownicy działów mają niewiele do powiedzenia w sytuacji gdy nie planuje się
        zatrudnienia nowej osoby.
        Po drugie - proponuję rzeczowo i merytorycznie przedstawić swoje atuty i
        dotychczasowe doświadczenie ze szczególnym uwzględnieniem korzyści jakie będzie
        miał potencjalny pracodawca w przypadku zatrudnienia nas ( trzeba to więc
        trochę wyprofilować pod konkretną firmę/dział ). Osoby bez dużego doświadczenia
        nie stoją na straconej pozycji - mogą sprzedać swoje mocne strony a nie
        doświadczenie. Ważne jest aby się sensownie sprzedawać a nie wystąpić jako
        przestraszony kopciuszek który nic nie umie z siebie wyksztusić albo nie
        wypisywać/opowiadać mnóstwa dyrdymałów bez treści. Wazne jest aby przez takie
        bezpośrednie uderzenie pokazać się jako osoba aktywna, mądra i myśląca.
        Polecam także powstrzymać wszelkie pokusy nonszalancji i zarozumialstwa, w
        szczególności jakiekolwiek sugestie że potencjalny pracodawca jest głupszy od
        nas ( co niestety przytrafia się niektórym dobrze wykształconym osobom ).

        POZDRAWIAM

        Marcin
        • Gość: mgrinz Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 09:27
          a ja się wczoraj z kumplem wdałem w dyskurs...
          analizowałem takie rzeczy i niestety są firmy, w których liczy się
          beszczelność, lub to co niektórzy nazwywają "siłą przebicia"...
          Ci którzy mają szczęście pracować w normalnym miejscu nie znają tego typu
          obrazów:
          1) przyszła nowa do pracy dziewczyna, zaczęła trzeci dzień pracy od donosu i
          rozmowy z szefem w stylu "panie prezesie, jak oni tu źle pracują, ja bym to
          lepiej zrobiła..." ... i dostała podwyżkę,
          2)miałem na forum taki wątek, z pytaniem do dyrektorów i prezesów dużych firm ()
          mianowicie chodzi o to, że do firmy jakiś czas temu przyszedł na stanowisko
          kierownicze ktoś, kto zaczął od zwalania swoich obowiązków na innych, potem z
          czasem okazało się, że był bardzo niekompetentny, nie znał sie na niczym, ani
          na podstawowej obsłudze komputera ( opieprzył mnie że nie zainstalowałem
          drukarki na stanowisku, podczas gdy instalowanie wymaga uprawnień i hasła
          administratora sieci, a ja tych haseł nie znam, co do niego nie docierało),
          nawet dokumenty w Wordzie justował spacjami a nie poleceniami do justowania...
          był kierownikiem działu zaplecza fabryki, a przy robotach remontowych krzyczał
          na ludzi, że "cement ma schnąć szybciej"...
          wiele, wiele taakich scenek, a jak koleś się utrzymywał na stanowisku,
          cały czas wszystkim powtarzał że jest najlepszy, tylko inni nie umieją mu
          dotrzymać kroku...
          aż...
          awansował, a potem przeszedł do innej firmy z lepszą kasą...
          oczywiście pewnie im naopowiadał, jak to on tu usprawnił pracę i jak był
          ceniony...
          tutaj nikt nie patrzył na jego merytoryczność, bo inaczej po tygodniu by go
          wywalono, wyleciało za to przez niego kilka innych osób ( uważał że się nie
          nadają, a właśnie to byli fachowcy )...
          a prawda jest taka, że nikt go tu nie szanował... teraz jest nowe kierownictwo
          i na razie jest spokój, co niezmienia faktu, że palanci awansują...
          beszczelnemu chamowi łatwiej w życiu...
          • Gość: mgrinz Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 09:39
            zresztą, co tu daleko szukać przykładu...
            gdyby nie liczyło się naciąganie CV, przekłamywanie umiejętności...
            ja kończąc studia 2 lata temu miałem dobry dyplom, dobry indeks, 2 języki,
            zabierałem się za naukę trzeciego, a przez rok siedziałem bez pracy, teraz
            robię za 800,
            moi kumple, którzy kończyli studia nie mając języka żadnego, słabą obsługę
            komputera, indeksy ze średnią 3,10 , ale umieli "się sprzedać" i kilka razy
            przekłamywali własne umiejętności np. co do komputera i jęzków znajdowali
            pracę , przechodzili rozmowy i dzisiaj jak mnie spotykają, to mówią, że
            zarabiają po 2-3 tysiące, właśnie nie Ci najlepsi, nie ci najbardziej rzeczowi,
            nie najlepiej wykształceni, ale ci co znając tylko "hello, my name is paweł"
            powiedzą, że znają płynnie język, a umiejąc narysować kreskę w autocadzie
            powiedzą, że znają go na wylot, a potem mam telefon o 19 wieczorem "stary, a
            jak się robi, żeby tabelka w wordzie miała różne kolory po komórkami..."
            ...
            • Gość: tokage@o2.pl Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: *.media4.pl 05.12.04, 22:31
              kurcze i ty sie facet dziwisz? nie ważne jaki mieli index, ważne że potrafiąc ściągnąc na siebie uwaqe, zaintrygować klientów i tym samym nakłonić do korzystania z usług tej firmy. przykład? ja mam średnią 3,5 w jednym z lepszych liceów a moi znajomi w klasie mają średnie po 4,8 i jak trzeba zrobić coś z przedmiotu z czego oni są dobrzy to oni się wstydzą i zgadnij kto to robi? fakt że prosze ich czasem o pomoc? albo kiedy trzeba pójść do dyrekcji i coś załatwić ot chociażby zwolnienie z lekcji.. to zaraz wszyscy przylatują i mówią : słuchaj stary weź pójdź to załatw bo masz tam lepsze kontakty...
          • Gość: mgrinz Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 09:40
            aha... dokończenie
            jesteśmy po logistyce, a jeden mnie raz pytał jakie są wymiary palety euro ....
            i ile wchodzi ich na naczepę...
          • Gość: megmegic Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:40
            mój szef nie zna obsługi komputera wogóle, nie mówiąc nić o rzeczach którymi
            się zajmuje. To przykre.
        • legal.alien "Wujek dobra rada" 01.10.04, 07:52
          Przeciez to stek bzdur. Mam dosyc tego chorego belkotu HR. Goscie wezcie sie
          sami za robote. Poprobujcie sami zmienic prace, a nie wyglaszacie glodne
          kawalki nie podbudowane zadna praktyka.
          Akurat dyrektorzy nie maja nic lepszego do roboty tylko przeprowadzanie
          telefonicznych rozmow z potencjalnymi kandydatami.
        • Gość: kiki Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: 62.233.189.* 08.08.05, 21:35
          Zastanawiam się co skłania ludzi do pisania o rzeczach, o których nie mają
          najmniejszego pojęcia. Rady super, ale tylko do kolejnego bezużytecznego
          poradnika "praca od zaraz". Trochę szacunku dla tych biedaków,którzy nie mają
          cioci w redakci i muszą zmagac sie z brakiem pracy, poczuciem izolacji, braku
          wartości i własnej niemocy. Tee dyrdymały moglibyście już zdjac bo żal
          patrzeć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: iwona Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 09:23
        mam na imnie iwona niedawno zostalam wykreslona z urzedu pracy pytam sie jakie
        sa prawa co do mojej wypowiedzi.
      • Gość: megmegic Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:38
        ojej, szkoda, że na rozmowie we wtorek nie poweidziałam, że beze mnie zginą...
      • Gość: radca Święte słowa !!! Pobaw się w detektywa IP: *.petroinform.com.pl 29.03.05, 17:08
        Jednym słowem daj znać swojemu przyszłemu szefowi i przyszłym koleżankom ze
        trzeba zwolnic caly dzial personalny, bo po co ma istniec - skoro i tak go
        wszyscy omijaja,

        szczerze - mail od takiego delikwenta trafi natychmiast do kosza, gdyz szef
        stwierdzi, po co place ciezka kase "pani krysi i marcysi" z personalnego
        skoro i tak delikwent napisalby tylko do mnie.

        to nie jest dobra rada !!


        • Gość: BrossTeam Re: Święte słowa !!! Pobaw się w detektywa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 18:38
          A ja pracuję w dużej firmie przemysłu motoryzacyjnego i uważam na podstawie
          własnych obserwacji, że dotarcie bezpośrednio do kierowników działów z
          pominięciem HR ma bardzo duży sens. Bardzo często słyszę od różnych kierowników
          działów jak narzekają na pracę własnego działu HR. Często osoby zakwalifikowane
          przez HR już na rozmowy z bezpośrednimi swoimi przyszłymi przełożonymi nie
          spełnieją ich oczekiwań ponieważ zostały źle wybrane przez HR. Często jest też
          tak, że HR nie wie jaki powinien być dobry pracownik do tego konkretnie działu.
          Jeżeli komuś się uda do siebie przekonać swojego bezpośreniego przełożonego to
          napewno będzie miał później łatwiej już na rozmowach kwalifikacyjnych z HR.
      • Gość: b Re: 2. Pobaw się w detektywa IP: 217.96.22.* 10.08.05, 13:12

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka