Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wydzierajacy się szef !

    IP: 213.76.130.* 18.12.03, 09:08
    Jak sobie poradzić z wiecznie niezadowolonym,zdenerwowanym i wydzierajacym
    sie szefem. Wszystkie swoje problemy przenosi na mnie i wyżywa się . Przez
    niego z nerwów mam zaniki pamieci i wszystko leci mi z rąk.Wcześniej
    pracowałam 8 lat z innym i bardzo mnie cenił i szanował.A ten..nawet żona ma
    go dość..Wszystko chodzi doskonale a on wydziera sie nawet o to co ktoś inny
    sknocił..jestem wyczerpana psychicznie.Pracy zmienić nie mogę,bo nie znajdę
    innej-jest tak potężne bezrobocie w naszym rejonie..
    Pomóżcie! Jak mam reagować,milceć bronić się
    Obserwuj wątek
      • zdzisio1 Re: Wydzierajacy się szef ! 18.12.03, 15:26
        glowa do gory..mysle ze male "sam na sam" z szefem powinno zalatwic sprawe...
        • Gość: egata Zasłyszane IP: *.aster.pl 24.11.05, 10:48
          Przychodzi nowa pracownica do biura. Szef co rano wpada z wrzaskiem.
          Nowa po 2 miesiącach składa wymówienie. Szef pyta dlaczego. Nowa odpowiada, że
          nie daje sobie rady z poranna sytuacją. Szef :" Przepraszam, nie wiedziałem, że
          Pani to przeszkadza. Proszę jeszcze zostać".
          Została. Po tej rozmowie szef nadal wrzeszczał z rana, ale tylko wtedy, gdy
          nowej nie było w pokoju.
      • Gość: Scalar Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 04:55
        Opierdol raz chama!
        Wykrzycz mu wreszcie, że nie ma powodów do takich reakcji.
        Zobaczysz - to go otrzeźwi.
        • Gość: STUDI Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.prokom.pl 30.12.03, 09:14
          A potem otrzezwienie w postaci kuroniowki albo zwolnienia pracy z nagana i naruszzeniem dyscypliny pracy.
          • garush Re: Wydzierajacy się szef ! 22.09.04, 18:04
            najlepiej olewaj gościa jak się wydziera i już bąz miły jak jest miły
            sprawdzałem to i działa
      • Gość: asystentka Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.przedpole.hoop / *.hoop.pl 19.12.03, 17:45
        Nic nie poradzisz, taka natura... moj szef jest dokladnie taki sam: wrzeszczy,
        bluzga, rzuca wszystkim co ma pod reka (z klawiatura wlacznie :), miesza
        wszystkich z blotem. Wiesz, taki typ czlowieka, ktory musi wszystkim pokazac,
        jakim jest wielkim szefem :). W kazdym razie zostawiam te prace, trzymajcie
        wszyscy kciuki.*
        • Gość: camyyk Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 14:57
          Najlepiej jest przytakiwać, mówic tak oczywiście,na kazde polecenie powtarzać
          juz to robię, już sie tym zajmuje, a robic swoje, jak wyjdzie i wydrze się że
          tego nie robisz, w zywe oczy wpierać,że właśnie tym sie zajmujesz :)
          Moze go to tak sfrustrować, że padnie na zawał.
          Ja osobiście tak wykańczałem pewnego nadzorcę na budowie, po paru dniach dał
          spokój, czepił się innych
        • Gość: michelle Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 18:49
          Brawo! Jestem w tym samym klubie. Moj szef zaczyna każde zdanie od słowa
          ku..wa, rzuca przedmiotami , poniża i uwłacza na różne wymyślne sposoby. Pobił
          rekord, jak poprzecinał siekierą kable od iskrzącej kuchenki w kuchni, zrzucił
          ze schodów kominiarzy i zaatakował zaopatrzeniowca segregatorem, którego
          metalowy róg wbił mu się w plecy.Gdyby tyleż samo energii wkładał w
          zarządzanie , firma byłaby jak supermocarstwo.
          Nie ma innej rady, jak odejście, bo szkoda własnego poczucia wartości. Kto
          szuka nie błądzi.
          • absolwencina Re: Wydzierajacy się szef ! 21.12.06, 12:02
            "zrzucił ze schodów kominiarzy i zaatakował zaopatrzeniowca segregatorem,
            którego, metalowy róg wbił mu się w plecy"

            o rany - to ten twój szef to musi byś kawał silnego chłopa - ze dwa metry, co
            najmniej trzy razy szerszy niż ja, skoro pozwalacie sobą tak pomiatać;
        • Gość: Aga [...] IP: *.dip.t-dialin.net 05.11.04, 15:43
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: 666 Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 16:36
        Nagraj debila na magnetofonie jak sie na ciebie wydziera. Zwolnij sie bo co
        masz sobie nerwy niszczyc, a potem szybciutko do sadu, to zrobia mu z dupy
        jesien sredniowiecza. Niestety troche sobie poczekasz, bo sady sa w stanie
        letargu. Trzymaj sie i nie zalamuj.
        • Gość: tomaszxxx Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 15:15
          Jest taki typ, który ja okreslam łatką "nigdy nie dostał po ryju". Nie znaczy
          to jednak, że trzeba każdego od razu po ryju lać - to po prostu cecha,
          powiedzmy: element charakterystyki osobniczej. Rzecz w duzym skrócie wynika z
          poczucia władzy i braku rygoru konsekwencji takiego zachowania. Poprzebierani w
          rozmaite mundurki w pracy zachowujemy się jak zwierzęta przede wszystkim z
          powodu braku obawy przed konsekwencjami!
          Moja rada jest następująca: weź chłopaka, męża, dziadka jeśli krzepki, wuja
          Mariana, wuja Stefana i poproś któregoś z nich aby bardzo grzecznie i
          kulturalnie porozmawiał z Twoim szefem. Podaje Ci nawet konspekt pierwszego
          zdania dialogu: "Słyszałem, że Pan nie zachowuje się czasami przy mojej żonie
          jak gentleman; ona jest bliska odejścia z Pana firmy, ale my naprawdę nie
          chcemy tego robić i na to pozwolić, bo właśnie zwolniono mnie z pracy gdyz
          rzuciłem w szefa krzesłem".
          Traktowanie ludzi w pracy świadczy o człowieku. Ja tylko czekam na okazję. W
          ciągu ostatnich 2 lat pracowałem w pięciu miejscach. Udało mi się jednak
          przywrócic społeczeństwu trzech szefów i prawie czwartą osobę. Nic tak nie
          zmienia światopoglądu jak zwierzęcy strach, bośmy zwierzęta przecie..
          Powodzenia!
          • Gość: sekretarka Re: Wydzierajacy się szef ! IP: 62.148.87.* 31.12.03, 13:36
            Tomasz :) szkoda że to Ty nie jesteś moim mężem, chlopakiem... :)) Dziekuję
            za wsparcie :) i Szczęśliwego Nowego Roku i normalnych szefów!
          • klik.klak Re: Wydzierajacy się szef ! 25.02.05, 18:36
            Naoglądałeś się filmów i rzeczywistość poplątała Ci się z kinem. W firmie w której robię po pierwszych kilku taktach Twojej melodii wyleciałbyś razem z futryną i zapewniam, że palcem by Cię nikt nie dotknął. Twoje działania są raczej mizerne skoro już 5 x zmieniałeś pracę. Nawtykać komuś i wylecieć z roboty to naprawdę nie sztuka. Koleżanka "Sekretarka" jeśli zastosuje się do Twojej rady jest na ostatniej prostej aby dostać kopa i wylecieć z roboty. A jeśli mieszka w małym mieście to ciężko jej będzie znaleźć pracę z taką rekomendacją.
          • curla Re: Wydzierajacy się szef ! 03.01.07, 10:17
            jestem w szoku,
            doskonale opisałeś osobowść mojego szefa:
            jedynak, z dobrego domu, ukończył najlepsze uczelnie z najlepszymi wynikami,
            potem imponująca kariera, obecnie osoba tzw zaufania publicznego,
            szanowana /teoretycznie/ bardzo dobrze zarabia świat u stóp leży, na zewnątrz
            niezwykle kulturalny, przemiły, uczynny, usmiechnięty, a jak tylko klienci nogę
            za próg przestawią to już się w potwora zamienia bluźni jak szewc, obraża i
            bluźni na wszystkich dookoła, rzuca różnymi przedmiotami i nonstop do matki z
            żalami wydzwania, ludzie głupi i cały świat przeciwko niemu
            oszaleć można
            nas pracowników na szczęście nie obraża tylko klientów, osoby dalej
            współpracujące ale i tak truje i robotę do reszty obrzydza
            myślę, że to taki właśnie typ co zawsze wszystko miał, był hołubiony i nigdy po
            nic nie musiał się schylać, a co dopiero po mordzie dostać
            marzę żeby ktoś go grama szacunku do ludzi nauczył
            • Gość: wyz Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 04:56
              curla napisała:
              <niezwykle kulturalny, przemiły, uczynny, usmiechnięty, a jak tylko klienci
              nogę za próg przestawią to już się w potwora zamienia bluźni jak szewc, obraża
              i bluźni na wszystkich dookoła, rzuca różnymi przedmiotami i nonstop do matki
              z żalami wydzwania, ludzie głupi i cały świat przeciwko niemu oszaleć można
              ....nas pracowników na szczęście nie obraża tylko klientów, osoby dalej
              współpracujące ale i tak truje i robotę do reszty obrzydza>

              Zdecyduj się kogo on obraża
              piszesz że tylko dla klientów jest miły usmiechnięty a później piszesz ze ich
              obraża to albo on jest głupi albo ty już nie wiesz co piszesz


              • curla Re: Wydzierajacy się szef ! 04.01.07, 08:24
                a ty czytaj ze zrozumieniem ;p

                w obecności klientów jest dla nich pełen pozytywów a tylko od nich wyjdzie z
                gabinetu /do nas - pracowników/ albo klienci już póją zaczyna się: zwyczajnie
                obgaduje i obraża nieprzebierając w słowach, że ludzie to debile,
                popie..ńcy, kretyni do tego komenatuje w równie niewybredny sposób ich
                wybory czy decyzje
      • Gość: Stary Re: Wydzierajacy się szef ! IP: 62.233.200.* 13.01.04, 10:59
        Po pierwsze, szukaj roboty. I w rozmowie z nowym szefem nie ukrywaj, że chcesz
        zmienić robotę, bo szef stosuje nieludzki mobbing. Trafisz na mądrego -
        załatwisz robotę. Po drugie - nagraj na magnetofon jego wrzaski. Po trzecie -
        rejestruj wszystkie polecenia służbowe, terminy, twoje pytania, które mu
        zadajesz i jego odpowiedzi. Postaraj się (wiem, że to nie proste) o świadków.
        Kiedy załatwisz sobie robotę - podpisz umowę przedwstępną, zobowiązująca nową
        firme do zatrudnienia cię. Kolejno - wymów pracę starej firmie, jako motyw
        podając mobbing. Dalej - sąd. Udupią chłopa, bo to modny kierunek!
      • Gość: lalka Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.koprin.com.pl 22.09.04, 11:17
        ...miałam wrażenie "deżawi". niestety nic zrobić nie można, gdyż szefom przez
        stołek i odbyt wchodzi mądrość, a kultura ucieka między wiechciami wystającymi z
        butów. jedziemy kochana na tym samym wózku...
        • ewa16 Re: Wydzierajacy się szef ! 22.09.04, 13:41
          Przeszłam coś podobnego. Po zmarłym szefie, który był Człowiekiem przez
          duże "C" pojawił się burak, bez wiedzy, klasy, i ogromną chęcią bycia władzą.
          Po roku użerań miałam dość. Szczególnie że to ja, jako kierownik działu, byłam
          najczęściej pod ręką. Mając jednak szansę pracę w innym miejscu (nie wiem jak
          bym się zachowała, gdybym nie miała tego wyjścia), głośno i przy świadkach
          powiedziałam co o gnojku myślę i poszłam sobie na zwolnienie (lobbing to
          przecież źródło depresji). Odpoczęłam pół roku, a w nowym miejscu pracy mam
          szefa OK.
          • Gość: Inka Re: Wydzierajacy się szef ! IP: 80.51.236.* 22.09.04, 17:52
            Dziwie sie Wam !!
            czy nie macie dobrych znajomych, co by takiemu burakowi, chamowi ryja troche
            obili ??
            i jestem swiecie przekonana, ze wynik byl by rewelacyjny jak ząbkow pare by
            taki ćwok stracił !
            Pozdrawiam wszystkich zawiedzionych !
      • abu22 Re: Wydzierajacy się szef ! 22.09.04, 19:46
        Kup pałę i 20 litrów kwasu solnego . Musisz przecież później coś zrobić z
        ciałem.
        • Gość: Ginger Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.abacus.sanok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 22:50
          Cześć,mam to samo. Wieczna krytyka i wrzaski. Łapię się na tym że zaczynam go
          nienawidzić. Od rana każdego dnia pretensje o wszystko, chociaż wszystko jest
          O.K. Nie mam siły walczyć bo i tak z nim nie wygram. To jego firma. Szukam
          nowej pracy od niedawna.Przykład jak sie z chama robi pan.Żle pojęty kapitalizm.
          Pozdrawiam, A.
          • Gość: kiks Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.se.client2.attbi.com 23.09.04, 08:01
            A dlaczego on - ona -sie wydziera?Bo wszystko w porzadku?Na czas?Z sukcesami?
            • im13 Do Kiksa... 24.09.04, 15:14
              Kiks, daruj, ale mialam raz w zyciu wydzierajacego sie szefa oraz jednego z
              Superligi. Zgadnij, ktory skuteczniej egzekwowal wykonywanie polecen? Zreszta
              wczesnie wyrazonych ustnie czy mailem? Ten od wrzaskow myslal (waham sie, czy
              To wlasciwe slowo), ze powiedzial, albo ze powiedzial temu czlowiekowi, a nie
              innemu... szkoda gadac. Save your breath.
              • Gość: bela Re: Do Kiksa... IP: *.proxyplus.cz / 195.205.198.* 27.09.04, 16:14
                daj sobie spokój wycisz sie i szukaj innej roboty, a na koniec powiedz mu że
                podajesz do sadu zbieraj powoli dowody a póxniej dzaiłaj, nie ma rzeczy
                niemozliwych a ta jest do zrealizowania
      • Gość: hopik Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 08:38
        to nie byl szef, ale kierowniczka. zyc sie nie dalo. kurwa i pierdole to na
        porzadku dziennym. opier-papier za niewykonanie zadania, gdy nigdy nie bylo
        polecenia. humorzastosc, nigdy nie wiadomo jaka reakcja. jestes mila, ona
        kurwi, jestes niemila, tez, a nagle ni z tego ni z owego kupowala ciasto
        wszystkim w biurze (chyba sobie chciala nieco sumienie oczyscic w ten sposob,
        ze jednak nie traktuje nas jak bydleta). po dwoch miesiacach odeszlam, bo nie
        stwierdzilam, ze nie pozwole sie tak traktowac. dodam, ze praca sama w sobie
        byla super, bo to bylo u jednego z dystrybutorow filmow. niestety, potem przez
        rok nie moglam znalezc pracy, i wyjechalam do londynu. a w tej firmie jest
        przez ta jedze taki przemial ludzi, jak nigdzie. od mojego odejscia (3 lata)
        bylo co najmniej 6 osob. trudno mi powidziec, czy gdybym wiedziala, ze potem
        nie znajde pracy to tak latwo by stamtad odeszla. wiem na pewno ze ta kobieta
        ma nierowno pod sufitem, meczy sie strasznie i jeszcze gorzej wszystkich
        dookola. jestem przekonana, ze gdyby szef ja zastapil, cala firma by odetchnela
        i prosperowala co najmniej rownie dobrze co teraz. trzyma chyba ja tam z
        jakichs wzgledow prywanych. szkoda.
        • Gość: kiks Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.se.client2.attbi.com 24.09.04, 00:44
          Moj poprzedni list zawieral sarkazm,ale chyba tego nie wyczulas.Nigdy nie
          krzyczeli na mnie szefowie,szefowe.........Jedna z moich najlepszych -
          przedostatnia - krzyczala na beznadziejnych.....i calkowicie ja
          rozumiem..........Odeszla - bo nie wytrzymala .....beznadziejni zostali...Teraz
          mamy uroczego palanta,ktory usmiecha sie jak Mona Lisa,robi przyslugi
          pracownikom,dostosowuje sie do nich.....Biznes sie wali
          calkowicie......Wiezniowie rzadza wiezieniem ..........Kiedy Ty krzyczysz?Pod
          presja,z bezsilnosci,bo nic innego nie pomaga?MOcni nie daja powodu - zeby na
          nich krzyczec........
        • Gość: speedy Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 16:34
          no prawie jak moja,na szczescie juz byla szefowa.To byly takie delikatesy w
          centrum Wawy,ja tam bylam kierownikiem przez 1,5roku
          Moim skromnym zdaniem to ona jest chora psychicznie.Kobieta wpadała codziennie
          jak burza,debile,kretyni i bydlo to byly standardowe texty podczas inspekcji.
          Standardem bylo tez publiczne sugerowanie czyjejs nieuczciwosci.Wszedzie
          zainstalowane byly kamery,byl tez podsluch!!!
          Najgorsze bylo to ze nie wiadomo bylo co tym razem i na kogo padnie.Bywalo ze
          sklep byl super zadbany,wszystko perfect,ale zadyma byla.A znowu kiedy
          faktycznie mi sie nie chcialo nikogo ganiac-to okazywalo sie ze wyjatkowo
          dobrze przygotowalam sklep.Ruletka.
          Tez miala zagrania,typu obddarowywanie gratisami i premiami.Co nie zmienialo
          faktu ze za chwile bylo sie debilem,chamem ze wsi i zlodziejem.
          A kiedy wreczylam jej wypowiedzenie,majac juz dosyc - reakcja byla:to ja tu
          decyduje kto kiedy odchodzi z pracy!!!!!!!!jak smiesz mi to przynosic!!!!won mi
          stad!!!
          Ludzie byli wywalani na zbity pysk za np.zbytnie zaprzyjaznienie sie (to
          grozilo w jej mniemaniu spiskiem zalogi).
          swinstwo zrobila dziewczynie,ktora odeszla i znalazla inna prace.Nowy
          pracodawca zadzwonil po referencje,a ta stara k... zasugerowala ze dziewczyna
          kradla (100%uczciwy pracownik,zaangazowany,zero zastrzezen,sama ja nieraz w
          rozmowie ze mna chwalila).zrobila to dlatego ze dziewczyna sama odeszla,zamiast
          poczekac az zostanie z hukiem wywalona (to sie odbywalo tak ze wszyscy
          pozostali bali sie oddychac)
          Kiedys podobno rzucala wloszczyzna w ludzi bo w jej ocenie zle byla
          poukladana.a dziewczyna w ciazy musiala dzwigac skrzynki z piwem.
          Moze ktos wie o jaki sklep i kogo chodzi?


      • Gość: kiks Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.se.client2.attbi.com 24.09.04, 01:22
        Nie wiem -za co Twoj szef sie darl na Ciebie na poczatku -ale teraz to moze na
        te zaniki pamieci..Wiesz,pamiec jest wazna w pracy.Poza tym - jednak Cie nie
        wyrzuca.........Pozdrawiam i zycze spokoju...
      • Gość: gaan Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.04, 09:20
        No mój też - ten samozwańczy (tatuś prezesa, któremu wydawało się, że sam tu
        prezesuje, nawet nazywał siebie prezesem), wydzierał się na każdego za wszystko
        i nic, przy czym w słowach sie nie oszczędzał - firma budowlana - wydawało mu
        się, że w biurze rozmawia się tak jak na placu budowy. Nie raz i nie dziesięć
        razy wyzywał każdego łącznie ze mną od kutasów, palantów i jeszcze piekniej,
        nie zważał przy tym, ze w biurze są goście, czy klienci. Szczyty przechodził,
        gdy przedstawiał kogoś z nas jakiemuś poważnemu klientowi, by za chwileczkę,
        gdy koleś jeszcze tkwił w biurze, wyzwać tą przedstawioną osobę od debila,
        który nic nie potrafi zrobić i już do końca zycia będzie zerem...
        Powiem szczerze, ze ja byłam jedyną osobą, na którą wydzierał się najmniej,
        może ze względu na płeć... Dostawało mi się za to również, że ktoś inny zrobił
        coś źle, a dlatego na mnie się skupiało, że jako jedyna siedziałam z nim w
        pokoju - straszne!!
        Miałam jeden sposób na niego i, jak się okazało skuteczny, za każdym razem, gdy
        zaczynał się wydzierać, wydzierałam się tak samo, robiłam tak samo głupie
        uśmieszki, byłam pełna ironii, pokazywałam mu, że tak jak ja dla niego, tak i
        on jest dla mnie zerem. Próbował mnie wychowywac, a jakże! wtedy pokazywałam
        mu, że niestety nic z tego, brak szacunku do niego wprost kapał ze mnie np. gdy
        do mnie mówił potrafiłam siedzieć tyłem i udawac, że coś robię, pokazywał mi
        cos na swoim biurku, czekając aż podejde, a ja przysuwałam się kawałeczek na
        krześle i zabierałam mu to z rąk, gdy się nie dało, to nie patrzyłam wcale.
        Do szału go doprowadzałam, chodził i skarzył się synalkowi, ale jakoś nikt
        nigdy do mnie nie przyleciał mnie naprawiać...
        Teraz na szczęście gość jest na emeryturze, choć wpada do firmy i codziennie do
        mnie dzwoni rano z byle duperelką. Myślę, że go zwalczyłam jego własną bronią,
        choć słyszałam, że właśnie głupie ciągłe przytakiwanie takiemu też daje
        efekty... Ja jednak nie umiem przytakiwać...
      • Gość: setqe Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.osw.waw.pl 24.09.04, 12:30
        xzcfhwreh
      • Gość: X Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.kabel.telenet.be 25.09.04, 05:08
        Nie bac sie szefa i traktowac go na rowni
        Jesli ktos pnie sie po drabinie kariery to bedzie trzasl portkami przed kazdym
        szefem ale jesli komus nie zalezy to powie szefowi "hej masz problemy to nie
        wyladowuj tego na mnie bo mnie to rozprasza "
        Jak szefowi zalezy na tobie to zbastuje i porozmawia normalnie - ewentualnie
        ty znajdziesz sobie inna prace bez stresow
      • Gość: Qt Daj mu... IP: *.icpnet.pl 25.09.04, 11:33
        > Jak sobie poradzić z wiecznie niezadowolonym,zdenerwowanym i wydzierajacym
        > sie szefem. Wszystkie swoje problemy przenosi na mnie i wyżywa się .

        Musisz się zebrać i dać mu w mordę. W przenośni oczywiście. Tak długo, jak
        będziesz sobie na to pozwalać, będzie Cie bluzgał. To nie do końca wynika z
        natury tego człowieka (tak myślę), ale z natury stosunków damsko-męskich (bez
        podtekstów, mam na myśli normalne kontakty). Zauważ, że piszesz ....

        > Przez niego z nerwów mam zaniki pamieci i wszystko leci mi z rąk.

        ...czyli znosisz to, co się dzieje. Szef może mieć rózne problemy, może rodzina
        nie daje mu się wykazać samczą żądzą rządzenia, może jego szef/inni udziałowcy
        nim pomiatają, kto wie (może Ty wiesz). Samce w stresie często atakują oczekując
        kontrataku, taki rodzaj dyskusji. Mam klientów i dostawców, którzy mają
        komunikację na takim poziomie. Na ich bluzgi odpowiadam bluzgami i dopiero wtedy
        zaczyna się wymiana treści. Z obu stron nie ma obrazy, a wręcz zadowolenie.
        Pamiętaj, że "samce" mają inna konstukcję emocjonalną ;). Czasami trzeba do nich
        przemawiać za pomocą deski tudzież pałki. Dopóki byłem grzeczny i cywilizowany,
        to nie mogłem dotrzeć do pewnej części klienteli.

        Zastanów się, może warto porzucić kulturę. Tylko uważaj na jedną rzecz! Jak
        chcesz go zbluzgać, to nie wybuchaj emocjonalnie, ale konkretnie rzuć mu coś na
        odczepnego. "k..., od... się, mam tyle roboty, ze zaraz spadnę pod krzesło" ;)
        Żartuję, ale nie do końca. Tylk nie próbuj na zrozumienie, nic w rodzaju "nie
        widzi Pan, że mam tyle roboty, a Pan [...]". Z tego, co piszesz, to nie pomoże.

        > Wszystko chodzi doskonale a on wydziera sie nawet o to co ktoś inny
        > sknocił..

        Ech, wybacz, ale coraz bardziej wygląda na to, że na siebie to ściągasz. Nie
        mówię, że coś złego zrobiłaś, ale może mu się wydaje, że skoro nie protestujesz,
        to może coś Twojej winy w tym jest. To się może wydawać idiotyczne, ale ludzie
        czasami tracą logikę. Biegając po polu w burzy ściągasz pioruny. Jesteś pod
        ręką, on pewnie ma problemy ze stresem....

        > Pomóżcie! Jak mam reagować,milceć bronić się

        Jak jest bezrobocie, to masz problem podwójny, bo w tzw. normalnej sytuacji po
        prostu należałoby gościem nieco wstrząsnąć (jak wyżej). Sugeruję na razie
        porozmawiać z jego przełożonym. Też ryzyko, ale może coś się da poprawić.
      • missiunia Re: Wydzierajacy się szef ! 25.09.04, 18:03
        Masażyk szefowi - karczku! Przytulić, ukoić, oskarżyć o molestowanie
      • Gość: ilona Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 12:21
        Wydzieranie sie szefowej to ja od dawna przerabiam. Ignoruję, nie słucham.
        Teraz przeszła na wyższy poziom - jak jej coś nie pasuje to przechodzi do
        rękoczynów - w głowę mnie "stuka". I co mam zrobić? Ignorować, bo przecież
        zależy mi na pracy. Eeeeech.
      • Gość: wymiocinyskowronka Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.04, 13:13
        Rozglądaj się, zbieraj informacje, znajdź na niego haka. Potem tylko delikatnie
        zaasugeruj, że dużo o nim wiesz i lepiej Cię omijać z daleka. Nie dawaj punktu
        zaczepienia ale pokaż, że się nie boisz. Patrz prosto w oczy nie uciekaj. Może
        ma kochankę ?? W koszty firmy wlicza prywatne faktury ? Rusz głową nie bądź
        ofiarą.
      • Gość: Odważna Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 14:34
        Jak mni mój szef kiedyś tak wkurzył, że ryczeć mi się chciało (nie pierwszy
        raz), przeprowadziłm z nim na drugi dzień inteligentną rozmowę dając do
        zrozumienia, że nie widzę dalszej współpracy w takich warunkach i się
        zwolniłam. Tak zbaraniał, że nie wiedział, co powiedzieć. Następnie zaczął mnie
        błagać, żebym została, że się zmieni itp. Twierdził, że w ten sposób próbował
        zmotywować mnie do pracy. Też mi motywacja!!! No ale nie wiedział, że jestem
        taka wrażliwa itp. Niektórym to poprostu trzba w oczy powiedzieć, że jest coś z
        nimi nie wporządku, bo taki baran jeden z drugim sam nie zauważy. Zostałam
        jeszcze 2 tygodnie.
        Rzeczywiście się zmienił, był słodziutki jak cukiereczek, ale ja już nie mogłam
        na niego patrzeć i odeszłam. Teraz nie żałuję, bo mój obecny szef to super
        gość:-)
      • Gość: maksia Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 22:20
        A ja mam szefa-choleryka. Kiedy ma faze wystepuje mu piana na ustach, ciska sie
        o byle co i chyba sam nawet nie wie o co dokładnie mu chodzi. A jak sie na
        kogoś wydziera to zawsze robi to przy swiadkach a nie w zaciszu gabinetu.
        Mówimy wtedy w pracy między sobą, że facet ma okres. W zasadzie nikt jeszcze
        nic na niego nie wymyslił. A nie jednego haka moglibysmy na niego znaleźć, bo
        niby gość od pługa odciągniety, ale wie jak sobie uszczknąć z naszego
        socjalnego i dzieci swoje rodzone wyposażyc.
        No cóz, nikt mu nie podskoczy, bo w dobie bezrobocia ludziska boja sie z nim
        zadzierać. A on zdaje sobie z tego sprawę i to wykorzystuje.
      • Gość: Goral Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.gliwice-bernardynska.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 10:12
        Sam jestem szefem , i doradze ci cos z drugiej strony , nie ignoruj szefa ,
        pokaz wieksze zaintersowanie prca niz inni, zacznij sie bardziejn martwic o
        firme a mniej o sowje stanowisko i prace . To pomoze , kazdy szef ma
        poczucie "misji" i pseudo opowiedzialnosci za losy wielu ludzi i ich rodzin(
        nieslusznie zreszta). Poprostu daj odczuc mu ze jestes po tej samej stronie
        barykady i moze to cos da. Moze zaczniecie sie wydzierac razem na innych :)
        • Gość: rabek Re: Wydzierajacy się szef ! IP: 213.76.141.* 22.10.05, 12:49
          jasne! jasne! a co zrobic jak blond kukielka podejrzewa cie o podcinanie gałezi
          na ktorej wszyscy w oddziale siedzimy ??? tylke krwi mi napsuła, ale cóż jedyna
          pociecha to, że w przyrodzie nic nie ginie :)
          pozdrawiam
      • Gość: Beata Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 12:15
        To jest przemoc psychiczna! Polecam stronę mobbing.pl Pozdrawiam
      • katarzynka_j Re: Wydzierajacy się szef ! 31.10.04, 19:52
        spytaj jadowicie życzliwię ' aczem pan dziś taki bardzo nie w nastroju?'.
        i czytaj <a href='http://kurdecojaturobie.blox.pl/html'>kurde</a>.
        • katarzynka_j ekhem.. 31.10.04, 19:56
          znaczy:
          kurde
      • Gość: Ewa Nagrywaj rozmowy IP: *.cc.univie.ac.at 05.11.04, 15:08
        Chamstwo w Polsce przeraza. Brak podstawowych zasad wspolzycia spotyka sie na
        kazdym kroku.
        Zafunduj sobie dobry magnetofon i nagrywaj rozmowy z szefem. Postaw go dosc
        widocznie na swoim stole i jak bedzie stal nad Toba i krzyczal, to bardzo
        widocznie, ale bardzo spokojnie go wlaczaj. Na pytanie, po co to, odpowiadaj
        bardzo grzecznie, ze boisz sie czegos przeoczyc, a zalezy Ci na tym, aby
        poecenia wypelniac dobrze.
        Po czym w spokojnej chwili odgrywaj tasme, piszac polecenia w zeszycie. Moze
        jak sie szef sam uslyszy, cos do niego dotrze?
      • kasiaodani Re: Wydzierajacy się szef ! 18.11.04, 15:12
        no tak... to dużo nas jak widać:) nas jest 3 :) i ten JEDEN :)i to samo co
        WAs... Moze jakieś stowarzyszenie by załozyć:)
        Pozdrawiają 3 :)
        • Gość: była pracownica. Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 22:24
          Ludzie, nie pozwalajcie aby wyżywał się na Was jakiś niezrównoważony
          psychicznie typ.
          Jest już w Polsce wiele Stowarzyszeń Antymobbingowych, gdzie można szukać
          pomocy.
          Najbardziej znane - Barbary Grabowskiej.
          W Sądzie Rej. w Radomiu odbywa się właśnie jedna z takich spraw.
      • Gość: Sineira Re: Wydzierajacy się szef ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 20:56
        Współczuję takich szefów. Sama jestem choleryczką, więc tylko RAZ zdarzyło się,
        że szef usiłował mnie opieprzyć za czyjeś przewinienie. I już nigdy więcej się
        to nie zdażyło, bo powiedziałam mu prosto z mostu, że czegoś takiego tolerować
        nie będę. Zadziałało. Powiedziałabym nawet, że w pewien sposób mu
        zaimponowałam. Wiem, że mówi o mnie "pyskata", ale mówi to z sympatią.

        A co do Waszych szefów - "samców" - najważniejsze to nie dać się zastraszyć.
        Słaby samiec nigdy nie atakuje kogoś, kto zademonstruje, że jest silniejszy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka