rawe
18.12.06, 12:30
kupilam hibiscusa, on sobie wpierw wegetował, potem zaczął chorować. dodam ze tak jak fiołki i alpejskie i azalie, hibiscusy mnie nie lubia... nie wiem co mu jest. cały czas wypuszcza nowe pąki, ale kiedy dorastają do wielkości ziarnka groszku czarnieją i opadają, ale to jeszcze nie jest problem, gorsze jest to co się dzieje z liścmi - one żółkną, tak plamkowato, nazwijmy to.. podejrzewałam u niego przedziorka, bo po tym jak go kupiłam (hibiscusa)to pojawił się na storczyku (przędziorek). a wiec zaczęłam akcję pryskania, z tym że dziś zaglądając w podstawkę zobaczyłam takie małe białe coś co było (już nie zyje)raczej długawe, białe, miało chyba dużo nózek czyli cos w rodzają zminiaturyzowanej, wybielonej stonogi, powiedzmy i jeszcze drugie coś jakby pchełkę, te białą, ktore siedziało na dnie doniczkiale zanim zdążyłam sie przyjrzec to juz się zmyło.. a wiec opryskałam kwiatki raz kolejny, szczególnie podstawki i dna doniczek bo pajęczynkę tez tam odkryłam, wychodziła ona z dziurki odpływowej doniczki. co mogłabym jeszcze napisać to nie wiem, ale wiem ze hibiskus jak cos sie nie zmieni to długo nie pożyje... ma ktoś jakieś pomysły jak go uratować i co to w ogóle może być?