jks1
01.08.04, 15:03
I znów nie mogę otworzyć okna! Na skraju Puszczy Sandomierskiej nie mogę
otworzyć okna i swobodnie oddychać. O spacerze możemy zapomnieć chociaż nasze
miasto leży na zachodnim obrzeżu wielkiego kompleksu leśnego. I znów wiatra
ma niekorzystny dla nas kierunek. Brudna chmura znów nas ogarnia...musimy
pozamykac okna,zostać w domu. Płakać się
chce,krzyczeć,wołać,prosić,pisać...ale do kogo?! Ci co to tego doporowadzili
w mieście nie mieszkają-tym samym nie muszą zamykac okien. Ci co mieszkają
żyją kosztem naszego i swojego zdrowia.
Co robi niby ochrona środowiska? Stać ją tylko na powiadomienia
o "kontrolach" swojeg brata. A my zamykajmy okna,leczmy się,a w
przyszłości "przebijemy" okolice Szczucina. Kochamy nasze
miasto,zainwestowaliśmy by tu mieszkać,rozwijać się,a tu nagle nie można
otworzyc okna.
Może by załatwić ustawę w Sejmie,by nie otwierać okien na skraju puszczy.
Okazujesię,że nie tylko siedzimy w zamkniętych domach,ale niszczeją nam
drogi,a rozklekotane ciężarówki hałasują w nocy do ponad 100db.
Co robi tzw.ochrona środowiska? Może zna inne aspekty zatruwania życia miastu
i okolicy. Przykre to wszystko,że aż prawdziwe...muszę przerwać pisanie-coś
mnie szczypie w gardle. Wiatr ma dla nas niekorzystny kierunek. Idę zamknąc
okno,nie wiem ile razy na dzień.
Dzieję się to płn-zach.części woj. podkarpackiego w mieście położonym w
Kotlinie Sandomierskiej-64,7 tyś mieszkańców. Pierwsze wzmianki w bulli
papieża Grzegorza IX z 1229 r. W XV w. właśnosć Gryfitów mieleckicj.
Teraz króluję i truje tam MELNOX.