Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze trochę

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 19:09
    powalczyć?
    Mieszkam i pracuję w stolicy, ponieważ jednak nie udaje mi się raczej nigdy zarobić tyle, żeby jakoś spokojnie funkcjonować przez dłuższy czas bez długów postanowiłam, że czas zacząć szukać obrzydliwie bogatego chłopa.

    Czy ktoś też tak ma i czy to bardzo głupi pomysł? (Na razie wyglądam jeszcze jako tako (choć latka już nie te), więc mam jeszcze jakąś tam szansę, że się jakiś złapie na moje wdzięki).
    Napiszcie ludzie co myślicie, bo mam złe nawyki i nigdy nie byłam na utrzymaniu chłopa no i się waham czy skazywać się już na pranie gaci czy jeszcze powalczyć :(
    Pozdrawiam,
    Polska muzina z Wawa
    Obserwuj wątek
      • ewa9717 Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro 19.04.09, 09:41
        Łap. W razie czego zawsze sie go mozesz pozbyć ;-)))
      • Gość: trendy Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.autocom.pl 19.04.09, 13:23
        poczekaj jeszcze troche
        • Gość: gość Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: 94.72.127.* 19.04.09, 13:33
          Szukaj nie czekaj ;)
          • monikate Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro 19.04.09, 18:49
            Szukaj, od przybytku głowa nie boli.
        • Gość: lolo manolo Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: 195.205.193.* 27.04.09, 15:43
          Hmm....jeśli masz takie podejście do życia, jak zresztą większość kobiet, to
          radzę łapać. Tylko: czy jesteś aż tak atrakcyjna, żeby zdobyć bogatego chłopa?
          Bo jak już się sprzedajesz, to nie licz na to, że za średniej klasy towar
          dostaniesz dobrą zapłatę. Także pomierz siły na zamiary, bo dysponujący dużą
          gotówką chłop będzie wybierał i przebierał i jako towar, który chce się
          sprzedać, właśnie Cię potraktuje ( podejdzie do tego zapewne jak Ty ) a jeśli
          liczysz na bogatego i łebskiego faceta, to raczej bądź świadoma, że o
          rozdzielności majątkowej nie zapomni.
          • Gość: Szczebrzeszyn Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: 62.72.68.* 28.04.09, 08:21
            To ja juz nic nie rozumiem. Kiedys kobiety byly finansowo uzaleznione od facetow
            i bardzo byly z tego powodu nieszczesliwe. Dlatego postanowily walczyc o swoje
            prawa i miec mozliwosc uczenia sie i zarabiania pieniedzy.(ruch feministek).
            Teraz kiedy wreszcie moga byc niezalezne od panow wladcow to wybieraja bogatych
            z kasa i dalej sa zalezne od facetow.

            Kobieta zmienna jest. Jeszcze sie taki nie narodzil co by kobiecie dogodzil.
            • Gość: mimi Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: 212.160.148.* 28.04.09, 10:12
              no coz nie wszystkie kobiety sa takie same
              byc moze gfaceci sa skrojeni wedlug jednego wzorca ale kobiety sie osobniczo
              mocno miedzy soba rznia
              ponoc to zdobyc ewolucyjna swiadczaca o wyzszym stopniu rozwoju :-)
            • Gość: facio Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.limes.com.pl 28.04.09, 12:06
              Akurat feminizm nie ma nic tu do rzeczy. Feministki walczą o sprawiedliwe traktowanie kobiet i starają się uświadomić kobietom, że nie muszą być uzależnione od faceta. To czy ktoś jest z natury pasożytem i szmatą jest oddzielną sprawą.
      • Gość: fu Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.ghnet.pl 19.04.09, 19:14
        pierz już te gacie ale za pieniądze
        • Gość: polska muzina Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 21:18
          ok, zachęciliście mnie do łapania choć opinie są bardziej rozbieżne w tej sprawie;)) To powiem moze jeszcze, ze mam w okolicy na oku takiego jednego co chyba ma pieniądze, ale cwane bydlę jest, bo już grubo po 40ce a żadna go dotąd nie usidliła:/

          Kurde, dziwne no nie? Bo tak sobie myślę, że bogaty ma być, no ale jak to jakiś wariat jest, czy co...że zadna go nie chciała czy jak?
          ( Na szczęście nie wie, że ja taka kształcona jestem to się chociaż nabijał nie będzie jakby mi odpukac kariera znów zwolniła i co do czego doszło, bo o moim stanowisku to takie legendy krążą i taka rotacja jest tam od lat, że aż się dziwię, że tam jeszcze jestem....)
          ps. aha, zapomniałam - jeszcze drugi tam taki jest, ale chyba jakiś maminsynek czy co, tak mu jakoś z oczu patrzy jakby był.

          Wybór mam więc duży.Tylko jakoś do ataku nie umiem przejść :(
          • Gość: gość Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: 94.72.127.* 19.04.09, 21:49
            Wal śmiało, widać że masz tupet ;]
            • Gość: Gosc Maminsynek jest najlepszy na meza, bo jest IP: 82.113.121.* 22.04.09, 15:14
              przyzwyczajony do tego, ze slucha rozkazow kobiety. A do tego bogaty maminsynek
              to ideal ! Masz co prawda jeszcze jego mamusie na karku, ale ona nie bedzie zyla
              wiecznie; musisz ja jakos sprytnie oblaskawic. Bo z mamusia maminsynka nie
              oplaca sie zadzierac. Wedlug mnie to powinnas natychmiast maminsynka uwiesc i
              jak najszybciej doprowadzic do malzenstwa. Malzenstwo gwarantuje ci pewne prawa,
              takze np. do pieniedzy. Nie zapomnij docenic zalet jego mamusi. Jak juz bedziesz
              zona, to masz super: uleglego wobec kobiet meza, jego a wlasciwie po slubie to
              wasze wspolne pieniadze, mamusia kiedys tam odejdzie do lepszego swiata. To
              luksus, bo wiekszosc Polek ma za mezow biedakow, ktorzy jeszcze rozkazuja w domu
              i trzeba im uslugiwac. Jak sie dobrze ustawisz to nie ty ale on ci bedzie gacie
              pral :-)
              Koniecznie sie za niego zabierz. Mysl dlugodystansowo a nie jak wiekszosc Polek,
              ktore po 10 latach malzenstwa sie skarza na patrirchalnych mezow.
          • krolowa_jaszczurek Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro 23.04.09, 17:12
            Trzeba było już szukać, mając 15 lat - po ukończeniu szesnastki można wychodzić za mąż xD (ale za zgodą rodziców).
            • Gość: polska muzina Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 19:25
              jak miałam 16lat to się uczyłam, żeby mieć zawód i w ogóle, ale dupa blada z tego wyszła, bo moja średnia statystyczna zarobków jest taka, że albo zarabiam część wynagrodzenia osoby, którą zastępuję albo znów zarabiam mniej niż ludzie młodsi ode mnie o 5-9lat.

              Jeszcze się ze mnie szefu kiedyś nabijał do koleżanki, co mu cyc pokazywała i nazywała "misiem" i "skarbem", że siedzę po godzinach (wszyscy siedzieli tylko wtedy, kiedy przyjeżdżał naczelny żabojad - mówię Wam, wyglądał jak mały, chudy pedofil - choć nie wiem, jak pedofile wyglądają, ale muszą wyglądać tak jak on). ps.koleżanka była też młodsza o te lata i zarabiała 1,7 tego co ja a cyc miała znikomy, ale i tak się nachylała znacząco przed 43letnim "misiem". Tylko nie pytać mnie tu, kiedy to było i w metryki nie zagladać szefom, bo i tak nie powiem :P

              Gościu to mówisz, że tego maminsynka trzeba brać? Ale on jakiś taki rozmamłany jest...ja nie wiem sama:/
              • Gość: Gosc Rozmamlanego maminsynka mozna wychowac, a pamietaj IP: 82.113.121.* 24.04.09, 09:33
                , ze maminsynek ma te zalete, ze slucha sie kobiet. A to dlatego, ze
                mamusia go tego nauczyla. Wydajesz mi sie energiczna, inteligentna kobieta, wiec
                wyjdziesz najlepiej na takim zwiazku, gdzie ty rzadzisz i dyktujesz warunki. Nie
                bierz sobie w zadnym wypadku zadnego patriarchalnego polskiego gbura, bo taki
                cie bedzie ustawial w domu a potem i tak cie nie bedzie sluchal, jak bedziesz
                miala 40-tke i jakas mloda laska zostanie jego kochanka. Maminsynkow trzeba
                wychowac ale potem sa super-mezami, sa posluszni, nie sa agresywni i sa naprawde
                wierni. Nie zapomnij byc sprytnym liskiem i podlizac sie jego mamusi (przy
                okazji masz zagwarantowana darmowa opieke dla wnuczkow).
                Poza tym bycie mezatka nie wyklucza skokow w bok, oczywiscie wszystko z glowa
                zaplanowane (wiem, nakrzyczycie na mnie). Ale z maminsynkiem bedziesz miala
                spokoj w domu a to niezmiernie wazne.
                Zreszta jak znajdziesz cos lepszego to zawsze sa rozwody. Choc pamietaj, ze w
                Polsce juz 30-letnia kobieta, zwlaszcza ta wyksztalcona i inteligentna ma
                wielkie problemy ze znalezieniem meza. Polacy sa strasznie patriarchalnym
                narodem i zonka musi byc a) posluszna, b) glupsza od meza, c) mlodsza i d) robic
                wszystko w domu, kiedy pan i wladca siedzi przed telewizorem. Maminsynek jest tu
                wyjatkiem. Korzystaj z pkazji.
                • Gość: polska muzina Re: Rozmamlanego maminsynka mozna wychowac, a pam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 20:49
                  no tak, tylko, że taka mamusia to dopiero potrafi dać synowej w d....
                  :/ Cholera no:(((...
                  A z tym słuchaniem się to ja nie sądzę...A poza tym każdy chłop to je pies, więc czy maminsynek czy inny to i tak sobie babę może na boku znalezc
                • Gość: kajak Re: Rozmamlanego maminsynka mozna wychowac, a pam IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.04.09, 22:56
                  Durna jesteś i nieszczęśliwa chyba w życiu. Gardzę Tobą.
                • Gość: T Re: Rozmamlanego maminsynka mozna wychowac, a pam IP: *.bredband.comhem.se 01.05.09, 00:45
                  No pewnie, że trudno.
                  Bo jak się trafi taki, który nie oczekuje, że będzie posłuszna i
                  głupsze, że nie przeszkadza mu, że jest starsza, że nie oczeuje, że
                  będzie za niego cokolwiek w domu robiła... bo sam sobie świetnie
                  radzi... że nie dość, że przed telewizorem nie siedzi to go nawet
                  nie ma..... to takiemu powie, że jest nie w jej typie... no to sobie
                  niech siedzą w domu same i się zastanawiają jak spłacić kredyty...
                  tylko niech nie uwodza kolegów dla zabawy.

                  Raz dałem się takiej uwieść i więcej nie zamierzam.
                  Wolę być samotnym niż zadawać się z takimi kobietami.
                  Mam 30 lat, mieszkanie w Warszawie (bez kredytu), sportowy samochód,
                  dobrze płatną pracę (obecnie siedze sobie w delegacji w Szwecji)

                  Nigdy nie miałem kobiety, raz niewiele brakowało... ale widać jaśnie
                  księżniczka uznała mnie za zbyt rozmamłanego... no to niech sobie
                  szuka swojego ideału. Ja teraz kobiet unikam jak ognia i żadnej
                  innej się uwieść nie dam.
                  • Gość: T Re: Rozmamlanego maminsynka mozna wychowac, a pam IP: *.bredband.comhem.se 01.05.09, 00:50
                    A i jeszcze jedno.
                    Gacie to mi pierze pralka... więc po co mi żona co tylko tyle ma do
                    zaoferowania?
                    Już prędzej do prasowania y się przydała... ale i z tym sobie jakoś
                    radzę... zwłaszcza, że na wyglądzie mi nie zależy więc jak jest
                    troche niedoprasowana koszula to nic wielkiego się nie dzieje.
              • Gość: osa Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.04.09, 22:57

                Po Twoim specyficznym slangu wnioskuję, że jesteś facetem lub tanią dziw.ą z
                nizin społecznych. Do końca życia będziesz tyrać za grosze.
          • Gość: gość Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 13:44
            Wyrafinowana baba Fuuuuuuu! Obyś spotkała podobny egzemplarz:)
          • Gość: joanna z pozycji doswiadczonej IP: *.yamana.com 27.04.09, 15:56
            Moje kolezanki, ktore zlapaly takich maja sie bardzo dobrze.
            Finansowo lepiej ode mnie, czasu dla siebie wiecej a satysfakcje w
            zyciu doskonale znajduje sie poza praca. Szczegolnie taka od
            dziewiatej do piatej...

            Lap. Sprawdz jednak tego, co juz po czterdziestce a wymknal sie
            wszystkim pulapkom. Sprawdz, bo strzezonego.... Moze miec ukryte
            defekty (slaby sex drive, alkohol, inne przykre przypadlosci)...
            • Gość: Gosc Milosc jest przereklamowana a potem sie zaluje,ze IP: 82.113.121.* 27.04.09, 16:33
              tylko na podstawie milosci podjelo sie decyzje o malzenstwie. Tez mowie na
              podstawie doswiadczenia: wybieraj rozumem a nie dlatego, ze facet ci teraz jak
              sie o ciebie stara tak dobrze robi w lozku albo bo tak ladnie wyglada. Za 10 lat
              facet moze wygladac o wiele brzydziej i juz moze nie bedzie mial sil na
              "calonocne eskapady". I co wtedy zrobisz? A jak wybierzesz rozumem, to zawsze
              dobrze na tym wyjdziesz. Poza tym majac bogatego meza, zawsze mozesz pracowac,
              zeby w razie czego miec swoje pieniazki. Tylko ze wtedy nie pracujesz pod
              cisnieniem, zeby splacic kredyt tylko dla przyjemnosci. A to ogromna roznica,
              wierz mi, mowie z wlasnego doswiadczenia.
              • Gość: gosia Re: Milosc jest przereklamowana a potem sie zaluj IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.04.09, 23:01
                Kolejna durna baba, czy według ciebie(sic) za 10 lat babka będzie ładniejsza?
              • Gość: Le.O.N. Re: Milosc jest przereklamowana a potem sie zaluj IP: *.ip.netia.com.pl 28.04.09, 10:15
                Za 10 lat to taki bogaty chlopek juz sobie znajdzie mlodsza, ladniejsza i taka
                co znowu bedzie leciala na jego kase. A ta pierwsza podstarzala juz lekko wywali
                za drzwi i tyle.
                • ts121278 Re: Milosc jest przereklamowana a potem sie zaluj 28.04.09, 11:42
                  To oczywista prawda. Nasze kochane kobietki nie myscie sobie, ze bedac
                  wyrachowane i sprytne wyjdziecie na tym dobrze. Faceci majacy kase beda rownie
                  sprytni i beda stare baby wymieniac na sprawniejsze egzemplarze. Tak by
                  przynajmniej nakazywal rozsadek.
      • sorl2 Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro 24.04.09, 10:04
        A to jest ogłoszenie dla branży: pracownicy matrymonialni?

        Nie chciałabym tu jednak umniejszać pracy pozostającego w domu
        współmałżonka, bo sprzątnie, gotowanie itp itd to też jest praca.

        Dlaczego kwestie majątku i ewentualnej wspólnoty majątkowej (raczej
        wspólnota majątkowa jest regułą w polskiej tradycji) poruszasz na
        forum praca?

        Rozumiem jeśli w przypadku wspólnoty majątkowej chciałabyś dyskutować
        prace w tradycyjnym rozumieniu bez zapłaty. Cały miesiąc
        pracowałem/pracowałam a jednak nie dołożę się w tym miesiącu do
        rachunków, poproszę też żebyś podzielił się ze mną chociaż jedzeniem
        i może ewentualnie pożyczył mi lub dla mnie jakieś środki pieniężne.
        Znam i takie formy przestępczości zorganizowanej oferujące zapłatę za
        chamstwo, bezczelność, okłamywanie ludzi celem wyłudzania od nich
        pracy właśnie bez zapłaty. Czy współmałżonek jest tu jedynym
        rozwiązaniem? Gdzie w tym czasie jest policja?
      • ry.sa Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro 27.04.09, 13:01
        szukać można cały czas, tylko zastanów się i dokładnie to przemyśl,
        bo pieniądze szczęścia nie dają... po dwóch latach ockniesz sie z
        niemowlakiem na rękach, że jesteś z facetem, który ciebie nie kocha,
        albo ty go wcale nie kochasz itp.
        A nie daj boże jak straci pieniądze z różnych przyczyn (zdrowotnych,
        czy biznes padnie) i co wtedy... poszukasz kolejnego?
        A jak on wyczuje, ze traktujesz go jak bankomat i cie zostawi... z
        dzieckiem np.? I co wtedy? Z samych alimentów sie nie utrzymasz, bo
        do luksusów człowiek łatwo się przyzwyczaja, a jak strumiń gotówki
        się utnie to ROZPACZ!
        POLECAM jednak utrzymać przynajmniej w pewnym stopniu finansową
        niezależność. U mnie sie sprawdza :) Przynajmniej nie jestem
        pasożytem i darmoziadem!
      • Gość: fo.xy Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.61.165.210.host.de.colt.net 27.04.09, 13:03
        hehe... ciekawa opcja. Ja myslalam o bogatym facecie tylko pod katem, zebym nie musiala ja jemu wszystkiego kupowac i utrzymywac go :PPP
        Ale lapac go, dlatego ze ma kase? hmm, no nie wiem, to juz jak, kto lubi - ale ja bym nie zniosla mysli, ze mnie ktos utrzymuje, bylabym zalezna i bala sie na kazdym kroku, ze mnie zostawi.

        Poza tym, nie odzierajcie mnie ze zludzen, chce wierzyc, ze ludzie sa razem z milosci, a nie dla kasy ;P
      • gotrek A wiesz... 27.04.09, 13:15
        Najbardziej rozbawiło mnie, że ani Ty, a ni nikt komentujący nie
        zastanawia się, czy praypadkiem problemem nie są nadmierne wydatki.

        Ale zakładam, że napisałaś ten posta dla żartu, więc spoko. ;)
      • Gość: LuriTuri Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.aster.pl 27.04.09, 13:16
        Pie... w bambus! Nigdy, ale to przenigdy nie wolno polegać na
        utrzymaniu faceta. Smutne są przypadki kobiet, które całe życie
        prowadziły dom i wychowywały dzieci, a mężowie około 50, w ramach
        drugiej młodości wymienili je na nowsze modele. I wtedy zostajesz
        bez środków do życia (nawet, jeśli były mąż coś tam odpala -
        okropnie upokarzające). Każdy człowiek powinien utrzymywać się
        samodzielnie.
        • Gość: ichi51e Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.acn.waw.pl 27.04.09, 22:23
          b. dobra uwaga. Mozna sie cholernie naciac. To skrajny przypadek ale
          wielu bogatych okazuje sie zwyczajnie skapymi ludzmi. Albo chojnymi
          tylko dla siebie... I jeszcze z pretensjami i bynajmniej nie o to ze
          smieci nie wynosisz ale ze np nie okazujesz dosyc szczescia - a on tu
          sobie DLA CIEBIE zyly wypruwa... Na dluzsza mate - szkoda zycia.
      • Gość: rr Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: 84.38.22.* 27.04.09, 13:27
        kobiety to pijawki jednak.. szkoda gadać
      • smaczny.rodzynek Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu uu !!!! 27.04.09, 13:38
        Warszawskie kobiety co się z wami stało ?
        a gdzie miłość, uczucie, piękno ... tylko kasa i kasa i kasa . Zorganizujcie się może w jakąś sektę ( jak Amway) i noście
        znaczki identyfikacyjne cobyśmy was mogli z daleka omijać :)
        np "Lecę na KASĘ" .....

        Jak czytam wasze posty to mi włosy stają na udach ....

        Mimo wszystko pozdrawiam i życzę wielu sukcesów i samo realizacji
        na polu prania starych gaci za kupę kasy .... z kupą w pierwszej kolejności ....

        • wojgall Re: Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu uu !!!! 27.04.09, 14:24
          Zaczynam coraz bardziej watpic w ludzi, nie zapomnij z mezem
          kontratku podpisac ze jakby co masz prawo do 3/4 majątku, bo noz ci
          sie znudzi prac gacie.
        • Gość: eMTe Re: Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu uu !!!! IP: *.chomiczowka.waw.pl 28.04.09, 08:26
          Wyluzuj, przecież to żarty... :-) I to w dobrym stylu.
        • Gość: Szczebrzeszyn Re: Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu uu !!!! IP: 62.72.68.* 28.04.09, 08:39
          A ja mysle, ze to dobrze ze kobiety leca na kase. Jezeli faceci traktuja je jak
          towary: musi byc mloda, atrakcyjna,zgrabna, potulna. To gdzie tu jest mowa o
          milosci? Tak sie ocenia towar a nie dusze kobiety.
          A wiec za pieniadze faceci maja kobiety a kobiety pieniadze za towar.
          Jest to sprawiedliwa relacja.
      • pomysl.po.wypiciu Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro 27.04.09, 13:56
        nie jest to jakis nowy pomysl. wystarczy sie rozejzec, mnostwo
        dziewczyn szuka sponsorow.
        • wojgall Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro 27.04.09, 19:42
          Sponsor to sponsor. Moim zdaniem na malzenstwo dla kasy i sponsoring
          trzeba byc albo chciwym albo miec niskie poczucie wlasnej wartosci.
      • Gość: Waldemar Oblech Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.chello.pl 27.04.09, 14:44
        Część bejbe. Jakbyś po tym ślubie miała ochotę na figle bez zobowiązań, to
        Walduś się poleca. Pisz: boski@waldek.pl
        PS. Nie masz bejbe jakiejś bogatej psiapsióły? Dużo piję, więc nie musi być
        bardzo ładna, ale też nie pasztet.
        Ślę maliny, i rozumiem, że widzimy się w realu.
      • Gość: Kasia Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.sds.uw.edu.pl 27.04.09, 14:47
        To nie żart? No więc jeśli jesteś taka pewna, że Cię nie puści w
        trąbę i nie zostawi bez środków do życia oraz jeśli nie masz
        szacunku do samej siebie, to dalej, szukaj frajera!
        • Gość: uu778 Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: 86.47.47.* 27.04.09, 14:54
          Wlasnie ja jestem takim 'nadzianym'. Powiem tak, wiele kobiet probowalo ale
          zadnej to sie nie udalo. Poki co dobrze sie bawie, kobiety jak muchy, ledwo sie
          opedzam. :)
      • Gość: broarek Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 15:05
        Jeżeli liczysz tylko na kasę to nic nie stoi na przeszkodzie żebyś została dziwką, kilka razy dziennie d.py dasz a przynajmniej nie będziesz się musiała z nikim w dopu męczyć ...
        • Gość: Facet Troche inna forma qrewstwa!!! IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.09, 15:14
          Mam dla autorki tematu inną opcję. zacznij się puszczać za kasę!!! Jednak to
          prawda, że KAŻDA kobieta jest dziwką. To tylko kwestia ceny. Panienki lecące na
          kasę to najgorsza zaraza. A jak się na horyzoncie pojawi gość z większa kasą to
          zostawisz "starego" i nowemu zaczniesz dawać dupy???
          • elegia Re: Troche inna forma qrewstwa!!! 27.04.09, 15:30
            ...faceci lecacy na kase...o nie...tacy nie istnieja
            w kraju matki polki tylko kobiety sa dziwkami oczywiscie:)


            do autorki: moze i jest to pomysl na zycie ale....nie szukaj go w polsce, faceci
            z kasa w polsce to degeneracji ( wyjatki sa juz dawno usidlone)
            moj kumpel holender twierdzi, ze monako nadaje sie cudownie na lapanie bogatego
            meza;)
            • Gość: Gosc Zgadzam sie, bogatego faceta nie szukaj w Polsce, IP: 82.113.121.* 27.04.09, 16:26
              bo tak jak napisala "elegia" wczesniej to jest najczesciej degeneracja. Mieszkam
              w Niemczech, wiec polecam np. Niemcow, sa kulturalni, czysci, naprawde chca sie
              zenic i sa samodzielni, tzn. prowadzenie gospodarstwa domowego czy opieka nad
              dzieckiem to dla nich zaden problem. Polak, ktory ma kase uwaza najczesciej, ze
              np. ugotowanie obiadu to ujma na jego honorze, a Niemiec nie ma z tym problemu.
              Wiem, ze wiele polskich dziewczyn tez wychodzi za Anglikow czy Wlochow i ze sa
              tez bardzo zadowolone. Dosc czesto podrozuje, wiec od czasu do czasu spotykam
              Polki, ktore wyszly za maz za Europejczyka z Zachodu (mysle tu o bialych
              mezczyznach, a nie o jakis Turkach czy innych Arabach zyjacych na Zahodzie) i
              kiedy porownuja swoich mezow z Polakami, to mowia, ze polscy mezczyzni sa malo
              warci. Zreszta widzisz po komentarzach co ci pisza polscy mezczyzni.
              Jesli mowisz biegle jakims jezykiem, to przeciez jest wiele stron internetowych
              i mozesz tam kogos poznac. Biura matrymonialne odradzam ci, bo moja siostra w
              jednym z nich w W-wie pracowala i to jest podobno sciema i zabieranie kasy.
              Zycze ci powodzenia! Uwazam, ze zaslugujesz na dobrego meza, bo wydajesz mi sie
              fajna i inteligentna dziewczyna, ktora powaznie mysli o swojej przyszlosci. I
              nie zwracaj uwagi na te wulgarne komentarze: to jest twoje zycie i ty masz prawo
              je tak ukladac jak ci sie podoba.
              • Gość: .. Re: Zgadzam sie, bogatego faceta nie szukaj w Pol IP: 94.254.163.* 27.04.09, 21:36
                Tu się zgadzam.. frustratów/lub innej maści dziwolągów/ tu co nie miara
                chociaż sam jestem mężczyzną uważam że lepiej jest jesli ludzie podejmują
                decyzje bardziej przemyślane - niz podejmowane pod wpływem
                jakiegoś krótkotrwałego amoku zwanego miłością zwykle, co do ludzi z zach.
                europy tez się zgadzam - zupełnie inny poziom i wygląd raczej tez ciekawszy, mam
                na myśli białych europejczyków. Kiedyś przy winku pytałem dobrze wyglądająca
                niemkę co mysli o polskim facetach, stwierdziła ze raczej by się nie omówiła bo
                są mało atrakcyjni- tu wymieniła konkretne przyczyny i trudno było się z nią nie
                zgodzić. Powodzenia
      • Gość: dżonny de Mnie możesz znaleźć IP: 194.126.238.* 27.04.09, 17:21
        Jeśli chcesz biedaka z widokami na dużą kasę, to ja się polecam....chwilowo
        biedę klepię, ale wkrótce to ma się zmienić...wróżka tak powiedziała.
        Poza tym przystojny jestem i w łóżku teges z ładną jestem w stanie....
        dłuugo ;).
        Ynteligient też ze mnie niezgorszy, umiem se nawet PITa sam wypełnić.
        No to jak coś, to pisz: fantazy0@interia.eu.
        Tylko napisz ze znamy się z portalu Wyborczej, to odpowiem.
        No to pozdrawiam.
      • Gość: rozana Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.merinet.pl 27.04.09, 17:31
        ja już znalazłam takiego :) nie dość że bogaty to jeszcze się zakochałam i mam
        dla Ciebie radę - szukaj na serwisach matrymonialnych. Ja znalazłam właśnie na
        takim serwisie.
        • Gość: kasza.manna Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: 153.19.202.* 27.04.09, 17:49
          To i ja skorzystam z wątku, bo i ja szukam obrzydliwie bogatego męża:) (no może nie obrzydliwie). Mam 23 lata, studiuję dwa kierunki, ale z dziedziny popularnego (sic!) humana, nie mam więc pewności, że w przyszłości będę zarabiała krocie :D. Jestm wysoka, szczupła, zgrabna i ładna. Czytam i ogladam mądre rzeczy:-) Mam poczucie humoru, umiem piec i uczę się gotować. jestem pracowita, odpowiedzialna i pomysłowa, lubię dzieci.
          Czekam:-) pozdrawiam:)))))
          • ts121278 Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro 28.04.09, 11:52
            Jezu, jesteś zgrabna i do tego czytasz i oglądasz mądre rzeczy ? Ja mam kase,
            pójdźmy do mnie ! :)
      • Gość: nikt A ile to jest "obrzydliwie bogaty"? :))))) IP: *.acn.waw.pl 27.04.09, 17:55

        • ona3010 Re: A ile to jest "obrzydliwie bogaty"? :))))) 27.04.09, 18:23
          A ja uważam ze tak samo myśla faceci, znam takich sztuk kilka.
          Dla nich wazne sa finanse swojej pani... i czesto to oni sie
          podpinaja jak pijawka. Wiec nie przejmuje sie co tu wypisują...
          możesz być prostytutką też i co to komu do tego??? Wolny kraj.

        • Gość: kasza.manna Re: A ile to jest "obrzydliwie bogaty"? :))))) IP: 153.19.202.* 27.04.09, 18:28
          Hmmmm...no napisałam, że przesadzam, wcale nie musi być już tak obrzydliwie bogaty:):):)czepiasz się, wystarczy ładny dom, dwa samochody, krótko mówiąc: nie chcę liczyć każdego grosza.
          Życie jest za krótkie. Wiadomo, pieniądze nie są najwazniejsze, ale jesli można dzięki nim żyć chociaż odrobinę szczęśliwiej:)mój Drogi...i co, jesteś obrzydliwie bogaty?:)
          • Gość: nikt Czy jestem obrzydliwie bogaty? hm.. Scarlet O'Hara IP: *.acn.waw.pl 27.04.09, 20:21
            ... pomyślę o tym jutro :))
          • Gość: żuczek Re: A ile to jest "obrzydliwie bogaty"? :))))) IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.09, 21:07
            Aż strach się bać. Widzę że normalni, romantyczni, zaradni faceci są skazani na
            wyginięcie w polsce bo albo dostaniemy etykietkę brudasa, oszołoma, chama i
            prostaka od "zaradnych pań" albo nie jesteśmy wystarczająco "obrzydliwie bogaci".
            Dziwne że piosenki o miłości tak dobrze się sprzedają...
            • Gość: kasza.manna Re: A ile to jest "obrzydliwie bogaty"? :))))) IP: 153.19.202.* 27.04.09, 21:56
              Ale Ci się zebrało na wieczór. Naprawdę nie czujesz tej lekkie nutki ironii i sarkazmu? Jesteś tak głęboko przekonany, że większość kobiet marzy o tym,żeby wyjść za mąż ( czy tam się związać) nie z miłości tylko dla pieniędzy ? ja Ci powiem jaka jest prawda:) Każda tak szuka ciepłego, INTELIGENTNEGO( to trzeba by podkreślić milion razy) partnera, który będzie jej pomagał znosić to nieznośne życia.
              pozdrawiam i więcej wiary w ludzi
              • Gość: żuczek Re: A ile to jest "obrzydliwie bogaty"? :))))) IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.09, 07:34
                Akurat w tym temacie nie wyczułem :) Trochę się żyje i już wiem, że ludzie są
                zdolni do wszystkiego a kobiety mają w sobie coś z masochistek :D
      • Gość: czytelnik Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: 212.127.64.* 27.04.09, 19:15
        jasne mozesz lapac.tylko nie zapomnij przed ślubem podpisac intercyzy
        przedmalzenskiej ktora pozbawia cie praw do majatku w razie gdyby ci przeszlo:P
      • Gość: dedi Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: 89.191.129.* 27.04.09, 19:30
        Zacznij dawać ciała w domu sponsorom, i kondycja finansowa ci się poprawi.
        Jak już staniesz na nogach, to sama kasa do ciebie przypełznie na kolanach.............he he
        Małżeństwo z dupkiem dla kasy, to też swego rodzaju prostytucja.
        Przyjmij zasadę, ja kaskę mam.A ty co masz, chyba zrobimy umowę przedślubną, czyt.intercyzę.Powiedz że nie lubisz oszołomów potrzebujących drobnych na dziwne interesy.A co na papierze u rejenta to twoje.
        • Gość: Gosc Dedi, idz odrabiac lekcje, bo styl twojej wypowied IP: 82.113.121.* 27.04.09, 19:56
          zi pozostawia wiele do zyczenia. Wiec jeszcze musisz sie troche polskiego
          pouczyc, zanim pojdziesz spac.
      • Gość: KAJAK Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.04.09, 22:42
        Normalnie to nazywa się kur---wem lub prostytucją.
      • 4g63 Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro 27.04.09, 23:29
        a nie możesz po prostu znaleźć normalnego?
        • wojgall Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro 28.04.09, 00:45
          Moim zdaniem to co chcesz zrobic to jest wogole chore dla mnie i nie
          pojete. Chodzi mi o to ze sprzedasz sie za pieniadze i moim zdaniem
          albo masz male poczucie wlasnej wartosci, albo co bardziej nie masz
          godnosci i szacunku do siebie, bo dla mnie to takie troche
          sprzedanie sie za pieniadze. Nie odbieraj tego jako ataku ani jako
          oceny, bo to twoje zycie, tylko pomysl ze moze ktos bedzie chcial z
          toba byc z milosci a ty tylko dla kasy i mozesz go skrzywdzic, tym
          bardziej ze sama nie chcialbys byc tak skrzywdzona.

          Pozdrawiam.
      • Gość: paschtschac Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 03:14
        Sama zdobądź kasę, a jak już zdobędziesz - mogę zostać twoim utrzymankiem.
      • Gość: Gość Re: czy szukać już bogatego męża, czy jeszcze tro IP: *.proxy.aol.com 28.04.09, 04:38
        Pobuszuj na całego do 40stki bo widzę że jesteś przebojowa
        dziewczyna a potem szukaj przyjaciela partnera bo mąż na dobrą
        sprawę to nie jest ci potrzebny. Z przyjacielem czas dobrze leci a
        jak się nie sprawdzi to nie ma problemu z wymianą.Uważaj na dzieci
        bo to nie twoja domena i tylko same komplikacje.W pracy jak by jakiś
        szef coś chciał to nic za darmo biznes jest biznes w pracy nie ma
        kolegów pracuje się na godziny albo na umowę i nigdy za darmo.Nie
        zapomnij że jak idziesz do pracy to masz przyniść dochód.Po pracy to
        twoja prywatna sprawa ale nigdy nie przynoś pracy do domu a domu do
        pracy to jest zasada.Bogactwo to jest rzecz względna to co dla
        jednego jest bogactwem to dla drugiego może być mizerota. Poza tym w
        życiu można być raz biednym raz bogatym nic nie jest na
        zawsze.Jeżeli tak myślisz jak piszesz to po co ci jakiś
        balast.Rozwiń żagle i do przodu czekają cię nowe miejsca nowi ludzie
        nowe przygody A Hoj! Do spotkania na szlaku.
      • Gość: Nikt Łap - ino mu dobrze loda rób... IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.09, 08:35
        ...to będzie Cię kochał aż strach.
        • Gość: madra Pani Re: Łap - ino mu dobrze loda rób... IP: *.acn.waw.pl 28.04.09, 09:47
          interes wątpliwy, bo bogaty chłop na pewno spisze intercyzę, wiec jak mu się juz
          znudzisz i da ci kopa, zostaniesz a lodzie. chyba, że będziesz go podskubywała
          na bieżąco i sobie odłożysz parę grosików an tajnym koncie;)
          za czterdzistolatka się nie bierz jesli "chyba jest bogaty" - szkoda czasu,
          jakby na pewno był bogaty, to byś o tym wiedziała.
          generalnie chyba zbyt urodziwa nie ejsteś, więc stawiaj na własny biznes.
          aha, możesz jeszcze wejść w układz bogatym gejem, czasem można na tym nieźle
          zrobić (vide kamel)
        • stalin-owiec Re: Łap - ino mu dobrze loda rób... 28.04.09, 09:47
          Ewentualnie daj od tylu, nie? Jesli to mial byc zart, niesmieszny. Jesli taki
          naprawde jestes to ci wspolczuje.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka