rossamunda
23.07.04, 23:24
Ludzie zMielca i okolic, mieszkancy naszego podkarpacia, Polacy...
W dzisiejszej Rzeczpospolitej jest ogloszenie o sprzedazy lotniska w mielcu.
Jesli ktos wylozy 12 milionow srebrnikow to stanie sie wlascixielm 350
hektarow i zrobi tam co zechce, bo tak przeciez dziala swiete prawo
wlasnosci! Czy Mielec moze egzystowac bez lotniska?
Nie wyobrazam sobie czegos tak niesamowicie nielogicznego i wrecz
wstrzasajacego, zwalajacego z nog. Mielec bez lotniska? Zaklady lotnicze bez
mozliwosci startow i prob w locie? Czy to nie jest tak samo jakby osuszyc
Baltyk od szczecina po Gdansk,lub sprzedac Wawel bo sie trafil dobry
kupiec,albo zdemontowac Kasprowy i Gubalowke i przerobic na granitowe plyty
elewacyjne, albo wyprzedac prawo do odstrzalu wszystkich zubrow z bialowiezy
dewizowym mysliwym, albo ssssprzedac corke do domu publicznego, albo ...
Ludzie , co wy na to? Czy nie jest to wyprzedaz najcenniejszych elementow
narodowego majatku , odpowiednik sytuacji kiedy ktos chce sprzedac do
przeszczepu wlasne serce? Czy wyrwane cudem Gajom lotnisko ma trafic w rece
obrotnego budowniczego marketow lub dewelopera ktory wybuduje tam osiedle lub
sklad materialow budowlanych?
A moze to ja jestem w bledzie i faktycznie nalezy to lotnisko zaorac i zaczac
czerpac korzsci z doplat unijnych po obsianiu burakami tych 350 hektarow?