Dodaj do ulubionych

"efekt siodemkowy"

03.06.11, 15:39
Mam tu na myśli efekt spóźnienia, opóźnienia, zwłoki, w przypadku cyfry 7 w portrecie numerologicznym. Taka liczba daje bardzo ciekawe doświadczenie, opierające się na retardacji pewnych zdarzeń. Tzn. to co my robimy tu i teraz, tu i teraz nie zostanie zrealizowane, ale spełni się dopiero po jakimś czasie. Byc może właśnie wtedy, gdy już od swoich planów odejdziemy czy z nich zrezygnujemy. I im bardziej spodziewaliśmy się czy oczekiwaliśmy tego wcześniej, tym mocniej uderzy w nas później. To jest trochę takie wysyłanie energii nie w próżnię, można to określić jako efekt bumerangu, co przy 7 jest dosyć często spotykane. Istnieje jakaś fachowa nazwa na to zjawisko?
Obserwuj wątek
    • janus50 Re: "efekt siodemkowy" 03.06.11, 17:24
      Witaj
      Ja jestem w drugim cyklu siedem i też siódemką z dnia urodzenia i nie mogę potwierdzić tego o czym piszesz, jak również nigdy się z czymś takim u osób siódemkowych nie spotkałem.
      Pozdrawiam
      • elle666 Re: "efekt siodemkowy" 08.06.11, 23:51
        a ja jestem 7 z drogi życia i z dnia urodzenia i całe życie spotykam się z czymś takim
        • doniaka Re: "efekt siodemkowy" 30.09.11, 00:41
          Witam Kochane 7 smile, i Ciebie Drogi Januszu smile

          Kto ich nie ma to nie wie o czym mowa? Cała prawda w powyższych wypowiedziach.
          Z mojego doświadczenia wynika, że w zależności też od "podliczby" i znaku horoskopu efekt ten występuje z całą swoją siłą. Zauważyłam, że 7 z podliczby 34 mają łatwiej, najgorzej z 25 i 16. Chociaż 16 są takie do celu po trupach.
          Efekt tzw. Bumerangu najbardziej realizuje się u 7 z podliczby 25.
          U mnie na 100 procent,
          Serdecznie pozdrawiam,
          D'Anusia
          • janus50 Re: "efekt siodemkowy" 30.09.11, 14:57
            Witaj Anuto Droga!
            Ja jestem z dnia urodzenia 25 no i siłą rzeczy w drugim cyklu, który za dwa lata się kończy. A więc nomen omen od 25 lat pod siódemką z 25. Jeśli założeniem jest powtarzanie jakiś doświadczeń, to w gruncie rzeczy powtórce podlega aspekt domu rodzinnego i rodziny, co dzieje się od 8 lat. Jednak nie ma to oddziaływania negatywnego, dla mnie jest radością smile
            Pozdrowionka serdeczne!
      • joooooooana Re: "efekt siodemkowy" 01.09.11, 21:55
        janus50 napisał:

        > Witaj
        > Ja jestem w drugim cyklu siedem i też siódemką z dnia urodzenia i nie mogę potw
        > ierdzić tego o czym piszesz, jak również nigdy się z czymś takim u osób siódemk
        > owych nie spotkałem.
        > Pozdrawiam

        niestety ja nazbyt często.
    • ruddhi Re: "efekt siodemkowy" 09.06.11, 10:46
      joooooooana :
      Efekt bumerangu , o którym piszesz bardziej kojarzy mi się z prawem karmy, gdzie karma oznacza zamierzone działanie (może być korzystne lub szkodliwe), które stanowi przyczynę i które przyniesie określony skutek.
      " W kontekscie buddyzmu japońskiego karma jest klasyfikowana też jako: Doji no Inga (jap.) – przyczyna i skutek w tym samym czasie; Iji no Inga – przyczyna w innym czasie niż skutek; Inshokadai – mała przyczyna i rozległy skutek (im dłuższy upływ czasu pomiędzy przyczyną a skutkiem, tym większy skutek)."- zaczerpnięte z wikipedii.
      Pozdrawiamsmile
      • alte_seele Re: "efekt siodemkowy" 09.06.11, 14:11

        ja jeszcze dodam, że efektu bumerangu może doświadczać właściwie każda osoba, nie tylko ta, której portret numerologiczny nasycony jest siódemkami..
    • instalar Re: "efekt siodemkowy" 18.06.11, 07:15
      Witam.
      Ciekawe zjawisko, ja się z czymś takim nie spotkałam.
      Natomiast mam coś takiego, że brak mi mobilizacji, brak siły do działania. Ale ja nie mam 7 mek smile
    • baktejra Re: "efekt siodemkowy" 28.06.11, 00:15
      Ja jestem 7 z dnia ur., miesiąca i wibracji własnych od bierzmowania. I moje życie jest bardzo ciężkie, niestabilne, frustrujące i niespokojne. Efekt siódemkowy podciągnęłabym pod ogólną tendencję: "nie mam tego, czego chcę". Potem to może przychodzi. Może to przez oderwanie od rzeczywistości? A Janus pisał w analizie : "szczęście samo przychodzi, gdy się za nim goni - ucieka". Takie moje zmęczone przemyślenia...
      • joooooooana Re: "efekt siodemkowy" 01.09.11, 22:02
        Przechodzi wtedy gdy mija nam chęć do tego, by to chcieć.
        I to nie jest tak, ze gdy przychodzi to my sie cieszymy, a raczej tym nużymy, bo przepracowaliosmy to w sordku, mimo ze tego nigdy nie doświadczyliśmy. Chodzi tez o bogate zycie wewnętrzne.
        Mam 7 w pierwszym punkcie zwrotnym i niestety daje mi ona same negatywy, jeżeli chodzi o doznania. Opóźnia je, rozstraja, rozprasza doznania. nadmiernie rozwija mnie w sordku, co powoduje dysonans miedzy mna a swiatem zewn.
        • janus50 Re: "efekt siodemkowy" 02.09.11, 01:30
          joooooooana napisała:

          > Przechodzi wtedy gdy mija nam chęć do tego, by to chcieć.
          > I to nie jest tak, ze gdy przychodzi to my sie cieszymy, a raczej tym nużymy, b
          > o przepracowaliosmy to w sordku, mimo ze tego nigdy nie doświadczyliśmy. Chodzi
          > tez o bogate zycie wewnętrzne.
          > Mam 7 w pierwszym punkcie zwrotnym i niestety daje mi ona same negatywy, jeżeli
          > chodzi o doznania. Opóźnia je, rozstraja, rozprasza doznania. nadmiernie rozwi
          > ja mnie w sordku, co powoduje dysonans miedzy mna a swiatem zewn.

          Problem w tym, że PZ dotyczy okoliczności zewnętrznych a nie wewnętrznych
    • esensja89 Re: "efekt siodemkowy" 20.01.12, 21:43
      hmmm... a może to zjawisko nazwać czymś na wzór prawa przyciągania? Przychodzi najczęściej wtedy kiedy o tym pozornie zapomnieliśmy, emocje opadły, bądź nie jest to nam do końca aż tak bardzo... potrzebne? wink z perspektywy czasu dostrzegam, że u mnie tak właśnie się dzieje... szczególnie w przypadku spotykanych osób, nawet na chwilę, czasem mam intuicję, że pewne drogi się kiedyś zejdą i pewne osoby spotkam i rzeczywiście w najmniej oczekiwanym momencie się pojawiają.... czasem po latach bez kontaktu wink podobnie jest w przypadku rzeczy materialnych...
      też jestem nałożona wibracją siódemki- bardzo ciekawe było to określenie z próżnią. Też czasem mam wrażenie, że to wszystko, praca w danym kierunku, a czasem pragnienia pojawiają się zmaterializowane/widoczne po jakimś czasie... gdy już odczujemy jakiś ból, albo kompletnie opadła nam cierpliwość, a nawet zaniechaliśmy tego. To tak jakbyśmy byli trochę magami przyszłości wink to co teraz zasiejesz, wyda plon za jakiś czas... nie wiesz kiedy, ale wyda wink albo wpierw musisz otrzymać kilka kopniaków, żeby otrzymać to, co chcesz... coś za coś, żeby równowaga w przyrodzie była zachowana wink
      • carolina-8 Re: "efekt siodemkowy" 04.03.12, 19:01
        Tak przemyślałam sobie ten efekt siódemkowy i coś w tym jest...
        Dopiero od 5 lat jestem w szczycie 7/16, który u mnie potrwa jeszcze 13 lat (następny szczyt też 7/16) w tym szczycie, ale czarne szczyty tez mam obłożone siódemkami..i wszystko w życiu późno dostaję.
        Zawsze myślałam,że to Saturn tak działa u mnie (koziorożec II dekada), którego domeną jest ponoć opóźnianie wszystkiego, spowalnianie ..podobno nie tyle złośliwie, co po to - aby potem oczekiwany rezultat był perfekcyjny! ..i teraz nie wiem czy to Saturn czy ta siódemka tak u mnie działa smile
        Nauczyłam się już cierpliwie czekać na pewne rzeczy, ale na początku było mi się trudno z tym pogodzić, widząc jak inni łatwo wszystko osiągają..ale jak widzę, że to na co czekałam jest potem takie wyśmienite, to warto czekać.
        Generalnie dostaję w życiu to o czym marze, ale muszę baaaardzo długo na to czekać, i to bez założonych rąk-tylko własną pracą, wysiłkiem..
        Teraz jeszcze chciałabym aby ta prawidłowość spełniła się jeszcze w jednej dziedzinie życia, i już byłyby wypas smile
        • doniaka Re: "efekt siodemkowy" 06.03.12, 14:18
          Witam serdecznie smile

          I, dziękuję też serdecznie za te słowa. Słowa otuchy smile

          > Zawsze myślałam,że to Saturn tak działa u mnie (koziorożec II dekada), którego
          > domeną jest ponoć opóźnianie wszystkiego, spowalnianie ..podobno nie tyle złośl
          > iwie, co po to - aby potem oczekiwany rezultat był perfekcyjny!

          pozdrawiam,
          7/25
          Saturn w opozycji do Asc.

          • carolina-8 Re: "efekt siodemkowy" 06.03.12, 14:58
            Doniaka, bo ja się nie znam na astrologi, wiem tyle,że Satut odpowiada znakowi koziorożec...
            Wiec nie wiem,czym Cię podniosłam na duchu..
            A ty piszesz,że Twój jest w pozycji do Asc, jak u siebie mam to sprawdzić ?
            Bo znalazłam jakiś program astrologiczny i podając dokładną datą z godziną urodzenia, wyszło mi,ze Saturn jest u mnie w Pannie w VII domu..chyba tak jakoś smile
            • doniaka Re: "efekt siodemkowy" 06.03.12, 15:28
              Witaj Carolino smile
              Ja się ciut znam na astrologii. Podaj mi datę ur. miejsce i godzinę. Najlepiej na prive - doniaka@gazeta.pl

              Poprawiłaś mi nastrój stwierdzeniem, że efekt "siódemkowy" , czyli tzw. efekt bumerangu, to nie złośliwość losu, tylko, że rezultat będzie perfekcyjny.
              A słowo ciałem się stało! Amen! smile

              Pozdrawiam i do miłego usłyszenia smile
              • carolina-8 Re: "efekt siodemkowy" 06.03.12, 18:20
                Bo u mnie się to sprawdza..mało tego, potem jak już coś się dzieje - to w tempie błyskawicznym, jakby w przyśpieszonym czasie..może nadrabia to zahamowanie długoletnie smile

                Doniaka, e-maila wysłałam,

                pozdrawiam serdecznie!
                • doniaka Re: "efekt siodemkowy" 06.03.12, 18:49
                  U mnie jednak los wymusza cierpliwość. Może będę długowieczna, hihi ponieważ 7/25 drugą połowę życia ma podobno lepszą. Jeszcze nie widzę i nie czuję.

                  Moja mama jest ur. 7/16 .
                  Nie miała wcześniej żadnych trudności w życiu, pod względem finansów, miłości i zdrowia.
                  Teraz ma 82 lata i ciut zdrowie wali i ta samotność.
                  Daj Boże mi doczekać takiego pięknego wieku w takim zdrowiu i materii.

                  Pozdrowionka smile

                  • baktejra Re: "efekt siodemkowy" 20.03.12, 16:32
                    A np. taka sytuacja - zostawiłam sobie ładne puste pudełko po czymś. Stało, stało, nie wiedziałam do czego je użyć. Wreszcie wyrzuciłam do kosza i dopiero wtedy pojawiła się myśl do czego je użyć! Może to śmieszny przykład, ale tak mnie zadziwił, że zastanawiam się nad jego mechanizmem. Może chodzi o dystans, nie przywiązywanie się, nie uzależnianie od rzeczy, potrzeb, itp? Bo jak się za bardzo czegoś chce, to nie przychodzi?

                    Dziewczyny u mnie Saturn w I domu - daje w kość. Ale na szczęscie w opozycji do Wenus w VII domu, tzn. jak "popracuję" powinno być weselej.

                    Pozdrawiam
                    • elle666 Re: "efekt siodemkowy" 20.03.12, 19:53
                      Tak, tak, mam to samo, przy czym dotyczy to rzeczy błahych (jak Twoje pudełko), jak i zasadniczych (dziś już wiem np., jakie powinnam była wybrać studia i zawód, w którym świetnie bym się spełniała, niestety jest juz za późno). koszmar. u mnie saturn w VII domu, to zdaje się opóxnia związki i to się sprawdza w 100%

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka