Dodaj do ulubionych

Cena moralności, czyli czas na sponsora

21.09.04, 14:43
polecam do poczytania ten artykul

Cena moralności, czyli czas na sponsora
kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1189278&KAT=239
osobiscie jestem zbulwersowany tym zjawiskiem.
Obserwuj wątek
    • matti84 Re: Cena moralności, czyli czas na sponsora 21.09.04, 22:50
      Tak to bardzo żenujace,trudno uwierzyc ze Ci ludzie stanowia pozniej
      inteligencje narodu.W obecnych czasach dla ludzi ubogich organizowane sa
      pomoce,w szczegolnosci dla studentow pochodzacych z takowych rodzin sa dostepne
      pozyczki niskoprocentowe,jak rowniez stypendia itp. laczac te przychody mozna z
      pewnoscia sie utrzymac.
      • yapkovitz Re: Cena moralności, czyli czas na sponsora 22.09.04, 08:19
        Ciekawe czy to zjawisko bardzo dotyka Mielca, a generalnie czy w Mielcu
        wystepuje i w jakiej skali zjawisko prostytuowania sie?
    • gslawik Re: Cena moralności, czyli czas na sponsora 22.09.04, 09:02
      taaaak...
      Ale czy to jest żenujące? czy należy potępić dziewczyny i sponsoró czy chory i
      popieprzony system uczelniany i gospodarczy?
      Rozpatrując rzecz pod kątem moralnoiści chrześcijańskiej - jednoznaczenie
      należy powiedzieć:grzech przeciw przykazaniu "nie cudzołóż".
      Rozpatrując sprawe pod kątem dzisiejszej moralności narodowej: nie wolno
      potępić, bo inaczej większość z tych ludzi nigdy nie wyjechałaby z biednych
      regionów kraju zasilając tam rzeszę bezrobotnych i nie mając prszed sobą
      przyszłości.
      Rozpatrując w końcu ten fakt pod kątem własnego sumienia: hmmm sam studiowałęm
      (trochę inne czasy były, ale tylko trochę) i wiem że jak nie ma kasy na
      podstawowe rzeczy (opłaty za pokój, jedzenie, książki, kserówki, bilety na MPK)
      to zaczyna się oszczędzać na jedzeniu i szukać pracy. Co jeśli dalej brakuje a
      pracy nie ma?
      Nie potępiam nikogo, chociaż nie jest to bliskie zasadom moralnym.
      Podkreślam - należy potępić kolejne rządy, któe niemoralnie okradają naród z
      pieniędzy. A to zjawisko jest odbiciem tego co dzieje się w kraju.
      Pozdrawiam
      • jul.s Re: Cena moralności, czyli czas na sponsora 24.09.04, 10:37
        ......dlaczego tak nerwowo ,kategorycznie i czarno-biało reagujecie /mati,yapko/
        życie nie jest czarno-białe , życie przebiega generalnie w kolorach "szarych"
        nawet szaro-burych -czasem pojawia się "bielszy obcień bieli" czasem
        czerń ....ale to bywa rzadko ....

        ......pozdrawiam wolnych ,radosnych i rozumiejących że "człowiek a szczególnie
        ja,- to nie pempek świata "
        ....julek.....
        • jul.s Re: Cena moralności, czyli czas na sponsora 24.09.04, 10:43
          .....uważnie
          ....pępek nie pempek ......
          ......przepraszam proszę Pani teraz będę już uważał ....julek..
          • yapkovitz Re: Cena moralności, czyli czas na sponsora 24.09.04, 11:36
            do juls- w moich wypowiedziach nie reaguje nerowow i kategorycznie, nie
            postrzegam swiata w czarno-bialych barwach, ale jezeli juz zostalem wywolany do
            tablicy to:
            -jestem przeciwny nielegalnej prostyucji, pod plaszczykiem agencji
            towarzyskich, jestem za legalnymi domami publicznymi.
            - jestem negatywnie nastawiony do kwestii sponsoringu, gdyz to zjawisko rodzi
            patologie, a jakie to odsylam do fachowej literatury.

            Uwaga generalna, prostytucja czy tez sponsoring to droga na skroty przez zycie,
            tak samo jak bycie zlodziejem. Na pewno uslsysze niezadowolone glosy, iz
            dziewczyny bieda zmusza do tego, a ja odpowiem populistycznie, to dlaczego
            wszystkie biedne dziewcyzny nie sa prostytutkami? Jest takie madre
            stwierdzenie, ze qrwa to charakter a prostytutka to zawod. Jestem za
            legalizacja tego zawodu, procederu. W kazdym spoleczenstwie musza byc
            policjanci, zlodzieje i prostytutki, dla zdroiwa psychicznego tego
            spoleczenstwa.


            • jul.s Re: Cena moralności, czyli czas na sponsora 24.09.04, 13:55
              ......szanuję Twoje poglądy ......

              ......ale mnie bardzo męczy samo proste nazywanie -"sponsoring" ,qrwa ,
              prostytucja ...słabo szanujesz kobietę , - kobiety zawsze od 3000 lat dostawały
              prezenty ,- bo są : piękne ,ciepłe powodują utratę umysłu u męszczyzn doceń to

              ...te jednak ostre interpretacje odwrócą się kiedyś przeciwko Tobie

              ..........pozdrawiam piekne ,ciepłe i zwariowane kobiety .... też

              ......julas.....
              • yapkovitz Re: Cena moralności, czyli czas na sponsora 24.09.04, 14:16
                Czy ja napisalem ze nie szanuje kobiet???? chyba nie czytasz uwaznie moich
                postow. Napisalem jak odbieram sponsoring i prostytucje. No coz, prostytutek
                nie szanuje, trudno mi szanowac kobiete, ktora zawodow sprzedaje swoje cialo.
                Znam oosbiscie jedna prostytutke, mam do niej obojetny stosunek, zal mi tej
                dziewczyny(kobiety), ona sama ma problemy ze wlasna hierarchia wartosci, leczy
                sie u psychologow. Ma ciagle depresje, jednakze wykonuje ten zawod. Swiat nie
                jest idealny, ja go nie chce zmieniac, ale kogo i jak szanuje to moje prywatna
                sprawa.
        • matti84 Re: Cena moralności, czyli czas na sponsora 24.09.04, 23:03
          do jul.s
          drogi Julku biorac pod uwage wieksza rzesze spoleczenstwa to oczywiste co
          powiedziales kazdy z nas zdaje sobie sprawe jak zycie wyglada w obecnych
          czasach ale trzymajac sie watku rozmawiamy o studentach sa to przeciez mlodzi
          ludzie w nich jest pelnia sil i rozumu(przynajmniej tak powinno byc) to
          dlaczego maja sie uciekac do najprostszych sposobow zarabiania pieniedzy
          dzialajac wbrew moralnosci skoro jest wiele innych sposobow jezeli nawet nie
          praca to rzeczy o ktorych mowilem wyzej.Czy wedlug Ciebie w dzisiejszych
          czasach nielepiej poswiecic siebie dla choc by nawet pracy fizycznej anizeli
          narazic swoja moralnosc?Proste jest przewaznie latwe do zdobycia,dla ludzi
          ambitnych to zbyt malo......
    • turysta77 Re: Cena moralności, czyli czas na sponsora 24.09.04, 14:27
      Sponsoring czy prostytucja jest stary jak świat, był jest i będzie. Gdy to
      wynika z charakteru danej osoby nie stanowi większego problemu społecznego,
      schody zaczynają się gdy do prostytuowania się zmusza ludzi skrajna bieda,
      nędza. Studentki jeszcze mają wybór, albo tyrać zmywając po nocach w jakiejś
      knajpie za parę groszy i być często głodnym, albo ... Gorzej gdy matka która ma
      na utrzymaniu cała rodzinę (bo męża zwolnili z kopalni) jeździ do drugiego
      miasta i zarabia na utrzymanie rodziny w wiadomy sposób (na Śląsku to zjawisko
      jest wcale nierzadkie). Oczywiście zgadzam się z Yapkiem że prostytucja winna
      być legalna i opodatkowana, no ale wtedy sponsoring byłby w „szarej strefie”.
      Yapko zastanawia się czy zjawisko to występuje w Mielcu, pewnie tak ale nie na
      dużą skalę. Problem w Mielcu i okolicy jest inny, kilka tysięcy kobiet w różnym
      wieku wyjechał za chlebem do Włoch i Hiszpanii do opieki nad starymi lub
      chorymi ludźmi. Pracują na czarno więc są na łasce ich pracodawców. Opiekują
      się osiemdziesiącio letnimi staruszkami, ale zatrudniają ich synowie tych
      staruszków czyli piećdziesięcio letni mężczyźni. Większość tych opiekunek jest
      zmuszana do „dodatkowych usług”. Pesymiści oceniają że to zjawisko występuje w
      8 przypadkach na 10. Zresztą liczne są przypadki rozpadu małżeństw z tego
      powodu w Mielcu i okolicach. Życie jest jednak nie tylko „czarno-białe”
      • jul.s Re: Cena moralności, czyli czas na sponsora 27.09.04, 11:24
        ........czytam i wyczuwam jekieś niebezpieczne wątki ..które "uogólnię" ..-
        ....- "bieda" - zmusza kobiety do akteptowania męszczyzn którzy
        utrzymuja "przyjaźnie" ,-w których ważnym elementem jest podarunek -czasami
        pieniężny ... tak to formuuję
        .....- kobieta cierpi , łamie prawa moralne przyjmując prezenty /pieniądze/

        .......pan Bóg dał absolutnie wolną wolę człowiekowi - to są wybory wolnych
        ludzi kobiety i męszczyzny /tak męszczyzna jest tak samo moralnie
        odpowiedzialny /

        .......sponsoring jak to b.brzydko nazywacie istnieje w całej europie a przede
        wszystkim w krajach bogatych !!!!!!!!!!

        .......oczywiście lepiej by było żeby 19 letnia studentka się uczyła a nie
        kochała ze starym facetem ,chciejstwo to mało
        - ale ja też bym chciał być pięknym , bogatym i 21-letnim zajączkiem .

        .....pozdrawiam .......


        • jul.s Re: Cena moralności, czyli czas na sponsora 27.09.04, 11:30

          piszesz----

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka