Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Umowa o dzieło to chała

    IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 12:03
    W firmie, przy zatrudnianiu zaoferowali mi umowę o dzieło - rzekomo "na okres
    próbny", potem miała być umowa o pracę. Ten czas minął, ale oczywiście z umowy
    o pracę nici, no bo przecież jest "kryzys" (dla firm to wygodna formułka do
    wycierania gęby), tak więc nadal jestem na "dziele". Nie płacą mi dużo,
    pracuję w domu, wykonując dla nich projekty. Dla urzędu pracy jestem
    niewidzialna, bo "pracuję": nie mam więc płaconych składek zdrowotnych, ZUSu..
    Oczywiście podatkiem od moich mizernych zarobków skarbówka nie gardzi.. ;)
    Tak... pracuje się, podatki płaci, a nie ma nic w zamian. Emeryturki nie
    będzie, lekarza trzeba opłacać z własnej cienkiej kasy. Jak dla mnie, to umowa
    o dzieło jest porażką. A nie będę bardziej naciskać w firmie na etat, bo mi
    podziękują za współpracę i polecę na bruk.
    Tak sobie myślę.. te przepisy są głupawe. Dla urzędu pracy zatrudnieniem
    nazywa się nawet skoszenie sąsiadowi trawnika, wykonane w 2 godziny (o ile
    zawrze się przy tym umowę o dzieło). Trzeba więc, chcąc być w zgodzie z
    przepisami, iśc się zarejestrować jako osoba zatrudniona (!) i po skoszeniu
    trawnika zarejestrować ponownie, jako bezrobotna - i tak za każdym razem..
    oczywiście decyzja o uznaniu za bezrobotnego nie przychodzi od razu, tylko po
    2 tygodniach.. Urzędy pracy mają ładne statystyki - małe bezrobocie.. no
    pewnie, jak każdą głupią umowę o dzieło, choćby zawartą na 1 dzień traktują na
    równi z umową o pracę na czas nieokreślony. Czasem sobie myślę, że takimi
    głupimi przepisami zachęcają do łamania prawa - no bo kto pójdzie się
    rejestrować ze swoją gów..ną umową o dzieło, jeśli ceną za to jest utrata
    składki zdrowotnej i ZUSu, a w zamian nie dostaje się nic (bo chyba parę stów
    zarobku to żadna wielka korzyść). Urzędy zaś w większości przypadków i tak o
    rzeczonej umowie o dzieło się nie dowiedzą, bo i od kogo.
    Coś ostatnio przebąkuje się o zmianie przepisów i umożliwieniu odprowadzania
    składek od umowy o dzieło (wiadomo, że większość jest fikcyjna, ludzie pracują
    jak na etacie, a firma po prostu oszczędza na nich), ale na razie droga daleka..
    Tak mnie dziś naszło..;)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Mike Re: Umowa o dzieło to chała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.09, 19:29
        Moim zdaniem należałoby pogadac z jakims prawnikiem.
        Umowa o dzieło dotyczy wykonania konkretnej czynnosci zakończonej, a jej
        powtarzalność ma już znamiona umowy zlecenia lub nawet umowy o pracę.
        • Gość: abc Re: Umowa o dzieło to chała IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 20:21
          > powtarzalność ma już znamiona umowy zlecenia lub nawet umowy o pracę.
          To jakaś nowatorska definicja umowy o pracę!
          • independent27 Re: Umowa o dzieło to chała 02.03.09, 21:49
            Tak jest też ze szkołami językowymi, które oferują umowę o dzieło, a przecież
            kurs nie jest dziełem, czyli jest to wbrew prawu. No ale jest jakiś wybór? Albo
            podpiszę taką umowę i mam zastrzyk gotówki albo nie...
          • Gość: Steve Re: Umowa o dzieło to chała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.09, 22:35
            To nie jest definicja umowy o pracę, ale polecam lekturę kodeksu cywilnego i
            definicji umowy o dzieło i umowy zlecenie.
            Umowa o dzieło ma tylko i wyłącznie charakter jednorazowy i jej efektem jest
            (najczęściej) materialna postać wykonanej pracy.
            Po drugie
            O ile jak agulha napisała "dorabianie" w postaci umów o dzieło jest ok pod
            warunkiem posiadania pracy "głównej" zasadniczej, od której odprowadzane są
            składki ZUS i liczony jest staż pracy, natomiast jeśli potraktować umowę o
            dzieło jako główne źródło dochodu to rzeczywiscie chała bo poza kasą nie masz
            zadnego ubezpieczenia, stażu pracy, a i nie spełniasz warunków na bezrobotnego
            (zasiłek)
      • agulha Re: Umowa o dzieło to chała 02.03.09, 22:29
        Nie masz racji. Po pierwsze jest sporo osób, które dorabiają sobie do pensji
        umowami o dzieło i wcale im z tym dobrze (np. ja). To jest bardzo pożyteczna
        formuła np. dla twórców (ale nie tylko). Oczywiście, mnie się też płacenie
        podatku nie podoba, ale cóż czynić ;-). Nie masz również racji co do tego
        "koszenia trawnika sąsiadowi", bo z tym jest jeszcze głupiej: dwie osoby
        fizyczne nie mogą w ogóle zawrzeć między sobą żadnej umowy o odpłatne usługi! Co
        najmniej jedna z nich musi mieć działalność gospodarczą. Kiedyś wyjątek miał być
        tylko dla opiekunek do dzieci i pomocy domowych. Czyli wszystkie osoby
        dorabiające sobie np. korepetycjami czy przepisywaniem na maszynie pracują na
        czarno.
        • agulha PS. 02.03.09, 22:32
          Aha, jeszcze jedno. Podpisywałam już z kilkoma firmami umowy o dzieło i z reguły
          (albo i zawsze) muszę składać na niej oświadczenie, że jestem [poza tym]
          zatrudniona na umowę o pracę - tłumaczono mi, że w przeciwnym razie musieliby mi
          właśnie potrącić składki na ZUS. Z tym, że chyba tylko zdrowotne. ?? Tu nie
          jestem pewna. W każdym razie, póki co (już były zakusy, żeby to zmienić) od umów
          o dzieło płacę TYLKO podatek i żadnych innych składek, co mnie bardzo cieszy.
          Emeryturę i tak mi nasze dobrotliwe państwo ogranicza (jest górna granica roczna
          ściągania składki emerytalnej).
        • Gość: abc Re: Umowa o dzieło to chała IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 23:02
          > "koszenia trawnika sąsiadowi", bo z tym jest jeszcze głupiej: dwie osoby
          > fizyczne nie mogą w ogóle zawrzeć między sobą żadnej umowy o odpłatne usługi! C
          > o
          > najmniej jedna z nich musi mieć działalność gospodarczą.
          Jest to "nowelizacja" KC w Twoim wykonaniu?
          '
          "Umowa o dzieło - jest umową cywilnoprawną, w myśl której jeden podmiot zamawia (zamawiający), a drugi w określonym terminie oddaje wykonane przez siebie dzieło (wykonawca).
          Podmioty umowy o dzieło

          Umowę o dzieło mogą zawrzeć wszystkie podmioty prawa cywilnego. Są nimi:
          osoby fizyczne - czyli:
          osoby pełnoletnie (osoby posiadające zdolność do czynności prawnych),
          małoletni od 13 do 18 roku życia (osoby o ograniczonej zdolności do czynności prawnych). Przy czym umowa z nimi zawarta musi być potwierdzona przez ich opiekunów;
          osoby prawne - czyli przede wszystkim:
          spółki kapitałowe (spółki akcyjne i spółki z o. o.),
          przedsiębiorstwa państwowe,
          szkoły wyższe, stowarzyszenia, fundacje;
          ułomne osoby prawne - czyli podmioty nie będące osobami prawnymi, jednak posiadające zdolność prawną, np.:
          spółki osobowe (jawna, partnerska, komandytowa i komandytowo-akcyjna),
          europejskie zgrupowanie interesów gospodarczych"
          Źródło: www.findict.pl/slownik/umowa-o-dzielo/

          '

          "Strony umowy

          Stronami umowy są zamawiający i przyjmujący zamówienie. Mogą być to zarówno osoby fizyczne jak i osoby prawne a również jednostki organizacyjne nie posiadające osobowości prawnej (np. spółka jawna, wspólnota mieszkaniowa)"
          Źródło: umowy.wieszjak.pl/praca-uslugi/74837,Czym-jest-umowa-o-dzielo.html

          '
          "Przyjmującym wykonanie określonego dzieła może być dowolna osoba (osoba fizyczna, przedsiębiorca). Jednakże dla ochrony osób fizycznych, które zawierają umowę o dzieło z przedsiębiorcą (osobą prowadzącą indywidualną działalność gospodarczą, czy spółką prawa handlowego), w celu niezwiązanym z działalnością gospodarczą lub zawodową takiej osoby fizycznej, stosuje się przepisy o sprzedaży konsumenckiej."
          Źródło: www.gj.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1575&Itemid=81
          • agulha Re: Umowa o dzieło to chała 03.03.09, 01:01
            Nie jestem prawnikiem. A z ciekawości spytam, na podstawie czego następuje
            deklaracja przychodu i dochodu w przypadku umowy między dwiema osobami
            fizycznymi? Bo przecież żadna z nich nie ma kwalifikacji do wystawienia PIT?
            (Może deklaruje się na podstawie wpływu na konto, jak dochód z zagranicy)?
            Niemniej nie znam ani jednego przypadku pisemnej i legalnej umowy o dzieło (ani
            zlecenia) między dwiema osobami fizycznymi, a ile znasz Ty?
            Poza tym znalazłam takie coś - jakoś nie wymieniają osoby fizycznej
            nieprowadzącej DG:
            "Za przychody z tytułu wykonywania usług na podstawie umowy zlecenia lub umowy o
            dzieło zaliczane są do tych, które związane są z działalnością wykonywaną
            osobiście. Chodzi o umowy zlecenia lub umowy o dzieło, uzyskiwane wyłącznie od:
            * osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, osoby prawnej i jej
            jednostki organizacyjnej oraz jednostki organizacyjnej niemającej osobowości
            prawnej,"
            Znalazłam też to:
            grupy-dyskusyjne.money.pl/umowa;o;dzielo;podatek;placi;wykonawca,watek,607121.html
            Naprawdę jestem ciekawa dalszych wypowiedzi fachowców.
            • snajper55 Re: Umowa o dzieło to chała 03.03.09, 02:02
              agulha napisała:

              > Nie jestem prawnikiem. A z ciekawości spytam, na podstawie czego następuje
              > deklaracja przychodu i dochodu w przypadku umowy między dwiema osobami
              > fizycznymi? Bo przecież żadna z nich nie ma kwalifikacji do wystawienia PIT?

              PIT nie jest wystawiany a zaliczki na podatek dochodowy nie są odprowadzane. Tu
              jest wszystko wyjaśnione:

              "A zatem do przychodów z osobiście wykonywanej działalności z tytułu wykonywania
              usług, na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło, zalicza się wyłącznie
              przychody otrzymywane od osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą,
              osoby prawnej i jej jednostki organizacyjnej oraz jednostki organizacyjnej
              niemającej osobowości prawnej.

              Natomiast przychody uzyskane z tytułu realizacji umowy zlecenia lub umowy o
              dzieło, od osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej, stanowią
              przychody z innych źródeł, o których mowa w art. 20 ust. 1 w związku z art. 10
              ust. 1 pkt 9 ustawy.

              W konsekwencji na zleceniodawcy nie ciąży obowiązek płatnika, w rozumieniu
              przepisów ustawy. Obowiązek wpłacenia zaliczek na podatek w trakcie roku
              podatkowego nie obciąża także zleceniobiorcy. Dopiero w zeznaniu podatkowym
              zleceniobiorca jest zobligowany wykazać dochód z tego tytułu wraz z innymi
              dochodami i od łącznej sumy obliczyć należny za dany rok podatek dochodowy."
              www.vat.pl/umowa_zlecenia_pomiedzy_osobami_fizycznymi_inne_formy_zatrudnienia_pra_428.php

              > Niemniej nie znam ani jednego przypadku pisemnej i legalnej umowy o dzieło
              > (ani zlecenia) między dwiema osobami fizycznymi, a ile znasz Ty?

              Ależ głowę daję, że znasz takie umowy. ;) Pamiętaj, że umowa nie musi mieć formy
              pisemnej. ;))

              S.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka