Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Awans. I co dalej?

    IP: *.chello.pl 19.08.09, 23:01
    Bardzo się zgadzam! Właśnie po 4 miesiącach zrezygnowałem ze
    stanowiska wicedyrektora ważnej publicznej instytucji [roczny spadek
    zarobków o ok. 20 000], ale mając 32 lata wolę uczestniczyć w
    dorastaniu syna [2 lata] i zadbać o małżeństwo [kryzys] niż za 10
    lat wyciągać małego z komisariatów i spotykać się z adwokatem przy
    sprawie rozwodowej. O awansach pomyślę trochę po 40. A jak nie
    nadejdą - będę zdrowszy i nie tak wypalony jak ludzie których
    obserwuję - na tabletkach, wspomaganiu, bez dzieci, znajomych i
    jakiegokolwiek życia poza pracą. Na awans musi być odpowiedni czas.
    Obserwuj wątek
      • Gość: coss Re: Awans. I co dalej? IP: *.strong-pc.com 31.08.09, 10:01
        Szczerze ubawiły mnie opowieści o 24-letnich dyrektorach.

        Jakież to niesamowite kompetencje mają ci ludzie?

        Kiedy zdobyli niezbędne doświadczenie?

        Co, poza Blackberry w dłoni predestynowało ich na te stanowiska?

        Śmiech.
        • Gość: lolo Re: Awans. I co dalej? IP: 188.33.78.* 03.09.09, 12:46
          przypadek? A znasz tego człowieka co młodo awansował? myślisz ze
          wszyscy młodzi tylko dyskoteki i puby odwiedzają? moze się cżłowiek
          kształcił i dużo pracował i zarobił na ten awans? Jakoś wynika z
          tekstu ze dalej sobie radzi i to w innych firmach - no to moze
          jednak nie przypadek? Drażni mnie taka polska zawiść nawet do
          nieznajomych ludzi. KOłtuństwo.
          • Gość: Pluszak Re: Awans. I co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 17:54
            Różnie to bywa, zarówno z wykształceniem jak i zapracowaniem sobie
            na awans.
            Przykład: kierownikiem jednej z "Biedronek" w pewnym mieście
            był 23-latek. Być może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby
            nie fakt, iż nie miał nigdy wcześniej styczności z handlem,
            nie sprawował też nigdzie stanowiska kierowniczego.
            Natomiast wieloletni pracownicy harowali jako kasjerzy, magazynierzy
            lub przy dokładaniu towaru na półki.
        • Gość: diablo Re: Awans. I co dalej? IP: 91.189.74.* 21.09.09, 19:58
          mozńa awansowac młodo - woadomo że trochę szczęścia potrzeba ale
          przede wsyztskim praca, praca, praca. Ja byłem młodo na stanowisku
          kieorwniczym i nie pamiętam zeby mnie ktoś tam wsadził po znajomości
          Porpostu jak byłem na studiach to cieżko zasuwałem i po studiach
          łykałem wsyztskich kolesi co nic poza nauką nie robili. Pojawiła
          siępotrzeba zeby zatkac jedno stanowisko - ja byłem najlepszy i
          najpewniejszy -wiadom było ze nie zawalę. I co z tego ze 20 lat z
          kawąłkiem jak wsztscy widzieli ze od 3 lat w firmie zasuwałem i
          wiedziałem wsyztsko co tzreba? No i awansowałem. Naprawde można
          robic karierę a nie narzekać ze wszędzie znajomości, cykliści i
          pacynkarze.
      • Gość: pracownik Re: Awans. I co dalej? IP: *.mofnet.gov.pl 31.08.09, 11:05
        dobrze i mądrze napisane. awans fajna rzecz ale w odpowiednim czasie i taki żeby
        nie zabierał całego życia. co komu po kasie i prestiżu jak nie ma kiedy się tym
        cieszyć. co do pracy w administracji publicznej to się zgadzam. na wyższych
        stanowiskach nie jest już tak fajnie.
      • Gość: smerfetka Awans. I co dalej? IP: *.acn.waw.pl 31.08.09, 13:54
        Taaa, najlepiej się nie rozwijać, stać w miejscu, o nic nie
        zabiegać, bo może nie wyjść, o podwyżkę też nie prosić, może jeszcze
        nie teraz. Pesymistom nic nie wychodzi, i słusznie!!!
      • Gość: JOla Nie chce przyjac awansu i co dalej? IP: *.cdma.centertel.pl 03.01.10, 21:14
        Jakie sa konsewkwencje sluzbowe jesli nie chce przyjac awansu? Jakie moge miec
        powody zeby go nie przyjac? Prosze o szybkie i madre odpowiedzi!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka