marajka
07.09.08, 19:38
Tak się właśnie zastanawiam: dlaczego u Borejków nie ma przejawów
młodzieńczego buntu?
Owszem, mamy Laurę, ale ona ma po prostu buntowniczą naturę. Nie
jest tak, że nagle zaczyna "wariować".
Mamy Pulpę, której nie podoba się secesyjna kamienica, która
chciałaby, żeby jej ojciec zarabiał dobrze i miał nowoczesną willę.
Ale też nie urządza awantur, nie płacze, że nie ma czegoś co mają
kolezanki!
Nie ma w Jeżycjadzie czarnych paznokci, ostrej muzyki, nocnych
powrotów do domu, drastycznego odchudzania, zamykania się w sobie,
opuszczania się w nauce ani rodzinnych kłótni.
U mnie co prawda obeszło się łagodnie, ale na tyle nastolatków w
Jeżycjadzie coś powinno się trafić! Tym bardziej, że Borejki żyją w
stadzie, a jak człowiej dojrzewa to potrzebuje prywatności.