o00
30.01.07, 13:37
Dzień po dniu radni Ostrowa Wielkopolskiego protestowali.
Jednego dnia przeciw województwu w Kaliszu, bo: "tylko przynależność do
silnego województwa może spowodować rozwój regionu" (rozumiem, że silne to to
ze stolicą w Poznaniu).
www.rc.fm/informacje/?id_informacje=19892
Następnego dnia zaprotestowali przeciwko działaniom władz tego silnego
województwa w Poznaniu, które znowu ich olało, bo: "marszałek [silnego
województwa] dba tylko o okolice Poznania".
www.rc.fm/informacje/?id_informacje=19901
Czy ktoś z ostrowian mógłby mi tę ostrowską schizofrenię wytłumaczyć?