Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zawód na czasie - windykator

      • Gość: gośka Zawód na czasie - windykator IP: *.mrr.gov.pl 18.05.09, 09:27
        tak mnie KRUK windykował, że zagubił 12 tyś moich wpłat. nie są
        negocjatorami, tylko żądnymi krwi hienami
      • Gość: zwindykowany Jasne, uroczy i grzeczni są w Kruku IP: 213.17.170.* 18.05.09, 09:39
        Przyczepili się do mnie o rzekomą zaległość z Cyfry+ (ponoć przy
        rozwiązywaniu umowy nie oddałem karty do dekodera - żądali za nią
        100 pln). Żeby było śmieszniej wcześniej dostałem list z Cyfry+, w
        którym JEDNOZNACZNIE piszą, że nie mają żadnych roszczeń (sprawę
        karty wyjaśniłem przed rozwiązaniem umowy).
        I co? I nic. Kruk i tak mnie molestował. Miałem w tej sprawie
        kilkanaście telefonów plus kilka esemesów. Na koniec dostałem info,
        że gdy już wyjaśnią to z Cyfrą to NIE POWIADOMIĄ MNIE O ZAMKNIĘCIU
        POSTĘPOWANIA, bo nie mają takich procedur. Sprawę wyjaśnili i
        zamknęli, ale to ja sam musiałem do nich wydzwaniać i o sprawę się
        dopytywać.
        W nosie mam kulturalny sposób rozmawiania, gdy jednocześnie jestem
        bombardowany esemesami, listami w skrzynce pocztowej i dziesiątkami
        telefonów w koło Macieju na ten sam temat.
        Dla mnie to NĘKANIE W MAJESTACIE PRAWA, ale kogo to obchodzi...
        • Gość: miss twist Re: Jasne, uroczy i grzeczni są w Kruku IP: 213.25.20.* 18.05.09, 09:53
          Zająć majątek może wyłącznie komornik. A przedtem musi wyrok sądu.
          Windykator nie może NIC poza słaniem listów, telefonami itp.
          Windykatorzy wykorzystują niewiedzę ludzi i ich nękają.
        • walpurg Re: Jasne, uroczy i grzeczni są w Kruku 18.05.09, 11:23
          O tak! KRUK i CYFRA+ to niemal przestępcze małżeństwo! Mnie też Cyfra chciała
          naciągnąć na jakieś 50 zł sprzed 7 lat! Jak oddałem sprawę do Urzędu Ochrony
          Konkurencji i Konkurentów, nagle przeprosili za pomyłkę!

          A takich osób, które CYFRA z KRUKIEM chcieli naciągnąć w Polsce były setki!
          Tylko na forach Gazety.pl znalazłem kilkadziesiąt takich przypadków i mam je
          udokumentowane!
      • Gość: wątróbka Zawód na czasie - windykator IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.05.09, 09:52
        Ale ludzie z obsługi Gazeta.pl to jednak prymitywy.
        Żeby tekst o windykacji opatrzyć wizerunkiem sępa jedzącego padlinę
        to trzeba być na poziomie trzylatka zapisanego do LPR.

        Nie wiem jakie są popularne klisze, ale porównywanie kogokolwiek do
        padlinożercy jest wyjątkowo nieuprzejme.
        • Gość: M. Re: Zawód na czasie - windykator IP: 79.175.253.* 18.05.09, 10:10
          Dlaczego? Pewnie sam kupujesz padlinę w sklepie na obiadek :-)
      • jadrom Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 09:53
        Jestem radcą prawny z 15-letnim stażem, m.in. w dziedzinie
        windykacji tzw. wierzytelności trudnych. Mam też ukończoną aplikację
        sędziowską. Przez kilka lat byłam szefem działu windykacji w
        centrali dużego banku zachodniego. Dlatego wydaje mi się, że znam
        się na temacie windykacji i mam tytuł do oceny działalności firm
        windykacyjnych. Niestety dla mnie część z tych firm cechuje totalny
        brak profesjonalizmu, a podejmowane czynności to perswazja
        psychiczna, granicząca ze znęcaniem się. Ostatnio mój ojciec –
        emeryt został zaszczuty przez jedną z takich firm. Owo zaszczucie
        polega na wykonywaniu telefonów co 3 godziny (teraz już ojciec
        odpuścił sobie ich odbieranie) na komórkę + telefon domowy. Ojciec
        jest „ścigany” o rzekomo niezapłacony jeden rachunek telefoniczny, a
        jest to jakieś totalne nieporozumienie. Pomijam już, że tata
        wolałaby sobie od ust odjąć, ale nigdy nie zalegał z żadną
        płatnością , to w tej sprawie wyjaśniał, że nigdy nie dostał takiego
        rachunku, ma oświadczenie z TP SA, że ma uregulowane wszystkie
        rachunki, jednakże ponieważ na linii TP SA – firma windykacyjna
        (ULTIMA) nie doszło do wyjaśnienia sprawy, tzn. TP SA nie wycofała
        wniosku windykacyjnego (nota bene błędnie skierowanego) ojciec jest
        cały czas zastraszany. Skończyło się tak, że tata leży w szpitalu z
        nadciśnieniem. Pomijam, że firma nie skierowała żadnego pisma w
        sprawie, do którego możnaby się ustosunkować, że nie wykazała się
        skutecznie zawartą umowa przelewu wierzytelności, nie okazała
        pełnomocnictw, ale według nich dla „prostaczków” to jest
        niepotrzebne. Liczy się perswazja psychiczna. Ich działania to jest
        nękanie, nękanie i jeszcze raz nękanie. O ile być może sprawdza to
        się w pewnych przypadkach, to stosowanie tego instrumentu sztampowo
        wobec każdego jest totalnym nieporozumieniem. Moim zdaniem to jest
        działanie na pograniczu prawa i trzeba by się przyjrzeć niektórym z
        takich firm bliżej.
      • Gość: grarza Zawód na czasie - windykator IP: *.acn.waw.pl 18.05.09, 09:58
        ...;/... nie doczytałam do końca... "rozbawił" mnie ten
        fragment: "Kandydat na windykatora powinien mieć wyższe
        wykształcenie (chętniej widziane zawsze było prawo, ale nie jest to
        warunek konieczny), być energicznym i potrafić rozmawiać z ludźmi."
        ani ci ludzie nie są kulturalni, ani po studiach, ani nie umieją
        rozmawiać z ludźmi!!! tak się zdarzyło, że miałam kłopoty finansowe
        (ciężka choroba dziecka, brak pracy), no i w związku z tym przejścia
        z "widykatorami". chamy bez szkoły i skrupułów, od pierwszego kopa
        oskarżający ludzi o kradzież! ich "aktywne słuchanie ze
        zrozumieniem" polega na tym, że w kółko grożą strasznymi
        konsekwencjami, nie słuchając w ogóle co ma się do powiedzenia,
        a "ustalanie możliwości spłaty" polega na tym, że dają parę dni
        czasu na spłatę całości plus koszty oczywiście! złość mnie trzęsie
        na samo wspomnienie, więc ograniczę się do tego, że teraz poprostu
        nie odbieram od nich niczego, ani korespondencji listownej, ani
        telefonów. Powoli staję na nogi i spłacam długi, a z tymi "ludźmi"
        nie chcę mieć więcej do czynienia...
        • slonbe Dziwna sprawa.. 18.05.09, 13:49
          Może trochę odbiegnę od tematu ale opiszę moją sytuacje. Parę miesięcy temu
          wziąłem kredyt w jednym z zachodnich banków. DO konca roku splacalem go
          terminowo ale 1 stycznia dowiedziałem sie ze juz nie pracuje "z powodu kryzysu".
          Jako ze bylem zatrudniony "na czarno" nie mogłem skorzystać z ubezpieczenia
          kredytu od utraty pracy ( choć kredyt był ubezpieczony. W końcu 25 marca
          przyszły do mnie tego samego dnia 2 pisma: 1-wsze datowane na 19 marca z
          ostatecznym wezwaniem do zapłaty zaległości do 26 marca i 2-gie datowane na 20
          marca z wypowiedzeniem umowy o kredyt. W banku nikt mi tego nie umiał wyjaśnić.
          A ostatnio zaczęło się dzwonie. I jakis niemiły pan groził mi ze jak nie zaplace
          dzis zaległosci to mi otworza konto windykacyjne. Tłumaczę mu ze jestem w
          podrozy( akurat wracalem ze slubu mojego brata) i nie mam mozliwosci wplacic
          jakichkolwiek pieniedzy nawet jesli bym je mial. No i ze utrzymujemy sie z
          pensji zony aktualnie i albo wplace pieniadze do banku albo dam dzieciom jesc. A
          on nic. Rowniez nie umial mi odpowiedziec na moje pytanie jak to sie stalo ze
          najpierw mnie wezwali do zaplaty i dali mi na nia tydzien a na drugi dzien
          rozwiazali umowe, ale widac moje pytanie nie jest najważniejsze, wazne jest to
          ze mam im zaplacic jakbym byl jakims zlodziejem czy cos. Jak mogę kombinuje zeby
          cos tam splacic. NA szczescie wczoraj dostałem prace i jak dobrze pojdzie wyjde
          z tego wszystkiego ale zachowanie osób wydzwaniajacych jest poprostu karygodne!
      • Gość: ait I co w tym zlego ? IP: *.interia.pl 18.05.09, 10:06
        Nie wiem, dlaczego windykatorow ocenia sie tak negatywnie. Przeciez nie
        zwrocony dlug to szkoda tego, co pozyczal. To wlasnie on jest poszkodowany, a
        nie ten, co wzial.
        • bambussi Re: I co w tym zlego ? 18.05.09, 10:16
          Gość portalu: ait napisał(a):

          > Nie wiem, dlaczego windykatorow ocenia sie tak negatywnie.
          Przeciez nie
          > zwrocony dlug to szkoda tego, co pozyczal. To wlasnie on jest
          poszkodowany, a
          > nie ten, co wzial.

          nie wiesz dlaczego? to ja ci napiszę...

          dlatego, że jeśli wiszę coś komuś, to wiszę TP SA, gazowni, Stoenowi
          itp. - ale nie krukowi, ultimo, czy intrum-cośtam

          dlatego nie będę rozmawiał z przedstawicielami tcyh firm- moge
          pogadac z tym, komu faktycznie jestem winien, a nie z wynajętym
          pośrednikiem (jakim prawem w ogóle firmy sprzedają dlugi osób
          prywatnych windykatorom??? ja nie mam żadnych zobowiązań wobec firm
          windykacyjnych, więc na jakiej podstawie wchodzą one w posiadanie
          moich danych osobowych, danych w wysokości iźródle zadłużenia
          itp.???)
          • Gość: azyt Re: I co w tym zlego ? IP: *.fbx.proxad.net 18.05.09, 10:23
            to trzeba bylo splacac tym firmom w terminie i byloby pieknie
            po co sie pieklisz, ze ktos ma dosc, ze nie splacasz i oddaje sprawe
            windykatorom, ktorzy wiedza jak dlug odzyskac?
            poki dzialaja zgodnie z prawem, wszystko jest ok
          • Gość: coss Re: I co w tym zlego ? IP: *.strong-pc.com 18.05.09, 10:33
            ja nie mam żadnych zobowiązań wobec firm
            > windykacyjnych, więc na jakiej podstawie wchodzą one w posiadanie
            > moich danych osobowych, danych w wysokości iźródle zadłużenia
            > itp.???)

            Art. 509 k.c.

            Witam w dorosłym życiu.
          • kinemator Re: I co w tym zlego ? 18.05.09, 10:34
            > dlatego, że jeśli wiszę coś komuś, to wiszę TP SA, gazowni, Stoenowi
            > itp. - ale nie krukowi, ultimo, czy intrum-cośtam
            Rachunki przychodzą przez pocztę, a przecież wisisz TP SA, a nie poczcie:)
            Pokrętna logika.

            > dlatego nie będę rozmawiał z przedstawicielami tcyh firm- moge
            > pogadac z tym, komu faktycznie jestem winien, a nie z wynajętym
            > pośrednikiem
            Skoro wierzyciel wynajął pośrednika, to rozmawiając z pośrednikiem rozmawiasz z
            wierzycielem. Poczta i adwokat też jest pośrednikiem w kontakcie z wierzycielem.

            > jakim prawem w ogóle firmy sprzedają dlugi osób
            > prywatnych windykatorom?
            Bo mogą.

            > ja nie mam żadnych zobowiązań wobec firm
            > windykacyjnych, więc na jakiej podstawie wchodzą one w posiadanie
            > moich danych osobowych, danych w wysokości iźródle zadłużenia
            > itp.???
            Na podstawie obowiązujących przepisów prawa, często też na podstawie tego co się
            podpisuje w umowie:)
          • Gość: Wątróbka Re: I co w tym zlego ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.05.09, 11:28
            Widać że jesteś ograniczony psychicznie i nie zadałeś sobie trudu
            sprawdzić w przepisach, że to jest dozwolone.
            • bambussi Re: I co w tym zlego ? 18.05.09, 13:25
              Gość portalu: Wątróbka napisał(a):

              > Widać że jesteś ograniczony psychicznie i nie zadałeś sobie trudu
              > sprawdzić w przepisach, że to jest dozwolone.

              widzę, że jesteś ograniczny psychicznie i nie zadałes sobie trudu
              przeczytać dokładnie o czym piszę...

              wiem doskonale że jest dozwolone, co nie zmienia mojej oceny tego że
              jest to chora sytuacja i obowiązują chore przepisy w tym zakresie i
              uważam, że powinny być zmienione (taki postulat de lege ferenda
              , jeśli wiesz co to zanczy :)

              (a przy okazji - nic nikomu nie wiszę, natomiast raz miałem do
              czynienia z tymi firmami i chociaż koniec końców wygrałem, to co się
              nerwów naszarpałem przez 2 lata, to moje)
              • sverir Re: I co w tym zlego ? 18.05.09, 22:22
                > wiem doskonale że jest dozwolone, co nie zmienia mojej oceny tego
                > że jest to chora sytuacja i obowiązują chore przepisy w tym
                > zakresie i uważam, że powinny być zmienione

                Jeżeli wiesz aż tak doskonale, to zapewne zdajesz sobie sprawę z
                faktu, że możliwość cesji wierzytelności ratuje niejedną firmę przed
                upadkiem. Jeżeli coś takiego zmienią, to nic tylko brać towar od
                małych firm, nie płacić a potem unikać kontaktu. Przy wielkich
                sumach nie stać ich będzie nawet na uiszczenie wpisu.
              • plosiak Re: I co w tym zlego ? 18.05.09, 22:30
                bambussi napisał:

                > Gość portalu: Wątróbka napisał(a):
                >
                > > Widać że jesteś ograniczony psychicznie i nie zadałeś sobie trudu
                > > sprawdzić w przepisach, że to jest dozwolone.
                >
                > widzę, że jesteś ograniczny psychicznie i nie zadałes sobie trudu
                > przeczytać dokładnie o czym piszę...
                >
                > wiem doskonale że jest dozwolone, co nie zmienia mojej oceny tego że
                > jest to chora sytuacja i obowiązują chore przepisy w tym zakresie i
                > uważam, że powinny być zmienione (taki postulat de lege ferenda
                >
                , jeśli wiesz co to zanczy :)
                >
                > (a przy okazji - nic nikomu nie wiszę, natomiast raz miałem do
                > czynienia z tymi firmami i chociaż koniec końców wygrałem, to co się
                > nerwów naszarpałem przez 2 lata, to moje)

                Kpisz ? Czy jesteś durniem ? Według ciebie, jeśli ktoś mi wisi kasę, to mam
                jeszcze uzyskać jego zgodę na cesję wierzytelności ? Może jeszcze mu za to
                zapłacić ? Zaciągając zobowiązania trzeba myśleć, z czego się je spłaci. Albo
                stać mnie na kredyt, albo nie. Ciesz się, że długi próbuje ściągać kruk, a nie
                Siergiej z kolegami.
                • sverir Re: I co w tym zlego ? 18.05.09, 22:41
                  > Kpisz ? Czy jesteś durniem ? Według ciebie, jeśli ktoś mi wisi
                  > kasę, to mam jeszcze uzyskać jego zgodę na cesję wierzytelności ?

                  Weź pod uwagę, że w umowie może być zawarty zakac przelewu
                  wierzytelności bez zgody dłużnika.
          • Gość: windykator Re: I co w tym zlego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.10, 18:43
            No widzisz, firmy ktorym takw olisz splacac maja takich jak ty w dupie i zamiast z takim cymbalem sie uzerac wola odsprzedac/zlecic zadluzenie firmom zewnetrxznym, oni maja Cie z glowy i ktos inny z takim debilem jak Ty sie musi uzerac. Nie podoba sie? To stul pysk i plac jak masz w umowach napisane. Proste.
        • Gość: ada Re: I co w tym zlego ? IP: *.uk.marsh.com 18.05.09, 10:36
          pracowalam kilka lat w "domoroslej" firmie. Nie jest klopotem
          dochodzenie praw wierzycieli, ale sposob w jaki sie to robi. Na co
          trzeba uwazac? jak sie zglosi "inna" firma, dzialajaca na zasadzie -
          wiemy ze Pani ma dlug w firmie "x", zajmiemy sie negocjacjami w Pani
          imieniu. na slasku to standard, zazwyczaj firma wlasnie obsluguje
          firme "x" - wtedy zgarnia prowizje z dwoch stron. O ironio - w trzy
          m-ce po odejsciu dostalam telefon od mlodego narybku w firmie, mimo
          ze zadluzenie meza (wspolny majatek) jest splacane...
          Dlatego nie odbierac, nie przejmowac sie. Zglosic sie do wierzyciela
          i splacic czesc dlugu. bez posrednikow. i NAGRYWAC rozmowy!!!
          skutecznie zamyka dalsze "pertraktacje"..
        • natalia_sankowska1 Re: I co w tym zlego ? 18.05.09, 10:55
          Złe są metody nie mające nic wspólnego ani z prawem, ani z
          kindersztubą. Długów nie należy robić świadomie, a jeżeli
          zaistniały, trzeba spłacać - bez dwóch zdań. Ale firmy trudniące się
          ściąganiem długów na zlecenie lub je skupującym powinny pierw
          nauczyć się prawa. Są skuteczne metody mieszczące się w granicach
          prawa, należy je stosować, a nie otrzymywać sadystyczne zadowolenie
          ze znęcania się nad "ciemnym ludem".
          • sverir Re: I co w tym zlego ? 18.05.09, 22:27
            > Ale firmy trudniące się ściąganiem długów na zlecenie lub je
            > skupującym powinny pierw nauczyć się prawa.

            Od windykatorów wymaga się kindersztuby i poszanowania przepisów, a
            od dłużników czego? Pewnych spraw powinni nauczyć się wszyscy
            uczestnicy obrotu gospodarczego, a nie tylko przedstawiciele firm
            windykacyjnych. Rozmowy o spłatach zobowiązań byłyby prostsze:)

      • Gość: Gość Zawód na czasie - windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 10:22
        Do mojej teściowej Kruk przysyłam wezwanie do zapłaty kwoty 28 zł za
        telefon TPSA (sam abonament- bo rozmów żadnych nie było). Teściowa
        nie żyła już rok, o czym TPSA wiedziała bo dostali akt zgonu. Dziwię
        się, że taka firma jak Kruk podejmuje się windykacji kwoty 28
        złotych od zmarłej!!!!!
        Chyba geniusze, choć nie do końca, bo mam nadzieję, że zrezygnowli,
        bo nie było wezwań już od kilku miesięcy.
        • Gość: kowianeczka śmierć a dług IP: 212.191.172.* 02.06.09, 15:29
          Ty ignorantko prawna, śmierć dłużnika nie powoduje umorzenia długu. Dług przechodzi na spadkobierców.
      • Gość: Natkabatka Zawód na czasie - windykator IP: 213.61.29.* 18.05.09, 10:48
        "Wielka" firma Kruk nie zawsze wie, co windykuje, np. nieistniejące
        długi. Brawo, brawo. I po co potem te listy z przeprosinami...?
      • Gość: maniek Zawód na czasie - windykator IP: *.res.pl 18.05.09, 10:49
        ...tylko w ubiegłym roku firma zajmowała się ponad milionem spraw, a do sądu
        skierowała 78 tysięcy pozwów. To oznacza, że w większości pozostałych przypadków
        windykatorzy Kruka okazali się skuteczni i udało im się porozumieć z dłużnikami
        i - co najważniejsze - ich długi nie stały się przedmiotem egzekucji komornika..."

        Hahaha proszę mnie nie rozśmieszać. Większość pozostałych przypadków to
        wyimaginowane długi (oj, sporo tego jest...) - sprawy, w których Kruk może
        człowiekowi naskoczyć i tylko liczyć, że jakaś emerytka się przestraszy gróźb z
        listu i uzna rzekomy dług na 100-200 zł. I właśnie na takich sprawach żerują!
      • Gość: windykator111 Zawód na czasie - windykator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 10:53
        Ja uważam że jak ktoś chce to niech sobie tak pracuje - ci co zaciągają długi
        muszą się liczyć z problemami jak ich nie spłacą i tyle
        allekasa24.pl/?t=43130900
      • najsprawiedliwszy Chciałbym zasięgnąć porady prawnej 18.05.09, 10:58
        Dzień dobry!

        Chciałbym zasięgnąć porady prawnej w takiej oto sprawie:

        Znajomy Ojca obiecał znaczny zysk od kwoty, którą Ten wpłaci na jego
        konto. Ojciec wpłacił kwotę (7000 PLN) na konto znajomego. Po
        umówionym czasie Ojciec nie otrzymał żadnych pieniędzy (nawet tych,
        które osobiście wpłacił na konto bankowe swojego znajomego). Tato
        zaczął się niecierpliwić. Z uwagi na fakt, że Ojciec zna dobrze tę
        osobę (dobry kolega), dla dobra jej chciał załatwić tę sprawę
        odzyskania kwoty całkowicie polubownie: były to prośby w sprawie
        oddania wpłaconych pieniędzy - telefoniczne oraz ustne. Tato za
        każdym razem otrzymywał informacje od tej osoby, że te pieniądze są
        nie do odzyskania oraz to, że ma o nich w ogóle zapomnieć. Został
        wysłany przez Ojca również list polecony do tej osoby, w którym była
        ponowiona prośba o zwrot wpłaconych pieniędzy - znajomy ten list
        odebrał (ponieważ nie przyszedł, żaden zwrot z Poczty), ale do dnia
        dzisiejszego nie odpowiedział na niego w żaden sposób.

        Jasne jest, że Ojciec nadal chce odzyskać wpłacone na konto
        znajomego pieniądze (kwotę: 7000 złotych). Tato posiada bankowy
        dowód wpłaty na którym widać wyraźnie wpłacaną kwotę oraz numer
        konta bankowego odbiorcy; posiada także umowę z której wynika, że od
        wpłaconych przez Ojca pięniędzy będzie zysk.

        Do powyższego opisu sprawy załączam pytanie: W jaki sposób Ojciec
        może odzyskać swoje pieniądze od znajomego. Czy posiadane przez Ojca
        dowody wystarczą na odzyskanie wpłaconej przez Niego kwoty.
        • gangaseiro Re: Chciałbym zasięgnąć porady prawnej 18.05.09, 11:11
          Panie najsprawiedliwszy!Z rozkosza graniczaca z orgazmem sytuacyjnym
          sciagne dla Pana Taty ten dlug od skoorwysyna,ktory Pana Tate
          ordynarnie oszukal.I powiem Panu,ze on zaplaci na pierwszym
          spotkaniu.Zaluje,ale zmuszony jestem dodac,ze jestem bardzo
          drogi.Bardzo bo jestem w 99% skuteczny.Raz nie zaplacil mi gosciu,bo
          jest od pewnego czasu mieszkancem Powazek.Bylem,sprawdzilem,lacznie
          z ekshumacja.To byl on.Zabral byl do grobu okragly milion papierow z
          prezydentem USA.Ten jedyny nie oddal.Ale jego synalek juz chce
          negocjowac.Walczy o polowe dla siebie,wiec juz mam go na
          widelcu.Sciagania dlugow nauczylem sie za Oceanem w najbardziej
          zabawowym kraju swiata.Nie uzywam broni,nie strasze,nie bije,nie
          telefonuje,nie odwiedzam w domu czy pracy.Po prostu spotykam klienta
          w najbardziej niespodziewanej chwili i daje mu propozycje do
          rozwazenia.
          I jak dotychczas - oddaja.Nawet chca sie zaprzyjazniac itd.Ale
          ja na to nie mam czasu.P.S.Biore zasze polowe.Stad moj nick:halfpenny
          • Gość: pp Re: Chciałbym zasięgnąć porady prawnej IP: 80.48.71.* 18.05.09, 11:34
            "Po prostu spotykam klienta
            w najbardziej niespodziewanej chwili"

            Wyłaniasz się z muszli klozetowej podczas gdy dłużnik pozbywa się
            wczorajszego obiadu?
            • Gość: mumifikator Re: Chciałbym zasięgnąć porady prawnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 13:01
              oczywiście wchodzi wtedy głęboko w jego dupę i wyłazi przez usta dłużnika
              oznajmiając, że albo spłaci dług albo będzie jego pasożytem w organizmie, każdy
              zapłaci no ale na trupa to rzeczywiście nie działa...
        • Gość: pp Re: Chciałbym zasięgnąć porady prawnej IP: 80.48.71.* 18.05.09, 11:11
          oczywiscie ze moze odzyskac swoje pieniadze. Moze ich dochodzic na
          podstawie przepisow dotyczacych bezpodstawnego wzbogacenia. Jesli
          chodzi o zysk obiecany w umowie, to tutaj juz klasyczne
          niewywiazanie sie z umowy (chyba 471 KC).
          Albo od razu do sadu,albo najpierw do wuindykacji...
      • Gość: Skarsnik Sposób ana windykatorów / komorników IP: *.tktelekom.pl 18.05.09, 10:58
        Najlepszym sposobem na firmy windykacyjne jest po prostu brak jakiegokolwiek
        majątku. Mam prawie 100 tyś. zł długu z "dawnych czasów". A tak właściwie to
        40 tyś. + prawie 60 tyś. odsetek. Przychodzili do mnie windykatorzy,
        komornicy. Dług przechodził z firmy do firmy. Wszyscy oni dzielnie płacili za
        sprawy w sądzie. I jedyne co zyskali to koszta :-). A ja mieszkam w mieszkaniu
        siostry, które ona komfortowo umeblowała, poruszam się pożyczonym od niej
        samochodem i zarabiam najniższą krajową ;-) - nietykalną przez komornika. A
        siostrzyczka zaczyna budowę domu w którym będę mieszkał :-). Polska to piękny
        kraj ...
        • Gość: max Re: Sposób ana windykatorów / komorników IP: *.wroclaw.mm.pl 18.05.09, 11:05
          zawód potrzeby ale obrzydliwy i trzeba miec ku...ewskie cechy
          charakteru, zeby go wykonywać. Plus naduzycia.
        • Gość: pp Re: Sposób ana windykatorów / komorników IP: 80.48.71.* 18.05.09, 11:13
          trzeba miec ku...kie cechy charakteru zeby okradac drugiego
          czlowieka, tak jak osoba powyzej i jeszcze byc z tego dumnym.
      • walpurg Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 11:13
        Szkoda, że nie napisaliście o tym, jak KRUK windykuje długi, które nie
        istnieją! Gdyby normalny człowiek zastosował takie metody jak KRUK w celu
        windykowania długu, który nie istnieje, trafiłby do więzienia za próbę
        wyłudzenia. A o KRUKU pisze się teksty pochwalne.

        W sieci są setki skarg ludzi, od których KRUK domagał się spłaty zobowiązań,
        które nie istniały. Sam padłem ofiarą tych cwaniaków i wyłudzaczy z Wrocławia.
      • ankecenamon To są zwyki cwaniacy i naciągacze ! 18.05.09, 11:23
        Wiecie jak działają firmy windykacyjne ! Np komu nie zapłacono faktur na
        powiedzmy milion złotych . Przychodzi pan z firmy windykacyjnej i mówi ze
        odzyska dług za powiedzmy 25% wartosci . Wierzyciel przekazuje sprawę w jego
        ręce a oni piszą pozew do sądu(za który zwykły adwokat wziąlby 2000 zł) i uda
        się albo się nie uda , Jak się uda to mamy 250 000 zł z niczego ! a długi
        telekomunikacyjne np taki kruk kupuje za 2 do 5 % wartosci i potem nęka ludzi bo
        przecież zainwestował kasę.
        Firmy windykacyjne w Polsce to po prostu banda byłych SBeckich pasożytów i to
        tych gorszych , która chce zyc na nasz rachunek . Ci Bystrzejsi SBecy są
        Komornikami i juz oficjalnie działają w majestacie prawa
        • Gość: coss Re: To są zwyki cwaniacy i naciągacze ! IP: *.strong-pc.com 18.05.09, 11:58
          >za który zwykły adwokat wziąlby 2000 zł

          Nie ma prawa wziąć mniej, niż 7.200 zł (stawka minimalna).

          No i wygra ci sprawę ten adwokacina i co?

          Pójdziesz do komornika, który po miesiącu stawierdzi, że egzekucja
          jest bezskuteczna i umorzy sprawe. Zamiast 75% swojej kasy, masz )0%
          i wtopę na kasie dla adwokata.

          Bystrzak z ciebie, więcej nam takich!
          • ankecenamon Re: To są zwyki cwaniacy i naciągacze ! 18.05.09, 12:18
            Widzę windykatorze ze cię zabolało , ale pozew to adwokat może napisać nawet za
            darmo jak się mu podoba, 7200 to cena maksymalna i nie za pozew tylko za sprawę
            , zresztą zainteresowani sami mogą sobie wczesniej to sprawdzić . Późniejsza
            droga jest dokładnie taka sama , z tym że tu Ci przyznam rację że jesli
            komornikiem jest twój kolega z SB to może się bardziej starać
            • Gość: pp Re: To są zwyki cwaniacy i naciągacze ! IP: 80.48.71.* 18.05.09, 12:24
              7200zł to stawka minimalna znawco
              • ankecenamon Re: To są zwyki cwaniacy i naciągacze ! 18.05.09, 13:34
                Zlikwidowano nazwę , ludzie i organizacja pozostali ! i nawet jesli jak się
                upierasz kosztuje 7200 to i tak do 250000 tys to prawie 35 krotna różnica . I
                choć nie lubię adwokatów , to w porównaniu z wami są uczciwymi przykładnymi
                obywatelami!
                Mam nadzieję że w wolnej Polsce zostanie wam przykładnie podziękowane za waszą
                trudną i rzetelną pracę .
                • Gość: pp Re: To są zwyki cwaniacy i naciągacze ! IP: 80.48.71.* 18.05.09, 13:52
                  ale to jest tylko plata za sporzadzenie pozwu i wniesienie go do
                  sadu. Po uzyskaniu nakazu zaplaty w sadzie, trzeba sprawe skierowac
                  do komornika, ktory skasuje 15% od odzyskanej kwoty.
                  Adwokat nie zajmuje sie egzekucja.
            • Gość: coss Re: To są zwyki cwaniacy i naciągacze ! IP: *.strong-pc.com 18.05.09, 12:51
              Wiesz... z wycieczkami osobistymi jest tak, że jak nie trafisz, to
              budzą one na twarzy oponenta szczery uśmiech.

              > Widzę windykatorze ze cię zabolało

              Nie jestem windykatorem.

              >7200 to cena maksymalna

              Oj, chyba nie, mój ty nieporadny intelektualnie pieszczoszku, chyba
              jednak nie...

              >Późniejsza
              > droga jest dokładnie taka sama

              Otworzę twoje oczy na nowe fascynujące zagadnienie: wywiad
              gospodarczy.

              jesli
              > komornikiem jest twój kolega z SB to może się bardziej starać

              SB zlikwidowano, gdy ja na sznurku ciągałem za sobą samochodzik.
              Nie mierz wszystkich swoją miarą:)
        • Gość: xxxd Re: To są zwyki cwaniacy i naciągacze ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.08.10, 18:40
          Za długi trzeba płacić kolego :) nie ma wyjścia
      • Gość: ruddy Zawód na czasie - windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 11:28
        pamietajcie dlużnicy. Wszystko prócz ludobójstwa sie przedawnia.
        byle nie zawierać żadnych porozumień z windykatorem lub wierzycielem.
        Do tego oni dążą, gdyż wówczas przerywa sie bieg przedawnienia.Czyli żadnych porozumień o terminach, ratach itp.Nie reagować, i tyle.
      • Gość: jadowity Zawód na czasie - windykator IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.09, 11:37
        Jak tu pięknie wychwala się grzeczność windykatorów. Kiedyś chcieli ze mnie
        ściągnąć dawno spłacony dług, i bynajmniej nie były to grzeczne rozmowy. Właśnie
        z firmy "Kruk". Odpowiedziałem na ich chamstwo, pismem od prawnika, i pan z
        Kruka przycichł. Ale złe wrażenie zostało. Więc pisanie, jakie to oni mają
        reguły, że chcą pomóc, to zwykłe kłamstwo.
      • Gość: kasia Zawód na czasie - windykator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 11:52
        zgadzam sie to nie są ludzie tylko zastraszacze i w niczym nie
        pomagaja.....bo na czym by zyskali:| zastraszaja jedne i te same
        formułki...
      • Gość: Greg Dobry zwyczaj nie pożyczaj ;) IP: *.189.73.3.e-plan.pl 18.05.09, 11:58
        I nie będziesz miał problemów z windykatorami. Pożyczasz - twoja wina - ty
        chciałeś coś kupić, ty byłeś pazerny, ty nie przeczytałeś umowy, twoja
        naiwność spowodowała że nie znałeś kosztów rzeczywistych i wierzyłeś na słowo
        handlowcom kredytów.

        Albo pożyczasz, wkładasz mnóstwo pracy w to i czytasz skrupulatnie umowę i
        regulamin (nawet jak jesteś w tym dobry możesz się dać nabrać)

        Albo nie pożyczasz w ogóle, nie masz pieniędzy - nie stać Ciebie proste? Nie
        masz pieniędzy teraz nie będziesz miał ich też później.
      • Gość: gość Zawód na czasie - windykator IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.09, 12:03
        A najciekawsze jest to, że windykatorzy straszą klientów komornikami. Co by
        zrobili biedni, gdyby nie było komorników... - windykacja bezskuteczna :)
      • Gość: kamill Doskonałe zdjęcie IP: *.csk.pl 18.05.09, 12:10
        j.w Idealnie oddaje istotę zawodu oraz cechy emocjonalne charakteryzujące
        windykatora... 10/10
      • Gość: malina od 3 lat Kruk przysyła IP: 195.94.210.* 18.05.09, 12:34
        na mój adres list skierowany do osoby dawno temu wymeldowanej. Od z
        górą 3 lat odsyłam je a adnotacją "adresat wymeldowany". Jaki jest w
        tym sens ?
        • gangaseiro Re: od 3 lat Kruk przysyła 18.05.09, 12:38
          Jest sens.Sam jestem wymeldowany z lokalu,w ktorym czasami
          mieszkam,bo spelnia wszelkie wymogi.Za cene znaczka masz
          informacje,droga internautko...
      • 007bjb Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 12:47
        Dwa razy miałem do czynienia ze złodziejami windykatorami raz z Kruka
        a drugi raz z firmy SAF
        Oba roszczenia to były ewidentne próby wyłudzenia nienależnych należności.
        Ostatnie z firmy SAF za rzekome niezwrócenie filmu w terminie (8 lat temu i w
        tym czasie nie było mnie w kraju).
        Oczywiście olałem złodziei.
        Żerują wyłącznie na strachu ludzi. Wystarczy traktować ich tak samo jak oni
        jedynie bez jakiejkolwiek uprzejmości!
        • Gość: windykator Re: Zawód na czasie - windykator IP: 217.96.82.* 18.05.09, 13:38
          nie ma nienależnych należności, złodziej to między innymi ten co nie oddaje długów a tylko dzięki instytucji windykatora można uniknąć problemów z wymiarem sprawiedliwości. Znam wielu dłużników i jestem pewien, że jesteś książkowym przykładem...
          • Gość: patthecat [...] IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.05.09, 14:07
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: beata Zawód na czasie - windykator IP: 84.25.142.* 18.05.09, 12:50
        Smieszy mnie ich haslo:JESTESMY WSZEDZIE!ZNAJDZIEMY CIE!!Co za
        idiotyczny niuans slowny.Szczerze, to k...a , nie jetescie wszedzie,
        dalko wam do prfesjonalizmu, a pertraktowac nie potraficie-
        KRUKI.Dostawalam DEBILNE, ZOLTO-CZERWONE kartki z wielkim napisem
        kruk i osrzezeniem, ze mnie namierzyli i obserwuja.Ale jaja!Ja tez
        was obserwuje, z oddali...palanty
      • Gość: olof Zawód na czasie - windykator IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.05.09, 12:50
        Nie ma jak Eurobank - jak im nadpłaciłem pomyłkowo 5000 pln. to
        wielkie managery przez 6 miesiecy ssiedzieli cicho i obracali moimi
        pieniędzmi - ciesząc się zapewne,że klient się nie upomina.
        Zadnego telefonu pt:Szanowny panie ale chyba Pan nadpłacił
        itp,it......
        Jak spóżniłem się 10 dni z ratą - telefony,grożby,przeinaczanie
        słów,arogancja tzw. Pań z windykacji.....
        Nigdy więcej nie chcę mieć nic wspólnego z tą instytucją.

      • Gość: dłużnik Zawód na czasie - windykator IP: *.devs.futuro.pl 18.05.09, 13:13
        Jak mam zapłacić skoro moje zadłużenie to 4 tys zł a po roku jest już 13
        tysięcy i wszystko jest w świetle prawa zupełnie legalnie ?

        Tak działa firma z Wrocławia ;)

        To zawód który uczy KRAŚĆ w biały dzień ! A polska to eldorado dla LICHWY ...
        już prawie przeszła ustawa o lichwie ale ... łapówki dla polityków czynią cuda ?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka