Gość: minnie
IP: *.adsl.inetia.pl
04.05.09, 09:04
Witam wszystkich. Pozwólcie, ze podzielę się swoimi doświadczeniami z
uczestniczenia w rekrutacji do firmy Hilding Polska w Murowanej Goślinie k.
Poznania. Kandydowałam do działu kadr. Posiadam wysokie kwalifikacje i
doświadczenie w tym zakresie. Otrzymałam do wypełnienia testy, które
potwierdziły moje kwalifikacje. Jeden z nich to test psychologiczny (zresztą
przeprowadzony nielegalnie, bo nie przez wykwalifikowanego psychologa).
Rozmowa była miła, do kiedy nie okazało się,że zajmowałam wysokie stanowisko i
teraz miałabym zajmować niższe (nie przeszkadza mi to). Dostałam informacje po
tygodniu, że nie otrzymam pracy. Na moje pytanie- dlaczego?- usłyszałam:
całokształt zaważył. Moje wnioski:
- kierowniczka kadr, osoba która powinna mieć prawo pracy w małym palcu,
popełnia fatalny błąd- mam na myśli kierowanie się testem psychologicznym,
którego nie wolno jej było przeprowadzać,
- fatalne podejście do kandydata, jako niezasługującego na uczciwą informację
zwrotną.
Ogólnie: jeśli takie jest traktowanie ludzi już na początku, to jak wygląda
to, gdy się już jest pracownikiem.
A może ich pozwać za ten test? Co myślicie?