usianka
02.01.06, 11:58
Witajcie.
Mam problem z pachirą stojacą w "salonie". Mamy ją od jakichs 4 miesiecy.
Jest duza (w tej chwili prawie 2 m). Wszystko bylo super, pieknie wypuszczala
liscie, zreszta nadal wypuszcza, ale starsze liscie bledną i opadają.
Najpierw robia sie jasnozielone, żóltawe, potem brazowieją i opadają.
Podlewam ją raz w tygodniu - do tej pory jej to odpowiadalo. Strasznie sie
przezedzila biedulka :( Dwa tygodnie temu w desperacji przesadzilismy ją -
obejrzelismy ziemie, korzenie - nic podejrzanego, nie jest ani przesuszona
ani przelana. Raz czy 2 prysnelam ją srodkiem przeciwgrzybiczym, bo
zauwazylam jakies plamki na 2-3 lisciach - nie pomoglo ani nie zaszkodzilo
(chyba :|). Ostatnie podejrzenie - za malo swiatla. Stoi w poludniowym pokoju
(okno na balkon) w odleglosci 4 m od okna. Gdy bylo slonecznie swiatla miala
sporo - grudzien byl tragiczny pod tym wzgledem i teraz juz tylko w tym
upatruje sie przyczyny zrzucania lisci. Jak sądzicie? Czy to wina niedoboru
swiatla? Jak tylko rozbierzemy choinke pachirka powedruje pod same drzwi
balkonowe - niestety, niedaleko jest grzejnik - czy to nie zaszkodzi?. Czekam
na Wasze rady - co robić ?