Dodaj do ulubionych

czy są wśród nas fanatycy religijni?

27.02.05, 17:44
Takie pytanie nasunęło mi sie w czasie czytania tematu dotyczącego RM. Tu
jeszcze klika innych fundamentalnych pytań się nasuwa (choćby czy fanatyzm
religijny to dobra czy nie dobra rzecz, czy kościół katolicki ma prawo do
indoktrynacji religijnej na siłe, czy inni mają prawo narzucać innym swoje
przekonania religijne, jak daleko można posunąć się w wypowiedziach
antyreligijnych...)

Zapraszam do dyskusji, wiem że to gorący temat, może wbudzić mnóstwo gorących
wypowiedzi, ale właśnie o to chodzi. Ciekawią mnie Wasze opinie w tej
kwestii, tym bardziej, że wiem, ze Forumowicze mieleccy to mądrzy ludzie.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • no-surprises Kogo uważasz za fanatyka? 28.02.05, 16:08
      > fanatyzm religijny to dobra czy nie dobra rzecz
      Wiemy, że niedobra. W TV tak mówią. Przecież chyba nie kłamią?
      BTW : niedobra (nie z przymiotnikiem w stopniu równym).
      > czy kościół katolicki ma prawo do indoktrynacji religijnej na siłe,
      A gdzie to indoktrynują? Ja nic o tym nie wiem. I nawet znam takich, co do
      kościoła nie chodzą.
      > czy inni mają prawo narzucać innym swoje przekonania religijne
      Nie mają. I nie narzucają. Mnie przynajmniej. Żyjemy w państwie świeckim.
      >jak daleko można posunąć się w wypowiedziach antyreligijnych

      I o to pytasz na forum gazety? Chyba nie czytasz tylko forum Mielca?
      Daleko można.

      "Trędy" jest jojczeć, że Kościół wpycha się pod pierzynę, mówi, co dobre a co
      złe (jakby to nie była jego rola), pluć na Rydzyka i w imię humanizmu apelować
      o koniec "szopki" z papieżem.



      • gslawik Re: Kogo uważasz za fanatyka? 28.02.05, 21:39
        no cóż...
        Indoktrynacja - gdzie jest????
        W szkołach, przedszkolach, mediach, na każdym kroku. Masz dziecko? spróbuj
        powiedzieć że nie jest katolikem, to zeżarte zostanie przez pół szkoły i
        zwyzywane od kociej wiary...
        Ksiądz po kolędzie pyta o wszystko, jakby statystyki były najważniejsze.
        Inne wyznania robią podobnie.

        Poza tym...
        nie jojczę na kościół, nie potępiam rydzyka, nie wołam o koniec szopki z
        papieżem, ale pytam: gdzie w tym jest Bóg?
        Bo ja go nie widzę...
      • jul.s Re: Kogo uważasz za fanaty -do bezniespodzianka- 05.03.05, 10:41

        -piszesz
        >Wiemy, że niedobra. W TV tak mówią. Przecież chyba nie kłamią?

        - drogi nieprzyjacielu - jesteś doskonałym przykładem /być może
        nieszkodliwego /- ale fanatyka - jedną z cech fanatyka jest lekceważenie
        partnera w rozmowie - dałeś temu wyraz - pisząc "W TV tak mówią. Przecież chyba
        nie kłamią?"

        - nie traktuj mnie drogi nieprzyjacieli jak "prymitywa" -

        - uważaj byś nie zginął od własnego miecza -

        .........pozdrawiam julek ......


        • combo1978 Re: Kogo uważasz za fanaty -do bezniespodzianka- 06.03.05, 03:20
          Ja napisze tak.
          Przyjalem chrzest, komunie i bierzmowanie.
          Moi rodzice nigdy nie byli wierzacy (z czym specjalnie się nie kryli) a jednak
          wysylali mnie i aprobowali moją obecność na lekcjach religii. Oboje są ateistami
          tak jak teraz jestem i ja.
          Z tego co pamietam z czasów młodości, dawniej ksiadz nie chciał do nas
          przychodzic na coroczne koledowanie. Rodzice byli na tzw. "czarnej liscie", bo
          nie mieli ślubu kościelnego.
          Jednak parę lat temu zechciał łaskawie przyjść i od tej pory Go przyjmujemy.
          Rozmawiamy sobie o różnych rzeczach. Zdaję sobie sprawę, że jest to działanie
          bez sensu. Moja mama przyjmuje Go tylko dlatego, że nudzi jej sie w domu i nie
          ma z kim porozmawiac. Równolegle do wizyt księdza, przyjmuje odwiedziny Świadków
          Jehowy, czyli tzw "kociarzy". Szanuje ich jako ludzi, natomiast wogóle nie
          szanuje ich religii. Bierze od nich kolorowe ksiażeczki i po zamknięciu drzwi
          wyrzuca je do kosza.
          Moja mama nie chce krzywdzić żadnych ludzi i np: wołać na Swiadków Jehowy -
          "Spier....ać mi stąd kociarze!!!".
          Woli grzecznie porozmawiać z każdym człowiekiem i pozwolić mu postępować wg.
          jego własnej woli.
          Odwołując się do tematu tego wątku, chciałbym napisać, że ja osobiscie jestem
          ateistą i jako człowiek w miarę oświecony, uważam, że nauka w sposób jasny
          wyjaśniła Nam większość tajemnic tzw WIARY. A tajemnice, których nam nie
          wyjaśniła to tylko kwestia czasu. HOWGH!
          • jul.s Re: do combo - 06.03.05, 11:43
            ..gratuluję wiary w moc nauki

            - w kwestii Boga i sensu życia od 2500 lat od pierwszych filozofów nic jeszcze
            nie wyjaśniono i sądzę ze postawa agnostyka jest najbardziej racjonalną ....
            ....przynależność do jakiejś społeczności religijnej jest tylko i tylko i tylko
            kwestią wiary .......a wierzący i agnostyk i ateista mówia absolutnie innymi
            językami nie sposób im się porozumieć - a specjalnie wtedy gdy w grę wchodzi
            fanatyzm religijny !!!!!

            ......bardzo , bardzo serdecznie pozdrawiam ..też słuchaczy
            "r . maryja " ....julek
        • no-surprises Od bezniespodzianka :)) 06.03.05, 20:31
          Co wiemy o fanatyzmie religijnym?
          Spójrzmy z boku.
          Niektórzy fanatykiem religijnym nazwą Popiełuszkę czy Kolbego - bo chcieli
          coś "pokazać" w imię swych przekonań. Bycie wiernym wyznawanym wartościom było
          dla nich ważniejsze od wartości ich życia. Na pewno wiązało się ono też z
          poczuciem, że ich decyzje osobiste wpłyną na cudze życie wprost (np. kierowca
          Popiełuszki).
          Takich przykładów można mnożyć bez względu na wyznawaną religię, a ja nie chcę
          być sędzią ludzkich sumień.
          TV stawia znak równości między fanatyzmem a mieczem (choćby słowa) w ręku. Ja
          się z tym nie zgadzam. Nikogo nie atakuję - stwierdzam fakt.
          Nie wiem, czy każdym kieruje nieracjonalna chęć zaistnienia, narzucenia własnej
          wizji świata bez względu na koszty, a tak pojmuję fanatyzm. Nie wiem i nie
          oceniam.

          I nie mam zwyczaju ludzi traktować niegrzecznie. Czasami jednak sami mnie do
          tego zmuszają.
          > drogi nieprzyjacielu - jesteś doskonałym przykładem /być może
          > nieszkodliwego /- ale fanatyka - jedną z cech fanatyka jest lekceważenie
          > partnera w rozmowie
          • jul.s Re: Od bezniespodzianka :)) 07.03.05, 10:51
            -piszesz-

            > Niektórzy fanatykiem religijnym nazwą Popiełuszkę czy Kolbego - bo chcieli
            > coś "pokazać" w imię swych przekonań. Bycie wiernym wyznawanym wartościom
            było
            > dla nich ważniejsze od wartości ich życia

            ...- Popiełuszko był przede wszystkiem fanatykiem walki z totalitaryzmem
            komunistycznym - kościół i wiara to był środek - I CHWAŁA MU ZA TO !!! - i -
            tu wpadłem jak śliwka w kompot - pochwalam fanatyzm !! - ale moze to nie
            fanatyzm tylko determinacja

            - łatwiej znoszę fanatyczna walkę z komunizmem niz fanatyczna walkę z
            agnostykiem czy ateistą - coś w tym jest ??!!

            ....pozdrowienia

            .."...stawiać znak równości między fanatyzmem a mieczem (choćby słowa) w ręku"

            -to jest interesujace - temat na długa rozmowę !!!!

            ...jeszcze raz pozdro.....julek
            • no-surprises Re: Od bezniespodzianka :)) 07.03.05, 11:31
              Cieszę się, że się zrozumieliśmy.
              Pozdrawiam.
            • mani1 Re: Od bezniespodzianka :)) 07.03.05, 14:04
              wiesz Julek jednak są sprawy, co do których mamy podobne zdania ;-)
              • jarmulka Re: uczone uczonych rozmowy 07.03.05, 21:04
                Na dobry poczatek nalezaloby szanowni mielczanie sprecyzowac co to takiego jest
                ten fanatyzm wogole a religiny w szczegolnosci.Tak wiec "Fanatyzm (od
                łacińskiego "natchniony', "zagorzały"), zjawisko społeczne i postawa społeczna
                (religijna, ideologiczna, polityczna) przejawiające się w ślepiej wierze w
                przyjęte poglądy w tym i religijne...
                Popieluszko jak wiekszosc "natchnionych ideologicznie" byl awanturnikiem
                politycznym odzianym w sutanne a idac waszym tokiem rozumowania to fanatyzm
                Popieluszki ma ten sam wymiar co i Piotrowskiego.Kazdy z nich zrobil albo robil
                cos o slusznosci czego byl przekonany.A tak na marginesie "fanatyzm " jest
                pojeciem nie rzecza panowie "uczeni".Milego popoludnia.
                • no-surprises Re: uczone uczonych rozmowy 08.03.05, 10:09
                  Polecam słownik poprawnej polszczyzny. Potem możemy rozmawiać.
                  Rozumiem wszakże, iż oddalenie od kraju ma swoje konsekwencje.
                  I skąd ci uczeni? Czy ktoś tutaj uzurpuje sobie prawo do naukowych wywodów?
                  Rozmawiamy czyli wymieniamy myśli. Sądzż, że przy mninimum dobrej woli da się
                  to zauważyć.
                  • jarmulka Re: uczone uczonych rozmowy no- 08.03.05, 13:09
                    Nie da sie zauwazyc.Widac natomiast szczegolna megalomanie w doborze tematow i
                    kreowanie wypowiedzi do rangi naukowych wywodow.Ot takie sobie bajdurzenie bez
                    skladu i ladu.Na przyszlosc pisz na temat albo nie pisz wcale,bo te kilka
                    Twoich zdan to atak personalny,zreszta bez niespodzianek.
                    • no-surprises Rozumiem, że to do mnie 08.03.05, 22:47
                      > Nie da sie zauwazyc.Widac natomiast szczegolna megalomanie w doborze tematow
                      > i kreowanie wypowiedzi do rangi naukowych wywodow.

                      Proszę o przykłady.

                      > Ot takie sobie bajdurzenie bez
                      > skladu i ladu.Na przyszlosc pisz na temat albo nie pisz wcale,bo te kilka
                      > Twoich zdan to atak personalny,zreszta bez niespodzianek.

                      Dobrze, że jest tu ktoś, kto kulturalnie i taktownie zwróci człowiekowi uwagę
                      na to, gdzie jego miejsce.

                      Może zamilknę więc, wolę karmić swą manię wielkości, żeby mi przy takim tuzie
                      intelektu nie zmarniała.
                • jul.s -do jarmulki -Re: uczone uczonych rozmowy 08.03.05, 10:35
                  -piszesz-
                  > Popieluszko jak wiekszosc "natchnionych ideologicznie" byl awanturnikiem
                  > politycznym odzianym w sutanne.. > - dość ryzykowne
                  >.. a idac waszym tokiem rozumowania to fanatyzm
                  > Popieluszki ma ten sam wymiar co i Piotrowskiego.Kazdy z nich zrobil albo
                  robil cos o slusznosci czego byl przekonany

                  ...nie chciał bym , by mi przypisywano stawianie na równi Popiełuszki z
                  Piotrowskim

                  .. fanatyzm to jednak też metoda , poziom intelektualny
                  i w drugiej kolejności ,jednak cel !!!!

                  pozdrawiam
                  • jarmulka Re: uczone uczonych rozmowy - jul 08.03.05, 23:10
                    Jako jedyny nie rzuciles mi sie do gardla za dosc radykalne podejscie do
                    tematu.Upieram sie ze jesli uznac Popieluszke za fanatyka ogarnietego pasja
                    zbawiania swiata albo uwolnienia go od czerwonej zarazy to Piotrowski mial
                    doladnie takie same prawa by fanatycznie przeciwstawiac sie zagladzie systemu w
                    ktorym czul sie jak ryba w wodzie.Tak wiec pomjajac aspekt moralny (zabawne
                    slowo) sa sobie rowni.Kazdy z nich dazyl do zniszczenia
                    przeciwnika ,dysponowali jedynie roznymi mozliwosciam.Nie sadze by fanatyzm byl
                    metoda,jest conajwyzej wykorzystywany jako srodek do osiagniecia celu.
    • gslawik Re: czy są wśród nas fanatycy religijni? 08.03.05, 21:37
      hmmm
      tak jak przypuszczałęm - temat dość gorący, choć nie obyło sie kilku wycieczek
      osobistych...
      Jarmułka - temat nie ma nic wspólnego z megalomanią - sprawdź co oznacza to
      słowo. Tak jak nie raz podkreślałem - chodzi nie o blablaninę, ale o wymianę
      myśli, poglądów. To miłe dowiedzieć się co inni myślą na jakiś temat. Poza tym -
      wypowiedzi z forum są świetnym materiałem badawczym.

      Co do samego tematu - od dawna zastanawiam się z czego wynika fanatyzm - np
      religijny. Czy pewne jednostki są bardziej podatne na "sfanatyzmowanie" niż
      inne, czy to oddziaływanie grupy, czy predyspozycje osobowościowe...
      takie tam moje zastanawiania się... bo teorii na ten temat jest cała fura. W
      socjologii, psychologii społecznej, klinicznej i stosowanej.
      Pozdrawiam
      • jarmulka Re: czy są wśród nas fanatycy religijni? qslawik 08.03.05, 22:52
        • jul.s Re: czy są wśród nas fanatycy religijni? qslawik 09.03.05, 10:17

          ......właśnie .....

          ...kto może być fanatykiem a kto będzie z determinacją wałczył -ale jak ? czy
          mieczem czy słowem ? -

          ...jeżeli ktoś wierzy że w dyskusji , rozmowie ,sporze intelektualnym można
          wszystko wyjaśnić bez użycia siły nie będzie nigdy mógł być nazwany fanatykiem

          ...to jest chyba "to"

          ...dlatego chyba bardziej podatni na przyjęcie postaw fanatycznych są ludzie o
          średnio niskim poziomie intelektualnym .

          ......pozdrawiam julek ..

          • gslawik Re: czy są wśród nas fanatycy religijni? qslawik 23.03.05, 15:15
            Julek
            Dzięki za te słowa, krzepią i dają nadzieję, bo jednak mimo, że mnóstow głupców
            nas otacza, to jednak ludzie inteligentni i mądrzy też są między nimi. Dlatego
            jakaś nadzieja jest dla nas...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka