Dodaj do ulubionych

Schemat życia

07.11.17, 11:36
Moja data urodzenia 7.03.1956. Tak się układało, że stabilizację i poziom materialny uzyskiwałem, gdy zatrudniałem się niezgodnie ze swoimi talentami i umiejętnościami. To, co było moją pasją robiłem po pracy, w czasie wolnym, ale mimo to uzyskiwałem uznanie i pieniądze. Gdy próbowałem utrzymywać się z tego mojego życiowego powołania, to za każdym razem dostawałem od życia po łapach we wszystkich sferach życia włącznie ze zdrowiem, życiem rodzinnym i finansami. Czy ten schemat ulegnie jeszcze zmianie?
Obserwuj wątek
    • teresa.numerolog Re: Schemat życia 07.11.17, 12:22
      Parasolu100, trafna diagnoza to połowa sukcesu smile
      Dał Pan radę uchwycić i nazwać/opisać schemat, który prawdopodobnie dotyczy nie tylko Pana sfery zawodowej/finansowej...

      W Pana dacie urodzenia występują bowiem m.in. bardzo silnie zaznaczone tendencje numerologiczne do potrzeby podążania w różnych sferach życia dwiema ścieżkami, „dwutorowo”, itp.
      Tendencje te w Pana dacie urodzenia występują nie tylko w aspekcie pozytywnym czy neutralnym, stąd – być może między innymi – życie dawało po łapkach w przypadku podążania jedną ścieżką.

      Czyli proponuję cieszyć się z odkrycia schematu i – w miarę możliwości – do końca życia podążać dwiema ścieżkami w różnych sferach życia...

      Pozdrawiam smile
      Teresa

      • parasol100 Re: Schemat życia 08.11.17, 15:50
        Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Czekałem z podziękowaniami, bo po Pani odpowiedzi sprawy ostro i w ciągu jednego dnia ruszyły do przodu, jakby wysłała Pani do mnie kłębek energii, co by potwierdzało, że liczby mają moc. Czekałem co z tego wyniknie. Pojawiła się propozycja pracy, a dziś o 15 zaniosłem cv i rozmawiałem z pracodawcą, który ma dać odpowiedź w ciągu tygodnia. Jeżeli to nie wykroczy poza zasady forum to mam jeszcze pytanie czy mam szansę na tę pracę, czy szukać czegoś innego i na co mam teraz uważać?
        • teresa.numerolog Re: Schemat życia 09.11.17, 09:42
          Parasolu100, Pana pytanie „czy mam szansę na tę pracę” bardziej kwalifikuje się do Kart. W Numerologii nie wychwyci się bowiem tych niuansów, które potrafią wychwycić Karty, np.:
          ... niuansów dotyczących powiązania Pana (Pana daty urodzenia) z ew. pracodawcą i jednocześnie z konkurentami w staraniach/walce o „tę” pracę,
          … i/lub niuansów dotyczących wpływu „tej” pracy na drobne elementy w pozostałych sferach Pana życia,
          … i/lub niuansów dotyczących emocji i opinii/ocen towarzyszących pracodawcy/Panu przy zatrudnieniu/niezatrudnieniu Pana,
          … i/lub niuansów dotyczących specyfiki ewentualnych (w przypadku zatrudnienia) relacji szef/Pan,
          … i/lub niuansów dotyczących specyfiki firmy (przecież firma może za moment splajtować/zwalniać),
          … i/lub niuansów dotyczących specyfiki proponowanego zakresu obowiązków/praw, itp., itd. ...

          Wg Numerologii łatwiej o odpowiedź na pytanie „czy ta praca” byłaby dla Pana korzystna (dość korzystna, w miarę korzystna, itp., itd., bowiem żadna data kalendarzowa nie może być dla nikogo, niestety, w pełni korzystna...).
          Ale tu przydałyby się – oprócz dat 7.11.2017 i 8.11.2017 – data rejestracji firmy, daty urodzenia ew. szefów, zarys ewentualnego zakresu Pana obowiązków (bowiem nie każda data kalendarzowa może sprzyjać konkretnemu zakresowi obowiązków/praw).

          A teraz moje wnioski nt. „tej” pracy w oparciu tylko o trzy daty: 7.03.1956, 7.11.2017 i 8.11.2017
          … Każda z dwóch dat – 7.11.2017 i 8.11.2017, rozpatrywana ogólnie i rozpatrywana w szczegółach, może nie sprzyjać Pana dacie urodzenia.
          … Proponuję „szukać czegoś innego”...


          „I na co mam teraz uważać?”

          Proponuję uważać m.in. na tendencje numerologiczne:

          -
          • parasol100 Re: Schemat życia 09.11.17, 16:07
            Bardzo dziękuję za wyczerpującą diagnozę. Muszę to wszystko przemyśleć.
            W kontekście pracy mam pytanie, jaka data (daty) lub liczby - jeśli o nie tu chodzi - są dla mnie sprzyjające? W jakich dniach mogę załatwiać podobne sprawy urzędowe/zawodowe?
            • teresa.numerolog Re: Schemat życia 09.11.17, 16:36
              Parasolu100, to nie jest takie proste sad

              Nie można sugerować się żadną jakąkolwiek pojedynczą liczbą czy nawet jakimikolwiek kilkoma liczbami przypisanymi do jednej daty.
              Trzeba brać pod uwagę CAŁĄ datę (datę urodzenia/początku, innego rodzaju datę) z całą jej złożonością, czyli z wszystkimi „liczbami”, z uwzględnieniem powiązań/zależności/sprzeczności między tymi wszystkimi „liczbami”, z uwzględnieniem przewagi/nadmiaru jednych „liczb”
              i braku/niedoboru innych „liczb”, itd. [tu szerzej nt. daty urodzenia, ale sens tekstu generalnie dotyczy wszystkich dat: numerter.blogspot.com/2016/11/data-urodzenia-ktora-liczba-jest.html ]

              I tym bardziej nie można sugerować się żadną jakąkolwiek pojedynczą „liczbą” czy nawet jakimikolwiek kilkoma „liczbami” przypisanymi do jednej daty, jeśli chcemy „dobrać” z pozytywnym efektem jakąś datę (zawsze skomplikowaną) do daty urodzenia (zawsze skomplikowanej) sad

              Pozdrawiam,
              Teresa
              • parasol100 Re: Schemat życia 09.11.17, 20:29
                Jeżeli można to jeszcze bym zapytał o pewną sytuację minioną, bo mnie intryguje i wiąże się z tymi medycznymi przypadkami, o których pisze Pani na blogu. Mianowicie 4 listopada br. miałem w placówce medycznej dobrowolne profilaktyczne badanie. Po przebraniu się w strój do badania czekałem na wejście do gabinetu i przypadkowo usłyszałem z daleka jak pielęgniarka mówi do lekarza, że pacjent jest przestraszony. Zdążyłem pomyśleć zdziwiony (nie sądziłem, że jestem przestraszony), że to może o mnie mówi i w tej samej chwili oblała mnie wielka fala gorąca, a za nią druga, jakby ktoś we mnie nią chlusnął, po czym na krótką chwilę straciłem świadomość, nawet coś mi się śniło. Ocknąłem się na półleżąc na krześle, dziw, że nie spadłem. Gdy po chwili weszła po mnie pielęgniarka od razu zauważyła, że jestem spocony jak mysz. Ale gdy doszedłem do stołu zabiegowego wszystko było ok. i lekarze (dwóch) przystąpili do badania, zapytali tylko czy nie choruję na cukrzycę. Badanie przebiegło bez zakłóceń, nic nie wykazało. Dodam, że miałem sprzeczne myśli co do badania, chciałem zrezygnować, ale skoro się zapisałem to się zmusiłem, by iść. Opowiedziałem zdarzenie kilku osobom, jedna z nich powiedziała, że wybrałem się na badanie podczas pełni księżyca, stąd tego typu niespodzianka. Gdy dziś myślę o tym zdarzeniu mam wrażenie, że to nie był przypadek, że ktoś/coś chciał mi coś powiedzieć/uświadomić albo przekazać/przypomnieć o sobie. Pani Tereso, co to było? Czy można zrozumieć to nagłe zasłabnięcie/utratę świadomości/omdlenie w oparciu o podaną datę?
                • teresa.numerolog Re: Schemat życia 09.11.17, 22:39
                  Faktycznie 4.11.2017 r. przypadała rano pełnia Księżyca...

                  Data 4.11.2017 mogła nie sprzyjać jakikolwiek badaniom i mogła nie sprzyjać Pana dacie urodzenia: mogła nie sprzyjać rozpatrywana ogólnie i mogła nie sprzyjać rozpatrywana w szczegółach (w szczegółach → głównie z uwagi na tendencje do nadmiaru tajemnic + z uwagi na tendencje do przewagi słów i manipulacji nad konkretami + z uwagi na tendencje do problemów w relacjach społecznych).

                  W przypadku tendencji występujących w Pana dacie urodzenia → to że profilaktyczne badanie wykonane w krótkim czasie przez dwóch lekarzy „nic nie wykazało”, to specjalnie mnie nie dziwi. Bardziej zdziwiłaby mnie sytuacja, gdyby 4.11.2017 r. postawiono trafną diagnozę.
                  Na blogu napisałam m.in., że w przypadku podobnych tendencji, jak tendencje występujące w Pana dacie urodzenia, dolegliwości/choroby wcale nie muszą być poważne, mogą być nawet błahe, ale droga dochodzenia do trafnej diagnozy nie powinna być „drogą na skróty”, bo najprawdopodobniej nie będzie łatwa i krótka, bo najprawdopodobniej będą na niej tajemnice(→!), pomyłki (w tym typu: „2+2=5”), opóźnienia, innego rodzaju komplikacje, itp.
                  Dlatego to nie profilaktyczne badania i to nie przypadkowa placówka medyczna, tylko kilkakrotnie powtarzane poważne specjalistyczne badania, + tyko kilkakrotnie powtarzane badania przy pomocy różnej poważnej aparatury, + tylko co najmniej dwie bardzo poważne kliniki z co najmniej dwoma bardzo poważnymi autorytetami, mogą „w sumie” dać szansę na postawienie prawidłowej diagnozy. A jak napisałam na początku naszej korespondencji: „trafna diagnoza to połowa sukcesu smile

                  Parasolu100, proponuję bardzo staranną diagnostykę zacząć np. od badania krążenia płynów w organizmie (w tym m.in. w głowie) i/lub od badań w obrębie głowy i/lub od tematu hormonów (na styku ze sferą psychiczną) i/lub od badań z zakresu neurologii i/lub od profesjonalnych badań w kierunku cukrzycy.

                  Życzę wytrwałości i skuteczności w diagnozowaniu
                  oraz – oczywiście – zdrowia!

                  • parasol100 Re: Schemat życia 10.11.17, 10:49
                    Podchodzę poważnie do ekspertyzy/diagnozy numerologicznej i wdrażam badania wg wskazówek, choć teoretycznie „nic mi zbytnio nie jest”. Ale wszystko tkwi w szczegółach, nieraz niezauważonych jak Pani uzmysławia. Dopiero teraz przyszło mi do głowy właściwe określenie dotyczące sytuacji na badaniu: zostałem odłączony od prądu na krótką chwilę.
                    Pani Tereso, jakie kolory wg numerologii mi sprzyjają?
                    • teresa.numerolog Re: Schemat życia 10.11.17, 15:50
                      Parasolu100, ten temat jest mi obcy...
                      Proponuję nieco poeksperymentować w oparciu o Pana dużą intuicję smile
                      • parasol100 Re: Schemat życia 11.11.17, 13:22
                        Intuicja?! Gdybym potrafił odkryć kiedy do mnie przemawia, to bym miał wszystko pod kontrolą. Co do kolorów to pytałem, gdyż zauważyłem, że otaczam się kolorami, których unikałem przez większą część życia. Pół roku temu otrzymałem w prezencie granatową (z elementami białego i czerwonego koloru) - koszulkę sportową z nadrukiem 12, która stała się jedną z ulubionych i w której często chodzę, nieraz na przekór konwenansom, bo się dobrze w niej czuję. Podobnie jest z żółtym t-shirtem - niby niedostosowany do mojego wieku, ale jakoś dziwnie intuicyjnie pasujący, jakby dodawał mi mocy.
                        Ten nr 12 na koszulce może mi sprzyjać? Zauważyła Pani, że w dzisiejszej dacie, 11.11 jest dużo jedynek? Coś to oznacza?
                        Pani Tereso, gość jest z początku jak złoto, a później zaczyna ciążyć jak żelazo… Po trochę jestem tym gościem, więc żeby nie nadużywać Pani humoru, kończę ten wątek. Wszystkiego dobrego i pogody ducha w następnych dniach i zawsze.
                        • teresa.numerolog Re: Schemat życia 11.11.17, 13:30
                          Parasolu100, również życzę Wszystkiego Dobrego smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka